W dobiegającym końca tygodniu złoty pomimo optymistycznego początku osłabił się wobec euro o blisko 1,3 proc., dochodząc w piątek w okolice poziomu 4,0000. Poziom ten w dalszym ciągu stanowi bardzo istotny i skuteczny opór ograniczający osłabienie złotego wobec euro. Kluczowym wydarzeniem tego tygodnia na krajowym rynku była decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Oczekiwania wśród uczestników rynku były mocno podzielone i do ostatniej chwili utrzymywała się niepewność, co do finalnej decyzji. Ostatecznie Rada pozostawiła stopy bez zmian z główną stawką na poziomie 3,75 proc. Po decyzji złoty osłabił się wobec euro o około 2 grosze do poziomu 3,9850, jednak równie szybko odrobił tą stratę ponownie wracając pod koniec notowań w Europie w okolice 3,9700. Oprócz samej decyzji uwagę inwestorów przykuł również komunikat przedstawiony na konferencji prasowej. Stanowisko RPP zostało przedstawione w nim dość zachowawczo. Z jednej strony podkreślono, że w krótkim terminie inflacja może wzrosnąć powyżej poziomu 4 proc. r/r, a styczniowa podwyżka stóp nie była ?decyzją epizodyczną?. Z drugiej strony obserwowany wzrost cen przypisywano głównie drożejącym surowcom oraz podwyżce podatku VAT. RPP najprawdopodobniej wciąż pozostanie ostrożna w dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej widząc na horyzoncie możliwe spowolnienie polskiego PKB w wyniku spadku konsumpcji oraz konieczności zaciskania polityki fiskalnej. Kluczowym elementem pozostaje dynamika wzrostu płac. Jej wzrost zrodziłby zagrożenie wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy, a to zmusiłoby RPP do bardziej zdecydowanych działań. W mijającym tygodniu poznaliśmy również odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu, który wyniósł w luty 53,8 pkt, oczekiwano 55,5 pkt. Opublikowana została również dynamika PKB Polski za cały 2010 rok. Wyniosła ona 4,4 proc. r/r i był to wynik zgodny z oczekiwaniami. Jednak trudno było o zaskoczenie w przypadku tego wskaźnika biorąc pod uwagę, że już wcześniej znane było tempo wzrostu krajowej gospodarki w IV kwartale ubiegłego roku. Publikacje te nie wpłynęły istotnie na wartość złotego.
Dość niepokojący jest fakt, że obserwowanemu w tym tygodniu osłabieniu złotego towarzyszył wzrost rentowności (spadek ceny) 10-letnich polskich obligacji skarbowych. Takie zachowanie sugeruje odpływ kapitału zagranicznego z rynku krajowego długu. Powinien to być kolejny znak ostrzegawczy dla krajowych władz pokazujący, że zaufanie jakim póki, co obdarzają nas rynki finansowe nie jest bezwarunkowe. Ostatnia sesja tygodnia przebiegała pod znakiem oczekiwań na dane z rynku pracy USA. Publikacja lepsza od prognoz wsparła nastroje na rynku i przełożyła się na wzrost kursu EUR/USD do poziomu 1,4000. W efekcie lepszego sentymentu złoty umocnił się wobec euro, natomiast pod wpływem dalszego osłabienia amerykańskiego dolara kurs USD/PLN spadł do poziomu 2,8400, czyli najniższej wartości od początku lutego.
Pierwsze dni tygodnia eurodolar spędził w konsolidacji, notowania znajdowały w pobliżu dotychczasowych tegorocznych maksimów. Kurs poruszał się przez większość czasu w przedziale 1,3750 – 1,3860, a inwestorzy wyraźnie czekali na decyzję i komunikat ECB w sprawie poziomu stóp procentowych. Czwartek i piątek przyniosły przełamanie tego poziomu i dynamiczną zwyżkę kursu, którą zatrzymał dopiero psychologiczny testowany pod koniec piątkowej sesji poziom 1,40.
Tradycyjnie już w pierwszym tygodniu każdego miesiąca w centrum uwagi inwestorów są dane z amerykańskiego rynku pracy. Nie inaczej było w tym tygodniu, ale od odczytów danych makro większe znaczenie miały poczynania władz monetarnych. Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego zgodnie z oczekiwaniami nie podniosła stóp procentowych. Jednak na konferencji prasowej wieńczącej obrady Rady Prezesów ECB z ust prezesa Banku, Jean ? Claude?a Trichet padły wyraźne sugestie, że rozważana jest podwyżka w kwietniu. Jastrzębi charakter słów Trichet, a przede wszystkim fakt, że po raz pierwszy padł konkretny termin wywołał gwałtowną reakcję rynku. Kurs eurodolara w niecałe 10 minut wystrzelił o około 1 proc., z poziomu 1,3835 do 1,3974. W styczniu inflacja CPI w strefie euro wyniosła 2,3 proc. r/r, w lutym wg wstępnych danych przyśpieszyła do 2,4 proc. r/r . Komisja Europejska zrewidowała swoją prognozę tempa wzrostu cen konsumpcyjnych w 2011 roku z 1,8 do 2,2 proc. Każda z tych wartości przekracza oficjalny cel inflacyjny, który wyznaczony jest poniżej 2 proc. Źródeł narastającej presji inflacyjnej prezes ECB upatruje w rosnących cenach płodów rolnych, ropy naftowej, ale również w podwyżce podatku VAT. W przyszłym tygodniu bank Anglii również stanie przed decyzją w sprawie kosztu pieniądza. Z wypowiedzi zastępcy Gubernatora Banku Anglii wynika, że pomimo rosnącej inflacji główna stopa pozostanie na obecnym, rekordowo niskim poziomie 0,5 proc. Inflacja na Wyspach dwukrotnie przekracza już cel inflacyjny poniżej poziomu 2 proc., ale zdaniem przedstawiciela Bank of England, podwyżka negatywnie odbiłaby się na koniunkturze gospodarczej. Wskaźnik PMI dla brytyjskiego sektora przemysłu utrzymał się w lutym na rekordowym poziomie 61,5 punktów. Przez cały tydzień napływały dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. W środę poznaliśmy dobry raport ADP, w czwartek okazało się, że w poprzednim tygodniu liczba nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych była najniższa od maja 2008 roku. Ale gwoździem programu były piątkowe: stopy bezrobocia i zmiany zatrudnienia w lutym. W sektorze pozarolniczym utworzono 192 tys. nowych miejsc pracy (oczekiwano 185 tys.), z kolei stopa bezrobocia wyniosła 8,9 proc. Jednak dobre dane nie były w stanie odwrócić losów eurodolara i po publikacji raportów kurs testował poziom 1,4000. Niechęć do bardziej ryzykownych lokat kapitału w dalszym ciągu podsycają konflikty w Afryce Północnej. W tym tygodniu ceny złota i srebra uchodzących za tzw. bezpieczne aktywa osiągnęły historyczne maksima na poziomie 1434 i 35,35 dolarów za uncję. Za wzrostem cen metali szlachetnych stoi także rosnąca presja inflacyjna. Zyskiwał na wartości również frank szwajcarski, kurs USD/CHF znalazł się w środę na najniższym w historii poziomie 0,9202.
