Dobre dane makro z Polski

30 Czerwiec 2010

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego osłabienia ? notowania EUR/PLN zwyżkowały w okolice 4,0800, a USD/PLN wzrósł ponad wartość 3,3200. O godzinie 10.00 na krajowy rynek napłynęły dane o stopie bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej w maju. Obydwa odczyty okazały się lepsze od oczekiwań. Sprzedaż w ubiegłym miesiącu wzrosła o 4,3% r/r, prognozowano natomiast wynik na poziomie 3,2% r/r. Bezrobocie natomiast spadło do 11,9% z 12,3% w kwietniu, podczas gdy oczekiwania wskazywały na odczyt 12,0%.
Z istotnych wydarzeń w regionie, dziś w Rumunii będzie miało miejsce głosowanie Trybunału Konstytucyjnego nad poprawkami do budżetu, zakładającymi restrykcyjne cięcia wydatków fiskalnych. Cięcia te są konieczne, by zachować ciągłość pomocy finansowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Oczekuje się, iż trybunał poprawki zaakceptuje, wywołują one jednak sporo emocji, gdyż ostatnio były powodem zgłoszenia przez opozycję wniosku o głosowanie nad wotum nieufności dla rządu.
Wczoraj bank centralny Czech nie zmienił stóp procentowych ? obecnie koszt pieniądza w Czechach znajduje się na rekordowo niskim poziomie 0,75%. Była to ostatnia decyzja banku pod kierownictwem dotychczasowego prezesa Zdenka Tumy. W bieżącym miesiącu kadencyjne stanowisko prezesa banku przejmie Miroslav Singer.
Rynek oczekuje, iż najbliższe środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej również nie przyniesie zmiany kosztu pieniądza. Wzrosły jednak oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych pod koniec bieżącego roku. Po tym jak dwóch członków Rady opowiedziało się w ostatnich dniach za jednorazowym podniesieniem kosztu pieniądza o 50 pb, rynek długu zaczął dyskontować ten scenariusz.

Wczorajszy popołudniowy spadek kursu EUR/USD zatrzymał się nieco powyżej 1,2200. Następnie obserwowaliśmy powrót ponad 1,2300. Odreagowanie po spadku zostało wsparte przez dość gołębi komunikat amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. FOMC nie zmienił stóp procentowych i powtórzył stwierdzenie, że powinny one pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Wskazał na fakt, iż warunki panujące na rynku finansowym w mniejszym stopniu niż ostatnio wspierają wzrost gospodarczy. Podkreślił ponadto, że inflacja pozostanie ograniczona przez pewien czas. Po słowach tych zmalały nieco i tak bardzo słabe oczekiwania inwestorów na podwyżki stóp w USA. Jak wynika z notowań kontraktów futures na stopę funduszy federalnych, uczestnicy rynku spodziewają się zacieśnienia polityki pieniężnej najwcześniej w marcu przyszłego roku. Tak daleka perspektywa podwyżek nie szkodzi znacząco notowaniom dolara względem euro, bowiem stopa referencyjna w Eurolandzie prawdopodobnie również nie wzrośnie zbyt szybko.
Dzisiaj kurs EUR/USD zszedł ponownie pod 1,2300. Na większą zwyżkę w notowaniach tej pary walutowej nie pozwalają umiarkowane spadki na europejskich parkietach, z którymi wartość euro względem dolara jest ostatnio dodatnio skorelowana. Negatywnie na nastroje rynkowe wpływają m.in. przedstawione wczoraj, najsłabsze w historii dane z USA na temat sprzedaży nowych domów w maju. Z pewnością również nie cieszy fakt, że spread pomiędzy greckimi i niemieckimi 10-letnimi obligacjami skarbowymi odnotował ponowny wzrost, m.in. za sprawą kolejnych strajków w Grecji. Bez wzrostów na giełdach, większa zwyżka w notowaniach EUR/USD prawdopodobnie się nie dokona.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejszą sesję kurs EUR/PLN rozpoczął w pobliżu poziomu 3,8700. Na światowych rynkach panują obecnie dość dobre nastroje inwestycyjne, które powinny służyć notowaniom złotego, jednak o większy spadek wartości euro względem polskiej waluty w najbliższym czasie może być dość trudno. Kurs EUR/PLN znajduje się już bowiem blisko bardzo istotnego wsparcia usytuowanego w okolicach 3,8600, stanowiącego 61,8% zniesienia Fibonacciego wzrostów, jakie dokonały się w jego notowaniach w drugiej połowie 2008 i na początku 2009 r. Poprzednie ważne poziomy zniesień tego ruchu (38,2% i 50,0%) przez pewien czas hamował aprecjację złotego względem euro. Tak też może być i tym razem. W najbliższych dniach, z uwagi na brak istotnych publikacji makroekonomicznych z Polski, rodzima waluta będzie pozostawać pod wpływem sytuacji panującej na globalnych parkietach. Główne światowe indeksy giełdowe, po pokonaniu maksimów z minionego miesiąca, zmierzają obecnie w kierunku styczniowych szczytów. Jeśli szczyty te zostaną przebite powstanie przestrzeń do dalszych wzrostów, które powinny służyć złotemu. Z kolei jeżeli zatrzymają one zwyżkę, wyemitowany zostanie silny sygnał do spadków, co prawdopodobnie wywoła korektę w notowaniach polskiej waluty. Amerykańskie indeksy znajdują się już w niedużej odległości od styczniowych maksimów, dlatego też pewne rozstrzygnięcia mogą dokonać się już w najbliższym czasie. Złoty pozostając pod wpływem sytuacji panującej na światowych giełdach nie reaguje na doniesienia z regionu. Tego stanu rzeczy nie był w stanie zmienić piątkowy komunikat agencji ratingowej Fitch na temat tego, iż może ona obniżyć ocenę wiarygodności kredytowej Bułgarii (do poziomu ?śmieciowego?). Niepokój agencji budzi znaczne zadłużenie zagraniczne tego kraju. Po publikacji wspomnianego komunikatu na wartości straciły bułgarskie obligacje. Tamtejsza waluta nie mogła zareagować na tę informację, gdyż jest ona sztywno powiązana z notowaniami euro.

