Koniec tygodnia przyniósł korektę w notowaniach EUR/USD. Kurs zniżkował z okolic 1,3840 do 1,3720, czyli do poziomu z początku tygodnia. Ruch ten w dużej mierze był odreagowaniem tygodniowych wzrostów, gdyż napływające dane makroekonomiczne powinny wspierać wspólną walutę. Pozytywnie zaskoczył odczyt indeksu instytutu KOF, natomiast wyższa od oczekiwań okazała się inflacja CPI oraz HICP z Niemiec. Temat inflacyjny i związane z tym ewentualne podwyżki stóp procentowych w Eurolandzie napędzały ostatnie wzrosty EUR/USD, dlatego dzisiejszy odczyt mógł zostać wykorzystany jako pretekst do spekulacji dotyczących szybkiej podwyżki stóp przez ECB. Konferencja po posiedzeniu ECB będzie kluczowym wydarzeniem w przyszłym tygodniu. Ewentualne sugestia dotycząca kształtowania polityki monetarnej w Strefie Euro mogą być głównym ?paliwem? do dalszego ruchu w notowaniach EUR/USD.
Inwestorów negatywnie zaskoczyła również rewizja PKB za IV kw. z USA. Okazała się ona niższa od oczekiwań (2,8 proc. wobec 3,3 proc.), jednak ostatecznie nie wpłynęło to znacząco ani na notowania EUR/USD, ani sytuację na giełdach. Negatywne dane o PKB zostały przysłonięte lepszym odczytem indeksu Uniwersytetu Michigan, który zrównoważył nastroje na rynkach. W piątek złoty był bardzo stabilny. Po dynamicznych ruchach na początku tygodnia, przyszedł czas na lekkie uspokojenie nastrojów. Obecnie inwestorzy wyczekują już środowej decyzji w sprawie stóp procentowych, która zapewne będzie kluczową informacją w przyszłym tygodniu. Oczekiwania analityków nie są jednorodne. Na 27 ankietowanych, 13 oczekuje podwyżki na najbliższym posiedzeniu, 13 na kwietniowym, a jeden dopiero w czerwcu. Widać zatem, że rynek podzielony jest idealnie na pół, a środowa decyzja zapewne wprowadzi spore zamieszanie w na rynku.
Sporządził:
Łukasz Wosch
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dane o PKB,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
instytut KOF,
notowania eurusd,
osłabienie euro,
stopy procentowe,
strefa euro,
Uniwersytet Michigan |
Dzisiejsza sesja na rynku głównej pary walutowej może przynieść przetestowanie przez kurs EUR/USD tegorocznych szczytów, czyli poziomu 1,3850. Jednak trudno będzie już dziś trwale przełamać ten opór, gdyż po serii kilku dni wzrostów rynek jest już dość wykupiony i może nie mieć siły na sforsowanie tak ważnego ograniczenia. Ewentualne przełamanie 1,3850 w kolejnych dniach, otworzyłoby drogę do wzrostu w okolice psychologicznego poziomu 1,4000.
Wspólnej walucie po raz kolejny pomogły wczoraj bardziej jastrzębie wypowiedzi ze strony członków ECB. Tym razem na temat konieczności wcześniejszego zacieśniania polityki pieniężnej wypowiedział się Axel Weber. Widać, że presja w Eurolandzie na podwyżki stóp procentowych wciąż jest silna, co najprawdopodobniej będzie stanowić w dalszym ciągu ważny czynnik wspierający wartość euro wobec dolara. Dziś o godzinie 14:30 poznamy drugi odczyt dynamiki amerykańskiego PKB za IV kwartał. Pierwszy szacunek wskazał na wzrost amerykańskiej gospodarki w ujęciu zannualizowanym o 3,2 proc. Obecnie oczekuje się rewizji poprzedniego szacunku w górę do poziomu 3,3 proc. Wynik w okolicy oczekiwań nie powinien wywrzeć większego wpływu na kurs eurodolara. Dopiero większe zaskoczenie mogłoby istotniej wpłynąć na kurs amerykańskiej waluty. Pod koniec sesji opublikowany zostanie jeszcze finalny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan za luty.
