Chiny wspierają giełdy

29 Czerwiec 2010

Podczas piątkowej sesji giełdy na Wall Street charakteryzowały się podwyższoną zmiennością, a główne indeksy często powracały w okolice poziomu poprzedniego zamknięcia. Ostatecznie sesja zakończyła się pod znakiem skromnych wzrostów. Indeks Dow Jones spadł o 0,16%, S&P 500 o 0,13%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,11%. Liderami podczas piątkowej sesji były spółki z sektora energetycznego, finansowego oraz przemysłowego. Dobrze poradziły sobie także duże spółki technologiczne na czele z walorami Cisco (+1,39%) oraz Apple (+0,81%). Najbliższym oporem w przypadku indeksu S&P 500 jest poziom 1150 pkt, w kierunku, którego ceny akcji sukcesywnie zmierzają. W tym tygodniu jednym z ważniejszych wydarzeń będzie decyzja FOMC w sprawie stóp procentowych oraz komunikat do niej.
Informacją, która zdeterminowała losy dzisiejszej sesji azjatyckiej była decyzja o rozszerzeniu dziennego przedziału wahań kursu juana o +/- 0,5%. Ruch ten ze strony chińskich władz odebrany został jako potwierdzenie siły tamtejszej gospodarki. Inwestorzy optymistycznie przyjęli tą informację, uznając, że rola chińskiej gospodarki w globalnym ożywieniu gospodarczym przeważy nad negatywnym wpływem ze strony Eurolandu. W efekcie indeks Shanghai Composite wzrósł o 2,9%. Zwyżkę o 2,43-procent odnotował tokijski indeks Nikkei 225. Na japońskiej giełdzie najlepiej zaprezentowali się producenci maszyn Hitachi Construction (+6,7%) oraz Komatsu (+4,6%) pod wpływem oczekiwań, że silniejszy juan zwiększy popyt na japoński sprzęt.
Pozytywna sytuacja na sesji azjatyckiej przełożyła się także na dzisiejsze notowania w Europie. Giełdy Starego Kontynentu zyskują na wartości, a najlepsze z nich rosną o blisko 3-procent. Drożejące metale wspierają notowania spółek wydobywczych m.in. Anglo American oraz BHP Billiton.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street rozpoczęły na plusach, utrzymując solidne zyski do końca notowań. Indeks Dow Jones wzrósł o 2,76%, S&P 500 o 2,95%, a technologiczny Nasdaq zyskał 2,77%. Liderami wzrostów były akcje spółek z sektora przemysłowego oraz energetycznego. Na wartości zyskały m.in. akcje Caterpillar (+5,53%), Chevron (+4,77%), Alcoa (+4,17%). Jako powód tak solidnych wzrostów najczęściej podaje się duże w ostatnim czasie wyprzedanie rynku, jednak pytanie pozostaje, czy wzrosty te mają szansę się utrzymać. Póki co żaden istotny opór nie został pokonany, dopiero przebicie od dołu 200-dniowej średniej ruchomej byłoby istotnym sygnałem kupna. Solidny wzrost zanotowały wczoraj akcje BP (+12,26%), po tym jak ich cena spadła ostatnio do 13 letniego minimum. Od początku problemów z wyciekiem ropy do Zatoki Meksykańskiej kapitalizacja tej spółki na amerykańskiej giełdzie zmniejszyła się o połowę. Spadek z kolei zanotowały akcje banku Goldman Sachs, a wśród inwestorów widać było wzmożoną aktywność na rynku opcji, opiewających na te walory. Sugeruje to, że uczestnicy rynku zakładają możliwość dalszej przeceny tych akcji. Pod wpływem bardzo optymistycznego zakończenia sesji na Wall Street wzrosty obserwować można było także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,7%, wsparty przez akcje banków oraz spółek technologicznych. Indeks Shanghai Composite wzrósł o 0,29%, a inwestorzy mają nadzieję, że ceny akcji ustanowiły już dołek po ostatnich spadkach. Dziś zdecydowanie lepiej na chińskiej giełdzie radziły sobie akcje dużych spółek. Brak negatywnych doniesień w kwestii zadłużenia państw strefy euro przełożył się na znaczącą poprawę rynkowych nastrojów, co widoczne jest także na dzisiejszej sesji europejskiej. Giełdy Starego Kontynentu od rana zyskują na wartości, a wśród drożejących walorów znajdują się m.in. akcje banków. Wzrost odnotowują także akcje spółki BP (+7,1%) notowanej na rynku w Londynie po informacji, że koncern ten zamiast redukcji dywidendy planuje ją jedynie odroczyć. W dalszej części dnia warto będzie zwrócić uwagę na publikację danych na temat sprzedaży detalicznej w USA.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Powrót w dobrych nastrojach

7 Kwiecień 2010

Po świątecznej przerwie wczoraj do pracy powrócili inwestorzy na Wall Street. Amerykańskie indeksy w pierwszej części sesji dynamicznie wzrosły, utrzymując już do końca dnia pozytywny wynik. W poniedziałek inwestorzy giełdowi dyskontowali informacje, jakie przed weekendem zostały zaprezentowane przez Departament Pracy USA. Wynika z nich, że zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło w marcu o 162 tys. etatów, co należy uznać za wynik pozytywny pomimo uplasowania się poniżej oczekiwań. Pierwszy przyrost zatrudnienia od początku kryzysu, pozytywnie świadczy o tempie ożywienia gospodarczego. Wsparciem dla indeksów okazała się również publikacja indeksu ISM dla usług, który wyniósł w marcu 55,4 pkt, wypadając lepiej od prognoz. Wczoraj najlepiej radziły sobie spółki z sektora energetycznego, finansowego oraz technologicznego.
