Decyzje banków centralnych w sprawie poziomu stóp procentowych, ważne dane makroekonomiczne i informacje dotyczące przyszłości peryferyjnych państw strefy euro zdominowały pierwszy tydzień maja na rynku walutowym. W nowy tydzień eurodolar wszedł na poziomie 1,4820. Przez pierwsze dni kurs poruszał się w przedziale zmian 1,4760 ? 1,4900. Poniedziałek upłynął pod znakiem publikacji wskaźników mierzących aktywność w sektorze przemysłowym. Indeks PMI dla całego Eurolandu wyniósł 58 punktów, a dla niemieckiego przemysłu 62 punktów. Z kolei indeks ISM dla przemysłu amerykańskiego wyniósł 60,4 punktów i już czwarty miesiąc z rzędu utrzymuje się powyżej poziomu 60 punktów. Rozczarował z kolei odczyt indeksu ISM dla sektora usług , który wyniósł tylko 52,8 punktów. Portugalia otrzyma pomoc w ramach Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej o wartości 78 miliardów dolarów, dodatkowo będzie miała więcej czasu na ograniczenie deficytu budżetowego. Najistotniejsze wydarzenia przyniosła jednak dopiero końcówka tygodnia. Europejski Bank Centralny na majowym posiedzeniu nie zdecydował się na drugą z kolei podwyżkę stóp procentowych. Dodatkowo na konferencji wieńczącej posiedzenie J.C. Trichet nie użył w swym oświadczeniu sformułowania ?wzmożona czujność?, które utożsamiane jest przez uczestników rynku z zapowiedzią podwyżki kosztu pieniądza na kolejnym posiedzeniu. W rezultacie znacznie spadło prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza w czerwcu, a inwestorzy rozpoczęli gwałtowną wyprzedaż euro. Kurs EUR/USD zanurkował w kilka godzin o ponad 2,6 proc. i zniżkował w okolice poziomu 1,45. Drugim najważniejszym punktem tygodnia były dane z amerykańskiego rynku pracy. W kwietniu, w Stanach Zjednoczonych utworzono 244 tysiące nowych etatów w sektorze pozarolniczym. Liczba nowych etatów wzrosła tym samym siódmy miesiąc z rzędu, dodatkowo zdecydowanie bardziej niż oczekiwano (konsensus był na poziomie 187 tys.) jak również bardziej niż w marcu, kiedy powstawało 221 tysięcy nowych miejsc pracy (dane po rewizji). Ostatni raz tak dużo nowych miejsc pracy powstało w lutym 2006 roku. W sektorze prywatnym stworzono aż 268 tysięcy nowych etatów. Odczyt rozwiał nieco obawy, że wysokie ceny surowców mogą spowolnić tempo ożywienia gospodarczego w największej światowej gospodarce. Według raportu firmy ADP publikowanego dwa dni przed rządowymi danymi w kwietniu w sektorze prywatnym powstało 179 tysięcy miejsc pracy. Publikacja ta okazała się zatem po raz kolejny zawodnym prognostykiem oficjalnych danych. W kwietniu bezrobocie wyniosło 9,0 proc. i wzrosło o 0,2 proc. Kondycja rynku pracy jest kluczową determinantą polityki pieniężnej Fed, a każdy odczyt poniżej 200 tysięcy należy uznać za niesatysfakcjonujący. Tak długo, jak amerykańskie firmy wyraźnie nie przyśpieszą tempa tworzenia nowych miejsc pracy, nie będzie mowy o rozpoczęciu zacieśniania polityki pieniężnej przez władze Federalnej Rezerwy. Słabo wypadają z kolei publikowane w każdy czwartek dane dotyczące liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Ostatnie cztery odczyty przybrały bowiem wartość powyżej 400 tysięcy. W ostatnim tygodniu liczba aplikacji podskoczyła do 474 tysięcy ? poziomu nie notowanego od sierpnia ubiegłego roku. W pierwszym kwartale średnia tygodniowa liczba nowych aplikacji kształtowała się na poziomie 405 tysięcy. W piątek eurodolar w drugiej połowie sesji europejskiej testował poziom 1,4500.
