Na rynku eurodolara trend na dalsze umocnienie amerykańskiej waluty prawdopodobnie będzie dziś kontynuowany. Znaczące wczorajsze spadki na rynkach towarowych i kapitałowych są czynnikiem wspierającym dolara. W wyniku tych ruchów kurs EUR/USD spadł poniżej poziomu 1,42. Głównym czynnikiem wpływającym dziś na sytuację na rynku eurodolara będzie publikacja danych o wielkości sprzedaży detalicznej w USA w kwietniu. Rynek spodziewa się wzrostu o 0,6 procent w stosunku do marca. Skłonni jesteśmy uznać, iż istnieje prawdopodobieństwo nieco lepszego odczytu od konsensusu. Dane o sprzedaży w sieciach handlowych pokazały kontynuację dobrych wyników zakresie wydatków konsumpcyjnych. W USA opublikowane zostaną również dziś dane o inflacji PPI w kwietniu. Rynek koncentrował się będzie głównie na inflacji bazowej, której wzrost spodziewany jest na poziomie 0,2 procent m/m. Wydaje się że istnieje pewne ryzyko wyższego odczytu. Nadal też bacznie będzie obserwowany rozwój sytuacji na europejskim rynku długu. Istotne może być również popołudniowe wystąpienie szefa Fed w którym zostaną poruszone problemy związane z ryzykiem systemowym w amerykańskim sektorze bankowym. Dzisiejszy dzień na krajowym foreksie upłynie w cieniu wczorajszej niespodziewanej decyzji RPP o podwyżce stóp procentowych. Rada tą decyzją zdecydowanie osłabiła poziom komunikacji z rynkami w związku z czym rośnie stopień dezorientacji i poziom niepewności co do jej dalszych poczynań. Dla rynku walutowego może to oznaczać wzrost zmienności kursów. Tym bardziej, że teraz można spodziewać się wystąpień medialnych przedstawiciel Rady, wyjaśniających motywy ostatniej decyzji, co może dodatkowo potęgować niepewność na rynku. Tymczasem w dniu dzisiejszym kalendarz publikacji makroekonomicznych w Polsce jest pusty. Pewne znaczenie może mieć planowane na godzinę 12 spotkanie prezydenta Komorowskiego z prezesem NBP poświecone wzrostowi cen. Dziś oczekujemy większej stabilizacji na rynku po wczorajszych gwałtownych ruchach. Dlatego też nie spodziewalibyśmy się kontynuacji umocnienia złotego. Bardziej prawdopodobny wydaje się handel w przedziale 3,90-3,93. Rynek będzie teraz oczekiwał na jutrzejszą publikację danych o inflacji, które mogą ewentualnie w sposób bardziej trwały wzmocnić złotego.
Sporządził:
Krzysztof Wołowicz
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
kurs eurusd,
Polska,
rynek długu,
rynek eurodolara,
rynek kapitałowy,
rynek towarowy,
rynek walutowy,
sprzedaż detaliczna,
USA,
waluta amerykańska,
wydatki konsumpcyjne |
Czwartkowa sesja przyniosła dalszy spadek kursu eurodolara. Przecena euro w relacji do amerykańskiej waluty przybrała na sile w trakcie sesji w Stanach Zjednoczonych. Wśród inwestorów widoczna była rosnąca awersja do ryzyka, która objawiała się pokaźnymi spadkami na Wall Street oraz zwiększonym popyt na obligacje skarbowe USA. Rentowności 10-letnich amerykańskich papierów skarbowych spadły wczoraj do poziomu 3,36 proc. podczas, gdy jeszcze na początku marca znajdowały się one na poziomie 3,56 proc. Napływ kapitału na rynek amerykańskiego długu wsparł notowania dolara w efekcie czego kurs EUR/USD spadł do poziomu 1,3775.
