Pod kreską zakończyły wtorkową sesję najważniejsze indeksy na Wall Street. Dow Jones Industrial Average stracił 0,34 proc. i zakończył dzień na poziomie 12227 punktów. S&P 500 po zniżce o 0,32 proc. zamknął sesję na poziomie 1328 punktów. Największy, 0,46 procentowy, spadek zanotował Nasdaq Composite, jednak indeks rynku spółek technologicznych obronił poziom 2800 punktów. Inwestorzy realizowali zyski i wyprzedawali papiery, które najmocniej podrożały w poniedziałek. W gronie blue chipów akcje paliwowego giganta Exxon Mobil potaniały o 2,3 proc., a papiery potentata na rynku wyrobów z aluminium, spółki Alcoa objęła 1,1-proc. przecena. Wśród ośmiu spółek, które były na plusie tylko walory Verizon zyskały więcej niż 1 proc. Po zamknięciu sesji wyniki kwartalne zaprezentował największy na świecie producent komputerów klasy PC ? Dell. W ostatnim kwartale ubiegłego roku spółka miała 927 mln dolarów zysku netto (48 centów na akcję) i 15,7 miliardów sprzedaży. W tym samym okresie 2009 roku przychody były mniejsze o 0,8 miliarda dolarów, wynik netto i zysk na akcję były znacznie niższe i wyniosły odpowiednio 334 miliony dolarów i 17 centów. Świetne wyniki Della wyraźnie wsparły notowania spółek technologicznych na rynkach azjatyckich. W Azji dominowali kupujący – w Tokio, Hong Kongu i Szanghaju główne indeksy zamknęły środową sesję na plusie. Nikkei 225 wzrósł o 0,6 proc. do poziomu 10808 punktów i trzecią sesję z rzędu pobił wielomiesięczne rekordy. Hang Seng zwyżkował o 1,1 proc., powrócił ponad ważny poziom 23000 punktów i zakończył dzień na poziomie 23157 punktów. Indeks chińskiej giełdy po zeszłotygodniowym wybiciu z kanału spadkowego, kontynuuje wzrosty. W środę zyskał 0,85 proc. i zamknął sesję na najwyższym od połowy grudnia poziomie 3062 punktów. Drugą sesję z kolei minimalnie zniżkował indeks S&P 200 ASX. Od poniedziałkowych szczytów hossy na poziomie 4936 punktów dzieli go zaledwie 6 punktów. W Europie na początku środowej sesji dominowali kupujący. FTSE 100 rósł o 0,5 proc., DAX o 0,4 proc., a CAC 40 o 0,9 proc. Na większości rynków najwięcej zyskiwały papiery instytucji finansowych. Największy wzrost na Starym Kontynencie notował indeks hiszpańskiej giełdy, który, windowany drożejącymi papierami banków, zyskiwał blisko 1,5 proc. Przemawia to za faktem, że inwestorzy z ufnością oczekują aukcji długu peryferyjnych krajów strefy euro. Na rodzimym parkiecie wciąż obserwujemy bardzo małą zmienność. O 10.35 WIG 20 tracił 0,03 proc., a WIG 0,08 proc.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W ostatnich godzinach zmienność na rynku złotego, jak i w notowaniach głównej światowej pary walutowej ? EUR/USD była dość niska. Wahania kursu EUR/PLN mieściły się w bardzo wąskim przedziale wahań 3,8680-3,8820, z kolei wartość euro względem dolara po nieudanej próbie trwałego wyjścia ponad poziom 1,37, zeszła w okolice 1,3650. Do czasu publikacji komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), zaplanowanej na godz. 20.15, w notowaniach tych par walutowych powinna w dalszym ciągu panować stosunkowo niska zmienność. Prezentacja komentarza amerykańskich władz monetarnych prawdopodobnie przyniesie przynajmniej chwilowe silniejsze wahania eurodolara. Uczestnicy rynku oczekują, iż FOMC zachowa łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Fakt ten został już jednak zdyskontowany w notowaniach EUR/USD ? to m.in. za sprawą wskazanych oczekiwań kurs tej pary walutowej w ostatnich dniach utrzymywał się na wysokich poziomach. Z pewnością trudno będzie o komentarz sformułowany w łagodniejszym tonie, niż zakładają to inwestorzy. Z tego względu moment jego publikacji uczestnicy rynku mogą wykorzystać do realizacji zysków w efekcie której będziemy obserwować korekcyjną zniżkę EUR/USD. Dzisiaj Główny Urząd Statystyczny nieoczekiwanie przedstawił, zaplanowane pierwotnie na piątek, odczyty danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia w grudniu. Sprzedaż w naszym kraju w minionym miesiącu wzrosła silniej od oczekiwań (o 12 proc. r/r, przy prognozach na poziomie 9,4 proc.). Pozytywny wydźwięk tego wskaźnika zneutralizował jednak silniejszy od prognoz wzrost stopy bezrobocia (do 12,3 proc., oczekiwano 12,0 proc.). W bieżącym tygodniu kluczową publikacją z Polski, będzie zaplanowany na piątek odczyt PKB za 2010 r. Publikacja ta, w odróżnieniu od dzisiejszych danych z naszego kraju, może przynieść zauważalną reakcję notowań złotego.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Pierwsza poświąteczna sesja na krajowym rynku walutowym rozpoczęła się w spokojnych nastrojach, a złoty lekko zyskiwał na wartości. Notowania EUR/PLN zeszły w okolice poziomu 3,9650, zdecydowanie przebijając 200-sesyjną średnią, która od początku grudnia skutecznie powstrzymywała silniejszy spadek kursu. Biorąc pod uwagę niewielką płynność rynku, wynikającą z małej aktywności inwestorów w okresie świątecznym, nie należy traktować tego przebicia jako zdecydowanego sygnału do zajmowania krótkich pozycji w EUR/PLN. W obecnym momencie dość prawdopodobna wydaje się konsolidacja poniżej średniej. Silniejszym poziomom złotego mogą sprzyjać spekulacje rynkowe o sprzedaży przez Ministerstwo Finansów euro za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego. MF może przed końcem roku zdecydować się na wymianę części z posiadanych 5,5 mld euro, by przy zmniejszonej płynności umocnić polską walutę, i tym samym poprawić na koniec roku relację długu publicznego względem PKB. Dziś na rynek napłynęły komentarze ministra finansów J. Rostowskiego pośrednio dotyczące przystąpienia Polski do Eurolandu. Jego zdaniem wejście do mechanizmu kursowego ERM 2 byłoby możliwe w 2013 r. W takim wypadku przyjęcie euro przez nasz kraj miałoby miejsce w 2015 r. Dzisiaj także poznaliśmy stanowisko jednego z członków Rady Polityki Pieniężnej A. Glapińskiego odnośnie kolejnych kroków, jakie powinna podjąć RPP w nadchodzących miesiącach. Według niego Rada może zacząć cykl podwyżek stóp po 25 pb w pierwszej połowie 2011 r. Jego zdaniem złoty w przyszłym roku powinien systematycznie zyskiwać na wartości, a wzrost gospodarczy ma szansę kształtować się na poziomie 4,00 ? 4,50 proc. Początek bieżącego tygodnia przyniósł lekki wzrost eurodolara i wybicie z kilkudniowego kanału wahań z górnym ograniczeniem w okolicach 1,3140. Silniejszą zwyżkę jednak powinien zatrzymać już poziom 1,3200. Inwestorów zarówno na rynku walutowym, jak i giełdowym zaskoczyła decyzja chińskiego banku centralnego, który zdecydował się na podwyżkę stop procentowych o 25 pb. Władze monetarne Chin od początku 2010 r. sześciokrotnie podniosły stopę rezerw bankowych, jednak podwyżka głównej stawki do ostatniego weekendu miała miejsce tylko raz. Jakkolwiek powrót bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej w Chinach był oczekiwany przez inwestorów, jednak nie spodziewano się podwyżki stóp jeszcze przed końcem roku. Bank zdecydował się na ten krok po ostatnich danych o inflacji konsumentów, która wzrosła w listopadzie do 5,1 proc. Dziś na rynek nie napłyną żadne istotne dane makro. Rynek w Londynie pozostaje zamknięty, co powinno dodatkowo ograniczać zmienność w czasie sesji europejskiej. Kolejne dni również nie dostarczą wielu wydarzeń makroekonomicznych, a kalendarz publikacji w rozpoczynającym się tygodniu będzie wyjątkowo ubogi. Do końca roku wyższa zmienność nie powinna powrócić na rynek.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję w okolicach poziomu 3,9200, około południa jednak kurs lekko zwyżkował. Złotego wspiera utrzymujący się dobry sentyment rynkowy ? nastroje zostały wsparte przez lepsze od oczekiwań publikacje z amerykańskiego rynku pracy.
Dziś o godz. 9.00 z Czech napłynęły dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej oraz o handlu zagranicznym. Publikacje te okazały się gorsze od oczekiwań. Produkcja wzrosła w lipcu o 5,3 proc. r/r przy prognozach na poziomie 7,5 proc. Sprzedaż natomiast zanotowała spadek o 1,0 proc. w stosunku rocznym, podczas gdy spodziewano się braku zmiany w porównaniu z lipcem 2009 r. Również saldo na rachunku handlu zagranicznego nie wypadło najlepiej ? nadwyżka na rachunku wyniosła 6,34 mld koron, prognozowano tymczasem 7,00 mld CZK. Korona czeska nieznacznie się osłabiła po tej publikacji, ruch w notowaniach EUR/CZK był jednak niewielki.

