Podczas środowej sesji kurs eurodolara zszedł do poziomu 1,3460, odnotowując tam dzienne minimum. Szybko jednak notowania EUR/USD odreagowały ten spadek, zwyżkując w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej powyżej poziomu 1,3600. Na wykresie dziennym kursu eurodolara widać, że notowania głównej pary walutowej przebywają obecnie w kanale spadkowym, którego górną bandę stanowią obecnie okolice poziomu 1,3620. W pierwszych godzinach dzisiejszego handlu w Europie kurs EUR/USD zszedł w okolice 1,3550. Początek wczorajszemu osłabieniu dolara dała słabsza publikacja danych na temat produkcji przemysłowej USA. Spadła ona w styczniu o 0,1 proc. m/m podczas, gdy oczekiwano wzrostu o 0,5 proc. m/m. Dość zaskakująca wydaje się reakcja amerykańskiej waluty na doniesienia na temat rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie. W sytuacji rosnącego napięcia geopolitycznego dolar zyskiwał na wartości, natomiast wczoraj wykazał się odwrotną reakcją. Z kolei wciąż skutecznym barometrem nastrojów pozostaje frank szwajcarski, którego kurs na wspomniane wydarzenia zareagował umocnieniem wobec euro, spychając notowania EUR/CHF poniżej poziomu 1,3000.
Uwagę inwestorów z pewnością przykuje wynik dzisiejszej aukcji 10-letnich obligacji skarbowych Hiszpanii. Jeśli oferta spotkałaby się z dużym popyt to rezultat taki stanowiłby wsparcie dla notowań europejskiej waluty. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny zdominowany jest przez wydarzenia ze Stanów Zjednoczonych. O godzinie 14:30 poznamy odczyt inflacji CPI za styczeń oraz cotygodniowe dane z rynku pracy USA. Z kolei na godzinę 16:00 zaplanowane jest publiczne wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej.
Ostatnie dni na krajowym rynku walutowym przyniosły umocnienie złotego pod wpływem wzrostu oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych. Dziś w czasie sesji azjatyckiej kurs EUR/PLN naruszył poziom 3,9000, jednak póki, co nie zdołał trwale go pokonać. Pierwsze godziny handlu w Europie przyniosły lekkie odreagowanie notowań EUR/PLN w okolice 3,9100. Pod wpływem umocnienia franka względem euro wzrost zanotował kurs CHF/PLN, który od początku tygodnia oscyluje wokół poziomu 3,0000. Wciąż kluczowy dla dalszych losów kursu CHF/PLN jest kurs EUR/CHF. Jeśli nastroje na rynku ulegną trwalszej poprawie to powinno to spowodować osłabienie szwajcarskiej waluty (jako barometru rynkowego sentymentu) wobec euro, co z kolei przełożyłoby się na spadek kursu CHF/PLN. Dziś z Polski poznamy jedynie protokół z ostatniego posiedzenia RPP.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bliski wschód,
dolar,
eupln,
euro,
eurodolar,
Europa,
eurusd,
frank szwajcarski,
handel,
kurs chfpln,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
napięcie geopolityczne,
notowania eurchf,
notowania eurpln,
notowania eurusd,
obligacje skarbowe,
osłabienie dolara,
Polska,
produkcja przemysłowa,
Rezerwa Federalna,
rynek pracy,
rynek walutowy,
Rzerewa Federalna,
sesja azjatycka,
Stany Zjednoczone,
umocnienie euro,
umocnienie franka,
USA,
waluta amerykańska,
waluta europejska,
waluta szwajcarska |
W pierwszych godzinach poniedziałkowego handlu w Europie kurs EUR/USD zszedł poniżej istotnego poziomu wsparcia 1,3500. Po gwałtownym ruchu w dół notowania eurodolara chwilo ustabilizowały się tuż poniżej poziomu 1,3477, czyli 38,2 procent zniesienia fali wzrostowej z okresu styczeń-luty 2011 roku. Presja spadkowa w notowaniach euro wynika z ponownego powrotu obaw o kondycję zadłużonych gospodarek Eurolandu. W tym tygodniu odbędą się aukcje obligacji problematycznych gospodarek strefy euro. Na dziś zaplanowana jest oferta włoskich papierów skarbowych, w środę aukcję przeprowadzi Portugalia, natomiast w czwartek dług emitować będzie Hiszpania. Z pewnością wyniki tych ofert, szczególnie w przypadku Portugalii i Hiszpanii będą ważnymi informacji wpływającymi na kurs EUR/USD. Wzrost niepokoju w związku z tymi wydarzenia widać m.in. po zwyżce rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Portugalii do ponad 7 procent, czyli poziomów najwyższych od powstania strefy euro. Dziś rozpoczyna się również posiedzenie ministrów finansów państw Unii Europejskiej dotyczące dalszego rozszerzenia Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF). Jednak po raz kolejny trudno oczekiwać, aby już dziś zapadły konkretne decyzje w tym zakresie. W dalszej części dnia warto zwrócić uwagę na odczyt dynamiki produkcji przemysłowej ze strefy euro za grudzień.