Notowania eurodolara zeszły w okolice linii trendu wzrostowego trwającego w okresie styczeń-marzec 2011 roku. Linia ta przebiega w okolicach poziomu 1,3800, czyli wartości dzisiejszego otwarcia. Z kolei kolejne ważne wsparcie wyznacza 23,6 procent zniesienia wspomnianej fali wzrostowej i usytuowane jest na poziomie 1,3760. Przełamanie tego poziomu otworzyłoby drogę do dalszej przeceny euro względem dolara w kierunku kolejnego ograniczenia, czyli wartości 1,3585. Dziś uwaga inwestorów z pewnością skupiać będzie się na szczycie liderów państw strefy euro. Spotkanie to ma być wstępem do szczytu państw Unii Europejskiej zaplanowanego na 24-25 marca. Tematem dyskusji ma być kwestia rozszerzenia obecnych narzędzi oraz mechanizmów stabilizacyjnych. Ostatnie kilka dni na rynku długu peryferyjnych gospodarek strefy euro świadczy o malejącym zaufaniu inwestorów do tych państw. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Portugalii wzrosły do poziomu 7,44 proc., najwyższego od czasu wprowadzenia euro. Z kolei rentowności greckich papierów skarbowych o tym samym tenorze wzrosły do 12,76 proc., powyżej szczytu z wiosny 2010 roku. W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej na rynek napłynęły dane z chińskiej gospodarki za luty. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 15,8 proc. r/r, oczekiwano 19,1 proc. r/r. Z kolei lepiej od prognoz wypadła dynamika produkcji przemysłowej, która wyniosła 14,1 proc. r/r przy oczekiwaniach na poziomie 13,3 proc. r/r. Wyżej od prognoz uplasował się też wskaźnik inflacji CPI, który wyniósł 4,9 proc. r/r, czyli tyle samo co w miesiącu poprzednim. Dziś z publikacji makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej z USA oraz indeksu Uniwersytetu Michigan. Wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach szkodzi notowaniom złotego. Kurs EUR/PLN wzrósł w godzinach porannych do poziomu 4,0300. W okolicach tej wartości przebiega górne ograniczenie kanały spadkowego w którym notowania złotego względem euro przebywają od wiosny minionego roku. Dotychczas górna banda kanału stanowiła skuteczny opór dla dalszych wzrostów EUR/PLN. Również dzisiejsze odbicie się kursu od tej wartości potwierdza siłę tego ograniczenia, które powinno także w kolejnych dniach hamować przecenę złotego. Z kolei kurs USD/PLN najprawdopodobniej utrzyma się dziś w przedziale wahań 2,8900-2,9400.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
euro,
eurodolar,
eurpln,
gospodarka chińska,
inflacja CPI,
Iniwersytet Michigan,
kurs eurodolara,
kurs eurusd,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
popyt,
Portugalia,
publikacje makroekonomiczne,
rynek światowy,
sesja azjatycka,
sprzedaż detaliczna,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
USA,
usdpln,
Wall Street,
waluta amerykańska |
Poniedziałkowa sesja przyniosła wzrost kursu eurodolar do poziomu 1,4035. Była to najwyższa wartość euro względem amerykańskiej waluty od 8 listopada 2010 roku. Jednak eurodolar nie zdołał zakończyć dnia powyżej kluczowego oporu 1,4000, gdyż na rynku pojawiła się chęć do realizacji zysków. W efekcie wczorajszy dzień kurs EUR/USD zakończył na poziomie 1,3968. Przed rozpoczęciem dzisiejszych notowań w Europie eurodolar naruszył istotne wsparcie na poziomie 1,3950. Kolejnym ważnym ograniczeniem pozostaje psychologiczny poziom 1,3900. Zachowanie kursu EUR/USD zaczyna świadczyć o znacznym wykupieniu rynku. Sugeruje to również wielkość wskaźnika RSI, który w godzinach porannych wynosił 67,5 i systematycznie zbliża się do granicy 70. Kolejne próby wzrostu powyżej poziomu 1,4000 coraz częściej mogą kończyć się realizacją zysków. Tym bardziej, że rynek kończy już dyskontować ostatnie jastrzębie wypowiedzi ze strony szefa ECB, a do następnego posiedzenia europejskich władz monetarnych jest jeszcze trochę czasu. Z kolei na rynek powracać zaczyna kwestia zadłużonych gospodarek Eurolandu, która nie będzie sprzyjać wspólnej walucie. Na dziś nie zaplanowano wielu istotnych publikacji makroekonomicznych. W czasie sesji azjatyckiej miał miejsce odczyt salda bilansu płatniczego Japonii, które wyniosło w styczniu 461,9 mld JPY, oczekiwano 500 JPY. Z kolei w godzinach porannych poznaliśmy stopę bezrobocia ze Szwajcarii, która wyniosła w lutym 3,6 proc., oczekiwano 3,7 proc. W dalszej części dnia poznamy jeszcze odczyt dynamiki zamówień w niemieckim przemyśle w styczniu. Na dziś z kolei nie zaplanowano żadnych publikacji makro ze Stanów Zjednoczonych. Ze względu na uboższy kalendarz wydarzeń gospodarczych kurs eurodolara może cechować się dziś mniejszą zmiennością.
