Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Luty przyniósł kontynuację wzrostów kursu EUR/PLN. Wprawdzie na początku minionego miesiąca złoty umocnił się wobec euro do poziomu 3,8445, jednak szybko nastąpiło odwrócenie tej tendencji. W efekcie czego notowania EUR/PLN wzrosły o ponad 4 proc., naruszając ważny psychologiczny poziom 4,0000, jednak opór ten nie został ostatecznie pokonany. Powyżej poziomu 4,0000 usytuowana jest ważna strefa oporu na poziomie 4,0200-4,0300. W okolicach tych przebiega linia wyznaczająca górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym kurs EUR/PLN znajduje się od wiosny ubiegłego roku. Wskaźnik RSI w okolicach poziomu 60 pokazuje, że notowania EUR/PLN mają jeszcze przestrzeń do wzrostu. Jednak wzrost wskaźnika RSI do poziomu 70, wskazującego na wykupienie rynku oraz podejście kursu EUR/PLN w okolice oporu 4,0200-4,0300 powinno zatrzymać dalsze osłabienie złotego.
Z kolei lutowa korekta w trendzie wzrostowym na rynku eurodolara przełożyła się na atak kursu USD/PLN na poziom 2,9360. Opór ten zatrzymał dalsze osłabienie kursu złotego względem dolara. Z kolei wraz z powrotem amerykańskiej waluty do osłabienia w relacji do euro również złoty zaczął zyskiwać do dolara. W efekcie kurs USD/PLN na początku marca zszedł poniżej poziomu 2,8400.
Polityka pieniężna w Polsce
Na luty nie zostało zaplanowane posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja w sprawie stóp procentowych miała miejsce dopiero w marcu. Jednak w minionym miesiącu na rynek napłynęły dane makroekonomiczne oraz komentarze ze strony członków RPP ważne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. Spekulacje na temat terminu kolejnej podwyżki kosztu pieniądza przełożyły się w lutym na zwiększoną zmienność w notowaniach złotego. Dane na temat inflacji CPI, która wzrosła w styczniu do poziomu 3,8 proc. r/r, wypadając powyżej oczekiwań, zwiększyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp już na najbliższym marcowym posiedzeniu. Jednak szybko wypowiedzi członków RPP ostudziły tego typu spekulacje. Zarówno prezes NBP prof. M. Belka jak również prof. A. Glapiński przedstawili bardziej gołębie nastawienie do dalszego kierunku polityki pieniężnej. Podkreślone zostało, że rozpoczęcie cyklu zacieśniania polityki monetarnej nie oznacza ?kaskadowych? podwyżek stóp w kolejnych miesiącach. Bardzo ważnym czynnikiem, który istotnie wpłynąć może na decyzje rady oprócz inflacji będzie również dynamika wzrostu płac w Polsce. Widać, że rada obawia się obecnie zagrożenia w postaci wystąpienia efektów drugiej rundy, czyli podwyżek płac spowodowanych wzrostem cen. Pojawienie się tego typu zjawiska z pewnością zmusiłoby radę do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków. Na marcowym posiedzeniu RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian z główną stawką na poziomie 3,75 proc. W komentarzu do decyzji stanowisko Rady zostało przedstawione dość zachowawczo. Z jednej strony podkreślono, że w krótkim terminie inflacja może wzrosnąć powyżej poziomu 4 proc. r/r, a styczniowa podwyżka stóp nie była ?decyzją epizodyczną?. Z drugiej strony obserwowany wzrost cen przypisywano głównie drożejącym surowcom oraz podwyżce podatku VAT. RPP najprawdopodobniej wciąż pozostanie ostrożna w dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej widząc na horyzoncie możliwe spowolnienie polskiego PKB w wyniku spadku konsumpcji oraz konieczności zaciskania polityki fiskalnej. Brak podwyżki stóp w marcu zwiększa prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza o 25 pb na kwietniowym posiedzeniu. Napływ na rynek bardziej jastrzębich komentarzy ze strony członków RPP w kolejnych tygodniach marca stanowić powinien wsparcie dla notowań złotego.
