Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od niewielkiego osłabienia. Kurs EUR/PLN wzrósł w okolice wczorajszych szczytów, usytuowanych na poziomie 3,9500. Wczoraj jego wahania mieściły się w przedziale 3,9300-3,9500. Polskiej walucie obecnie szkodzi pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach na fali obaw o kondycję europejskiego sektora finansowego. Należy jednak zauważyć, że reakcje kursu EUR/PLN na tego typu zmiany sytuacji rynkowej wciąż nie są zbyt duże. Silniejsze wahania złoty notuje w stosunku do walut postrzeganych jako bezpieczna przystań, takich jak dolar amerykański, czy też frank szwajcarski. Kursy USD/PLN oraz CHF/PLN odnotowały wczoraj wzrost o ok. 6 groszy (tj. ok. 2 proc.). Tego typu tendencje na rynku w najbliższym czasie mogą się utrzymać. Para EUR/PLN silniej zareaguje prawdopodobnie dopiero wtedy, gdy na światowych giełdach obserwować będziemy naprawdę dużą wyprzedaż. Przestrzeń do kilkugroszowego wzrostu w notowaniach euro względem złotego powstanie natomiast dopiero po przebiciu poziomu 3,9600. Kluczowym wsparciem pozostaje wartość 3,9200. Z naszego regionu napłynie na rynek kilka interesujących wskaźników. Poznamy m.in. finalne odczyty danych o PKB Czech i Węgier w II kw. Z pierwszego z wymienionych krajów poznamy ponadto stopę bezrobocia, z kolei z drugiego produkcję przemysłową. Dane te nie powinny mieć jednak decydującego wpływu na notowania walut naszego regionu. Oddziaływać na nie będą przede wszystkim nastroje inwestycyjne panujące na światowych rynkach.
Wczorajsza sesja na światowym rynku walutowym upłynęła pod znakiem spadku kursu EUR/USD. Wartość euro względem dolara zeszła z okolic poziomu 1,2870 aż do 1,2680. Presję spadkową tworzyły obawy inwestorów o kondycję europejskiego sektora finansowego. Dodatkowego pretekstu do zniżki dostarczyły zdecydowanie słabsze od prognoz dane z Niemiec na temat zamówień w przemyśle w lipcu.
Dzisiaj na rynek napłynie odczyt innego wskaźnika z tego kraju ? o godz. 12.00 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej. Kolejny słaby wynik prawdopodobnie doprowadzi do pogłębienia zniżki eurodolara. Kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje pomiędzy kluczowymi barierami – 1,2920 oraz 1,2600. Po zdecydowanym odpadnięciu od pierwszego ze wskazanych ograniczeń znacznie wzrosło prawdopodobieństwo przetestowania w krótkim terminie drugiej bariery. Dzisiaj w godzinach porannych kurs EUR/USD podejmował jednak próby trwałego powrotu ponad 1,2700. Dolar umocnił się wczoraj względem euro, stracił na wartości jednak względem jena. Kurs USD/JPY ustanowił we wtorek nowe 15-letnie minima, które dzisiaj jeszcze pogłębił schodząc w okolice 83,30. Większego odbicia nie zdołało przynieść zaostrzenie tonu wypowiedzi japońskich władz, wskazujących na możliwość interwencji zapobiegającej umocnieniu JPY. Uczestnicy rynku wątpią w podjęcie tego typu działań, bowiem by okazały się one skuteczne, konieczna byłaby prawdopodobnie wspólna akcja największych państw, która obecnie wydaje się mało prawdopodobna. Bez interwencji możliwe wydaje się zejście kursu USD/JPY nawet do historycznego minimum usytuowanego w pobliżu 80,00. W krótkim terminie potencjał do zniżki ograniczyłoby wyjście ponad linię ostatniej, czteromiesięcznej fali spadkowej, która obecnie kształtuje się w pobliżu 84,50. Dzisiejsza sesja obfitować będzie w dość ważne wydarzenia makro. Oprócz Niemiec dynamikę produkcji przemysłowej przedstawi dzisiaj również Wielka Brytania. Poznamy ponadto decyzję Banku Kanady w sprawie stóp procentowych. Prognozy zakładają, iż BoC trzeci raz z rzędu podniesie koszt pieniądza o 25 pb. Decyzja ta prawdopodobnie jednak nie przyniesie rozstrzygnięcia w notowaniach USD/CAD. Kurs tej pary walutowej od trzech miesięcy pozostaje w przedziale wahań 1,01-1,07. Dzisiaj kształtuje się on w pobliżu środka tego kanału. Dzień istotnych publikacji makro zakończy prezentacja raportu o stanie amerykańskiej gospodarki zwanego Beżową Księgą Fed.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Kanady,