Dzisiejsza sesja na rynku złotego powinna przebiegać w znacznie bardziej spokojnych nastrojach niż miało to miejsce wczoraj. W czwartek kurs krajowej waluty względem euro naruszył psychologiczny poziom 4,00, jednak wartość ta okazała się skutecznym oporem, który zahamował dalsze osłabienie złotego. W pierwszych godzinach dzisiejszego handlu w Europie złoty zdołał odrobić część strat, a kurs EUR/PLN spadł w okolice 3,9700. Takie zachowanie krajowej waluty pokazuje, że nawet gdyby w kolejnych dniach sentyment na międzynarodowych rynkach, wciąż pozostawałby negatywny to deprecjacja złotego wobec euro powinna być skutecznie ograniczana przez strefę oporu 4,00-4,02. Z kolei kurs USD/PLN od wtorku utrzymuje się w 4 groszowym przedziale wahań 2,8700-2,9100. Relatywnie stabilne notowania tej pary walutowej w obliczu gorszych nastrojów na rynkach wynikają ze znoszącego się wpływu dwóch czynników, czyli osłabiającego się złotego oraz tracącego na wartości dolara.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
dolar,
ecb,
euro,
Euroland,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
para walutowa,
PKB,
polityka pieniężna,
rynek złotego,
stopy procentowe,
Uniwersytet Michigan,
usdpln,
waluta krajowa,
wartość dolara,
złoty |
Notowania eurodolara miały w tym tygodniu bardzo niejednorodny przebieg. W poniedziałek kurs EUR/USD kontynuował spadki zainicjowane w ubiegłym tygodniu i dotarł w okolice 1,3500. Kolejne dni upłynęły pod znakiem odrabiania strat, kurs zwyżkował w środę wieczorem w okolice poziomu 1,3700. Czwartek i piątek przyniosły powrót do spadków. Na wykresie utworzyła się w ostatnich kilkunastu dniach formacja głowy z ramionami. W piątek kurs eurodolara testował kluczowy poziom szyi leżący w okolicach wartości 1,3500. Przełamanie go najprawdopodobniej oznaczałoby powrót do średnioterminowych spadków, którymi eurodolar kończył poprzedni rok. Kończący się tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Ze Stanów Zjednoczonych napłynęły informacje o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych, saldzie bilansu handlowego. Poznaliśmy też wstępny odczyt indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. W Eurolandzie miały miejsce odczyty nowych zamówień i produkcji przemysłowej w niemieckiej gospodarce. Żadna z tych publikacji nie wywarła większego wpływu na notowania eurodolara. W centrum uwagi były za to poczynania banków centralnych, szczególnie tych państw, które muszą zmierzyć się z narastającą presją inflacyjną. W czwartek Bank Anglii pozostawił główną stopę na rekordowo niskim poziomie wynoszącym 0,5 proc. W grudniu inflacja CPI w brytyjskiej gospodarce wyniosła 3,7 proc. i była najwyższa od ośmiu miesięcy. Gubernator Banku Anglii, Marvyn King przyznał, że tempo wzrostu cen może przejściowo przekroczyć 4 proc., podczas gdy oficjalny cel inflacyjny Banku Anglii wynosi 2 proc. Czynnikami zwiększającymi presję inflacyjną są rosnące ceny surowców i żywności. Od nowego roku podniesiono również z 17,5 proc. do 20 proc. stawkę podatku VAT. Inflację za styczeń poznamy w najbliższy wtorek. Funt w minionym tygodniu tracił w stosunku do dolara. W piątek przed południem przełamany został ważny opór na poziomie 1,60, a wczesnym wieczorem kurs nieudanie walczył o powrót nad tę barierę. Z kolei Ludowy Bank Chin kontynuuje zacieśnienie polityki pieniężnej, wtorkowa podwyżka była trzecią na przestrzeni czterech miesięcy. Od środy stopa depozytowa banku centralnego Chin wzrosła o 25 punktów bazowych, do 3 proc. Inflacja w grudniu zwolniła do 4,6 proc. z 5,1 proc. w listopadzie. Podwyżka stóp jest jednak sygnałem, że w styczniu tempo wzrostu cen prawdopodobnie znów przyśpieszyło za sprawą zwyżkujących ceny żywności. W ostatnim miesiącu były one dodatkowo napędzane przez wzmożony popyt przed obchodami Chińskiego Nowego Roku oraz anomaliami pogodowymi, które zniszczyły znaczne areały upraw.
