Decyzje banków centralnych w sprawie poziomu stóp procentowych, ważne dane makroekonomiczne i informacje dotyczące przyszłości peryferyjnych państw strefy euro zdominowały pierwszy tydzień maja na rynku walutowym. W nowy tydzień eurodolar wszedł na poziomie 1,4820. Przez pierwsze dni kurs poruszał się w przedziale zmian 1,4760 ? 1,4900. Poniedziałek upłynął pod znakiem publikacji wskaźników mierzących aktywność w sektorze przemysłowym. Indeks PMI dla całego Eurolandu wyniósł 58 punktów, a dla niemieckiego przemysłu 62 punktów. Z kolei indeks ISM dla przemysłu amerykańskiego wyniósł 60,4 punktów i już czwarty miesiąc z rzędu utrzymuje się powyżej poziomu 60 punktów. Rozczarował z kolei odczyt indeksu ISM dla sektora usług , który wyniósł tylko 52,8 punktów. Portugalia otrzyma pomoc w ramach Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej o wartości 78 miliardów dolarów, dodatkowo będzie miała więcej czasu na ograniczenie deficytu budżetowego. Najistotniejsze wydarzenia przyniosła jednak dopiero końcówka tygodnia. Europejski Bank Centralny na majowym posiedzeniu nie zdecydował się na drugą z kolei podwyżkę stóp procentowych. Dodatkowo na konferencji wieńczącej posiedzenie J.C. Trichet nie użył w swym oświadczeniu sformułowania ?wzmożona czujność?, które utożsamiane jest przez uczestników rynku z zapowiedzią podwyżki kosztu pieniądza na kolejnym posiedzeniu. W rezultacie znacznie spadło prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza w czerwcu, a inwestorzy rozpoczęli gwałtowną wyprzedaż euro. Kurs EUR/USD zanurkował w kilka godzin o ponad 2,6 proc. i zniżkował w okolice poziomu 1,45. Drugim najważniejszym punktem tygodnia były dane z amerykańskiego rynku pracy. W kwietniu, w Stanach Zjednoczonych utworzono 244 tysiące nowych etatów w sektorze pozarolniczym. Liczba nowych etatów wzrosła tym samym siódmy miesiąc z rzędu, dodatkowo zdecydowanie bardziej niż oczekiwano (konsensus był na poziomie 187 tys.) jak również bardziej niż w marcu, kiedy powstawało 221 tysięcy nowych miejsc pracy (dane po rewizji). Ostatni raz tak dużo nowych miejsc pracy powstało w lutym 2006 roku. W sektorze prywatnym stworzono aż 268 tysięcy nowych etatów. Odczyt rozwiał nieco obawy, że wysokie ceny surowców mogą spowolnić tempo ożywienia gospodarczego w największej światowej gospodarce. Według raportu firmy ADP publikowanego dwa dni przed rządowymi danymi w kwietniu w sektorze prywatnym powstało 179 tysięcy miejsc pracy. Publikacja ta okazała się zatem po raz kolejny zawodnym prognostykiem oficjalnych danych. W kwietniu bezrobocie wyniosło 9,0 proc. i wzrosło o 0,2 proc. Kondycja rynku pracy jest kluczową determinantą polityki pieniężnej Fed, a każdy odczyt poniżej 200 tysięcy należy uznać za niesatysfakcjonujący. Tak długo, jak amerykańskie firmy wyraźnie nie przyśpieszą tempa tworzenia nowych miejsc pracy, nie będzie mowy o rozpoczęciu zacieśniania polityki pieniężnej przez władze Federalnej Rezerwy. Słabo wypadają z kolei publikowane w każdy czwartek dane dotyczące liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Ostatnie cztery odczyty przybrały bowiem wartość powyżej 400 tysięcy. W ostatnim tygodniu liczba aplikacji podskoczyła do 474 tysięcy ? poziomu nie notowanego od sierpnia ubiegłego roku. W pierwszym kwartale średnia tygodniowa liczba nowych aplikacji kształtowała się na poziomie 405 tysięcy. W piątek eurodolar w drugiej połowie sesji europejskiej testował poziom 1,4500.