W notowaniach eurodolara po piątkowej publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy mogliśmy obserwować zwyżkę. Dane zaskoczyły pozytywnie ? zatrudnienie sektorze pozarolniczym spadło o 54 tys., podczas gdy oczekiwano zniżki o 100 tys. Biorąc pod uwagę sam sektor prywatny, to przybyło w nim 67 tys. etatów, w porównaniu z prognozami na poziomie 41 tys.. Dobre dane wywołały wzrost eurodolara aż do poziomu 1,2900, w związku z czym reakcji kursu EUR/USD bynajmniej nie można nazwać fundamentalną. Póki co sytuacja na rynku tej pary walutowej wciąż pozostaje bez rozstrzygnięcia ? dopóki bowiem eurodolar nie przebije trwale poziomu oporu na poziomie 1,2930, możliwa jest kontynuacja konsolidacji. Dziś ze względu na Święto Pracy w USA, tamtejszy rynek będzie zamknięty, w związku z czym zmienność na rynku walutowym powinna być ograniczona. W notowaniach AUD/USD możemy dziś obserwować kolejny dzień pod znakiem zwyżki. Australijska waluta, ze względu na wysokie stopy procentowe w Australii oraz uzależnienie tamtejszej gospodarki od rynku surowców, jest często traktowana jako aktywo o zbliżonym profilu ryzyka do akcji. W związku z tym silnie reaguje ona na zmiany nastrojów inwestycyjnych na giełdach. W piątek sentyment inwestycyjny został wsparty przez dużo lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy. Dziś z kolei z Australii napłynęła kolejna porcja pozytywnych doniesień makro. Liczba ofert pracy zwiększyła się w sierpniu o 2,6 proc. m/m. Miesiąc wcześniej natomiast wzrost kształtował się na poziomie 1,4 proc. m/m. Notowania AUD/USD znajdują się obecnie w okolicach 0,9150 i zwyżkują w kierunku swoich sierpniowych maksimów.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dobre dane makro z Polski

