Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję w pobliżu poziomu 4,0500. Kurs USD/PLN natomiast zdołał wczoraj wybronić minima z końca maja na poziomie 3,2500 i rano znajdował się w okolicach 3,2900. Dziś z kraju napłyną dane o inflacji bazowej, nie powinny mieć one jednak znaczenia dla przebiegu sesji. Nastroje w regionie, pomimo poprawy sentymentu, wciąż pozostają niepewne, co nie pozwala na silniejsze umocnienie złotego. Dowodem niepewności mogą być ostatnie niezbyt udane aukcje obligacji rządowych w regionie. Oferta zazwyczaj jest zmniejszana ze względu na zbyt wysokie oprocentowanie wymagane przez inwestorów. W czasie wczorajszej aukcji w Rumunii rząd zdołał sprzedać zaledwie 25% bonów skarbowych. Źródłem niepewności na krajowym rynku jest ostateczny wynik wyborów prezydenckich, jaki poznamy 3 lipca. Do tego czasu inwestorzy będą śledzić sondaże popularności przed drugą turą wyborów. W obecnym momencie rynki wciąż wierzą w zwycięstwo obecnego lidera rankingów, B. Komorowskiego, jednak jego niewielka przewaga po pierwszej turze, rodzi niepewność, co do ostatecznego wyniku wyborów. W momencie, w którym szala zaczęłaby się przechylać na stronę J. Kaczyńskiego, rynki mogą zacząć rewidować swoje oczekiwania, co z kolei może mieć negatywny wpływ na polskie rynek walutowy. Istnieje bowiem obawa, iż J. Kaczyński może, korzystając z przysługującego prezydentowi prawa weta, blokować proponowane przez rząd reformy, w tym również konieczną reformę finansów publicznych. Wczoraj kurs EUR/USD przebił linię krótkoterminowego trendu wzrostowego, która rysowała się w jego notowaniach od ponad 10 dni. Tym samym potencjał wartości euro względem dolara w perspektywie najbliższych sesji nieco się zmniejszył. Najbliższe istotne wsparcie, którego ewentualne pokonanie mogłoby dać impuls do większej zniżki, usytuowane jest w pobliżu 1,2250. Negatywnie na notowania euro mógł wczoraj wpłynąć komunikat agencji S&P. W opinii analityków tej instytucji hiszpańskich pożyczkodawców mogą czekać trudne lata. Choć przy silnej tendencji wzrostowej doniesienia na temat sytuacji w Hiszpanii nie miały zbyt dużego wpływu na wartość europejskiej waluty, to jednak teraz, kiedy tendencja ta nie jest już tak zdecydowana, będą na nią prawdopodobnie oddziaływać. Dzisiaj o krótkoterminowych losach eurodolara może zadecydować odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Co prawda przedstawiony w minionym tygodniu z tego samego kraju indeks ZEW, który wypadł bardzo słabo, nie wpłynął zbyt silnie na kurs EUR/USD, jednak w przypadku dzisiejszej publikacji powinno być inaczej. Po pierwsze indeks Ifo jest z większą uwagą śledzony przez inwestorów niż ZEW, a po drugie w notowaniach eurodolara nie ma już tak silnego krótkoterminowego trendu, który mógłby być kontynuowany bez względu na doniesienia rynkowe. O dobry odczyt wskaźnika Ifo może być dość trudno, jednak po części fakt ten został już zdyskontowany po bardzo słabym wyniku indeksu ZEW. Oprócz publikacji z Niemiec, nie poznamy dzisiaj zbyt wiele istotnych publikacji z największych gospodarek. Warto zwrócić uwagę jedynie na sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA, która zostanie przedstawiona o godz. 16.00. Jutro uwagę inwestorów skupiać będzie komunikat po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bony skarbowe,
dolar,
euro,
eurodolar,
europejska waluta,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
