W ostatnich godzinach na światowych rynkach obserwowaliśmy poprawę nastrojów inwestycyjnych, co zaowocowało umiarkowanym umocnieniem złotego. Kurs EUR/PLN odpadł od testowanego w ciągu ostatnich dwóch dni górnego ograniczenia płaskiego kanału spadkowego w którym pozostaje od ponad trzech miesięcy. Chwilowo zszedł on nawet pod poziom 3,9300. W najbliższym czasie wartość euro względem złotego powinna w dalszym ciągu pozostawać we wskazanym kanale. Kurs USD/PLN powrócił dzisiaj pod poziom kluczowej bariery 2,9000 w związku z czym wcześniejsze sygnały do wzrostu w kierunku 3,0000 zostały zanegowane. W najbliższym czasie poziom 2,9000 pozostanie bardzo istotny dla notowań tej pary walutowej. Kurs złotego wciąż pozostaje w centrum zainteresowania przedstawicieli polskich władz monetarnych. Niemal w każdej wypowiedzi podkreślają oni, iż kurs krajowej waluty jest bardzo istotny przy podejmowaniu decyzji w sprawie stóp procentowych. Dzisiaj z kolei wiceprezes Narodowego Banku Polskiego, W. Koziński stwierdził, iż warto rozważyć obecność NBP na rynku walutowym w celu ograniczenia dużych wahań kursowych. Choć interwencje walutowe w momencie względnego spokoju na rynku (bowiem trudno dostrzec wskazane duże wahania) nie wydają się zbyt dobrym pomysłem, ponieważ zachęcają do spekulowania przeciwko nim, to jednak należy przyznać, iż słowa rodzimych władz monetarnych przynoszą ostatnio zamierzony skutek. Notowania EUR/PLN w porównaniu do ostatnich kilkunastu miesięcy są bowiem obecnie bardzo stabilne. Z tego względu NBP zdecyduje się na wejście na rynek walutowy prawdopodobnie dopiero w momencie silniejszego umocnienie złotego. Jak na razie jednak możliwa jest co najwyżej powolna aprecjacja polskiej waluty. Dzisiaj z Polski o godz. 14.00 napłyną dane na temat dynamiki wynagrodzeń w październiku. Publikacja tego wskaźnika zwykle nie wywołuje większej reakcji złotego, tak też będzie prawdopodobnie i tym razem. Prognozy zakładają odczyt na poziomie zbliżonym do poprzedniego. Dynamika wynagrodzeń ma wpływ na ocenę presji inflacyjnej panującej w naszym kraju, która z kolei wskazuje jakie są szanse na podwyżkę stóp procentowych. Szanse te w ostatnim czasie zmalały po tym, jak jeden z dotychczas największych zwolenników podwyżek stóp w szeregach Rady, A. Bratkowski, złagodził swoje nastawienie do polityki pieniężnej. Pomocne przy ocenie tego, jaką w najbliższym czasie RPP podejmie decyzję mogą okazać zapiski z jej ostatniego posiedzenia, które zostaną przedstawione dzisiaj o godz. 14.00.