Dziś na sesji azjatyckiej obserwować można było w większości wzrosty. Jako jeden z nielicznych dzień pod kreską zakończył tokijski indeks Nikkei 225, który stracił 0,5%. W największym stopniu japońską giełdę w dół pociągnęły notowania dużych, technologicznych spółek eksporterów, które traciły m.in. pod wpływem umacniającego się względem dolara jena. Przecenie podlegały walory m.in. spółek Sony (-2,5%), Panasonic (-2,4%), a także Canon (-1,4%).
Pozytywny sentyment inwestycyjny widoczny jest także dziś od rana na giełdach europejskich. Najsilniej na wartości zyskują spółki energetyczne, które wspiera ustanawiająca kolejne blisko półtora roczne maksima cena ropy naftowej. Wzrosty obserwować można także na warszawskiej giełdzie. Spośród spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 najlepiej radzą sobie akcje banków.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,42%, S&P 500 o 0,57%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,39%. Wzrostom przewodziły spółki z sektora energetycznego m.in. Exxon Mobile (+1,14%) oraz Chevron (+1,07%) pod wpływem drożejącej ropy naftowej. Indeksy wspierane są także w pewnym stopniu przez działania zarządzających funduszami, którzy na koniec kwartału chcą podciągnąć ceny, posiadanych w portfelach aktywów. Z kolei akcje spółki Ford spadły wczoraj o 2,09%, po tym jak producent aut sfinalizował umowę sprzedaży marki Volvo chińskiej firmie Geely za 2 mld USD. Pierwsza sesja nowego tygodnia w USA była dość stabilna i tego należy się także spodziewać w kolejnych dniach. Tym bardziej, że dane z amerykańskiego rynku pracy opublikowane zostaną w piątek, kiedy to giełdy na Wall Street będą zamknięte. Z tego też względu znaczna część inwestorów będzie starała się nie pozostawiać otwartych pozycji na dłuższy weekend.
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było w większości wzrosty, dzięki pozytywnemu rozstrzygnięciu notowań w USA oraz drożejącym surowcom. Tokijski indeks Nikkei 225 zwyżkował o 1,01%, dochodząc w okolice 18-miesięcznego maksimum. Giełda w Seulu zyskała 0,48%, wsparta przez popyt ze strony inwestorów zagranicznych oraz duże zainteresowanie spółkami technologicznymi i bankami. Mieszane nastroje obserwować można na dzisiejszej sesji europejskiej. Wzrost cen metali przekłada się na drożejące akcje spółek wydobywczych. Słabo z kolei radzą sobie spółki defensywne m.in. z sektora farmaceutycznego na czele z akcjami GlaxoSmithKline (-0,71%). W dalszej części sesji warto zwrócić uwagę na odczyt indeksu Case-Schiller oraz wskaźnika zaufania konsumentów ? Conference Board.