Wczorajsza sesja przyniosła umocnienie złotego wobec głównych walut. Najbardziej było to widoczne w notowaniach względem euro. Kurs EUR/PLN zniżkował o 0,6 proc. do poziomu 3,9635. Złoty zyskał również względem dolara dochodząc do poziomu 2,8300, jednak popołudniowe umocnienie amerykańskie waluty wobec euro spowodowało, że również złoty oddał część wcześniejszych zysków. Krajowej walucie sprzyjały wczoraj, szczególnie w pierwszej części dnia wzrosty na europejskich parkietach w tym na GPW. Zarówno dziś jak i w pozostałej części tygodnia nie poznamy już żadnych publikacji makroekonomicznych z Polski. Z tego też względu złoty powinien pozostawać pod dominującym wpływem rynków zagranicznych. Ważnym czynnikiem dla notowań krajowej waluty pozostają również ewentualne wypowiedzi ze strony członków RPP na temat dalszego kierunku polityki pieniężnej. Również dziś na krajowym rynku walutowym spodziewać można się mniejszej zmienności.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobocie,
bilans płatniczy,
EBC,
Euroland,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
GPW,
Japonia,
jpy,
kurs eurodolara,
Polska,
przemysł niemiecki,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek walutowy,
rynek zagraniczny,
sesja azatycja,
sesja azjatycka,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
Szwajcaria,
umocnienie złotego,
waluta amerykańska,
waluta krajowa,
władze monetarne,
wskaźnik RSI,
wydarzenia gospodarcze |
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym do godziny 14:30 przebiegała w bardzo spokojnych nastrojach. Obraz rynku był typowy dla sesji w trakcie, której zaplanowana była publikacja oficjalnych danych z sektora pracy USA. Do czasu prezentacji raportu kurs eurodolara poruszał się w przedziale 1,3950-1,3980. Według danych Departamentu Pracy USA zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło w lutym o 192 tys. etatów podczas, gdy oczekiwano przyrostu o 185 tys. Ponadto poprzedni odczyt został skorygowany w górę do poziomu 63 tys. z 36 tys. Z kolei stopa bezrobocia spadła do poziomu 8,9 proc., oczekiwano wzrostu do 9,1 proc. Tuż po publikacji obserwować można było znaczący skok zmienności w notowaniach głównej pary walutowej. W pierwszych godzinach po napływie danych na rynek kurs EUR/USD wzrósł naruszając ważny poziom oporu 1,4000. Osłabienie dolara pod wpływem tak optymistycznej publikacji może nieco dziwić, gdyż w ostatnim czasie dolar reagował umocnieniem na napływ lepszych danych makro ze Stanów Zjednoczonych. Dziwić może również zachowanie amerykańskich indeksów giełdowych, które rozpoczęły sesję od spadków. Jednak prawdziwy kierunek, w którym rynek będzie chciał podążać poznamy prawdopodobnie dopiero w dalszej części sesji w USA tak jak to ma często miejsce w przypadku tej publikacji. Na krajowym rynku walutowym sesja przebiegała pod dyktando tego, co działo się na rynkach zagranicznych. Kurs EUR/PLN w pierwszych godzinach handlu w Europie wzrósł w okolice 4,0000, jednak ten ważny poziom oporu zatrzymał dalsze osłabienie złotego wobec euro. Po publikacji danych z rynku pracy USA notowania EUR/PLN spadły do poziomu 3,9800. Z kolei osłabienie amerykańskiej waluty przełożyło się na zniżkę kursu USD/PLN do poziomu najniższego od początku lutego.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
euro,
Europa,
Indeksy giełdowe,
kurs eurpln,
osłabienie złotego,
para walutowa,
rynek pracy,
rynek walutowy,
rynek zagraniczny,
sektor pozarolniczy,
sektor pracy,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
USA,
waluta amerykańska,
zatrudnienie |
Podczas środowej sesji kurs eurodolara zszedł do poziomu 1,3460, odnotowując tam dzienne minimum. Szybko jednak notowania EUR/USD odreagowały ten spadek, zwyżkując w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej powyżej poziomu 1,3600. Na wykresie dziennym kursu eurodolara widać, że notowania głównej pary walutowej przebywają obecnie w kanale spadkowym, którego górną bandę stanowią obecnie okolice poziomu 1,3620. W pierwszych godzinach dzisiejszego handlu w Europie kurs EUR/USD zszedł w okolice 1,3550. Początek wczorajszemu osłabieniu dolara dała słabsza publikacja danych na temat produkcji przemysłowej USA. Spadła ona w styczniu o 0,1 proc. m/m podczas, gdy oczekiwano wzrostu o 0,5 proc. m/m. Dość zaskakująca wydaje się reakcja amerykańskiej waluty na doniesienia na temat rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie. W sytuacji rosnącego napięcia geopolitycznego dolar zyskiwał na wartości, natomiast wczoraj wykazał się odwrotną reakcją. Z kolei wciąż skutecznym barometrem nastrojów pozostaje frank szwajcarski, którego kurs na wspomniane wydarzenia zareagował umocnieniem wobec euro, spychając notowania EUR/CHF poniżej poziomu 1,3000.
Uwagę inwestorów z pewnością przykuje wynik dzisiejszej aukcji 10-letnich obligacji skarbowych Hiszpanii. Jeśli oferta spotkałaby się z dużym popyt to rezultat taki stanowiłby wsparcie dla notowań europejskiej waluty. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny zdominowany jest przez wydarzenia ze Stanów Zjednoczonych. O godzinie 14:30 poznamy odczyt inflacji CPI za styczeń oraz cotygodniowe dane z rynku pracy USA. Z kolei na godzinę 16:00 zaplanowane jest publiczne wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej.