W pierwszych godzinach dzisiejszej sesji złoty potwierdza, że w ostatnim czasie jest jedną ze słabszych walut naszego regionu. Na początku handlu w Europie kurs EUR/PLN wzrósł powyżej poziomu 3,9200, natomiast notowania USD/PLN zwyżkowały w okolice zeszłotygodniowych szczytów, czyli ponad 2,9100. Z kolei notowania węgierskiego forinta oraz korony czeskiej nie wykazują tendencji do silniejszego osłabienia wobec euro. Słabość złotego może tym bardziej dziwić w obliczu umiarkowanie pozytywnych nastrojów na europejskich giełdach. Złoty osłabiał się dziś również wobec franka i w efekcie wywindowało to kurs CHF/PLN w okolice poziomu 3,00. Słabość europejskiej waluty spowodowała spadek kursu EUR/CHF z okolic 1,3200 do 1,3100. W efekcie umocnienie franka wobec euro wywiera dodatkową presję wzrostową w notowaniach CHF/PLN. W minionym tygodniu kurs CHF/PLN podjął dwukrotnie nieudane próby powrotu powyżej 3,00, co potwierdza siłę tego oporu. Jednak kontynuacja dalszej przeceny na parze EUR/CHF spowodować może ostatecznie przełamanie przez kurs CHF/PLN wspomnianego ograniczenia. W tym tygodniu poznamy sporo istotnych danych makroekonomicznych z Polski m.in. odczyt inflacji CPI oraz dynamikę produkcji przemysłowej.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
EFSF,
euro,
Europa,
Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej,
giełdy europejskie,
handel,
Hiszpania,
inflacja CPI,
kurs chfpln,
kurs eurusd,
minister finansów,
notowania forinta,
notowania korony czeskiej,
notowania usdpln,
obligacje skarbowe,
osłabienie złotego,
Polska,
Portugalia,
produkcja przemysłowa,
strefa euro,
UE,
umocnienie franka,
Unia Europejska,
waluta europejska,
waluty regionu |
Piątkowa publikacja danych z rynku pracy USA spowodowała spadek kursu EUR/USD poniżej ważnego wsparcia 1,3570. Ruch ten okazał się jednak nie trwały i ostatecznie eurodolar zdołał zakończyć tydzień tuż nad granicą 1,3570. Na początku dzisiejszej sesji w Europie kurs EUR/USD utrzymywał się w okolicy 1,3600. Obecny układ na rynku eurodolara pokazuje, że kurs tej pary walutowej, pomimo sygnałów technicznych jakie padły nie wykazuje ochoty do dalszych spadków. Jednak dalszy potencjał wzrostowy również pozostaje umiarkowany. W krótkim terminie notowania EUR/USD, wciąż mają szansą wzrosnąć powyżej poziomu 1,3700. Główne wsparcie powinien stanowić rosnący apetyt na ryzyko i wzrosty na światowych giełdach. O rosnącym zainteresowaniu inwestorów bardziej dochodowymi i tym samym ryzykowniejszymi aktywami świadczy przecena na rynku amerykańskich oraz japońskich obligacji. Rosnące rentowności 10- letnich papierów skarbowych USA oraz Japonii przemawiają za kontynuacją osłabienia dolara oraz jena. Dziś na początku notowań na wartości tracił również frank. Kurs EUR/CHF wzrósł powyżej poziomu 1,3000, dochodząc w pierwszej godzinie handlu w Europie do 1,3040. W przypadku tej pary walutowej sygnałem do dalszego osłabienia szwajcarskiej waluty będzie pokonanie styczniowego szczytu, czyli poziomu 1,3070.
Poprawę nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach widać również po zachowaniu złotego. Nowy tydzień krajowa waluta rozpoczęła od znacznego umocnienia wobec euro, dolara oraz franka. Kurs EUR/PLN w pierwszych godzinach handlu zniżkował do poziomu 3,8470, USD/PLN spadł do 2,8257, a notowania CHF/PLN już w piątek pokonały barierę 3,00, schodząc dziś w okolice 2,9500. Dzisiejsze zachowanie złotego pokazuje, że kurs EUR/PLN w najbliższym czasie może pokusić się o atak na styczniowy dołek, czyli poziom 3,8270. Z kolei przełamanie przez kurs EUR/CHF poziomu 1,3070 otworzyłoby drogę do dalszego spadku notowań CHF/PLN, co z pewnością ucieszyłoby krajowych kredytobiorców zadłużonych w szwajcarskiej walucie. O godzinie 10:30 opublikowany został indeks Sentix, obrazujący nastroje wśród inwestorów finansowych ze strefy euro. Odczyt za luty wypadł istotnie lepiej od prognoz i wyniósł 16,7, podczas gdy oczekiwano 12,5. Tym samym jest to najwyższy odczyt od września 2007 roku. Publikacja ta nie wpłynęła jednak istotnie na notowania na rynku walutowym. W dalszej części dnia poznamy jeszcze wielkość zamówień w niemieckim przemyśle.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
Europa,
giełdy światowe,
indeks Sentix,
inwestorzy finansowi,
Japonia,
kurs eurchf,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs usdpln,
notowania chfpln,
notowania eurusd,
osłabienie dolara,
osłabienie jena,
papiery skarbowe,
przemysł niemiecki,
rynek amerykański,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynek walutowy,
strefa euro,
umocnienie dolara,
umocnienie euro,
umocnienie franka,
umocnienie złotego,
USA,
waluta krajowa,
waluta szwajcarska,
złoty |
Mijający tydzień na rynku złotego upływał w świątecznej atmosferze, przy niewielkiej płynności kurs EUR/PLN podlegał kilkugroszowym wahaniom, które jednak nie miały fundamentalnego uzasadnienia. Mała płynność powoduje jednak, iż nawet niewielkie transakcje są w stanie wpłynąć na notowania aktywów. W pierwszej połowie tygodnia notowania EUR/PLN zwyżkowały z 3,9600 ponad wartość 3,9900. Bliskość poziomu 4,0000 zatrzymała jednak dalszą zwyżkę, w związku z czym w kolejnych dniach mogliśmy obserwować systematyczne spadki, które przybrały na sile w piątek przed fixingiem, doprowadzając chwilowo kurs EUR/PLN pod wartość 3,9500. Na rynku pojawiały się spekulacje, iż za umocnieniem złotego może stać zwiększona aktywność Ministerstwa Finansów. Według pogłosek MF, korzystając z obniżonej płynności, mogło wymieniać posiadane euro na rynku, a nie jak zazwyczaj za pośrednictwem NBP. Niższy kurs EUR/PLN oznacza bowiem poprawę rocznych statystyk długu zagranicznego, a więc i długu publicznego naszego kraju.
Zdecydowanie większą zmienność wykazywały notowania franka szwajcarskiego, którego wartość zwyżkowała w tym tygodniu ponad tegoroczne maksima, usytuowane w okolicach poziomu 3,2000. Zdaniem prezesa Narodowego Banku Polskiego potencjał dla dalszego umocnienia franka jest już niewielki. Rzeczywiście, wiele wskazuje na to, iż szwajcarska waluta z wyprzedzeniem reaguje na możliwą korektę na giełdach. Zatem nawet jeśli pierwsze tygodnie stycznia przyniosłyby pogorszenie nastrojów inwestycyjnych i odreagowanie na szerokim rynku, frank mimo to ma szansę wyhamować umocnienie, lub nawet stabilizować się wokół obserwowanych obecnie poziomów.
W przyszłym tygodniu kalendarz makroekonomiczny będzie bardziej interesujący niż w ostatnich dniach. Z Polski już na pierwszej sesji nowego roku poznamy odczyt indeksu PMI dla przemysłu oraz prognozę grudniowej inflacji Ministerstwa Finansów.
