Dzisiejszą sesję europejską kurs eurodolara kończył w okolicach poziomu z otwarcia handlu na parkietach Starego Kontynentu pomimo początku notowań zwiastującego dalszą, dynamiczna przecenę euro. Kurs EUR/USD odnotował dzienne minimum na poziomie 1,3750. Szybko jednak euro zdołało lekko odreagować ostatnie straty wzrastając około godziny 17:00 do poziomu 1,3840. W godzinach porannych eurodolar naruszył linię trendu wzrostowego trwającego w okresie styczeń ? marzec 2011 roku. Tuż poniżej linii usytuowane jest kolejne wsparcie 1,3760, wyznaczone przez 23,6 procent zniesienia wspomnianej fali wzrostowej. Przełamanie tych poziomów prawdopodobnie oznaczałoby spadek kursu eurodolara w okolice poziomu 1,3600. Obserwowany wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach dokonuje się na bazie powrotu obaw o peryferyjne gospodarki strefy euro. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Grecji oraz Portugalii wzrosły do najwyższych poziomów od momentu wprowadzenia euro. Przy obecnym wzrośnie kosztów obsługi zadłużenia rośnie również prawdopodobieństwo wystąpienia Portugalii jako kolejnej gospodarki Eurolandu o pomoc finansową do Unii Europejskiej. Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych warto wspomnieć o odczycie dynamiki sprzedaży detalicznej z USA, która wyniosła w lutym 1 proc. m/m i była zgodna z oczekiwaniami. Z kolei indeks Uniwersytetu Michigan, obrazujący nastroje wśród amerykańskich konsumentów spadł do 68,2 pkt, przy poprzednim odczycie na poziomie 77,5 pkt. Publikacja ta wpłynęła na lekkie osłabienie amerykańskiej waluty.
Z kolei na krajowym rynku walutowym dzisiejsza sesja przyniosła istotne osłabienie złotego. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN zanotowały dzienne maksima na poziomach odpowiednio: 4,0435 oraz 2,9390. Notowania złotego w relacji do euro naruszyły górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym znajdowały się od wiosny 2010 roku. Jednak pod koniec notowań w Europie powróciły poniżej naruszonego wcześniej ograniczenia. Kluczowe w przypadku notowań EUR/PLN będzie przełamanie strefy oporu 4,03-4,04. Pokonanie tego ograniczenia otworzyłoby drogę do osłabienia złotego względem euro w okolice 4,10-4,15.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
Euroland,
Europa,
eurpln,
eurusd,
konsumenci amerykańscy,
kurs eurodolara,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
Portugalia,
sesja europejska,
Stary Kontynent,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
usdpln |
Dobiegający końca tydzień na rynku złotego przebiegał pod znakiem licznych wypowiedzi ze strony członków RPP oraz osłabienia krajowej waluty. W pierwszych dniach tygodnia kurs złotego w relacji do euro zachowywał się stabilnie, oscylując w przedziale 3,9600-3,9900. Dopiero w drugiej części tygodnia wraz z pogorszeniem się nastrojów na światowych rynkach złoty zaczął tracić na wartości w relacji do głównych walut. Kurs EUR/PLN wzrósł w piątek do poziomu 4,0435, naruszając tym samym górne ograniczenie kanału spadkowego. Notowania złotego względem euro przebywały we wspomnianym kanale spadkowym od wiosny 2010 roku. Do tej pory górna banda tego przedziału stanowiła skuteczny opór. W godzinach popołudniowych piątkowej sesji kurs EUR/PLN powrócił poniżej poziomu 4,0300. Kluczowy dla dalszych losów złotego będzie rozwój sytuacji na rynkach zagranicznych. Jeśli nastroje wśród zagranicznych inwestorów wciąż będą negatywne to spodziewać się można dalszego osłabienia złotego. Wśród głównych przyczyn wzrostu awersji do ryzyka wymień należy w dalszym ciągu utrzymujące się napięcie w Libii oraz zagrożenie przeniesienia się zamieszek również do innych państw regionu. Ponadto na rynek powróciły niepokoje związane z peryferyjnymi gospodarkami strefy euro. Rośnie również prawdopodobieństwo wystąpienia Portugalii o pomoc finansową do Unii Europejskiej. W takim środowisku rynkowym złoty najczęściej charakteryzował się podwyższoną zmiennością i nasilającymi się tendencjami deprecjacyjnymi. Kluczowe w przypadku notowań EUR/PLN będzie przełamanie strefy oporu 4,03-4,04. Pokonanie tego ograniczenia otworzyłoby drogę do osłabienia złotego względem euro w okolice 4,10-4,15. W tym tygodniu na rynek napłynęło zadziwiająco dużo komunikatów ze strony członków RPP. Wypowiedzi te często stojące w opozycji do siebie nie wywarły istotnego wpływu na rynek złotego. Jastrzębie stanowisko zaprezentował prof. A. Glapiński, który po raz kolejny wyraził obawy o zagrożenie wystąpienia efektu drugiej rundy, dodając, że dwie podwyżki stóp po 25 pb w 2011 byłyby wystarczające, aby zmniejszyć zagrożenie pro inflacyjne ze strony rosnącej presji płacowej. Dodał również, że możliwa jest podwyżka kosztu pieniądza w kwietniu. Również jastrzębie stanowisko przedstawił inny członek Rady prof. A. Bratkowski, który stwierdził, że stopy procentowe