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym w większości przebiegał pod znakiem osłabienia złotego w relacji do głównych walut. Kurs EUR/PLN z okolic poziomu 3,9200 wzrósł w drugiej części tygodnia do 3,9700. Złotemu nie sprzyjały przede wszystkim gorsze nastroje na światowych rynkach powodujące również spadki na giełdach oraz dość silną przecenę na rynku surowców. Mijający tydzień był ubogi w publikacje makroekonomiczne z Polski. Jedynym odczytem były dane dotyczące indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Wskaźnik ten wyniósł w kwietniu 54,4 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 55 pkt. Złoty zareagował na tę publikację umiarkowanym osłabieniem w relacji do euro. W dalszej części tygodnia sytuacja na rynkach zagranicznych w największym stopniu negatywnie oddziaływała na kurs krajowej waluty. W piątek Ministerstwo Finansów za pośrednictwem BGK ponownie zdecydowało się na sprzedaż środków unijnych na rynku. Tym samym realizowana jest strategia jaka została niedawno opracowana w porozumieniu z Narodowym Bankiem Polskim. Widać, że NBP chce walczyć z inflacją poprzez umocnienie złotego. Aprecjacja krajowej waluty wprawdzie zaszkodzi dochodowości krajowego eksportu, jednak zmniejszając dynamikę inflacji ograniczyłaby skalę podwyżek stóp procentowych, co z kolei pozytywnie wpłynęłoby na krajowe inwestycje. Strategia ta wydaję się być logiczna biorąc pod uwagę to, że czynniki proinflacyjne pochodzą przede wszystkim z globalnych rynków surowców i podwyżki stóp w takiej sytuacji nie stanowią w pełni skutecznego narzędzia do ograniczania wzrostu cen. Jednak strategia ta wciąż pozostaje bardzo ryzykowna, gdyż w przypadku niepowodzenia ciężko będzie Radzie walczyć z rosnącą inflacją nadganiając szybkimi podwyżkami stóp procentowych.
Piątkowa sprzedaż euro na rynku spowodowała spadek kursu EUR/PLN w okolice poziomu 3,9300. W średnim terminie perspektywa kolejnych transakcji Resortu na rynku powinna oddziaływać stabilizująco na notowania krajowej waluty.
Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
banki centralne,
bezrobotni,
deficyt budżetowy,
eurdolar,
euro,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej,
eurpln,
firmy amerykańskie,
główne waluty,
indeks ISM,
indeks PMI,
koszt pieniądza,
krajowa waluta,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
miejsca pracy,
miejsce pracy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Polska,
polski przemysł,
przemysł niemiecki,
publikacje makroekonomiczne,
rynek pracy,
rynek surowców,
sektor prywatny,
sektor usług,
sesja europejska,
Stany Zjednoczone,
stopy dochodowości,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie złotego,
waluta krajowa,
wyprzedaż euro,
wzrost cen,
złoty |
W czwartek po obu stronach Atlantyku wyraźnie dominowali kupujący. Amerykańskie indeksy zyskały wprawdzie mniej niż główne europejskie średnie giełdowe, ale co ważne, oddaliły się od istotnych poziomów wsparcia. Dow Jones Industrial Average wzrósł 1,4 proc. do poziomu 11775 punktów, a S&P 500 po 1,3-proc. zwyżce zamknął sesję na poziomie 1274 punktów. Dopóki nie wygaśnie ryzyko geopolityczne w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, a przede wszystkim nie zostanie definitywnie wykluczona groźba skażenia radioaktywnego po tragicznym trzęsieniu ziemi w Japonii, mało prawdopodobny wydaje się powrót do trwałych wzrostów. Spadki indeksu Nasdaq 100 zostały zahamowane przy poziomie 2200 punktów, a indeks zwyżkował w czwartek o 1,01 proc. Istotnym poziomem będą okolice 2245 punktów, w pobliżu których usytuowany jest szczyt z 2007 roku. W grudniu ubiegłego roku poziom ten na dłuższy czas był w stanie powstrzymać wzrostowe zapędy byków z Wall Street.
Uspokajające informacje z Japonii i interwencje walutowe mające na celu osłabienie jena, z ulgą zostały przyjęte na tokijskiej giełdzie. Nikkei 225 wzrósł na piątkowej sesji o 2,7 proc. i zakończył dzień kilka punktów ponad poziomem 9200 punktów. Interwencje na rynku walutowym pomogły wywindować kurs USD/JPY z poziomu 79,00 (czyli okolic historycznego minimum ustanowionego w środę wieczorem na poziomie 76,36) ponad poziom 81,50. To z pewnością dobra informacja dla japońskich eksporterów, którzy nie dość, że będą borykać się z odbudową zniszczonych zakładów i możliwymi przerwami w dostawach prądu, to jeszcze negatywnie odczuliby aprecjację jena. Wzrosty w Tokio zachęciły do zakupów na pozostałych rynkach regionu. Australijski S&P ASX 200 wzrósł o 1,6 proc. do poziomu 4626 punktów. Symbolicznie wzrosty zanotowały także indeksy Hang Seng i Shanghai Coposite.