Dane makro z Polski
W lutym do najważniejszych publikacji makroekonomicznych zaliczyć należy dane na temat inflacji CPI oraz dynamiki wzrostu płac. To właśnie te wskaźnik makro w kolejnych miesiącach będą bardzo istotne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. W styczniu inflacja konsumentów CPI wyniosła 3,8 proc. r/r, oczekiwano 3,4 proc. r/r. Jest to znaczący wzrost w stosunku do grudniowego odczytu, który wyniósł 3,1 proc. r/r. Z kolei zdecydowanie bardziej stabilnie prezentuje się póki co, dynamika wzrostu płac. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 5 proc. r/r, oczekiwano 5,1 proc. r/r. Jest to rezultat niższy od odczytu za grudzień, który wyniósł 5,4 proc. r/r. Ewentualne przyśpieszenie dynamiki wzrostu płac w kolejnych miesiącach byłoby wyraźnym sygnałem dla RPP do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej z tego też względy taka informacja najprawdopodobniej przełożyłaby się również na umocnienie złotego. W styczniu słabiej wypadła również dynamika sprzedaży detalicznej, która wyniosła 5,8 proc. r/r, oczekiwano 8,7 proc. r/r. Słabszy popyt konsumpcyjny jest kolejnym argumentem przemawiającym za wstrzymaniem się przez RPP z podwyżką stóp. Gorzej od prognoz wypadły również dane za styczeń z sektora produkcyjnego. Indeks PMI dla polskiego przemysłu wyniósł 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei dynamika produkcji przemysłowej spadła do poziomu 10 proc. r/r z grudniowego poziomu 11,5 proc. r/r. Jednak dalsze perspektywy sektora przemysłowego przedstawiają się optymistycznie. Indeks instytutu Ifo z Niemiec, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców osiągnął najwyższy poziom w historii. Wysokie odczyty tego wskaźnika historycznie zwiastowały również zwiększenie aktywności w krajowym sektorze wytwórczym.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makro,
dane makroekonomiczne,
decyzje RPP,
dolar,
euro,
eurpln,
indeks PMI,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
inflacja konsumentów CPI,
instytut Ifo,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
kurs usdpln,
kurs złotego,
Niemcy,
notowania eurpln,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
PKB,
poatek VAT,
polityka fiskalna,
polityka pieniężna,
Polska,
polski przemysł,
popyt,
popyt konsumpcyjny,
produkcja przemysłowa,
publikacja makroekonomiczna,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek eurodolara,
rynek krajowy,
sektor produkcyjny,
sektor przemysłowy,
sektor wytwórczy,
sprzedaż detaliczna,
sytuacja techniczna,
umocnienie złotego,
wskaźnik RSI,
wzrost płac,
złoty |
Dzisiaj inwestorzy poznali wiele istotnych danych makroekonomicznych. Przed południem mieliśmy do czynienia z publikacjami raportu z brytyjskiego rynku pracy oraz Raportu inflacyjnego Banku Anglii. Zaskakujący wzrost liczby złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w styczniu (o 2,4 tysiąca wobec oczekiwanego spadku o 3 tysiące) oraz prognoza wysokiej inflacji i niepewnego tempa wzrostu gospodarczego brytyjskiej gospodarki (treść Raportu inflacyjnego Banku Anglii) doprowadziły ostatecznie do deprecjacji funta sterlinga. Para GBP/USD testowała o godzinie 16.00 poziom wsparcia w okolicy 1,60 wobec ceny 1,6170 USD za jednego funta z początku dnia. Popołudniu kolejna seria danych z USA wpłynęła na umocnienie amerykańskiego dolara wobec euro. Większa od oczekiwań liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych oraz wydanych pozwoleń na budowę wraz ze wzrostem dynamiki cen producenckich przyczyniła się wzrostu prawdopodobieństwa podwyżki kosztów pieniądza za Oceanem. Rozczarował jedynie styczniowy raport z amerykańskiego sektora przemysłowego, produkcja przemysłowa była o 0,1 proc. niższa niż w grudniu 2010 roku. Polska waluta cały dzień pozostawała stabilna. Pary EUR/PLN oraz USD/PLN konsolidowały się w wąskich zakresach wahań odpowiednio 3,9060 ? 3,9200 oraz 2,8800 ? 2,9000. Jedynie para GBP/PLN znalazła się w silnym trendzie spadkowym pod wpływem danych z Wielkiej Brytanii. Funt wobec złotego stracił 2 grosze i o godzinie 16.00 kosztował 4,6450 PLN. Dobry styczniowy raport z polskiego rynku pracy pozostał bez większego wpływu na rynek walutowy. W pierwszym miesiącu 2011 roku wynagrodzenie było o 5 proc. wyższe w stosunku do stycznia 2010, zatrudnienie w tym samym okresie wzrosło o 3,8 proc. Na polską walutę w drugiej połowie miesiąca największy wpływ będą miały spekulacje dotyczące przyszłej polityki monetarnej w naszym kraju, tym samym warto zwrócić uwagę, że dynamika wynagrodzeń jest obecnie wyższa niż dynamika cen konsumenckich (3,8 proc. r/r).
Sporządził:
Tomasz Szecówka
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
bezrobotni,
ceny konsumenckie,
dane makroekonomiczne,
dolar amerykański,
euro,
eurpln,
funt,
gbppln,
gbpusd,
inflacja,
inwestycje budowlane,
koszt pieniądza,
ocean,
polityka monetarna,
Polska,
polska waluta,
produkcja przemysłowa,
rynek walutowy,
sektor przemysłowy,
umocnienie dolara,
usdpln,
wynagrodzenie,
wzrost gospodarczy |
Byki z impetem rozpoczęły nowy miesiąc na amerykańskich rynkach. Dow Jones Industrial Average wzrósł o 148 punktów, czyli 1,25 proc. i zakończył dzień 40 punktów powyżej symbolicznej bariery 12000 punktów. Sztuka ta nie udawała się amerykańskim blue chipom w ubiegłym tygodniu – podczas dwóch sesji indeks naruszał okrągłą, psychologiczną barierę, ale finiszował minimalnie pod nią. Wtorkowa zwyżka była najsilniejsza od początku grudnia, a amerykańskie blue chipy nie zakończyły sesji tak wysoko od czerwca 2008 roku. Nowe szczyty hossy ustanowił także S&P 500, który zwyżkował o 1,7 proc., do poziomu 1308 punktów. Indeks technologicznego rynku Nasdaq zyskał na wartości 1,9 proc., skończył sesję w okolicy 2750 punktów i od maksimów z połowy stycznia dzieli go dystans zaledwie kilkunastu punktów. Od kryzysu politycznego w Egipcie, większy pływ na nastroje inwestorów wywarły dane z amerykańskiej gospodarki. Indeks ISM dla sektora przemysłowego wyniósł w styczniu 60,8 punktów i przybrał najwyższą wartość od połowy 2004 roku. W gronie spółek tworzących średnią giełdową Dowa najlepiej radziły sobie akcje spółki Pfizer. Kwartalny zysk farmaceutyczny giganta wyniósł 2,9 miliarda dolarów i w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku wzrósł o ponad 275 proc. Podobnie jak w poniedziałek, na solidnym plusie były także papiery firm Alcoa i Exxon Mobil, które zyskały odpowiednio po 4,5 i 4 proc. O ponad 4 proc. podrożały także papiery Bank of America.