Notowania eurodolara miały w tym tygodniu bardzo niejednorodny przebieg. W poniedziałek kurs EUR/USD kontynuował spadki zainicjowane w ubiegłym tygodniu i dotarł w okolice 1,3500. Kolejne dni upłynęły pod znakiem odrabiania strat, kurs zwyżkował w środę wieczorem w okolice poziomu 1,3700. Czwartek i piątek przyniosły powrót do spadków. Na wykresie utworzyła się w ostatnich kilkunastu dniach formacja głowy z ramionami. W piątek kurs eurodolara testował kluczowy poziom szyi leżący w okolicach wartości 1,3500. Przełamanie go najprawdopodobniej oznaczałoby powrót do średnioterminowych spadków, którymi eurodolar kończył poprzedni rok. Kończący się tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Ze Stanów Zjednoczonych napłynęły informacje o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych, saldzie bilansu handlowego. Poznaliśmy też wstępny odczyt indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. W Eurolandzie miały miejsce odczyty nowych zamówień i produkcji przemysłowej w niemieckiej gospodarce. Żadna z tych publikacji nie wywarła większego wpływu na notowania eurodolara. W centrum uwagi były za to poczynania banków centralnych, szczególnie tych państw, które muszą zmierzyć się z narastającą presją inflacyjną. W czwartek Bank Anglii pozostawił główną stopę na rekordowo niskim poziomie wynoszącym 0,5 proc. W grudniu inflacja CPI w brytyjskiej gospodarce wyniosła 3,7 proc. i była najwyższa od ośmiu miesięcy. Gubernator Banku Anglii, Marvyn King przyznał, że tempo wzrostu cen może przejściowo przekroczyć 4 proc., podczas gdy oficjalny cel inflacyjny Banku Anglii wynosi 2 proc. Czynnikami zwiększającymi presję inflacyjną są rosnące ceny surowców i żywności. Od nowego roku podniesiono również z 17,5 proc. do 20 proc. stawkę podatku VAT. Inflację za styczeń poznamy w najbliższy wtorek. Funt w minionym tygodniu tracił w stosunku do dolara. W piątek przed południem przełamany został ważny opór na poziomie 1,60, a wczesnym wieczorem kurs nieudanie walczył o powrót nad tę barierę. Z kolei Ludowy Bank Chin kontynuuje zacieśnienie polityki pieniężnej, wtorkowa podwyżka była trzecią na przestrzeni czterech miesięcy. Od środy stopa depozytowa banku centralnego Chin wzrosła o 25 punktów bazowych, do 3 proc. Inflacja w grudniu zwolniła do 4,6 proc. z 5,1 proc. w listopadzie. Podwyżka stóp jest jednak sygnałem, że w styczniu tempo wzrostu cen prawdopodobnie znów przyśpieszyło za sprawą zwyżkujących ceny żywności. W ostatnim miesiącu były one dodatkowo napędzane przez wzmożony popyt przed obchodami Chińskiego Nowego Roku oraz anomaliami pogodowymi, które zniszczyły znaczne areały upraw.
Sporządzili:
Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
Bank Angliipodatek VAT,
bank centralny,
bezrobotni,
bilans handlowy,
cel inflacyjny,
cen surowców,
ceny żywności,
Chiny,
Chiński Nowy Rok,
dane makroekonomiczne,
dolar,
eurodolar,
Euroland,
gosodarka niemiecka,
gospodarka brytyjska,
gospodarka niemiecka,
indeks S&P500,
inflacja CPI,
kurs eurodolara,
kurs eurusd,
Ludowy Bank Chin,
nastroje konsumentów,
notowania eurdolara,
notowania eurodolara,
osłabienie złotego,
podatek VAT,
podwyżka,
polityka pieniężna,
popyt,
presja inflacyjna,
produkcja przemysłowa,
Stany Zjednoczone,
stawka podatku,
stopa depozytowa,
Uniwersytet Michigan,
Uniwersytet of Michigan |
Wczorajsza decyzja agencji ratingowej Fitch o obniżce oceny wiarygodności kredytowej Irlandii nie zdołała istotnie wpłynąć na nastroje na krajowym rynku. Złoty pozostawał przez większość sesji stabilny na mocnym poziomie. Kurs EUR/PLN poruszał się w wąskim kanale wahań 4,0200 ? 