30 Czerwiec 2010

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego osłabienia ? notowania EUR/PLN zwyżkowały w okolice 4,0800, a USD/PLN wzrósł ponad wartość 3,3200. O godzinie 10.00 na krajowy rynek napłynęły dane o stopie bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej w maju. Obydwa odczyty okazały się lepsze od oczekiwań. Sprzedaż w ubiegłym miesiącu wzrosła o 4,3% r/r, prognozowano natomiast wynik na poziomie 3,2% r/r. Bezrobocie natomiast spadło do 11,9% z 12,3% w kwietniu, podczas gdy oczekiwania wskazywały na odczyt 12,0%.
Z istotnych wydarzeń w regionie, dziś w Rumunii będzie miało miejsce głosowanie Trybunału Konstytucyjnego nad poprawkami do budżetu, zakładającymi restrykcyjne cięcia wydatków fiskalnych. Cięcia te są konieczne, by zachować ciągłość pomocy finansowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Oczekuje się, iż trybunał poprawki zaakceptuje, wywołują one jednak sporo emocji, gdyż ostatnio były powodem zgłoszenia przez opozycję wniosku o głosowanie nad wotum nieufności dla rządu.
Wczoraj bank centralny Czech nie zmienił stóp procentowych ? obecnie koszt pieniądza w Czechach znajduje się na rekordowo niskim poziomie 0,75%. Była to ostatnia decyzja banku pod kierownictwem dotychczasowego prezesa Zdenka Tumy. W bieżącym miesiącu kadencyjne stanowisko prezesa banku przejmie Miroslav Singer.
Rynek oczekuje, iż najbliższe środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej również nie przyniesie zmiany kosztu pieniądza. Wzrosły jednak oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych pod koniec bieżącego roku. Po tym jak dwóch członków Rady opowiedziało się w ostatnich dniach za jednorazowym podniesieniem kosztu pieniądza o 50 pb, rynek długu zaczął dyskontować ten scenariusz.