Do poprawy nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach na początku dzisiejszej sesji mogło przyczynić się niewielkie zmniejszenie obaw związanych z sytuację Irlandii po tym, jak władze tego kraju rozpoczęły rozmowy z przedstawicielami UE i MFW na temat kondycji tamtejszego sektora bankowego. Rozmowy te powinny zaowocować stworzeniem programu pomocy dla tego sektora, na co liczą inwestorzy. Dopóki jednak nie zostaną podjęte ostateczne decyzje, w notowaniach ryzykowniejszych aktywów może utrzymywać się negatywna presja. W takich warunkach będzie trudno o trwalsze wzrosty na giełdach, czy też w notowaniach EUR/USD. Dzisiaj jednak wartość euro względem dolara podejmuje próbę większego odbicia. Wzrosła ona już w okolice poziomu 1,3650. Choć dopóki kurs pozostaje pod 1,3700, zniżka w okolice 1,3350 jest w dalszym ciągu możliwa, jednak padły pierwsze sygnały do wyhamowania spadków. Osłabienie euro względem dolara zatrzymało się bowiem przy dość istotnym wsparciu wyznaczonym przez poziom 50 proc. zniesienia ostatniej fali wzrostowej obserwowanej od sierpnia br. do początku listopada. Ponadto została przebita linia wyznaczająca listopadową falę spadkową. Sygnał do powrotu do trwalszych wzrostów przyniesie jednak dopiero przebicie wskazanego poziomu 1,3700. Publikowane dzisiaj z największych gospodarek dane z wyjątkiem doniesień z Wielkiej Brytanii m.in. na temat sprzedaży detalicznej nie powinny mieć większego wpływu na rynek walutowy. O notowaniach EUR/USD w dalszym ciągu decydować będą spekulacje na temat Irlandii w związku z czym odczyty wskaźników z USA, takich jak indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę, czy też indeksu Fed Filadelfia nie wywołają prawdopodobnie większej reakcji wartości euro względem dolara.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
euro,
eurpln,
eurusd,
Irlandia,
kurs złotego,
MFW,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
polityka pieniężna,
Polska,
polska waluta,
rynek walutowy,
rynki światowe,
sektor bankowy,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
UE,
usdpln,
waluta krajowa,
Wielka Brytania |
W ostatnich godzinach kurs USD/PLN testował kluczowy opór usytuowany na 2,90. Mimo że wartość dolara względem złotego zdoła nieznacznie przekroczyć ten poziom, o jego trwałym pokonaniu nie może być jeszcze mowy. Jeśli jednak wskazane ograniczenie zostanie przebite, co obecnie wydaje się wysoce prawdopodobne, powstanie sygnał do zwyżki w kierunku psychologicznej bariery 3,00. Sytuacja techniczna w notowaniach EUR/PLN pozostaje bez zmian ? wciąż aktualny jest płasko nachylony kanał spadkowy. Dzisiaj na rynek napłynęło kilka interesujących wskaźników. Poznaliśmy m.in. znacznie wyższe od prognoz szacunki indeksu ZEW z Niemiec (odczyt na poziomie 1,8 pkt, przy oczekiwaniach na poziomie -7,0 pkt) oraz niższe produkcji przemysłowej z USA (utrzymała się ona w październiku na poziomie z września, a prognozowano jej zwyżkę o 0,3 proc. m/m). Rynek jednak żył oczekiwaniami na rozstrzygnięcie sprawy Irlandii. Sprawiły one, że kurs EUR/USD kontynuował konsolidację wokół poziomu 1,3600. Rozstrzygnięcie jednak jak na razie nie nadeszło. Pojawiły się co prawda pogłoski, że Irlandia prowadzi rozmowy z UE, ECB i MFW w sprawie udzielenia wsparcia finansowego irlandzkiemu sektorowi bankowemu i całemu państwu, jednak nie zostały one oficjalnie potwierdzone. Być może więcej konkretnych informacji napłynie na rynek po zaplanowanym na godz. 17.00 spotkaniu ministrów finansów UE. Niewykluczone jednak, że na rozstrzygnięcia przyjdzie nam poczekać przynajmniej do jutra, kiedy odbędzie się kolejne takie spotkanie. Uzgodnienie pomocy dla Irlandii prawdopodobnie wsparłoby przynajmniej chwilowo notowania euro, jak na razie jednak kurs EUR/USD zachowuje potencjał do spadku w kierunku 1,3350.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
EBC,
ecb,
eurpln,
eurusd,
indeks ZEW,
MFW,
minister finansów,
Niemcy,
produkcja przemysłowa,
sektor bankowy,
UE,
USA,
usdpln |
Piątkowa sesja na Wall Street była kolejnym dniem z rzędu, kiedy to amerykańskie indeksy zanotowały umiarkowane wzrosty. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,46 proc., S&P 500 o 0,49 proc., natomiast technologiczny Nasdaq zyskał 0,28 proc. Obroty na rynku pozostają jednak wciąż skromne. Amerykańskie indeksy systematycznie zbliżają się w kierunku górnych ograniczeń kilkumiesięcznej konsolidacji, których pokonanie otwierałoby drogę nawet do ataku na tegoroczne szczyty. W tym tygodniu poznamy nieco bardziej istotne dane makro z USA. Warto będzie zwrócić uwagę m.in. na odczyty dynamiki sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej.
