W czasie wczorajszej sesji na rynku złotego mogliśmy obserwować lekkie osłabienie krajowej waluty. Notowania EUR/PLN zwyżkowały w okolice poziomu 3,9100 pod wpływem wzrostu awersji do ryzyka, po tym jak agencja ratingowa Standard&Poor?s dokonała obniżki ratingu Japonii. Dziś rano kurs zbliżył się do wartości 3,9200, po chwili jednak odbił z powrotem pod 3,9100. O godz. 10.00 z Polski poznaliśmy dane o dynamice PKB za 2010 r. Okazały się one zgodne z oczekiwaniami. Wzrost gospodarczy w tym okresie wyniósł 3,8 proc. w porównaniu z 1,7 proc. w 2009 r. Dynamika w IV kwartale również przyspieszyła prawdopodobnie do 4,3 proc. r/r ? motorem wzrostu w dalszym ciągu pozostaje konsumpcja prywatna, której tempo wzrostu wyniosło ok. 4,0 proc. r/r. W związku z tym, iż dane te były zgodne z oczekiwaniami, nie wywołały one jednak silniejszej reakcji rynku złotego.
Dziś również opublikowany został raport Narodowego Banku Polskiego na temat sytuacji gospodarczej w regionie Europy Środkowo ? Wschodniej. Stwierdzono w nim m.in., iż inflacja bazowa w naszym kraju będzie przyspieszać ze względu na oczekiwany wzrost presji płacowej, podwyżkę podatku VAT oraz wzrost cen importu. Według A. Zielińskiej ? Głębockiej z RPP, należy spodziewać się dalszego zacieśniania polityki monetarnej przez Radę. Z kolei zdaniem E. Chojny ? Duch nie ma obecnie merytorycznych przesłanek za dalszymi podwyżkami stóp.
Eurodolar dzisiaj w godzinach porannych skonsolidował się w pobliżu poziomu 1,37. Wzrost kursu tej pary walutowej zatrzymał się wczoraj na poziomie 61,8 proc. zniesienia fali spadkowej, obserwowanej od listopada 2010 r. do stycznia br. Jest to dość istotna bariera, którą z pewnością trudno będzie przebić ?z marszu?. W najbliższych godzinach powinniśmy obserwować kontynuację konsolidacji, której sprzyjać będą oczekiwania inwestorów na publikację wstępnych danych o PKB Stanów Zjednoczonych za IV kw. Poznamy je o godz. 14.30.
Tradycyjnie już przy okazji odczytów ważnych wskaźników z USA, oprócz samego wyniku, rynkową niepewność tworzy to, w jaki sposób zachowa się eurodolar ? czy jak wyznacznik fundamentów, czy też wskaźnik nastrojów rynkowych. Biorąc pod uwagę ostatnie reakcje, pierwszy ruch powinien być fundamentalny, tj. np. lepszy odczyt danych o PKB spowoduje spadek wartości euro względem dolara. Później zachowanie EUR/USD może być bardziej ?emocjonalne?, tj. zgodne z reakcją giełd, w związku z czym będziemy prawdopodobnie obserwować dość duże odreagowanie. Z tego względu ryzyko zajmowania pozycji pod wskazane dane, dodatkowo wzrasta. Prognozy zakładają, iż według zannualizowanych danych amerykańska gospodarka w IV kw. ubiegłego roku wzrosła o 3,5 proc., podczas gdy w III kw. rozwijała się w tempie 2,6 proc. Pozytywnie na ten wskaźnik powinny przede wszystkim oddziaływać wydatki konsumentów.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
ceny importu,
dane o PKB,
dolar,
dynamika PKB,
eurodolar,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurusd,
gospodarka amerykańska,
gospodarka globalna,
inflacja bazowa,
Narodowy Bank Polski,
nastroje rynkowe,
NBP,
notowania eurpln,
PKB,
podatek VAT,
polityka monetarna,
Polska,
rynek złotego,
Stany Zjednoczone,
sytuacja gospodarcza,
waluta krajowa,
wartość euro,
wydatki konsumentów,
złoty |
W ostatnich godzinach zmienność na rynku złotego, jak i w notowaniach głównej światowej pary walutowej ? EUR/USD była dość niska. Wahania kursu EUR/PLN mieściły się w bardzo wąskim przedziale wahań 3,8680-3,8820, z kolei wartość euro względem dolara po nieudanej próbie trwałego wyjścia ponad poziom 1,37, zeszła w okolice 1,3650. Do czasu publikacji komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), zaplanowanej na godz. 20.15, w notowaniach tych par walutowych powinna w dalszym ciągu panować stosunkowo niska zmienność. Prezentacja komentarza amerykańskich władz monetarnych prawdopodobnie przyniesie przynajmniej chwilowe silniejsze wahania eurodolara. Uczestnicy rynku oczekują, iż FOMC zachowa łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Fakt ten został już jednak zdyskontowany w notowaniach EUR/USD ? to m.in. za sprawą wskazanych oczekiwań kurs tej pary walutowej w ostatnich dniach utrzymywał się na wysokich poziomach. Z pewnością trudno będzie o komentarz sformułowany w łagodniejszym tonie, niż zakładają to inwestorzy. Z tego względu moment jego publikacji uczestnicy rynku mogą wykorzystać do realizacji zysków w efekcie której będziemy obserwować korekcyjną zniżkę EUR/USD. Dzisiaj Główny Urząd Statystyczny nieoczekiwanie przedstawił, zaplanowane pierwotnie na piątek, odczyty danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia w grudniu. Sprzedaż w naszym kraju w minionym miesiącu wzrosła silniej od oczekiwań (o 12 proc. r/r, przy prognozach na poziomie 9,4 proc.). Pozytywny wydźwięk tego wskaźnika zneutralizował jednak silniejszy od prognoz wzrost stopy bezrobocia (do 12,3 proc., oczekiwano 12,0 proc.). W bieżącym tygodniu kluczową publikacją z Polski, będzie zaplanowany na piątek odczyt PKB za 2010 r. Publikacja ta, w odróżnieniu od dzisiejszych danych z naszego kraju, może przynieść zauważalną reakcję notowań złotego.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