Beżowa Księga,
BoC,
chfpln,
Czechy,
dolar amerykański,
eurjpy,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
japońskie władze,
Niemcy,
PKB,
polska waluta,
produkcja przemysłowa,
sektor finansowy,
stan amerykańskiej gospodarki,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
światowe rynki,
usdcad,
usdpln,
Węgry,
Wielka Brytania,
złoty |
Przebieg dzisiejszej sesji europejskiej był zbliżony do wczorajszej. Polska waluta kontynuowała dynamiczne osłabienie na fali dalszego pogorszenia nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach. Kurs pary EUR/PLN przekroczył poziom 4,1000 i istotnie zbliżył się do tegorocznych szczytów usytuowanych w okolicy 4,1200. Maksima te powinny w najbliższym czasie hamować zwyżkę wartości euro względem złotego. Jeszcze silniejszy ruch wzrostowy, niż w przypadku EUR/PLN, obserwowaliśmy w notowaniach USD/PLN. Za sprawą dalszego silnego spadku pary EUR/USD, kurs dolara w stosunku do polskiej waluty przebił istotny opór na poziomie 3,1600 i dotarł do kolejnej ważnej bariery 3,2000. Od początku tygodnia USD/PLN wzrósł już o ponad 25 groszy, co oznacza zwyżkę aż o ok. 9%. Wobec bardzo dużej skali osłabienia złotego nie można wykluczyć równie gwałtownego odreagowania. Z takim scenariuszem mieliśmy w notowaniach polskiej waluty wielokrotnie do czynienia w przeszłości. By jednak mógł się on zrealizować również i tym razem niezbędna wydaje się przynajmniej chwilowa poprawa nastrojów na światowych rynkach. Ponadto odreagowanie ostatniego ruchu nie będzie oznaczać jeszcze powrotu złotego do trendu aprecjacyjnego. W notowaniach polskiej waluty padły sygnały przemawiające za tym, by pozostawała ona stosunkowo słaba przez pewien czas. Wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach wynikał dzisiaj z tych samych czynników co wczoraj ? narastania obaw o losy mniej rozwiniętych krajów strefy euro. Dzisiaj niepokój ten nasilił się dodatkowo po decyzji agencji Moody?s o umieszczeniu ratingu Portugalii na liście obserwacyjnej. Wg analityków agencji, obniżenie oceny wiarygodności kredytowej tego kraju jest obecnie bardzo prawdopodobne. Rating może zostać obcięty o 1-2 stopnie. Jednak nawet w takiej sytuacji będzie on wyższy, niż w ocenie agencji S&P.
Nastrojom rynkowym i notowaniom euro z pewnością nie służyły dzisiaj również najnowsze prognozy Komisji Europejskiej odnośnie zadłużenia. Wskazują one na wzrost długu publicznego krajów należących do UE zarówno w 2010, jak i w 2011 r. Kurs EUR/USD pokonał dzisiaj istotne wsparcie na poziomie 1,2900 i dotarł w okolice 1,2800. Wartość ta w najbliższym czasie może stać się trudną do przebicia barierą z uwagi na już bardzo silne wyprzedanie notowań euro względem dolara.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
eurpln,
eurusd,
KE,
Komisja Europejska,
kurs dolara,
notowania euro,
notowanie euro,
notowanie zlotego,
osłabienie,
polska waluta,
sesja europejska,
strefa euro,
światowe rynki,
usdpln,
złoty |