powinny wzrosnąć o 50 pb w II kw., aby potem nastąpiła ich stabilizacja. A. Bratkowski dodał również, że w najbliższym czasie kurs złotego będzie ?dryfował? w okolicach obecnych poziomów. Z kolei bardziej gołębie stanowisko przedstawił prof. A Kaźmierczak. Złoty nie zareagował istotnie na te wypowiedzi. Widać, że krajowa waluta zaczyna powoli uodparniać się na liczne w ostatnim czasie wypowiedzi ze strony członków RPP. Ponadto rozkład głosów z ostatnich posiedzeń Rady pokazał, że decydujący głos należy do prezesa M. Belki i z tego też względu rynek prawdopodobnie silniej reagować będzie przede wszystkim na wypowiedzi przewodniczącego Rady. W poniedziałek eurodolar ustanowił tegoroczne maksima na poziomie 1,4030. Kolejne dni przyniosły osłabienie euro. Po raz kolejny końcówka tygodnia obfitowała w wydarzenia mające duży wpływ na notowania na rynku walutowym. W czwartek, jeszcze przed rozpoczęciem sesji europejskiej, agencja Moody?s obniżyła rating Hiszpanii z AA1 do AA2 z perspektywą negatywną. Po publikacji tej informacji euro gwałtownie osłabiło się w stosunku do amerykańskiej waluty. Kurs zniżkował z okolic 1,3880 do 1,3800. Kontynuację tego osłabienia obserwowaliśmy w piątek rano kiedy kurs ustanowił tygodniowe minimum w okolicach 1,3750. Przy tym poziomie kurs zawrócił i w piątkowe popołudnie powracał w okolice 1,3840. W środę odbyła się aukcja portugalskich obligacji. Portugalia uplasowała na rynku dwuletnie papiery dłużne o wartości szacowanej na nawet miliard euro. Ich średnia rentowność wyniosła niemal 6 proc. Podczas poprzedniej aukcji portugalskich dwulatek wyniosła ona 4,086 proc. Biorąc pod uwagę fakt, że od tamtego czasu kryzys zadłużenia objawił się w kolejnych peryferyjnych gospodarkach Eurolandu, wyniki aukcji należy uznać za satysfakcjonujące. W czwartek Bank Anglii podjął decyzję w sprawie poziomu stóp procentowych. Główna z nich będzie w dalszym ciągu kształtować się na rekordowo niskim poziomie 0,5 proc., który został ustalony już dwa lata temu. Nie zmieniono także wartości programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej, która wynosi 200 mld funtów. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami, ale z ust gubernatora Banku, Mervyna Kinga nie padły ?jastrzębie? deklaracje, a na to liczyli uczestnicy rynku. W rezultacie funt skokowo osłabił się w stosunku do dolara amerykańskiego z poziomu 1,6180 do 1,6040, a w piątek zniżkował nawet tymczasowo pod poziom 1,6000. Gubernator Bank of England źródeł presji inflacyjnej upatruje przede wszystkim we wzroście cen surowców i żywności, oraz podwyżce stawki VAT z 17 do 20 proc. Brytyjskie PKB w ostatnim kwartale ubiegłego roku zanotowało ujemną dynamikę i władze Banku Anglii obawiają się, że ewentualne podniesienie kosztu pieniądza mogłoby negatywnie odbić się na wychodzącej z kryzysu gospodarce. Przez cały ubiegły tydzień tracił na wartości dolar australijski. Apogeum spadków miało miejsce w czwartek, kiedy na rynek napłynęły bardzo rozczarowujące dane z rynku pracy. Kurs z poziomu 1,0180 zanotowanego w poniedziałek, dotarł w piątek nad ranem w okolice 0,9970. Kurs tylko na chwilę pokonał psychologiczny poziom 1,00 i pod koniec piątkowej sesji europejskiej zwyżkował w okolice 1,0060. Niepokojące wiadomości docierały z Afryki Północnej. Rozwiewają się nadzieje na szybkie i pokojowe rozwiązanie konfliktu w Libii. Narastają jednocześnie obawy, że niepokoje mogą wybuchnąć również w Arabii Saudyjskiej ? państwie, które jest największym światowym producentem ropy naftowej. W rezultacie w piątek umacniały się waluty uznawane za bezpieczne. Zyskiwał frank szwajcarski, pomimo katastrofalnego trzęsienia ziemi umocnił się również jen, drożało także złoto.
Sporządzili:
Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
aukcje portugalskie,
Bank Anglii,
ceny surowców,
ceny żywności,
dolar amerykański,
dolar australijski,
euro,
eurodolar,
Euroland,
eurpln,
główne waluty,
Hiszpania,
jen,
kryzys gospodarczy,
kurs złotego,
Libia,
osłabienie euro,
polityka pieniężna,
Portugalia,
Rada Polityki Pienieżnej,
ropa naftowa,
rynek pracy,
rynek zagraniczny,
rynek złotego,
sesja europejska,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
waluta krajowa,
złoto,
złoty |
Czwartkowa sesja przyniosła dalszy spadek kursu eurodolara. Przecena euro w relacji do amerykańskiej waluty przybrała na sile w trakcie sesji w Stanach Zjednoczonych. Wśród inwestorów widoczna była rosnąca awersja do ryzyka, która objawiała się pokaźnymi spadkami na Wall Street oraz zwiększonym popyt na obligacje skarbowe USA. Rentowności 10-letnich amerykańskich papierów skarbowych spadły wczoraj do poziomu 3,36 proc. podczas, gdy jeszcze na początku marca znajdowały się one na poziomie 3,56 proc. Napływ kapitału na rynek amerykańskiego długu wsparł notowania dolara w efekcie czego kurs EUR/USD spadł do poziomu 1,3775.