Główny Urząd Statystyczny,
GUS,
notowania eurusd,
notowania złotego,
para walutowa,
polityka pieniężna,
Polska,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sprzedaż,
sprzedaż detaliczna,
stopa bezrobocia,
stopy bezrobocia,
wartość euro,
władze monetarne |
Notowania EUR/PLN już od kilku dni pozostają w wąskiej konsolidacji w pobliżu poziomu 3,8700. Od poniedziałku kurs nie wyszedł poza pasmo 3,8600 – 3,8900, przez większość czasu jednak wartość euro pozostaje w jednogroszowym przedziale 3,8700 – 3,8800. Kontynuacja konsolidacji jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem na dzisiejszą sesję – niewykluczone nawet, że niska zmienność utrzyma się do końca bieżącego tygodnia. Złoty w obecnym momencie czeka na silniejszy impuls rynkowy. Czynniki, które dotychczas miały wpływ na polską walutę uległy osłabieniu. Perspektywa podwyżek stóp procentowych, choć w średnim terminie powinna stanowić wsparcie dla złotego, póki co zeszła na drugi plan. Najbliższe posiedzenie, na którym Rada Polityki Pieniężnej może dokonać kolejnej podwyżki odbędzie się w marcu, w związku z czym inwestorzy wstrzymują się chwilowo ze spekulacjami odnośnie decyzji. Sytuacja ta powinna utrzymać się co najmniej do początku przyszłego miesiąca, kiedy to na rynek napłyną dane o aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym (indeks PMI) oraz będzie miała miejsce publikacja prognozy inflacji Ministerstwa Finansów.
Osłabieniu uległy również obawy o kondycję fiskalną (a co za tym idzie finansową) najsłabszych gospodarek strefy euro. Choć ich problemy w dalszym ciągu pozostają nierozwiązane, inwestorzy odnoszą się do nich z większym zaufaniem, co wywołuje pozytywną reakcję zwrotną – wspiera spadek rentowności obligacji i tym samym zmniejsza skalę kłopotów finansowych.
Eurodolar w pierwszych godzinach dzisiejszej sesji zwyżkował i ok. godz. 10.30 mogliśmy obserwować ponowny test poziomu 1,3700 i wzrost kursu w okolice 1,3720 USD za EUR.
W czasie dzisiejszej sesji nie poznamy zbyt wielu publikacji z głównych światowych gospodarek. Jedynie z USA napłyną dane o sprzedaży domów na rynku pierwotnym – w perspektywie wieczornej decyzji Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych nie powinny mieć one jednak większego znaczenia. Rynek oczekuje nie tyle samej decyzji, co oficjalnego komentarza do tej decyzji amerykańskich władz monetarnych. Najprawdopodobniej będzie on utrzymany w łagodnym tonie i to właśnie wspiera w obecnym momencie wartość euro względem dolara amerykańskiego (szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie jastrzębie słowa szefa Europejskiego Banku Centralnego J. C. Tricheta). Biorąc pod uwagę zdecydowaną zwyżkę kursu EUR/USD w oczekiwaniu na komentarz Fed, prawdopodobny jest scenariusz odreagowania po jego publikacji, pod koniec sesji amerykańskiej.
Notowania GBP/USD powróciły dziś ponad poziom 1,5800, odrabiając niewielką część strat, jakie miały miejsce po wczorajszej publikacji zaskakująco słabych danych o PKB. Inwestorzy wprawdzie zdyskontowali już wcześniej, iż restrykcyjne cięcia budżetowe wprowadzone przez brytyjski rząd znajdą swoje odbicie w spowolnieniu wzrostu gospodarczego, jednak nie spodziewano się tak słabego wyniku, jak zaprezentowany wczoraj. Ponadto dane te zdecydowanie osłabiły oczekiwania na powrót Banku Anglii do bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
Bank Anglii,
dane o PKB,
dane o sprzedaży,
decyzja,
dolar amerykański,
EBC,
eur,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
gbpusd,
gospodarka światowa,
gospodarki światowe,
impuls rynkowy,
indeks PMI,
inflacja Ministerstwa Finansów,
inpuls rynkowy,
kłopoty finansowe,
kłopoty fiskalne,
komentarz Fed,
Komitet Otwartego Rynku,
kondycja finansowa,
kondycja fiskalna,
kurs eurusd,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania eurpln,
notowania gbpusd,
obligacje,
polityka pieniężna,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
rentowność obligacji,
RPP,
rynek pierwotny,
rząd brytyjski,
sektor przemysłowy,
sesja amerykańska,
stopy procentowe,
strefa euro,
usd,
wartość euro,
władze monetarne,
wsparcie dla złotego,
wzrost gospodarczy,
złoty |
Dzisiejsza sesja europejska na rynku walutowym miała dość spokojny przebieg. Korekta spadkowa w notowaniach EUR/USD, obserwowana w godzinach porannych, zatrzymała się już w pobliżu poziomu 1,3540. Zahamowała ją linia ostatniej, kilkunastodniowej fali wzrostowej. Po nieudanej próbie przebicia tej linii, wartość euro względem dolara powróciła ponad poziom 1,36. Niewielka skala korekty wskazuje na stosunkowo duży potencjał kursu tej pary walutowej do dalszych wzrostów. Celem zwyżki może stać się pasmo oporów 1,3740-1,3800 (61,80 proc. zniesienia Fibonacciego spadków, jakie miały miejsce od listopada 2010 do stycznia br. oraz szczyt korekty z połowy listopada). Niewielką niepewność w notowaniach EUR/USD tworzą obecnie zawirowania polityczne w Irlandii, jednak w najbliższym czasie nie powinny mieć one silniejszego wpływu na rynek walutowy.