Wczorajszy popołudniowy spadek kursu EUR/USD zatrzymał się nieco powyżej 1,2200. Następnie obserwowaliśmy powrót ponad 1,2300. Odreagowanie po spadku zostało wsparte przez dość gołębi komunikat amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. FOMC nie zmienił stóp procentowych i powtórzył stwierdzenie, że powinny one pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Wskazał na fakt, iż warunki panujące na rynku finansowym w mniejszym stopniu niż ostatnio wspierają wzrost gospodarczy. Podkreślił ponadto, że inflacja pozostanie ograniczona przez pewien czas. Po słowach tych zmalały nieco i tak bardzo słabe oczekiwania inwestorów na podwyżki stóp w USA. Jak wynika z notowań kontraktów futures na stopę funduszy federalnych, uczestnicy rynku spodziewają się zacieśnienia polityki pieniężnej najwcześniej w marcu przyszłego roku. Tak daleka perspektywa podwyżek nie szkodzi znacząco notowaniom dolara względem euro, bowiem stopa referencyjna w Eurolandzie prawdopodobnie również nie wzrośnie zbyt szybko.
Dzisiaj kurs EUR/USD zszedł ponownie pod 1,2300. Na większą zwyżkę w notowaniach tej pary walutowej nie pozwalają umiarkowane spadki na europejskich parkietach, z którymi wartość euro względem dolara jest ostatnio dodatnio skorelowana. Negatywnie na nastroje rynkowe wpływają m.in. przedstawione wczoraj, najsłabsze w historii dane z USA na temat sprzedaży nowych domów w maju. Z pewnością również nie cieszy fakt, że spread pomiędzy greckimi i niemieckimi 10-letnimi obligacjami skarbowymi odnotował ponowny wzrost, m.in. za sprawą kolejnych strajków w Grecji. Bez wzrostów na giełdach, większa zwyżka w notowaniach EUR/USD prawdopodobnie się nie dokona.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.

1. Rynek krajowy

Kwiecień upłynął pod znakiem sporej zmienności na polskim rynku walutowym. Na początku miesiąca notowania EUR/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,8220. W kolejnych tygodniach mogliśmy obserwować lekkie wzrosty, które jednak były przerywane okresami niewielkiej zmienności i konsolidacji kursu EUR/PLN. Ostatnie dni kwietnia przyniosły jednak zdecydowany wzrost wartości euro, która zwyżkowała w okolice 3,9600 zł (początek maja przyniósł kontynuację ruchu wzrostowego, który doprowadził do przebicia poziomu 4,0000 PLN za EUR).
Główny wpływ na notowania złotego miały nastroje inwestycyjne, panujące na światowych giełdach, które pod koniec miesiąca uległy zdecydowanemu pogorszeniu. Wcześniejszy optymizm na parkietach wspierał PLN, jednak silniejsze umocnienie polskiej waluty hamowały obawy uczestników rynku o możliwą interwencję rynkową ze strony Narodowego Banku Polskiego.