W środę, na giełdach rejonu Azji i Pacyfiku wyraźnie dominowali kupujący. Nikkei 225 zyskał 1,9 proc. i zamknął dzień w okolicach 10500 punktów. W Tokio najlepiej radziły sobie walory deweloperów i producentów aut. Na parkiecie w Hong Kongu, wszystkim 44 spółkom wchodzącym w skład głównego indeksu udało się zakończyć dzień na plusie. Hang Seng podczas ostatniej sesji przed noworoczną przerwą wzrósł o 1,8 proc. i finiszował w okolicach 23910 punktów. W Chinach obchody Nowego Roku już się rozpoczęły, handel na parkiecie w Szanghaju zostanie wznowiony dopiero w połowie przyszłego tygodnia. Australijski indeks największych firm wzrósł o 0,9 proc. i zbliżył się do kluczowego poziomu 4800 punktów.
Na początku sesji najważniejsze europejskie indeksy były na plusie. FTSE 100 zyskiwał 0,4 proc., a CAC 40 0,1 proc. Najsilniej – o 1,5 proc. -zwyżkował frankfurcki DAX. W Warszawie, kilka minut po 9.00, WIG 20 znajdował się 0,8 proc. nad kreską, w okolicy poziomu 2750 punktów. Indeks szerokiego rynku zyskiwał 0,6 proc. i wzrastał do poziomu 47880 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
akcje spółki,
amerykańskie blue chipy,
Azja,
Bank of America,
Bank of Australia,
Chiny,
dolar,
Egipt,
gospodarka amerykańska,
handel,
Hong Kong,
indeks australijski,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks europejskie,
indeks FTSE,
indeks główny,
indeks ISM,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
kryzys polityczny,
Nowy Rok,
Pacyfik,
rynek amerykański,
rynek Nasdaq,
sektor przemysłowy,
spółki wschodzące,
Szanghaj,
Tokio |
Sesja europejska przyniosła dalsze umocnienie euro do dolara. Jeszcze o godzinie 15:00 kurs głównej pary oscylował powyżej szczytów z 27 stycznia, które leżą w okolicach 1,3758. Poziom ten, stanowi ważny technicznie opór. Takie zachowanie kursu potwierdza potencjał do dalszych wzrostów. Trwałe wybicie ponad szczyty z ubiegłego tygodnia w okolicach 1,3760 może potencjalnie doprowadzić do wzrostu notowań nawet w okolice 1,3945. Po drodze do wspomnianego poziomu nie znajdują się żadne ważniejsze opory, które mogłyby zatrzymać kurs EUR/USD. O godzinie 16:00 napłynęły na rynek dane ze Stanów Zjednoczonych. Indeks ISM dla sektora przemysłowego wyniósł w styczniu 60,8 pkt. Tym samym nie tylko znacznie przewyższył oczekiwania, które kształtowały się na poziomie 58 punktów, ale także osiągnął najwyższą wartość od połowy 2004 roku. Publikacja nie wpłynęła jednak znacząco na notowania EUR/USD. Notowania EUR/PLN kontynuowały dziś zapoczątkowane wczoraj spadki. Kurs tylko na moment zatrzymał się na w okolicach 3,91, gdzie znajduje się lokalny szczyt z ubiegłego tygodnia i po krótkiej przerwie para powróciła do spadków. Jeśli obecny trend się utrzyma, następne ważne wsparcie, które złoty może napotkać, leży w przedziale 3,87-3,88, W zeszłym tygodniu w tych okolicach para EUR/PLN pozostawała przez parę dni w konsolidacji. Podobny przebieg notowań obserwowaliśmy w przypadku pary USD/PLN. Notowania tej pary przebiły od góry wczorajszy dołek, co zapoczątkowało silną zniżkę. Spadki zostały powstrzymane dopiero w okolicach poziomu 2,83, który powstrzymał kurs przed zniżką również w ubiegłym tygodniu.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
euro,
eurodolar,
indeks ISM,
kurs eurusd,
notowania eurpln,
para eurpln,
para usdpln,
sektor przemysłowy,
Stany Zjednoczone,
umocnienie euro,
usdpln |
Notowania EUR/PLN już od kilku dni pozostają w wąskiej konsolidacji w pobliżu poziomu 3,8700. Od poniedziałku kurs nie wyszedł poza pasmo 3,8600 – 3,8900, przez większość czasu jednak wartość euro pozostaje w jednogroszowym przedziale 3,8700 – 3,8800. Kontynuacja konsolidacji jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem na dzisiejszą sesję – niewykluczone nawet, że niska zmienność utrzyma się do końca bieżącego tygodnia. Złoty w obecnym momencie czeka na silniejszy impuls rynkowy. Czynniki, które dotychczas miały wpływ na polską walutę uległy osłabieniu. Perspektywa podwyżek stóp procentowych, choć w średnim terminie powinna stanowić wsparcie dla złotego, póki co zeszła na drugi plan. Najbliższe posiedzenie, na którym Rada Polityki Pieniężnej może dokonać kolejnej podwyżki odbędzie się w marcu, w związku z czym inwestorzy wstrzymują się chwilowo ze spekulacjami odnośnie decyzji. Sytuacja ta powinna utrzymać się co najmniej do początku przyszłego miesiąca, kiedy to na rynek napłyną dane o aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym (indeks PMI) oraz będzie miała miejsce publikacja prognozy inflacji Ministerstwa Finansów.