Złoty we wtorek silnie stracił na wartości. Do osłabienia polskiej waluty przyczynił się znaczny wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach, który z kolei dokonał się za sprawą ponownego wzrostu obaw o losy mniej rozwiniętych państw strefy euro, takich jak Grecja, Portugalia i Hiszpania. Kurs EUR/PLN wzrósł o ponad 10 groszy, po drodze przebijając psychologiczną barierę 4,0000. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej, przy mniej płynnym rynku zdołał on nawet dotrzeć w okolice poziomu 4,0500. Na otwarciu notowań na Starym Kontynencie kształtował się niżej ? w pobliżu 4,0200, jednak już w kolejnej godzinie powrócił do wzrostu. Z punktu widzenia analizy technicznej w notowaniach EUR/PLN zaszły wczoraj bardzo istotne zmiany ? kurs tej pary walutowej przebił linię trendu spadkowego, kształtującą się od początku marca 2009 r. Przebicie tego oporu otwiera drogę do dalszej zwyżki i jest pierwszym sygnałem do średnioterminowych zmian tendencji na rynku złotego. Dzisiaj jednak nie można wykluczyć chwilowego odreagowania kursu EUR/PLN w okolice psychologicznej bariery 4,0000. Zejście w okolice 4,0000 nie zaneguje potencjału kursu tej pary walutowej do wzrostu. W najbliższym czasie kurs tej pary walutowej może zmierzać w kierunku najbliższego istotnego oporu 4,0600. Kolejnym ewentualnym celem mogą stać się nawet tegoroczne szczyty usytuowane ponad 4,1000. Jeszcze silniejszą zwyżkę niż w notowaniach EUR/PLN obserwujemy obecnie w przypadku USD/PLN. Ze względu na znaczny spadek kursu EUR/USD wartość dolara względem złotego wzrasta ze zdwojoną siłą. Od wczoraj wzrosła ona już o blisko 16 groszy. Przekroczyła ona psychologiczną barierę 3,0000, dotarła w okolice 3,1200 i znalazła się tym samym na najwyższym poziomie od lipca 2009 r. Najbliższy istotny opór w notowaniach USD/PLN usytuowany jest dopiero w pobliżu 3,1600. W najbliższym czasie, z uwagi na brak istotnych publikacji makro z Polski, złoty będzie pozostawał pod silnym wpływem rynku zagranicznych. Ewentualne dalsze pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach może przyczyniać się do kontynuacji osłabienia polskiej waluty. Wczoraj w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy bardzo silny spadek. Kurs tej pary walutowej odnotował zniżkę z okolic 1,3200 aż pod psychologiczną barierę 1,3000. Dzisiaj konsoliduje się on pod drugą z wymienionych wartości. Najbliższe istotne wsparcie, które w kolejnych godzinach powinno hamować spadek znacznie wyprzedanych już notowań EUR/USD, usytuowane jest na 1,2900. Z kolei ewentualne próby odreagowania będzie prawdopodobnie powstrzymywać bariera 1,3000. Spadek kursu EUR/USD został wywołany przez ten sam impuls, który stał się przyczyną znacznego wzrostu awersji do ryzyka na światowych rynkach. Notowaniom euro szkodził ponowny wzrost obaw o losy takich państw jak Grecja, Hiszpania, czy też Portugalia. Obawy te podsycały m.in. opinie na temat tego, że pomoc dla pierwszego z wymienionych państw może okazać się niewystarczająca. Ponadto niepokój inwestorów wywoływały pogłoski odnośnie tego, że Hiszpania, podobnie jak Grecja planuje zwrócić się z prośbą o pomoc do UE i MFW. Plotki te zostały kilkukrotnie oficjalnie zdementowane, co jednak nie poprawiło sytuacji na rynkach. Za sprawą wspomnianych obaw ponowny wzrost odnotowały rentowności obligacji mniej rozwiniętych krajów strefy euro. Ponadto obserwowaliśmy znaczną wyprzedaż na giełdach. Dziwić może nieco moment, jaki inwestorzy wybrali do tak silnej wyprzedaży na giełdach. Światowe parkiety są już od pewnego czasu dość silnie wykupione, a w poprzednich tygodniach pojawiały się o wiele lepsze preteksty do odreagowania. Być może chodziło o element zaskoczenia, gdyż zatwierdzenie pomocy dla Grecji wskazywało raczej na dalszą poprawę nastrojów na rynkach. Dzisiaj oprócz dalszej dyskusji na temat kondycji mniej rozwiniętych państw strefy euro wpływ na rynek mogą mieć dość istotne dane makro. Poznaliśmy już m.in. sprzedaż detaliczną ze strefy euro, która w ujęciu miesięcznym wypadła gorzej od prognoz. Dzisiaj zostanie przedstawiony jeszcze np. indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług. Ponadto rozpocznie się seria miesięcznych danych z rynku pracy w USA. Inwestorzy mogą zwrócić uwagę na publikację raportu ADP na temat zmiany zatrudnienia w amerykańskich przedsiębiorstwach prywatnych.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bariera psychologiczna,