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym w większości przebiegał pod znakiem osłabienia złotego w relacji do głównych walut. Kurs EUR/PLN z okolic poziomu 3,9200 wzrósł w drugiej części tygodnia do 3,9700. Złotemu nie sprzyjały przede wszystkim gorsze nastroje na światowych rynkach powodujące również spadki na giełdach oraz dość silną przecenę na rynku surowców. Mijający tydzień był ubogi w publikacje makroekonomiczne z Polski. Jedynym odczytem były dane dotyczące indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Wskaźnik ten wyniósł w kwietniu 54,4 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 55 pkt. Złoty zareagował na tę publikację umiarkowanym osłabieniem w relacji do euro. W dalszej części tygodnia sytuacja na rynkach zagranicznych w największym stopniu negatywnie oddziaływała na kurs krajowej waluty. W piątek Ministerstwo Finansów za pośrednictwem BGK ponownie zdecydowało się na sprzedaż środków unijnych na rynku. Tym samym realizowana jest strategia jaka została niedawno opracowana w porozumieniu z Narodowym Bankiem Polskim. Widać, że NBP chce walczyć z inflacją poprzez umocnienie złotego. Aprecjacja krajowej waluty wprawdzie zaszkodzi dochodowości krajowego eksportu, jednak zmniejszając dynamikę inflacji ograniczyłaby skalę podwyżek stóp procentowych, co z kolei pozytywnie wpłynęłoby na krajowe inwestycje. Strategia ta wydaję się być logiczna biorąc pod uwagę to, że czynniki proinflacyjne pochodzą przede wszystkim z globalnych rynków surowców i podwyżki stóp w takiej sytuacji nie stanowią w pełni skutecznego narzędzia do ograniczania wzrostu cen. Jednak strategia ta wciąż pozostaje bardzo ryzykowna, gdyż w przypadku niepowodzenia ciężko będzie Radzie walczyć z rosnącą inflacją nadganiając szybkimi podwyżkami stóp procentowych.
Piątkowa sprzedaż euro na rynku spowodowała spadek kursu EUR/PLN w okolice poziomu 3,9300. W średnim terminie perspektywa kolejnych transakcji Resortu na rynku powinna oddziaływać stabilizująco na notowania krajowej waluty.
Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
banki centralne,
bezrobotni,
deficyt budżetowy,
eurdolar,
euro,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej,
eurpln,
firmy amerykańskie,
główne waluty,
indeks ISM,
indeks PMI,
koszt pieniądza,
krajowa waluta,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
miejsca pracy,
miejsce pracy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Polska,
polski przemysł,
przemysł niemiecki,
publikacje makroekonomiczne,
rynek pracy,
rynek surowców,
sektor prywatny,
sektor usług,
sesja europejska,
Stany Zjednoczone,
stopy dochodowości,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie złotego,
waluta krajowa,
wyprzedaż euro,
wzrost cen,
złoty |
Zgodnie z oczekiwaniami, piątkowa sesja w Europie przebiegała pod dyktando publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. W styczniu stopa bezrobocia wyniosła 9 proc. i była nie tylko o 0,5 proc. niższa do prognoz, ale także najniższa od kwietnia. W tym samym okresie, z wyłączeniem rolnictwa, w największej światowej gospodarce powstało zaledwie 36 tys. nowych miejsc pracy. To wartość znacznie niższa od prognoz, które kształtowały się na poziomie 145 tys. Wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym wyniósł z kolei 50 tys. osób (oczekiwano 155 tys.) Odczyty były słabsze od prognoz przede wszystkim za sprawą srogiej zimy, która paraliżuje Stany Zjednoczone i przełożyła się na spadek zatrudnienia w branży budowlanej i transporcie. Od rana inwestorzy wyraźnie czekali na informacje z rynku pracy – notowania EUR/USD znajdowały się w konsolidacji powyżej poziomu 1,3620. Bezpośrednio po odczycie kurs eurodolara gwałtownie zniżkował pod poziom 1,3600 i zbliżył się do ważnego poziomu wsparcia wyznaczonego przez dołki z końca poprzedniego tygodnia. Wsparcie to, znajdujące się w okolicy 1,3570 nie było w stanie trwale powstrzymać spadków – około 17.00 kurs znajdował się w pobliżu 1,3550. Kolejnym istotnym poziomem jest psychologiczna bariera 1,3500, a następnym okolice 1,3460. Dzisiejsze spadki eurodolara są kontynuacją wczorajszej, gwałtownej przeceny wywołanej przez bardziej zachowawcze od oczekiwań słowa prezesa ECB, Jean Claude’a Trichet, które padły podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Prezesów. Do godziny 14:30, złoty osłabiał się w stosunku do euro i zatrzymał się na oporze 3,9200. Po odczycie kurs zawrócił, po 16.00 przełamał ważną barierę 3,8900, ale już około 17.00 kurs powrócił ponad ten poziom. Notowania USD/PLN zachowywały się odwrotnie. Od rana kurs spadał w okolice 2,8550, a popołudniu zaczął wzrastać, by pod koniec sesji zbliżyć się do poziomu 2,8700.