Notowania eurodolara zeszły w okolice linii trendu wzrostowego trwającego w okresie styczeń-marzec 2011 roku. Linia ta przebiega w okolicach poziomu 1,3800, czyli wartości dzisiejszego otwarcia. Z kolei kolejne ważne wsparcie wyznacza 23,6 procent zniesienia wspomnianej fali wzrostowej i usytuowane jest na poziomie 1,3760. Przełamanie tego poziomu otworzyłoby drogę do dalszej przeceny euro względem dolara w kierunku kolejnego ograniczenia, czyli wartości 1,3585. Dziś uwaga inwestorów z pewnością skupiać będzie się na szczycie liderów państw strefy euro. Spotkanie to ma być wstępem do szczytu państw Unii Europejskiej zaplanowanego na 24-25 marca. Tematem dyskusji ma być kwestia rozszerzenia obecnych narzędzi oraz mechanizmów stabilizacyjnych. Ostatnie kilka dni na rynku długu peryferyjnych gospodarek strefy euro świadczy o malejącym zaufaniu inwestorów do tych państw. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Portugalii wzrosły do poziomu 7,44 proc., najwyższego od czasu wprowadzenia euro. Z kolei rentowności greckich papierów skarbowych o tym samym tenorze wzrosły do 12,76 proc., powyżej szczytu z wiosny 2010 roku. W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej na rynek napłynęły dane z chińskiej gospodarki za luty. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 15,8 proc. r/r, oczekiwano 19,1 proc. r/r. Z kolei lepiej od prognoz wypadła dynamika produkcji przemysłowej, która wyniosła 14,1 proc. r/r przy oczekiwaniach na poziomie 13,3 proc. r/r. Wyżej od prognoz uplasował się też wskaźnik inflacji CPI, który wyniósł 4,9 proc. r/r, czyli tyle samo co w miesiącu poprzednim. Dziś z publikacji makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej z USA oraz indeksu Uniwersytetu Michigan. Wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach szkodzi notowaniom złotego. Kurs EUR/PLN wzrósł w godzinach porannych do poziomu 4,0300. W okolicach tej wartości przebiega górne ograniczenie kanały spadkowego w którym notowania złotego względem euro przebywają od wiosny minionego roku. Dotychczas górna banda kanału stanowiła skuteczny opór dla dalszych wzrostów EUR/PLN. Również dzisiejsze odbicie się kursu od tej wartości potwierdza siłę tego ograniczenia, które powinno także w kolejnych dniach hamować przecenę złotego. Z kolei kurs USD/PLN najprawdopodobniej utrzyma się dziś w przedziale wahań 2,8900-2,9400.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
euro,
eurodolar,
eurpln,
gospodarka chińska,
inflacja CPI,
Iniwersytet Michigan,
kurs eurodolara,
kurs eurusd,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
popyt,
Portugalia,
publikacje makroekonomiczne,
rynek światowy,
sesja azjatycka,
sprzedaż detaliczna,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
USA,
usdpln,
Wall Street,
waluta amerykańska |
Przez większość środowej sesji w Stanach Zjednoczonych kurs eurodolara poruszał się w okolicach poziomu 1,3900. Z kolei w trakcie dzisiejszego handlu na rynkach azjatyckich notowania głównej pary walutowej zeszły poniżej 1,3900, po czym ustabilizowały się w okolicach poziomu 1,3870. Z Chin napłynęły dziś dane na temat handlu zagranicznego, które wskazały na największy deficyt handlowy od siedmiu lat. Istotnie gorzej od prognoz wypadła dynamika zarówno importu jak i eksportu tego kraju. W lutym eksport i importy wzrosły o odpowiednio: 2,4 proc. oraz 19,4 proc., oczekiwano 26,2 proc. i 32,2 proc. Inwestorów szczególnie zaniepokoiła mniejsza dynamika importu, co świadczyć może o malejącej sile krajowego popytu. Przed rozpoczęciem handlu w Europie na rynek napłynęła informacja o obniżce przez agencję Moody?s ratingu Hiszpanii do AA2 z AA1 z perspektywą negatywną. Informacja ta zwiększyła już i tak spore obawy o dalsze losy peryferyjnych gospodarek Eurolandu. W efekcie rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Hiszpanii wzrosły powyżej poziomu 5,5 proc. zbliżając się do szczytów z listopada 2010 roku. Wciąż kluczowym poziomem rentowności pozostaje 5,8 proc., czyli koszt po jakim Irlandia otrzymuje pomoc finansową od Unii Europejskiej. Dopóki koszt długu Hiszpanii nie wzrośnie istotnie powyżej tego poziomu, bezzasadne byłoby wystąpienie tego kraju o przyznanie pomocy finansowej. Poranne informacje spowodowały spadek kursu euro względem dolara do poziomu 1,3800. O godzinie 13:00 Bank Anglii przedstawi decyzję w sprawie stóp procentowych. Rynek zgodnie oczekuje, że główna stopa procentowa zostanie utrzymana na dotychczasowym poziomie 0,5 proc. Uwaga inwestorów z pewnością skupi się na komunikacie do decyzji w oczekiwaniu na wskazówki, co do dalszego kierunku polityki pieniężnej. Brytyjskie władze monetarne znajdują się w dość ciężkiej sytuacji, gdyż z jednej strony rosnąca inflacja zwiększa presję na zacieśnianie polityki pieniężnej, z kolei z drugiej strony wciąż niskie tempo wzrostu gospodarczego rodzi ryzyko wystąpienia stagflacji.