dane makro,
eurpln,
eurusd,
Grecja Portugalia,
Hiszpania,
indeks ISM,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania euro,
Polska,
polska waluta,
przedsiębiorcy prywatni,
przedsiębiorstwa prywatne,
rynek pracy,
rynek zagraniczny,
rynek złotego,
sektor usług,
sesja azjatycka,
Stary Kontynent,
światowe giełdy,
światowe rynki,
UE,
Unia Europejska,
usdpln,
złoty |
Wczoraj w notowaniach złotego obserwowaliśmy umiarkowaną korektę. Polskiej walucie zaszkodziły spadki obserwowane na europejskich giełdach. Kurs USD/PLN wzrósł do poziomu 2,9000, natomiast EUR/PLN do 3,8600. Z punktu widzenia analizy technicznej istotne jest, że wartość euro względem polskiej waluty zatrzymała się na wspomnianym poziomie, bowiem zachowała ona tym samym potencjał do spadku. Dzisiaj, dzięki poprawie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach, złoty nieco odrobił wczorajsze straty. Kurs USD/PLN spadł poniżej 2,8700, natomiast EUR/PLN powrócił pod poziom 3,8400 i ponownie znalazł się w przedziale konsolidacji 3,8200-3,8400. W najbliższych godzinach wartość euro względem złotego powinna pozostawać w tym przedziale wahań. Niezadowolenie z nadmiernej siły rodzimej waluty coraz częściej wyrażają przedstawiciele polskich władz monetarnych i politycznych. Wiceprezes NBP, W. Koziński powiedział dzisiaj, iż nie wyobraża sobie, by kurs EUR/PLN zszedł do poziomu 3,6000. Jego zdaniem nie jest wykluczone, że w pewnym momencie na rynku pojawi się NBP, by zahamować aprecjację złotego. Nie będzie to jednak obrona żadnego konkretnego poziomu. W podobnym tonie wypowiedział się wiceminister finansów, Dominik Radziwiłł. Stwierdził on, iż umocnienie polskiej waluty jest niebezpieczne dla gospodarki oraz że MF liczy na współpracę z NBP w tej kwestii. Jak na razie interwencje słowne nie oddziałują zbyt mocno na notowania złotego, niewykluczone jednak, że nieco spowolnią one trend aprecjacyjny rodzimej waluty. W notowaniach EUR/USD na początku dzisiejszej sesji obserwowaliśmy kontynuację odreagowania po nieudanej próbie zejścia pod tegoroczne minima usytuowane w pobliżu 1,3270. Mimo że pierwsza fala tej korekty obserwowana była w trakcie wystąpienia prezesa Europejskiego Banku Centralnego, trudno wskazać zdanie, które miałoby przemawiać za większym wzrostem wartości euro względem dolara. Co prawda J. C. Trichet powiedział, iż bankructwo Grecji jest niemożliwe oraz że wierzy w skuteczność działań tego kraju, zmierzających do ograniczenia deficytu budżetowego, jednak tego typu opinie były wypowiadane przez niego już wcześniej. Z punktu widzenia analizy fundamentalnej silniejszym argumentem za zwyżką EUR/USD był wczorajszy komunikat ministra finansów Grecji. Poinformował on, że deficyt fiskalny jego kraju w I kw. br. spadł o 40% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, z poziomu 7,1 mld EUR do 4,3 mld EUR. Jest to jeden z pierwszych sygnałów, wskazujących na skuteczną realizację planu ograniczenia dziury budżetowej przez Grecję. Tego typu doniesienia z pewnością powinny łagodzić presję spadkową w notowaniach EUR/USD wywoływaną przez obawy inwestorów o kondycję fiskalną wspomnianego państwa.
