Piątkowa sesja na rynku walutowym przyniosła odbicie w notowaniach eurodolara. Na fali ponownego wzrostu oczekiwań na szybszą podwyżkę stóp procentowych w Eurolandzie kurs EUR/USD wzrósł w piątek do 1,3725. Kluczowym oporem pozostaje poziom 1,3750, którego przełamanie otworzyłoby drogę do ataku na tegoroczny szczyt.
Najważniejsze publikacje makroekonomiczne dzisiejszej sesji poznaliśmy w pierwszych godzinach handlu w Europie. Chodzi o wstępne odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłu i usług gospodarek strefy euro oraz publikację indeksu instytutu Ifo z Niemiec. W dalszej części dnia nie poznamy już żadnych danych, a ze względu na święto w USA i zamknięte tamtejsze giełdy również płynność na rynku walutowym powinna być ograniczona. Indeksy PMI dla przemysłu i usług Niemiec wyniosły w lutym odpowiednio: 62,6 pkt oraz 59,5 pkt, co było wynikiem gorszym od prognoz. Natomiast te same wskaźniki dla całej strefy euro wyniosły odpowiednio: 59 pkt oraz 57,2 pkt, co z kolei było rezultatem lepszym od oczekiwań . O 10:00 opublikowana została wartość indeksu instytutu Ifo, która wyniosła w lutym 111,2 pkt, oczekiwano 110,3 pkt.
Poranna próba wzrostu notowań eurodolara powyżej poziomu 1,3700 okazała się nieskuteczna i dość szybko kurs tej pary walutowej zszedł w okolice 1,3660. Najprawdopodobniej w dalszej części dnia notowania EUR/USD nie będą wykazywały tendencji do większych zmian ze względu na ograniczoną płynność.
Na początku dzisiejszej sesji kluczowym czynnikiem dla rynku złotego była wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego. Marek Belka podkreślił, że styczniowa decyzja o podwyżce stóp procentowych była wyraźnym sygnałem, że RPP widzi zagrożenie inflacyjne i nie pozostanie bierna. Dodał jednak, że nie musi to oznaczać ?kaskadowego? podnoszenia stóp w kolejnych miesiącach. Kluczowymi czynnikami, które w kolejnych tygodniach mogą istotniej wpływać na decyzję członków rady będą ceny żywności oraz surowców na międzynarodowych rynkach oraz tempo wzrostu płac w Polsce. Dzisiejsza wypowiedź Marka Belki została odebrana przez rynek jako zmniejszająca szansę na podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, marcowym posiedzeniu RPP. W efekcie kurs EUR/PLN wybił się górą z kilkudniowej konsolidacji, pokonując poziom 3,9200. W szybkim tempie przetestowany został najbliższy opór na poziomie 3,9300, który póki, co zatrzymał dalsze osłabienie złotego wobec euro.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny surowców,
ceny żywności,
euro,
Europa,
handel,
indeks Ifo,
indeks PMI,
instytut Ifo,
kurs eurpln,
marek belka,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
osłabienie złotego,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rynek walutowy,
sektor przemysłu,
sektor usług,
stopy procentowe,
strefa euro,
Surowce,
usługi,
żywność |
Podczas wtorkowej sesji kurs eurodolara poruszał się w przedziale 1,3460-1,3550. Wprawdzie wsparcie 1,3480, wyznaczone przez 38,2 procent zniesienia fali wzrostowej z okresu styczeń-luty 2011 roku zostało już wielokrotnie naruszone to jednak po raz kolejny kurs EUR/USD nie zdołał zakończyć dnia poniżej tego ograniczenia. Po czterech dniach spadków notowań eurodolara kurs tej pary walutowej może odreagować wzrastając w okolice poziomu 1,3600. Ważna okazać może się dzisiejsza aukcja portugalskich bonów. Jej wynik może istotnie wpłynąć na wartość wspólnej waluty. Wczoraj miała miejsce ważna publikacja danych na temat inflacji CPI z Wielkiej Brytanii. W styczniu inflacja wzrosła do 4 proc. r/r, podczas gdy cel inflacyjny wynosi 2 proc. Na tak wysoką dynamikę wzrostu cen wpływ mają przede wszystkim drożejące surowce oraz podwyżka podatku VAT do 20 proc. z 17 proc. Odczyt ten przełożył się na umocnienie funta wobec dolara do poziomu 1,6170, na fali oczekiwań na szybszą podwyżkę stóp procentowych. Obecnie rynek wycenia zwyżkę kosztu pieniądza o 25 pb już w maju bieżącego roku. Warto zwrócić uwagę na kwartalny raport Banku Anglii na temat inflacji, który zostanie opublikowany dziś o godzinie 11:30. Jeśli w opracowaniu tym przedstawiciele brytyjskich władz monetarnych zasygnalizowaliby bardziej jastrzębie nastawienie to stanowiłoby to wsparcie dla notowań funta. W dalszej części dnia z publikacji makroekonomicznych poznamy jeszcze dane dotyczące m.in. inflacji PPI oraz produkcji przemysłowej z USA. Warto również zwrócić uwagę na publikację zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC.
Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji na krajowym rynku walutowym była publikacja danych na temat inflacji CPI. Wskaźnik inflacji konsumentów wyniósł w styczniu 3,8 proc. r/r, oczekiwano 3,4 proc. r/r. Tak silna zwyżka cen spowodowała wzrost oczekiwań na kolejną podwyżkę stóp procentowych w Polsce o 25 pb na najbliższym marcowym posiedzeniu. Z kolei oczekiwania te wspierają wartość złotego, który umocnił się wczoraj względem głównych walut. Trwające tydzień osłabienie krajowej walut najprawdopodobniej dobiegło końca, a złoty może w najbliższych dniach dyskontował scenariusz zbliżającej się podwyżki stóp procentowych. Wprawdzie z wczorajszych wypowiedzi członków RPP wynika, że tak wysoki wskaźnik inflacji nie jest ogromnym zaskoczeniem i, że podwyżka w marcu nie jest jeszcze przesądzona, jednak wciąż prawdopodobieństwo zacieśnienia polityki pieniężnej jest wysokie, co w najbliższych dniach przełożyć może się na przetestowanie przez kurs EUR/PLN wsparcia na poziomie 3,9000. Dziś o godzinie 14:00 poznamy ważne dane z krajowej gospodarki na temat wynagrodzeń oraz zatrudnienia w styczniu.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
aukcja portugalskich bonów,
Bank Anglii,
brytyjskie władze monetarne,
dolar,
eurodolar,
FOMC,
funt,
główne waluty,
gospodarka krajowa,
inflacja,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
inflacja PPI,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
notowania eurodolara,
notowania funta,
para walutowa,
podatek VAT,
podwyżka podatku,
polityka pieniężna,
Polska,
portugalskie bony,
posiedzenie FOMC,
produkcja przemysłowa,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
stopy procentowe,
straty,
Surowce,
umocnienie funta,
VAT,
wartość złotego,
Wielka Brytania,
władze monetarne,
wspólna waluta,
wynagrodzenia,
zatrudnienie,
złoty,
zwyżka cen |
Ostatnia sesja minionego roku i pierwsza nowego przyniosły wzrosty w notowaniach surowców. W kolejnym dniu obserwowaliśmy już jednak dynamiczną korektę. Ruch ten należy traktować jako naturalne odreagowanie po wcześniejszej zwyżce, dodatkowo nieco wsparty przez umocnienie dolara amerykańskiego. Wartość złota we wtorek odbiła się od poziomu historycznego szczytu i spadła do dolnego ograniczenia trójkąta, w którym pozostaje od listopada. Dopiero przebicie tej bariery dałoby impuls do silniejszego spadku, nawet w kierunku 1,3000 USD, w dłuższej perspektywie. Dopóki jednak cena kruszcu pozostaje ponad wskazanym ograniczeniem, bardziej prawdopodobny pozostaje powrót do wzrostów po chwilowej przerwie. Cena ropy Crude, notowanej na giełdzie w Nowym Jorku na skutek wtorkowej korekty odnotowała spadek pod psychologiczną barierę 90,00 USD. Wcześniej ustanowiła ona 27 miesięczne maksimum na 92,50 USD. Z punktu widzenia analizy technicznej notowania tego surowca zachowują potencjał do dalszej zwyżki. Najbliższe istotne opory to dopiero psychologiczna bariera 100,00 USD oraz poziom 103,00 USD, w pobliżu którego usytuowany jest poziom 61,8 proc. zniesienia spadków, jakie dokonały się na rynku ropy od lipca do grudnia 2008 r. Obecnie obserwowana korekta zmniejsza wykupienie notowań surowca, tworząc przestrzeń do wzrostów w późniejszym okresie. Odreagowanie to może się jeszcze przedłużyć w czasie. Wartość ropy Crude w najbliższym czasie powinna zmierzać w kierunku przyspieszonej linii trendu wzrostowego, która obecnie kształtuje się w pobliżu poziomu 86,50 USD. Bariera ta ma szansę wyhamować zniżkę. Gdyby jednak została przebita, korekta prawdopodobnie