Przedstawione dzisiaj ze strefy euro dane makroekonomiczne przemawiały w większości na korzyść wspólnej waluty. Pozytywnie zaskoczył odczyt nowych zamówień w przemyśle oraz indeks PMI dla sektora usług, nieco rozczarował natomiast indeks PMI dla przemysłu. W bieżącym tygodniu większy wpływ na notowania EUR/USD będą jednak miały wydarzenia rozgrywające się w USA ? posiedzenie amerykańskich władz monetarnych oraz wstępny odczyt PKB tego kraju za IV kw. (pierwsze będzie miało miejsce we wtorek i w środę, drugie natomiast w piątek).
Dane o PKB za IV kw. już jutro zostaną przedstawione z Wielkiej Brytanii. Prognozy zakładają spowolnienie tempa wzrostu brytyjskiej gospodarki z poziomu 0,7 proc. kw/kw do 0,5 proc. Notowania GBP/USD wyraźnie oczekują już na publikację tych danych, konsolidując się od kilku dni pod poziomem 1,60. Przedział wahań jest dość wąski, co sprzyjać może wybiciu. Dokona się ono jednak jedynie w sytuacji, gdy rzeczywisty odczyt będzie zdecydowanie odbiegał od oczekiwań.
Złoty w ostatnich godzinach nieco osłabił się względem euro. Kurs EUR/PLN wzrósł ponad poziom 3,88. Polskiej walucie nieco zaszkodziła negatywna reakcja warszawskiej giełdy na przedstawienie przez rząd szczegółów zmian w krajowym systemie emerytalnym. Złoty bezpośrednio nie powinien jednak zbyt silnie reagować na te zmiany, bowiem z jednej strony polegają one raczej na pewnym przesunięciach, a nie właściwych działaniach uzdrawiających finanse (wobec czego trudno interpretować je zdecydowanie na plus), z drugiej natomiast nie są to drastyczne kroki, szkodzące istotnie wizerunkowi Polski (dlatego trudno oczekiwać, by silnie zaszkodziły złotemu). Notowania złotego w najbliższym czasie powinny pozostawać względnie stabilne w oczekiwaniu na kluczowe wydarzenia na rynkach zagranicznych oraz na dane z Polski, które poznamy w piątek.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dane o PKB,
dane z Polski,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
indeks PMI,
Irlandia,
kurs eurusd,
notowania eurusd,
notowania gbpusd,
notowania złotego,
PKB,
Polska,
polska waluta,
przemysł,
rynek walutowy,
rynek zagraniczny,
sektor usług,
sesja europejska,
strefa euro,
system emerytalny,
USA,
warszawska giełda,
wartość euro,
Wielka Brytania,
wspólna waluta,
złoty |
Notowania EUR/PLN w oczekiwaniu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych podlegały podwyższonej zmienności. W pierwszej połowie dnia kurs EUR/PLN lekko zwyżkował, co było najprawdopodobniej związane z bliskością istotnego wsparcia na poziomie 3,8550 (dolne ograniczenie długoterminowego kanału spadkowego). Notowania tej pary doszły w pobliże 3,8900, po czym odreagowały w okolice poziomów obserwowanych na otwarciu sesji. Zniżkę EUR/PLN wsparła wspomniana decyzja Rady Polityki Pieniężnej ? RPP zdecydowała się zgodnie z oczekiwaniami na podwyżkę stóp procentowych o 25 pb. Publikacja komunikatu do decyzji wywołała jednak ponowną zwyżkę wartości euro w okolice 3,8900 zł ? inwestorzy po podniesieniu stóp oczekiwali najprawdopodobniej wyraźnej sugestii, wskazującej na możliwe podwyżki w kolejnych miesiącach. Tego typu informacja nie została jednak zawarta. W komunikacie stwierdzono, iż stopy zostały podniesione, by ograniczyć ryzyko utrzymania się inflacji powyżej celu w średnim terminie. RPP oczekuje, iż inflacja w kolejnych miesiącach może pozostawać na wysokim poziomie za sprawą wzrostu cen żywności oraz paliw, a także podniesienia większości stawek VAT. Na wzrost presji inflacyjnej wpływ będzie miał również przyspieszający wzrost gospodarczy, poprawa sytuacji na rynku pracy i związane z nią zwiększenie się presji płacowej. Kolejne minuty po publikacji komunikatu przyniosły ponowne lekkie odreagowanie kursu EUR/PLN w dół. Miało ono miejsce po wypowiedzi prezesa NBP, M. Belki, który stwierdził, iż dzisiejsza decyzja nie miała charakteru jednorazowego dostosowania, a Rada będzie podejmować konieczne działania w razie potrzeby. Eurodolar systematycznie dziś zwyżkował, dochodząc pod wartość 1,3540, do poziomu nie obserwowanego od listopada ubiegłego roku. Kurs w dalszym ciągu zmaga się z oporem na poziomie 1,3500. Z USA napłynęły dziś mieszane dane z rynku nieruchomości. Liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych wyniosła w grudniu 529 tys. i była mniejsza od oczekiwanych 550 tys. Liczba pozwoleń na budowę natomiast wzrosła w ubiegłym miesiącu do 635 tys. przy prognozie 560 tys.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
eurpln,
inwestycje budowlane,
Narodowy Bank Polski,
Prezes NBP,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek nieruchomości,
rynek pracy,
stawki VAT,
wartość euro,
wzrost gospodarczy |
Notowania EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji pozostają w pobliżu poziomu 3,8600 zł. Przed silniejszym spadkiem kurs powstrzymuje dolne ograniczenie szerokiego kanału spadkowego, widocznego na wykresie tej pary walutowej od kwietnia bieżącego roku. W ubiegłym tygodniu kurs podjął udaną próbę zejścia poniżej tego poziomu, w efekcie czego mogliśmy obserwować zniżkę aż w okolice zeszłorocznych minimów. Bliskość tak istotnego wsparcia powstrzymała jednak dalsze spadki, a następnie doprowadziła do odreagowania z powrotem ponad wspomniane dolne ograniczenie kanału.