Sporządził:
Michał Fronc
Department Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Końca spadków nie widać

4 Listopad 2009

Piątkową sesję giełdy na Wall Street zakończyły na solidnych minusach. Indeks Dow Jones spadł o 2,51%, S&P 500 o 2,81%, a technologiczny Nasdaq stracił 2,5%. Na rynku wzrasta niepewność, czego wyrazem jest jednodniowy wzrost indeksu VIX do poziomu 31 pp z 25 pp. Wskaźnik ten obrazuje oczekiwaną przez inwestorów zmienność w okresie kolejnych 30 dni w skali roku. Najsilniej na wartości traciły zyskujące ostatnio spółki z sektora finansowego oraz energetyczne. Wszystkie spółki wchodzące w skład indeksu Dow Jones zakończyły dzień pod kreską z tracącymi na czele Bank of America (-7,31%), JP Morgan (-5,82%) oraz Alcoa (-4,46%). Dodatkowym ciosem dla spółek finansowych była informacja, że Citigroup (-5,1%) zmuszony będzie odpisać kolejne 10 mld USD. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej także w większości obserwować można było spadki. Tokijski indeks Nikkei 225 stracił 2,3%, zniżkując w ślad za walorami spółek eksporterów, tracących wraz z umacniającym się jenem. Do zniżki przyczyniły się również słabe dane na temat wydatków i dochodów w USA. Dzień pod kreską zakończyła także giełda w Seulu, ciągnięta w dół w m.in. przez walory producentów samochodów. Dzisiejszą sesję większość giełd europejskich rozpoczęła od spadków w ślad za rynkami w USA i Azji. Pod presją znalazły się walory spółek finansowych, po tym jak amerykański pożyczkodawca CIT Group złożył w niedziele wieczorem wniosek o upadłość. Istotnie na wartości tracą walory Royal Bank of Scotland (-7,2%) oraz Lloyds Bank (-2,77%), po informacji, że rząd Wielkiej Brytanii ujawni w tym tygodniu plan kolejnych zakupów akcji wspieranych banków o łącznej wartości ok. 30 mld funtów.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja przyniosła kontynuację osłabienia złotego, zapoczątkowanego jeszcze w poniedziałek. Notowania EUR/PLN około godz. 11.00 zwyżkowały ponad 4,2500, kurs USD/PLN natomiast kształtował się w tym czasie w okolicach poziomu 2,8800. Znamienne jest, że ostatnia fala osłabienia walut naszego regionu, zaowocowała podobną skalą deprecjacji korony czeskiej, forinta i złotego ? zazwyczaj w takich przypadkach PLN był walutą najsilniej tracącą na wartości. Skala osłabienia polskiej waluty wydaje się również niewielka w porównaniu ze skalą spadku notowań pary EUR/USD. Eurodolar zniżkował bowiem od poniedziałkowego popołudnia o 2,5 figury do poziomu 1,4800, podczas gdy kurs EUR/PLN aż do początku dzisiejszej sesji nie był w stanie pokonać oporu 4,2200. Silniejszą deprecjację krajowej waluty może w jakimś stopniu powstrzymywać oferta publiczna PGE. Z jednej strony ma ona miejsce na początku korekty na światowych giełdach, z drugiej jednak jest to największa oferta na europejskim rynku w bieżącym roku i budzi spore zainteresowanie wśród inwestorów. Ponadto sektor energetyczny w Polsce stanowi perspektywiczną branżę, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność oferty. Nie ma jednak wątpliwości, iż główny trend w notowaniach polskiej waluty zależy od kierunku, w jakim podąży eurodolar. Początek dzisiejszej sesji przyniósł spadek EUR/USD pod poziom 1,4800 ? dalsza zniżka w kierunku 1,4700 może zaowocować wzrostem kursu euro względem złotego do poziomu 4,3000.
Z dzisiejszych wydarzeń na krajowym rynku poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Nie powinna ona jednak zaskoczyć inwestorów, jest bowiem prawie pewne, iż koszt pieniądza pozostanie na niezmienionym poziomie. Większe zainteresowanie może budzić komentarz do decyzji, publikowany po posiedzeniu. Ze względu jednak na siłę oddziaływania nastrojów na rynku globalnym, złoty raczej nie zareaguje na tę publikację.

W trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej, podobnie jak w poniedziałek, w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy spadki. Wartość euro względem dolara zdołała zejść do 1,4770 po drodze przebijając dość ważne wsparcia 1,4830-1,4850. Kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje barometrem rynkowej atmosfery ? wczoraj odnotował zniżkę po słabszym od oczekiwań odczycie indeksu nastroju amerykańskich konsumentów, szacowanego przez Conference Board.