Informacja o obniżce ratingu Hiszpanii negatywnie wpłynęła na kurs złotego. Krajowa waluta osłabiła się o poranku względem euro oraz dolara do poziomów odpowiednio: 3,9900 oraz 2,8900.
Z kolei po godzinie 9:00 na rynek napłynęła wypowiedź członka RPP prof. A. Bratkowskiego, który stwierdził, że stopy procentowe powinny wzrosnąć o 50 pb w II kw., aby potem nastąpiła ich stabilizacja. A. Bratkowski dodał również, że w najbliższym czasie kurs złotego będzie ?dryfował? w okolicach obecnych poziomów. Złoty nie zareagował istotnie na tą wypowiedź. Widać, że krajowa waluta zaczyna powoli uodparniać się na liczne w ostatnim czasie wypowiedzi ze strony członków RPP, które stoją często w sprzeczności do siebie. Ponadto rozkład głosów z ostatnich posiedzeń Rady pokazał, że decydujący głos należy do prezesa M. Belki i z tego też względu rynek prawdopodobnie silniej reagować będzie przede wszystkim na wypowiedzi przewodniczącego Rady.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
Chiny,
deficyt handlowy,
eurodolar,
Euroland,
Europa,
handel zagraniczny,
Hiszpania,
import,
koszt długu,
polityka pieniężna,
pomoc finansowa,
popyt,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek azjatycki,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
UE,
Unia Europejska,
waluta krajowa,
władze monetarne,
wzrost gospodarczy |
W pierwszych godzinach poniedziałkowego handlu w Europie kurs EUR/USD zszedł poniżej istotnego poziomu wsparcia 1,3500. Po gwałtownym ruchu w dół notowania eurodolara chwilo ustabilizowały się tuż poniżej poziomu 1,3477, czyli 38,2 procent zniesienia fali wzrostowej z okresu styczeń-luty 2011 roku. Presja spadkowa w notowaniach euro wynika z ponownego powrotu obaw o kondycję zadłużonych gospodarek Eurolandu. W tym tygodniu odbędą się aukcje obligacji problematycznych gospodarek strefy euro. Na dziś zaplanowana jest oferta włoskich papierów skarbowych, w środę aukcję przeprowadzi Portugalia, natomiast w czwartek dług emitować będzie Hiszpania. Z pewnością wyniki tych ofert, szczególnie w przypadku Portugalii i Hiszpanii będą ważnymi informacji wpływającymi na kurs EUR/USD. Wzrost niepokoju w związku z tymi wydarzenia widać m.in. po zwyżce rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Portugalii do ponad 7 procent, czyli poziomów najwyższych od powstania strefy euro. Dziś rozpoczyna się również posiedzenie ministrów finansów państw Unii Europejskiej dotyczące dalszego rozszerzenia Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF). Jednak po raz kolejny trudno oczekiwać, aby już dziś zapadły konkretne decyzje w tym zakresie. W dalszej części dnia warto zwrócić uwagę na odczyt dynamiki produkcji przemysłowej ze strefy euro za grudzień.
W pierwszych godzinach dzisiejszej sesji złoty potwierdza, że w ostatnim czasie jest jedną ze słabszych walut naszego regionu. Na początku handlu w Europie kurs EUR/PLN wzrósł powyżej poziomu 3,9200, natomiast notowania USD/PLN zwyżkowały w okolice zeszłotygodniowych szczytów, czyli ponad 2,9100. Z kolei notowania węgierskiego forinta oraz korony czeskiej nie wykazują tendencji do silniejszego osłabienia wobec euro. Słabość złotego może tym bardziej dziwić w obliczu umiarkowanie pozytywnych nastrojów na europejskich giełdach. Złoty osłabiał się dziś również wobec franka i w efekcie wywindowało to kurs CHF/PLN w okolice poziomu 3,00. Słabość europejskiej waluty spowodowała spadek kursu EUR/CHF z okolic 1,3200 do 1,3100. W efekcie umocnienie franka wobec euro wywiera dodatkową presję wzrostową w notowaniach CHF/PLN. W minionym tygodniu kurs CHF/PLN podjął dwukrotnie nieudane próby powrotu powyżej 3,00, co potwierdza siłę tego oporu. Jednak kontynuacja dalszej przeceny na parze EUR/CHF spowodować może ostatecznie przełamanie przez kurs CHF/PLN wspomnianego ograniczenia. W tym tygodniu poznamy sporo istotnych danych makroekonomicznych z Polski m.in. odczyt inflacji CPI oraz dynamikę produkcji przemysłowej.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
EFSF,
euro,
Europa,
Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej,
giełdy europejskie,
handel,
Hiszpania,
inflacja CPI,
kurs chfpln,
kurs eurusd,
minister finansów,
notowania forinta,
notowania korony czeskiej,
notowania usdpln,
obligacje skarbowe,
osłabienie złotego,
Polska,
Portugalia,
produkcja przemysłowa,
strefa euro,
UE,
umocnienie franka,
Unia Europejska,
waluta europejska,
waluty regionu |
Notowania euro względem złotego kontynuują konsolidację w oczekiwaniu na dzisiejszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Kurs tej pary walutowej pozostawał wczoraj w wąskim przedziale wahań 3,86-3,88. Dzisiaj do czasu komunikatu Rady nie powinien wyjść poza ten zakres. Większość uczestników rynku oczekuje, że poziom stopy referencyjnej w Polsce zostanie podniesiony (o 25 pb) po raz pierwszy od połowy 2008 r. Na taki krok wskazują ostatnie wypowiedzi przedstawicieli polskich władz monetarnych, w tym przede wszystkim prezesa NBP i przewodniczącego RPP – M. Belki. Biorąc pod uwagę jego dążenia do przejrzystej komunikacji z rynkiem, trudno oczekiwać, by Rada zaskoczyła, pozostawiając stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Podwyżka o 25 pb została już w dużej mierze zdyskontowana przez inwestorów, dlatego nie powinna ona przynieść silniejszej reakcji złotego. Jedynie pozostawienie kosztu pieniądza bez zmian mogłoby przynieść większy ruch na rynku polskiej waluty – kurs EUR/PLN przy zrealizowaniu się takiego scenariusza prawdopodobnie wzrósłby w okolice silnego oporu 3,90. Z dołu kluczowy poziom w notowaniach tej pary walutowej to minimum z 2010 r. usytuowane ponad 3,82. Ogłoszenia decyzji RPP należy spodziewać się we wczesnych godzinach popołudniowych. Oficjalny komentarz do niej zostanie przedstawiony o godz. 16.00. Komentarz ten również będzie istotny dla uczestników rynku, bowiem powinien on wskazać, jak szybko należy spodziewać się kolejnych zmian poziomu stóp w naszym kraju. Ponadto dzisiaj z Polski poznamy jeszcze dane na temat wynagrodzeń i zatrudnienia w grudniu, jednak prawdopodobnie nie będą miały one wpływu na notowania złotego.