Kurs USD/PLN natomiast utrzymuje się dziś nieco powyżej poziomu 2,9100, czyli ok. 3 grosze powyżej minimów z zeszłego tygodnia. Niskie poziomy w notowaniach tej pary walutowej wspiera utrzymujący się wysoko eurodolar.
Najważniejszym wydarzenia rozpoczynającego się tygodnia będzie decyzja Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych. Jakkolwiek podwyżka kosztu pieniądza po ostatnich jastrzębich wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz członków RPP jest już w większym stopniu uwzględniona w cenach, to jednak może ona stanowić co najmniej chwilowe wsparcie dla złotego. Niewykluczona jest wówczas ponowna zniżka i test zeszłorocznych minimów w notowaniach EUR/PLN.
Oprócz decyzji Rady w bieżącym tygodniu z kraju napłyną dane o produkcji przemysłowej, wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw oraz odczyt inflacji bazowej i inflacji PPI. Publikacje te jednak w obliczu decyzji Rady powinny mieć jednak mniejsze znaczenie.
Piątkowa sesja na rynku eurodolara przyniosła atak na istotny opór 1,3450. Jednak próba pokonania tego poziomu póki co okazała się nieskuteczna. Po silnym wzroście z drugiej połowy minionego tygodnia notowania EUR/USD w pierwszych godzinach dzisiejszej sesji spadły w okolice 1,3280. Obserwowaną techniczną korektę zatrzymać może najbliższe wsparcie na poziomie 1,3230, wyznaczone przez 38,2 proc. zniesienia zeszłotygodniowej fali wzrostowej. Obecną zniżkę warto wykorzystać do zajęcia długich pozycji, gdyż wysoce prawdopodobny jest scenariusz ponownego ataku na opór 1,3450 w ciągu kilku następnych sesji.
Na dziś nie zaplanowano żadnych istotnych publikacji makroekonomicznych, jednak warto zwrócić uwagę na informacje napływające z rozpoczynającego się dwudniowego spotkania ministrów finansów państw Eurolandu. Jednym z głównych tematów dyskusji ma być kwestia zwiększenia funduszy oraz rozszerzenia zakresu działań Europejskiego Systemu Stabilności Finansowej (EFSF). Głównymi inicjatorami zmian są Komisja Europejska wraz z Europejskim Bankiem Centralnym. Jedną z głównych propozycji jest dokapitalizowanie instytucji, gdyż przy obecnej ilości funduszy wystąpienie Hiszpanii i Portugalii o pomoc finansową praktycznie wyczerpałoby limit dostępnych środków. Głównymi oponentami zmian są Niemcy, czyli kraj będący głównym dawcą kapitału do EFSF. Chęć dokapitalizowania Systemu Stabilności zmalała ze strony niemieckich władz dodatkowo po udanych aukcjach portugalskiego oraz hiszpańskiego długu. Ewentualne przeforsowanie zmian powinno stanowić impuls ograniczający ryzyko bankructwa, któregoś z państw Eurolandu, wspierając tym samym wartość euro.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aukcje portugalskie,
decyzja RPP,
dług hiszpański,
EFSF,
EFSP,
Euroland,
Europejski System Stabilności Finansowej,
Hiszpania,
Niemcy,
pomoc finansowa,
Portugalia,
Rada Polityki Pienieżnej,
ryzyko bankructwa,
wartość euro,
władze niemieckie |
Wczoraj po południu złoty dynamicznie zyskał na wartości, a notowania EUR/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,8490. Kurs USD/PLN natomiast spadł do 2,9650. Powodem zniżki kursu były kolejne jastrzębie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, jakie wczoraj napłynęły na rynek. W ostatnim czasie słychać jedynie głosy zwolenników podwyżek stóp procentowych, co powoduje, iż inwestorzy dyskontują fakt, że początek zacieśniania polityki monetarnej będzie miał miejsce już na w styczniu, a nie jak oczekiwano wcześniej ? w marcu. Dziś wartość euro kontynuowała zniżkę, dochodząc do poziomu 3,8300 zł ? najniższego od dziewięciu miesięcy, a notowania dolara zniżkują do 2,9400 za sprawą rosnącego kursu EUR/USD. Do odreagowania ostatniej dynamicznej aprecjacji złotego póki co nie dopuszczają optymistyczne nastroje panujące na rynku. Giełdy zwyżkują, euro zyskuje na wartości względem dolara, a inwestorzy oczekują na dzisiejszą aukcję portugalskiego długu. Aukcja ta będzie pozostawała w centrum uwagi inwestorów na szerokim rynku. Z kraju ani też z regionu nie napłyną dziś żadne istotne dane makroekonomiczne. Dopiero jutro z Polski poznamy odczyt inflacji konsumentów CPI za grudzień. Oczekuje się, iż będzie ona zgodna z najnowszą prognozą Ministerstwa Finansów i wyniesie 3,1 proc. r/r w porównaniu 2,7 proc. miesiąc wcześniej. Euro od poniedziałku systematycznie odrabia straty względem dolara amerykańskiego. Na początku dzisiejszej sesji notowania EUR/USD zwyżkowały pod wartość 1,3050. Na rynku panują optymistyczne nastroje w związku z dzisiejszą aukcją obligacji Portugalii. Kraj ten zaoferuje dziś 4- i 10-letnie papiery dłużne o łącznej wartości pomiędzy 750 mln i 1,25 mld euro. Oczekuje się, iż rentowności będą wyższe niż na poprzedniej aukcji. W obecnym momencie rynkowe oprocentowanie portugalskich 10-latek zeszło poniżej psychologicznej bariery 7,0 proc. (w piątek rentowności wzrosły do rekordowo wysokich poziomów, osiągając wartość 7,3 proc.). Na rynku spekuluje się, iż za spadkiem tym stały interwencyjne zakupy obligacji tego kraju przez Europejski Bank Centralny. Dzisiejsza aukcja może rzeczywiście wypaść dobrze ? popyt na niej zależy bowiem od nastawienia inwestorów, które jak widać dziś po notowaniach pary EUR/USD jest optymistyczne. O godz. 11.00 na rynek napłynęły lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej Eurolandu. Wzrosła ona w listopadzie o 7,4 proc. r/r oraz 1,2 proc. m/m. Oczekiwano natomiast, iż w ujęciu rocznym produkcja zwiększy się o 6,0 proc., a miesiąc do miesiąca o 0,5 proc. Pozytywny odczyt nie wpłynął jednak znacząco na notowania głównej pary walutowej ? EUR/USD; inwestorzy bowiem koncentrują się na nadchodzącej aukcji.