Sporządził:
Tomasz Butkiewicz
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
branża budowlana,
dane z usa,
euro,
eurodolar,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
konferencja prasowa,
kurs eurodolara,
miejsca pracy,
notowania usdpln,
Rada Prezesów,
rynek pracy,
sektor prywatny,
spadki eurodolara,
Stany Zjednoczone,
trichet,
wzrost zatrudnienia,
złoty |
W środę, W centrum uwagi na rynku eurodolara była informacja agencji Standard & Poor’s Ratings Services, obniżająca długoterminowy rating Irlandii z A do A-, z perspektywą negatywną. Spowodowało to spadek kursu EUR/USD. W cieniu tych doniesień znalazła się dzisiejsza publikacja raportu ADP ze Stanów Zjednoczonych. Wskazała ona na wzrost zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym o 187 tys. etatów, przy oczekiwaniach na poziomie 145 tys. Kurs europejskiej waluty zatrzymał się na poziomie 1,3770, wyznaczonym przez szczyty z dnia wczorajszego. W końcówce handlu w Europie eurodolar powrócić ponad poziom 1,3800. Impulsem do kontynuacji wzrostów będzie przebicie porannych szczytów na poziomie 1,3860. Publikacja decyzji agencji S&P pogorszyła nastroje na europejskich giełdach, które pomimo wzrostowego początku sesji zeszły poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Niemiecki DAX po godzinie 16:00 tracił 0,07%, francuski CAC40 zniżkował o 0,36%. Z kolei londyński FTSE250 tracił 0,19%. Dziś poznaliśmy dane o inflacji PPI z Eurolandu , które były zgodny z prognozami i wyniosły odpowiednio 0,8% m/m (prognoza 0,7%) oraz 5,3% r/r (prognoza.). Nie wpłynęły one jednak znacząco na notowania indeksów i kursu eurodolara. Na rodzimym rynku obserwowaliśmy osłabienie złotego względem dolara i euro. Ze względu na brak danych z rynku polskiego, złoty był dziś pod wpływem wydarzeń makroekonomicznych z Europy i USA. Za sprawą spadku kursu eurodolara, EUR/PLN wzrósł z poziomu 3,89 do 3,92, czyli do wartości z godzin porannych wczorajszego dnia. Złoty taniał także do dolara, który osiągnął poziom 2,84. Jednak w okolicach godziny 17:00 krajowa waluta zdołała odrobić część strat.
Sporządził:
Tomasz Butkiewicz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane o inflacji,
dolar,
euro,
eurodolar,
Euroland,
Europa,
francuski cac,
giełdy europejskie,
indeks DAX,
indeks FTSE250,
Irlandia,
kurs eurodolara,
kurs europejskiej waluty,
niemiecki dax,
notowania indeksów,
osłabienie złotego,
raport adp,
rynek eurodolara,
sektor pozarolniczy,
sektor prywatny,
Standard & Poor's Ratings Services,
Stany Zjednoczone,
USA,
waluta europejska,
waluta krajowa,
wydarzenia makroekonomiczne,
wzrost zatrudnienia,
złoty |
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym upłynął pod znakiem umocnienia złotego. Polska waluta zyskała na wartości po jastrzębiej wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego M. Belki. Notowania EUR/PLN zniżkowały pod wartość 3,9000, a w kolejnych dniach pogłębiły spadki, dochodząc w piątek do poziomu 3,8480 ? nie obserwowanego od kwietnia ubiegłego roku. W obecnym momencie najbliższe wsparcie dla kursu EUR/PLN, to zeszłoroczne minima w okolicach 3,8240 zł za euro.
Złoty w ostatnich dniach odrobił sporą część strat względem franka szwajcarskiego. W dobiegającym końca tygodniu notowania CHF/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,0400. Dość interesujący jest fakt, iż wzrost kursu dokonał się za sprawą umocnienia franka na globalnym rynku, zniżka natomiast miała miejsce pod wpływem wzrostu wartości złotego po wypowiedzi M. Belki. Koniec tygodnia jednak przyniósł ponowny spadek kursu EUR/CHF w kierunku historycznych minimów, co przy mniejszej zmienności notowań EUR/PLN dało efekt w postaci wzrostu wartości franka w okolice poziomu 3,1000 zł.
Na początku tygodnia na rynek napłynęła prognoza inflacji Ministerstwa Finansów, przewidująca przyspieszenie tempa wzrostu cen w XII do 3,1 proc. r/r. MF prognozuje ponadto, iż w I indeks CPI może wynieść 3,5 proc. r/r. Poniedziałek przyniósł również publikację wskaźnika aktywności gospodarczej w krajowym przemyśle ? grudniowy PMI wyniósł 56,3 pkt, co stanowi trzeci najlepszy wynik w historii. Publikacja ta sugeruje, że również dane o produkcji przemysłowej za grudzień mogą wypaść nadspodziewanie dobrze, a dynamika PKB w IV kwartale przyspieszy.
Pozytywny obraz przyspieszającego tempa wzrostu gospodarczego dopełniła wspomniana wypowiedź prezesa NBP, M. Belki. Powiedział on, iż zbliża się czas na podwyżki stóp procentowych. Wierzy on, iż wyższe stopy przyczynią się do umocnienia złotego, co z kolei będzie miało wpływ na wyhamowanie procesów inflacyjnych w gospodarce.
W krótkim terminie złotego powinna wspierać perspektywa zacieśniania polityki monetarnej w naszym kraju. W dłuższej perspektywie natomiast polska waluta najprawdopodobniej znów zacznie podążać za nastrojami na giełdach, które powinny zdeterminować, czy będziemy świadkami kontynuacji aprecjacji PLN, czy też odreagowania.