Sporządzili:
Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
Bank Anglii,
bezrobotni,
ceny konsumpcyjne,
ceny metali,
dolar amerykański,
eurodolar,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
inflacja CPI,
KE,
Komisja Europejska,
koszt pieniądza,
kurs eurodolara,
kurs eurusd,
kurs usdchf,
kurs usdjpy,
kurs usdpln,
metale szlachetne,
obligacje skarbowe,
osłabienie dolara,
osłabienie złotego,
PKB,
podatek VAT,
polityka fiskalna,
Polska,
polski PKB,
polski przemysł,
Rada Polityki Pienieżnej,
raport adp,
ropa naftowa,
RPP,
rynek finansowy,
rynek krajowy,
rynek pracy,
rynki finansowe,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
umocnienie euro,
wskaźnik PMI,
wzrost cen,
wzrost gospodarki krajowej,
złoty |
Podczas wczorajszej sesji kurs eurodolara odrobił praktycznie całą stratę jaką zanotował na zakończenie ubiegłego tygodnia. Dziś w godzinach porannych kurs EUR/USD wzrósł do poziomu 1,3758, czyli wartości wyznaczonej przez szczyty z minionego tygodnia. Poziom ten w najbliższym czasie stanowić powinien istotny opór ograniczający dalszą zwyżkę kursu. Na początku handlu w Europie eurodolar odbił się od wspomnianego oporu, schodząc w okolice 1,3700. Wciąż jednak główna para walutowa zachowuje, potencjał do przebicia zeszłotygodniowych szczytów i wzrostu w kierunku kolejnego ważnego oporu, czyli poziomu 1,3945, wyznaczonego przez 76,4 procent zniesienia fali spadkowej z okresu listopad 2010 ? styczeń 2011. Najprawdopodobniej zawirowania polityczne w Egipcie nie przełożą się na trwalsze pogorszenie nastrojów na rynku. Po jednosesyjnym wzroście awersji rynki szybko przeszły do porządku dziennego nad wydarzeniami w północnej Afryce. Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji okazała się publikacja danych na temat tempa wzrostu cen w strefie euro. Wskaźnik inflacji konsumentów wzrósł w styczniu do poziomu 2,4 proc. r/r, podczas gdy cel inflacyjny ECB wynosi 2 proc. Rodzi to coraz większe oczekiwania na wcześniejsze niż oczekiwano kroki w zakresie zacieśniania polityki pieniężnej. O dyskontowaniu przez rynek takiego scenariusza świadczy również wzrost krótkoterminowych stóp procentowych na europejskim rynku pieniężnym. Trzymiesięczna stawka EURIBOR wzrosła od połowy stycznia o blisko 8 procent do poziomu 1,074 proc., czyli wartości najwyższej od lipca 2009 roku. Z tego też względu bacznie przez inwestorów obserwowana będzie zaplanowana na czwartek decyzja ECB ws. stóp procentowych, a w szczególności komentarz ze strony prezesa ECB.
Dziś rano opublikowane zostały wskaźniki PMI dla przemysłu dla gospodarek strefy euro. W styczniu PMI dla przemysłu w Szwajcarki wyniósł 60,5 pkt, oczekiwano 59,4 pkt. W Niemczech również wyniósł 60,5 pkt, oczekiwano 60,2 pkt. Z kolei dla całego Eurolandu PMI dla przemysłu uplasował się na poziomie 57,3 pkt, oczekiwano 56,9 pkt. Wyniki lepsze od prognoz nie przełożyły się istotnie na notowania głównej pary walutowej.
Z kolei na krajowym rynku złoty kontynuuje odrabianie strat z ubiegłego tygodnia. Obecna sytuacja na parze EUR/PLN sugeruje, że osłabienie krajowej waluty jakie miało miejsce w drugiej połowie stycznia najprawdopodobniej dobiegło końca. Złoty dziś w godzinach porannych umocnił się względem euro o 0,7 proc. dochodząc do poziomu 3,9100. W najbliższym czasie istotnym wsparciem, które ograniczać może umocnienie złotego względem euro jest poziom 3,9000. Przełamanie tego ograniczenia otworzyłoby drogę do dalszej aprecjacji krajowej waluty.