Osłabieniu uległy również obawy o kondycję fiskalną (a co za tym idzie finansową) najsłabszych gospodarek strefy euro. Choć ich problemy w dalszym ciągu pozostają nierozwiązane, inwestorzy odnoszą się do nich z większym zaufaniem, co wywołuje pozytywną reakcję zwrotną – wspiera spadek rentowności obligacji i tym samym zmniejsza skalę kłopotów finansowych.
Eurodolar w pierwszych godzinach dzisiejszej sesji zwyżkował i ok. godz. 10.30 mogliśmy obserwować ponowny test poziomu 1,3700 i wzrost kursu w okolice 1,3720 USD za EUR.
W czasie dzisiejszej sesji nie poznamy zbyt wielu publikacji z głównych światowych gospodarek. Jedynie z USA napłyną dane o sprzedaży domów na rynku pierwotnym – w perspektywie wieczornej decyzji Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych nie powinny mieć one jednak większego znaczenia. Rynek oczekuje nie tyle samej decyzji, co oficjalnego komentarza do tej decyzji amerykańskich władz monetarnych. Najprawdopodobniej będzie on utrzymany w łagodnym tonie i to właśnie wspiera w obecnym momencie wartość euro względem dolara amerykańskiego (szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie jastrzębie słowa szefa Europejskiego Banku Centralnego J. C. Tricheta). Biorąc pod uwagę zdecydowaną zwyżkę kursu EUR/USD w oczekiwaniu na komentarz Fed, prawdopodobny jest scenariusz odreagowania po jego publikacji, pod koniec sesji amerykańskiej.
Notowania GBP/USD powróciły dziś ponad poziom 1,5800, odrabiając niewielką część strat, jakie miały miejsce po wczorajszej publikacji zaskakująco słabych danych o PKB. Inwestorzy wprawdzie zdyskontowali już wcześniej, iż restrykcyjne cięcia budżetowe wprowadzone przez brytyjski rząd znajdą swoje odbicie w spowolnieniu wzrostu gospodarczego, jednak nie spodziewano się tak słabego wyniku, jak zaprezentowany wczoraj. Ponadto dane te zdecydowanie osłabiły oczekiwania na powrót Banku Anglii do bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
Bank Anglii,
dane o PKB,
dane o sprzedaży,
decyzja,
dolar amerykański,
EBC,
eur,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
gbpusd,
gospodarka światowa,
gospodarki światowe,
impuls rynkowy,
indeks PMI,
inflacja Ministerstwa Finansów,
inpuls rynkowy,
kłopoty finansowe,
kłopoty fiskalne,
komentarz Fed,
Komitet Otwartego Rynku,
kondycja finansowa,
kondycja fiskalna,
kurs eurusd,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania eurpln,
notowania gbpusd,
obligacje,
polityka pieniężna,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
rentowność obligacji,
RPP,
rynek pierwotny,
rząd brytyjski,
sektor przemysłowy,
sesja amerykańska,
stopy procentowe,
strefa euro,
usd,
wartość euro,
władze monetarne,
wsparcie dla złotego,
wzrost gospodarczy,
złoty |
Inwestorzy na Wall Street z animuszem powitali nowy, giełdowy rok? Dow Jones Industrial Average i Standard& Poor 500 zyskały odpowiednio po 0,81 i 1,13 proc. Główne amerykańskie indeksy finiszowały na poziomach najwyższych od sierpnia 2008 roku. Wśród spółek wchodzących w skład amerykańskiego indeksu blue chipów zaledwie cztery nie zakończyły dnia na plusie, a liderem wzrostów był Bank of America. Akcje największego amerykańskiego banku wystrzeliły w poniedziałek w górę o 6,4 proc. w wyniku upublicznienia informacji o zawarciu ugody z państwowymi Fannie Mae i Freddie Mac, dotyczącej przejęcia złych długów. Optymizm inwestorów ugruntował odczyt wskaźnika ISM – zgodnie z przewidywaniami w grudniu koniunktura w amerykańskim przemyśle uległa nieznacznej poprawie i była najlepsza od maja.