Dzisiaj eurodolar zbliżył się do linii krótkoterminowego trendu spadkowego, obserwowanego od początku kwietnia. Po nieudanej próbie przebicia tegorocznych minimów kurs EUR/USD posiada potencjał wzrostowy, wystarczający do trwałego pokonania tej linii (obecnie znajduje się ona na poziomie 1,3380). Jeśli faktycznie zostanie ona sforsowana, powstanie przestrzeń do dalszej dynamicznej zwyżki. Kolejne ważniejsze opory to 1,3400 oraz 1,3470.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aprecjacja złotego,
deficyt budżetowy,
deficyt fiskalny,
EBC,
euro,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
Grecja,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania złotego,
polska waluta,
światowe rynki,
usdpln,
władze monetarne,
władze polityczne |
Wartość euro względem złotego podczas dzisiejszej sesji europejskiej utrzymywała się pod poziomem 3,8500. Trwałe przebicie istotnego wsparcia na poziomie 3,8600 otwiera przed polską walutą drogę do większego umocnienia. Złotemu nie był w stanie dzisiaj zaszkodzić gorszy od prognoz odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu oraz prognoza dynamiki wzrostu cen Ministerstwa Finansów z której wynika, że w marcu inflacja odnotowała dalszy spadek (do poziomu 2,6% r/r). Rodzimej walucie służyły natomiast bardzo dobre nastroje inwestycyjne panujące na europejskich rynkach, objawiające się m.in. znacznymi wzrostami indeksów giełdowych. Mimo zbliżających się Świąt jutro na światowych rynkach może być trudno o spokojną atmosferę z uwagi na publikację bardzo istotnych danych z amerykańskiego sektora pracy (w tym przede wszystkim szacunków zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym). Choć główne światowe giełdy w piątek nie pracują (sesja nie odbędzie się również na warszawskiej GPW), to jednak rynek walutowy nie będzie miał wolnego dnia. Przy obniżonej płynności wahania kursów walutowych mogą być dość silne. Jednak nawet jeśli te duże wahania przyniosą pewne rozstrzygnięcia w notowaniach walut, to by uznać je za ostateczne, będzie trzeba poczekać do poświątecznego powrotu wyższej płynności. Kurs EUR/USD konsolidował się dzisiaj w pobliżu poziomu 1,3500. Do czasu publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy w jego notowaniach nie powinniśmy obserwować większych zmian. Silny ruch miał miejsce dzisiaj w notowaniach EUR/CHF. Kurs tej pary walutowej ustanowił nowe historyczne minima, schodząc w okolice 1,4150. Impuls do umocnienia franka dał m.in. bardzo dobry odczyt indeksu PMI dla szwajcarskiego przemysłu. Wzrósł on w marcu aż do poziomu 65,5 pkt (najwyższego od ponad 3 lat), podczas gdy oczekiwano, iż osiągnie 58,5 pkt. Mimo bardzo silnego w ostatnim czasie umocnienia franka, szwajcarski bank centralny (SNB) wciąż nie decyduje się na interwencję na rynku walutowym. Wobec bierności SNB niewykluczone, że inwestorzy pokuszą się o próbę sprowadzenia kursu EUR/CHF do psychologicznej bariery 1,4000.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurchf,
euro,
europejskie rynki,
eurusd,
indeks PMI,
Indeksy giełdowe,
kursy walutowe,
MF,
Ministerstwo Finansów,
polska waluta,
rynek walutowy,
sektor pracy,
sektor rolniczy,
sesja europejska,
snb,
szwajcarski bank centralny,
szwajcarski przemysł,
światowe rynki,
umocnienie franka,
złoty |
Wczorajszą sesję na rynku złotego charakteryzowała spora zmienność. W pierwszej jej połowie notowania EUR/PLN podlegały odreagowaniu aż do poziomu 3,9300. Było to jednak naturalne zachowanie rynku po dłuższym okresie spadków kursu i kolejnej nieudanej próbie pokonania wielokrotnie wspominanego już wsparcia na poziomie 3,8600. W drugiej części dnia złoty zdołał odrobić praktycznie wszystkie straty i w efekcie zakończył sesję europejska w pobliżu poziomu 3,8800 zł za euro. Polska waluta podążała wczoraj za nastrojami inwestycyjnymi na światowych rynkach, te z kolei były dość pesymistyczne. W obecnym momencie jednym z głównych czynników mających wpływ na sentyment na giełdach jest wciąż niepewna kwestia pomocy finansowej dla Grecji. W najbliższych dniach, w obliczu niewielkiej liczby danych, jakie napłyną na krajowy rynek, złoty powinien pozostawać pod wpływem globalnych nastrojów. Bliskość wsparcia na poziomie 3,8600 oraz ostatnie gołębie komentarze RPP ograniczają potencjał do umocnienia krajowej waluty, w związku z czym PLN może być bardziej podatny na działanie nastrojów negatywnych niż pozytywnych. Jerzy Hausner jest kolejnym członkiem Rady Polityki Pieniężnej, który zwrócił uwagę na znaczenie kursu złotego dla decyzji w sprawie stóp procentowych. W wywiadzie dla agencji Reuters powiedział on, iż RPP powinna podejmować decyzje tak, by nie powodować wzrostu zmienności notowań złotego. Podkreślił on, iż nie tyle sam fakt umocnienia może szkodzić krajowej gospodarce, co jego dynamika i towarzysząca aprecjacji zmienność.
W trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej w notowaniach EUR/USD miało miejsce niewielkie odreagowanie ostatniego dynamicznego spadku. Wartość euro wzrosła do 1,3570. Dzisiaj jednak powróciła ona w okolice 1,3500. Najbliższe bardzo istotne wsparcie, które powinno hamować spadek eurodolara usytuowane jest w okolicach poziomu 1,3450. Dzisiejsza sesja, podobnie jak wczorajsza, nie będzie obfitować w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Z ważniejszych wskaźników poznamy jedynie sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA (o godz. 15.00). W najbliższych dniach również nie poznamy zbyt wielu istotnych odczytów, wobec czego może być trudno o wybicie kursu EUR/USD z przedziału 1,3450-1,3800. O wspomnianym wybiciu mogą zadecydować w kolejnych dniach prawdopodobnie jedynie doniesienia związane z kwestią ewentualnej pomocy dla Grecji. Obecnie na rynek napływa wiele oficjalnych wypowiedzi na ten temat. Wczoraj kanclerz Niemiec powtórzyła, iż na unijnym szczycie, który rozpocznie się w czwartek, nie zostaną podjęte żadne decyzje w tej sprawie. Z kolei prezes Europejskiego Banku Centralnego opowiedział się przeciwko temu, by ewentualne wsparcie dla Grecji miało polegać na udzielaniu niskooprocentowanych pożyczek. Najbliższe dni z uwagi na unijny szczyt z pewnością obfitować będą w oficjalne wypowiedzi związane z tym temat. Wypowiedzi te mogą wywoływać wzrost zmienności w notowaniach EUR/USD. Podwyższoną zmienność na początku dzisiejszej sesji w Europie obserwowaliśmy w notowaniach EUR/CHF. Wywołało ją wystąpienie prezesa szwajcarskiego banku centralnego (SNB). Początkowo frank tracił na wartości za sprawą stwierdzenia, iż SNB zdecydowanie sprzeciwia się silnemu umocnieniu szwajcarskiej waluty. Później jednak prezes SNB powiedział, że najnowsze prognozy wskazują, iż łagodna polityka pieniężna w Szwajcarii nie może być prowadzona w długim terminie. Zdanie to dało impuls do umocnienia franka. O godz. 9.30 kurs EUR/CHF kształtował się w pobliżu 1,4340. Na silniejsze jego spadki nie pozwala bliskość historycznych minimów usytuowanych w okolicach 1,4300.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
EBC,
euro,
Europejski Bank Cetralny,
eurpln,
eurusd,
frank,
Grecja,
notowania złotego,
polska waluta,
pomoc finansowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek złotego,
snb,
spadek eurodolara,
Szwajcaria,
szwajcarski bank centralny,
światowe rynki,
USA |
W notowaniach EUR/USD w trakcie dzisiejszej sesji europejskiej obserwowaliśmy stabilizację. Kurs tej pary walutowej konsolidował się w przedziale 1,3650-1,3700. Konsolidacji nie zaszkodziły prezentowane dzisiaj odczyty danych makroekonomicznych. Brak reakcji na ich publikacje wynika z jednej strony z faktu, iż nie należały one do grupy najpilniej śledzonych przez inwestorów wskaźników, z drugiej natomiast z tego, że emitowały one sprzeczne sygnały. Poznaliśmy m.in. lepszy od prognoz odczyt indeksu Fed Filadelfia i niższy od oczekiwań poziom lutowej inflacji konsumentów (CPI) z USA. Jutro również nie zostaną przedstawione z największych gospodarek żadne wskaźniki, które mogłyby wpłynąć na notowania EUR/USD. Nie poznamy nawet zbyt wielu tych mniej istotnych danych. Sprzyjać to powinno konsolidacji wartości euro względem dolara. Na światowych giełdach zmienność będzie prawdopodobnie wyższa z uwagi na to, że jutro wygasają marcowe serie instrumentów pochodnych. Z uwagi na to, że w ostatnim czasie korelacja pomiędzy globalnymi parkietami a kursem EUR/USD jest dość niska, silniejsze wahania indeksów giełdowych nie powinny wpływać na zachowanie się