Na zagranicznym rynku walutowym tydzień upłynął pod znakiem oczekiwania na publikację danych z rynku pracy USA. W międzyczasie jednak na rynek napłynęło sporo optymistycznych odczytów z amerykańskiej gospodarki. Indeks ISM dla przemysłu wypadł zgodnie z oczekiwaniami ? zanotował on w grudniu niewielki wzrost do poziomu 57,0 pkt z 56,6 pkt w listopadzie. Zdecydowanie lepiej od prognoz zaprezentował się wskaźnik ISM dla bardziej istotnego sektora amerykańskiej gospodarki, czyli dla usług ? zwyżkował on w ubiegłym miesiącu do 57,1 pkt z 55,0 pkt (oczekiwano: 55,6 pkt). Pozytywnie zaskoczyły również dane o zamówieniach w przemyśle ? ich dynamika wyniosła 0,7 proc. m/m, podczas gdy rynek prognozował wynik 0,1 proc. m/m. Oczekiwania na optymistyczny odczyt piątkowego raportu Departamentu Pracy USA nasiliły się po tym, jak raport agencji ADP wskazał na wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 297 tys, czyli prawie trzykrotnie więcej niż oczekiwano.
Wymowa oficjalnej publikacji Departamentu Pracy była natomiast dość niejednoznaczna. Zatrudnienie sektorze pozarolniczym, w tym również w sektorze prywatnym wzrosło słabiej od oczekiwań. Prognozowano bowiem, iż sam sektor pozarolniczy zwiększy liczbę miejsc pracy o 175 tys., gdy tymczasem wzrost wyniósł 103 tys. Przewidywania dotyczące sektora prywatnego wskazywały natomiast na wynik 180 tys., a faktycznie zatrudnienie wzrosło o 113 tys. Silnie w górę skorygowano jednak dane za listopad ? zatrudnienie w sektorze pozarolniczym z 39 tys. do 71 tys., z czego w sektorze prywatnym z 50 tys. do 79 tys. Dużo lepiej od oczekiwań wypadła stopa bezrobocia, która zmniejszyła się w grudniu do 9,4 proc. z 9,8 proc. miesiąc wcześniej (oczekiwano 9,7 proc.).
Eurodolar na fali optymistycznych danych zniżkował w ciągu tygodnia z 1,3430 aż pod poziom 1,3000. Publikacja danych z rynku pracy przyniosła dalszą zniżkę aż do 1,2940 (szybko jednak nastąpiło odreagowanie w okolice 1,3000). Amerykańska waluta umacniała się również względem innych głównych walut ? m.in. dolara australijskiego oraz jena. Notowania USD/JPY zwyżkowały w pierwszych dniach stycznia z 81,00 do 83,50, ciągnięte dodatkowo w górę przez pogłoski o możliwej obniżce ratingu Japonii. Kurs AUD/USD natomiast po ustanowieniu pod koniec zeszłego roku nowego 28-letniego maksimum na poziomie 1,0250, zniżkował na przestrzeni tygodnia zdecydowanie pod poziom parytetu aż do 0,9900. W notowania dolara australijskiego uderzają obawy inwestorów o wpływ ostatniej fali powodzi w północno-wschodniej części kraju na gospodarkę, a co za tym idzie również na przyszłość polityki pieniężnej w Australii. Stosunkowo silnie na tym tle prezentują się notowania GBP/USD, które od połowy grudnia nie wychodzą poza przedział wahań 1,5350 ? 1,5650.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
chfpln,
dolar australijski,
eurchf,
euro,
eurodolar,
eurpln,
frank,
frank szwajcarski,
gbpusd,
gospodarka amerykańska,
indeks ISM,
Japonia,
marek belka,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania dolara,
PMI,
polityka pieniężna,
polska waluta,
procesy inflacyjne,
przemysł,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor pozarolniczy,
sektor prywatny,
stopy procentowe,
umocnienie złotego,
usdjpy,
usługi,
waluta amerykańska,
złoty |
Na rynku walutowym do momentu publikacji danych z amerykańskiego sektora pracy obserwowaliśmy dzisiaj konsolidację. Kurs EUR/USD pozostawał w pobliżu poziomu 1,2500. Doniesienia makroekonomiczne z USA jakie napłynęły o godz. 14.30 przyniosły silny wzrost eurodolara do poziomu 1,2600. Ruch ten świadczy o dużej determinacji inwestorów do nabywania euro za dolary, bowiem interpretacja danych z amerykańskiego rynku pracy nie jest jednoznaczna. W USA w czerwcu ubyło 125 tys. etatów, przy oczekiwanym spadku o 110 tys. W sektorze prywatnym zatrudnienie wzrosło (o 83 tys.), co jest jednak wynikiem słabszym od prognoz (zakładano zwyżkę o 112 tys.). Z drugiej strony nieoczekiwany spadek odnotowała stopa bezrobocia, która zeszła do poziomu 9,5%, podczas