Środa upłynęła pod znakiem wzrostów i ustanawiania wielomiesięcznych maksimów po obu stronach Atlantyku. W Europie na nowych szczytach zamknęły sesję frankfurcki DAX, paryski CAC 40, mediolański FTSE MIB i madrycki IBEX 35. Za Oceanem rekordy hossy po raz kolejny ustanowiły wszystkie główne indeksy. Notowania windowały zarówno wieści ze spółek, jak i pozytywny wydźwięk protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Średnia giełdowa Dowa wzrosła o 0,5 proc. do poziomu 12288 punktów. Indeks S&P 500 po zwyżce o 0,63 proc. finiszował na poziomie 1336 punktów. Nasdaq Composite zyskał 0,76 proc. i zamknął sesję na poziomie 2826 punktów. Wśród amerykańskich blue chipów tylko siedem spółek zakończyło dzień na minusie, jednak akcje żadnej z nich nie zniżkowały więcej niż o 0,8 proc. Najmocniej, o odpowiednio 2,4 i 2,1 proc. podrożały akcje J.P. Morgan Chase i Hewlett Packard. Podczas czwartkowej sesji nowe maksima ustanowiły też indeksy na giełdach w Tokio i Sydney. Nikkei 225 wzrósł o 0,26 proc. do poziomu 10837 punktów, i na przestrzeni miesiąca zyskał 3,2 proc. W czwartek największe wzrosty zanotowały papiery spółek surowcowych. W gronie spółek tworzących indeks australijskich blue chipów najlepiej radziły sobie z kolei spółki z branży telekomunikacyjnej, a cały indeks wzrósł o 0,17 proc., do najwyższego od kwietnia poziomu 4938 punktów. Dobrą passe kontynuowały również średnie giełdowe Hang Seng i Shanghai Composite. Indeks giełdy w Hong Kongu wzrósł o 0,63 proc. do poziomu 23302 punktów, a indeks chińskiej giełdy zyskał 0,11 proc. i kończył sesję na poziomie 3065 punktów. Na Starym Kontynencie panowała bardzo mała zmienność ? inwestorzy oczekiwali na falę raportów finansowych, która zaleje rynek. W centrum uwagi będzie także rezultat dzisiejszej emisji hiszpańskich obligacji, ale przesłanki wskazują, że uczestnicy rynku nie mają większych obaw o jej powodzenie. W ostatnich dniach aukcje długu Włoch i Portugalii zakończyły się sukcesem, od początku tygodnia wzrastał też indeks IBEX 35. Po kilkunastu sesjach zdołał w środę przełamać ważny opór na poziomie 11 000 punktów i ustanowił wielomiesięczne maksima. Dziś rano IBEX 35 również notował 0,6- proc. zwyżkę i był najsilniejszym zachodnioeuropejskim indeksem. W Paryżu CAC 40 wzrastał o 0,1 proc., minimalnie pod kreską były natomiast frankfurcki DAX i londyński FTSE 100. Około 10.30 na rodzimym parkiecie WIG 20 rósł o 0,5 proc. i oscylował w okolicach 2700 punktów, a indeks szerokiego rynku zyskiwał 0,2 proc. i był na poziomie 47823 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Czwartkowe notowania głównych amerykańskich indeksów charakteryzowała bardzo mała zmienność. Dow Jones Industrail Average skończył dzień niecałe 0,1 proc. pod kreską, na poziomie 12229 punktów. W rezultacie przerwana została seria ośmiu sesji z rzędu zakończonych na plusie. Zaledwie o jeden punkt wzrosły średnie giełdowe S&P 500 i Nasdaq i zamknęły sesję na poziomie odpowiednio 2790 i 1322 punktów. W gronie amerykańskich blue chipów 16 spółek zakończyło dzień na minusie. O ponad 14 proc. zanurkował kurs papierów Cisco Systems. Gwałtowną wyprzedaż wywołały obawy dotyczące utraty udziałów w rynku i spadku marż generowanych przez informatyczną spółkę. Czynnikiem potęgującym skalę przeceny było obniżenie przez szereg instytucji finansowych rekomendacji dla walorów spółki. Największe wzrosty zanotowały natomiast papiery spółek American Express, Intel i AT&T, które zwyżkowały odpowiednio o 1,9 proc., 1,6 proc., i 1,0 proc. Na najważniejszych rynkach rejonu Azji i Pacyfiku w piątek podaż dominowała w Sydney, a rosły indeksy w Hong Kongu i Szanghaju. W Japonii obchodzono Święto Założenia Państwa i giełda w Tokio nie pracowała. Australijski S&P 200 ASX stracił 0,7 proc., powrócił pod poziom 4900 punktów i ostatecznie zamknął dzień na poziomie. Indeks