4,0400, konsolidacja w tym przedziale ma również miejsce na początku dzisiejszych notowań. Wczoraj z regionu poznaliśmy finalne odczyty danych o PKB z Węgier oraz Czech. Gospodarka czeska wzrosła w III kwartale o 2,8 proc. r/r, a węgierski PKB zwiększył się w tym okresie o 1,7 proc. r/r. Dane te były zgodne z prognozami. Oprócz tego poznaliśmy odczyt salda handlowego Węgier, które zanotowało w październiku nadwyżkę 408 mln euro, przy oczekiwanych 500 mln EUR. Dziś z tego kraju napłynęły natomiast dane o inflacji, które potwierdziły, iż tempo wzrostu cen konsumentów utrzymuje się wciąż na wysokim poziomie ? listopadowy indeks CPI wyniósł 4,2 proc. r/r, co wspiera oczekiwania inwestorów na kolejne podwyżki stóp procentowych. Notowania walut naszego regionu nie zareagowały jednak na wczorajsze i dzisiejsze publikacje. Forint, podobnie jak złoty, po odreagowaniu ostatniej fali osłabienia, konsoliduje się na nieco silniejszym względem euro poziomie (w okolicach 277,50 HUF za EUR). W dalszym ciągu słaba pozostaje korona czeska, a kurs EUR/CZK utrzymuje się w pobliżu poziomów nie obserwowanych od lipca bieżącego roku (25,10 CZK za EUR). W notowaniach eurodolara obserwowaliśmy wczoraj kolejny zwrot. Po zniżce do poziomu 1,3160 miało miejsce odbicie. Dzisiaj kurs tej pary walutowej zdołał dotrzeć do poziomu 1,3280. Od początku tygodnia porusza się on w kanale spadkowym. Dziś dotarł on w okolice jego górnego ograniczenia, znajdującego się nieco poniżej 1,3300. W najbliższych godzinach bariera ta powinna hamować zwyżkę wartości euro względem dolara. Wczoraj presję spadkową w notowaniach EUR/USD stworzyła decyzja agencji Fitch o obniżeniu ratingu Irlandii. Późniejsze odbicie wartości euro oraz brak większej reakcji giełd na wskazaną informację pokazuje, iż temat mniej rozwiniętych krajów strefy euro jest już nieco przebrzmiały. Nie jest on w stanie dłużej decydować o sytuacji rynkowej. W najbliższym czasie uczestnicy rynku będą nieco więcej uwagi poświęcać polityce pieniężnej Chin, bowiem wciąż utrzymują się spekulacje na temat możliwej podwyżki stóp, która miałaby zostać dokonana już w nadchodzący weekend. Do takiego kroku chińskie władze monetarne może zmusić wzrost inflacji, która według pogłosek w listopadzie dotarła tam do poziomu 5,1 proc. r/r. Oficjalne dane na ten temat poznamy właśnie w weekend. Jednak nawet jeśli stopy procentowe zostaną podniesione, reakcja rynku będzie prawdopodobnie jedynie chwilowa. Wskazuje na to brak trwalszej reakcji po październikowej, nieoczekiwanej decyzji o podniesieniu kosztu pieniądza w tym kraju. Dzisiaj z Chin napłynęły już dane na temat handlu zagranicznego. Wypadły one lepiej od oczekiwań ? nadwyżka handlowa okazała się wyższa od prognoz, pozytywnie zaskoczyła również dynamika eksportu i importu. Takie dane pokazują, iż istnieje przestrzeń do podwyżki stóp w tym kraju. Dzisiaj poznamy również publikację na temat handlu zagranicznego Stanów Zjednoczonych. Nie powinna mieć ona jednak wpływu na sytuację rynkową. Większą reakcję natomiast prawdopodobnie przyniesie wstępny odczyt indeksu nastrojów amerykańskich konsumentów Uniwersytetu Michigan, który zostanie przedstawiony przed godziną 16.00.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Chiny,
Czechy,
dolar,
eur,
euro,
eurpln,
Fitch,
huf,
indeks CPI,
PKB,
polityka pieniężna,
rynek krajowy,
saldo handlowe,
Uniwersytet Michigan,
Węgry,
władze monetarne |
Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od dość dużego osłabienia. Kurs EUR/PLN odnotował zwyżkę w okolice 3,9550, natomiast USD/PLN zdołał nawet wzrosnąć ponad kluczowy opór na poziomie 2,9000. Wartość dolara względem polskiej waluty szybko jednak powróciła pod tę wartość w związku z czym nie można jeszcze mówić o trwałym przebiciu. W najbliższych godzinach nie można jednak wykluczyć ponownego testu tej bariery. Jeśli powiodłaby się próba jej trwałego pokonania, przed kursem USD/PLN otworzyłaby się droga do zwyżki nawet do poziomu 3,0000. Sytuacja techniczna w notowaniach EUR/PLN nie ulega zmianie, kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje w płasko nachylonym kanale spadkowym. W środę miała miejsce nieudana próba przebicia jego dolnego ograniczenia, dzisiaj zbliżył się on do górnej bariery. O jej pokonanie również będzie dość trudno.
Notowaniom złotego szkodzi pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach. Główne europejskie indeksy giełdowe tracą ponad 1 proc. Do wzrostu awersji do ryzyka doprowadził niepokój związany z sytuacją finansową Irlandii oraz obawy przed zacieśnieniem polityki pieniężnej w Chinach, po tym jak w czwartek z tego kraju napłynęły dane świadczące o znacznym wzroście inflacji. Czynniki te w najbliższych dniach mogą jeszcze negatywnie oddziaływać na rynek, utrudniając powrót złotego do umocnienia.