pogłębi się do 80,00 USD (lokalne wsparcie z października i listopada). W najbliższym czasie notowania ropy Crude w dół może ciągnąć ewentualna korekta spadkowa na światowych giełdach (po ostatnich dość dużych wzrostach, odreagowanie jest jak najbardziej wskazane). Z punktu widzenia analizy fundamentalnej w dłuższym terminie wartość surowca powinna jednak kontynuować wzrost. Przemawiają za tym: poprawiająca się kondycja amerykańskiej gospodarki oraz wciąż bardzo szybkie tempo rozwoju Chin. Dodatkowo w tym samym kierunku, lecz w nieco krótszej perspektywie czasu oddziałują niskie temperatury w Stanach Zjednoczonych i w Europie, które powodują wzrost zapotrzebowania na pochodne ropy naftowej w tym przede wszystkim olej opałowy. W ostatnim miesiącu z tego powodu malały zapasy ?czarnego złota? w USA. Co prawda w minionym tygodniu skurczyły się one w mniejszym stopniu niż oczekiwał tego rynek, to jednak przynajmniej jeszcze w styczniu w dalszym ciągu powinny one maleć, hamując ewentualną korektę w notowaniach ropy. W przypadku miedzi, podobnie jak na rynku ropy, fundamenty przemawiają za wzrostem w dłuższym terminie. Silną podstawę do zwyżki wciąż tworzy fakt, iż w 2011 r. popyt na surowiec, podobnie jak w 2010 prawdopodobnie przewyższy wielkość jego produkcji. W dalszym ciągu duże zapotrzebowanie na miedź zgłaszają Chiny. W ostatnim tygodniu grudnia zapasy tego surowca na giełdzie w Szanghaju spadły o 5,9 proc., co było ich największą zniżką od 3 miesięcy. Wysoki popyt ze strony Chin w dalszej części roku powinien powodować dalszy wzrost cen miedzi. W krótkim terminie, podobnie jak w notowaniach innych surowców możliwa jest chwilowa korekta, która zmniejszy wykupienie rynku i stworzy przestrzeń do dalszej zwyżki.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
"czarne złoto",
cena ropy,
ceny miedzi,
Chiny,
dolar amerykański,
Europa,
giełdy światowe,
gospodarka amerykańska,
notowania ropy,
notowania surowca,
notowania surowców,
Nowy Jork,
rynek ropy,
Stany Zjednoczone,
Surowce,
Szanghaj,
usd,
złoty |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego umocnienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN zeszły w okolice poziomu 4,0100, a kurs USD/PLN zniżkował pod wartość 3,2300. Powodem umocnienia polskiej waluty jest zdecydowana poprawa nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach, po tym jak Chiny zdecydowały się na większą elastyczność kursu juana.
Wynik wczorajszych wyborów nie wpłynął znacząco na krajowy rynek walutowy. Wiadomo było bowiem, iż pierwsza tura potwierdzi pozycję dwóch liderów sondaży przedwyborczych. Inwestorzy oczekiwali również, iż o ostatecznym wyniku przesądzi druga tura.
W Czechach w piątek prezydent wyznaczył nowego prezesa banku centralnego. Został nim Miroslav Singer, co było zgodne z oczekiwaniami rynku (oprócz niego typowano również obecnego wiceprezesa banku). Jest on oceniany przez inwestorów jako bardzo kompetentna osoba, która zapewni bankowi wiarygodność i niezależność. Dziś natomiast węgierski bank centralny podejmie decyzję o poziomie stóp procentowych. Oczekuje się, iż pozostaną one na niezmienionym poziomie 5,25%. W obecnym momencie istnieją niewielkie szanse na powrót do obniżek stóp procentowych. W ostatnim czasie bank centralny podniósł prognozę inflacji w bieżącym roku z 4,4% do 4,9%. Ponadto poluźnianie polityki pieniężnej grozi spadkiem wartości forinta, szczególnie biorąc pod uwagę utrzymujący się wśród inwestorów spory niepokój o sytuację budżetową tego kraju.