Ostatnie dni na krajowym rynku walutowym przyniosły umocnienie złotego pod wpływem wzrostu oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych. Dziś w czasie sesji azjatyckiej kurs EUR/PLN naruszył poziom 3,9000, jednak póki, co nie zdołał trwale go pokonać. Pierwsze godziny handlu w Europie przyniosły lekkie odreagowanie notowań EUR/PLN w okolice 3,9100. Pod wpływem umocnienia franka względem euro wzrost zanotował kurs CHF/PLN, który od początku tygodnia oscyluje wokół poziomu 3,0000. Wciąż kluczowy dla dalszych losów kursu CHF/PLN jest kurs EUR/CHF. Jeśli nastroje na rynku ulegną trwalszej poprawie to powinno to spowodować osłabienie szwajcarskiej waluty (jako barometru rynkowego sentymentu) wobec euro, co z kolei przełożyłoby się na spadek kursu CHF/PLN. Dziś z Polski poznamy jedynie protokół z ostatniego posiedzenia RPP.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bliski wschód,
dolar,
eupln,
euro,
eurodolar,
Europa,
eurusd,
frank szwajcarski,
handel,
kurs chfpln,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
napięcie geopolityczne,
notowania eurchf,
notowania eurpln,
notowania eurusd,
obligacje skarbowe,
osłabienie dolara,
Polska,
produkcja przemysłowa,
Rezerwa Federalna,
rynek pracy,
rynek walutowy,
Rzerewa Federalna,
sesja azjatycka,
Stany Zjednoczone,
umocnienie euro,
umocnienie franka,
USA,
waluta amerykańska,
waluta europejska,
waluta szwajcarska |
Czwartek przyniósł konsekwentne umacnianie się dolara do głównych walut. Wczorajsza zwyżka na rynku eurodolara została w całości zniesiona w całości. W perspektywie średnioterminowej sytuacja pary EUR/USD zaczyna wyglądać prospadkowo. Na wykresie można dostrzec formacja głowy z ramionami, a poziom linii szyi usytuowany w okolicach 1,3570 -1,3580 będzie miał kluczowe znaczenie dla notowań eurodolara. Amerykańską walutę wsparły dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która w ubiegłym tygodniu spadła do 383 tys. i przybrała wartość najniższą od lipca 2008 roku. Prognozowano odczyt na poziomie 410 tys. Bank Anglii zgodnie z oczekiwaniami nie podniósł dziś stóp procentowych. Główna stopa pozostanie na poziomie 0,5 proc. Nie wzrośnie również wartość programu ilościowego łagodzenia polityki monetarnej, która obecnie wynosi 200 mld funtów. Decyzja zgodna z oczekiwaniami nie przyniosła większej zmienności notowań pary GBP/USD. Poziom 1,6010 ? 1,6030 staje się silnym wsparciem. Funt wykazywał znacznie większą siłę w stosunku do euro, kurs pary EUR/GBP zniżkował od rana z poziomu 0,8510 w okolice 0,8451.Frank szwajcarski od początku tygodnia podlegał silnej presji deprecjacyjnej. Wczoraj po południu i dzisiaj spadki wyhamowały, a rynek wszedł w fazę konsolidacji. Kurs EUR/CHF zwyżkując w okolice poziomu 1,3190 osiągnął wczoraj poziom najwyższy od dwóch tygodni. Wydaje się jednak, że to nie koniec osłabiania się szwajcarskiej waluty i spadki będą kontynuowane. Poziom 1,3300, który jest najbliższym oporem dla kursu EUR/CHF powinien zostać osiągnięty w najbliższych dniach. W czwartek złoty tracił na wartości. Obserwowana w ostatnim czasie poprawa klimatu inwestycyjnego na świecie nie przełożyła się na większe umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN pokonując poziom oporu 3,9150 otworzył sobie drogę do wzrostu w okolice 3,9500. Z kolei para USD/PLN uporała się z poziomem 2,8700, który w ostatnim czasie stanowił istotną barierę. losy złotego zależą od rynku eurodolara, jeśli dojdzie na nim do pogłębienia spadków, prawdopodobny będzie wzrost do poziomu 2,9100.
Sporządził:
Radosław Marczyński
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
bezrobotni,
dolar,
eurgbp,
eurusd,
funt,
gbpusd,
główna stopa,
główne waluty,
klimat inwestycyjny,
kurs eurchf,
kurs eurpln,
kurs gbpusd,
notowania eurdolar,
notowania eurodolara,
polityka monetarna,
rynek eurodolara,
sopy procentowe,
stopy procentowe,
umocnienie złotego,
waluta amerykańska,
waluta szwajcarska |
Notowania euro względem złotego kontynuują konsolidację w oczekiwaniu na dzisiejszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Kurs tej pary walutowej pozostawał wczoraj w wąskim przedziale wahań 3,86-3,88. Dzisiaj do czasu komunikatu Rady nie powinien wyjść poza ten zakres. Większość uczestników rynku oczekuje, że poziom stopy referencyjnej w Polsce zostanie podniesiony (o 25 pb) po raz pierwszy od połowy 2008 r. Na taki krok wskazują ostatnie wypowiedzi przedstawicieli polskich władz monetarnych, w tym przede wszystkim prezesa NBP i przewodniczącego RPP – M. Belki. Biorąc pod uwagę jego dążenia do przejrzystej komunikacji z rynkiem, trudno oczekiwać, by Rada zaskoczyła, pozostawiając stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Podwyżka o 25 pb została już w dużej mierze zdyskontowana przez inwestorów, dlatego nie powinna ona przynieść silniejszej reakcji złotego. Jedynie pozostawienie kosztu pieniądza bez zmian mogłoby przynieść większy ruch na rynku polskiej waluty – kurs EUR/PLN przy zrealizowaniu się takiego scenariusza prawdopodobnie wzrósłby w okolice silnego oporu 3,90. Z dołu kluczowy poziom w notowaniach tej pary walutowej to minimum z 2010 r. usytuowane ponad 3,82. Ogłoszenia decyzji RPP należy spodziewać się we wczesnych godzinach popołudniowych. Oficjalny komentarz do niej zostanie przedstawiony o godz. 16.00. Komentarz ten również będzie istotny dla uczestników rynku, bowiem powinien on wskazać, jak szybko należy spodziewać się kolejnych zmian poziomu stóp w naszym kraju. Ponadto dzisiaj z Polski poznamy jeszcze dane na temat wynagrodzeń i zatrudnienia w grudniu, jednak prawdopodobnie nie będą miały one wpływu na notowania złotego.