Obawy o kondycję finansową Irlandii dały impuls do spadku kursu EUR/USD pod kluczowe wsparcie na poziomie 1,3700. Po przebiciu tej bariery przed notowaniami tej pary walutowej otworzyła się droga do zniżki do 1,3350. Dzisiaj swoje minimum odnotowała ona na poziomie 1,3575. Sytuacja Irlandii staje się już dość poważna, bowiem inwestorzy kontynuują wyprzedaż obligacji tego kraju. Rentowność 10-letnich papierów dłużnych dotarła już do poziomu 9 proc. Przy takim koszcie Irlandia nie będzie w stanie w przyszłym roku pozyskać środków finansowych z rynku. Według ankiety agencji Reuters większość uczestników rynku uważa, że Irlandia zwróci się o pomoc jeszcze przed końcem br. Taki krok z pewnością zwiększyłby negatywną presję w notowaniach euro. Obawy związane z kondycją Irlandii próbowali dzisiaj łagodzić europejscy uczestnicy spotkania G20, zapewniając, iż jeśli sytuacja ulegnie pogorszeniu, podejmą właściwe działania. Do tej pory tego typu zapewnienia nie były w stanie na dłużej poprawić nastrojów, dlatego trudno oczekiwać, by tym razem okazały się one skuteczne. Oficjalny komunikat uczestników spotkania G20 nie przyniósł większych zaskoczeń. Zabrakło w nim konkretów odnośnie nowych wytycznych, które miałyby zniwelować globalne nierównowagi handlowe. Największe gospodarki zobowiązały się do stworzenia takiego zestawu wskaźników. Powinien on powstać w I poł. przyszłego roku. Ponadto kraje G20 zapowiedziały, że powstrzymają się przed konkurencyjną dewaluacją walut. Dzisiaj o godz. 11.00 poznamy dane o PKB strefy euro w III kw. Biorąc pod uwagę zbliżone do prognoz szacunki wzrostu niemieckiej gospodarki w tym okresie, odczyt wskaźnika dla całego Eurolandu prawdopodobnie nie zaskoczy rynku i przez to nie wpłynie na notowania walut. Oprócz wskazanych danych poznamy dzisiaj jeszcze ze strefy euro szacunki produkcji przemysłowej oraz ze Stanów Zjednoczonych wstępne szacunki indeksu nastroju konsumentów sporządzanego przez Uniwersytet Michigan.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Chiny,
euro,
eurpln,
Irlandia,
obligacje skarbowe,
osłabienie złotego,
PKB,
polityka pieniężna,
polska waluta,
rynek światowy,
Stany Zjednoczone,
strefa euro,
sytuacja finansowa,
Uniwersytet Michigan,
usdpln,
złoty |
Przez większą część dzisiejszej sesji na rynku walutowym kurs eurodolara poruszał się w przedziale 1,4000-1,4100. Kluczowym momentem notowań było publiczne wystąpienie szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Ben Bernanke stwierdził, że ryzyko wystąpienia deflacji jest większe niż możliwe do zaakceptowania, a bezrobocie wciąż utrzymuje się na zbyt wysokim poziomie. Ze względu na te czynniki Fed wciąż podkreśla konieczność dalszego wpierania amerykańskiej gospodarki poprzez powrót do programu skupu obligacji z rynku. Ponadto na następnym posiedzeniu FOMC możemy mieć do czynienia ze zmianą retoryki, w celu zasugerowania inwestorom, że stopy procentowe pozostaną na niskim poziomie przez dłuższy okres niż zakładają rynkowe oczekiwania. Kwotowania kontraktów futures na stopę procentową funduszy federalnych wskazują na podwyżkę kosztu pieniądza w drugim kwartale 2012 roku. Pierwszą reakcją rynku po wystąpieniu B. Bernanke było osłabienie dolara i wzrost notowań EUR/USD w okolice poziomu 1,4160. Jednak ruch ten został szybko zniwelowany i w niedługim czasie notowania eurodolara zniżkowały pod poziom 1,4000. Wzrost zmienności EUR/USD po tych wypowiedziach wynikać może z realizacji zysku przez część inwestorów, gdyż informacje o dalszym łagodzeniu polityki pieniężnej są już w dużym stopniu zdyskontowane w kursie amerykańskiej waluty. Z dzisiejszych publikacji danych makro warto wspomnieć o lepszym od prognoz odczycie dynamiki sprzedaży detalicznej, która wyniosła we wrześniu 0,6 proc. m/m, oczekiwano 0,4 proc. m/m. Z kolei gorzej od prognoz wypadł wstępny odczyt indeksu zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan. Dzisiejszą sesję notowania złotego rozpoczęły z potencjałem do dalszego umocnienia względem euro oraz dolara. Na drodze do dalszej aprecjacji stały poziomy wsparcia odpowiednio: 3,8900 oraz 2,7600. Jednak po wystąpieniu szefa Fed i zniżce eurodolara złoty stracił na wartości. Kurs EUR/PLN zbliżył się do istotnego poziomu oporu 3,9200, który stanowił dolne ograniczenie ostatniej konsolidacji. Wczoraj poziom ten skutecznie zahamował wzrost kurs EUR/PLN. Pomimo tego lekkiego osłabienia złoty wciąż zachowuje potencjał do dalszego umocnienia, a wśród czynników go wspierających wymienić należy wzrost oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w Polsce, emisję akcji PGE oraz prywatyzację GPW.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Ben Bernanke,
euro,
eurusd,
FOMC,
gospodarka amerykańska,
koszt pieniądza,
kurs eurodolara,
notowania złotego,
PGE,
Polska,
prywatyzacja GPW,
Rezerwa Federalna,
rynek walutowy,
skup obligacji,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
szef Fed,
Uniwersytet Michigan |
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym przebiegała w spokojnych nastrojach. Notowania eurodolara po przebiciu dziś w nocy poziomu 1,4000 i zwyżce aż do 1,4120, konsolidowały się w przedziale 1,4000 ? 1,4100. Choć korekta po tak dynamicznym wzroście byłaby pożądana, bardziej prawdopodobna wydaje się konsolidacja ? poziom 1,4000, po pokonaniu, powinien bowiem w średnim terminie stanowić wsparcie, broniące przed silniejszym odreagowaniem kursu EUR/USD.