Dzisiaj kurs EUR/USD próbował odrobić część wczorajszych strat. Kurs tej pary walutowej wzrósł chwilowo w okolice 1,4840. Wspomniane pasmo 1,4830 ? 1,4850, które obecnie stało się dość istotnym oporem, zdołało jednak powstrzymać dalszą zwyżkę. Zaowocowało to ponownym spadkiem eurodolara w okolice wczorajszych minimów. Kiepska atmosfera na europejskich parkietach może w najbliższych godzinach tworzyć presję spadkową w notowaniach EUR/USD.
Z danych jakie dzisiaj zostaną przedstawione z największych gospodarek, wpływ na notowania EUR/USD może mieć publikowana o godz. 13.30 z USA dynamika zamówień na dobra trwałego użytku oraz doniesienia na temat sprzedaży nowych domów z tego samego kraju, które poznamy półtorej godziny później. Dzisiaj poznaliśmy już dane z Australii na temat inflacji konsumentów (CPI) w III kwartale. W ujęciu rocznym spadła ona do najniższego poziomu od 10 lat (o 1,3%). Dane te nieco zmniejszyły oczekiwania inwestorów na zdecydowaną podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, listopadowym posiedzeniu australijskiego banku centralnego. Obecnie najbardziej prawdopodobne wydaje się podniesienie kosztu pieniądza o 25 pb, wcześniej spekulowano nawet o podwyżce o 50 pb. Zmniejszenie się oczekiwań na silniejsze zacieśnienie polityki pieniężnej spowodowało osłabienie dolara australijskiego. Kurs AUD/USD spadł poniżej poziomu 0,9100, podczas gdy jeszcze w minionym tygodniu kształtował się nawet powyżej 0,9300. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej, które może hamować jej zniżkę, usytuowane jest nieco powyżej 0,9000.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja amerykańska nie przyniosła większych zmian. Główne indeksy utrzymały się w pobliżu poziomów zamknięcia z piątku. Po słabym starcie, na niewielkim plus na koniec sesji wyszedł jedynie technologiczny Nasdaq, natomiast Dow Jones i S&P 500 traciły odpowiednio: 0,42% i 0,34%. Na zniżkę indeksu Dow Jones wpłynęło umocnienie dolara, które uderzyło w notowania surowców i pośrednio w spółki sektora energetycznego takie jak Halliburton i Sunoco. Nasdaq natomiast wspierany był przez firmy biotechnologiczne ? np. Celgene Corporation. Generalnie jednak inwestorzy wczoraj wstrzymywali się z większymi transakcjami, w oczekiwaniu na spotkanie FOMC (które odbywać się będzie dzisiaj i jutro) oraz szczyt G-20 (24-25 września).
W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej, podobnie jak wczoraj, aktywność była uszczuplona ze względu na długi weekend w Japonii i dni wolne na tamtejszej giełdzie. Wśród azjatyckich inwestorów panowały mieszane nastroje, na co wskazywały niejednoznaczne zachowania tamtejszych indeksów. Koreański KOSPI zwyżkował na zamknięciu o 1,38%, a Hang Seng z Hong Kongu o 1,06%. Odmiennie kształtował się natomiast chiński indeks Shanghai Composite, który zakończył sesję na minusie, z wynikiem -2,34%. Główne indeksy giełdowe w Europie rozpoczęły dzisiejszą sesję na plusie. Niemiecki DAX zyskiwał około 1,23%, brytyjski FTSE 250 0,83%, a francuski CAC 40 1,03%. Powodem zwyżek mogą być rosnące ceny ropy wspierające spółki sektora energetycznego, na czele z BP, Rogal Dutch Shell i BG Group. Zyskują również spółki sektora finansowego, takie jak Standard Chartered czy HSBC.
W ślad za indeksami z Europy Zachodniej podąża również rodzimy WIG 20, który na początku sesji wzrósł o 0,53%, a około godziny 10.00 zwyżkował już o blisko 2%.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Piątkową sesję w USA główne indeksy rozpoczęły na minusie w wyniku gorszych od oczekiwań wyników finansowych z kilku amerykańskich spółek, jednak pod koniec dnia na rynek powróciły wzrosty, a większość indeksów zakończyła dzień zwyżką, odnotowując jednocześnie najlepszy dwutygodniowy wynik od 2000 roku. Dow Jones wzrósł o 0,26%, S&P 500 o 0,3%, a technologiczny Nasdaq spadł o 0,39%. Liderami wzrostów na piątkowej sesji były spółki z sektora opieki zdrowotnej oraz energetycznego. Z drugiej strony najmocniej na wartości traciły spółki z sektora technologicznego, po słabszych o oczekiwań wynikach kwartalnych Microsoftu i Amazon.com, których akcje zniżkowały o odpowiednio: 8,26% oraz 7,86%. Dużą zmiennością cen charakteryzowały się walory CIT Group, który usprawnia proces restrukturyzacji zadłużenia w celu przyciągnięcia większej ilości pożyczkodawców.