Bardziej zdecydowane wzrosty obserwować można było dziś na sesji azjatyckiej. Nastroje w tym regionie wsparte zostały przez zatwierdzone przez Komitet Bazylejski nowe regulacje dla sektora bankowego oraz przez napływ lepszych danych makro z Chin. W niedzielę Komitet Bazylejski osiągnął konsensus w sprawie nowych regulacji dla sektora bankowego. Banki będą musiały podnieść rezerwy kapitałowe do 7 proc., biorąc pod uwagę wartość ryzykownych aktywów. Ustalenia te są mniej restrykcyjne niż wcześniej oczekiwano, ponadto czas na wprowadzenie nowych regulacji zostanie wydłużony w niektórych przypadkach do 2019 r. Z kolei produkcja przemysłowa w Chinach wzrosła w sierpniu o 13,8 proc. r/r, a sprzedaż detaliczna zanotowała wzrost na poziomie 18,4 proc. r/r (oczekiwano wyników odpowiednio: 13,0 proc. oraz 17,8 proc.). Nieco powyżej prognoz wypadła również inflacja CPI ? wskaźnik za ubiegły miesiąc wyniósł 3,5 proc. r/r w porównaniu z przewidywaniami 3,4 proc. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 0,89 proc., a indeks Shanghai Composite wzrósł o 0,94 proc.
Doniesienia na temat nowych regulacji dla sektora bankowego wsparły dziś nastroje na rynkach europejskich. Łagodniejsze niż zakładano wymogi kapitałowe oraz długi czas na przystosowanie się banków do nowych regulacji uspokoiły inwestorów i wsparły notowania sektora bankowego. Dobrze radzi sobie dziś również indeks WIG20, a w centrum uwagi znajdują się walory banku BZW WBK (+10 proc.) pod wpływem informacji o przejęciu tej instytucji przez hiszpański bank Santander.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Chiny,
dane makro,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
inflacja CPI,
Komitet Bazylejski,
produkcja przemysłowa,
rynek europejski,
sektor bankowy,
sesja azjatycka,
sprzedaż detaliczna,
Wall Street |
W bieżącym tygodniu na rynku złotego panowała niewielka zmienność, a kurs EUR/PLN poruszał się w wąskim przedziale 3,9200 ? 3,9600. Notowania euro zeszły do niższego z wymienionych poziomów w poniedziałek, na fali pozytywnych nastrojów, utrzymujących się jeszcze po piątkowej lepszej od oczekiwań publikacji z amerykańskiego rynku pracy. Kolejne dni przyniosły jednak pogorszenie sentymentu inwestycyjnego za sprawą nasilenia się obaw o kondycję europejskiego sektora bankowego. Pogłoski o ogromnych wymaganiach kapitałowych, przed jakimi stanęły instytucje Eurolandu, by sprostać nowym bardziej restrykcyjnym regulacjom, negatywnie wpłynęły na apetyty inwestycyjny i przyczyniły się do wyprzedaży bardziej ryzykownych aktywów. Na fali tego trendu złoty stracił na wartości, jednak jego osłabienie względem euro nie przekroczyło poziomu 3,9600. Jeszcze w minionym tygodniu wartość ta stanowiła istotne wsparcie, po jej pokonaniu jednak, w obecnym momencie skutecznie hamuje ona wzrost wartości euro względem złotego.
Do piątku nie poznaliśmy żadnych istotnych danych z krajowej gospodarki, a te, które napływały z regionu nie miały większego znaczenia dla nastrojów na lokalnym rynku. Jedynie z Czech oraz Węgier napłynęły dane o produkcji przemysłowej. Dodatkowo z gospodarki czeskiej poznaliśmy dynamikę sprzedaży detalicznej. Publikacje te były słabsze od oczekiwań, jednak nie na tyle by wywrzeć silniejszy wpływ na inwestorów na regionalnym rynku. Jedyną publikacją z Polski był piątkowy odczyt salda na rachunku obrotów bieżących. Wykazało ono deficyt 1,54 mld euro, przy oczekiwaniach na poziomie -794 mln EUR. Jak można było się spodziewać, również i te dane, pomimo że zdecydowanie różne od prognoz, przeszły bez echa i nie wywarły większego wpływu na rynek.