Dziś na rynek nie napłynęło zbyt wiele istotnych danych makro. Z USA poznaliśmy m.in. tygodniową liczbę nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Wyniosła ona 462 tys., czyli 17 tys. więcej niż oczekiwane 445 tys.. Ponadto z amerykańskiej gospodarki napłynął jeszcze odczyt salda na rachunku handlowym za sierpień. Również i ta publikacja wypadła poniżej prognoz. Saldo handlu zagranicznego wykazało deficyt na poziomie 46,35 mld USD, podczas gdy prognozowano deficyt wysokości 44,00 mld dolarów. Dużo ciekawsza pod względem danych sesja będzie miała miejsce jutro. Poznamy m.in. publikację produkcji przesyłowej z Japonii, sprzedaż detaliczną z USA oraz wstępny odczyt danych o nastrojach amerykańskich konsumentów w postaci indeksu Uniwersytetu Michigan. Notowania EUR/PLN po porannej zniżce aż do 3,8900, w ciągu sesji powróciły ponad wartość 3,9000, silniejsze odreagowanie z góry powstrzymywał jednak poziom 3,9200. Wybicie notowań euro względem złotego z kilkutygodniowej konsolidacji stwarza potencjał do kontynuacji zniżki przez kurs EUR/PLN.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Notowania złotego kolejny dzień utrzymują się w konsolidacji ? kurs EUR/PLN porusza się w wąskim przedziale 3,9200 ? 3,9600. Wartość euro względem polskiej waluty nie jest w stanie przebić dolnego ograniczenia tego kanału, pomimo sporej zmienności obserwowanej w notowaniach głównych par walutowych. Rynek złotego jest jednak silnie związany z nastrojami panującymi na światowych giełdach, indeksy których podobnie jak kurs EUR/PLN doszły w pobliże bardzo istotnych poziomów. Najprawdopodobniej dopóki opory na wykresach głównych światowych indeksów nie zostaną wybite, również w notowaniach EUR/PLN będziemy obserwować zmaganie się kursu ze wsparciem 3,9200. Złoty, powinien silnie zareagować na ewentualne wybicie na giełdach. Sentyment na krajowym rynku jest bowiem bardzo optymistyczny. Potwierdziła to m.in. wczorajsza aukcja 10-letnich euroobligacji, denominowanych w euro. Rząd uplasował na rynku papiery o łącznej wartości 1,0 mld EUR, przy popycie przekraczającym 5,0 mld EUR. Rentowność obligacji ukształtowała się minimalnie powyżej poziomu 4,0 proc. Wczorajsza aukcja była już drugą niezwykle udaną ofertą, jaką w bieżącym tygodniu przeprowadziło krajowe Ministerstwo Finansów. W środę sprzedano 3,0 mld zł 10-letnich obligacji denominowanych w złotym, a popyt był prawie trzykrotnie wyższy. Świadczy to o sporym zaufaniu inwestorów względem krajowej gospodarki. Ostatnio zostało ono dodatkowo wsparte prze komentarze ze strony agencji ratingowej Moody?s, zdaniem której nasiliła się presja na podwyżkę ratingu Polski oraz Czech. Według Moody?s jeśli kraje te będą rozwijały się w takim tempie, jak obecnie, a planowane reformy fiskalne będą konsekwentnie wdrażane, wówczas może się okazać, iż ich ratingi są zbyt niskie. Dziś z kraju o godz. 14.00 poznamy dane o produkcji przemysłowej oraz o inflacji producentów PPI. Oczekuje się, iż produkcja w sierpniu wzrosła o 13,0 proc. r/r.