Notowania EUR/USD otworzyły się dzisiaj luką ponad poziomem 1,2400 (maksimum osiągnęły one w pobliżu 1,2480). Następnie obserwowaliśmy nieudaną próbę powrotu pod 1,2400. Na wykresie kursu tej pary walutowej od tygodnia rysuje się linia krótkoterminowego trendu wzrostowego. Obecnie kształtuje się ona w pobliżu poziomu 1,2400. Dopiero jej trwałe pokonanie ograniczy szansę na kontynuację zwyżki kursu EUR/USD. Impuls do zwyżki eurodolara na otwarciu dzisiejszych notowań dała przedstawiona w weekend decyzja chińskiego banku centralnego o uelastycznieniu kursu juana względem dolara. Został on usztywniony dwa lata temu, przed zaognieniem się kryzysu na światowych rynkach finansowych. Teraz będzie się on mógł dziennie zmieniać o +/-0,5%. Dzisiaj juan umocnił się już względem dolara o 0,38%. Chińskie władze monetarne uległy presji innych krajów, które już od dłuższego czasu domagały się uwolnienia kursu. Nieoficjalnie mówi się, że jako ostateczny termin tej decyzji wskazywano Chinom datę początku szczytu G20, który odbędzie się w najbliższy weekend. Gdyby nie uelastyczniono kursu, juan byłby prawdopodobnie głównym tematem spotkania. Obecnie światowe władze będą przyglądać się temu, na ile faktycznie kurs chińskiej waluty stanie się elastyczny. Rynki pozytywnie odebrały wspomnianą decyzję, gdyż może ona pociągnąć za sobą wzrost popytu Chin na towary importowane, m.in. na surowce (jeśli juan się umocni). Może również ograniczyć wzrost inflacji, dzięki czemu nie będą konieczne zdecydowane podwyżki stóp w Chinach. Niepewność tworzy natomiast fakt, jak ewentualne większe umocnienie juana wpłynie na tamtejszą gospodarkę.
Inwestorzy skupili się dzisiaj na weekendowym komunikacie chińskich władz monetarnych, lekceważąc inne doniesienia makro. Choć tych istotnych nie było zbyt wiele, to warto zwrócić uwagę na ostrzeżenie agencji Fitch w kierunku Japonii. Jeśli Kraj Kwitnącej Wiśni do końca roku nie przedstawi wiarygodnego planu reform fiskalnych, grozi mu obniżka ratingu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
bank centralny,
Chiny,
chińska waluta,
Czechy,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
G20,
giełdy światowe,
inflacja,
Japonia,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
kurs juana,
polska waluta,
reformy fiskalne,
rynek walutowy,
rynek złotego,
stopy porcentowe,
styuacja budżetowa,
Surowce,
umocnienie złotego,
usdpln,
węgierski bank centralny,
władze monetarne |
W pierwszej połowie minionego tygodnia w notowaniach ropy Brent obserwowaliśmy dynamiczne wzrosty. Wartość baryłki surowca dotarła do poziomu 72,00 USD. Zwyżka ta dokonała się na fali dalszej poprawy nastrojów inwestycyjnych na świecie oraz dzięki osłabieniu dolara względem głównych walut. Pozytywnie na rynkową atmosferę wpłynęła m.in. wypowiedź prezydenta USA, B. Obamy, który stwierdził, że recesja w USA prawdopodobnie dobiegła końca. Na początku bieżącego tygodnia, kiedy amerykańska waluta zyskała na wartości, cena ropy Brent odnotowała spadek do poziomu 68,00 USD. Spadek ten, podobnie, jak aprecjacji dolara, okazał się chwilowy i wartość surowca wzrosła do poziomu 70,00 USD za baryłkę. W notowaniach ropy wciąż nienaruszona pozostaje linia ponad półrocznego trendu wzrostowego. Obecnie znajduje się ona na poziomie 68,50 USD. Dopóki nie zostanie ona przebita, wciąż bardziej prawdopodobna od spadków, pozostawać będzie dalsza zwyżka cen ?czarnego złota?.