O godzinie 9:00 miał miejsce odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu, który wyniósł w styczniu 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Rezultat gorszy od prognoz nie przyłożył się na istotną reakcję rynku. W tym tygodniu nie poznamy już żadnych istotnych publikacji makroekonomicznych z kraju z tego też względu złoty powinien pozostawać przede wszystkim pod wpływem sytuacji na rynkach zagranicznych. Poprawa nastrojów na światowych rynkach w tym wzrostowy początek notowań na europejskich giełdach stanowić powinien wsparcie dla krajowej waluty.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
ceny w strefie euro,
EBC,
Egipt,
eurodolar,
Euroland,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
gospodarki strefy euro,
indeks PMI,
inflacja konsumentów,
kurs eurodolara,
Niemcy,
para walutowa,
PMI,
polityka pieniężna,
polski przemysł,
przemysł,
publikacje makroekonmiczne,
rynek krajowy,
rynek światowy,
rynek złotego,
stopy procentowe,
umocnienie złotego,
waluta krajowa,
wskaźnik PMI |
Notowania EUR/PLN po odreagowaniu w piątek pod poziom 3,8700, kontynuowały dziś zniżkę, dochodząc w godzinach porannych w okolice 3,8600 zł za euro, gdzie nastąpiło lekkie odbicie. Notowania USD/PLN natomiast utrzymują się w pobliżu wartości 2,8500. Złoty po zdyskontowaniu rozpoczęcia cyklu zacieśniania krajowej polityki pieniężnej, powrócił do silnej korelacji ze światowymi giełdami. Wartość polskiej waluty jest ujemnie skorelowana z notowaniami głównych indeksów. Dziś na rynek napłynęły prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla krajowej gospodarki. MFW przewiduje, iż w bieżącym roku wzrost gospodarczy wyniesie 3,8 proc. , a w kolejnych latach powinien ustabilizować się w pobliżu 4,0 proc. Dynamikę PKB wspierać będzie popyt krajowy, oraz wzrost inwestycji publicznych finansowanych z Unii Europejskiej i inwestycji prywatnych ze strony przedsiębiorstw. Za główne ryzyko wzrostu gospodarczego ekonomiści Funduszu uznają niepewność co do warunków finansowania zewnętrznego. MFW zatwierdził również przedłużenie elastycznej linii kredytowej (FCL) dla Polski o kolejne dwa lata. Zwiększono także sumę środków dostępnych w ramach FCL z 20 do 30 mld dolarów. Linia ma pełnić rolę wspierającą stabilizację zewnętrzną naszej gospodarki oraz wiarygodność kraju na arenie międzynarodowej i tym samym ma pomagać chronić wartość złotego. Dziś z kraju nie poznamy żadnych istotnych danych makro. O godz. 14.00 zostanie natomiast opublikowana decyzja węgierskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Oczekuje się, iż władze monetarne Węgier podniosą koszt pieniądza o 25 pb ? główna stopa wyniosłaby wówczas 6,0 proc. W dalszej części tygodnia z Polski poznamy odczyt sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia dla grudnia. Przedstawione zostaną również wstępne szacunki dynamiki PKB za 2010 r.
Notowania eurodolara podlegały w piątek dynamicznej zwyżce, dochodząc aż pod poziom 1,3650, gdzie nastąpiło odreagowanie. W efekcie dziś rano kurs EUR/USD znajdował się już nieco niżej, w okolicach poziomu 1,3570. Od dwóch tygodni euro zyskiwało na wartości względem dolara za sprawą osłabienia się obaw związanych z kondycją finansową najsłabszych gospodarek Eurolandu, wspierane dodatkowo przez jastrzębi komentarz prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Inwestorzy najwidoczniej uznali, iż nadszedł czas na realizację zysków po dwutygodniowym ruchu wzrostowym pary EUR/USD. Dziś w godzinach porannych na rynek napłynęły publikacje styczniowych indeksów PMI dla usług oraz przemysłu głównych gospodarek strefy euro i całego Eurolandu. Wskaźniki aktywności gospodarczej z Niemiec wypadły niejednoznacznie ? PMI dla usług wzrósł lekko do 60,0 pkt i był lepszy od oczekiwań, a indeks dla przemysłu zanotował nieznaczną zniżkę do 60,2 pkt, co jednak okazało się wynikiem słabszym od prognoz. Wskaźniki PMI dla przemysłu i usług całej strefy euro wyniosły odpowiednio: 56,9 pkt oraz 55,2 pkt. W dalszej części dnia poznamy jeszcze odczyt danych o zamówieniach w przemyśle dla Eurolandu za listopad.
W ciągu tygodnia uwaga inwestorów skupi się zapewne na publikacji dynamiki PKB z Wielkiej Brytanii oraz USA, a także na decyzji FOMC o stopach procentowych.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
dolary,
euro,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
FCL,
finansowanie zewnętrzne,
giełdy światowe,
indeks PMI,
kondycja finansowa,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania usdpln,
PKB,
polityka pieniężna,
Polska,
polska waluta,
przemysł,
stopy bezrobocia,
stopy procentowe,
strefa euro,
usługi,
wartość złotego,
Węgry,
wskaźnik PMI,
wzrost gospodarczy,
złoty |
W bieżącym tygodniu złoty zachowywał się bardzo stabilnie. Notowania EUR/PLN po poniedziałkowej zwyżce, poruszały się w przedziale 4,1200 ? 4,1800. Złoty wykazał się sporą odpornością na pogorszenie nastrojów rynkowych, jakie obserwowaliśmy w ciągu tygodnia ? wzrost kursu euro zdołał zahamować bowiem opór na poziomie 4,1800, będący ostatnią istotną barierą przed poziomem 4,2000. Szczególnie dynamiczną zwyżkę mogliśmy jednak obserwować w notowaniach CHF/PLN ? kurs franka szwajcarskiego względem złotego wzrósł w okolice poziomu 3,1800. Ruch ten wynikał z jednej strony ze wspomnianego już osłabienia złotego względem głównych walut. O szczególnej sile zwyżki CHF/PLN zadecydowało jednak dynamiczne umocnienie franka na międzynarodowym rynku walutowym.
Nastroje w regionie pogorszyły się w czerwcu pod wpływem kolejnej fali niepokojów związanych z sytuacją w Rumunii. Po tym jak Trybunał Konstytucyjny odrzucił projekt obniżki rent i emerytur o 15%, tamtejszy rząd zdecydował się na 5-procentową podwyżkę podatku VAT z 19% do 24%. Po początkowej pozytywnej reakcji inwestorów, pojawiły się obawy, czy krok ten będzie wystarczający, by sprostać wymogom Międzynarodowego Funduszu Walutowego, warunkującym otrzymanie kolejnej transzy pomocy finansowej. Ponadto rynek rozważa możliwy negatywny wpływ podwyżki podatku na rumuńska gospodarkę. W efekcie wartość leja względem euro spadła do rekordowo niskiego poziomu. Deprecjacja leja pociągnęła za sobą pozostałe waluty naszego regionu.