Kurs EUR/USD powrócił do wzrostów. Wczoraj zdołał on dotrzeć w okolice 1,3100, dzisiaj przekroczył ten poziom i osiągnął już 1,3140. Z punktu widzenia analizy technicznej kurs tej pary walutowej wciąż posiada potencjał do wzrostu do poziomu sierpniowego szczytu (1,3340). Dolar traci na wartości również względem innych głównych walut. Kurs GBP/USD dzisiaj przebił opór na poziom 1,5700, co otwiera mu drogę do maksimum z minionego tygodnia (1,6000). Warto zauważyć, że funt zyskał na wartości względem amerykańskiej waluty, mimo że z brytyjskiej gospodarki napłynęły wczoraj rozczarowujące dane na temat sprzedaży detalicznej. Fakt ten świadczy o sile GBP. Z kolei o osłabieniu USD w dużej mierze decyduje sytuacja w notowaniach indeksu dolara. Przebił on linię szyi formacji głowy z ramionami, co dało mu potencjał do 2-procentowego spadku. Następnie obserwowaliśmy nieudaną próbę powrotu ponad tę linię, co dodatkowo potwierdziło impuls zniżkowy. Po dzisiejszym spadku, w notowaniach indeksu dolara istnieje jeszcze przestrzeń do ruchu w dół o nieco ponad 1 proc. Osłabieniu amerykańskiej waluty towarzyszy wzrost wartości złota. Cena uncji kruszcu przekroczyła dzisiaj poziom 1280 USD. Celem dla jej notowań może stać się psychologiczna bariera 1300 USD. Frank dzisiaj w dalszym ciągu traci względem euro. Kurs EUR/CHF wzrósł ponad 1,3300. Inwestorzy sprzedają franka, po tym jak szwajcarskie władze monetarne wskazały na to, że ostatnie umocnienie tej waluty będzie dość silnie osłabiać tamtejszą gospodarkę. Słowa te zwiększyły ryzyko interwencji SNB na rynku walutowym. Takiego sformułowania zabrakło w czerwcowym komunikacie szwajcarskiego banku centralnego. Fakt ten dał początek fali aprecjacyjnej w notowaniach franka. Interwencje słowne i rzeczywiste SNB w ostatnich miesiącach były skuteczne zwykle jedynie w krótkim terminie. Wydaje się jednak, że ostatnia fala umocnienia CHF zaszła tak daleko, że tym razem czeka nas dłuższa przerwa od aprecjacji tej waluty. Przemawia za tym również sytuacja panująca na światowych rynkach. Wśród publikowanych dzisiaj danych wpływ na sytuację na rynku walutowym mogą mieć wskaźniki z USA ? o godz. 14.30 poznamy sierpniową inflację konsumentów (CPI), natomiast o 15.55 wstępne szacunki indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bank centralny,
Czechy,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
frank,
funt,
gbpusd,
gospodarka brytyjska,
impuls zniżkowy,
indeksy świadowe,
inflacja,
inflacja konsumentów,
inflacja producentów PPI,
Ministerstwo Finansów,
notowania franka,
Polska,
reformy fiskalne,
rynek światowy,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sprzedaż detaliczna,
Uniwersytet,
Uniwersytet Michigan,
waluta amerykańska,
wartość złota,
władze monetarne,
złoto,
złoty |
Głównym wydarzeniem dzisiejszej sesji była informacja na temat problemów budżetowych Rumunii. Władze tego kraju, aby otrzymywać pomoc finansową od Międzynarodowego Funduszu Walutowego zobowiązane są utrzymywać relację deficytu budżetowego do PKB poniżej poziomu 6,8%. W tym celu rząd tego kraju uchwalił niezbędne reformy zakładające m.in. obcięcie płac w sektorze publicznym o 25% oraz redukcję emerytur o 15%. Ostatecznie uchwała ta została odrzucona przez rumuński Trybunał Konstytucyjny głównie ze względu na zapis na temat wielkości emerytur. Decyzja ta zrodziła sporo niepokoju, gdyż bez niezbędnych zmian Rumunia nie otrzyma pomocy finansowej od MFW, co istotnie pogorszy jej wypłacalność. W efekcie może to być kolejny kraj spoza Eurolandu zaraz po Węgrzech przeżywający poważny kryzys zadłużenia. Wszystko to przełożyło się na pogorszenie nastrojów wśród inwestorów, co zaowocowało odpływem kapitału z europejskich rynków wschodzących. W efekcie złoty w godzinach porannych istotnie się osłabiał, a kurs EUR/PLN wzrósł w okolice 4,1400. Jednak w dalszej części dnia krajowa waluta zdołała odrobić część strat oscylując pod koniec sesji w Europie w okolicach 4,1200. Z technicznego punktu widzenia sytuacja nie uległa większej zmianie, gdyż notowania EUR/PLN w dalszym ciągu utrzymują się w przedziale 4,0400-4,2000. Pomimo zawirowań w Europie dziś notowania eurodolara zachowywały się stabilnie. Stabilizacja głównej pary walutowej w ostatnim czasie może dziwić, gdyż nie reagowała ona na pogarszającą się sytuację na giełdach. Z drugiej jednak strony po tak silnym spadku kursu EUR/USD większość złych informacji może być już zdyskontowana w cenach i to teraz giełdy muszą nadganiać zaległości. Dzisiejsze dane z USA tj. finalne odczyty dynamiki PKB za I kw. oraz indeksu Uniwersytetu Michigan nie wpłynęły istotnie na kurs amerykańskiej waluty.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt budżetowy,
Euroland,
Europa,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
PKB,
pomoc finansowa,
problem budżetowy,
redukcja emerytur,
Rumunia,
rynki wschodzące,
Rząd,
sektor publiczny,
TK,
Trybunał Konstytucyjny,
Uniwersytet Michigan,
waluta amerykańska,
Węgry |
Na początku dzisiejszej sesji europejskiej notowania EUR/PLN oscylowały w pobliżu poziomu 4,0500, a kurs USD/PLN zszedł pod wartość 3,3000. Przedział 4,0400 ? 4,0500 w notowaniach EUR/PLN może stanowić krótkoterminowe wsparcie dla dalszych spadków tej pary walutowej.