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bariera psychologiczna,
dane makroekonomiczne,
dług portugalski,
dolar,
EBC,
euro,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
inflacja konsumentów CPI,
MF,
Ministerstwo Finansów,
polityka monetarna,
Polska,
Portugalia,
Rada Polityki Pienieżnej,
wartość euro |
Grudzień pod znakiem konsolidacji eurodolara
W notowaniach EUR/USD po wzrostach, jakie miały miejsce na początku grudnia, w dalszej części minionego miesiąca zapanowała dość duże niezdecydowanie. Wartość euro względem dolara konsolidowała się w tym okresie w stosunkowo szerokim przedziale wahań 1,3050-1,3500. Inwestorzy nie zdołali znaleźć motywu rynkowego, który zadecydowałby o bardziej zdecydowanych zmianach. Potencjalnie mogły stać się nim przedstawiane na początku grudnia dane z amerykańskiego rynku pracy (gdyby okazały się lepsze od oczekiwań), bądź też zaskakujący komunikat władz monetarnych USA. Dane o zatrudnieniu przyniosły jednak znaczące rozczarowanie, a komentarz Fed nie różnił się istotnie od poprzednich. Pod koniec minionego miesiąca bardziej zdecydowane zmiany na światowych rynkach uniemożliwiał fakt, iż zarządzający funduszami chcieli utrzymać ceny akcji na wysokich poziomach, by móc pochwalić się wysokimi rocznymi wynikami. Przez to spadała aktywność wśród uczestników rynku, co dodatkowo zmniejszało szansę na istotne rozstrzygnięcia na rynkach. Styczeń może jednak przynieść już większe zmiany.
Amerykański rynek pracy
W pierwszej połowie stycznia ponownie w centrum uwagi będzie pozostawał amerykański rynek pracy. Mimo rozczarowującego odczytu danych za listopad, przedstawionych na początku minionego miesiąca (zatrudnienie wzrosło zaledwie o 39 tys., podczas gdy oczekiwano, iż zwiększy się o ok. 140 tys.), uczestnicy rynku ponownie spodziewali optymistycznego odczytu. Dobry wynik sugerowała m.in. stopniowo spadająca liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz pozytywnie zaskakujące szacunki wskaźników obrazujących kondycję amerykańskiej gospodarki. Rzeczywiste dane opisujące stan sektora pracy w USA w grudniu okazały się niejednoznaczne. W amerykańskiej gospodarce w minionym miesiącu przybyło 103 tys. miejsc pracy (oczekiwano wyniku na poziomie 175 tys.). Stopa bezrobocia natomiast wyniosła 9,4 proc., podczas gdy w listopadzie kształtowała się na poziomie 9,8 proc., a oczekiwano, że tym razem wyniesie 9,7 proc. Ewentualna trwała poprawa sytuacji na rynku pracy W USA może być motorem wzrostów wartości ryzykowniejszych aktywów w dalszej części bieżącego roku.
Zawirowania wokół strefy euro
W grudniu po ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy Irlandii (kiedy kraj ten otrzymał pomoc od UE i MFW) rentowności obligacji mniej rozwiniętych krajów strefy euro odnotowały dynamiczny spadek. Zniżka ta jednak nie trwała długo. Szybko papiery dłużne takich krajów, jak Hiszpania, czy też Portugalia zaczęły znów tracić na wartości, co spowodowało, iż rentowności ponownie zwyżkowały. W przypadku Hiszpanii, 10-letnie obligacje zdołały nawet wzrosnąć nieco ponad poziom odnotowany w najostrzejszej fazie zawirowań wokół Irlandii. Następnie, w drugiej połowie grudnia weszły w fazę konsolidacji. Początek stycznia przyniósł umiarkowany spadek, w głównej mierze za sprawą wypowiedzi przedstawiciela chińskich władz o zaufaniu względem Hiszpanii i jego zapewnień, iż w razie potrzeby może skupować hiszpański dług. Tego typu komentarze mogą okazać się jednak niewystarczające do tego, by trwale sprowadzić rentowności hiszpańskich obligacji na niższe poziomy. W grudniu wskazany spadek wartości długu mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro nie wpłynął na sytuację na światowych giełdach, bowiem tak jak to zostało już wspomniane, inwestorzy chcieli utrzymać indeksy giełdowe do końca roku na wysokich poziomach. W styczniu nie będą się oni już wykazywać raczej takiej determinacji, a możliwe, iż będą nawet szukać pretekstu do korekty wzrostów z końca 2010 r. Fakt ten powinien spowodować, że problemy mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro ponownie powrócą na pierwszy plan, a w centrum uwagi znajdą się Hiszpania i Portugalia. Podobnie jak w przypadku poprzednich zawirowań wokół krajów strefy euro, oddziaływanie tego czynnika powinno mieć jedynie charakter okresowy.