Na początku sesji europejskiej na najważniejszych parkietach kontynuowane były czwartkowe, silne wzrosty. Frankfurcki DAX i paryski CAC 40 zyskiwały 0,8 proc. Indeks największych niemieckich spółek powracał ponad poziom 6700 punktów i oddalał się od ważnych poziomów wsparcia wyznaczanych przez 200-sesyjną średnią i górne ramię formacji trójkąta zwyżkującego, w której poruszał się przez znaczną część ubiegłego roku. CAC 40 powracał z kolei ponad poziom 3800 punktów. W Londynie FTSE 100 zyskiwał 0,6 proc. i znajdował się w okolicach 5730 punktów. Na GPW WIG i WIG 20 zyskiwały 0,2 proc. Przed 10.00 warszawski indeks blue chipów był na poziomie 2762 punktów, a indeks szerokiego rynku 47830 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
aprecjacja jena,
Atlantyk,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks Nasdaq,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG,
indeks WIG20,
Japonia,
Londyn,
osłabienie jena,
sesja europejska,
tokijska giełda,
usdjpy,
Wall Street |
Dzisiejszą sesję europejską kurs eurodolara kończył w okolicach poziomu z otwarcia handlu na parkietach Starego Kontynentu pomimo początku notowań zwiastującego dalszą, dynamiczna przecenę euro. Kurs EUR/USD odnotował dzienne minimum na poziomie 1,3750. Szybko jednak euro zdołało lekko odreagować ostatnie straty wzrastając około godziny 17:00 do poziomu 1,3840. W godzinach porannych eurodolar naruszył linię trendu wzrostowego trwającego w okresie styczeń ? marzec 2011 roku. Tuż poniżej linii usytuowane jest kolejne wsparcie 1,3760, wyznaczone przez 23,6 procent zniesienia wspomnianej fali wzrostowej. Przełamanie tych poziomów prawdopodobnie oznaczałoby spadek kursu eurodolara w okolice poziomu 1,3600. Obserwowany wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach dokonuje się na bazie powrotu obaw o peryferyjne gospodarki strefy euro. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Grecji oraz Portugalii wzrosły do najwyższych poziomów od momentu wprowadzenia euro. Przy obecnym wzrośnie kosztów obsługi zadłużenia rośnie również prawdopodobieństwo wystąpienia Portugalii jako kolejnej gospodarki Eurolandu o pomoc finansową do Unii Europejskiej. Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych warto wspomnieć o odczycie dynamiki sprzedaży detalicznej z USA, która wyniosła w lutym 1 proc. m/m i była zgodna z oczekiwaniami. Z kolei indeks Uniwersytetu Michigan, obrazujący nastroje wśród amerykańskich konsumentów spadł do 68,2 pkt, przy poprzednim odczycie na poziomie 77,5 pkt. Publikacja ta wpłynęła na lekkie osłabienie amerykańskiej waluty.
Z kolei na krajowym rynku walutowym dzisiejsza sesja przyniosła istotne osłabienie złotego. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN zanotowały dzienne maksima na poziomach odpowiednio: 4,0435 oraz 2,9390. Notowania złotego w relacji do euro naruszyły górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym znajdowały się od wiosny 2010 roku. Jednak pod koniec notowań w Europie powróciły poniżej naruszonego wcześniej ograniczenia. Kluczowe w przypadku notowań EUR/PLN będzie przełamanie strefy oporu 4,03-4,04. Pokonanie tego ograniczenia otworzyłoby drogę do osłabienia złotego względem euro w okolice 4,10-4,15.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
Euroland,
Europa,
eurpln,
eurusd,
konsumenci amerykańscy,
kurs eurodolara,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
Portugalia,
sesja europejska,
Stary Kontynent,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
usdpln |
Dobiegający końca tydzień na rynku złotego przebiegał pod znakiem licznych wypowiedzi ze strony członków RPP oraz osłabienia krajowej waluty. W pierwszych dniach tygodnia kurs złotego w relacji do euro zachowywał się stabilnie, oscylując w przedziale 3,9600-3,9900. Dopiero w drugiej części tygodnia wraz z pogorszeniem się nastrojów na światowych rynkach złoty zaczął tracić na wartości w relacji do głównych walut. Kurs EUR/PLN wzrósł w piątek do poziomu 4,0435, naruszając tym samym górne ograniczenie kanału spadkowego. Notowania złotego względem euro przebywały we wspomnianym kanale spadkowym od wiosny 2010 roku. Do tej pory górna banda tego przedziału stanowiła skuteczny opór. W godzinach popołudniowych piątkowej sesji kurs EUR/PLN powrócił poniżej poziomu 4,0300. Kluczowy dla dalszych losów złotego będzie rozwój sytuacji na rynkach zagranicznych. Jeśli nastroje wśród zagranicznych inwestorów wciąż będą negatywne to spodziewać się można dalszego osłabienia złotego. Wśród głównych przyczyn wzrostu awersji do ryzyka wymień należy w dalszym ciągu utrzymujące się napięcie w Libii oraz zagrożenie przeniesienia się zamieszek również do innych państw regionu. Ponadto na rynek powróciły niepokoje związane z peryferyjnymi gospodarkami strefy euro. Rośnie