Złoty, przy braku silniejszych czynników lokalnych, miał pełne podstawy, by bardziej zdecydowanie, niż to obserwowaliśmy, podążać za nastrojami na globalnym rynku. Polska waluta pozostała jednak bardzo stabilna, a notowania EUR/PLN nie wyszły poza wspominany 4-groszowy korytarz wahań. Brak silniejszej reakcji złotego na sporą zmienność na rynku walutowym oraz pogorszenie nastrojów na światowych giełdach, może świadczyć o sile PLN, a także o potencjale do kontynuacji umocnienia względem euro w momencie poprawy sentymentu inwestycyjnego. Przyszłotygodniowy kalendarz ekonomiczny z Polski będzie zdecydowanie bardziej interesujący niż w tygodniu bieżącym. W kolejnych dniach poznamy m.in. indeks inflacji konsumentów CPI. Opublikowane zostaną też dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw. Największa uwagę inwestorów przyciągnie jednak najprawdopodobniej publikacja produkcji przemysłowej. Oczekuje się iż w sierpniu produkcja w naszym kraju zwiększyła się o 13,0 proc. r/r.
Dobiegający końca tydzień kurs eurodolara rozpoczął od dosyć solidnego spadku z okolic poziomu 1,2900 w kierunku 1,2700. Tym samym potwierdzona została siła ograniczeń tworzących przedział wahań w notowaniach głównej pary walutowej. Obserwowana od połowy sierpnia konsolidacja ograniczona jest od góry przez poziom 1,2920, natomiast z dołu wsparcie stanowi wartość 1,2600. Do osłabienia się euro wobec dolara na początku tygodnia przyczyniły się doniesienia, że część europejskich banków może mieć problem z dokapitalizowaniem w celu sprostania nowym regulacjom w sektorze. Problemy z pozyskaniem dodatkowego kapitału oznaczają, że w sytuacji zaistnienia któregoś z czarnych scenariuszy zakładanych przez regulatora, spora część banków mogłaby mieć problemy z płynnością. W efekcie wśród inwestorów wzrosły obawy o kondycję europejskiego systemu bankowego. Szybko jednak rynek zdyskontował nowe informacje i praktycznie do końca tygodnia obserwować można już było stabilne notowania pary EUR/USD, której kurs oscylował wokół poziomu 1,2700. W tym tygodniu kalendarz ekonomiczny był dosyć bogaty, jednak kaliber prezentowanych danych nie był na tyle istotny, aby istotnie wpłynąć na kurs głównej pary walutowej. Co do dalszych perspektyw dla rynku eurodolara, to prawdopodobnie zaczekać trzeba będzie na rozstrzygnięcie sytuacji na giełdach. Obecnie indeksy na Wall Street znalazły się w okolicach górnego ograniczenia konsolidacji. Ewentualne ich wybicie górą skutkowałoby silniejszym ruchem wzrostowym, co z kolei powinno Stanowic wsparcie dla notowań eurodolara.
Na początku obecnego tygodnia w związku z lekkim niepokojem, co do kondycji europejskich banków obserwować można było umocnienie walut uchodzących za bezpieczną przystań. Inwestorzy o mniej tolerancji do ryzyka kierowali się ze swoim kapitałem w kierunku franka szwajcarskiego oraz jena. W efekcie kurs EUR/CHF zszedł do poziomu 1,2765, ustanawiając tym samym nowe historyczne minima. Natomiast notowania USD/JPY spadły do poziomu 83,35, przełamując kolejne wsparcia. Jednak w drugiej części tygodnia, wraz z powrotem lepszych nastrojów na rynek, zwiększyła się również podaż franka oraz jena, co pozwoliło na lekkie odreagowanie w notowaniach EUR/CHF oraz USD/JPY.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Złoty na początku wczorajszej sesji nieco się osłabił, później jednak zdołał odrobić poranne straty. Wzrost kursu EUR/PLN zatrzymał opór na poziomie 3,9600. Dopóki wartość euro względem złotego pozostaje pomiędzy istotnymi barierami 3,9200 oraz 3,9600 najbardziej prawdopodobna wydaje się jej konsolidacja.