Nastroje w regionie poprawiło odrzucenie wotum nieufności dla rumuńskiego rządu. Wniosek o dymisję zgłosiła socjalistyczna opozycja, po tym jak tamtejszy rząd zapowiedział wdrożenie restrykcyjnego planu naprawy finansów publicznych. Odrzucenie wotum nieufności gwarantuje, iż reformy, zmierzające do naprawy sektora finansów publicznych Rumunii będą kontynuowane (jest to konieczne, by kraj ten zachował ciągłość wsparcia ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego).
Dziś na polskim rynku będzie miała miejsce aukcja 10-letnich obligacji rządowych, najprawdopodobniej spotka się ona ze sporym zainteresowaniem ze strony uczestników rynku. Dzisiaj również zostaną opublikowane dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących za kwiecień. Oczekuje się deficytu na poziomie 660 mln euro, czyli zbliżonego do odczytu z marca.
Jutro natomiast rząd węgierski przeprowadzi aukcję obligacji ? będzie to pierwsza oferta od czasu ostatnich zawirowań na tamtejszym rynku i spadku zaufania względem węgierskich aktywów.
W notowaniach EUR/USD we wtorek dominowały wzrosty. Mimo bardzo słabego odczytu indeksu ZEW z Niemiec wartość euro względem dolara dotarła w okolice 1,2350, co świadczy o dużej determinacji inwestorów kupujących europejską walutę. Najbliższy istotny opór, który może hamować wspomnianą zwyżkę usytuowany jest na poziomie 1,2400.
Dzisiaj kluczową publikacją makro będzie odczyt majowej dynamiki produkcji przemysłowej z USA. Poznamy go o godz. 15.15. Jego waga będzie o tyle duża, iż powinien on wskazać, czy kurs EUR/USD przestał ?fundamentalnie? reagować na doniesienia ze Stanów Zjednoczonych, czy też jego ostatnie zachowanie było jedynie chwilowym odstępstwem od reguły. W minionym tygodniu bowiem po publikacji słabszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej z USA eurodolar odnotował spadek (amerykańska waluta się umocniła), natomiast po lepszym odczycie indeksu nastrojów amerykańskich konsumentów sporządzanego przez Uniwersytet Michigan wzrósł. Jeśli z podobnym zachowaniem będziemy mieli do czynienia dzisiaj, oznaczać to będzie, że kurs EUR/USD stał się ponownie barometrem nastrojów rynkowych, tak jak w okresie kryzysu finansowego z 2008 r.
Ostatnie dni przynosiły wiele pogłosek na temat rzekomej pomocy dla Hiszpanii. Z najnowszych wynikało, że Unia Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i amerykański Departament Skarbu przygotowują plan pomocowy w skład którego wchodzić będzie linia kredytowa o wartości 250 mld EUR. Unia Europejska oficjalnie zdementowała te doniesienia. Uczestnicy rynku zdołali się już uodpornić na tego typu informacje, w związku z czym nie zareagowali zbyt silnie zarówno na wspomniane pogłoski, jak i na ich zanegowanie.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
eurpln,
eurusd,
finanse publiczne,
Hiszpania,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Niemcy,
obligacje rządowe,
produkcja przemysłowa,
Rumunia,
rumuński rząd,
Rząd,
rząd węgierski,
sektor finansów publicznych,
sesja europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stany Zjednoczone,
UE,
Unia Europejska,
Uniwersytet Michigan,
USA,
usdpln,
waluta europejska |