Dobiegający końca ostatni tydzień roku 2010 przebiegał na rynku walutowym pod znakiem ograniczonej płynności. Ze względu na nieobecność wielu inwestorów obserwować można było dość nietypowe wahania kursów w oderwaniu od fundamentów (głównie za sprawą niskiej płynności). Dopiero przyszły tydzień wraz z powrotem inwestorów i większymi obrotami pokaże, jakie są faktyczne nastroje na rynku. Za tydzień w piątek czeka nas również publikacja oficjalnych danych z rynku pracy USA, które są jednym z głównych determinantów prowadzonej przez Fed polityki pieniężnej. W drugiej części mijającego tygodnia kurs EUR/USD zanotował dość znaczącą zwyżkę w okolice poziomu 1,3390. Jest to wzrost o blisko 2,5 proc. od grudniowych minimów. Jednak odpowiedź na pytanie, czy mamy już do czynienia z trwalszym osłabieniem amerykańskiej waluty poznamy dopiero w pierwszych dniach stycznia. Przebicie przez notowania eurodolara poziomu 1,3500 stanowiłoby sygnał do dalszych wzrostów. W ostatnich dniach roku frank kontynuował umocnienie wobec euro oraz dolara, sprowadzając notowania EUR/CHF i USD/CHF na nowe historyczne minima na poziomach odpowiednio: 1,2400 i 0,9340. Umocnienie kontynuował również kurs jena wobec dolara, który osłabił notowania USD/JPY o blisko 3,8 proc. od lokalnych szczytów z połowy grudnia. Ostatnia aprecjacja walut uchodzących za ?bezpieczną przystań? oraz wzrost ceny złota sugerują, że inwestorzy już teraz mogą dyskontować w cenach tych aktywów nadejście pewnych zawirowań na rynku na początku Nowego Roku, chociażby kolejnej odsłony ?kryzysu zadłużenia? gospodarek Eurolandu. W 2011 roku z pewnością powracać na rynek będą kwestie nadmiernego zadłużenia gospodarek unijnych, jednak problemy te są już w dużej mierze zdyskontowane przez rynek i najprawdopodobniej powinny jedynie krótkoterminowo zwiększać awersję do ryzyka wśród inwestorów.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
eurpln,
frank szwajcarski,
gospodarki unijne,
indeks PMI,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania franka,
Nowy Rok,
polityka pieniężna,
Polska,
umocnienie franka,
usdjpy,
waluta szwajcarska |
Od początku tygodnia do wczorajszego popołudnia kurs EUR/PLN zwyżkował z poziomu 3,9600 ponad wartość 3,9900. Ruch ten nie miał jednak żadnych fundamentalnych podstaw i był jedynie wynikiem obniżonej płynności rynkowej. Dziś notowania euro w dalszym ciągu utrzymują się na podwyższonym poziomie w pobliżu 3,9800 zł.
Kurs USD/PLN od zeszłego tygodnia pozostaje w wąskiej konsolidacji 3,0000 ? 3,0600, czekając na wzrost zmienności w notowaniach eurodolara. Dzisiaj wartość dolara kształtuje się nieco powyżej poziomu 3,0300. W dalszym ciągu na wysokim poziomie utrzymują się notowania franka szwajcarskiego. Wczoraj kurs CHF/PLN przebił chwilowo tegoroczne szczyty, usytuowane w pobliżu 3,2050, jednak po chwili już nastąpiło odreagowanie i powrót poniżej poziomu 3,2000 zł za franka. W dalszym ciągu jednak notowania szwajcarskiej waluty względem złotego pozostają wysoko. Biorąc pod uwagę ostatnie dwudniowe wzrosty w notowaniach głównych walut względem złotego, dzisiejsza sesja powinna przebiegać pod znakiem nieznacznego (jedno- dwugroszowego) odreagowania. Notowania eurodolara po wczorajszym wzroście zmienności, powróciły do kanału konsolidacji 1,3050 ? 1,3200. Wczoraj mogliśmy obserwować dynamiczny wzrost kursu EUR/USD aż w okolice 1,3270, a następnie równie dynamiczną zniżkę pod wartość 1,3100. Pomimo okresu świątecznego i zmniejszonej aktywności inwestorów w dalszym ciągu dużym powodzeniem cieszy się frank szwajcarski. Wczoraj kurs USD/CHF ustanowił nowe historyczne minimum na poziomie 0,9439. Kurs EUR/CHF natomiast w dalszym ciągu pozostaje w pobliżu rekordowo niskich poziomów, wyznaczonych w ubiegłym tygodniu. Jest to dowód na utrzymującą się pomimo świątecznej atmosfery niepewność wśród inwestorów. Jakkolwiek powstrzymują się oni z wyprzedażą i realizacją zysków, to jednak w dalszym ciągu zwiększają udział tzw. bezpiecznych aktywów w portfelach. Świadczy o tym nie tylko umocnienie franka, ale również wzrosty na rynku złota.
Dziś na rynek nie napłyną żadne istotne dane makroekonomiczne. Z bardziej interesujących publikacji powinniśmy poznać wstępne grudniowe dane o inflacji konsumentów z Niemiec oraz indeks KOF ze Szwajcarii. W czasie sesji azjatyckiej na rynek napłynęła informacja, iż chińskie władze monetarne zdecydowały się na podwyżkę kolejnych stóp procentowych. O 45 pb podniesiona została stopa redyskontowa ? obecnie wynosi ona 2,25 proc., a o 52 pb do poziomu 3,85 proc. podniesiono oprocentowanie pożyczek, jakie bank centralny udziela bankom komercyjnym. Tym razem jednak decyzja ta nie wywołała silniejszej reakcji nawet na rynku giełdowym (Shanghai Composite zyskał dziś na zamknięciu 0,68 proc.).