Indeksy giełd azjatyckich podążyły w ślad za rynkami amerykańskimi, największe zwyżki zanotowano w Tokio ? Nikkei 225 wzrósł o 1,65 proc. Główny indeks w Szanghaju o 1,59 proc., a w Hong Kongu o blisko 1 proc. Nieznacznie pod kreską zakończyły się notowania w Australii. To w głównej mierze rezultat katastroficznej powodzi, która paraliżuje północno-wschodnią część kraju i w efekcie zmniejszy eksport węgla kamiennego oraz pogorszy wyniki przedsiębiorstw ubezpieczeniowych.
Pozytywne nastroje na światowych rynkach nie w pełni przełożyły się na dobre otwarcie na giełdach europejskich. Wtorek rozpoczął się na zdecydowanym plusie tylko w Londynie, FTSE 100 rósł o 1,7 proc. W najbliższych godzinach brytyjską giełdę powinien wspierać wyższy od oczekiwań odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego Wielkiej Brytanii. Minimalnie zyskiwał francuski CAC 40, natomiast nieznacznie poniżej poziomu ostatniego zamknięcia zaczęły dzień niemiecki DAX 30 i rodzimy WIG20. Wzrost polskiego indeksu największych spółek wciąż hamuje górne ograniczenie przedziału wahań, w którym pozostaje on od drugiego tygodnia grudnia. Opór ten usytuowany jest nieco poniżej 2790 pkt. W najbliższym czasie powinien on w dalszym ciągu stanowić trudną do przebicia barierę.
Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
długi,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks ISM,
indeks WIG20,
indeksy giełd azjatyckich,
Londyn,
przedsiębiorstwo ubezpieczeniowe,
sektor przemysłowy,
Wall Street,
Wielka Brytania,
wskaźnik ISM |
Złoty rozpoczyna nowy rok na silnym poziomie. Notowania EUR/PLN pozostają w okolicach poziomu 3,9600, a kurs USD/PLN po zejściu aż do 2,9450, dziś znajduje się nieco wyżej, w pobliżu 2,9800. Dziś na rynek napłynęły dane dotyczące aktywności gospodarczej w polskim sektorze przemysłowym. Według publikacji Markit HSBC indeks PMI wzrósł w grudniu piąty miesiąc z rzędu i osiągnął wartość 56,3 pkt. Jest to trzeci najwyższy wynik w historii sporządzania tego wskaźnika. To bardzo dobra informacja w perspektywie przyszłej publikacji produkcji przemysłowej – oznacza to, iż produkcja w grudniu mogła zanotować silny wzrost pomimo surowych warunków pogodowych. Wzrost zanotował także czeski PMI – zwyżkował on w grudniu do 58,4 pkt z 57,3 pkt miesiąc wcześniej. Indeks aktywności gospodarczej w węgierskim sektorze przemysłowym natomiast spadł do 52,9 pkt z 54,9 pkt w listopadzie. W dalszym ciągu jednak pozostaje on zdecydowanie powyżej poziomu 50,0 pkt, oddzielających recesję od ekspansji w przemyśle. O godz. 10.00 została opublikowana prognoza inflacji Ministerstwa Finansów. Według MF inflacja wzrosła w grudniu do poziomu 3,1 proc. r/r z 2,7 proc. miesiąc wcześniej. Ministerstwo dodatkowo przewiduje przyspieszenie tempa wzrostu cen w styczniu – indeks CPI nie powinien jednak przekroczyć 3,5 proc.