Podczas wczorajszej sesji, w godzinach popołudniowych notowania eurodolara przetestowały ważny opór 1,3450, jednak jego pokonanie nastąpiło dopiero dziś przed rozpoczęciem handlu na parkietach europejskich. Obecnie pewnym krótkoterminowym ograniczeniem wzrostów może być poziom 1,3500, czyli lokalny szczyt z grudnia. Natomiast sygnały wynikające z zachowania wartości indeksu dolarowego, jednoznacznie sugerują silniejsze osłabienie amerykańskiej waluty. Wskaźnik ten wybił się dołem z dwumiesięcznej konsolidacji z potencjałem do spadku w kierunku listopadowych dołków. Taki scenariusz w przypadku głównej pary walutowej oznaczałby wzrost kursu EUR/USD nawet ponad 1,4000. Jednak wcześniej ważnym oporem będzie poziom 1,3800, czyli szczyt z drugiej połowy listopada. Widać, że eurodolar ma siłę do wzrostów, gdyż wspólna waluta nie zareagowała na wczorajsze doniesienia ze szczytu ministrów finansów krajów Unii Europejskiej. Holenderski minister finansów poinformował, że propozycja zwiększenia programu stabilizacyjnego z 440 mld EUR do 750 mld EUR została odrzucona. W efekcie na wartości straciły obligacje mniej rozwiniętych państw UE, jednak kurs euro pozostał stosunkowo mocny. Z publikowanych dziś danych z największych gospodarek warto zwrócić uwagę na wskaźniki z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz raport Banku Kanady na temat polityki monetarnej.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Kanady,
dolar,
euro,
eurusd,
holenderski minister finansów,
indeks dolarowy,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania eurdolara,
notowania euro,
notowania złotego,
notowanie euro,
notowanie zlotego,
państwa UE,
parkiety europejskie,
polityka monetarna,
Polska,
polska waluta,
polskie władze,
polskie władze monetarne,
Prezes NBP,
Rada Polityki Pienieżnej,
reakcja złotego,
RPP,
rynek nieuchomości,
stopa referencyjna,
stopy dochodowości,
stopy procentowe,
UE,
Unia Europejska,
waluta amerykańska,
waluty amerykańskie,
władze monetarne,
złoty |
Notowania EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji utrzymują się na niskim poziomie, w okolicach wartości 3,8600. Kurs w dalszym ciągu pozostaje w pobliżu istotnego wsparcia ? dolnego ograniczenia szerokiego kanału spadkowego widocznego na dziennym wykresie EUR/PLN od kwietnia bieżącego roku. Dziś rozpoczyna się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, jutro natomiast poznamy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje podwyżki kosztu pieniądza o 25 pb, czyli podniesienia głównej stopy referencyjnej do 3,75 proc. Byłaby to już druga podwyżka w regionie, po tym jak w listopadzie na ten krok zdecydowały się Węgry (stopy wzrosły tam wtedy o 50 pb). Styczniowe posiedzenie węgierskich władz monetarnych będzie miało miejsce w przyszły poniedziałek. Dziś rano na rynek napłynęła informacja o planowanej przez polski rząd nowej emisji euroobligacji denominowanych we franku lub jenie ? według Ministerstwa Finansów miałby ona się odbyć w I połowie 2011 r. W ubiegłym tygodniu natomiast Polska z sukcesem uplasowała na rynku 10-letnie euroobligacje o łącznej wartości 1 mld euro. Ministerstwo poinformowało dzisiaj również, iż w obecnym momencie przyjęcie w naszym kraju wspólnej waluty nie jest sprawą priorytetową, podobnie jak priorytetem Eurolandu nie jest teraz przyjmowanie nowych członków. Zdaniem MF obecny kryzys w strefie euro zachęca do inwestycji w Polsce. Według prognoz Ministerstwa wzrost gospodarczy w naszym kraju w IV kw. wyniósł 4,3 – 4,4 proc. r/r, a w całym 2010 r. 3,8 proc.