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chfpln,
dolar,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
frank,
frank szwajcarski,
indeks KOF,
indeks Shanghai Composite,
inflacja konsumentów,
Niemcy,
notowania euro,
notowania eurodolara,
osłabienie złotego,
rynek giełdowy,
umocnienie franka,
usdchf,
usdpln |
Zachowanie notowań złotego względem głównych walut było w środę zróżnicowane. Kurs EUR/PLN testował kluczowe wsparcie na poziomie 3,98. Choć bariera ta została kilkukrotnie nieznacznie naruszona, to jednak o jej trwałym przebiciu nie może być jeszcze mowy. 200-sesyjna średnia, która stanowi to ograniczenie w ostatnich miesiącach była wielokrotnie w ten sposób naruszana, jednak do jej trwałego przebicia dochodziło dopiero po dłuższym teście. Choć tym razem okres testowania może być nieco krótszy niż w poprzednich przypadkach, to jednak w najbliższym okresie wskazana bariera powinna w dalszym ciągu hamować umocnienie złotego względem euro. Jej ewentualne późniejsze pokonanie może dać sygnał do dość dużego spadku kursu EUR/PLN. Od końca listopada na wykresie tej pary walutowej rysuje się formacja trójkąta prostokątnego. Jego dolną linię stanowi właśnie poziom 3,98. Formacja ta z kolei sugeruje, iż wybicie powinno nastąpić już w najbliższym czasie. Nie wskazuje jednoznacznie w jakim kierunku miałoby ono nastąpić, jednak obecnie zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest wyjście dołem. W przypadku notowań USD/PLN wczoraj dominowały wzrosty. Wartość dolara względem złotego dotarła w okolice 3,02. Za zwyżką tą stała kontynuacja dynamicznego spadku kursu EUR/USD. Wyjście przez parę USD/PLN ponad psychologiczną barierę 3,00 tworzy potencjał do zwyżki w kierunku 3,06. W przypadku kursu CHF/PLN na fali dalszego umocnienia franka szwajcarskiego względem euro obserwowaliśmy wczoraj próbę zwyżki w okolice maksimów z końca listopada. Zakończyła się ona niepowodzeniem, co zaowocowało odreagowaniem. Dzisiejsza sesja będzie bardzo istotna dla notowań tej pary walutowej. Szwajcarski bank centralny (SNB) bowiem o godz. 9.30 opublikuje komunikat po swoim cokwartalnym spotkaniu. Stopy procentowe prawdopodobnie pozostawi bez zmian, jednak może zdecydować się na interwencję słowną zapobiegającą nadmiernemu umocnieniu franka (kurs EUR/CHF ustanowił wczoraj nowe historyczne minimum). W mijającym roku tego typu interwencje były w stanie przynieść chwilowy efekt, dlatego możliwe, że również tym razem po komunikacie SNB frank nieco się osłabi. Dzisiaj z Polski o godz. 14.00 napłyną kolejne już w tym tygodniu dane, tym razem na temat wynagrodzeń i zatrudnienia w listopadzie. Oczekuje się, że dane te wskażą na dalszą poprawę sytuacji na rynku pracy w naszym kraju. Tradycyjnie jednak nie powinny one wpłynąć na notowania polskiej waluty. Ponadto z Polski poznamy dzisiaj również raport z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Kurs EUR/USD kontynuował wczoraj dynamiczny spadek – dotarł w okolice 1,3200. Dzisiaj skonsolidował się ponad tą wartością. Najbliższe istotne wsparcie, które może hamować osłabienie euro względem dolara to pasmo 1,3170-1,3180. Kolejne istotne ograniczenie usytuowane jest dopiero pod 1,3000. O zniżce kursu EUR/USD decyduje złożenie dwóch czynników ? z jednej strony dobrych danych z USA na temat sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej, z drugiej ponownie narastających obaw związanych z mniej rozwiniętymi gospodarkami strefy euro. Co ciekawe czynniki te nie mają większego wpływu na giełdy, gdzie inwestorzy starają się przede wszystkim utrzymać wysokie zyski do końca roku. Dzisiaj będą miały miejsce dwa wydarzenia związane z drugą kwestią decydującą o sytuacji na rynku walutowym ? rozpocznie się dwudniowy szczyt liderów Unii Europejskiej, na którym zostanie poruszona kwestia spadku zaufania do mniej rozwiniętych państw strefy euro, ponadto będzie miała miejsce aukcja 10- i 15 letnich obligacji hiszpańskich o wartości ok. 3 mld EUR. W związku z ostatnim ponownym i silnym wzrostem rentowności długu Hiszpanii, uczestnicy rynku sporo uwagi poświęcają doniesieniom z tego kraju. Wyniki wskazanej aukcji mogą mieć dość duży wpływ na notowania EUR/USD. Słaby rezultat może przyspieszyć ruch w kierunku wsparć usytuowanych pod 1,3000. Wczoraj amerykański Senat zatwierdził przedłużenie programu ulg podatkowych. Decyzja ta była oczekiwana przez inwestorów, dlatego nie wpłynęła zbyt silnie na rynek. Istotne głosowanie miało miejsce wczoraj również w irlandzkim parlamencie. Zdecydowano tam o przyjęciu pomocy od EU i MFW. Warto jednak zauważyć, że przewaga zwolenników nad przeciwnikami była bardzo niewielka. Przy takiej niezgodności polityków, zaplanowane na luty wybory parlamentarne wydają się niezbędne, by w Irlandii mogły zostać wprowadzone kolejne niezbędne reformy. Istnieje jednak ryzyko, że w nowym parlamencie również będzie brakować zgodności, co znacząco zmniejszyłoby szansę Irlandii na szybkie wyjście z problemów. Dzisiaj na rynek napłynie kilka interesujących wskaźników z największych gospodarek. Poznamy m.in. wstępne szacunki indeksów PMI ze strefy euro, sprzedaż detaliczną z Wielkiej Brytanii oraz liczbę rozpoczętych budów domów z USA. Uwagę inwestorów koncentrować jednak będą dwa wskazane wyżej wydarzenia, tj. spotkanie UE oraz aukcja hiszpańskiego długu.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
EU,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
hiszpański dług,
indeks PMI,
Irlandia,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania franka,
osłebienie euro,
Polska,
snb,
strefa euro,
szwajcarski bank centralny,
UE,
umocnienie franka,
Unia Europejska,
usdpln,
Wielka Brytania |
Na początku dzisiejszej sesji złoty kontynuuje osłabienie ? kurs EUR/PLN zwyżkował rano w okolice 4,1800, a USD/PLN przebił wartość 3,4000. Szczególnie dynamicznie zwyżkują notowania franka szwajcarskiego ? CHF/PLN przebił dziś poziom 3,1400. Na ruch ten złożyło się z jednej strony presja deprecjacyjna w notowaniach złotego oraz silne umocnienie franka na światowym rynku finansowym.
Źródłem niepewności w regionie pozostaje sprawa Rumunii. Inwestorzy zdają sobie sprawę, iż ostatnia podwyżka podatku VAT to rozwiązanie krótkoterminowe, nie gwarantujące trwałej naprawy finansów publicznych. Ponadto może ona odbić się negatywnie na i tak słabej krajowej gospodarce. Nie wiadomo ponadto, jak to źródło oszczędności oceni Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który w najbliższych dniach podejmie decyzję o wypłacie kolejnej transzy pomocy finansowej dla Rumunii. Początkowo decyzja ta miała być dyskutowana 30 czerwca, jednak najprawdopodobniej MFW opóźni ten moment. Lej rumuński od wczoraj bije kolejne rekordy słabości względem euro, a kurs EUR/RON zwyżkuje w okolice poziomu 4,4000.
Negatywnym nastrojom w regionie opiera się jednak korona czeska. Notowania czeskiej waluty znajdują się wprawdzie pod presją deprecjacyjną, nie powoduje ona jednak systematycznego osłabiania się korony, a raczej konsolidację kursu EUR/CZK na wyższym poziomie. Wczoraj prezydent Czech zaakceptował P. Necasa na stanowisku premiera, co zostało bardzo pozytywnie odebrane przez rynki. Zwycięska partia wyborów parlamentarnych – Obywatelscy Demokraci prowadza rozmowy koalicyjne z dwoma mniejszymi centro-prawicowymi partiami. O ile zakończą się one sukcesem, Czechy mogą liczyć na jeden z najsilniejszych rządów w historii, posiadający 118 miejsc w 200- osobowym parlamencie. Daje to inwestorom nadzieję na konieczne kluczowe reformy strukturalne w Czechach, w tym reformę finansów publicznych i służby zdrowia.
Wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem stopniowego spadku kursu EUR/USD. Dzisiaj zniżka ta jest kontynuowana ? Wartość euro względem dolara zeszła do minimów z połowy bieżącego miesiąca, usytuowanych pod 1,2200. Tym samym wybił się on dołem z kilkunastodniowego kanału wahań, co daje mu potencjał do większej zniżki. Na rynku panuje obecnie niepewność odnośnie tego, jak wypadną aukcje francuskich i hiszpańskich obligacji, które odbędą się w dalszej części bieżącego tygodnia. Obawy tworzy również fakt, iż europejskie banki muszą spłacić ECB 442 mld EUR do czwartku.
Niepewność wokół strefy euro jeszcze silniej niż w przypadku EUR/USD, widoczna jest w notowaniach EUR/CHF. Kurs drugiej z wymienionych par walutowych ustanowił dzisiaj nowe historyczne minima, tym razem w pobliżu 1,3250. Co prawda po godzinie 9.00 obserwowaliśmy odreagowanie ponad 1,3300, jednak obecnie jeszcze trudno ocenić, czy jest ono efektem interwencji SNB (jest to raczej wątpliwe) oraz na ile będzie trwałe. Umocnieniu franka względem euro służy fakt, iż szwajcarska waluta traktowana jest jak ?bezpieczna przystań? W okresie wzrostu awersji do ryzyka na światowych rynkach, inwestorzy chętnie lokują w nią swoje środki. Proces ten spotęgowały ostatnie komunikaty szwajcarskiego banku centralnego. Zabrakło w nim zapewnień, iż władze monetarne uniemożliwiać będą nadmierne umocnienie franka. Podkreślono w nich natomiast, iż zniknęło ryzyko deflacji w Szwajcarii. Ponadto jeden z przedstawicieli SNB stwierdził ostatnio, że umocnienie waluty nie powinno znacząco zaszkodzić szwajcarskiemu eksportowi. Stwierdzenia te znacząco zmniejszyły ryzyko interwencji SNB. Wydaje się jednak, że umocnienie franka w tak szybkim tempie jak obecnie nie będzie trwało zbyt długo. Szwajcarskie władze monetarne dużą wagę przykładają do stabilności notowań własnej waluty, dlatego też nawet przyzwalając na jej umocnienie, nie będą dopuszczać do silnych zmian w dłuższym terminie. Możliwa jest co najwyżej stopniowa aprecjacja. Sygnał do wyhamowania aprecjacji franka da wejście SNB na rynek.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aprecjacja franka,
chfpln,
Czechy,
deflacja Szwajcarii,
dolar,
eurchf,
eurczk,
euro,
eurpln,
eurron,
eurusd,
finanse publiczne,
francuskie obligacje,
frank,
gospodarka krajowa,
hiszpańskie obligacje,
korona czeska,
krajowa gospodarka,
lej rumuński,
MFW,
Między,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania złotego,
Parlament,
podatek VAT,
pomoc finansowa,
reforma finansów publicznych,
Rumunia,
rynek finansowy,
rynek światowy,
służba zdrowia,
snb,
umocnienie franka,
usdpln,
waluta szwajcarska,
władze szwajcarskie,
złoty |
Notowania złotego w czasie dzisiejszej sesji podlegały osłabieniu. Kurs EUR/PLN zwyżkował ponad poziom 4,1500, a USD/PLN wzrósł w okolice 3,3800. Za ruchem deprecjacyjnym polskiej waluty stały niepewne nastroje w naszym regionie w związku z sytuacją w Rumunii. Początkowo, po tym jak tamtejszy rząd zdecydował się na podwyżkę podatku VAT, w celu zwiększenia przychodów do budżetu, inwestorzy nieco uspokoili się. Wkrótce jednak pojawiły się obawy, czy krok ten będzie wystarczający, by sprostać wymogom Międzynarodowego Funduszu Walutowego, warunkującym otrzymanie kolejnej transzy pomocy finansowej. Ponadto rynek rozważa możliwy negatywny wpływ podwyżki podatku na rumuńska gospodarkę. W efekcie dziś wartość leja względem euro spadła do rekordowo niskiego poziomu. Deprecjacja leja pociągnęła za sobą pozostałe waluty naszego regionu.
Szczególnie dynamiczny wzrost mogliśmy obserwować w notowaniach CHF/PLN ? kurs franka szwajcarskiego względem złotego wzrósł dziś w okolice poziomu 3,1200. Ruch ten wynikał z jednej strony ze wspomnianego już osłabienia złotego względem głównych walut. O szczególnej sile zwyżki CHF/PLN zadecydowało jednak dynamiczne umocnienie franka na międzynarodowym rynku walutowym. Szwajcarska waluta zyskuje na wartości jako tzw. bezpieczne aktywo, do czego przyczynia się ostatnie oświadczenie szwajcarskiego banku centralnego, iż nie będzie on póki co podejmował interwencji walutowych w celu zapobieżenia nadmiernej aprecjacji franka. W notowaniach eurodolara natomiast sesja miała spokojny przebieg. Kurs EUR/USD po zwyżce w okolice 1,2400, odbił dziś z powrotem w kierunku 1,2300. Na rynek nie napłynęło dziś zbyt wiele istotnych danych makroekonomicznych. Z ciekawszych odczytów poznaliśmy jedynie dochody i wydatki Amerykanów. Pierwsza z publikacji okazała się minimalnie gorsza od prognoz, druga natomiast była nieco lepsza. W związku z tym odczyty te nie miały praktycznie żadnego wpływu na rynek eurodolara.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Amerykanie,
chfpln,
eurpln,
eurusd,
frank,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
osłabienie złotego,
podatek VAT,
polska waluta,
pomoc finansowa,
Rumunia,
rumuńska gospodarka,
rynek eurodolara,
rynek walutowy,
szwajcarski bank centralny,
umocnienie franka,
usdpln |
1. Rynek krajowy
Kwiecień upłynął pod znakiem sporej zmienności na polskim rynku walutowym. Na początku miesiąca notowania EUR/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,8220. W kolejnych tygodniach mogliśmy obserwować lekkie wzrosty, które jednak były przerywane okresami niewielkiej zmienności i konsolidacji kursu EUR/PLN. Ostatnie dni kwietnia przyniosły jednak zdecydowany wzrost wartości euro, która zwyżkowała w okolice 3,9600 zł (początek maja przyniósł kontynuację ruchu wzrostowego, który doprowadził do przebicia poziomu 4,0000 PLN za EUR).