gdy oczekiwano, iż wzrośnie do 9,8%. Inwestorzy prawdopodobnie skupili się na pierwszej publikacji, która jest uznawana za istotniejszą, bowiem bazuje na bardziej wiarygodnym badaniu. W takiej sytuacji, wzrost eurodolara oznacza, iż pozostał on wyznacznikiem tego, jak inwestorzy postrzegają amerykańską i europejską gospodarkę (a nie, jak można było ostatnio przypuszczać, stał się barometrem nastrojów rynkowych). O osłabieniu dolara może decydować nagromadzenie się w ostatnim czasie niezbyt dobrych danych z USA – oprócz doniesień o zmianie zatrudnienia, ostatnio zawiódł również odczyt indeksu zaufania konsumentów oraz indeksu ISM dla sektora przemysłowego. Do niedawna silne ożywienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych wydawało się niezagrożone, obecnie nie jest ono już tak pewne, co inwestorzy dyskontują w notowaniach EUR/USD. Dziwić jednak przy tym mogą dzisiejsze umiarkowane wzrosty na początku sesji na giełdach w USA. Notowania złotego pozostają dość stabilne. Dzisiaj kurs EUR/PLN pozostawał w przedziale 4,1300-4,1600. W przyszłym tygodniu nie poznamy żadnych istotnych danych makroekonomicznych z Polski, w związku z czym rodzima waluta będzie pozostawać pod silnym wpływem rynków zagranicznych. Czynniki krajowe mogą wpłynąć na złotego w pewnym stopniu jedynie na początku tygodnia, kiedy to zostaną przedstawione wyniki wyborów prezydenckich w naszym kraju. Jak pokazują najnowsze sondaże wyniki te nie są do końca pewne, dlatego też konieczne będzie ich ostateczne zdyskontowanie.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
indeks ISM,
notowania złotego,
Polska,
rynek pracy,
rynek walutowy,
rynki zagraniczne,
sektor prywatny,
sektor przemysłowy,
USA,
zatrudnienie |
Wczorajsza sesja przyniosła umiarkowane osłabienie złotego na skutek pogorszenia nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach. Będąca skutkiem tego zwyżka EUR/PLN zatrzymała się jednak ponownie na oporze 4,1700. Można powiedzieć, że pomimo deprecjacji, polska waluta wykazała się wczoraj sporą odpornością na słaby sentyment inwestycyjny na globalnym rynku. Dziś notowania EUR/PLN rozpoczęły dzień w okolicach poziomu 4,1400. Najprawdopodobniej w pierwszej części sesji na rynku walutowym będziemy obserwować konsolidację, o godz. 14.30 na rynek napłyną dane z amerykańskiego rynku pracy ? do momentu tej publikacji inwestorzy mogą wstrzymywać się z większymi transakcjami.
Wczoraj z Polski poznaliśmy dane dotyczące aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym ? wskaźnik PMI wzrósł w czerwcu do poziomu 53,3 pkt ? najwyższego od prawie trzech lat. Oprócz krajowych danych, na rynek napłynęły również indeksy PMI z innych krajów naszego regionu, w tym z Węgier oraz Czech. Węgierski wskaźnik kolejny miesiąc pozostawał pod poziomem 50 pkt ? w czerwcu jego wartość wyniosła 49,5 pkt, co oznacza spadek aktywności gospodarczej. Czeski PMI natomiast zdołał w czerwcu utrzymać wysoki poziom z poprzedniego miesiąca, czyli 57,6 pkt. Najlepiej radzącym sobie sektorem był eksport (silnie wzrosły nowe zamówienia i sprzedaż zagraniczna), co można przypisywać osłabieniu walut naszego regionu w maju oraz czerwcu.
Eurodolar rozpoczął nowy miesiąc od bardzo silnego wzrostu. W czwartek odnotował on zwyżkę z okolic poziomu 1,2200 aż do 1,2540. Na rynek nie napłynął impuls, który mógłby uzasadnić tak silny ruch. Co prawda za pozytywną informację dla euro można potraktować wczorajszą aukcję hiszpańskich 5-letnich obligacji skarbowych, na której udało się uplasować papiery o wartości 3,5 mld EUR, jednak jej waga nie była na tyle duża, by tak silnie wypłynąć na europejską walutę (zwłaszcza, że reakcja giełd Starego Kontynentu była ograniczona). Wczorajszy ruch eurodolara potwierdził fakt, iż jego korelacja z innymi rynkami jest obecnie bardzo słaba. Wczoraj w momencie jego zwyżki ceny surowców spadały, a indeksy giełdowe konsolidowały się bądź również zniżkowały. Takie rozkorelowanie się rynków następuje zwykle przed większymi zmianami. Być może stoimy właśnie u ich progu.