wspomnianej pary walutowej. Dzisiaj kontynuowana była dyskusja na temat ewentualnej pomocy dla Grecji. Po tym, jak na rynek napłynęła informacja, iż ze względu na opieszałość UE, niewykluczone, że kraj ten będzie zmuszony zwrócić się z prośbą o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w notowaniach euro powstała negatywna presja. Neutralne dla tej waluty okazało się natomiast dzisiejsze wystąpienie premiera Grecji. Z jego wypowiedzi wynika, iż zależy mu, by UE przedstawiła konkretny mechanizm pomocy na najbliższym szczycie, który odbędzie się 25-26 marca. W innym przypadku Grecja prawdopodobnie rozpocznie rozmowy z MFW. Naciski te mogą być odpowiedzią na ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Niemiec, którzy wątpili w to, iż na najbliższym spotkaniu UE zapadną jakieś konkretne decyzje we wspomnianej kwestii. Doniesienia z tego spotkania mogą w przyszłym tygodniu istotnie wpływać na kurs EUR/USD. Notowania złotego w ostatnich godzinach pozostawały wyjątkowo stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w pobliżu 3,8700. Na jego większy spadek nie pozwala obecnie bardzo istotne wsparcie na poziomie 3,8600. Z drugiej strony do większej korekty wzrostowej w notowaniach tej pary walutowej niezbędne wydaje się silniejsze pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dolar,
euro,
eurusd,
Fed,
Filadelfia,
indeks giełdowe,
inflacja konsumentów,
MFW,
Międzynaro,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
nastroje inwestycyjne,
notowania euro,
przedstawiciele Niemiec,
sesja europejska,
światowe rynki,
UE,
Unia Europejska |
Dzisiejsza sesja przyniosła umocnienie polskiej waluty w okolice poziomu 4,0250 PLN za EUR. Złotemu sprzyjały dobre nastroje, jakie zapanowały na rynku po kilku lepszych od oczekiwań publikacjach z amerykańskiej gospodarki. Publikacją numer jeden były dziś dane o dynamice PKB w IV kw. minionego roku. Amerykańska gospodarka wzrosła w tym okresie o 5,7% (dane zannualizowane) wobec oczekiwań na poziomie 4,6%. Dużo lepiej od prognoz wypadł również odczyt Chicago PMI ? wzrósł on w styczniu do 61,5 pkt z 58,7 pkt miesiąc wcześniej. Oczekiwano natomiast lekkiego spadku do 57,4 pkt. Niedługo po tym na rynek napłynęły finalne dane o nastrojach konsumentów w USA. Indeks Uniwersytetu Michigan wyniósł w dobiegającym końca miesiącu 74,4 pkt, czyli o 1,4 pkt więcej niż zakładały prognozy. Eurodolar zareagował spadkiem na te publikacje ? notowania EUR/USD zniżkowały pod koniec sesji europejskiej do poziomu 1,3900. Osiągnięcie wsparcia 1,3800 wydaje się już tylko kwestią czasu. Dzisiejsza sesja potwierdziła, iż sentyment inwestycyjny na polskim rynku jest na tyle dobry, że złoty silniej reaguje na pozytywne doniesienia ze Stanów Zjednoczonych niż negatywne informacje z bliższego nam Eurolandu. Notowania EUR/USD powróciły do zależności typowej dla par walutowych, zgodnie z którą umacnia się waluta tego kraju, z którego napływają lepsze dane fundamentalne. W związku z tym, że eurodolar nie jest barometrem sentymentu rynkowego, podążający za nastrojami na światowych rynkach kurs EUR/PLN przestał być zależny od kierunku w notowaniach EUR/USD.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Broker S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska gospodarka,
Chicaga PMI,
eur,
eurodolar,
eurusd,
PLN,
spadek eurodolara,
Stany Zjednoczone,
światowe rynki,
Uniwersytet Michigan,
USA |