australijskich blue chipów przerwał passę siedmiu sesji kończonych na plusie. Inwestorzy realizowali zyski i sprzedawali akcje instytucji finansowych i spółek surowcowych. Indeks Shanghai Composite wzrósł o 0,3 proc. i zamknął sesję na najwyższym od miesiąca poziomie 2827 punktów. W Hong Kongu Hang Seng zwyżkował o 0,5 proc. i finiszował na poziomie 22 829 punktów.Od spadków zaczęły notowania najważniejsze europejskie indeksy. O 11.00 najwięcej tracił CAC40, który był 1,1 proc. na minusie. I znajdował się w okolicach 4050 punktów. Około 0,6 proc. traciły główne indeksy w Londynie i Frankfurcie i spadały do poziomu 5985 i 7295 punktów. W centrum uwagi inwestorów były papiery kosmetycznego giganta L?Oreal, które po publikacji słabszych od oczekiwań wyników taniały na paryskim parkiecie o ponad 5 proc. Rodzime indeksy na tle najważniejszych indeksów kontynentu radziły sobie stosunkowo dobrze. O 11.10 WIG i WIG20 oscylowały w granicach wczorajszego zamknięcia. Indeks największych firm powracał nad poziom 2700 punktów, a indeks szerokiego rynku znajdował się na poziomie 47231 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Środowa sesja na Wall Street miała bardzo spokojny przebieg. Po wtorkowym rajdzie na nowe szczyty hossy indeksów Dow Jones Industrial Average i S&P 500 zapał kupujących osłabł. Zaledwie 11 na 30 spółek tworzących indeks amerykańskich blue chipów zakończyło środową sesję na plusie. Pomimo to, średnia giełdowa Dowa zdołała utrzymać się minimalnie nad kreską. Indeks Dow Jones Industrial Average, zyskał zaledwie 2 punkty i w rezultacie zakończył dzień 42 punkty powyżej psychologicznej bariery 12000 punktów. Tylko sześć spółek zanotowało ruchy większe niż 1. proc. Najmocniej – 1,5 proc.- drożały papiery Walta Disneya. Walory producenta maszyn Caterpillar zyskiwały na wartości 1,1 proc., a Boeinga 1 proc. Na drugim biegunie były akcje Pfizera, Home Depot i banku J.P. Morgan, które taniały odpowiednio po 1,4 proc., 1,2 proc. i 1,1 proc. Z kolei S&P 500 stracił zaledwie (0,27 proc.) i utrzymał się kilka punktów nad okrągłym poziomem 1300 punktów. Technologiczny Nasdaq finiszował na poziomie 2750 punktów, zaledwie 2 punkty poniżej wtorkowego zamknięcia. Czwartkowa sesja na rynkach rejonu Azji i Pacyfiku przyniosła zwyżki w Sydney i spadki w Tokio. S&P 200 ASX zyskał równo 0,5 proc. i zamknął sesję na poziomie 4820 punktów, a wzrostom przewodziły spółki wydobywcze i surowcowe, które korzystają na zwyżce na rynkach towarowych. Nikkei 225 spadł o 0,3 proc., do poziomu 10431 punktów. W Tokio najgorzej radziły sobie papiery spółek technologicznych, które spotkała przecena po tym jak symbol japońskiej gospodarki – firma Panasonic ogłosiła słabsze od oczekiwań wyniki finansowe. Nie handlowano na giełdach w Szanghaju i Hong Kongu, gdzie rozpoczęły się obchody Chińskiego Nowego Roku. W Europie na początku czwartkowej sesji dominowała podaż. Przed południem FTSE 100 zniżkował o 0,5 proc. i w rezultacie osuwał się pod ważny poziom 6000 punktów. Paryski CAC 40 spadał o 0,9 proc. Powyżej wczorajszego zamknięcia znajdowały się mediolański FTSE MIB, który zyskiwał 0,3 proc. i frankfurcki DAX, który rósł o 0,2 proc. Na otwarciu sesji na GPW WIG zwyżkował o 0,3 proc., a WIG 20 o 0,4 proc. O godzinie 10.30 indeksy blue chipów i szerokiego rynku zyskiwały odpowiednio po 0,7 i 0,5 proc. Podobnie jak wczoraj, przed południem warszawski parkiet był najsilniejszym rynkiem Starego Kontynentu.