W najbliższych godzinach w notowaniach EUR/USD powinniśmy obserwować konsolidację. Inwestorzy będą bowiem oczekiwać na bardzo istotne dane z amerykańskiego rynku pracy. Poznamy je o godz. 14.30. Po raz kolejny odczyt najważniejszego wskaźnika spośród tych danych ? zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym ? będzie w pewnym stopniu zakłócony przez sektor publiczny. W ostatnich miesiącach znaczny przyrost liczby miejsc pracy w amerykańskiej gospodarce był efektem m.in. wzrostu zatrudnienia pracowników tymczasowych, którzy przeprowadzali spis ludności. W czerwcu część z nich przestała pracować, co będzie miało negatywny wpływ na odczyt wskaźnika. Dlatego też prognozy zakładają spadek zatrudnienia w USA w czerwcu aż o 110 tys. Warto jednak zwrócić na zmianę liczby etatów w sektorze prywatnym. Tu oczekiwania są już zdecydowanie wyższe ? zakładają one wzrost liczby miejsc pracy o 112 tys. Wobec ostatnich zaskakujących zmian w notowaniach EUR/USD, trudno jednoznacznie stwierdzić, jak kurs tej pary walutowej zareaguje na publikację wspomnianych danych. Dzisiejsze jego zachowanie powinno dać jednak odpowiedź, czy stanie się on barometrem nastrojów rynkowych, czy tez pozostanie wyznacznikiem tego, jak inwestorzy postrzegają amerykańską i europejską gospodarkę.
Wczoraj kurs EUR/USD przebił istotny opór usytuowany nieco pod poziomem 1,2500. Kolejna silna bariera, która może hamować jego zwyżkę to 1,2650 (23,6% zniesienia Fibonacciego spadków, jakie dokonały się w notowaniach tej pary walutowej od grudnia 2009 r. do czerwca br.). Przebicie tego ograniczenia może sprawić wiele problemów.
Wczoraj euro zyskało na wartości nie tylko względem dolara, ale również w stosunku do franka. Dynamiczna zniżka kursu EUR/CHF wyhamowała nieco pod wartością1,3100, po czym obserwowaliśmy silne odreagowanie. Przez moment eurofrank kształtował się nawet w pobliżu poziomu 1,3400. Dzisiaj jednak konsoliduje się on pod 1,3300. W najbliższym czasie stabilizacja notowań tej pary walutowej powinna być kontynuowana, bowiem szwajcarski bank centralny nie może pozwolić na to, by w notowaniach EUR/CHF wciąż panowała wysoka zmienność.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska gospodarka,
ceny surowców,
eur,
eurchf,
eurodolar,
europejska gospodarka,
eurusd,
gospodarka amerykańska,
obligacje skarbowe,
rynek pracy,
sektor prywatny,
sektor rolniczy,
USA,
zatrudnienie |
Podczas piątkowej sesji na Wall Street obserwować można było silną przecenę głównych indeksów. Negatywnie na nastroje wśród amerykańskich inwestorów wpłynęła rozczarowująca publikacja danych z rynku pracy USA oraz doniesienia o problemach z zadłużeniem na Węgrzech, a raczej sam fakt rozprzestrzeniania się kryzysu zadłużenia na kolejne gospodarki. Indeks Dow Jones spadł o 3,15%, S&P 500 o 3,44%, a technologiczny Nasdaq stracił 3,64%. Najsilniejszej przecenie podlegały akcje spółek z sektora przemysłowego m.in. Caterpillar (-5,48%) oraz Boeing (-4,91%). Z danych zaprezentowanych przez Departament Pracy USA wynika, że w maju zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 431 tys. etatów, podczas gdy spodziewano się zwyżki o 513 tys. Inwestorów szczególnie rozczarowała informacja, że sektor prywatny przyczynił się do wzrostu miejsc pracy jedynie o 41 tys. Na wartości straciły w piątek także akcje banku Goldman Sachs (-1,24%) po tym jak jeden ze znanych amerykańskich analityków obniżył cenę docelową oraz prognozy wzrostu dla tej instytucji, wykazując kryzys zadłużenia w strefie euro jako przyczynę tej decyzji. Silne spadki obserwować można było także na dzisiejszej sesji azjatyckiej, pod wpływem negatywnego rozstrzygnięcia notowań w USA. Liderem zniżki była tokijska giełda, gdzie indeks Nikkei 225 spadł o 3,84%. Na wartości tracili m.in. japońscy eksporterzy, których produkcja w dużej mierze przeznaczona jest na amerykański rynek. Znaczną przecenę obserwować można było także na giełdzie koreańskiej oraz chińskiej. Dziś na giełdach europejskich także obserwować można istotną zniżkę. Wśród inwestorów ciągle dominują obawy związane z rozprzestrzenianiem się kryzysu zadłużenia na węgierską gospodarkę. W efekcie na wartości tracą banki ze względu na niepokój o ich zaangażowanie w instrumenty dłużne emitowane przez kraje przeżywające budżetowe trudności. Pod presją spadkową znajdują się także spółki surowcowe ze względy na taniejącą ropę naftową oraz metale.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
giełda chińska,
giełda europejska,
giełda koreańska,
giełdy światowe,
gospodarka węgierska,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
metale,
ropa naftowa,
sektor prywatny,
sesja azjatycka,
USA,
Wall Street |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego umocnienia polskiej waluty względem euro. Notowania EUR/PLN zniżkowały pod poziom 4,0000. O ile pozytywny sentyment na globalnym rynku utrzyma się, kurs tej pary walutowej ma szansę pozostać poniżej wartości 4,0000 zł za euro. W ostatnich dniach złoty podąża głównie za nastrojami na światowych rynkach ? te, choć wciąż niepewne, dziś podlegają lekkiemu odreagowaniu. Dzisiaj rano na rynek napłynęły dane z Węgier o dynamice płac w marcu. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło tam aż o 9,4% r/r w porównaniu z 0,8% r/r miesiąc wcześniej. Wpływ na ten wzrost miały wypłaty premii w sektorze publicznym. Wielu ekonomistów podkreśla jednak, iż tempo wzrostu płac w sektorze prywatnym także się zwiększa ? w marcu wyniosło ono 6,9% r/r wobec 4% r/r w lutym. Z Polski dane o płacach napłyną jutro ? będą one dotyczyły wyłącznie sektora prywatnego. Oczekuje się, iż w przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło w marcu o 4% r/r.