Podobny przebieg jak notowania ropy, miały w ostatnich dniach notowania miedzi. W przypadku metalu zniżka cen dokonała się jednak nieco wcześniej, bo już w piątek. Spadek ten wspierały informacje o tym, że jego zapasy zgromadzone w magazynach monitorowanych przez Londyńską Giełdę Metali wzrosły o ponad 25% względem lipca. Ponadto spadek importu do Chin – największego konsumenta miedzi na świecie – wzbudził obawy, że wcześniejsze wzrosty były nieuzasadnione fundamentami rynku. Jednak na początku obecnego tygodnia wartość metalu powróciła na ścieżkę wzrostów. Wobec tego warto zauważyć, iż ceny miedzi prawie podwoiły się już w tym roku ? przyczyniają się do tego spekulacje, że ożywienie w gospodarce światowej zwiększy popyt na surowce naturalne. Z przedstawionego wyżej schematu zmian nie wyłamały się również notowania metali szlachetnych. W połowie minionego tygodnia cena złota znalazła się na najwyższym poziomie od marca 2008 r. i osiągnęła poziom 1024,00 USD za uncję. Kolejnym celem dla tego kruszcu może stać się szczyt z I kw. ubiegłego roku, tj. poziom 1032,00 USD. Do zwyżek cen metalu przyczyniał się słaby dolar, który zachęcał inwestorów do szukania bezpieczniejszych aktywów.
Podobnie jak złoto, zachowywały się podczas minionego tygodnia inne metale szlachetne ? srebro i platyna. W środku tygodnia srebro osiągnęło najwyższy poziom od lipca zeszłego roku (17,60 USD za uncję), za platynę płacono w tym czasie 1,353 USD za uncję. W kolejnych dniach jednak oba metale lekko traciły na wartości, co kontynuowane było również podczas poniedziałkowej sesji.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
amerykańska waluta,
aprecjacja dolara,
B. Obama,
cena ropy,
Londyńska Giełda Metali,
metal,
platyna,
ropa Brent,
Surowce,
surowce naturalne,
USA,
usd,
złoto |
Ubiegły tydzień na rynku finansowym przebiegał pod znakiem intensywnych wzrostów na światowych giełdach, które były pochodną powrotu nadziei wśród inwestorów na szybkie wyjście z recesji. Globalne nastroje istotnie wpłynęły na sytuację na rynku surowców. Od początku ubiegłego tygodnia cena ropy naftowej wzrosła o około 9%, przekraczając poziom 70 dolarów za baryłkę. Cena ?czarnego złota? rosła w pierwszej części tygodnia na fali zwyżek na rynkach kapitałowych, jednak silniejsze wzrosty były ograniczane przez przekonanie wśród części inwestorów, że na rynku utrzymuje się nadpodaż tego surowca. W kolejnych dniach notowania ropy uległy lekkiemu osłabieniu po opublikowanych przez American Petroleum Institute danych, z których wynika, że zapasy tego surowca w USA wzrosły o 3,1 mln baryłek, podczas gdy rynek oczekiwał spadku o 2,1 mln. Na wysokich poziomach pozostają także globalne zapasy ropy. Według Międzynarodowej Agencji Energii zapasy ?czarnego złota? w krajach uprzemysłowionych wystarczą obecnie, by zaspokoić 62,5 dnia konsumpcji, czyli około 10 dni więcej niż wynosi poziom uważany za odpowiedni. W drugiej części tygodnia obserwować można było gwałtowniejszy wzrost cen ropy naftowej, który dokonał się w dużej mierze za sprawą lepszych od oczekiwań publikacji danych, dotyczących sprzedaży domów na amerykańskim rynku wtórnym, które zwiększyły nadzieje na rychłe ożywienie gospodarcze. W całym omawianym okresie istotnego wpływu na notowania tego surowca nie wywarł kurs eurodolara, który poruszał się w przedziale wahań 1,4160-1,4260.