Hiszpania,
indeks Ifo,
inflacja bazowa,
notowania euro,
obligacje rządowe,
Rumunia,
rynek walutowy,
rynek wtórny,
umocnienie złotego,
usdpln,
ZEW |
Złoty umacniał się wczoraj, a notowania EUR/PLN zeszły w okolice 4,0150. Początek dzisiejszej sesji przyniósł zniżkę o kolejny grosz aż do poziomu 4,0055. Kurs euro względem złotego nieuchronnie zbliża się w kierunku psychologicznej bariery 4,0000. Za nami kolejna udana aukcja polskiego długu ? w poniedziałek Ministerstwo Finansów zaoferowało 52-tygodniowe bony skarbowe o łącznej wartości nominalnej 638 mln zł, popyt natomiast wyniósł niemal 4 mld zł. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również roczne papiery dłużne sprzedane wczoraj przez rząd Rumunii. Popyt wyniósł 6 mld RON przy ofercie o łącznej wartości 2,4 mld RON. Popyt na polskie papiery wydaje się jednak bardziej stabilny. Euforia wokół Rumunii wynika bowiem z ustabilizowania się sytuacji politycznej w tym kraju, co z kolei odblokowało reformy konieczne do przeprowadzenia w celu otrzymywania na bieżąco pomocy z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zainteresowanie polskimi papierami dłużnymi jest natomiast efektem dobrej kondycji gospodarczej naszej gospodarki. Zdaniem banku Goldman Sachs Polska będzie pierwszym krajem w Europie Środkowo ? Wschodniej, który zacznie podnosić w tym roku stopy procentowe. Podejście do polityki pieniężnej władz monetarnych poszczególnych krajów wskazuje na zróżnicowanie gospodarcze naszego regionu. Tak jak w przypadku Polski zaczyna się już wspominać o podwyżkach kosztu pieniądza, w przypadku Węgier czy Rosji oczekuje się dalszego cięcia stóp. Zdaniem banku łagodną politykę pieniężną, chociaż już raczej bez obniżek kosztu pieniądza, będzie prowadził Narodowy Bank Czech. Dziś na rynek napłyną dane z krajowej gospodarki dotyczące zatrudnienia oraz wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Nie powinny mieć one jednak większego wpływu na złotego.
Wczoraj pod nieobecność inwestorów z USA w notowaniach EUR/USD panowała bardzo niska zmienność. Kurs tej pary walutowej konsolidował się pod poziomem 1,4400. Eurodolar nie zareagował na doniesienia z odbywającego się wczoraj spotkania europejskich ministrów finansów. Na spotkaniu tym nie powiedziano nic nowego. Powtórzono, iż Grecja musi sama sobie radzić z problemami i być może będzie musiała zwiększyć swe wysiłki w walce z deficytem. Dzisiaj kurs EUR/USD nieznacznie wzrósł ponad 1,4400. Najbliższy istotny opór, który może hamować ewentualną dalszą zwyżkę wartości euro względem dolara, usytuowany jest w pobliżu 1,4420. Kurs tej pary walutowej wciąż zachowuje potencjał do spadków. Celem dla niego w najbliższym czasie może stać się dolne ograniczenie płaskiego kanału wzrostowego, w którym przebywa od miesiąca, usytuowane obecnie nieco ponad 1,4340. Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na notowania EUR/USD może mieć jedynie odczyt indeksu instytutu ZEW z Niemiec. Poznamy go o godz. 11.00. Oprócz tego wskaźnika poznamy dzisiaj jeszcze napływ kapitałów do USA oraz indeks amerykańskiego rynku nieruchomości (NAHB). Dane te zwykle nie wywołują reakcji eurodolara, tak też powinno być i tym razem. Wczoraj kurs GBP/USD pokonał dość istotny opór usytuowany w pobliżu 1,6350 (50% zniesienia spadku, jaki dokonał się w notowaniach tej pary walutowej pod koniec minionego roku). Tym samym zyskał potencjał do większej zwyżki, co nieco kłóci się z oczekiwanymi spadkami w notowaniach EUR/USD. Sprzeczność tych sygnałów niweluje jednak dynamiczna zniżka kursu EUR/GBP, który zszedł do najniższego poziomu od września 2008 r. Dzisiaj o godz. 10.30 z Wielkiej Brytanii napłyną dane na temat inflacji konsumentów (CPI) w grudniu. Odczyt tego indeksu, podobnie jak i innych wskaźników z brytyjskiej gospodarki powinien mieć dość duży wpływ na notowania funta.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