Polski rynek walutowy a tragedia w Smoleńsku
Uczestnicy polskiego rynku bardzo spokojnie zareagowali na tragiczne wydarzenia z początku ubiegłego miesiąca. Pomimo skrajnie dramatycznych uczuć i emocji, jakie wywołała tragedia, inwestorzy zdołali zdobyć się na obiektywną ocenę jej realnego wpływu na krajowy rynek oraz gospodarkę.
Kwestią budzącą pewne wątpliwości pozostała jedynie sprawa obsadzenia przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej po tragicznej śmierci prezesa NBP S. Skrzypka, który do tej pory pełnił tę funkcję. Obowiązki prezesa przejął dotychczasowy wiceprezes banku P. Wiesiołek. Konstytucjonaliści nie są jednak zgodni co do tego, czy może on (jako osoba, która nie składała ślubowania przed Senatem) przewodniczyć posiedzeniom RPP i wykonywać prawo głosu. Pełniący obowiązki prezydenta B. Komorowski, nie chcąc nadużywać władzy, jaką daje mu obecna funkcja, postanowił, iż kandydata na nowego prezesa NBP i jednocześnie pełnoprawnego przewodniczącego Rady wyznaczy dopiero nowy prezydent, wyłoniony w nadchodzących wyborach. Póki co więc aktualna jest decyzja, przyznająca Wiesiołkowi prawo głosu w posiedzeniach RPP z ryzykiem późniejszego kwestionowania jego decyzji.

Polityka walutowa NBP
Sporo emocji na rynku złotego wywołała interwencja walutowa NBP, przeprowadzona 9 kwietnia, jeszcze za życia ŚP S. Skrzypka. Bank zdecydował się na zakup na rynku walut obcych w celu zahamowania nadmiernej aprecjacji PLN. Interwencja okazała się skuteczna, doprowadzając do zwyżki notowań EUR/PLN z poziomu tegorocznych minimów w okolicach 3,8200 do 3,8900.
Inwestorzy przejęli się również komunikatem po ostatnim posiedzeniu RPP, z którego wynikało, iż część członków Rady opowiadała się za obniżką stóp procentowych. Argumentem za cięciem kosztu pieniądza nie było w tym przypadku wspieranie gospodarki, lecz właśnie interwencyjne zahamowanie zbyt dynamicznej aprecjacji złotego.
Władze monetarne oraz gospodarcze zgodnie twierdzą, iż ostatnia fala umocnienia złotego była zbyt dynamiczna i stanowiła zdecydowane zagrożenie dla tempa wzrostu gospodarczego poprzez negatywny wpływ na krajowy eksport. Nie wyklucza się kolejnych interwencji w celu stabilizacji kursu PLN ? ostatnia fala rynkowego osłabienia polskiej waluty oddala jednak perspektywę kolejnej ingerencji władz monetarnych w rynek złotego.

?Sprawa grecka? a rynek złotego
Przez większość kwietnia złoty wykazywał wyjątkową odporność na problemy gospodarcze Grecji oraz rosnące obawy o inne słabsze gospodarki strefy euro. Można wręcz powiedzieć, iż początkowo sytuacja ta sprzyjała złotemu, a także pozostałym walutom naszego regionu. Inwestorzy europejscy, wycofując się z zagrożonych gospodarek Eurolandu, lokowali swój kapitał na relatywnie stabilniejszych rynkach Europy Środkowo ? Wschodniej. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się rynek polski, jako największy i najbardziej płynny w naszym regionie. Pomimo rosnącej nieufności na rynku europejskim, kilku krajom regionu udało się z powodzeniem uplasować oferty obligacji rządowych. W przypadku aukcji polskiego i czeskiego długu, popyt ponad dwukrotnie przekroczył podaż. Bardzo dobrze wypadły również aukcje obligacji Rumunii oraz Węgier ? krajów, które w czasie kryzysu borykały się z podobnymi problemami jak obecnie Grecja.
Dobra passa inwestycyjna w naszym regionie trwała do momentu, w którym obawy o rozwój sytuacji w strefie euro nie zdominowały nastrojów na światowych giełdach. Stało się to po tym jak agencja ratingowa Standard&Poor’s w ciągu dwóch dni zdecydowała się na obniżki ratingów dla Grecji, Portugalii oraz Hiszpanii. Wzrost awersji do ryzyka oraz spadek apetytu inwestycyjnego doprowadziły do zniżki na światowych giełdach i wyprzedaży bardziej ryzykownych aktywów, w tym tych, związanych z regionem Europy Środkowo ? Wschodniej.
Sytuacji nie zdołała poprawić nawet oficjalna decyzja o przyznaniu Grecji 3-letniego pakietu pomocowego o łącznej wartości 110 mld euro przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Unię Europejską (miała ona miejsce już na początku maja). Inwestorzy po chwilowej poprawie nastrojów zaczęli wątpić, czy wsparcie okaże się wystarczające oraz czy Grecja zdoła wprowadzić cały szereg restrykcji budżetowych, będących warunkiem otrzymania środków pomocowych. Uczestnicy rynku zadają sobie również pytanie, który z europejskich krajów jako kolejny podzieli losy Grecji.