Pierwsza sesja na zagranicznym rynku walutowym w nowym roku rozpoczyna się w spokojnych nastrojach. Notowania eurodolara po zwyżce w sylwestra do poziomu 1,3400, dziś oscylują w okolicach 1,3300. Kurs GBP/USD natomiast powrócił do poziomu 1,5500, gdzie od rana podlega konsolidacji. Notowania AUD/USD po zwyżce w piątek do nowego 28-letniego szczytu, dziś konsolidują się nieco poniżej tego poziomu. W bieżącym tygodniu kalendarz makroekonomiczny będzie zdecydowanie bardziej interesujący niż w ostatnich dniach. Już dziś z USA poznamy dane o aktywności gospodarczej w amerykańskim sektorze przemysłowym, czyli odczyt indeksu ISM. Kolejne dni upłyną pod znakiem oczekiwania na publikację comiesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy – zaczną one napływać już w środę, główna publikacja jednak będzie jak zawsze miała miejsce w piątek. Oprócz tego poznamy m.in. dane o zamówieniach w przemyśle z Eurolandu oraz USA, produkcji przemysłowej z Niemiec i indeks ISM ze Stanów Zjednoczonych. W miarę jak rynek będzie odzyskiwał dawną płynność wraz z powrotem kolejnych inwestorów po okresie świątecznym, zmienność powinna rosnąć. Uczestnicy rynku będą mieli wiele okazji do odreagowania marazmu ostatnich dni.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
czeski PMI,
eurpln,
gbpusd,
HSBC,
indeks CPI,
indeks ISM,
indeks PMI,
kalendarz makroekonomiczny,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
notowania eurodolara,
produkcja przemysłowa,
przemysł,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor przemysłowy,
Stany Zjednoczone,
usdpln,
złoty |
Notowania EUR/PLN po wzroście w okolice poziomu 3,9900, w czasie wczorajszej sesji zniżkowały. Na początku dzisiejszych notowań wartość złotego podlega dalszemu lekkiemu umocnieniu, a kurs EUR/PLN zszedł nawet chwilowo w okolice 3,9540. W notowaniach franka szwajcarskiego sytuacja nie uległa większej zmianie. Kurs CHF/PLN w dalszym ciągu utrzymuje się w okolicach tegorocznych maksimów, czyli poziomu 3,2000. Zdaniem prezesa Narodowego Banku Polskiego potencjał dla dalszego umocnienia franka jest już niewielki. Rzeczywiście, wiele wskazuje na to, iż szwajcarska waluta w obecnym momencie dyskontuje niepewność w związku z kondycją najsłabszych gospodarek strefy euro i obawy inwestorów przed silniejszą korektą na początku roku. Zatem nawet jeśli pierwsze tygodnie stycznia przyniosłyby pogorszenie nastrojów inwestycyjnych i odreagowanie na szerokim rynku, frank mimo to ma szansę wyhamować umocnienie, lub nawet stabilizować się wokół obserwowanych obecnie poziomów ? scenariusz korekty jest już bowiem w dużym stopniu uwzględniony w notowaniach szwajcarskiej waluty. Zagrożenie może natomiast stanowić możliwe osłabienie złotego (względem głównych walut), podążającego za ewentualnym odreagowaniem na giełdach. Dziś z krajowej gospodarki napłyną kwartalne dane o bilansie na rachunku obrotów bieżących. Ponieważ jednak dotyczą one III kwartału, nie powinny mieć większego wpływu na rynek. Na zagranicznym rynku ponownie możemy obserwować osłabienie dolara względem głównych walut. Notowania EUR/USD już po wczorajszym zamknięciu notowań w Europie dynamicznie zwyżkowały, na początku dzisiejszej sesji natomiast doszły ponownie w okolice poziomu 1,3250. Ruchy te jednak nie mają żadnych podstaw fundamentalnych ? głównych ich powodem jest mała płynność na rynku. W czasie sesji azjatyckiej napłynęły dane o aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym Chin oraz Japonii. Chiński PMI nieco rozczarował ? jego grudniowy odczyt spadł do 54,4 pkt z 55,3 pkt miesiąc wcześniej, głównie za sprawą mniejszej dynamiki produkcji oraz zamówień w przemyśle. Wzrost zanotował japoński PMI ? zwyżkował on w grudniu do 48,3 pkt z 47,3 pkt w listopadzie. W dalszym ciągu jednak jego wartość utrzymuje się poniżej poziomu 50 pkt, co oznacza, iż sektor przemysłowy Japonii wciąż pozostaje w recesji. Dzisiaj na rynek napłynie kilka interesujących publikacji makroekonomicznych. Poznamy m.in. odczyt indeksu Chicago PMI, mierzącego aktywność gospodarczą w sektorze wytwórczym w rejonie Chicago (należy on do największych regionów przemysłowych na świecie). Jak co tydzień zostanie opublikowana liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Poznamy także publikację listopadowego indeksu podpisanych umów kupna domów.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobotni,
chfpln,
Chiny,
eurodolar,
Europa,
eurpln,
frank,
indeks PMI,
Japonia,
kupno domów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania szwajcarskiej waluty,
PMI,
przemysł,
rachunek obrotów bieżących,
sektor przemysłowy,
sesja azjatycka,
strefa euro,
waluta szwajcarska,
wartość złotego |