również prawdopodobieństwo wystąpienia Portugalii o pomoc finansową do Unii Europejskiej. W takim środowisku rynkowym złoty najczęściej charakteryzował się podwyższoną zmiennością i nasilającymi się tendencjami deprecjacyjnymi. Kluczowe w przypadku notowań EUR/PLN będzie przełamanie strefy oporu 4,03-4,04. Pokonanie tego ograniczenia otworzyłoby drogę do osłabienia złotego względem euro w okolice 4,10-4,15. W tym tygodniu na rynek napłynęło zadziwiająco dużo komunikatów ze strony członków RPP. Wypowiedzi te często stojące w opozycji do siebie nie wywarły istotnego wpływu na rynek złotego. Jastrzębie stanowisko zaprezentował prof. A. Glapiński, który po raz kolejny wyraził obawy o zagrożenie wystąpienia efektu drugiej rundy, dodając, że dwie podwyżki stóp po 25 pb w 2011 byłyby wystarczające, aby zmniejszyć zagrożenie pro inflacyjne ze strony rosnącej presji płacowej. Dodał również, że możliwa jest podwyżka kosztu pieniądza w kwietniu. Również jastrzębie stanowisko przedstawił inny członek Rady prof. A. Bratkowski, który stwierdził, że stopy procentowe powinny wzrosnąć o 50 pb w II kw., aby potem nastąpiła ich stabilizacja. A. Bratkowski dodał również, że w najbliższym czasie kurs złotego będzie ?dryfował? w okolicach obecnych poziomów. Z kolei bardziej gołębie stanowisko przedstawił prof. A Kaźmierczak. Złoty nie zareagował istotnie na te wypowiedzi. Widać, że krajowa waluta zaczyna powoli uodparniać się na liczne w ostatnim czasie wypowiedzi ze strony członków RPP. Ponadto rozkład głosów z ostatnich posiedzeń Rady pokazał, że decydujący głos należy do prezesa M. Belki i z tego też względu rynek prawdopodobnie silniej reagować będzie przede wszystkim na wypowiedzi przewodniczącego Rady. W poniedziałek eurodolar ustanowił tegoroczne maksima na poziomie 1,4030. Kolejne dni przyniosły osłabienie euro. Po raz kolejny końcówka tygodnia obfitowała w wydarzenia mające duży wpływ na notowania na rynku walutowym. W czwartek, jeszcze przed rozpoczęciem sesji europejskiej, agencja Moody?s obniżyła rating Hiszpanii z AA1 do AA2 z perspektywą negatywną. Po publikacji tej informacji euro gwałtownie osłabiło się w stosunku do amerykańskiej waluty. Kurs zniżkował z okolic 1,3880 do 1,3800. Kontynuację tego osłabienia obserwowaliśmy w piątek rano kiedy kurs ustanowił tygodniowe minimum w okolicach 1,3750. Przy tym poziomie kurs zawrócił i w piątkowe popołudnie powracał w okolice 1,3840. W środę odbyła się aukcja portugalskich obligacji. Portugalia uplasowała na rynku dwuletnie papiery dłużne o wartości szacowanej na nawet miliard euro. Ich średnia rentowność wyniosła niemal 6 proc. Podczas poprzedniej aukcji portugalskich dwulatek wyniosła ona 4,086 proc. Biorąc pod uwagę fakt, że od tamtego czasu kryzys zadłużenia objawił się w kolejnych peryferyjnych gospodarkach Eurolandu, wyniki aukcji należy uznać za satysfakcjonujące. W czwartek Bank Anglii podjął decyzję w sprawie poziomu stóp procentowych. Główna z nich będzie w dalszym ciągu kształtować się na rekordowo niskim poziomie 0,5 proc., który został ustalony już dwa lata temu. Nie zmieniono także wartości programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej, która wynosi 200 mld funtów. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami, ale z ust gubernatora Banku, Mervyna Kinga nie padły ?jastrzębie? deklaracje, a na to liczyli uczestnicy rynku. W rezultacie funt skokowo osłabił się w stosunku do dolara amerykańskiego z poziomu 1,6180 do 1,6040, a w piątek zniżkował nawet tymczasowo pod poziom 1,6000. Gubernator Bank of England źródeł presji inflacyjnej upatruje przede wszystkim we wzroście cen surowców i żywności, oraz podwyżce stawki VAT z 17 do 20 proc. Brytyjskie PKB w ostatnim kwartale ubiegłego roku zanotowało ujemną dynamikę i władze Banku Anglii obawiają się, że ewentualne podniesienie kosztu pieniądza mogłoby negatywnie odbić się na wychodzącej z kryzysu gospodarce. Przez cały ubiegły tydzień tracił na wartości dolar australijski. Apogeum spadków miało miejsce w czwartek, kiedy na rynek napłynęły bardzo rozczarowujące dane z rynku pracy. Kurs z poziomu 1,0180 zanotowanego w poniedziałek, dotarł w piątek nad ranem w okolice 0,9970. Kurs tylko na chwilę pokonał psychologiczny poziom 1,00 i pod koniec piątkowej sesji europejskiej zwyżkował w okolice 1,0060. Niepokojące wiadomości docierały z Afryki Północnej. Rozwiewają się nadzieje na szybkie i pokojowe rozwiązanie konfliktu w Libii. Narastają jednocześnie obawy, że niepokoje mogą wybuchnąć również w Arabii Saudyjskiej ? państwie, które jest największym światowym producentem ropy naftowej. W rezultacie w piątek umacniały się waluty uznawane za bezpieczne. Zyskiwał frank szwajcarski, pomimo katastrofalnego trzęsienia ziemi umocnił się również jen, drożało także złoto.