Wczorajsza umiarkowana zniżka w notowaniach eurodolara zatrzymana została przez poziom 1,3250. Dziś w czasie sesji azjatyckiej nastąpiło odbicie kursu EUR/USD, który kontynuował wzrosty w pierwszych godzinach handlu w Europie. Dynamiczna zwyżka eurodolara najprawdopodobniej zaowocuje ponownym przetestowaniem oporu na poziomie 1,3450. Jednak perspektywa pokonania tego ograniczenia nie musi być już tak oczywista. W istotnym punkcie znajduje się również wartość indeksu dolarowego. Wskaźnik ten testuje dziś wsparcie na poziomie 79,00, którego przełamanie otwierałoby drogę do dalszego osłabienia amerykańskiej waluty, czyli kontynuację wzrostów EUR/USD. Ewentualne przebicie oporu 1,3450 otwierałoby drogę do wzrostu w okolice kolejne ważnego poziomu, czyli 1,3800. Wczorajsze spotkanie ministrów finansów państw Eurolandu i dyskusja nad rozszerzeniem Europejskiego Systemu Stabilności Finansowej póki, co nie przyniosły żadnych konkretnych rozstrzygnięć. Dziś odbędzie się kolejne spotkanie, w którym udział wezmą również pozostali ministrowie finansów państw należących do Unii Europejskiej. Najprawdopodobniej jeszcze teraz nie poznamy konkretnych decyzji ws. sprawie rozbudowy EFSF, a konkretnych propozycji spodziewać można się dopiero na kolejnym marcowym szczycie. Dziś z istotnych danych makroekonomicznych o godzinie 11:00 poznamy odczyt indeksu instytutu ZEW za styczeń, wartość indeksu NY Empire State oraz edycję banku centralnego Kanady ws. stóp procentowych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
decyzja RPP,
EFSF,
emisja euroobligacji,
Euroland,
Europa,
Europejski System Stabilności Finansowej,
eurpln,
eurusd,
frank,
indeks dolarowy,
indeks NY Empire State,
instytut ZEW,
jen,
Kanada,
kurs eurusd,
MF,
Ministerstw Finansów,
Ministerstwo Finansów,
ministrowie finansów,
notowania eurodolara,
notowania eurpln,
Polska,
polski rząd,
Rada Polityki Pienieżnej,
stopa referencyjna,
stopy procentowe,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
Węgry,
władze monetarne,
władze węgierskie,
wspólna waluta,
wzrost gospodarczy |
Zachowanie notowań złotego względem głównych walut było w środę zróżnicowane. Kurs EUR/PLN testował kluczowe wsparcie na poziomie 3,98. Choć bariera ta została kilkukrotnie nieznacznie naruszona, to jednak o jej trwałym przebiciu nie może być jeszcze mowy. 200-sesyjna średnia, która stanowi to ograniczenie w ostatnich miesiącach była wielokrotnie w ten sposób naruszana, jednak do jej trwałego przebicia dochodziło dopiero po dłuższym teście. Choć tym razem okres testowania może być nieco krótszy niż w poprzednich przypadkach, to jednak w najbliższym okresie wskazana bariera powinna w dalszym ciągu hamować umocnienie złotego względem euro. Jej ewentualne późniejsze pokonanie może dać sygnał do dość dużego spadku kursu EUR/PLN. Od końca listopada na wykresie tej pary walutowej rysuje się formacja trójkąta prostokątnego. Jego dolną linię stanowi właśnie poziom 3,98. Formacja ta z kolei sugeruje, iż wybicie powinno nastąpić już w najbliższym czasie. Nie wskazuje jednoznacznie w jakim kierunku miałoby ono nastąpić, jednak obecnie zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest wyjście dołem. W przypadku notowań USD/PLN wczoraj dominowały wzrosty. Wartość dolara względem złotego dotarła w okolice 3,02. Za zwyżką tą stała kontynuacja dynamicznego spadku kursu EUR/USD. Wyjście przez parę USD/PLN ponad psychologiczną barierę 3,00 tworzy potencjał do zwyżki w kierunku 3,06. W przypadku kursu CHF/PLN na fali dalszego umocnienia franka szwajcarskiego względem euro obserwowaliśmy wczoraj próbę zwyżki w okolice maksimów z końca listopada. Zakończyła się ona niepowodzeniem, co zaowocowało odreagowaniem. Dzisiejsza sesja będzie bardzo istotna dla notowań tej pary walutowej. Szwajcarski bank centralny (SNB) bowiem o godz. 9.30 opublikuje komunikat po swoim cokwartalnym spotkaniu. Stopy procentowe prawdopodobnie pozostawi bez zmian, jednak może zdecydować się na interwencję słowną zapobiegającą nadmiernemu umocnieniu franka (kurs EUR/CHF ustanowił wczoraj nowe historyczne minimum). W mijającym roku tego typu interwencje były w stanie przynieść chwilowy efekt, dlatego możliwe, że również tym razem po komunikacie SNB frank nieco się osłabi. Dzisiaj z Polski o godz. 14.00 napłyną kolejne już w tym tygodniu dane, tym razem na temat wynagrodzeń i zatrudnienia w listopadzie. Oczekuje się, że dane te wskażą na dalszą poprawę sytuacji na rynku pracy w naszym kraju. Tradycyjnie jednak nie powinny one wpłynąć na notowania polskiej waluty. Ponadto z Polski poznamy dzisiaj również raport z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Kurs EUR/USD kontynuował wczoraj dynamiczny spadek – dotarł w okolice 1,3200. Dzisiaj skonsolidował się ponad tą wartością. Najbliższe istotne wsparcie, które może hamować osłabienie euro względem dolara to pasmo 