Złoty we wtorek zyskał na wartości. Wsparciem dla krajowej waluty były dane, jakie napłynęły wczoraj z polskiej gospodarki oraz dość dobre nastroje inwestycyjne na światowych rynkach. Kurs EUR/PLN zszedł w okolice poziomu 3,9400. Dzisiaj kształtuje się o 1 grosz niżej. Wartość euro względem złotego wciąż pozostaje kanale spadkowym o łagodnym nachyleniu. Nieudana piątkowa próba wyjścia ponad górne ograniczenie tego kanału dodatkowo potwierdza jego istotność. Górna bariera tego przedziału wahań znajduje się obecnie w pobliżu 3,9700, z kolei dolna na 3,8800. W najbliższym czasie może być trudno o wybicie, choć dzisiaj w godzinach wieczornych, po publikacji komunikatu amerykańskich władz monetarnych będziemy prawdopodobnie obserwować podwyższoną zmienność. Jeszcze silniejszych wahań po prezentacji komentarza FOMC należy spodziewać się w notowaniach USD/PLN. Kurs tej pary walutowej zszedł wczoraj pod poziom 2,8100. Dzisiaj kształtuje się pod tą wartością. Najbliższe istotne wsparcie, które może hamować zniżkę wartości dolara względem złotego usytuowane jest nieco ponad 2,7900 (dołek z ostatniego tygodnia października). Ewentualne przebicie tego ograniczenia otworzyłoby drogę do zniżki w kierunku minimum z zeszłego miesiąca (2,7500). Z góry kluczowym ograniczeniem jest dopiero poziom 2,9000, natomiast nieco mniej istotnym 2,8650. Wczoraj na rynek napłynął bardzo wysoki odczyt indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego. Jest to pierwszy sygnał świadczący o tym, iż IV kwartał dla naszej gospodarki również będzie dość udany. Dane te stworzyły presję aprecjacyjną w notowaniach złotego. Podobnie jak prognoza Ministerstwa Finansów na temat inflacji w październiku, która wskazała na znacznie wyższe niż we wrześniu tempo wzrostu cen. Dane o inflacji mogą skłonić Radę Polityki Pieniężnej do podwyżki stóp. Dzisiaj A. Zielińska-Głębocka z RPP stwierdziła, że czynniki makroekonomiczne powinny skłonić Radę do zastanowienia się, czy obecnie jest dobry moment na podniesienie kosztu pieniądza w naszym kraju. Dyskusje na temat ewentualnego zacieśnienia polityki pieniężnej mogą tworzyć lekką presję aprecjacyjną w notowaniach złotego, jednak należy pamiętać, że RPP przy podejmowaniu decyzji o stopach zwraca również uwagę na wartość polskiej waluty. Jeśli kurs EUR/PLN zejdzie pod 3,9000 o podwyżkę kosztu pieniądza może być dość trudno. W notowaniach EUR/USD w ostatnich godzinach obserwowaliśmy konsolidację ponad poziomem 1,4000. Konsolidacji tej sprzyjały oczekiwania inwestorów na prezentację komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Będzie miała ona miejsce o godz. 19.15. Do tego czasu inwestorzy będą prawdopodobnie wstrzymać się z większymi transakcjami, co oznacza, iż należy oczekiwać spadku zmienności na rynku walutowym. Kluczową informacją wspomnianego komunikatu będzie to, o ile amerykańskie władze monetarne zwiększą program wykupu aktywów. Uczestnicy rynku oczekują, iż będzie to kwota nie mniejsza niż 500 mld USD. Wcześniej pojawiały się nawet pogłoski, iż może ona przekroczyć 1 bln USD. Wobec takich oczekiwań prawdopodobnie jedynie decyzja o zwiększeniu o 1 bln USD i więcej stworzy silniejszą presję deprecjacyjną w notowaniach dolara. W takiej sytuacji należałoby spodziewać się wzrostu kursu EUR/USD w kierunku październikowych szczytów, w notowaniach GBP/USD przebicia maksimów z ostatniego miesiąca usytuowanych na 1,6100, natomiast w przypadku AUD/USD ponownej zwyżki ponad poziom parytetu. Niższa skala wykupu może skłonić do realizacji zysków na wskazanych parach i ich silnej zniżki. Oczekiwania na komunikat FOMC zepchnęły na drugi plan inne istotne wydarzenia makro, takie jak np. wybory do Kongresu w USA, które wygrali zgodnie z oczekiwaniami Republikanie. W kolejnych godzinach mniej niż zwykle uwagi inwestorzy prawdopodobnie poświęcą pierwszym miesięcznym danym z amerykańskiego rynku pracy w postaci raportów Challengera i ADP oraz odczytowi indeksu ISM dla amerykańskiego sektora usług. Publikacja tych wskaźników może jednak przynieść chwilowy wzrost zmienności na rynku walutowym.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ADP,
audusd,
czynniki makroekonomiczne,
dane o inflacji,
eurpln,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
gbpusd,
indeks ISM,
indeks PMI,
koszt pieniądza,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania dolara,
notowania złotego,
Rada Polityki Pienieżnej,
raport Challengera,
RPP,
rynek walutowy,
sektor przemysłowy,
sektor usług,
usd,
wartość euro,
władze monetarne,
wzrost cen,
złoty |
Złoty w drugiej połowie wczorajszej sesji dynamicznie umocnił się względem dolara. Kurs USD/PLN zszedł pod poziom 2,9200 i znalazł się na najniższym poziomie od kwietnia 2010 r. Posiada on jeszcze potencjał do spadku przynajmniej w okolice 2,9000 (zasięg formacji głowy z ramionami widocznej na wykresie dziennym). Impuls do wczorajszej zniżki kursu tej pary walutowej dał dynamiczny wzrost eurodolara. Biorąc pod uwagę potencjał kursu EUR/USD do dalszej zwyżki, kurs USD/PLN może zejść zdecydowanie pod poziom 2,9000.
Skala dalszego spadku pary USD/PLN zależeć będzie od zachowania kursu EUR/PLN. Wartość euro względem złotego konsoliduje się obecnie w poszerzonym przedziale wahań 3,9200-3,9850. Na większy spadek kursu tej pary walutowej nie pozwala m.in. trwająca na rynku dyskusja na temat poziomów polskiego deficytu finansów publicznych i długu publicznego, które budzą pewne obawy inwestorów. Wczoraj rząd przyjął projekt budżetu na 2011 r. oraz strategię zarządzania długiem. Deficyt naszego kraju w przyszłym roku nie powinien przekroczyć 40,2 mld zł. Jest to poziom zgodny z dotychczasowymi zapowiedziami, w związku z czym nie powinien on przynieść zaskoczenia wśród uczestników rynku. Według założeń rządu w ciągu najbliższych lat nie powinno wystąpić zagrożenie przekroczenia przez dług publiczny progu 60 proc. PKB. Mimo to martwić może fakt, iż będzie się on utrzymywał na poziomie wyższym niż 50 proc. PKB.