W czwartek na polski rynek napłynęły dwie istotne publikacje makro ? poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego oraz prognozę inflacji Ministerstwa Finansów. Wskaźnik PMI, mierzący aktywność gospodarczą w przemyśle wrósł w czerwcu do poziomu 53,3 pkt, będącego najwyższą wartością od prawie trzech lat. MF natomiast prognozuje dalszy spadek inflacji konsumentów w lipcu ? do poziomu 2,1% r/r. W środę pierwsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego, M. Belki. Rada nie zaskoczyła w czerwcu rynku, pozostawiając główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 3,5%. Pewnym zaskoczeniem był natomiast komunikat opublikowany po posiedzeniu, w którym nie zamieszczono zdania o prawdopodobieństwie kształtowania się inflacji w średnim terminie wokół celu NBP (wyznaczonym na poziomie 2,5%). Według M. Belki fakt ten należy wiązać z objęciem przez niego funkcji przewodniczącego RPP i nowym sposobem komunikowania swojego stanowiska. Część uczestników rynku odczytała tę zmianę jako sygnał zaostrzenia nastawienia Rady względem polityki monetarnej.
W mijającym tygodniu korelacja pomiędzy notowaniami EUR/USD a innymi rynkami uległa znaczącemu osłabieniu. Mimo że wcześniej kurs tej pary walutowej wykazywał tendencje do zachowywania się jak barometr nastrojów rynkowych, to jednak w ostatnich dniach nie podążał on w ślad za indeksami giełdowymi (które najlepiej odzwierciedlają atmosferę inwestycyjną). W momencie gdy amerykańskie indeksy kształtowały się na najniższych poziomach od października, eurodolar wzrósł do swoich ponad miesięcznych maksimów. Takie rozkorelowanie się rynków poprzedza zwykle większe zmiany. Za taką zmianę można by uznać trwalsze odwrócenie tendencji na giełdach (sygnały techniczne do silniejszej zniżki na niektórych giełdach już padły, jednak z punktu widzenia historycznego na trwalszy spadek jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie), czy też w notowaniach EUR/USD (tutaj o sygnały jest znacznie trudniej, gdyż korekta trwa krócej i jej skala jest stosunkowo mniejsza).
W piątek kurs EUR/USD po publikacji oficjalnych, czerwcowych danych z amerykańskiego rynku pracy odnotował zdecydowany wzrost (z poziomu 1,2540 do 1,2600). Choć trudno o jednoznaczną interpretację tych danych (stopa bezrobocia odnotowała nieoczekiwany spadek, natomiast ubytek liczby etatów okazał się większy od prognoz), to jednak wydaje się, że taka reakcja eurodolara wskazuje na to, że pozostaje on wyznacznikiem tego jak inwestorzy postrzegają amerykańską i europejską gospodarkę. Za istotniejszy wskaźnik należy bowiem uznać zmianę zatrudnienia, która zawiodła inwestorów. Po serii słabych danych z USA (takich jak indeks zaufania konsumentów Conference Board czy też indeks ISM dla sektora przemysłowego) inwestorzy więcej uwagi obecnie zwracają na słabość amerykańskiej gospodarki. Wcześniej zakładali oni, że ożywienie w Stanach Zjednoczonych będzie bardzo dynamiczne. Obecnie okazuje się jednak, iż sytuacja może się tam przedstawiać nieco gorzej, co inwestorzy dyskontują sprzedając dolara. Ruch wzrostowy w notowaniach EUR/USD po nie do końca jednoznacznych danych z amerykańskiego rynku pracy potwierdza ich determinację.
W ostatnich dniach inwestorzy wiele uwagi poświęcali zachowaniu kursu EUR/CHF. Do czwartku notował on dynamiczny spadek. Decydowała o nim m.in. ucieczka inwestorów w bezpieczna aktywa, do których zalicza się szwajcarska waluta. W ostatnich dniach to eurofrank w większym stopniu odzwierciedlał nastroje rynkowe niż para EUR/USD, której zmiany był dość zaskakujące. Inwestorzy chętnie kupowali franka bowiem ostatnie komunikaty szwajcarskiego banku centralnego (SNB) wskazywały, iż prawdopodobieństwo interwencji osłabiającej tę walutę nie jest zbyt wysokie. W czwartek i w piątek w notowaniach EUR/CHF obserwowaliśmy odreagowanie. Trudno jednak jednoznacznie ocenić, czy było to efektem interwencji. W odróżnieniu bowiem od poprzednich intensywniejszych działań SNB na rynku, kurs EUR/CHF nie wzrastał skokowo. Najbliższe dni powinny już przynieść stabilizację w notowaniach tej pary walutowej, bowiem szwajcarski bank centralny, który jest bardzo konserwatywny w swych działaniach, nie może sobie pozwolić na to, by wartość franka przez dłuższy czas pozostawała bardzo zmienna.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
chfpln,
doalr,
emerytury,
eurchf,
eurusd,
frank szwajcarski,
gospodarka amerykańska,
gospodarka europejska,
indeks ISM,
indeks PMI,
indeksy amerykańskie,
MF,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania eurpln,
podatek VAT,
polityka monetarna,
Rada Polityki Pienieżnej,
renty,
Rumunia,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor przemysłowy,
snb,
Stany Zjednoczone,
stopa procentowa,
TK,
Trybunał Konstytucyjny,
USA,
waluty regionu,
wskaźnik PMI |
Wczorajsza sesja na giełdach w USA zakończyła się w umiarkowanie pozytywnych nastrojach. Dow Jones zwyżkował o 0,96%, a S&P 500 zamknął się z zyskiem na poziomie 0,41%. Optymizm wspierały niezłe dane z amerykańskiej gospodarki, wzrosty były jednak ograniczone przez jastrzębie komentarze ze strony trzech prezesów regionalnych Banków Rezerwy Federalnej. Wczoraj poznaliśmy m.in. kolejną porcję danych z ryku pracy USA oraz wskaźnik ISM dla sektora usług. Obydwie publikacje wypadły nieco poniżej oczekiwań rynkowych, potwierdziły jednak, iż ożywienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych jest kontynuowane. Majowy raport ADP o zatrudnieniu w prywatnym sektorze pozarolniczym wskazał na wzrost liczby miejsc pracy o 55 tys., podczas gdy oczekiwano wyniku 60 tys. Silnie jednak zrewidowano w górę odczyt z poprzedniego miesiąca (z 32 tys. do 65 tys.). Wskaźnik aktywności w sektorze usług natomiast utrzymał poziom z kwietnia ? wyniósł on w maju 55,4 pkt. Oczekiwana była natomiast minimalna zwyżka do 55,5 pkt. Jak już jednak