1,3170-1,3180. Kolejne istotne ograniczenie usytuowane jest dopiero pod 1,3000. O zniżce kursu EUR/USD decyduje złożenie dwóch czynników ? z jednej strony dobrych danych z USA na temat sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej, z drugiej ponownie narastających obaw związanych z mniej rozwiniętymi gospodarkami strefy euro. Co ciekawe czynniki te nie mają większego wpływu na giełdy, gdzie inwestorzy starają się przede wszystkim utrzymać wysokie zyski do końca roku. Dzisiaj będą miały miejsce dwa wydarzenia związane z drugą kwestią decydującą o sytuacji na rynku walutowym ? rozpocznie się dwudniowy szczyt liderów Unii Europejskiej, na którym zostanie poruszona kwestia spadku zaufania do mniej rozwiniętych państw strefy euro, ponadto będzie miała miejsce aukcja 10- i 15 letnich obligacji hiszpańskich o wartości ok. 3 mld EUR. W związku z ostatnim ponownym i silnym wzrostem rentowności długu Hiszpanii, uczestnicy rynku sporo uwagi poświęcają doniesieniom z tego kraju. Wyniki wskazanej aukcji mogą mieć dość duży wpływ na notowania EUR/USD. Słaby rezultat może przyspieszyć ruch w kierunku wsparć usytuowanych pod 1,3000. Wczoraj amerykański Senat zatwierdził przedłużenie programu ulg podatkowych. Decyzja ta była oczekiwana przez inwestorów, dlatego nie wpłynęła zbyt silnie na rynek. Istotne głosowanie miało miejsce wczoraj również w irlandzkim parlamencie. Zdecydowano tam o przyjęciu pomocy od EU i MFW. Warto jednak zauważyć, że przewaga zwolenników nad przeciwnikami była bardzo niewielka. Przy takiej niezgodności polityków, zaplanowane na luty wybory parlamentarne wydają się niezbędne, by w Irlandii mogły zostać wprowadzone kolejne niezbędne reformy. Istnieje jednak ryzyko, że w nowym parlamencie również będzie brakować zgodności, co znacząco zmniejszyłoby szansę Irlandii na szybkie wyjście z problemów. Dzisiaj na rynek napłynie kilka interesujących wskaźników z największych gospodarek. Poznamy m.in. wstępne szacunki indeksów PMI ze strefy euro, sprzedaż detaliczną z Wielkiej Brytanii oraz liczbę rozpoczętych budów domów z USA. Uwagę inwestorów koncentrować jednak będą dwa wskazane wyżej wydarzenia, tj. spotkanie UE oraz aukcja hiszpańskiego długu.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
EU,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
hiszpański dług,
indeks PMI,
Irlandia,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania franka,
osłebienie euro,
Polska,
snb,
strefa euro,
szwajcarski bank centralny,
UE,
umocnienie franka,
Unia Europejska,
usdpln,
Wielka Brytania |
Notowania EUR/PLN w dalszym ciągu pozostają powyżej poziomu 4,0000. Kurs po wybiciu się w zeszłym tygodniu górą z czteromiesięcznego kanału spadkowego, zwyżkował w okolice 4,0500, w związku z czym w notowaniach EUR/PLN zrealizował się potencjalny zasięg wzrostów. Obecnie wartość euro nieco odreagowała, schodząc do poziomu 4,0200 zł. Aktualnie na wykresie dziennym pary EUR/PLN można zauważyć stromy kanał wzrostowy, który sięga początku listopada. Za możliwą kontynuacją zwyżki w notowaniach EUR/PLN przemawia fakt, iż kurs przebił w zeszłym tygodniu linię długoterminowego trendu spadkowego oraz 200-sesyjną średnią ruchomą. Średnia ta przez długi czas dość dokładnie wskazywała kierunek notowań euro względem złotego ? znajduje się ona obecnie w pobliżu poziomu 3,9800, w związku z czym wartość ta ma szansę w dłuższym terminie powstrzymywać odreagowanie ostatnich wzrostów.
Po ostatnim osłabieniu złotego, na rynku pojawiły się obawy o to, jak może ono wpłynąć na poziom długu publicznego w relacji do PKB. Zdaniem ministra finansów J. Rostowskiego, pomimo obserwowanej deprecjacji krajowej waluty nie przekroczy on w bieżącym roku progu ostrożnościowego 55 proc. PKB. Dodał on również, iż deficyt finansów publicznych zostanie ograniczony do 3,0 proc. PKB najpóźniej w 2013 r.
Na początku dzisiejszej sesji kurs eurodolara kształtował się nieco poniżej linii trendu wzrostowego w okolicach poziomu 1,3250. Obecnie bardzo prawdopodobny wydaje się scenariusz konsolidacji w pobliżu wspomnianej linii trendu. Po ostatnich spadkach rynek eurodolara jest już bowiem mocno wyprzedany. Z góry ewentualne odreagowanie powinna powstrzymać wartość 1,3350, stanowiąca 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego ostatniej fali wzrostowej. Z dołu natomiast w krótkim terminie istnieje jeszcze przestrzeń do niewielkiej zniżki w okolice 200-dziennej średniej ruchomej, która obecnie znajduje się w pobliżu poziomu 1,3130. Konsolidacja może utrzymywać się w oczekiwaniu na piątkową publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Będzie to najważniejszy odczyt bieżącego tygodnia. Ostatnie dane z amerykańskiej gospodarki wskazują na jej powrót do ożywienia. Jeśli najbliższa publikacja będzie równie dobra, co w zeszłym miesiącu, wówczas eurodolar powinien kontynuować zniżkę.