Sporządzili:
Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
aukcje portugalskie,
Bank Anglii,
ceny surowców,
ceny żywności,
dolar amerykański,
dolar australijski,
euro,
eurodolar,
Euroland,
eurpln,
główne waluty,
Hiszpania,
jen,
kryzys gospodarczy,
kurs złotego,
Libia,
osłabienie euro,
polityka pieniężna,
Portugalia,
Rada Polityki Pienieżnej,
ropa naftowa,
rynek pracy,
rynek zagraniczny,
rynek złotego,
sesja europejska,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
waluta krajowa,
złoto,
złoty |
Rano agencja Moody?s obniżyła rating Hiszpanii z AA1 do AA2 z perspektywą negatywną. Informacja ta zdeterminowała przebieg notowań eurodolara. Rano kurs dynamicznie spadł z poziomu 1,3870 do 1,3810. Potem eurodolar konsolidował się powyżej psychologicznej bariery 1,3800, by pod koniec sesji testować ten psychologiczny poziom. Kurs zbliża się tym samym do linii trendu wzrostowego i poziomu 23,6 proc. zniesienia ostatniej fali wzrostowej, który znajduje się w okolicach 1,3770. Główna stopa procentowa w Wielkiej Brytanii pozostanie na rekordowo niskim poziomie 0,5 proc. Zanim Bank Anglii ogłosił decyzję w sprawie poziomu stóp procentowych kurs GBP/USD konsolidował w pobliżu 1,6180. Mimo, że rynek spodziewał się pozostawienia stóp na dotychczasowym poziomie, kurs bezpośrednio po ogłoszeniu decyzji gwałtownie spadł w okolice poziomu 1,6060 i znalazł się pod koniec sesji europejskiej na poziomie najniższym od końca lutego. W czwartek dużą aktywnością wykazali się przedstawiciele polskich władz monetarnych. Na początku europejskiej sesji członek Rady Polityki Pieniężnej, Andrzej Bartkowski sugerował , że w drugim kwartale stopy procentowe powinny wzrosnąć dwa razy po 25 pb. Niecałą godzinę później inny przedstawiciel Rady ? Andrzej Kaźmierczak oznajmił, że jego zdaniem podniesienie stóp procentowych w kwietniu ?ma swoją logikę?, ale zaznaczył również, że ?polityka podwyższania stóp musi być bardzo, bardzo ostrożna ?. Z kolei wczesnym popołudniem wiceprezes NBP, Witold Koziński powiedział, że złoty ma potencjał aprecjacyjny, ale zastrzegł, że złoty w 2011 roku ?specjalnie się nie umocni.? Inwestorzy z coraz większą rezerwą podchodzą do słów osób odpowiedzialnych za polską politykę monetarną. Od początku miesiąca kurs EUR/PLN porusza się w przedziale 3,96 ? 4,00. W środę kurs zbliżył się do górnego ograniczenia tego przedziału. Po obniżeniu ratingu Hiszpanii kurs USD/PLN zwyżkował powyżej 2,88, a popołudniu testowany był poziom 2,89.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
eurodolar,
gbpusd,
Hiszpania,
kurs eurpln,
notowania eurodolara,
Rada Polityki Pienieżnej,
sesja europejska,
stopy procentowe,
usdpln,
Wielka Brytania,
władze monetarne |
Wczorajsze, lepsze od prognoz dane dotyczące inflacji w strefie euro ostudziły nieco prowzrostowe zapędy inwestorów na głównej parze walutowej. Tegoroczny szczyt na poziomie 1,3860 okazał się wczoraj zbyt mocny do pokonania i kurs EUR/USD zawrócił. Podczas sesji amerykańskiej i azjatyckiej nie został wyznaczony nowy kierunek i notowania eurodolara w godzinach nocnych oscylowały w okolicy 1,38. Dzisiejsza sesja europejska rozpoczęła się od lekkich wzrostów na tej parze i kurs w godzinach porannych dotarł do poziomu 1,3830. Zachowanie notowań przemawia raczej za kontynuacją wzrostów, dlatego też w ciągu najbliższych sesji powinno dojść do kolejnego testu tegorocznych maksimów. W okolicy godziny 10:00 poznaliśmy indeks PMI dla przemysłu w strefie euro. Pomimo tego, że odczyt wyniósł 59 punktów i okazał się najlepszy ponad dziesięciu lat, główna para walutowa nie zareagowała w widoczny sposób. Bezrobocie w strefie euro spadło w styczniu do 9,9 proc. Prognozowano, że wskaźnik pozostanie