Kurs EUR/USD wszedł wczoraj w fazę konsolidacji w przedziale 1,2300-1,2415. Dzisiaj rano pozostawał on w tym zakresie wahań. Wzrost zmienności wartości euro względem dolara może przynieść zaplanowana na godz. 11.00 publikacja indeksu nastrojów niemieckich inwestorów instytutu ZEW. Wskaże on, jak ostatnie zawirowania wokół sytuacji fiskalnej strefy euro wpływają na atmosferę wśród uczestników rynku z kraju, który będzie musiał wyłożyć najwięcej środków na pomoc dla takich państw jak np. Grecja. Prognozy zakładają spadek tego wskaźnika, co wydaje się oczywiste. Dla notowań EUR/USD istotna będzie skala tej zniżki.
Dzisiaj ministrowie finansów UE w trakcie spotkania w Brukseli będą głosować nad nowymi regulacjami dla instytucji alternatywnego inwestowania. Nowe zasady mogą zakładać m.in. obowiązek rejestracji funduszy spoza UE w każdym kraju, w którym planują działalność. Ponadto nadzór finansowy prawdopodobnie zyska prawo do uniemożliwienia działania na europejskich rynkach funduszom z krajów, gdzie zasady opodatkowania nie odpowiadają międzynarodowym standardom. Wprowadzenie tego typu zasad może chwilowo pogorszyć nastroje na rynkach, co prawdopodobnie wpłynie na notowania walut bardziej podatnych na wahania rynkowej atmosfery. Dzisiaj został opublikowany raport z ostatniego posiedzenia australijskiego banku centralnego. Padło w nim stwierdzenie, iż RBA powinno być ostrożne przy podejmowaniu kolejnych kroków zmierzających do zaostrzenia polityki pieniężnej. Oczekiwaniu na kolejne podwyżki stóp w Australii nie są obecnie tak wysokie, jak jeszcze miesiąc temu. W opinii uczestników rynku koszt pieniądza pozostanie tam bez zmian przynajmniej w czerwcu i w lipcu. W kolejnych miesiącach nie spodziewają się oni już powrotu do fazy szybkich podwyżek. Kurs AUD/USD znajduje się obecnie w dość istotnym punkcie. Zszedł on bowiem w pobliże minimum z pierwszego tygodnia maja usytuowanego na 0,8700. Jeśli poziom ten zostałby przebity, od większej zniżki kurs dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty mógłby jedynie powstrzymać poziom 0,8600 (dołek z lutego br.). Dopóki wspomniane poziomy hamują spadek AUD/USD wciąż najbardziej prawdopodobna w dłuższym terminie wydaje się konsolidacja pomiędzy tymi wartościami, a ponad 1,5-rocznymi szczytami usytuowanymi w pobliżu 0,9400.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
australijski bank centralny,
doalr australijski,
dolar,
dolar australijski,
euro,
eurpln,
eurusd,
instytut ZEW,
ministrowie finansów,
nadzór finansowy,
notowania walut,
Polska,
przedsiębiorstwa,
RBA,
rynek globalny,
rynek światowy,
rynek złotego,
sektor prywatny,
sektor publiczny,
strefa euro,
UE,
Węgry |
W czasie dzisiejszej sesji na zagranicznym rynku walutowym mogliśmy obserwować systematyczną zwyżkę notowań EUR/USD z poziomu 1,4700 aż w okolice 1,4850. Wsparciem dla eurodolara okazały się dane, jakie napłynęły dziś z amerykańskiego rynku pracy. O godz. 13.30 poznaliśmy raport agencji Challenger?a, dotyczący planowanych zwolnień, a o 14.15 miała miejsce publikacja raportu ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym. Obydwie publikacje wykazały poprawę w porównaniu z poprzednimi odczytami. Liczba planowanych zwolnień spadła w październiku do 55,7 tys., podczas gdy planowane redukcje etatów we wrześniu kształtowały się na poziomie 66,4 tys. Raport ADP natomiast wykazał spadek miejsc pracy o 203 tys., co również stanowi poprawę w porównaniu z miesiącem poprzednim, kiedy to w sektorze prywatnym ubyło (po rewizji) 227 tys. etatów. Jakkolwiek odczyt ten był o 13 tys. gorszy od oczekiwań, inwestorzy zwrócili jednak uwagę, iż wrześniowa publikacja została pozytywnie zrewidowana ? o prawie 30 tys. ? co ostatecznie przeważyło w reakcjach na publikację i wywindowało eurodolara ponad poziom 1,4800. Dzisiejsza reakcja inwestorów