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Po serii wzrostów na amerykańskich giełdach piątkowa sesja przyniosła zniżkę głównych indeksów. Dow Jones spadł o 0,35%, S&P 500 o 0,51%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,71%. W kontekście całego minionego tygodnia najlepiej zaprezentowały się spółki telekomunikacyjne oraz przemysłowe. W piątek walory spółki Google powiększyły swoją stratę o kolejne 1,13% pod wpływem informacji, że ten internetowy gigant może wycofać się z chińskiego rynku ze względu na brak porozumienia z tamtejszym rządem. Podczas dzisiejszej sesji w USA uwaga inwestorów powinna być skupiona na spółkach z sektora ubezpieczeniowego, po tym jak amerykańska Izba Reprezentantów uchwaliła długo zapowiadaną reformę zdrowia. Nowe przepisy wprowadzają m.in. konieczność wykupywania przez obywateli ubezpieczenia zdrowotnego, co zdecydowanie zwiększy zyski firm oferujących takie produkty. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było w większości spadki. Inwestorzy zachowują ostrożność przed zaplanowanym pod koniec tygodnia spotkaniem państw strefy euro, na którym może zostać poruszona kwestia Grecji. Do spadków przyczyniła się także niespodziewana decyzja władz monetarnych Indii, które podniosły główną stopę procentową o 25 pb. Dziś giełda w Japonii nie pracowała ze względu święto. Silnie na wartości stracił indeks Hang Seng (-2,05%), ciągnięty w dół przez akcje banków oraz spółek surowcowych. Nowy tydzień giełdy Starego Kontynentu rozpoczęły od spadków. Utrzymujące się obawy w związku z sytuacją finansową Grecji negatywnie wpływają na notowania banków. Niemiecki indeks DAX nie zdołał pokonać szczytu z początku stycznia, co przy obecnym gorszym sentymencie inwestycyjnym oznaczać może lekkie odreagowanie ostatnich wzrostów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na plusach. Indeks Dow Jones wzrastał szóstą sesję z rzędu, zyskując 0,43%. Indeksy S&P 500 oraz technologiczny Nasdaq także odnotowały zwyżkę o odpowiednio: 0,5% oraz 0,74%. Wsparciem dla rynków giełdowych był rosnący kurs eurodolara, który doszedł do 15-miesięcznego maksimum po tym jak Fed potwierdził, że stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym niskim poziomie jeszcze przez pewien okres. Ponadto pozytywnie na rynek wpłynęły publikacje danych z Chin na temat produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Dobrze radziły sobie wczoraj walory spółek finansowych z Bank of America na czele (+2,5%). Dzisiejszą sesję giełdy azjatyckie zakończyły w większości poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 0,68%, ciągnięty w dół przez akcje spółek-eksporterów. Negatywnie na notowania wpłynęły obawy o źródła finansowania spółek z sektora stoczniowego. Koreański indeks KOSPI zniżkował o 1,39%,a pod presją spadkową znalazły się walory spółek technologicznych, banków oraz producentów samochodów. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły w mieszanych nastrojach, a negatywnie na indeksy wpływały akcje banków oraz spółek surowcowych. Walory spółek wydobywczych traciły pod wpływem spadającej ceny miedzi. Pozytywnie przez rynek odebrana została publikacja dynamiki produkcji przemysłowej Eurolandu, która wyniosła we wrześniu o 0,3% m/m i tym samym ukształtowała się w okolicy oczekiwań rynkowych.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły w okolicach poziomu poprzedniego zamknięcia. Indeks Dow Jones spadł o 0,16%, technologiczny Nasdaq stracił 0,09%, z kolei S&P 500 wzrósł o 0,1%. Wczorajsze notowania giełdy rozpoczęły od wzrostów wspierane przez napływ pozytywnych danych makroekonomicznych. Warto wspomnieć tu o raporcie Challengera według, które liczba planowanych zwolnień w perspektywie kilku najbliższych miesięcy spadła do poziomu 55 679. Z kolei indeks ISM dla usług w październiku wyniósł 50,6 pkt. Był to wynik gorszy od oczekiwań jednak ciągle powyżej kluczowego poziomu 50 pkt. Na zakończenie sesji indeksy gwałtownie zanurkowały w dół po komunikacie FOMC. Nie dokonano w nim wyraźnej poprawy oceny gospodarki USA. Amerykańskie władze monetarne zgodnie z oczekiwaniami utrzymały koszt pieniądza na niezmienionym poziomie i nie dały sygnałów do jego ewentualnej zmianie w najbliższej przyszłości.