Rekordowo niskie poziomy w notowaniach USD/CHF oraz EUR/CHF
Grudzień na rynku walutowym upłynął pod znakiem umocnienia franka szwajcarskiego. W drugiej połowie miesiąca notowania EUR/CHF oraz USD/CHF ustanowiły swoje nowe historyczne minima. Wartość euro spadla do 1,2400, a dolara do 0,9300 franka. Systematyczna i konsekwentna aprecjacja szwajcarskiej walut przy jednoczesnym spadku zmienności w notowaniach pozostałych par walutowych świadczyła, iż przedświąteczny spokój na rynku był jedynie pozorny.
Inwestorzy zdeterminowani by utrzymać dobre wyniki za 2010 r. do końca grudnia, wdawali się nieodporni na obecne wcześniej na rynku obawy o kondycję finansowo ? gospodarczą Hiszpanii i Portugalii czy doniesienia o podwyżkach stóp procentowych w Chinach. Podwyższona awersja do ryzyka była jednak obecna na rynku, a inwestorzy asekuracyjnie zwiększali udział tzw. bezpiecznych aktywów w swoich portfelach ? na wartości bowiem zyskiwał nie tylko frank, ale także m.in. metale szlachetne.
Początek roku przyniósł wraz z dobrymi danymi amerykański gospodarki, dynamiczne odreagowanie w notowaniach USD/CHF i ich powrót ponad 0,9600, kurs EUR/CHF jednak pomimo korekty, w dalszym ciągu utrzymuje się w pobliżu historycznego minimum.
Wzrostowy miesiąc w notowaniach AUD/USD
Grudzień w notowaniach AUD/USD upłynął pod znakiem wzrostów w ślad za notowaniami surowców i utrzymującymi się na wysokich poziomach światowymi giełdami. Wartość dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty dotarła do najwyższego poziomu od 28 lat (okolice 1,0250), przebijając poprzednie maksimum ustanowione na początku listopada. Początek stycznia przyniósł korektę będącą wynikiem oddziaływania zarówno czynników krajowych, jak i zewnętrznych. Notowaniom dolara australijskiego szkodziła m.in. powódź mająca miejsce w północno-wschodniej części Australii, która może osłabić kluczowy dla gospodarki eksport tego kraju. Ponadto kurs AUD/USD ciągnęła w dół korekta spadkowa po wcześniejszych wzrostach na rynku surowców. W dalszej części miesiąca zniżka w notowaniach AUD/USD może się jeszcze pogłębić, jednak w dłuższej perspektywie powinny one powrócić do wzrostów, ciągnięte w górę przez silne fundamenty gospodarki i wzrastające ceny surowców.
Konsolidacja w notowaniach GBP/USD
Notowania GBP/USD po silnej zniżce i przebiciu pod koniec listopada linii średnioterminowego trendu wzrostowego, w grudniu weszły w fazę konsolidacji w szerokim przedziale. W pierwszej połowie zeszłego miesiąca górne ograniczenie kanału wahań stanowiły okolice poziomu 1,5800, w pobliżu którego przebiega 23,6 proc. zniesienia fali wzrostowej kursu, trwającej od maja do listopada ubiegłego roku. Spadki natomiast przez długi czas ograniczał poziom 1,5500 (38,2?procentowe zniesienie). Po jego przebiciu, kurs GBP/USD kontynuował konsolidację półtorej figury niżej, w przedziale 1,5350 ? 1,5650 (okolice 1,5350, to minima z przełomu sierpnia i września 2010 r.). Notowania GBP/USD, zazwyczaj fundamentalnie reagujące na publikacje z brytyjskiej gospodarki, od dłuższego czasu nie wykazują zmian po głównych odczytach makro.
Inwestorzy z jednej strony obdarzają gospodarkę Wielkiej Brytanii sporym zaufaniem, po tym jak tamtejszy rząd zdecydował się na restrykcje budżetowe w celu uzdrowienia sytuacji krajowych finansów publicznych. Z drugiej natomiast zdyskontowali oni w ostatnich miesiącach, iż drastyczne cięcia w budżecie w długim terminie będą miały negatywny wpływ na gospodarkę. W związku z tym nieco słabsze od oczekiwań odczyty makro, jakie w grudniu napływały z tego kraju, nie były w stanie wpłynąć znacząco na notowania funta.
Odbicie w notowania USD/JPY
Pod koniec grudnia kurs USD/JPY odnotował dynamiczny spadek, który sprowadził go do poziomu 81,00. Na początku stycznia obserwowaliśmy jednak równie dynamiczne odreagowanie. W styczniu kurs tej pary walutowej może podejmować próbę powrotu w okolice szczytów z grudnia (84,40). W dłuższej perspektywie wciąż ma on szansę do zwyżki w kierunku 86,00. Z kolei bardzo silne i trudne do przebicia wsparcie stanowić będzie w dalszym ciągu poziomu 80,00 poniżej którego usytuowane jest historyczne minimum.
Rynek surowców wciąż silny, mimo możliwej korekty
W grudniu rynek surowców pozostawał silny. Cena ropy ustanowiła nowe ponad 20-miesięczne maksimum, złoto testowało dotychczasowy historyczny szczyt, a miedź ustanowiła nowy. W 2011 r. będziemy prawdopodobnie obserwować dalszą zwyżkę cen surowców. Notowania ropy i miedzi wspierać będzie poprawiająca się kondycją amerykańskiej gospodarki oraz wciąż wysokie tempo rozwoju Chin. Dodatkowym czynnikiem wspierającym wzrost ceny drugiego z wymienionych surowców będzie fakt, iż zapotrzebowanie na nie przewyższa wielkość produkcji. W styczniu możemy jednak jeszcze obserwować chwilową korektę na rynku surowców, która zmniejszy stopień jego wykupienia i stworzy przestrzeń do dalszej zwyżki.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobotni,
eurusd,
gospodarka amerykańska,
rynek pracy,
sektor pracy,
stopa bezrobocia,
USA,
wartość dolara,
wartość euro,
władze monetarne |
Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Kurs EUR/PLN w drugiej połowie grudnia podlegał stabilizacji w wąskim przedziale 3,9500 – 4,0000. Stabilizacja ta była wynikiem ograniczenia aktywności inwestorów na szerokim rynku i spadku zmienności w notowaniach głównych par walutowych.