Podczas wczorajszej sesji, w godzinach popołudniowych notowania eurodolara przetestowały ważny opór 1,3450, jednak jego pokonanie nastąpiło dopiero dziś przed rozpoczęciem handlu na parkietach europejskich. Obecnie pewnym krótkoterminowym ograniczeniem wzrostów może być poziom 1,3500, czyli lokalny szczyt z grudnia. Natomiast sygnały wynikające z zachowania wartości indeksu dolarowego, jednoznacznie sugerują silniejsze osłabienie amerykańskiej waluty. Wskaźnik ten wybił się dołem z dwumiesięcznej konsolidacji z potencjałem do spadku w kierunku listopadowych dołków. Taki scenariusz w przypadku głównej pary walutowej oznaczałby wzrost kursu EUR/USD nawet ponad 1,4000. Jednak wcześniej ważnym oporem będzie poziom 1,3800, czyli szczyt z drugiej połowy listopada. Widać, że eurodolar ma siłę do wzrostów, gdyż wspólna waluta nie zareagowała na wczorajsze doniesienia ze szczytu ministrów finansów krajów Unii Europejskiej. Holenderski minister finansów poinformował, że propozycja zwiększenia programu stabilizacyjnego z 440 mld EUR do 750 mld EUR została odrzucona. W efekcie na wartości straciły obligacje mniej rozwiniętych państw UE, jednak kurs euro pozostał stosunkowo mocny. Z publikowanych dziś danych z największych gospodarek warto zwrócić uwagę na wskaźniki z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz raport Banku Kanady na temat polityki monetarnej.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Kanady,
dolar,
euro,
eurusd,
holenderski minister finansów,
indeks dolarowy,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania eurdolara,
notowania euro,
notowania złotego,
notowanie euro,
notowanie zlotego,
państwa UE,
parkiety europejskie,
polityka monetarna,
Polska,
polska waluta,
polskie władze,
polskie władze monetarne,
Prezes NBP,
Rada Polityki Pienieżnej,
reakcja złotego,
RPP,
rynek nieuchomości,
stopa referencyjna,
stopy dochodowości,
stopy procentowe,
UE,
Unia Europejska,
waluta amerykańska,
waluty amerykańskie,
władze monetarne,
złoty |
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym upłynął pod znakiem umocnienia złotego. Polska waluta zyskała na wartości po jastrzębiej wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego M. Belki. Notowania EUR/PLN zniżkowały pod wartość 3,9000, a w kolejnych dniach pogłębiły spadki, dochodząc w piątek do poziomu 3,8480 ? nie obserwowanego od kwietnia ubiegłego roku. W obecnym momencie najbliższe wsparcie dla kursu EUR/PLN, to zeszłoroczne minima w okolicach 3,8240 zł za euro.
Złoty w ostatnich dniach odrobił sporą część strat względem franka szwajcarskiego. W dobiegającym końca tygodniu notowania CHF/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,0400. Dość interesujący jest fakt, iż wzrost kursu dokonał się za sprawą umocnienia franka na globalnym rynku, zniżka natomiast miała miejsce pod wpływem wzrostu wartości złotego po wypowiedzi M. Belki. Koniec tygodnia jednak przyniósł ponowny spadek kursu EUR/CHF w kierunku historycznych minimów, co przy mniejszej zmienności notowań EUR/PLN dało efekt w postaci wzrostu wartości franka w okolice poziomu 3,1000 zł.
Na początku tygodnia na rynek napłynęła prognoza inflacji Ministerstwa Finansów, przewidująca przyspieszenie tempa wzrostu cen w XII do 3,1 proc. r/r. MF prognozuje ponadto, iż w I indeks CPI może wynieść 3,5 proc. r/r. Poniedziałek przyniósł również publikację wskaźnika aktywności gospodarczej w krajowym przemyśle ? grudniowy PMI wyniósł 56,3 pkt, co stanowi trzeci najlepszy wynik w historii. Publikacja ta sugeruje, że również dane o produkcji przemysłowej za grudzień mogą wypaść nadspodziewanie dobrze, a dynamika PKB w IV kwartale przyspieszy.