Kurs EUR/USD rozpoczął nowy tydzień od wzrostu ? w trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej dotarł on w okolice poziomu 1,3700. Ruch ten był reakcją na weekendową wypowiedź prezydenta Francji, który zapewnił, iż jeśli zajdzie taka potrzeba, Grecja otrzyma wsparcie od państw strefy euro i nie będzie musiała zwracać się o pomoc do innych instytucji. Jego zdaniem jak na razie pomoc ta nie jest konieczna. Grecji udało się bowiem w piątek z powodzeniem sprzedać obligacje o wartości 5 mld EUR. N. Sarkozy zdecydowanie sprzeciwił się działaniom spekulacyjnym, które pod pretekstem obaw o kondycję fiskalną Grecji prowadziły do silnego spadku wartości emitowanych przez ten kraj instrumentów dłużnych oraz powodowały dynamiczne osłabienie euro. W najbliższym czasie negatywne nastroje wokół wspomnianego tematu powinny ulec złagodzeniu (procesowi temu mogą zaszkodzić jedynie masowe strajki greckich obywateli). Służyć to powinno umocnieniu wspólnej waluty. Ma ona szansę stopniowo zyskiwać na wartości względem dolara. Najbliższe istotne opory, które mogą nieco hamować ten ruch wzrostowy, to 1,3730 oraz 1,3800.
Choć wspomniane negatywne nastroje powinny ulec złagodzeniu, to jednak w kolejnych dniach doniesienia z Grecji wciąż będą istotne dla notowań EUR/USD. Zwłaszcza, że bieżący tydzień będzie wyjątkowo ubogi pod względem publikacji makroekonomicznych. Naprawdę istotne dla eurodolara dane napłyną na rynek jedynie w piątek (poznamy wtedy m.in. sprzedaż detaliczną z USA). Wcześniej poznawać będziemy wskaźniki, które co najwyżej mogą spowodować chwilowy wzrost zmienności kursu tej pary walutowej. Do tej grupy należy zaliczyć, zaplanowany na dzisiaj na godz. 12.00, odczyt dynamiki produkcji przemysłowej z Niemiec.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.