Wartość euro w okresie świątecznym zdołała jednak pokonać 200-sesyją średnią kroczącą, która przez trzy pierwsze tygodnie grudnia hamowała silniejszy spadek kursu EUR/PLN. Otworzyło to drogę do dalszej zniżki w okolice kolejnego istotnego ograniczenia, czyli poziomu 3,9000 zł za euro. Wartość ta stanowiła barierę psychologiczną, a ponadto w jej pobliżu przebiega dolne ramię trójkąta, w ramach którego notowania EUR/PLN poruszały się od kwietnia ubiegłego roku. Dość niespodziewanie poziom ten został pokonany już na początku stycznia ? impulsem do spadku był jastrzębi komentarz ze strony prezesa Narodowego Banku Polskiego M. Belki.
W grudniu złoty osłabiał się silnie względem franka szwajcarskiego. Notowania CHF/PLN zwyżkowały w drugiej połowie grudnia ponad swoje maksima z 2010 r., czyli ponad poziom 3,2000. Zwyżka ta była wynikiem nie tyle osłabienia złotego (pozostawał on bowiem stabilny względem głównych walut), lecz dynamicznej aprecjacji franka w stosunku do większości walut. Początek roku przyniósł jednak częściowe odreagowanie w notowaniach szwajcarskiej waluty, ponadto spadek CHF/PLN dodatkowo wsparło umocnienie złotego po wspominanym komentarzu prezesa NBP.
Oczekiwania na podwyżki stóp procentowych
Tak jak w grudniu nikt nie spodziewał się podwyżek stóp procentowych, początek nowego roku przyniósł zdecydowaną zmianę oczekiwań inwestorów. Pierwsze sygnały, świadczące o tym, że nastawienie Rady Polityki Pieniężnej ma szansę ulec zmianie można było odczytać z komentarzy po grudniowym posiedzeniu w sprawie stóp procentowych. Na konferencji po spotkaniu Rady prezes NBP powiedział, iż bilans ryzyk zmienia się na korzyść podwyżki kosztu pieniądza. Jego zdaniem przyspieszenie wzrostu gospodarczego zwiększa prawdopodobieństwo nasilenia się procesów inflacyjnych w kraju. Kryzys zadłużenia w Eurolandzie natomiast, poprzez wpływ na spadek apetytu inwestycyjnego wśród inwestorów, jest czynnikiem powstrzymującym nadmierne umocnienie złotego. W związku z tym z komunikatu do decyzji usunięto zdanie, iż presję aprecjacyjną w notowaniach polskiej waluty tworzy możliwość napływu kapitału zagranicznego.
Na początku stycznia natomiast na rynek napłynęła prognoza inflacji Ministerstwa Finansów, przewidująca przyspieszenie tempa wzrostu cen w XII do 3,1 proc. r/r. MF prognozuje ponadto, iż w I indeks CPI może wynieść 3,5 proc. r/r. Początek miesiąca przyniósł również publikację wskaźnika aktywności gospodarczej w krajowym przemyśle ? grudniowy PMI wyniósł 56,3 pkt, co stanowi trzeci najlepszy wynik w historii. Publikacja ta sugeruje, że również dane o produkcji przemysłowej za grudzień mogą wypaść nadspodziewanie dobrze, a wzrost PKB w IV kwartale przyspieszy. Z krajowej gospodarki napływają więc klarowne sygnały, iż sytuacja systematycznie poprawia się, co zwiększa prawdopodobieństwo powrotu do zacieśniania polityki pieniężnej w najbliższym czasie.
W pierwszym tygodniu nowego roku prezes Narodowego Banku Polskiego M. Belka powiedział, iż zbliża się moment podwyżek stóp procentowych. Jego zdaniem perspektywa zacieśniania polityki pieniężnej w naszym kraju przyczyni się do umocnienia złotego, co kolei będzie oddziaływać hamująco na inflację. Nie tylko więc zasugerował on rychłe podwyżki stóp, ale wręcz wyraził klarowne przyzwolenie na umocnienie polskiej waluty (wcześniej natomiast RPP jako jeden z głównych kontrargumentów dla podwyżek stóp procentowych wskazywała na ryzyko zbyt dynamicznej aprecjacji złotego). Komunikat ten spotkał się z natychmiastową reakcją inwestorów – notowania EUR/PLN w ciągu kilkudziesięciu minut po wypowiedzi M. Belki zniżkowały o 5 groszy pod poziom 3,9000. W krótkim terminie oczekiwania na zacieśnianie polityki pieniężnej w kraju powinny wpierać wartość złotego.
Dane makro z Polski
Grudzień potwierdził, iż ożywienie gospodarcze w naszym kraju ma silne fundamenty. Napływające na rynek dane były w większości optymistyczne, ale jednocześnie bliskie prognoz i nie odbiegające znacząco od odczytów z poprzednich miesięcy. Dużo lepiej od oczekiwań zaprezentowały się jednak kwartalne dane dotyczące dynamiki PKB. Krajowa gospodarka zwiększyła się w III kwartale o 4,2 proc. r/r, w porównaniu z przewidywaniami wzrostu o 3,6 proc. Bardzo pozytywnie został odebrany fakt, iż do tego wyniku w głównej mierze przyczynił się popyt wewnętrzny. Oznacza to bowiem większe uniezależnienie się krajowej gospodarki od eksportu.
Po raz kolejny bardzo pozytywnie zaskoczył również odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Wzrósł on w listopadzie do poziomu 55,9 pkt ? najwyższego od 77 miesięcy. Początek stycznia przyniósł kolejny dobry odczyt – grudniowy wskaźnik wyniósł 56,3 pkt.