Główny wpływ na notowania złotego miały nastroje inwestycyjne, panujące na światowych giełdach, które pod koniec miesiąca uległy zdecydowanemu pogorszeniu. Wcześniejszy optymizm na parkietach wspierał PLN, jednak silniejsze umocnienie polskiej waluty hamowały obawy uczestników rynku o możliwą interwencję rynkową ze strony Narodowego Banku Polskiego.
Polski rynek walutowy a tragedia w Smoleńsku
Uczestnicy polskiego rynku bardzo spokojnie zareagowali na tragiczne wydarzenia z początku ubiegłego miesiąca. Pomimo skrajnie dramatycznych uczuć i emocji, jakie wywołała tragedia, inwestorzy zdołali zdobyć się na obiektywną ocenę jej realnego wpływu na krajowy rynek oraz gospodarkę.
Kwestią budzącą pewne wątpliwości pozostała jedynie sprawa obsadzenia przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej po tragicznej śmierci prezesa NBP S. Skrzypka, który do tej pory pełnił tę funkcję. Obowiązki prezesa przejął dotychczasowy wiceprezes banku P. Wiesiołek. Konstytucjonaliści nie są jednak zgodni co do tego, czy może on (jako osoba, która nie składała ślubowania przed Senatem) przewodniczyć posiedzeniom RPP i wykonywać prawo głosu. Pełniący obowiązki prezydenta B. Komorowski, nie chcąc nadużywać władzy, jaką daje mu obecna funkcja, postanowił, iż kandydata na nowego prezesa NBP i jednocześnie pełnoprawnego przewodniczącego Rady wyznaczy dopiero nowy prezydent, wyłoniony w nadchodzących wyborach. Póki co więc aktualna jest decyzja, przyznająca Wiesiołkowi prawo głosu w posiedzeniach RPP z ryzykiem późniejszego kwestionowania jego decyzji.
Polityka walutowa NBP
Sporo emocji na rynku złotego wywołała interwencja walutowa NBP, przeprowadzona 9 kwietnia, jeszcze za życia ŚP S. Skrzypka. Bank zdecydował się na zakup na rynku walut obcych w celu zahamowania nadmiernej aprecjacji PLN. Interwencja okazała się skuteczna, doprowadzając do zwyżki notowań EUR/PLN z poziomu tegorocznych minimów w okolicach 3,8200 do 3,8900.
Inwestorzy przejęli się również komunikatem po ostatnim posiedzeniu RPP, z którego wynikało, iż część członków Rady opowiadała się za obniżką stóp procentowych. Argumentem za cięciem kosztu pieniądza nie było w tym przypadku wspieranie gospodarki, lecz właśnie interwencyjne zahamowanie zbyt dynamicznej aprecjacji złotego.
Władze monetarne oraz gospodarcze zgodnie twierdzą, iż ostatnia fala umocnienia złotego była zbyt dynamiczna i stanowiła zdecydowane zagrożenie dla tempa wzrostu gospodarczego poprzez negatywny wpływ na krajowy eksport. Nie wyklucza się kolejnych interwencji w celu stabilizacji kursu PLN ? ostatnia fala rynkowego osłabienia polskiej waluty oddala jednak perspektywę kolejnej ingerencji władz monetarnych w rynek złotego.
?Sprawa grecka? a rynek złotego
Przez większość kwietnia złoty wykazywał wyjątkową odporność na problemy gospodarcze Grecji oraz rosnące obawy o inne słabsze gospodarki strefy euro. Można wręcz powiedzieć, iż początkowo sytuacja ta sprzyjała złotemu, a także pozostałym walutom naszego regionu. Inwestorzy europejscy, wycofując się z zagrożonych gospodarek Eurolandu, lokowali swój kapitał na relatywnie stabilniejszych rynkach Europy Środkowo ? Wschodniej. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się rynek polski, jako największy i najbardziej płynny w naszym regionie. Pomimo rosnącej nieufności na rynku europejskim, kilku krajom regionu udało się z powodzeniem uplasować oferty obligacji rządowych. W przypadku aukcji polskiego i czeskiego długu, popyt ponad dwukrotnie przekroczył podaż. Bardzo dobrze wypadły również aukcje obligacji Rumunii oraz Węgier ? krajów, które w czasie kryzysu borykały się z podobnymi problemami jak obecnie Grecja.
Dobra passa inwestycyjna w naszym regionie trwała do momentu, w którym obawy o rozwój sytuacji w strefie euro nie zdominowały nastrojów na światowych giełdach. Stało się to po tym jak agencja ratingowa Standard&Poor’s w ciągu dwóch dni zdecydowała się na obniżki ratingów dla Grecji, Portugalii oraz Hiszpanii. Wzrost awersji do ryzyka oraz spadek apetytu inwestycyjnego doprowadziły do zniżki na światowych giełdach i wyprzedaży bardziej ryzykownych aktywów, w tym tych, związanych z regionem Europy Środkowo ? Wschodniej.
Sytuacji nie zdołała poprawić nawet oficjalna decyzja o przyznaniu Grecji 3-letniego pakietu pomocowego o łącznej wartości 110 mld euro przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Unię Europejską (miała ona miejsce już na początku maja). Inwestorzy po chwilowej poprawie nastrojów zaczęli wątpić, czy wsparcie okaże się wystarczające oraz czy Grecja zdoła wprowadzić cały szereg restrykcji budżetowych, będących warunkiem otrzymania środków pomocowych. Uczestnicy rynku zadają sobie również pytanie, który z europejskich krajów jako kolejny podzieli losy Grecji.
Dobre kwietniowe dane makro
Kwiecień upłynął pod znakiem w większości pozytywnie zaskakujących publikacji makroekonomicznych. Bardzo dobrze zaprezentowała się produkcja przemysłowa oraz sprzedaż detaliczna. Dynamika produkcji wskazała na jej wzrost w marcu o 12,3% r/r, oczekiwano natomiast zwyżki o 9,6% r/r. Sprzedaż z kolei zwiększyła się w tym okresie o 8,7% r/r, w porównaniu z prognozami na poziomie 4,1% r/r. Publikacja ta pozwoliła ponownie uwierzyć w siłę krajowego popytu wewnętrznego po bardzo słabych danych za luty, wskazujących na wzrost sprzedaży na poziomie zaledwie 0,1% r/r.
Nieźle wypadło również saldo bilansu obrotów bieżących, które zanotowało w lutym nadwyżkę na poziomie 106 mln euro ? wynik ten był jednak efektem corocznego transferu przez Unię Europejską środków funduszowych.