stanowi pozytywny sygnał dla pary EUR/USD. Być może chęć do kontynuacji zniżki nieco osłabła ? inwestorzy mogli bowiem również wykorzystać okazję słabszego od oczekiwań odczytu raportu agencji ADP. Innym czynnikiem, który wspiera wzrost eurodolara są oczekiwania na publikację komentarza do ostatniego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku. Inwestorzy wierzą bowiem, iż Fed powstrzyma się z zapowiedzią zacieśniania polityki pieniężnej, pomimo wyraźnych oznak poprawy w amerykańskiej gospodarce. Na stwierdzenie, iż eurodolar zakończył korektę spadkową jest jednak zdecydowanie za wcześnie ? inwestorzy bowiem już nie raz ?wyciągali? kurs EUR/USD ponad poziom 1,4800, by następnie realizować zyski. Najbliższe pasmo oporów znajduje się w okolicach 1,4850-1,4860. Po ich przebiciu możliwy jest ruch w kierunku poziomu 1,4900 ? dopiero pokonanie tej bariery może oznaczać zakończenia spadków w notowaniach EUR/USD. Rynek złotego dziś jak zwykle podążał za rynkiem eurodolara ? polska waluta umocniła się, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zniżkowały po południu do poziomów odpowiednio: 4,2400 i 2,8600. Kolejne sesje będą zapewne miały podobny charakter, szczególnie, że na krajowym rynku walutowym póki co brak jest istotnych wydarzeń makroekonomicznych.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Challenger,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Komitet Otwartego Rynku,
raport adp,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor prywatny,
usdpln,
wydarzenia makroekonomiczne |
Wczorajsza sesja w USA była kontynuacją zeszłotygodniowych wzrostów, a giełdy znalazły się w okolicy czerwcowych szczytów. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,19%, S&P 500 o 1,14%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,20%. Pozytywnie na sentyment inwestycyjny wpłynęła informacja, że CIT Group sfinalizował umowę z kluczowymi posiadaczami obligacji, dotyczącą pomocy finansowej w wysokości 3 mld USD. Nie rozwiązuje to wszystkich problemów tego prywatnego pożyczkodawcy, jednak oddala widmo bankructwa na pewien okres. Informacja ta zwiększa optymizm wśród inwestorów, gdyż pokazuje rosnącą gotowość do udzielania pożyczek przez sektor prywatny. Pozytywnie na indeksy wpłynął również komunikat Goldman Sachs, który podwyższył wartość docelową dla indeksu S&P 500 z 940 pkt. do 1060 pkt. na koniec bieżącego roku.
Rynki azjatyckie wytraciły dziś impet wzrostowy z poprzednich sesji. Jedynie na giełdzie w Tokio widoczna była przewaga strony popytowej, a indeks Nikkei 225 wzrósł o 2,73%. Japońskie spółki-eksporterzy rosły na fali optymistycznych oczekiwań, że poprawiająca się sytuacja w USA przełoży się na wzrost popytu na towary z Kraju Kwitnącej Wiśni. W efekcie na wartości zyskał Canon 3,6% oraz Panasonic 5,7%. Koreański indeks KOSPI zakończył dzień na nie znacznym 0,7% plusie.
Na wczorajszej sesji w Europie dominowały zwyżki, a liderem wzrostów na Starym Kontynencie był indeks WIG 20, który zyskał aż 5,53%. Na początku dzisiejszej sesji widać było, że inwestorzy zdążyli nieco ochłonąć, a na giełdach przeważały umiarkowane wzrosty. Na wartości od rana tracił producent samochodów Volvo, po tym jak spółka wykazała większą od oczekiwań stratę operacyjną za drugi kwartał. Na giełdzie w Warszawie można obserwować kontynuację wzrostów, a indeks WIG 20 zdecydowanie pokonał poziom 2000 pkt. Dziś poznamy wyniki finansowe za drugi kwartał amerykańskich spółek sektora detalicznego oraz technologicznego.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe | Tagged:
Canon,
CIT Group,
Europa,
Goldman Sachs,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
japońskie spółki,
koreański indeks,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
Panasonic,
rynki azjatyckie,
sektor prywatny,
Tokio,
USA,
usd,
Warszawa |