Dobre kwietniowe dane makro
Kwiecień upłynął pod znakiem w większości pozytywnie zaskakujących publikacji makroekonomicznych. Bardzo dobrze zaprezentowała się produkcja przemysłowa oraz sprzedaż detaliczna. Dynamika produkcji wskazała na jej wzrost w marcu o 12,3% r/r, oczekiwano natomiast zwyżki o 9,6% r/r. Sprzedaż z kolei zwiększyła się w tym okresie o 8,7% r/r, w porównaniu z prognozami na poziomie 4,1% r/r. Publikacja ta pozwoliła ponownie uwierzyć w siłę krajowego popytu wewnętrznego po bardzo słabych danych za luty, wskazujących na wzrost sprzedaży na poziomie zaledwie 0,1% r/r.
Nieźle wypadło również saldo bilansu obrotów bieżących, które zanotowało w lutym nadwyżkę na poziomie 106 mln euro ? wynik ten był jednak efektem corocznego transferu przez Unię Europejską środków funduszowych.
Rynek pracy wciąż pozostaje w nie najlepszej kondycji, chociaż sytuacja nie ulega dalszemu pogorszeniu. Bezrobocie w marcu spadło w marcu minimalnie do 12,9% z 13% w lutym. Nieco lepsze wyniki zaprezentował sektor przedsiębiorstw, w którym spadek zatrudnienia wyhamował do 0,6% r/r, a płace wzrosły o 4,8 % r/r.
Dane o inflacji wskazują na systematyczny spadek tempa wzrostu cen. W marcu indeks CPI wyniósł 2,6% r/r, a wskaźnik PPI wykazał zniżkę cen produkcji o 2,4% r/r. Spadła również inflacja bazowa ? do 2,2% r/r z 2,0% r/r. Rada Polityki Pieniężnej w obliczu spadającej presji inflacyjnej, a także mając na względzie stabilność złotego, może dłużej niż oczekiwano wstrzymywać się z zaostrzaniem nastawienia względem polityki monetarnej i podwyżkami stóp procentowych.

2. Rynek zagraniczny

Spadek EUR/USD ze względu na problemy Grecji
O notowaniach EUR/USD w kwietniu dużej mierze decydowały nastroje wokół mniej rozwiniętych państw strefy euro, w tym przede wszystkim Grecji. Wzrost obaw związanych z problemami tego kraju dał impuls do spadku wartości euro względem dolara na nowe roczne minimum, usytuowane nieco powyżej 1,3100 (na początku maja dołek ten został jeszcze znacząco pogłębiony). Wspomniany niepokój podsyciły obniżki ratingów Grecji (agencja S&P obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej tego państwa nawet do poziomu śmieciowego). Obawy te odbiły olbrzymie piętno na notowaniach rentowności greckich obligacji. Rentowności te np. w przypadku 2-letnich papierów dłużnych chwilowo przekroczyły nawet poziom 20%. To właśnie odwrócenie się inwestorów od greckich obligacji uniemożliwiło władzom tego kraju dalsze pozyskiwanie kapitału z rynku i zmusiło je do zwrócenia się z prośbą o pomoc do państw strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zatwierdzenie 3-letniego pakietu pomocowego o wartości 110 mld EUR (które było opóźniane z powodów dodatkowych warunków stawianych przez Niemcy) nie zdołało trwale poprawić sytuacji. By sentyment wobec euro uległ poprawie na dłużej, niezbędne wydają się pierwsze pozytywne efekty najnowszego programu ograniczenia deficytu budżetowego, w ramach którego, dzięki cięciom wydatków i podwyżkom podatków, w ciągu najbliższych trzech lat ma zostać wygospodarowane dodatkowe 30 mld EUR. Wprowadzenie tego programu w życie z pewnością utrudniać będzie sprzeciw greckiego społeczeństwa, które już od kilku miesięcy wyraża swe niezadowolenie poprzez masowe strajki. W najbliższych tygodniach protesty te z pewnością się nasilą. Inwestorzy obecnie będą też poświęcać sporo uwagi pozostałym mniej rozwiniętym państwom strefy euro takim jak Portugalia, czy też Hiszpania. Wszelkiej niepokojące sygnały napływające z tych krajów mogą być interpretowane przez pryzmat Grecji, co będzie powodować dalszy odwrót od euro.