wspomniano wczoraj na rynek napłynęły również dość jastrzębie komentarze prezesów regionalnych Banków Rezerwy Federalnej. Opowiadają się oni za zacieśnianiem polityki pieniężnej w USA w niedługim terminie ? wypowiedzi te ograniczyły zwyżkę na parkietach. W Azji panowały dziś mieszane nastroje. Nikkei 225 po spektakularnym wzroście w czwartek o 3,24%, dzisiaj zamknął się ze stratą na poziomie 0,13%. Inwestorzy ze spokojem zareagowali na powołanie na premiera dotychczasowego ministra finansów Nato Kana. Kan uznawany jest za stronnika restrykcyjnej polityki fiskalnej i zwolennika słabego jena. W Europie od rana panują umiarkowanie pozytywne nastroje. Większość indeksów od początku sesji lekko zwyżkuje, zyski nie przekraczają jednak 1%. Niewielka zmienność powinna utrzymać się do godziny 14.30, kiedy to zostanie opublikowany raport Departamentu Pracy USA. Zostanie w nim przedstawiona zmiana miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Publikacja danych przewidziana jest na godz. 14.30, prognozy rynkowe wskazują na odczyt na poziomie 513 tys.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
Bank Rezerwy Federalnej,
Europa,
giełdy,
gospodarka amerykańska,
indeks Dow Jones,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
jen,
minister finansów,
polityka fiskalna,
premier,
raport adp,
sektor pozarolniczy,
sektor usług,
Stany Zjednoczone,
USA,
wskaźnik ISM,
wskaźnik PMI,
Związek Banków Brytujskich |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego przebiegała w spokojnych nastrojach. Notowania EUR/PLN po porannej zniżce pod poziom 4,1200, podlegały stabilizacji. Podobnie zachowywał się kurs USD/PLN, który zdołał dziś zejść dziś w okolice 2,7400. Wraz ze złotym na wartości zyskiwały również pozostałe waluty naszego regionu ? zareagowały one umocnieniem na ponowną zwyżkę eurodolara w okolice poziomu 1,5000. W ostatnich dniach można zaobserwować sporą zmienność czynników, wpływających na notowania lokalnych walut. Świadczy to o sporym niezdecydowaniu inwestorów i ich niepewności co do dalszego rozwoju sytuacji. Dziś bank centralny Węgier podjął decyzję odnośnie stóp procentowych ? zgodnie z oczekiwaniami koszt pieniądza został obniżony o 50 pb do poziomu 6,5%. Ponieważ jednak decyzja ta była już zdyskontowana przez rynek, forint nie zareagował na informacją o obniżce, a nawet, umocnił się z okolic 269 HUF za EUR do 267 HUF za EUR, podążając za pozostałymi walutami regionu. Eurodolar zwyżkował dziś ponownie w okolice poziomu 1,5000 na fali gołębich komentarzy ze strony Fed, wskazujących na utrzymanie łagodnej polityki pieniężnej w USA w długim terminie. Notowania EUR/USD wsparła również poprawa wskaźników PMI dla przemysłu i usług w Eurolandzie oraz Niemczech. Indeks aktywności gospodarczej dla sektora przemysłowego strefy euro wzrósł w listopadzie do poziomu 51,0 pkt z 50,7 pkt miesiąc wcześniej (ten sam wskaźnik w Niemczech wyniósł 52,0 pkt). W przypadku usług indeksy PMI dla Eurolandu i jego największej gospodarki kształtowały się na poziomach odpowiednio: 53,2 pkt i 51,5 pkt. Pod koniec notowań w Europie eurodolar znajdował się w pobliżu testowanego już kilkakrotnie oporu 1,5000. Pozytywne nastroje w czasie rozpoczynającej się sesji amerykańskiej mają szansę wyciągnąć kurs EUR/USD ponad tę barierę.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bank centralny,
eur,
eurodolar,
Euroland,
eurpln,
huf,
Niemcy,
przemysł,
rynek złotego,
stopy procentowe,
strefa euro,
USA,
usługi,
Węgry,
wskaźnik PMI |
Złoty wczoraj umocnił się na fali wzrostów eurodolara, który zwyżkował aż do oporu 1,4900. Notowania EUR/PLN zeszły pod poziom 4,2400, a USD/PLN zanotował spadek do 2,8400. Początek dzisiejszej sesji przyniósł odreagowanie, zarówno w notowaniach pary EUR/USD, jak i złotego ? wartość euro i dolara odbiła w górę o ok. 2 grosze. Dopóki inwestorzy na rynku EUR/USD nie zdołają pokonać oporu 1,4900, w notowaniach złotego nie powinniśmy oczekiwać silniejszego umocnienia niż obserwowane wczoraj. Dzisiaj na rynku możliwa jest względna stabilizacja nastrojów przed jutrzejszą publikacja danych z amerykańskiego Departamentu Pracy. Dziś rano z regionu napłynęły dość dobre dane makroekonomiczne, dotyczące produkcji przemysłowej na Węgrzech oraz aktywności gospodarczej w rosyjskim sektorze usług. Produkcja Węgier zanotowała we wrześniu spadek o 15% r/r, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie -17,5% r/r. Pozytywnym objawem w przypadku tego kraju jest fakt, iż dynamika produkcji w końcu oddaliła się od odczytów na poziomach poniżej -20%. W Rosji wskaźnik PMI dla sektora usług wzrósł w październiku do poziomu 54,3 pkt z 53 pkt we wrześniu, co oznacza kolejny miesiąc pod znakiem ekspansji w tym sektorze. Rosja w nadchodzących miesiącach zaoferuje obligacje rządowe dla inwestorów zagranicznych ? będzie to pierwsza tego typu emisja od czasu bankructwa Rosji w 1998 r. Obecnie obserwujemy wzrost popytu na rosyjskie krajowe papiery dłużne, ich oprocentowanie spadło w pobliże historycznych minimów. Inwestorów zachęca poprawa perspektyw dla gospodarki rosyjskiej, zwyżka cen ropy naftowej, a także ponowny wzrost rezerw walutowych po ich spadku w czasie kryzysu. Dużo gorzej oceniany jest prze inwestorów sąsiad Rosji ? Ukraina. Wczoraj hrywna osłabiła się, a kurs USD/UAH zwyżkował do poziomu 8,2500 po pesymistycznych komentarzach ze strony przedstawiciela Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zdaniem MFW gospodarka Ukrainy wciąż pozostaje zagrożona destabilizacją, a przyszłoroczny budżet z deficytem na poziomie 8% PKB nie spełnia wymagań Funduszu, jakie są konieczne do spełnienia, by na bieżąco otrzymywać środki w ramach pomocy finansowej. Wcześniejsza poprawa fundamentów gospodarczych związana ze ścisłym stosowaniem się do kryteriów MFW może zostać zniwelowana przez obecną bardziej ekspansywną politykę budżetową i socjalną.