Dziś eurodolar zniżkował aż do poziomu 1,4360. Dane, jakie napłynęły z amerykańskiej gospodarki miały jednak niewielki udział w spadkach pary EUR/USD. Dynamika produkcji przemysłowej w USA wyniosła w grudniu 0,6% m/m i była zgodna z oczekiwaniami. Praktycznie taki sam jak prognozy okazał się również odczyt indeksu nastrojów amerykańskich konsumentów, sporządzanego przez Uniwersytet Michigan. Jego wartość wzrosła w styczniu do 72,8 pkt, przewidywano natomiast wzrost zwyżkę do 73,9 pkt. Wsparciem dla spadków eurodolara mógł być jedynie dużo lepszy od oczekiwań odczyt indeksu Fed Manufacturing ? wyniósł on w styczniu 15,92 pkt w porównaniu z 4,5 pkt (po rewizji w górę) miesiąc wcześniej. Dzisiejsza sesja na rynku złotego potwierdziła, iż inwestorzy w ostatnim czasie skupiają się na pozytywnych aspektach polskiej gospodarki, ignorując póki co jej słabsze strony. Dziś na rynek napłynęły słabsze od oczekiwań dane, dotyczące salda na rachunku obrotów bieżących, co jednak nie zdołało osłabić złotego. Bilans obrotów bieżących wykazał w listopadzie deficyt wysokości 1272 mln EUR, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie -975 mln EUR. Deficyt ten nie był jednak efektem pogorszenia bilansu handlu zagranicznego (stanowi on najważniejszą składową obrotów bieżących) ? wynikał natomiast z ujemnej wartości transferów bieżących. Mogło być to przyczyną braku silniejszej reakcji inwestorów na ten odczyt. Ponadto należy pamiętać, iż rodzima waluta bardzo rzadko wykazuje reakcję na publikację danych z naszego kraju. Dlatego też trudno oczekiwać, by cały szereg danych z Polski prezentowanych w przyszłym tygodniu (m.in. na temat dynamiki wynagrodzeń, zatrudnienia i produkcji przemysłowej) miał istotny wpływ na wartość złotego. Bardziej istotne dla jego notowań będą jak zwykle nastroje inwestycyjne panujące na światowych rynkach.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
handel zagraniczny,
indeks Fed,
Polska,
produkcje przemysłowe,
rachunek obrotów bieżących,
światowe rynki,
Uniwersytet Michigan,
USA,
wynagrodzenia |
Po trzech dniach dość dynamicznej korekty na krajowym rynku walutowym, dziś mogliśmy obserwować odreagowanie. Złoty umocnił się w porównaniu z poziomami obserwowanymi na wczorajszym zamknięciu ? kurs EUR/PLN zniżkował pod poziom 4,2300, a USD/PLN zszedł w okolice 2,8550. Podobnemu odreagowaniu uległy pozostałe lokalne waluty. Bez wątpliwości, za zmianą sentymentu względem regionu europejskich emerging markets stoi poprawa nastrojów na światowych rynkach i odbicie w górę notowań eurodolara. Kurs EUR/USD po zejściu wczoraj do wsparcia 1,4700, odreagował dziś ponad figurę w okolice poziomu 1,4840. Za obserwowaną poprawą nastrojów stoją lepsze od oczekiwań dane dotyczące amerykańskiego PKB w III kw. bieżącego roku. Rynek prognozował, iż gospodarka USA wzrosła w minionym kwartale o 3,3% (dane zannualizowane) wobec spadku o 0,7% w IV kw. Oczekiwania te wyglądały dość optymistycznie, a wynik wydawał się trudny do pokonania. To z kolei rodziło ryzyko kontynuacji zniżki eurodolara, nawet jeśli odczyt byłby zgodny z przewidywaniami. Na szczęście scenariusz ten nie spełnił się ? dane wskazały na wzrost PKB w USA wysokości 3,5%, a inwestorzy giełdowi przystąpili do zajmowania długich pozycji na rynku. Będący barometrem nastrojów na rynku kurs eurodolara, zwyżkował natomiast w kierunku pierwszego oporu przed poziomem 1,4900, czyli w okolice wspomnianego już 1,4840. W obliczu sporej zmienności rynkowej w ostatnich dniach i fluktuacji nastrojów, jutro na rynku możliwa jest konsolidacja, która dałaby inwestorom chwilę na ocenę sytuacji rynkowej przed kolejnymi decyzjami.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
emerging markets,
eurpln,
eurusd,
lokalne waluty,
ntowania eurodolara,
PKB,
rynek walutowy,
światowe rynki,
usdpln |