Kurs GBP/PLN powrócił w ostatnich dniach ponad przebite na początku września istotne wsparcie na poziomie 4,7500. Tym samym zanegowane zostały wcześniejsze sygnały do większego spadku. W najbliższym czasie kurs tej pary walutowej powinien konsolidować się w przedziale 4,7500-4,9200. Dopiero wyjście z tego kanału prawdopodobnie nada kierunek wartości funta względem złotego w średnim terminie. Osłabienie złotego wyhamowało wczoraj po tym, jak na światowe giełdy powróciły wzrosty. Warto zauważyć, że prym w zwyżce wiódł w środę warszawski parkiet. Indeks WIG20 zakończył sesję ponad 2-procentowym wzrostem. Przebił on istotne opory usytuowane na poziomach 2480 oraz 2500 pkt., co otwiera mu drogę do wzrostu do szczytu z sierpnia (okolice 2550 pkt), a być może nawet do tegorocznych maksimów (okolice 2600 pkt). Światowe parkiety, mimo wczorajszej zwyżki wciąż nie dostarczają jednoznacznych sygnałów dla notowań polskiej waluty.
Przedstawione wczoraj z naszego regionu dane nie miały jednoznacznego wydźwięku, co dodatkowo osłabiło ich wpływ na notowania polskiej (który zwykle i tak nie jest zbyt duży). Dane o PKB Czech za II kw. zrewidowano w górę, ponadto lepiej od prognoz wypadł odczyt stopy bezrobocia z tego kraju. Inwestorów zawiodła jednak dynamika wzrostu produkcji przemysłowej na Węgrzech. Dzisiaj z ważniejszych danych z regionu poznamy jedynie sierpniową inflację CPI z Czech.
W środę w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy próbę odreagowania wtorkowego spadku. Korekta nie okazała się jednak zbyt silna ? zniosła mniej niż 40 proc. ostatniego ruchu spadkowego. Wartość euro względem dolara zdołała dotrzeć do poziomu 1,2760. Dzisiaj ok. godz. 8.30 kształtowała się ona już jednak w pobliżu 1,2700. Przyszłość notowań tej pary walutowej jest wciąż nierozstrzygnięta, bowiem pozostają one pomiędzy kluczowymi barierami 1,2600 oraz 1,2920. Dopiero przebicie jednej z nich nada bardziej zdecydowany kierunek eurodolarowi. W krótkim terminie nieco bardziej prawdopodobne wydaje się przetestowanie niższego z wymienionych ograniczeń. Wczoraj notowania euro względem dolara nieco wsparła dość udana aukcja portugalskiego długu. W najbliższych dwóch dniach kraje strefy euro nie będą już sprzedawać obligacji, kilka aukcji odbędzie się natomiast w przyszłym tygodniu. Zmiany poziomu zaufania do strefy euro są obecnie jednym z głównych czynników, decydujących o notowaniach pary EUR/USD. Potwierdza to m.in. wtorkowa zniżka wywołana przez wzrost obaw o kondycję europejskiego sektora bankowego. W środę wieczorem opublikowany został raport o stanie amerykańskiej gospodarki zwany Beżową Księgą Fed. Jego wydźwięk nie był zbyt optymistyczny. Wskazał on na fakt, iż w ostatnich dwóch miesiącach tempo ożywienia w amerykańskiej gospodarce uległo widocznemu spowolnieniu. Choć zaznaczono przy tym, że nie ma jeszcze objawów nawrotu recesji, to jednak wspomniane słowa pozwalają sądzić, że dane o PKB Stanów Zjednoczonych za III kw. wypadną dość słabo. Notowania EUR/USD zachowują się ostatnio jednak jak barometr nastrojów rynkowych, wobec czego takie oczekiwania nie oznaczają, że w najbliższym czasie czeka nas duża fala osłabienia dolara. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny nie jest już tak bogaty, jak wczorajszy. Warto zwrócić uwagę na komunikat po posiedzeniu Banku Anglii, zwłaszcza, jeśli nie będzie on jedynie informował o decyzji w sprawie stóp, która wydaje się przesądzona (w obecnym i kilku najbliższych miesiącach koszt pieniądza w Wielkiej Brytanii będzie prawdopodobnie pozostawał bez zmian). Komunikat ten zostanie przedstawiony o godz. 13.00.