Pozytywny obraz przyspieszającego tempa wzrostu gospodarczego dopełniła wspomniana wypowiedź prezesa NBP, M. Belki. Powiedział on, iż zbliża się czas na podwyżki stóp procentowych. Wierzy on, iż wyższe stopy przyczynią się do umocnienia złotego, co z kolei będzie miało wpływ na wyhamowanie procesów inflacyjnych w gospodarce.
W krótkim terminie złotego powinna wspierać perspektywa zacieśniania polityki monetarnej w naszym kraju. W dłuższej perspektywie natomiast polska waluta najprawdopodobniej znów zacznie podążać za nastrojami na giełdach, które powinny zdeterminować, czy będziemy świadkami kontynuacji aprecjacji PLN, czy też odreagowania.
Na zagranicznym rynku walutowym tydzień upłynął pod znakiem oczekiwania na publikację danych z rynku pracy USA. W międzyczasie jednak na rynek napłynęło sporo optymistycznych odczytów z amerykańskiej gospodarki. Indeks ISM dla przemysłu wypadł zgodnie z oczekiwaniami ? zanotował on w grudniu niewielki wzrost do poziomu 57,0 pkt z 56,6 pkt w listopadzie. Zdecydowanie lepiej od prognoz zaprezentował się wskaźnik ISM dla bardziej istotnego sektora amerykańskiej gospodarki, czyli dla usług ? zwyżkował on w ubiegłym miesiącu do 57,1 pkt z 55,0 pkt (oczekiwano: 55,6 pkt). Pozytywnie zaskoczyły również dane o zamówieniach w przemyśle ? ich dynamika wyniosła 0,7 proc. m/m, podczas gdy rynek prognozował wynik 0,1 proc. m/m. Oczekiwania na optymistyczny odczyt piątkowego raportu Departamentu Pracy USA nasiliły się po tym, jak raport agencji ADP wskazał na wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 297 tys, czyli prawie trzykrotnie więcej niż oczekiwano.
Wymowa oficjalnej publikacji Departamentu Pracy była natomiast dość niejednoznaczna. Zatrudnienie sektorze pozarolniczym, w tym również w sektorze prywatnym wzrosło słabiej od oczekiwań. Prognozowano bowiem, iż sam sektor pozarolniczy zwiększy liczbę miejsc pracy o 175 tys., gdy tymczasem wzrost wyniósł 103 tys. Przewidywania dotyczące sektora prywatnego wskazywały natomiast na wynik 180 tys., a faktycznie zatrudnienie wzrosło o 113 tys. Silnie w górę skorygowano jednak dane za listopad ? zatrudnienie w sektorze pozarolniczym z 39 tys. do 71 tys., z czego w sektorze prywatnym z 50 tys. do 79 tys. Dużo lepiej od oczekiwań wypadła stopa bezrobocia, która zmniejszyła się w grudniu do 9,4 proc. z 9,8 proc. miesiąc wcześniej (oczekiwano 9,7 proc.).
Eurodolar na fali optymistycznych danych zniżkował w ciągu tygodnia z 1,3430 aż pod poziom 1,3000. Publikacja danych z rynku pracy przyniosła dalszą zniżkę aż do 1,2940 (szybko jednak nastąpiło odreagowanie w okolice 1,3000). Amerykańska waluta umacniała się również względem innych głównych walut ? m.in. dolara australijskiego oraz jena. Notowania USD/JPY zwyżkowały w pierwszych dniach stycznia z 81,00 do 83,50, ciągnięte dodatkowo w górę przez pogłoski o możliwej obniżce ratingu Japonii. Kurs AUD/USD natomiast po ustanowieniu pod koniec zeszłego roku nowego 28-letniego maksimum na poziomie 1,0250, zniżkował na przestrzeni tygodnia zdecydowanie pod poziom parytetu aż do 0,9900. W notowania dolara australijskiego uderzają obawy inwestorów o wpływ ostatniej fali powodzi w północno-wschodniej części kraju na gospodarkę, a co za tym idzie również na przyszłość polityki pieniężnej w Australii. Stosunkowo silnie na tym tle prezentują się notowania GBP/USD, które od połowy grudnia nie wychodzą poza przedział wahań 1,5350 ? 1,5650.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
chfpln,
dolar australijski,
eurchf,
euro,
eurodolar,
eurpln,
frank,
frank szwajcarski,
gbpusd,
gospodarka amerykańska,
indeks ISM,
Japonia,
marek belka,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania dolara,
PMI,
polityka pieniężna,
polska waluta,
procesy inflacyjne,
przemysł,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor pozarolniczy,
sektor prywatny,
stopy procentowe,
umocnienie złotego,
usdjpy,
usługi,
waluta amerykańska,
złoty |
Od początku drugiej połowy wczorajszej sesji złoty przystąpił do odrabiania strat. Wzrost kursu EUR/PLN zatrzymał opór na poziomie 4,06. Po odbiciu się od tej wartości rozpoczął zniżkę, która jest kontynuowana również dzisiaj. Po godz. 9.00 wartość euro względem złotego kształtowała się ponad najbliższym istotnym wsparciem 4,02. Bariera ta powinna przynajmniej chwilowo hamować zniżkę. W najbliższym czasie nie można wykluczyć jednak prób zniżki w okolice 4,00. Po osiągnięciu tej wartości złoty prawdopodobnie ponownie wszedłby w fazę konsolidacji, ograniczaną z dołu przez poziom 200-sesyjnej średniej ruchomej. Średnia ta kształtuje się obecnie w pobliżu 3,98. W takiej sytuacji kurs USD/PLN powinien zmierzać w kierunku 3,00. Polska waluta na skutek braku impuls z naszego kraju wciąż pozostaje pod wpływem rynków zagranicznych. W ostatnich godzinach złotego wspierał powrót dość dobrych nastrojów na giełdy. Kontrakty na amerykańskie indeksy giełdowe ponownie zdołały wzrosnąć ponad poziom tegorocznych szczytów. Jeśli pokonanie tych maksimów okaże się trwałe powstanie