Rynek pracy wciąż pozostaje w nie najlepszej kondycji, chociaż sytuacja nie ulega dalszemu pogorszeniu. Bezrobocie w marcu spadło w marcu minimalnie do 12,9% z 13% w lutym. Nieco lepsze wyniki zaprezentował sektor przedsiębiorstw, w którym spadek zatrudnienia wyhamował do 0,6% r/r, a płace wzrosły o 4,8 % r/r.
Dane o inflacji wskazują na systematyczny spadek tempa wzrostu cen. W marcu indeks CPI wyniósł 2,6% r/r, a wskaźnik PPI wykazał zniżkę cen produkcji o 2,4% r/r. Spadła również inflacja bazowa ? do 2,2% r/r z 2,0% r/r. Rada Polityki Pieniężnej w obliczu spadającej presji inflacyjnej, a także mając na względzie stabilność złotego, może dłużej niż oczekiwano wstrzymywać się z zaostrzaniem nastawienia względem polityki monetarnej i podwyżkami stóp procentowych.
2. Rynek zagraniczny
Spadek EUR/USD ze względu na problemy Grecji
O notowaniach EUR/USD w kwietniu dużej mierze decydowały nastroje wokół mniej rozwiniętych państw strefy euro, w tym przede wszystkim Grecji. Wzrost obaw związanych z problemami tego kraju dał impuls do spadku wartości euro względem dolara na nowe roczne minimum, usytuowane nieco powyżej 1,3100 (na początku maja dołek ten został jeszcze znacząco pogłębiony). Wspomniany niepokój podsyciły obniżki ratingów Grecji (agencja S&P obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej tego państwa nawet do poziomu śmieciowego). Obawy te odbiły olbrzymie piętno na notowaniach rentowności greckich obligacji. Rentowności te np. w przypadku 2-letnich papierów dłużnych chwilowo przekroczyły nawet poziom 20%. To właśnie odwrócenie się inwestorów od greckich obligacji uniemożliwiło władzom tego kraju dalsze pozyskiwanie kapitału z rynku i zmusiło je do zwrócenia się z prośbą o pomoc do państw strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zatwierdzenie 3-letniego pakietu pomocowego o wartości 110 mld EUR (które było opóźniane z powodów dodatkowych warunków stawianych przez Niemcy) nie zdołało trwale poprawić sytuacji. By sentyment wobec euro uległ poprawie na dłużej, niezbędne wydają się pierwsze pozytywne efekty najnowszego programu ograniczenia deficytu budżetowego, w ramach którego, dzięki cięciom wydatków i podwyżkom podatków, w ciągu najbliższych trzech lat ma zostać wygospodarowane dodatkowe 30 mld EUR. Wprowadzenie tego programu w życie z pewnością utrudniać będzie sprzeciw greckiego społeczeństwa, które już od kilku miesięcy wyraża swe niezadowolenie poprzez masowe strajki. W najbliższych tygodniach protesty te z pewnością się nasilą. Inwestorzy obecnie będą też poświęcać sporo uwagi pozostałym mniej rozwiniętym państwom strefy euro takim jak Portugalia, czy też Hiszpania. Wszelkiej niepokojące sygnały napływające z tych krajów mogą być interpretowane przez pryzmat Grecji, co będzie powodować dalszy odwrót od euro.
Dane ze strefy euro i USA a notowania EUR/USD
Dane napływające w ostatnich tygodniach ze strefy euro i z USA nie faworyzowały żadnej z tych dwóch gospodarek. Jako całokształt wciąż jednak lepiej prezentują się Stany Zjednoczone. Co prawda w kraju tym podobnie jak w niektórych gospodarkach Eurolandu też jest obserwowany ogromny deficyt budżetowy, jednak fakt ten nie wywołuje dużej obawy uczestników rynku, gdyż wciąż znajdują się chętni na zakup amerykańskich obligacji (co sprawia, iż nie występuje problem pozyskania finansowania z rynku, jak np. w przypadku Grecji). Stabilizacja sytuacji na amerykańskim rynku pracy powinna sprzyjać stopniowemu wzrostowi wydatków konsumentów, co w najbliższych miesiącach będzie wspierać gospodarkę USA. Dzięki temu w dalszym ciągu powinna ona wypadać lepiej na tle strefy euro, co z kolei będzie tworzyć presję spadkową w notowaniach EUR/USD.
Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Eurolandzie wciąż nie występuje zbyt wysokie ryzyko nadmiernego wzrostu inflacji, przez co perspektywa podwyżek stóp w obu gospodarkach jest dość daleka i nie oddziałuje na kurs EUR/USD.
Kolejna podwyżka stóp w Australii
W kwietniu australijski bank centralny (RBA) po raz kolejny zdecydował się na podwyżkę głównej stopy procentowej o 25 pb, zachowując przy tym ?jastrzębie? nastawienie do polityki pieniężnej. Dzięki temu kurs AUD/USD testował roczne szczyty usytuowane w pobliżu 0,9400. Próby ich przebicia zakończyły się jednak niepowodzeniem. Zachowanie tej pary walutowej w kwietniu w kontekście nastawienia do polityki pieniężnej australijskich władz monetarnych oraz silnych fundamentów gospodarki Australii, wskazywało na możliwość podejmowania kolejnych prób pokonania oporu na poziomie 0,9400 w następnych tygodniach. Perspektywy te jednak nieco uległy zmianie na początku maja, kiedy to co prawda RBA podwyższył koszt pieniądza o kolejne 25 pb, lecz jednocześnie złagodził stanowisko odnośnie dalszego zacieśniania polityki monetarnej.
Stabilizacja notowań EUR/CHF
Interwencja szwajcarskiego banku centralnego z początku kwietnia, która miała na celu powstrzymanie aprecjacji franka zakończyła się powodzeniem. Od momentu jej podjęcia kurs EUR/CHF konsoliduje się nieco ponad poziomem 1,4300. Inwestorzy przekonali się, iż szwajcarskie władze monetarne pozostają zdeterminowane w walce przeciwko nadmiernemu umocnieniu franka. Fakt ten powinien w najbliższych tygodniach w dalszym ciągu zniechęcać do prób umocnienia franka, co przy jednoczesnej słabości euro względem większości walut sprawi, iż kurs EUR/CHF będzie prawdopodobnie kontynuował konsolidację.