W weekend na rynek napłynęły informacje, iż Unia Europejska oficjalnie potwierdziła pomoc dla Irlandii. Będzie ona opiewała na kwotę 85 mld dolarów i zostanie przekazana w formie pożyczek o średnim czasie trwania 7,5 roku. Oprocentowanie pomocy powinno wynieść około 6 proc., czyli nieco mniej niż oczekiwał rynek. To również wciąż zdecydowania mniej niż wynosi koszt długoterminowego długu Irlandii, który obecnie kształtuje się powyżej poziomu 9,0 proc..
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt finansów publicznych,
eurpln,
Irlandia,
kurs eurodolara,
minister finansów,
notowania euro,
notowania złotego,
PKB,
UE,
Unia Europejska |
Czwartkowa sesja była dość udana dla złotego. Kurs USD/PLN zdecydowanie przebił istotne wsparcie na poziomie 2,9000 i zszedł pod 2,8800, a dzisiaj zdołał dotrzeć do 2,8700. Para EUR/PLN odnotowała swoje minimum w pobliżu 3,9250. Wartość euro względem złotego powinna w najbliższym czasie pozostawać stosunkowo stabilna, wobec czego o zmianach kursu dolara w stosunku do polskiej waluty decydować będzie przede wszystkim sytuacja w notowaniach EUR/USD. Kurs głównej światowej pary walutowej bliski jest zanegowania wcześniejszych sygnałów do spadków. Umocnieniu polskiej waluty sprzyja uspokojenie sytuacji na rynkach po tym, jak przedstawiciele Irlandii najpierw podjęli rozmowy z UE i MFW, a następnie zgodzili się na przyjęcie opracowywanego obecnie pakietu pomocowego. Na ostateczne decyzje i szczegóły tego pakietu przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka dni. Do tego czasu uczestnicy rynku mogą pozostawać ostrożni przy zawieraniu ryzykowniejszych transakcji. Dzisiaj o godz. 14.00 napłyną na rynek dane z Polski na temat produkcji przemysłowej w październiku. Prognozy zakładają, że tempo wzrostu produkcji w naszym kraju pozostało dwucyfrowe. Taki wynik stanowiłby zapowiedzi tego, iż czeka nas kolejny dobry dla polskiej gospodarki kwartał. W dłuższym terminie solidne fundamenty gospodarcze powinny wspierać notowania złotego, w krótkim jednak pozostawać on będzie przede wszystkim pod wpływem sytuacji panującej na światowych rynkach. Dlatego też nie należy spodziewać się dzisiaj większej, bezpośredniej reakcji polskiej waluty na publikację danych o produkcji. Oprócz tego wskaźnika poznamy również inflację producentów (PPI). Uczestnicy rynku oczekują, iż w październiku była ona nieco niższa niż we wrześniu, choć wciąż stosunkowo wysoka. Wskaźnik ten odgrywa nieco mniejszą rolę przy podejmowaniu decyzji w sprawie stóp przez RPP, niż indeks CPI, stąd też również w przypadku jego publikacji nie należy spodziewać się silniejszego oddziaływania na notowania złotego.
W ostatnich godzinach kurs EUR/USD odnotował wzrost w okolice poziomu 1,3700, a po chwilowej korekcie rozpoczął test tej bariery. Jej trwałe przebicie byłoby pierwszym sygnałem negującym powstały wcześniej potencjał spadkowy. Sprawa Irlandia nie powinna już w najbliższym czasie wywoływać większych spadków kursu EUR/USD, choć do czasu jej ostatecznego rozstrzygnięcia może powstrzymywać silniejsze wzrosty w notowaniach eurodolara. By euro zaczęło ponownie tracić z powodu problemów mniej rozwiniętych państw strefy euro, na pierwszy plan musiałyby się wysunąć kłopoty innego kraju niż Irlandia, np. Portugalii. Wydaje się jednak, ze wobec szybkiej reakcji władz Unii Europejskiej na problemy pierwszego z wymienionych państw, inwestorzy przynajmniej przez pewien czas będą z większym zaufaniem spoglądać na mniejsze gospodarki strefy euro.
Dzisiaj nie poznamy już żadnych istotnych danych z największych państw. Z tego względu uwaga inwestorów skupiać się będzie na wystąpieniach prezesów Europejskiego Banku Centralnego i Fed. Będą one miały miejsce przed południem. J.C. Trichet i B. Bernanke poruszą kwestię prowadzenia polityki pieniężnej w czasie kryzysu. Dla uczestników rynku istotne będzie to, czy w trakcie wskazanych wystąpień wyrysuje się wyraźna różnica w nastawieniu do polityki monetarnej, tj. czy prezes ECB zasygnalizuje początek wycofywanie programów wspierających płynność na rynku finansowym, a szef Fed opowie się za ich utrzymywaniem. Jeśli tak, w notowaniach EUR/USD powstać może presja wzrostowa.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
EBC,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
indeks CPI,
inflacja producentów PPI,
Irlandia,
MFW,
notowania eurodolara,
Polska,
polska waluta,
Portugalii,
rynek finansowy,
rynek światowy,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
Unii Europejskiej,
usdpln,
złoty |