silny sygnał do dalszej zwyżki na światowych parkietach, który powinien wesprzeć notowania złotego. Mając jednak w pamięci listopadowy, podobny sygnał, który okazał się fałszywy, z ostateczną oceną prawdziwości wybicia należy jeszcze się nieco wstrzymać. W ostatnich dniach można było zauważyć wyższą niż zwykle liczbę wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej. Dzisiaj miało miejsce wystąpienie A. Bratkowskiego, który wcześniej był jednym z największych w szeregach RPP zwolenników podwyżek stóp, ostatnio jednak nieco złagodził swoje stanowisko. Stwierdził on dzisiaj w rozmowie z Bloombergiem, iż koszt pieniądza w Polsce w naszym kraju należy podnieść teraz, bądź za 2-3 miesiące. Biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi innych członków, bardziej prawdopodobny wydaje się drugi scenariusz. Na korzyść pierwszego przemawia jednak wciąż stosunkowo wysoki poziom kursu EUR/PLN, który pozostawia miejsce do ewentualnych podwyżek stóp. Niewykluczone, że taka szansa (jeżeli chodzi o wartość złotego) w kolejnych miesiącach już się nie powtórzy. Wydaje się jednak, iż RPP może wstrzymać zacieśnienie polityki do początku przyszłego roku w oczekiwaniu na ustabilizowanie sytuacji na światowych rynkach. W notowaniach eurodolara w ostatnich godzinach obserwowaliśmy odreagowanie spadku z drugiej połowy poniedziałkowej i początku wtorkowej sesji. Wartość euro względem dolara zdołała dotrzeć w okolice 1,3320. Najbliższy opór, który ostatnio stracił jednak na znaczeniu to okolice 1,3350, kolejny, już zdecydowanie ważniejszy, który w krótkim terminie powinien rozdzielać potencjał spadkowy od wzrostowego, znajduje się na poziomie 1,3450. Wsparciem dla wzrostów była ponowna poprawa nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach. Oddziaływanie czynników, które ostatnio psuły rynkową atmosferę zgodnie z oczekiwaniami okazało się jedynie chwilowe. Z kolei pojawiły się pozytywne impulsy w postaci lepszych od prognoz danych z australijskiego rynku pracy oraz rewizji w górę szacunków PKB Japonii za III kw. Japońska gospodarka według najnowszych wyliczeń wzrosła w okresie lipiec-wrzesień w ujęciu kwartalnym o 1,1 proc. Jen tradycyjnie na dane z rodzimej gospodarki nie zareagował zbyt silnie. Kurs USD/JPY konsoliduje się obecnie wokół poziomu 84,00. Posiada on przestrzeń do zwyżki przynajmniej w okolice 84,40. Silniej na publikację danych z rodzimej gospodarki zareagował dolar australijski. Po tym, jak okazało się, że zatrudnienie w Australii wzrosło silniej od oczekiwań, kurs AUD/USD odnotował wzrost spod poziomu 0,9800 do 0,9880. Publikacja wskaźników z tego kraju powoduje zwykle jedynie chwilową reakcję notowań dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty, dlatego też w najbliższych godzinach kurs tej pary walutowej będzie już pozostawał jedynie pod wpływem wydarzeń rozgrywających się na światowych rynkach. Z punktu widzenia analizy technicznej AUD/USD posiada obecnie przestrzeń do zwyżki w okolice 0,9960. Dzisiaj nie poznamy zbyt wielu istotnych wskaźników, warto jednak zwrócić uwagę na cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Dzisiaj Bank Anglii podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych, nie powinna ona jednak przynieść zaskoczenia ? koszt pieniądza raczej pozostanie na dotychczasowym poziomie. Również wielkość programu wykupu aktywów prawdopodobnie nie ulegnie zmianie. Takie rozstrzygnięcia nie będą miały większego wpływu na notowania funta.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
dolar australijski,
eurpln,
notowania funta,
Polska,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek pracy,
rynki światowe,
usdjpy,
usdpln,
waluta amerykańska,
złoty |
Światowy rynek finansowy w dalszym ciągu pozostaje pod wpływem ostatniej decyzji Fed odnośnie kontynuacji programu skupowania aktywów z amerykańskiego rynku. W dobie zliberalizowanych przepływów finansowych decyzja ta oznacza w praktyce zasilenie globalnego systemu finansowego setkami miliardów dolarów. Można się bowiem spodziewać, że spora część z kwoty 600 mld dolarów napłynie na rynki aktywów oferujących relatywnie wyższą stopę zwrotu, w tym na rynki krajów wschodzących. W związku z tym waluty emerging markets w ostatnim czasie zdecydowanie zyskują na wartości. Także notowania polskiej waluty podlegają aprecjacji. Wczoraj kurs EUR/PLN zatrzymał się na lokalnym wsparciu, usytuowanym tuż poniżej poziomu 3,9000. W obecnym momencie wartość euro ma otwartą drogę do spadku w okolice dolnego ograniczenia kanału spadkowego, które w obecnym momencie znajduje się w pobliżu 3,8700 zł. Bardzo silnej zniżce podlegają natomiast notowania USD/PLN. Zwyżka eurodolara pociągnęła w dół kurs USD/PLN ? wczoraj zniżkował on w okolice 2,7350, dziś znajduje się nieco wyżej w pobliżu 2,7500 zł za dolara. Pierwsza połowa dzisiejszej sesji może przebiegać pod znakiem obniżonej zmienności ? inwestorzy powinni bowiem koncentrować się na publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy, jaka poznamy o godz. 13.30.