Dane ze strefy euro i USA a notowania EUR/USD
Dane napływające w ostatnich tygodniach ze strefy euro i z USA nie faworyzowały żadnej z tych dwóch gospodarek. Jako całokształt wciąż jednak lepiej prezentują się Stany Zjednoczone. Co prawda w kraju tym podobnie jak w niektórych gospodarkach Eurolandu też jest obserwowany ogromny deficyt budżetowy, jednak fakt ten nie wywołuje dużej obawy uczestników rynku, gdyż wciąż znajdują się chętni na zakup amerykańskich obligacji (co sprawia, iż nie występuje problem pozyskania finansowania z rynku, jak np. w przypadku Grecji). Stabilizacja sytuacji na amerykańskim rynku pracy powinna sprzyjać stopniowemu wzrostowi wydatków konsumentów, co w najbliższych miesiącach będzie wspierać gospodarkę USA. Dzięki temu w dalszym ciągu powinna ona wypadać lepiej na tle strefy euro, co z kolei będzie tworzyć presję spadkową w notowaniach EUR/USD.
Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Eurolandzie wciąż nie występuje zbyt wysokie ryzyko nadmiernego wzrostu inflacji, przez co perspektywa podwyżek stóp w obu gospodarkach jest dość daleka i nie oddziałuje na kurs EUR/USD.
Kolejna podwyżka stóp w Australii
W kwietniu australijski bank centralny (RBA) po raz kolejny zdecydował się na podwyżkę głównej stopy procentowej o 25 pb, zachowując przy tym ?jastrzębie? nastawienie do polityki pieniężnej. Dzięki temu kurs AUD/USD testował roczne szczyty usytuowane w pobliżu 0,9400. Próby ich przebicia zakończyły się jednak niepowodzeniem. Zachowanie tej pary walutowej w kwietniu w kontekście nastawienia do polityki pieniężnej australijskich władz monetarnych oraz silnych fundamentów gospodarki Australii, wskazywało na możliwość podejmowania kolejnych prób pokonania oporu na poziomie 0,9400 w następnych tygodniach. Perspektywy te jednak nieco uległy zmianie na początku maja, kiedy to co prawda RBA podwyższył koszt pieniądza o kolejne 25 pb, lecz jednocześnie złagodził stanowisko odnośnie dalszego zacieśniania polityki monetarnej.

Stabilizacja notowań EUR/CHF
Interwencja szwajcarskiego banku centralnego z początku kwietnia, która miała na celu powstrzymanie aprecjacji franka zakończyła się powodzeniem. Od momentu jej podjęcia kurs EUR/CHF konsoliduje się nieco ponad poziomem 1,4300. Inwestorzy przekonali się, iż szwajcarskie władze monetarne pozostają zdeterminowane w walce przeciwko nadmiernemu umocnieniu franka. Fakt ten powinien w najbliższych tygodniach w dalszym ciągu zniechęcać do prób umocnienia franka, co przy jednoczesnej słabości euro względem większości walut sprawi, iż kurs EUR/CHF będzie prawdopodobnie kontynuował konsolidację.

Polityka pieniężna w Japonii wciąż wyjątkowo łagodna
Przeciwko nadmiernej sile własnej waluty opowiadają się również władze polityczne Japonii. Tamtejsza partia rządząca wskazała w kwietniu, iż korzystnymi dla japońskiej gospodarki poziomami dla kursu USD/JPY byłyby okolice 120,00. Takie wartości po raz ostatni obserwowaliśmy w notowaniach dolara względem jena 3 lata temu. W kwietniu kurs tej pary walutowej utrzymywał się w pobliżu swoich 8-miesięcznych szczytów, usytuowanych w okolicy 95,00. Słabości jena sprzyjają obecnie działania japońskich władz monetarnych, które zachowują wyjątkowo łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Zmagając się z deflacją i chcąc wesprzeć gospodarkę, rozważają one obecnie wprowadzenie w życie kolejnych działań wspierających rynek finansowy. W najbliższym czasie stanowisko japońskich władz monetarnych z pewnością nie ulegnie zmianie, co będzie sprzyjać dalszemu osłabieniu jena. Jednocześnie na niekorzyść tej waluty przemawiają ostrzeżenia przed obniżką ratingu Japonii ze względu na ogromny dług publiczny tego kraju.