Na dzisiejszej sesji w Azji dominowały spadki. Decyzja FOMC zakładająca utrzymanie dotychczasowej luźnej polityki monetarnej w USA okazała się mało zachęcająca dla inwestorów. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,29%, ciągnięty w dół przez eksporterów w wyniku wycofywania się inwestorów z tych walorów w oczekiwaniu na piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Dzisiejszą sesją giełdy europejskie rozpoczęły w większości od spadków. Inwestorzy wstrzymują się jednak z większymi transakcjami do czasu publikacji komunikatów po posiedzeniach Europejskiego Banku Centralnego oraz Banku Anglii. Od rana silnie na wartości tracą walory banków. Wyjątkiem są akcje banku BNP Paribas, który wykazał zysk za trzeci kwartał zarówno lepszy od oczekiwań jak również od rezultatów wielu innych banków. Pod presją spadkową znajdują się dziś także spółki surowcowe.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Giełdy wciąż spadają

30 Październik 2009

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na solidnych minusach. Indeks Dow Jones spadł o 1,21%, S&P 500 o 1,95%, a technologiczny Nasdaq stracił aż 2,67%. Na rynku w dalszym ciągu rośnie niepewność, a indeks VIX, obrazujący oczekiwaną zmienność rynkową w okresie kolejnych 30 dni wzrósł do poziomu 28 pp. Negatywnie na wczorajsze notowania wpłynęły dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Sprzedaż nowych domów we wrześniu spadła o 3,6% w porównaniu do miesiąca poprzedniego. Spadek trzeci tydzień z rzędu zanotowała także liczba złożonych wniosków o kredyt hipoteczny. Umacniający się dolar przełożył się na zniżkę notowań akcji spółek z sektora finansowego oraz spółek surowcowych. Silnie na wartości traciły także spółki technologiczne m.in. Intel (-3,6%), Apple (-2,52%) oraz Microsoft (-1,99%). Kluczową informacją dzisiejszego dnia będzie odczyt dynamiki amerykańskiego PKB za trzeci kwartał. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej także obserwować można było znaczące spadki. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,83%, ciągnięty w dół przez walory spółek-eksporterów. Istotnie na wartości traciły akcje spółki Nippon Mining, po tym jak firma ta zredukowała swoje prognozy zysku o 29%. Dzień pod kreską zakończyła także giełda w Korei (-1,48%), ciągnięta w dół przez akcje producentów stali oraz stoczni. Dzisiejszą sesję europejską giełdy rozpoczęły w mieszanych nastrojach. Od rana dobrze radzą sobie walory banków, które równoważą negatywny wpływ spółek energetycznych. Do spadku notowań tych drugich przyczyniła się m.in. publikacja wyniku finansowego spółki Shell. Spółka ta wprawdzie odnotowała w trzecim kwartale zysk, jednak był on znacząco gorszy od wyniku z analogicznego okresu sprzed roku. Informacje te rzuciły cień na pozostałe spółki z tej branży, które jeszcze nie zaprezentowały swoich wyników.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas wczorajszej sesji w USA dominowały spadki, a indeksy zakończyły dzień na minusie. Indeks Dow Jones spadł o 1,94%, S&P 500 o 1,97%, a Nasdaq stracił na wartości 2,31%. Wzrost pesymizmu na rynku wiąże się z rosnącymi obawami inwestorów o stan globalnej gospodarki. Niepokój wśród uczestników rynku wzbudził także raport na temat rekordowo wysokiego zadłużenia amerykańskich konsumentów na kartach kredytowych. Kiepską sytuację gospodarczą potwierdziła wypowiedź jednego z doradców ekonomicznych prezydenta Obamy, który zasygnalizował, że kolejna transza pakietu stymulującego może okazać się niezbędna. Najmocniej z indeksu Dow Jones na wartości traciły spółki Dupont, Caterpillar oraz General Electric. W ślad za spadkami cen ropy traciły również spółki surowcowe tj. Chevron i Exxon Mobile. Uwaga inwestorów skupia się teraz na publikacjach wyników kwartalnych. Dziś swój wynik finansowy zaprezentuje producent aluminium spółka Alcoa w przypadku, której oczekuje się trzeciej z rzędu straty.