Wzrosty na światowych giełdach wywarły również istotny wpływ na rynek miedzi. Nadzieje na szybkie wyjście globalnej gospodarki z kryzysu, a tym samym na wzrost zapotrzebowania na surowce, wspierały ceny tego metalu. W środku ubiegłego tygodnia kurs miedzi zanotował 9-miesięczne maksimum. Według części inwestorów obecny wzrost cen metalu nie jest poparty trwałym popytem, a potwierdzeniem tego mógł być wzrost zapasów miedzi w magazynach Londyńskiej Giełdy Metali. Czynniki te spowodowały, że notowania tego metalu uległy lekkiemu osłabieniu. Jednak lepszy od oczekiwań odczyt indeksu PMI dla przemysłu i usług strefy euro oraz indeksu nastrojów gospodarczych instytutu Ifo dały na zakończenie minionego tygodnia bodziec do kontynuacji wzrostu cen. Ponadto część uczestników rynku uważa, że w kolejnych miesiącach popyt z Chin będzie w dalszym ciągu istotnym czynnikiem wspierającym ceny miedzi.
Obserwowane w ostatnim czasie wzrosty cen złota były pochodną osłabiającego się kursu dolara oraz dużego zaangażowania w ten rynek funduszy inwestycyjnych. W minionym tygodniu notowania tego metalu poruszały się w przedziale wahań 945-960 dolarów za uncję. Sytuacja ta była spowodowana przez konsolidację kursu eurodolara oraz słabnące zainteresowanie tym rynkiem ze strony dużych instytucji finansowych. Negatywnie oddziałuje również malejący popyt ze strony sektora jubilerskiego. Pozytywny wpływ na notowania złota wywarła natomiast publikacja danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, które rzuciły trochę optymizmu na rynek. Wzrost nadziei na szybsze wyjście z kryzysu doprowadził jednocześnie do wzrostu obaw wśród inwestorów o możliwość wystąpienia inflacji w długim terminie, a to skłoniło część uczestników rynku do zakupu złota jako formy zabezpieczenia się przed wzrostem cen. Na początku obecnego tygodnia kurs tego kruszcu zbliżył się do istotnego poziom oporu 960 dolarów za uncję, odbijając się jednak szybko od tej granicy wraz ze spadkiem kursu EUR/USD.
Wzrost wartości zanotowało również srebro, którego cena w zeszłym tygodniu zwyżkowała, dochodząc na początku obecnego do poziomu 14,05 dolarów za uncję. Wzrost notowań tego metalu wiąże się głównie z rosnącym popytem inwestycyjnym, który w ostatnim czasie uległ podwojeniu stanowiąc obecnie 5,7% całego rynkowe zapotrzebowania. Spadł jednocześnie udział popytu przemysłowego do 94%. Wzrost popytu inwestycyjnego wiąże się również z rosnącą liczbą nowych produktów inwestycyjnych zabezpieczonych srebrem.
Część funduszy inwestycyjnych rozszerza swoją ofertę produktową o instrumenty oparte również na innych metalach tj. platyna i pallad. Popyt na te metale ze strony instytucji finansowych ogranicza ich podaż na rynku m.in. dla producentów samochodów, którzy stanowią około 60% całego zapotrzebowania na platynę. To z kolei w oczywisty sposób prowadzi do wzrostu ich cen.
Sytuacja na rynku produktów rolnych wygląda interesująco ze względu na łagodne w tym roku lato. Od połowy lipca widoczny jest trend spadkowy cen pszenicy powodowany przez dużą podaż tego zboża na globalnych rynkach oraz słaby popytu na amerykańską pszenicę, która dla wielu zagranicznych odbiorców jest zbyt droga. Spadki odnotowują również ceny kukurydzy, w przypadku której przewiduje się, że tegoroczne uprawy ze względu na dotychczasowe umiarkowane temperatury mogą okazać się rekordowo wysokie. Znacząca podaż produktów rolnych powoduje, że Chiny mają problem ze skutecznym przeprowadzeniem aukcji sprzedaży soi oraz kukurydzy, których cen są odbierane przez rynek jako za wysokie. Chiny, aby zwolnić miejsce w swoich rezerwach na nowe zbiory będą musiały albo obniżyć cenę albo wprowadzić subsydia.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe | Tagged:
"czarne złoto",
Agencja Energii,
American Petroleum Institute,
baryłka,
cena ropy naftowej,
ceny ropy naftowej,
ceny surowców,
Chiny,
eurusd,
instytucje finansowe,
Londyńska Gieła Metali,
metal,
Międzynarodowa Agencja Energii,
popyt,
rynek finansowy,
sprzedaż domów,
Surowce,
surowce wskaźnik PMI,
USA |