na dwucyfrowym poziomie. O godzinie 11:00 poznaliśmy również wstępne dane dotyczące inflacji w krajach strefy. Szacunkowy wskaźnik wzrostu cen wyniósł w lutym 2,4 proc. O godzinie 16:00 uwaga uczestników rynku skupi się przemówieniu Prezesa FED, Bena Bernanke przed Komisją Bankową Senatu. Będzie ono dotyczyć polityki monetarnej w IV kwartale 2010 roku. Również o 16:00 zostanie opublikowany indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu. Złoty w dalszym ciągu lekko umacnia się do głównych walut. Niższy od oczekiwań odczyt wskaźnika PMI dla polskiego przemysłu nie zdołał zmienić tej tendencji. USD/PLN zniżkuje do poziomu wczorajszych minimów. Kurs EUR/PLN zbliżył się do szczytu z ubiegłego miesiąca w okolicy 3,9520 co może zapoczątkować chwilowe odbicie na tej parze. Krajowa waluta zyskuje nawet do franka szwajcarskiego, który w ostatnim czasie silnie zwyżkował na fali narastających obaw o stabilność geopolityczną Północnej Afryki. Na kurs złotego może wpłynąć dzisiejsza publikacja węgierskiego planu naprawczego. W raporcie mają znaleźć się głównie szczegóły dotyczące ograniczenia wydatków socjalnych i uproszczenia systemu podatkowego. Program naprawczy dotyczy trzech najbliższych lat, a łączne oszczędności szacunkowo wyniosą 3 ? 4 mld USD. Forint węgierski od tygodnia umacnia się do euro i dolara co sugeruje pozytywnie przyjęcie raportu przez uczestników rynku.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
forint węgierski,
indeks ISM,
indeks PMI,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
notowania eurodolara,
Północna Afryka,
sesja europejska,
strefa euro,
usdpln |
Na piątkowej sesji notowania głównej pary walutowej powróciły poniżej poziomu 1,3800. Następnie doszło do konsolidacji kursu w okolicy 1,3740 trwającej do samego zamknięcia. Początek tygodnia rozpoczął się od umocnienia euro do dolara. Od wczesnych godzin nocnych obserwujemy zwyżkę kursu tej pary. Istnieje zatem duża szansa, że podczas dzisiejszej sesji dojdzie do ponownej próby dojścia do szczytu z piątku na poziomie 1,3840. Ewentualne wzrosty z pewnością doprowadzą do ataku na tegoroczne szczyty na poziomie 1,3860. Pokonanie tego poziomu wydaje się obecnie bardzo prawdopodobne. O godzinie 11:00 opublikowano dane dotyczące inflacji HICP za styczeń w strefie euro. Odczyt okazał się minimalnie lepszy od prognoz. Wskaźnik wzrostu cen wyniósł 2,3 proc. r/r. wobec oczekiwanego wzrostu o 2,4 proc. r/r. Taki odczyt wskazówek odnośnie do dalszego kształtu polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego i uczestnicy rynku będą oczekiwać na czwartkowe wystąpienie prezesa ECB, Jean – Claude’a Trichet. O godzinie 14:30 opublikowane zostaną dane na temat wysokości styczniowych dochodów i wydatków konsumentów z największej gospodarki świata. W końcówce sesji europejskiej czekają nas jeszcze dwa odczyty z rynku amerykańskiego. O godzinie 15:45 poznamy wartość indeksu Chicago PMI za luty, a o 16:00 raport dotyczący ilości podpisanych umów kupna domów na rynku wtórnym. Początek dzisiejszej sesji przyniósł umocnienie złotego do głównych walut. Kurs EUR/PLN dotarł w okolice 3,96. USD/PLN spadł do poziomu piątkowego minimum w rejonie 2,8730. Początek tygodnia powinien być w miarę spokojny jeśli chodzi o notowania krajowej waluty. Notowania par powiązanych z rodzimą walutą przynajmniej do wtorku powinny pozostać w przedziałach wyznaczonych przez notowania z ubiegłego tygodnia. Inwestorzy z pewnością wstrzymają się przed zajmowaniem strategicznych pozycji do środowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Do tej pory rynek jest podzielony co do możliwej decyzji w sprawie stóp procentowych w Polsce. Za podwyżką stóp przemawia wzrost inflacji w naszym kraju jednak ostatnie wypowiedzi członków RPP stawiają pod dużym znakiem zapytania możliwość podniesienia kosztu pieniądza już na marcowym posiedzeniu Rady. Na poniedziałek nie zostały zaplanowane żadne odczyty danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dolar,