Kurs EUR/USD odnotował wczoraj dynamiczną zwyżkę do 1,4900. Dzisiaj ok. godz. 10.00 kształtował się on już jednak niżej ? na poziomie 1,4820. Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji amerykańskiej, w trakcie której dokonała się duża część wzrostu kursu euro względem dolara, była publikacja komunikatu po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Zgodnie z oczekiwaniami FOMC pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. W oficjalnym komentarzu do tej decyzji amerykańskie władze monetarne powtórzyły, że koszt pieniądza w USA pozostanie na niskim poziomie przez ?dłuższy czas?. Wydźwięk tego komunikatu, podobnie jak poprzednich był dość ?gołębi?. Po jego publikacji zmniejszyły się oczekiwania inwestorów na ewentualną podwyżkę stóp procentowych w nadchodzących miesiącach. W momencie, gdy wspomniany komentarz został przedstawiony inwestorom, w notowaniach EUR/USD znacząco wzrosła zmienność. Po kilkunastu minutach silnych wahań kurs tej pary walutowej dotarł do poziomu 1,4900. Dzisiaj kolejne banki centralne przedstawią swoje decyzje w sprawie stóp. O godz. 13.00 uczyni to Bank Anglii, natomiast 45 minut później – Europejski Bank Centralny. Prawdopodobnie pozostawią one koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. Takie decyzje nie wpłyną na rynek walutowy. Istotniejsze od nich będą oficjalne komunikaty wspomnianych banków centralnych. W przypadku Banku Anglii najważniejszą kwestią będzie to, czy rozszerzy on program wykupu obligacji. Na rynku zdania odnośnie tej decyzji są bardzo podzielone. W ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele BoE nie wykluczali zwiększenia skali wykupu obligacji. Taka decyzja może stworzyć presję spadkową w notowaniach funta. Wczoraj waluta ta zyskiwała na wartości względem dolara. Kurs GBP/USD wzrósł w okolice 1,6600. Dzisiaj kształtuje się on w pobliżu 1,6500. Notowania brytyjskiej waluty są w ostatnim czasie bardzo wrażliwe na publikacje makroekonomiczne, dlatego też oprócz komunikatu BoE dość silny wpływ na nie mogą mieć również dane z Wielkiej Brytanii o dynamice produkcji przemysłowej, które poznamy o godz. 10.30. Konferencja prasowa z udziałem prezesa ECB, podczas której przedstawiony zostanie oficjalny komentarz do decyzji w sprawie stóp rozpocznie się o godz. 14.30. W trakcie jej trwania w notowaniach EUR/USD będziemy prawdopodobnie obserwować podwyższoną zmienność. Wzrost skali wahań kursu tej pary walutowej może mieć miejsce również po publikacji danych z Eurolandu o sprzedaży detalicznej. Napłyną one na rynek o godz. 11.00.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
dane makroekonomiczne,
Departament Pracy,
dolar,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Rosja,
sektor usług,
Ukraina,
Węgry,
wskaźnik PMI,
złoty |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się w dość spokojnych nastrojach ? kurs EUR/PLN utrzymuje się w okolicach poziomu 4,2500, a USD/PLN oscyluje w pobliżu 2,8700. Złoty wciąż podąża za notowaniami eurodolara, który dziś rano konsoliduje się na poziomie 1,4760.
Dane makro, jakie napłynęły dziś w godzinach porannych z regionu, nie wywarły większego wpływu na inwestorów. Publikacje dotyczyły wskaźników PMI dla przemysłu. Poprawę w październiku wykazały indeksy aktywności gospodarczej w Polsce i w Czechach, rosnąc do poziomów odpowiednio: 48,8 pkt i 49,8 pkt. PMI dla Węgier i Rosji zanotowały natomiast zniżkę. W przypadku rosyjskiego indeksu obserwowaliśmy spadek poniżej granicznej wartości 50 pkt. Poziom ten oddziela recesję od ekspansji. We wrześniu wspomniany wskaźnik dla Rosji wyniósł 52 pkt, natomiast w październiku odnotował zniżkę do 49,6 pkt. O godz. 10.00 poznaliśmy prognozę inflacji Ministerstwa Finansów ? MF przewiduje spowolnienie tempa wzrostu cen w październiku do 3,1% r/r. Jak się jednak można było spodziewać, również i te dane nie miały wpływu na złotego. W najnowszym raporcie Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, główny ekonomista banku podsumowuje m.in. sytuację w gospodarczą krajów Europy Środkowo ? Wschodniej. Zdaniem E. Berglof?a obecny kryzys ujawnił niedoskonałości tamtejszych gospodarek. W przypadku większości krajów na jaw wyszło nadmierne zadłużenie, będące efektem m.in. integracji finansowej oraz aspiracji nowych członków Unii Europejskiej w kierunku osiągnięcia zbliżonego poziomu życia społeczeństwa do tzw. krajów zachodnich. Rosja natomiast ucierpiała na skutek uzależnienia od rynku surowców, których ceny w wyniku kryzysu spadły o kilkadziesiąt procent. Najlepsze perspektywy odnośnie wzrostu gospodarczego w przyszłym roku mają Polska, Słowacja, Słowenia i Albania. Wsparciem dla tych gospodarek jest m.in. relatywnie zdrowy system bankowy.