Nieźle, jednak bez większych zaskoczeń zaprezentowały się dane o sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej. Sprzedaż wzrosła w listopadzie o 8,3 proc. r/r, a wzrost produkcji wyniósł 10,1 proc.
Listopad przyniósł wzrost stopy bezrobocia z 11,5 proc. do 11,7 proc. ? był to jednak wynik zgodny z oczekiwaniami, które przewidywały zwyżkę na skutek działania czynników sezonowych. W sektorze przedsiębiorstw zatrudnienie w dalszym ciągu wykazuje niewielki, ale systematyczny wzrost ? w listopadzie zwiększyło się o 2,2 proc. r/r. Płace w tym okresie wzrosły o 3,6 proc. r/r. Dane o inflacji były zgodne z oczekiwaniami. Indeks CPI dla listopada wyniósł 2,7 proc. r/r, wykazując nieznaczną zniżkę w porównaniu z odczytem październikowym (2,8 proc.). Inflacja bazowa natomiast utrzymała się na niezmienionym poziomie w porównaniu z poprzednim odczytem, czyli 1,2 proc. r/r. Ministerstwo Finansów przewiduje jednak dalszy wzrost inflacji CPI w grudniu oraz styczniu (do poziomów odpowiednio: 3,1 proc. r/r i 3,5 proc. r/r).
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chfpln,
Euroland,
eurpln,
frank szwajcarski,
indeks CPI,
inflacja CPI,
kapitał zagraniczny,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania chfpln,
notowania eurpln,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
pary walutowy,
PKB,
PMI,
polityka pieniężna,
polska waluta,
polski przemysł,
procesy inflacyjne,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek krajowy,
sektor przedsiębiorstw,
stopy procentowe,
szwajcarska waluta,
wartość euro,
wartość złotego,
wzrost gospodarczy,
wzrost procukcji |
Nowy rok na krajowym rynku walutowym rozpoczął się od lekkiego umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN zniżkował wczoraj z okolic 3,9600 do poziomu 3,9450. Dzisiejsza sesja przyniosła natomiast dalszą zniżkę zdecydowanie pod wartość 3,9400. Kurs zmierza obecnie w kierunku dolnego ograniczenia długoterminowej formacji trójkąta, widocznej na dziennym wykresie EUR/PLN od kwietnia bieżącego roku ? linia ta przebiega w pobliżu poziomu 3,9000 (stanowi on również istotną barierę psychologiczną). W perspektywie jedno- dwudniowej, przy braku silniejszego impulsu, zdecydowana zniżka EUR/PLN aż do 3,9000 wydaje się mało prawdopodobna. Kurs powinien pozostawać w konsolidacji w przedziale 3,9300 ? 3,9600. Notowania EUR/PLN w kolejnych dniach powinny jednak konsekwentnie zmierzać w kierunku wspomnianej bariery ? obecnie jedynym zagrożeniem dla aprecjacji złotego jest ewentualne pogorszenie nastrojów i korekta na giełdach. Wczorajsza sesja amerykańska oraz dzisiejsze notowania w Azji i Europie jednak wskazują, iż dobry sentyment, który w grudniu ciągnął główne indeksy w górę w dalszym ciągu oddziałuje na rynek. W nadchodzących dniach wiele będzie zależeć od tego, jak wypadną piątkowe dane z amerykańskiego sektora pracy. Rozczarowujący odczyt w połączeniu z możliwym napływem niepokojących sygnałów z zadłużonych gospodarek Eurolandu może doprowadzić do odreagowania na giełdach, a co za tym idzie do odbicia w górę w notowaniach EUR/PLN. Jeśli jednak dane wypadłyby nadspodziewanie optymistycznie, wówczas wartość euro ma szansę testować poziom 3,9000 zł. Eurodolar w czasie wczorajszej sesji zniżkował w okolice poziomu 1,3250, po czym odbił z powrotem w pobliże 1,3400. Na początku dzisiejszych notowań pozostaje on w pobliżu 1,3350 EUR za USD. Póki co inwestorzy nie podnoszą ponownie kwestii kryzysu zadłużenia w Eurolandzie. Uspokajająco na rynek podziałała wczorajsza informacja, iż Chiny potwierdziły swoje zaufanie względem tego obszaru gospodarczego. Wicepremier Państwa Środka powiedział, iż Chiny wierzą, że Hiszpania wyjdzie z kryzysu oraz popierają reformy gospodarcze wdrażane przez ten kraj i w związku z tym będą w dalszym ciągu finansować hiszpański dług publiczny. Dziś rozpoczyna się wizyta premiera Li Keqianga w Hiszpanii, w kolejnych dniach ma on odwiedzić Wielką Brytanię oraz Niemcy. Kurs GBP/USD rozpoczął dzisiejszą sesję od zwyżki w okolice 1,5600 ? wczoraj praktycznie nie reagował on na zmiany w notowaniach głównej pary dolarowej, czyli EUR/USD. Około godz. 10.30 poznaliśmy dane o aktywności gospodarczej w brytyjskim sektorze przemysłowym ? tamtejszy indeks PMI wzrósł w grudniu do poziomu 58,3 pkt z 58,0 pkt. Jest to wynik lepszy od oczekiwań, które przewidywały zniżkę wskaźnika do 57,0 pkt. Dane te zdecydowanie wsparły poranną zwyżkę wartości funta. W dalszej części dnia na rynek napłyną jeszcze dane o zamówieniach w przemyśle USA, a wieczorem zostanie opublikowany raport z posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aprecjacja złotego,
Chiny,
dług publiczny,
eurodolar,
Euroland,
eurpln,
eurusd,
giełdy,
Hiszpania,
hiszpański dług publiczny,
Komitet Otwartego Rynku,
państwo środka,
przemysł,
reformy gospodarcze,
rynek walutowy,
sektor pracy,
umocnienie złotego,
USA,
wartość euro,
wartość funta |