Poznaliśmy już dzisiaj dane z australijskiego rynku pracy. Zarówno szacunki zmiany zatrudnienia, jak i stopy bezrobocia wypadły lepiej od prognoz co wsparło notowania dolara australijskiego. Kurs AUD/USD testuje dzisiaj istotny opór usytuowany w pobliżu 0,9200. Jego przebicie otworzy drogę do wzrostu w kierunku tegorocznych szczytów, usytuowanych w okolicy poziomu 0,9400.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
anglia,
audusd,
australia,
CPI,
Czechy,
dolar,
europejski sektor bankowy,
eurpln,
eurusd,
funt,
gbppln,
indeks WIG20,
inflacja,
notowania dolara,
notowania euro,
PKB,
polska walita,
produkcja przemysłowa,
sektor bankowy,
Stany Zjednoczone,
wartość funta,
złoty |
Dzisiejsza sesja w notowaniach EUR/USD upłynęła pod znakiem dynamicznej zwyżki. Wartość euro względem dolara wzrosła z poziomu 1,2200 ponad 1,2400. Negatywne nastroje wokół europejskiej waluty zmniejszyły się po aukcji hiszpańskich obligacji oraz po komunikacie ECB. Hiszpańskie władze zdołały uplasować papiery o wartości 3,5 mld EUR. Mimo że zaoferowano nieco wyższe oprocentowanie niż na ostatniej aukcji w maju, to popyt okazał się stosunkowo mniejszy. Dla inwestorów kluczowym faktem było jednak to, iż zrealizowano maksymalny cel sprzedaży. Dzisiejsza aukcja długu utwierdziła ich w przekonaniu, że Hiszpania jest w stanie pozyskać finansowanie z rynku. ECB ogłosił dzisiaj, iż udzieli europejskim bankom 6-dniowych pożyczek o łącznej wartości 111,2 mld EUR, by te poradziły sobie z zachowaniem płynności po zwrocie rocznego finansowania opiewającego na kwotę 442 mld EUR. Komunikat ten uspokoił nieco obawy przed destabilizacją europejskiego sektora bankowego.
W najbliższych godzinach oraz w pierwszej połowie jutrzejszej sesji zmienność w notowaniach EUR/USD powinna ulec zmniejszeniu. Inwestorzy będą bowiem oczekiwać na publikację oficjalnych danych z amerykańskiego sektora pracy. Wobec pojawiających się wątpliwości odnośnie siły ożywienia w gospodarce USA, doniesienia te będą bardzo istotne dla uczestników rynku. Dzisiaj pewnych wskazówek na temat sytuacji panującej w Stanach Zjednoczonych dostarczył indeks ISM dla tamtejszego sektora przemysłowego. Wypadł on gorzej od prognoz, co negatywnie wpłynęło na nastroje rynkowe. Względną odpornością na wahania nastrojów inwestycyjnych wykazywała się dzisiaj polska waluta. Kurs EUR/PLN konsolidował się przez większość sesji europejskiej w pobliżu poziomu 4,1500. Bardzo dobry odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu, mimo że nie przyniósł bezpośredniej reakcji notowań krajowej waluty, to być może uniemożliwiał jej większe osłabienie w momencie, gdy rynkowa atmosfera ulegała pogorszeniu.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aukcja długu,
banki europejskie,
dolar,
ecb,
euro,
eurpln,
eurusd,
Hiszpania,
indeks ISM,
krajowa waluta,
popyt,
sektor bankowy,
Stany Zjednoczone,
waluta europejska,
władze hiszpańskie |
Wczorajsza sesja na rynku złotego przyniosła osłabienie polskiej waluty ? notowania EUR/PLN zwyżkowały ponad poziom 4,1700, który jednak zdołał zatrzymać dalszą deprecjację. Dziś rano złoty odrobił już część strat, a wartość euro spadła w okolice 4,1400 zł.