brytyjska gospodarka,
CPI,
deficyt,
Euforia,
eurgbp,
eurodolar,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
eurusd,
Goldman Sachs,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Ministerstwo Finansów,
NAHB,
Narodowy Bank Czech,
Niemcy,
notowania funta,
ron,
Rosja,
rynek nieruchomości,
stopy procentowe,
Węgry,
Wielka Brytania,
ZEW |
We wtorek dolar amerykański dalej osłabiał się. Jeszcze na początku europejskiej sesji mogliśmy obserwować lekkie umocnienie USD względem EUR, które miało miejsce po kiepskim odczycie indeksu ZEW z Niemiec (wskaźnik kondycji największej z gospodarek strefy euro zanotował w październiku spadek o 1,7 punktu do poziomu 56 punktów). Zniżka eurodolara zatrzymała się jednak na poziomie 1,4760 i w dalszej części sesji w notowaniach tej pary walutowej mogliśmy obserwować silne wzrosty. Walucie europejskiej nie zaszkodziły dziś wypowiedzi członka ECB, Chrystiana Noyera, który stwierdził, że nie widać oznak inflacji w strefie euro. W obliczu nakładania się wielu czynników o negatywnej wymowie dla dolara, reakcja kursu EUR/USD na gorszy od oczekiwań odczyt ZEW była krótkotrwała. W związku z tym niedługo po publikacji nastąpiło odbicie i już ok. godz. 13.00 eurodolar pokonał istotny poziom 1,4850, stanowiący barierę dla dużej ilości opcji walutowych. Fala wzrostowa na tej parze popchnęła kurs dalej, w rezultacie czego przekroczył on nawet na moment szczyt z września ubiegłego roku: 1,4867 USD. Wzrosły notowania zmienności implikowanej dla pary walutowej EUR/USD, a każdy lokalny dołek wykorzystywany jest przez uczestników rynku do powiększania długich pozycji w euro. Dolar osłabia się również względem pozostałych walut ? w momencie gdy wartość złota wyznaczyła dziś nowe maksimum 1068,30 USD za uncję, indeks dolara ukształtował się na poziomie 75,70 punktów ? najniższym od września 2008 roku. Późnym wieczorem uwaga rynku skupiona będzie na wysąpieniach polityków FED. Wypowiadać się będą William Dudley, szef rezerwy federalnej z Nowego Jorku oraz przewodniczący Donald Kohn. W dniu jutrzejszym poznamy natomiast notatki z posiedzenia FOMC, które mogą mieć także istotny wpływ dla notowań USD. Sentyment wokół dolara pozostaje obecnie negatywny i może przełożyć się na jeszcze bardziej zdecydowany ruch wzrostowy EUR/USD. Tradycyjnie już umacniały się waluty surowcowe: dolar australijski (AUD), dolar nowozelandzki (NZD) i norweska korona (NOK). Również jen japoński, przy udziale nieobecnych wczoraj uczestników rynku z Japonii ponownie okazał się silniejszy w stosunku do dolara. Notowania USD/JPY pozostawały dziś powyżej poziomu 0,90Y zaledwie przez 2 dni od ponad dwóch tygodni.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
chrystian noer,
członek ECB,
dolar amerykański,
eur,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
para walutowa,
sesja europejska,
strefa euro,
uncja,
usd,
waluta europejska,
ZEW |