Giełdy Azjatyckie rozpoczęły tydzień od wzrostów, wspieranych przez pozytywne rozstrzygnięcie sesji w USA. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,45%. Akcje spółki Hitachi zwyżkowały o 6% po informacji, że spółka ta planuje przeznaczyć 300 mld jenów na całkowite pozyskanie pięciu spółek zależnych. Po drugiej stronie rynku znalazły się stocznie Nippon Yusen , Mitsui OSK Lines oraz Kawaski Kisen Kaisha, które traciły po obniżeniu całorocznych prognoz zysku. Koreański indeks KOSPI wzrósł o 1,43%, wspierany przez dobre wyniki finansowe z krajowych spółek oraz najlepszy od 7 lat odczyt indeksu zaufania konsumentów w Korei Południowej.
Podczas piątkowej sesji w Europie nastroje na giełdach były umiarkowane. Najmocniej na wartości traciły spółki technologiczne po gorszych wynikach kwartalnych amerykańskich spółek z tego sektora. Z drugiej strony największe wzrosty odnotowały banki. Dzisiejszą sesję indeksy europejskie rozpoczęły od wzrostów, a ich liderami były spółki energetyczne oraz w dalszym ciągu banki. Pierwsze z nich zyskiwały w ślad za drożejącą ropą naftową, której cena przekroczyła poziom 70 dolarów za baryłkę. Skala obserwowanych ostatnio wzrostów, daje mocne podstawy, aby myśleć o korekcie. Jednak po tym, jak słabsze od oczekiwań wyniki Microsoftu oraz Amazon.com nie były w stanie wywołać silniejszych spadków, powstaje pytanie, jakie wydarzenie będzie w stanie odwrócić obecny trend rynkowy.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na zamknięciu wczorajszej sesji w USA indeks Dow Jones wzrósł o 0,18%, Nasdaq o 0,06%, a S&P 500 spadł o 0,17%. Najmocniej na wartości traciły akcje spółek General Electric, Bank o America oraz Intel. Walory spółki Alcoa zyskały wczoraj 0,5% po burzliwej sesji na papierach producenta aluminium. Inwestorzy oczekiwali na zaplanowaną po zamknięciu sesji w USA publikację danych kwartalnych z tej spółki. Alcoa odnotowała ujemny wynik netto trzeci raz z rzędu. Strata wyniosła 454 mln USD, co daje 26 centów straty na akcję. Wyniki te okazały się lepsze od prognoz rynkowych, kształtujących się na poziomie 32-39 centów straty na akcję. Wczoraj poznaliśmy również dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Liczba wniosków o kredyt hipoteczny w zeszłym tygodniu wzrosła o 11% wraz ze spadkiem oprocentowania tych kredytów. Akcje spółek deweloperskich nie zareagowały jednak na te dane i w dalszym ciągu kontynuowały spadki.
Na dzisiejszej sesji w Azji przeważały spadki. Indeks Nikkei 225 obniżył się o 1,38%, nie reagując na wzrosty w końcówce notowań na Wall Street. Na wartości traciły głównie spółki-eksporterzy zniżkujące w ślad za umacniającym się jenem. Akcje spółki Honda Motor spadły o 3%, a Toyota Motor o 2%. Koreański indeks KOSPI obniżył się o 0,01%. Na wartości zyskiwały spółki z sektora finansowego m.in. KB Financial Group oraz Shinhan Financial Group, które wzrosły o odpowiednio: 4,5% i 3%.
Wczorajszą sesję indeksy w Europie zakończyły na minusie piąty raz z rzędu, osiągając 10-tygodniowe minimum. Traciły głównie spółki z sektora finansowego oraz energetycznego, w ślad za ciągle taniejącą ropą naftową. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły na plusie. Poranne wzrosty można uzasadnić nadzieją inwestorów na dobre wyniki kwartalne spółek, które mogłyby wpłynąć na poprawę sentymentu na światowych rynkach.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.