ecb,
eurodolar,
główne waluty,
gospdoarka polska,
inflacja,
kurs eurpln,
Polska,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek amerykański,
rynek wtórny,
sesja europejska,
strefa euro,
umocnienie euro,
usdpln,
waluta krajowa |
Dzisiejsze notowania głównej pary walutowej można podzielić na dwie fazy. W fazie pierwszej mieliśmy do czynienia ze spadkami, które rozpoczęły się w godzinach nocnych. Kurs w trakcie zniżki zszedł poniżej 1,3540. W godzinach popołudniowych rozpoczęła się faza druga ? wzrosty ? podczas, której kurs odreagował wcześniejszą zniżkę i wrócił do poziomu wczorajszego maksimum. Obecnie notowania eurodolara oscylują w okolicach górnej linii ograniczającej kanał spadkowy, w którym para porusza się od początku miesiąca. Z uwagi na udaną aukcję hiszpańskich obligacji skarbowych istnieje duża szansa na pokonanie tego oporu i trwałe wyjście ponad poziom 1,36. Taki scenariusz otwiera drogę do 1,37 gdzie znajdują się pierwsze ważne technicznie opory. Hiszpania pozyskała blisko 3,5 miliarda euro na dzisiejszej aukcji długu. Z tej kwoty, 2,5 miliarda euro przyniosła emisja 10-letnich obligacji, a resztę sprzedaż obligacji o terminie wykupu przypadającym na 2037 rok. Rentowność obligacji z terminem wykupu w 2020 roku wyniosła średnio 5,2 proc. Podczas poprzedniej aukcji dziesięciolatek, która miała miejsce w połowie grudnia ubiegłego roku, rentowność ukształtowała się na poziomie 5,446.O godzinie 14:30 poznaliśmy dane dotyczące inflacji konsumenckiej CPI oraz dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Wskaźnik zmiany cen wyniósł w styczniu 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym przy prognozie na ten miesiąc na poziomie 0,3 proc. W ujęciu rocznym odczyt zgodnie z prognozą wyniósł 1,6 proc. Ilość wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła w tym tygodniu do 410 tys. wobec prognozowanych 400 tys. Złoty na dzisiejszej sesji europejskiej osłabiał się do głównych walut. Jedynie USD/PLN oparł się tej tendencji i po porannej zwyżce na tej parze kurs powrócił do spadków. Notowania powoli zbliżają się do minimów z godzin nocnych w okolicy 2,8670. Jednak w tym rejonie znajdują się szczyty z ubiegłego tygodnia, dlatego niedźwiedziom trudno będzie zepchnąć kurs poniżej tego wsparcia.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aukcje hiszpańskie,
bezrobotni,
CPI,
euro,
główne waluty,
inflacja konsumencka,
inflacja konsumencka CPI,
notowania eurodolara,
obligacje skarbowe,
sesja europejska,
sprzedaż obligacji,
Stany Zjednoczone,
usdpln |
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym przyniosła kilka istotnych wydarzeń makroekonomicznych, jednak zmienność nie wzrosła istotnie. Eurodolar kontynuował zwyżkę, dochodząc dziś do poziomu 1,3750. Większego wpływu na notowania tej pary walutowej nie miały wstępne dane o inflacji, jakie napłynęły z niemieckiej gospodarki. Inflacja konsumentów CPI wzrosła w styczniu do 1,9 proc. r/r z 1,7 proc. miesiąc wcześniej. Oczekiwano wyniku 2,0 proc. r/r. Zharmonizowany indeks cen konsumentów (HICP) natomiast wyniósł w dobiegającym końca miesiącu 2,0 proc. r/r przy prognozach na poziomie 2,2 proc. r/r i poprzednim odczycie 1,9 proc. r/r. Dziś również poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku pracy. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła na przestrzeni ubiegłego tygodnia 454 tys., co stanowi wynik o 49 tys. wyższy od oczekiwań.