Na dzisiejszej sesji w Azji również dominują spadki. Indeks Nikkei 225 osiągnął sześciotygodniowe minimum, tracąc na wartości 2,35%. Opublikowane tuż przed otwarciem giełdy w Tokio dane dotyczące zamówień bazowych na maszyny, które w maju spadły o 3% m/m, zrodziły niepokój wśród inwestorów, że poziom inwestycji przedsiębiorstw może zmniejszyć się w wyniku redukcji wydatków kapitałowych. Na fali tych negatywnych informacji zniżkowały akcje producenta maszyn spółki Komatsu. Koreański indeks KOSPI spadł o 1,4%. Na wartości traciły zyskujące ostatnio spółki z branży nowoczesnych technologii. Po wzrostach związanych z optymistycznymi prognozami wyników kwartalnych, zniżkowały dziś walory spółek Samsung Electronics oraz LG Electronics.
Giełdy w Europie zakończyły wczorajsze notowania już czwarty dzień z rzędu na minusie. W dół indeksy ciągnęły spółki użyteczności publicznej oraz spółki energetyczne. Na początku dzisiejszych notowań obserwować można było kontynuację spadków w ślad za zniżkową sesją w USA oraz Azji. Istotny wpływ na dalszą sytuację rynkową mogą mieć rozpoczynające się publikacje wyników kwartalnych spółek.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Piątkowa sesja na światowych parkietach przebiegała spokojnie, bez wyraźnego kierunku ze względu na obchody Święta Niepodległości w USA i zamknięte tam rynki. W Europie główne indeksy zakończyły sesję zniżką, odnotowując trzeci z rzędu tydzień spadkowy. W dół indeksy najbardziej pociągnęły tracące na wartości akcje spółek użyteczności publicznej. Spadające ceny surowców (ropy naftowej, miedzi), będące wyrazem obaw inwestorów o wolniejsze tempo wychodzenia z kryzysu, wpłynęły na zniżkę cen spółek surowcowych. Po drugiej stronie znalazły się banki i spółki mediowe, które ciągnęły rynek w odwrotnym kierunku.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji również dominowały spadki. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował na  zamknięciu o 1,4%. Największy udział w zniżkach miały akcje spółek surowcowych m.in. Inpex oraz Mitsui&Co, które traciły w ślad za spadającym cenami ropy naftowej. Na plusie notowania zakończyła giełda w Seulu, a indeks KOSPI wzrósł o 0,6%. Najmocniej na wartości zyskiwały akcje spółki Samsung Electronics po informacji o wysokich prognozach zysku kwartalnego. Widoczny brak zdecydowania na  rynku spowodowany jest przez oczekiwanie inwestorów na zaplanowany w dniach 8-10 lipca szczyt państw G8 we Włoszech, w spotkaniu wezmą udział również Chiny. Szczególne zainteresowanie budzi temat dolara jako głównej waluty rezerwowej, gdyż Chiny w ostatnim tygodniu podawały wiele sprzecznych informacji, dotyczących potrzeby dyskusji nad pozycją amerykańskiej waluty. Inwestorzy mają również nadzieję na komunikat, wskazujący na dalszą poprawę perspektyw dla globalnej gospodarki.
Dzisiejszą sesję indeksy w Europie rozpoczęły od spadków w ślad za zniżkami na giełdach w Azji. Na początku notowań indeks WIG 20 spadł poniżej poziomu 1800 pkt. Pogorszenie globalnego sentymentu inwestycyjnego nastąpiło po zeszłotygodniowym odczycie danych z amerykańskiego rynku pracy, a brak istotnych publikacji, które mogłyby odmienić nastawienie na rynku w czasie dzisiejszej sesji, nie zapowiadają szybkiej poprawy. 

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.