Dzisiaj dobiegnie końca dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Komunikat, który zostanie przedstawiony po zakończeniu tego posiedzenia z pewnością spotka się z dużym zainteresowaniem uczestników rynku. Zostanie w nim prawdopodobnie ogłoszone, iż stopy procentowe w naszym kraju na razie pozostają na dotychczasowym poziomie. Szczególnie istotne będą jednak wskazówki na temat przyszłych decyzji RPP odnośnie wysokości kosztu pieniądza. Szybkie podniesienie stóp w Polsce znajduje obecnie w szeregach Rady mniej więcej tylu samo zwolenników, co przeciwników. Prawdopodobnie jedna z frakcji zyska przewagę po publikacji październikowej projekcji inflacji NBP. Jednak już dzisiejszy komunikat może zasugerować, która grupa zyskuje przewagę. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się ten, w którym stopy procentowe w naszym kraju na koniec roku będą wyższe niż obecnie o 25 pb. Mimo braku zagrożenia nadmiernym wzrostem inflacji w krótkim terminie, Rada może zdecydować się na ruch wyprzedzający, tłumiący wzrost cen w dalszej przyszłości.
W notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy wczoraj dynamiczny wzrost. Wartość euro względem dolara zdołała przebić kluczowy opór usytuowany nieco ponad 1,3500 i dotarła w okolice 1,3600. Po pokonaniu wspomnianej bariery zyskała ona potencjał do wzrostu nawet do poziomu 1,3800. Dolar silnie stracił na wartości po publikacji odczytu indeksu zaufania amerykańskich konsumentów, sporządzanego przez Conference Board. Kolejne słabe dane z USA zwiększyły prawdopodobieństwo dalszego ilościowego poluźniania polityki pieniężnej przez Fed. Dopóki amerykańskie władze monetarne nie zdecydują się na oczekiwany krok, bądź też zaprzeczą, iż może on zostać dokonany, dolar będzie prawdopodobnie w dalszym ciągu tracił na wartości. Ten sam czynnik, który dał impuls do zwyżki kursu EUR/USD, doprowadził do dynamicznego wzrostu ceny złota. Wartość uncji kruszcu przebiła psychologiczną barierę 1300 USD i wzrosła aż do 1312 USD. Obecnie trudno wskazać poziom, który mógłby zwyżkę wartości złota zahamować. Jego notowania ostatni raz tak silnie były wykupione pod koniec 2009 r. Rodzi to ryzyko chwilowej korekty. Pokonanie psychologicznej bariery 1300 USD stanowi jednak silny argument do dalszej zwyżki w dłuższym terminie. Dzisiaj na rynek z USA nie napłyną dane, które mogłyby przynieść, podobnie jak te wczorajsze, silniejsze zmiany na rynku. Interesujące publikacje poznaliśmy już dzisiaj z Chin i Japonii. Z pierwszego z wymienionych krajów został przedstawiony odczyt indeksu PMI HSBC, dla tamtejszego przemysłu, natomiast z drugiego szacunki indeksów Tankan dla sektorów: przemysłowego i usługowego. Wszystkie z wymienionych danych wypadły lepiej od prognoz. Waluty Chin i Japonii zyskały dzisiaj na wartości. Mimo że kurs USD/JPY pogłębił spadki z ostatnich dni, schodząc w okolice 83,60, Bank Japonii nie zdecydował się na interwencję. Być może zdecyduje się dopiero na obronę poziomu 83,00, tak jak to miało miejsce w połowie września.
Dzisiaj Komisja Europejska przedstawi propozycje reform gospodarczych i finansowych. Zapowie prawdopodobnie zaostrzenie sankcji dla krajów nie przestrzegających kryteriów fiskalnych. Ponadto powinna przystać na propozycję Polski odnośnie korzystniejszej metody liczenia długu w krajach, które przeprowadziły kosztowną reformę systemu emerytalnego. Postanowienia KE w dużej mierze zostały już zdyskontowane przez rynek, dlatego też ich oficjalne ogłoszenie nie powinno mieć zbyt dużego wpływu na rynek.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Uncategorized | Tagged:
Bank Japonii,
Chiny,
deficyt finansów publicznych,
dług publiczny,
dolar,
eurodolar,
eurusd,
indeks Conference Board,
indeks PMI,
indeks Takan,
indeks zaufania amerykańskich konsumentów,
inflacja NBP,
Japonia,
KE,
Komisja Europejska,
koszt pieniądza,
Narodowy Bank Polski,
para walutowa,
polityka pieniężna,
Polska,
Rada Polityki Pienieżnej,
reforma sysyemu emerytalnego,
reformy finansowe,
reformy gospodarcze,
sektor przemysłowy,
sektor usługowy,
stopy procentowe,
usdpln,
wartość euro,
wartość złota,
władze monetarna,
złoty |