Nastroje w regionie nieco uspokoiły się, inwestorzy wciąż jednak pozostają ostrożni. Ostatnie tygodnie pokazały, iż sytuacja gospodarcza w Europie Środkowo ? Wschodniej jest daleka od stabilizacji. W obecnym momencie uczestnicy rynku czekają na decyzję Międzynarodowego Funduszu Walutowego o przekazaniu Rumunii kolejnej transzy pomocy finansowej. Wczoraj Parlament w tym kraju zaakceptował 25-procentowe cięcia płac w sektorze budżetowym, zgadzając się jednocześnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego, który odrzucił propozycję obniżki rent i emerytur o 15%. Dodatkowo jednak wprowadzono 5-procentową podwyżkę podatku VAT. Rumunia będzie dyskutować z MFW nad kolejną transzą pakietu pomocowego już w najbliższy piątek. Na rynku pojawiły się również informacje o możliwych negocjacjach Węgier z Funduszem na temat nowego planu wsparcia, w związku z drastycznymi restrykcjami fiskalnymi, do jakich w bieżącym roku został zmuszony ten kraj.
Dziś odbędzie się pierwsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego, Marka Belki. Jest praktycznie pewne, iż RPP pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Inwestorzy czekają jednak na wystąpienie nowego przewodniczącego Rady, jakie odbędzie się po posiedzeniu. Oprócz uzasadnienia decyzji RPP, M. Belka przedstawi wstępne wyniki najnowszej projekcji inflacji.
Wczorajszy, znacznie słabszy od prognoz odczyt indeksu zaufania amerykańskich konsumentów dał impuls do silnych spadków na giełdach w USA. Nie wpłynął jednak trwale na notowania EUR/USD. Kurs tej pary walutowej po publikacji danych ze Stanów Zjednoczonych, wprawdzie odnotował spadek (zachował się tym samym jak barometr nastrojów rynkowych), jednak ruch ten okazał się nietrwały. Bardzo szybko bowiem eurodolar powrócił do konsolidacji wokół 1,2200. Dzisiejszą sesję europejską rozpoczął on ponad wskazanym poziomem. Obecnie trudno dostrzec jego korelację z jakimkolwiek innym rynkiem, dlatego też jest on dość nieprzewidywalny. Być może dopiero publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy, które poznamy w piątek, sprawi, że zależność pomiędzy notowaniami euro względem dolara a innymi rynkami ponownie się wzmocni. Dzisiaj zostanie przedstawiony raport ADP o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w amerykańskich przedsiębiorstwach prywatnych w czerwcu, który może dostarczyć pewnych wskazówek na temat tego, jak wypadną piątkowe dane.
Obecnie na rynku utrzymuje się niepewność związana z faktem, iż jutro europejskie banki będą musiały zwrócić ECB roczne pożyczki, opiewające na kwotę 442 mld EUR. Inwestorzy obawiają się, że może to negatywnie wpłynąć na płynność w sektorze bankowym. W trakcie dzisiejszej sesji ECB zaoferuje 3-miesięczne pożyczki. Banki obawiające się pogorszenia swej kondycji po zwrocie rocznego wsparcia, mogą zdecydować się na ich zaciągnięcie. Popyt na te pożyczki pokaże, na ile zdrowy jest europejski sektor bankowy. Niskie zapotrzebowanie będzie świadczyć o tym, że jest on w dobrej kondycji, zdolny do samodzielnego finansowania.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie przedsiębiorstwa,
ecb,
emerytury,
euro,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
inflacja,
marek belka,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
odczyt indeksu,
Parlament,
popyt,
Rada Polityki Pienieżnej,
renty,
Rumunia,
rynek bankowy,
rynek pracy,
samodzielne finansowanie,
sektor bankowy,
sektor budżetowy,
sektor pozarolniczy,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
Trybunał Konstytucyjny,
Węgry |
Wczorajsza sesja w USA zakończyła się spadkiem głównych indeksów. Dow Jones zniżkował o 1,11%, a S&P 500 stracił 1,72%. Pesymizm utrzymywał się pomimo lepszych od oczekiwań danych, jakie napłynęły z USA. Opublikowany wskaźnik ISM dla sektora przemysłowego wykazał w maju niewielki spadek w porównaniu z miesiącem poprzednim, zniżka miała jednak mniejszą skalę, niż przewidywały prognozy. Indeks wyniósł maju 59,7 pkt, oczekiwano natomiast wyniku na poziomie 59,0 pkt. Dużo lepiej od prognoz zaprezentowały się natomiast dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Wydatki na inwestycje budowlane wzrosły bowiem w kwietniu o 2,7% m/m, podczas gdy inwestorzy oczekiwali braku zmiany w porównaniu z miesiącem poprzednim. Spadki na zakończenie wczorajszych notowań świadczą jednak o tym, iż póki co na rynku wciąż jeszcze dominuje pesymizm, a inwestorzy są skłonni silniej reagować na negatywne informacje, niż na doniesienia pozytywne.