W trakcie piątkowej sesji amerykańskiej kurs EUR/USD odnotował dość silny spadek. Zszedł on w okolice poziomu 1,4700. W dół notowania tej pary walutowej pociągnęły giełdy. Główne indeksy giełdowe w USA odnotowały ponad dwuprocentowe spadki. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej wartość euro względem dolara zdołała odrobić część strat i wzrosła do 1,4780. W pobliżu tego poziomu kształtowała się ona również o godz. 11.00 Kluczowymi poziomami dla kursu EUR/USD są obecnie: z dołu – 1,4680 (minima z zeszłego tygodnia), natomiast z góry ? 1,4860. Przebicie jednej z tych barier prawdopodobnie da impuls do większego ruchu.
Nastroje w trakcie piątkowej sesji amerykańskiej były na tyle słabe, że spadków na giełdach nie był w stanie powstrzymać nawet znacznie lepszy od prognoz odczyt indeksu Chicago PMI. Wobec tego trudno oczekiwać, by przedstawiany dzisiaj o godz. 16.00 indeks ISM dla amerykańskiego sektora przemysłowego zdołał rynkową atmosferę trwale poprawić (jeśli wypadłby lepiej od oczekiwań). Z kolei słabszy odczyt tego wskaźnika może dać impuls do dalszej wyprzedaży na giełdach. Wyprzedaż ta prawdopodobnie pociągnie w dół notowania EUR/USD. Z ważniejszych danych przedstawiony dzisiaj już został finalny październikowy odczyty indeksu PMI dla sektora przemysłowego w strefie euro. Jego odczyt był zgodny z prognozami w związku z czym nie miał wpływu na notowania eurodolara. Ten sam wskaźnik przedstawiono dzisiaj również z Wielkiej Brytanii. Dane z brytyjskiego sektora przemysłowego okazały się zdecydowanie lepsze od prognoz, dzięki czemu pomogły zatrzymać poranną wyprzedaż funta.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
Czechy,
Europa Środkowo - Wschodnia,
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju,
eurpln,
funt,
inflacja,
kraje zachodnie,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania eurodolara,
Polska,
przemysł,
Rosja,
rynek surowców,
Unia Europejska,
usdpln,
Węgry,
wskaźnik PMI |
Pierwsza połowa minionego tygodnia przyniosła silne umocnienie złotego ? kurs EUR/PLN spadł do 4,2700, czyli w okolice swoich kwietniowych minimów, a USD/PLN zniżkował do poziomów nie obserwowanych od stycznia bieżącego roku. Kolejne dni przyniosły jednak odreagowanie wcześniejszych spadków i zwyżkę kursów euro i dolara do poziomów odpowiednio: 4,3400 i 3,0800.
Podobnie kształtowały się notowania walut naszych sąsiadów, czyli forinta i czeskiej korony, warto jednak zauważyć, że w momencie umocnienia, złoty najsilniej zyskał na wartości. Późniejsza korekta nie miała konkretnego uzasadnienia fundamentalnego i należy ją raczej traktować jako realizację zysków po silnych wzrostach wartości walut regionu. Biorąc pod uwagę dobre wiadomości, napływające na rynek z amerykańskich giełd, można oczekiwać dalszej poprawy nastrojów na światowym rynku. Lepszy sentyment inwestycyjny z kolei powinien zmniejszać awersję do ryzyka i sprzyjać napływowi kapitałów do naszego regionu.
Dane, jakie w ciągu tygodnia napłynęły z krajowej gospodarki, jakkolwiek wskazują na kontynuację spowolnienia gospodarczego w Polsce, jednak skala tego spowolnienia uległa zdecydowanemu zmniejszeniu. Według opublikowanych w ostatnich dniach danych wciąż spada zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (o 1,9% r/r w czerwcu), a tempo wzrostu płac obniżyło się w zeszłym miesiącu do 2% w stosunku rocznym (podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu znajdowało się ono na poziomie 10% r/r). Spowolniło również nieco tempo wzrostu cen ? wskaźnik CPI w czerwcu wyniósł 3,5% r/r i znajduje się obecnie na granicy ustalonego przez NBP przedziału wahań inflacji wokół celu. Z drugiej strony jednak ceny producentów wzrosły w czerwcu więcej niż miesiąc wcześniej, bo o 4% rok do roku wobec 3,7% r/r w maju. Bardzo pozytywnie zaskoczyła dynamika produkcji przemysłowej oraz saldo na rachunku obrotów bieżących. W czerwcu produkcja spadła o 4,3% r/r, podczas gdy oczekiwano spadku o 6,2% r/r, a w obrotach bieżących zanotowaliśmy w maju nadwyżkę w wysokości 207 mln euro. W obliczu ponad 20-procentowych spadków produkcji w Czechach czy na Węgrzech, krajowe dane prezentują się wręcz optymistycznie. Znalazło to swoje odzwierciedlenie we wspomnianym już silniejszym umocnieniu złotego w porównaniu z koroną i forintem. Większe zaufanie inwestorów względem naszej gospodarki potwierdziła również ostatnia aukcja 5-letnich obligacji rządowych. Jak zwykle popyt znacząco przekroczył nominalną wartość zaoferowanych papierów dłużnych ? wyniósł on 6,3 mld zł wobec oferty o wartości 2 mld zł.
Koniec tygodnia, pomimo odreagowania w notowaniach PLN, wygląda dość optymistycznie dla złotego. W ostatnich dniach bowiem na rynek napłynęło sporo pozytywnych danych nie tylko z kraju, ale przede wszystkim z giełd oraz z głównych światowych gospodarek. Optymizm na globalnym rynku, jaki towarzyszył inwestorom w piątek, powinien być zatem kontynuowany w czasie kolejnych sesji. Ponieważ notowania polskiej waluty znów zaczęły podlegać wpływowi globalnych nastrojów, przyszły tydzień może przynieść kolejne spadki kursów EUR/PLN oraz USD/PLN.