Rano na rynek napłynęła informacja o obniżce ratingu Japonii z AA do AA-. Agencja Standard&Poor?s argumentowała swoją decyzję złą sytuacją budżetową tego kraju, która uniemożliwia prowadzenie elastycznej polityki fiskalnej. Jen tuż po tej informacji osłabił się dynamicznie, jednak zwyżka kursu USD/JPY nie przekroczyła 120 pipsów ? wzrósł on z okolic 82,00 co 83,20. Pod koniec sesji europejskiej notowania tej pary znajdowały się ponownie pod poziomem 83,00. Dla inwestorów ważny jest fakt, iż perspektywa oceny pozostała jednak stabilna, na co wpływ ma zdrowa struktura bilansu handlu zagranicznego oraz elastyczna polityka pieniężna.
Złoty osłabił się nieco pod wpływem lekkiego pogorszenia sentymentu w efekcie obniżki ratingu Japonii. Silniejszy spadek wartości rodzimej waluty względem euro zatrzymały jednak okolice poziomu 3,9100 PLN za EUR.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
eurodolar,
HICP,
indeks cen konsumentów,
inflacja konsumentów,
Japonia,
kurs usdjpy,
polityka fiskalna,
polityka pieniężna,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sesja europejska,
sytuacja budżetowa,
wydarzenia makroekonomiczne |
Dzisiejsza sesja europejska na rynku walutowym miała dość spokojny przebieg. Korekta spadkowa w notowaniach EUR/USD, obserwowana w godzinach porannych, zatrzymała się już w pobliżu poziomu 1,3540. Zahamowała ją linia ostatniej, kilkunastodniowej fali wzrostowej. Po nieudanej próbie przebicia tej linii, wartość euro względem dolara powróciła ponad poziom 1,36. Niewielka skala korekty wskazuje na stosunkowo duży potencjał kursu tej pary walutowej do dalszych wzrostów. Celem zwyżki może stać się pasmo oporów 1,3740-1,3800 (61,80 proc. zniesienia Fibonacciego spadków, jakie miały miejsce od listopada 2010 do stycznia br. oraz szczyt korekty z połowy listopada). Niewielką niepewność w notowaniach EUR/USD tworzą obecnie zawirowania polityczne w Irlandii, jednak w najbliższym czasie nie powinny mieć one silniejszego wpływu na rynek walutowy.
Przedstawione dzisiaj ze strefy euro dane makroekonomiczne przemawiały w większości na korzyść wspólnej waluty. Pozytywnie zaskoczył odczyt nowych zamówień w przemyśle oraz indeks PMI dla sektora usług, nieco rozczarował natomiast indeks PMI dla przemysłu. W bieżącym tygodniu większy wpływ na notowania EUR/USD będą jednak miały wydarzenia rozgrywające się w USA ? posiedzenie amerykańskich władz monetarnych oraz wstępny odczyt PKB tego kraju za IV kw. (pierwsze będzie miało miejsce we wtorek i w środę, drugie natomiast w piątek).
Dane o PKB za IV kw. już jutro zostaną przedstawione z Wielkiej Brytanii. Prognozy zakładają spowolnienie tempa wzrostu brytyjskiej gospodarki z poziomu 0,7 proc. kw/kw do 0,5 proc. Notowania GBP/USD wyraźnie oczekują już na publikację tych danych, konsolidując się od kilku dni pod poziomem 1,60. Przedział wahań jest dość wąski, co sprzyjać może wybiciu. Dokona się ono jednak jedynie w sytuacji, gdy rzeczywisty odczyt będzie zdecydowanie odbiegał od oczekiwań.
Złoty w ostatnich godzinach nieco osłabił się względem euro. Kurs EUR/PLN wzrósł ponad poziom 3,88. Polskiej walucie nieco zaszkodziła negatywna reakcja warszawskiej giełdy na przedstawienie przez rząd szczegółów zmian w krajowym systemie emerytalnym. Złoty bezpośrednio nie powinien jednak zbyt silnie reagować na te zmiany, bowiem z jednej strony polegają one raczej na pewnym przesunięciach, a nie właściwych działaniach uzdrawiających finanse (wobec czego trudno interpretować je zdecydowanie na plus), z drugiej natomiast nie są to drastyczne kroki, szkodzące istotnie wizerunkowi Polski (dlatego trudno oczekiwać, by silnie zaszkodziły złotemu). Notowania złotego w najbliższym czasie powinny pozostawać względnie stabilne w oczekiwaniu na kluczowe wydarzenia na rynkach zagranicznych oraz na dane z Polski, które poznamy w piątek.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dane o PKB,
dane z Polski,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
indeks PMI,
Irlandia,
kurs eurusd,
notowania eurusd,
notowania gbpusd,
notowania złotego,
PKB,
Polska,
polska waluta,
przemysł,
rynek walutowy,
rynek zagraniczny,
sektor usług,
sesja europejska,
strefa euro,
system emerytalny,
USA,
warszawska giełda,
wartość euro,
Wielka Brytania,
wspólna waluta,
złoty |