Światowe giełdy mocne w kwietniu
Światowe giełdy w kwietniu, mimo że osłabiane przez obawy związane z sytuacją mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro, pozostawały w kwietniu stosunkowo silne. Zdołały one ustanowić nowe ponad 1,5-roczne maksima. Na rynek w minionym miesiącu nie napływały sygnały do rozpoczęcia większej korekty spadkowej, pomimo tego, że notowania stały się już dość silnie wykupione. Pierwsze tego typu impulsy przyniósł początek maja. Najbliższe dni powinny przynieść rozstrzygnięcie dla światowych giełdach na kolejne tygodnie. Silniejsze odreagowanie z pewnością byłoby korzystne dla rynku.

Zwyżka notowań ropy Brent w ramach kanału wzrostowego
Notowania ropy Brent w kwietniu pozostawały w kanale wzrostowym, ustanowionym w połowie 2009 r. Kanał ten pozwala na średni miesięczny wzrost wartości baryłki surowca o 1,5 USD. Podobnie jak światowe indeksy giełdowe, ceny ?czarnego złota? zdołały ustanowić nowe ponad 1,5-roczne szczyty. Podobieństwo to nie jest przypadkiem, gdyż w minionym miesiącu w dalszym ciągu widoczna była dość silna dodatnia korelacja pomiędzy wartością ropy, a notowaniami indeksów giełdowych. Zależność ta powinna utrzymać się również w kolejnych tygodniach.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 | Posted by NBPkursywalut.com | Categories: Gospodarka, Indeksy giełdowe, Rynek walut, Surowce | Tagged: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , |

W trakcie dzisiejszej sesji europejskiej kurs EUR/USD po raz kolejny testował górne ograniczenie kanału wzrostowego (okolice poziomu 1,4550), w którym przebywa od grudnia. Mimo że chwilowo wartość euro względem dolara znalazła się ponad tą barierą, próba trwałego jej pokonania nie powiodła się. Około godziny 16.30 kurs EUR/USD znajdował się zdecydowanie poniżej wspomnianego oporu (za euro płacono wtedy ok. 1,4500 USD). Do tego, by eurodolar zdołał wybić się z dotychczasowego kanału wahań, niezbędny może okazać się silny impuls fundamentalny. Publikowany dzisiaj o godz. 20.00 raport o stanie amerykańskiej gospodarki, zwany Beżową Księgą Fed prawdopodobnie takiego impulsu nie dostarczy. Zdecydowanie łatwiej o sygnał do większych ruchów będzie jutro, kiedy to m.in. Europejski Bank Centralny przedstawi decyzję w sprawie stóp procentowych oraz oficjalny komentarz do niej, a ze Stanów Zjednoczonych napłyną dane o grudniowej dynamice sprzedaży detalicznej. W notowaniach ropy Brent obserwowaliśmy dzisiaj kontynuację spadków dwóch ostatnich dni. Wartość baryłki surowca zeszła do poziomu 78,00 USD. O godz. 16.30 na rynek napłynęły oficjalne cotygodniowe dane o zapasach ropy w USA. Wskazały one na wzrost zasobów surowca aż o 3,7 mln baryłek, podczas gdy prognozy zakładały, iż zwiększą się one o 1,2 mln baryłek. Dane te w najbliższych godzinach mogą tworzyć presję spadkową w notowaniach “czarnego złota”. Podczas dzisiejszej sesji złoty pozostawał stosunkowo silny. Polskiej walucie służyła udana aukcja dwuletnich krajowych obligacji skarbowych. Kurs EUR/PLN zszedł dzisiaj chwilowo w pobliże istotnego wsparcia na poziomie 4,0400. Bariera ta zatrzymała jednak aprecjację złotego względem euro. W najbliższym czasie powinna ona pozostawać istotnym wsparciem dla notowań EUR/PLN.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.