Polityka pieniężna w Japonii wciąż wyjątkowo łagodna
Przeciwko nadmiernej sile własnej waluty opowiadają się również władze polityczne Japonii. Tamtejsza partia rządząca wskazała w kwietniu, iż korzystnymi dla japońskiej gospodarki poziomami dla kursu USD/JPY byłyby okolice 120,00. Takie wartości po raz ostatni obserwowaliśmy w notowaniach dolara względem jena 3 lata temu. W kwietniu kurs tej pary walutowej utrzymywał się w pobliżu swoich 8-miesięcznych szczytów, usytuowanych w okolicy 95,00. Słabości jena sprzyjają obecnie działania japońskich władz monetarnych, które zachowują wyjątkowo łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Zmagając się z deflacją i chcąc wesprzeć gospodarkę, rozważają one obecnie wprowadzenie w życie kolejnych działań wspierających rynek finansowy. W najbliższym czasie stanowisko japońskich władz monetarnych z pewnością nie ulegnie zmianie, co będzie sprzyjać dalszemu osłabieniu jena. Jednocześnie na niekorzyść tej waluty przemawiają ostrzeżenia przed obniżką ratingu Japonii ze względu na ogromny dług publiczny tego kraju.
Światowe giełdy mocne w kwietniu
Światowe giełdy w kwietniu, mimo że osłabiane przez obawy związane z sytuacją mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro, pozostawały w kwietniu stosunkowo silne. Zdołały one ustanowić nowe ponad 1,5-roczne maksima. Na rynek w minionym miesiącu nie napływały sygnały do rozpoczęcia większej korekty spadkowej, pomimo tego, że notowania stały się już dość silnie wykupione. Pierwsze tego typu impulsy przyniósł początek maja. Najbliższe dni powinny przynieść rozstrzygnięcie dla światowych giełdach na kolejne tygodnie. Silniejsze odreagowanie z pewnością byłoby korzystne dla rynku.
Zwyżka notowań ropy Brent w ramach kanału wzrostowego
Notowania ropy Brent w kwietniu pozostawały w kanale wzrostowym, ustanowionym w połowie 2009 r. Kanał ten pozwala na średni miesięczny wzrost wartości baryłki surowca o 1,5 USD. Podobnie jak światowe indeksy giełdowe, ceny ?czarnego złota? zdołały ustanowić nowe ponad 1,5-roczne szczyty. Podobieństwo to nie jest przypadkiem, gdyż w minionym miesiącu w dalszym ciągu widoczna była dość silna dodatnia korelacja pomiędzy wartością ropy, a notowaniami indeksów giełdowych. Zależność ta powinna utrzymać się również w kolejnych tygodniach.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
amerykański rynek pracy,
aprecjacja franka,
aprecjacja PLN,
audusd,
australia,
australijski bank centralny,
baryłka surowca,
bezrobocie,
bilans obrotów bieżących,
ceny czarnego złota,
ceny produkcji,
czeski dług,
dane makro,
dane o inflacji,
deficyt budżetowy,
dług publiczny,
eurchf,
Euroland,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
gospdoarka Australii,
Gospodarka,
gospodarka japońska,
Grecja,
greckie obligacje,
Hiszpania,
indeks CPI,
Indeksy giełdowe,
inflacja bazowa,
interwencja walutowa,
Japonia,
kraje europejskie,
krajowy eksport,
krajowy rynek,
kurs usdjpy,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania dolara,
notowania złotego,
obligacje rządowe,
polityka monetarna,
polityka pieniężna,
polska waluta,
polski dług,
popyt,
Portugalia,
Prezes NBP,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
RBA,
restrykcje budżetowe,
ropa Brent,
RPP,
Rumunia,
rynek europejski,
rynek finansowy,
rynek krajowy,
rynek polski,
rynek pracy,
rynek walutowy,
rynek zagraniczny,
rynek złotego,
sektor przedsiębiorstw,
Senat,
Smoleńsk,
sprzedaż,
sprzedaż detaliczna,
stabilność złotego,
Stany Zjednoczone,
stopy porcentowe,
stopy procentowe,
strefa euro,
szwajcarski bank centralny,
środki funduszowe,
środki pomocowe,
światowe giełdy,
UE,
umocnienie franka,
umocnienie polskiej waluty,
umocnienie złotego,
Unia Europejska,
Węgry,
władze gospodarcze,
władze monetarne,
władze polityczne,
wskaźnik PPI,
wspieranie gospodarki,
wzrost gospodarczy |
Wartość euro względem złotego podczas dzisiejszej sesji europejskiej utrzymywała się pod poziomem 3,8500. Trwałe przebicie istotnego wsparcia na poziomie 3,8600 otwiera przed polską walutą drogę do większego umocnienia. Złotemu nie był w stanie dzisiaj zaszkodzić gorszy od prognoz odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu oraz prognoza dynamiki wzrostu cen Ministerstwa Finansów z której wynika, że w marcu inflacja odnotowała dalszy spadek (do poziomu 2,6% r/r). Rodzimej walucie służyły natomiast bardzo dobre nastroje inwestycyjne panujące na europejskich rynkach, objawiające się m.in. znacznymi wzrostami indeksów giełdowych. Mimo zbliżających się Świąt jutro na światowych rynkach może być trudno o spokojną atmosferę z uwagi na publikację bardzo istotnych danych z amerykańskiego sektora pracy (w tym przede wszystkim szacunków zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym). Choć główne światowe giełdy w piątek nie pracują (sesja nie odbędzie się również na warszawskiej GPW), to jednak rynek walutowy nie będzie miał wolnego dnia. Przy obniżonej płynności wahania kursów walutowych mogą być dość silne. Jednak nawet jeśli te duże wahania przyniosą pewne rozstrzygnięcia w notowaniach walut, to by uznać je za ostateczne, będzie trzeba poczekać do poświątecznego powrotu wyższej płynności. Kurs EUR/USD konsolidował się dzisiaj w pobliżu poziomu 1,3500. Do czasu publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy w jego notowaniach nie powinniśmy obserwować większych zmian. Silny ruch miał miejsce dzisiaj w notowaniach EUR/CHF. Kurs tej pary walutowej ustanowił nowe historyczne minima, schodząc w okolice 1,4150. Impuls do umocnienia franka dał m.in. bardzo dobry odczyt indeksu PMI dla szwajcarskiego przemysłu. Wzrósł on w marcu aż do poziomu 65,5 pkt (najwyższego od ponad 3 lat), podczas gdy oczekiwano, iż osiągnie 58,5 pkt. Mimo bardzo silnego w ostatnim czasie umocnienia franka, szwajcarski bank centralny (SNB) wciąż nie decyduje się na interwencję na rynku walutowym. Wobec bierności SNB niewykluczone, że inwestorzy pokuszą się o próbę sprowadzenia kursu EUR/CHF do psychologicznej bariery 1,4000.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurchf,
euro,
europejskie rynki,
eurusd,
indeks PMI,
Indeksy giełdowe,
kursy walutowe,
MF,
Ministerstwo Finansów,
polska waluta,
rynek walutowy,
sektor pracy,
sektor rolniczy,
sesja europejska,
snb,
szwajcarski bank centralny,
szwajcarski przemysł,
światowe rynki,
umocnienie franka,
złoty |