Po środowej decyzji Fed w notowaniach dolara wciąż utrzymuje się presja deprecjacyjna. Indeks tej waluty utrzymuje się w pobliżu tegorocznego minimum. Posiada on potencjał do dalszego spadku. W najbliższych godzinach powinna mieć jednak miejsce stabilizacja bowiem inwestorzy będą oczekiwać na kolejne istotne wydarzenia makroekonomiczne ? publikację oficjalnego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Zostanie on przedstawiony o godz. 13.30. Raport ten jest szczególnie istotny ze względu na to, że odczyt głównego wskaźnika ? zmiany zatrudnienia poza rolnictwem nie będzie już tak jak w ostatnich miesiącach zniekształcony przez zmianę liczby etatów w sektorze publicznym w związku z przeprowadzanym wcześniej powszechnym spisem ludności. Powinien on właściwie przedstawić obecną kondycję sektora pracy. Oczekuje się, że w październiku w USA przybyło 60 tys. etatów. Przedstawione w ostatnim czasie dane, w których można doszukiwać się wskazówek odnośnie dzisiejszego odczytu sugerują, iż ryzyko negatywnego zaskoczenia nie jest zbyt wysokie. Ewentualne lepsze od prognoz dane mogłyby dać impuls do przynajmniej chwilowego korekcyjnego umocnienia dolara.
Wcześniej na rynek napłyną interesujące publikacje ze strefy euro, jednak inwestorzy, oczekując na doniesienia z USA, prawdopodobnie je zlekceważą. O godz. 11.00 ze strefy euro zostanie przedstawiona sprzedaż detaliczna, natomiast o 12.00 z Niemiec zamówienia w przemyśle. Dzisiaj poznaliśmy już decyzję Banku Japonii w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami pozostawił on koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. Jego komunikat nie przyniósł żadnych zaskakujących dla rynku informacji. W notowaniach USD/JPY wciąż ścierają się dwie siły ? presja spadkowa tworzona przez słabość amerykańskiej waluty oraz obawy inwestorów o interwencję japońskich władz monetarnych w momencie, gdy kurs zszedłby do historycznych minimów, usytuowanych nieco poniżej 80,00. Taka sytuacja sprzyja konsolidacji ponad wskazaną wartością.
Dzisiaj australijski bank centralny (RBA) przedstawił kwartalny raport na temat polityki pieniężnej. Zawarł w nim m.in. prognozy wzrostu gospodarki Australii w najbliższych latach. RBA oczekuje, że tempo rozwoju tego kraju w przyszłym roku przyspieszy do poziomu 3,75 proc. Bank ten ponadto wskazał, że ostatnie umocnienie dolara australijskiego, które wg tej instytucji było uzasadnione fundamentalnie, ograniczać będzie w najbliższym czasie presję inflacyjną. Takie stwierdzenie można traktować jako przyzwolenie do dalszego umocnienia australijskiej waluty. Dzisiaj kurs AUD/USD odnotował swoje maksimum na poziomie 1,0180. Obecnie trudno wskazać konkretne poziomy, do których ta para walutowa mogłaby dotrzeć, jednak z całą pewnością można stwierdzić, iż prawdopodobieństwo dalszej zwyżki jest wysokie.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
bank centralny,
Bank Japonii,
dolar australijski,
emerging markets,
eurpln,
notowania dolara,
notowania polskiej waluty,
polska waluta,
RBA,
rynek amerykański,
rynek finansowy,
rynek pracy,
system finansowy,
umocnienie dolara,
USA,
usdjpy,
usdpln,
waluta amerykańska,
wzrost gospodarki |