Mijający tydzień przebiegał pod znakiem publikacji wyników kwartalnych z amerykańskich spółek. Wpłynęły one istotnie na poprawę sentymentu inwestycyjnego oraz wzrost apetytu na ryzyko, co z kolei skutkowało spadkiem wartości dolara oraz jena. Na początku tygodnia kurs EUR/USD był dosyć stabilny i poruszał się w przedziale wahań 1,3900-1,4000. Obraz rynku uległ zmianie po opublikowaniu przez Goldman Sachs wyników finansowych za drugi kwartał. Bank ten odnotował zysk netto w wysokości 3,44 mld USD czyli 4,93 USD na akcję, podczas gdy rynek prognozował 3,54 USD na jedną akcję. Wyniki amerykańskiego giganta nie rozczarowały, co dało silny impuls do dalszych wzrostów na giełdach. W dalszej części tygodnia kurs eurodolara wzrastał, dochodząc do wartości 1,4150. Poziom ten jest górnym ograniczeniem kanału wahań, w którym kurs EUR/USD poruszał się od około miesiąca, a jego trwałe przebicie zapowiadałoby dalsze wzrosty notowań tej pary walutowej. Wzrost kursu eurodolara był wspierany również przez lepsze od oczekiwań wyniki finansowe innych spółek tj. Intel, Johnson&Johnson oraz J.P. Morgan Chase. Wyniki tego ostatniego utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że sytuacja w sektorze bankowym ulega poprawie. Nadzieję na rychłe ożywienie potwierdziły również odczyty danych z amerykańskiej gospodarki. Inflacja CPI, indeks NY Empire State, dynamika produkcji przemysłowej oraz liczba wniosków o kredyt hipoteczny, wszystkie wypadły lepiej od oczekiwań. Pod koniec tygodnia poznaliśmy wyniki kwartalne Bank of America oraz Citigroup. Pierwszy z banków odnotował zysk wysokości 3,2 mld USD, co jest wynikiem lepszym od oczekiwań. Citigroup natomiast zarobił 4,3 mld USD, podczas gdy spodziewano się straty netto. Kurs eurodolara nie zareagował istotnie na te dane, w dalszym ciągu oscylując wokół górnego ograniczenia korytarza wahań.
Od początku tygodnia można było również obserwować spadek wartości jena w wyniku zwiększającego się apetytu na ryzyko. Kursy EUR/JPY oraz USD/JPY wzrosły, oddalając się od zanotowanych w zeszłym tygodniu lokalnych minimów. Japońską walutę osłabiła dodatkowo informacja o dymisji tamtejszego rządu.
Z technicznego punktu widzenia kurs EUR/USD znajduje się w okolicy istotnych poziomów, których pokonanie zdeterminowałoby dalszy kierunek ruchu. Dodatkowo na wykresie dziennym EUR/USD zaobserwować można formację trójkąta, a wybicie kursu eurodolara górą z tego układu dałoby silny sygnał do dalszych wzrostów.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka | Tagged:
amerykańskie giełdy,
Citigroup,
Czechy,
czeska korona,
eurpln,
forint,
Goldman Sachs,
Intel,
Johnson&Johnson,
JP Morgan Chase,
korona,
kurs eurodolara,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
obligacje rządowe,
Polska,
sektor przedsiębiorstw,
światowe giełdy,
usd,
usdpln,
wskaźnik PMI,
złoty |
Podczas dzisiejszej sesji kurs EUR/USD systematycznie wzrastał, testując pod koniec notowań w Europie poziom 1,4000. Opór ten jest istotny, gdyż stanowi górne ograniczenie kanału, w jakim notowania eurodolara poruszają się od około tygodnia, a jego definitywne przebicie dawałoby sygnał do dalszych wzrostów.
Po wczorajszych wydarzeniach na rynku, kiedy to na fali pesymistycznych prognoz Banku Światowego nastąpił wzrost awersji do ryzyka, mogliśmy obserwować wzrost wartości jena. Przed otwarciem dzisiejszej sesji europejskiej kurs EUR/JPY doszedł do poziomu 131,50 co jest najniższą wartością od 22 maja. Lokalne minimum zanotował dziś również kurs USD/JPY, spadając w okolice wsparcia 95,00. Wkrótce po tym jednak kurs jena z powrotem uległ osłabieniu, a notowania EUR/JPY oraz USD/JPY oddaliły się od ustanowionych minimów. Dzisiejszą sesję zarówno ropa naftowa jak i miedź rozpoczęły od spadków, jednak z upływem czasu ceny tych surowców ponownie zyskiwały na wartości. Osłabiający się dolar i jen, zahamowane spadki cen surowców oraz umiarkowane wzrosty na giełdach w Europie mogą sugerować, że rynek szybko przeszedł do porządku dziennego nad wczorajszymi negatywnymi informacjami i nie poddaje się presji spadkowej.
Czynnikiem, który prawdopodobnie wpłynął na dzisiejsze osłabienie amerykańskiej waluty mogła być podana przez agencję Moody’s informacja, że rating AAA dla obligacji rządowych USA jest nie zagrożony obniżką, pod warunkiem jednak, że rząd Stanów Zjednoczonych nie będzie miał problemów z redukcją długu publicznego. Agencja zaznaczyła jednak, iż istotnym zagrożeniem dla ratingu USA może być spadek znaczenia dolara jako międzynarodowej waluty rezerwowej. Bez wpływu na rynek pozostały natomiast dzisiejsze publikacje wskaźników PMI dla usług oraz przemysłu Eurolandu. Większej reakcji inwestorów nie wywołały również dane z amerykańskiego rynku nieruchomości.
Podczas dzisiejszej sesji kurs złotego względem euro i dolara w dalszym ciągu poruszał się w widocznym od tygodnia paśmie wahań. Rynek oczekiwał dziś na wystąpienie ministra finansów, w którym miał się on wypowiedzieć na temat zwiększenia deficytu budżetowego. Minister Jacek Rostowski podał, że rząd najprawdopodobniej zwiększy deficyt na rok 2009 do poziomu 27 mld zł z zaplanowanych 18,2 mld zł. Podwyżka ta jest jednak zgodna z oczekiwaniami rynku i nie powinna znacząco wpłynąć na notowania krajowej waluty.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
Bank Światowy,
deficyt budżetowy,
dług publiczny,
dolar,
eurjpy,
euro,
Europa,
eurusd,
Jacek Rostowski,
jen,
minister finansów,
notowania krajowiej waluty,
rating AAA,
Stany Zjednoczone,
USA,
usdjpy,
wskaźnik PMI |