Na dzisiejszej sesji w Azji mogliśmy obserwować spore niezdecydowanie inwestorów. Praktycznie wszystkie indeksy oprócz Nikkei 225 zakończyły dzień z wynikami nie przekraczającymi +/- 1%. Indeks giełdy w Tokio jako jedyny zanotował silniejszą zniżkę o 1,12%. Chiński Shanghai Composite zamknął się z niewielkim zyskiem na poziomie 0,12%. W Europie przed godz. 11.00 przeważały spadki. Na wartości tracił głównie sektor bankowy, na którym ciąży niedawna publikacja raportu Europejskiego Banku Centralnego, dość pesymistycznie oceniającego kondycję instytucji finansowych Eurolandu. Dziś rozpoczyna się seria publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Zapoczątkuje ją raport Challenger?a o planowanych zwolnieniach. Główna publikacja będzie miała miejsce w piątek, kiedy to Departament Pracy USA przedstawi m.in. dane o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
Departament Pracy USA,
EBC,
Euroland,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
główne indeksy,
indeks Dow Jones,
indeks Shanghai Composite,
instytucje finansowe,
rynek nieruchomości,
sektor bankowy,
sektor pozarolniczy,
sektor przemysłowy,
USA,
wskaźnik ISM |
Za nami sesja pod znakiem sporej zmienności w notowaniach eurodolara. Kurs EUR/USD zszedł dziś do poziomu najniższego od 4 lat, czyli w okolice wartości 1,2110. Pod koniec sesji europejskiej kształtował się już jednak ponad poziomem 1,2200. W pierwszej części dnia notowania euro względem dolara pogrążyły obawy o kondycję europejskich instytucji finansowych. Nasiliły się one zdecydowanie po wczorajszej publikacji raportu Europejskiego Banku Centralnego, który krytycznie wyraża się o sytuacji sektora bankowego w Eurolandzie. Impulsem dla dzisiejszej zniżki pary EUR/USD były pogłoski o możliwej obniżce ratingu dla Francji. Sytuacja o tyle zaniepokoiła inwestorów, iż dotychczas spekulacje takie miały miejsce jedynie w odniesieniu do najsłabszych gospodarek strefy euro, a nie najsilniejszych, do których zaliczyć można Francję. W ciągu dnia na rynek napłynęło sporo danych makro ? najważniejsza publikacja miała miejsce o godz. 16.00 ? był to indeks ISM, mierzący aktywność gospodarczą amerykańskiego przemysłu. Wyniósł on w maju 59,7 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 59,0 pkt.
Notowania złotego po zdecydowanym porannym wzroście lekko odreagowały. Kurs EUR/PLN pod koniec sesji w Europie kształtował się na poziomie 4,1000, czyli niecałe 3 grosze poniżej dziennych minimów. Kurs USD/PLN zniżkował natomiast o 5 groszy do poziomu 3,5000. Dane, jakie napłynęły dziś z krajowej gospodarki, dotyczące aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym były słabsze od oczekiwań. Czynnik ten w połączeniu ze słabymi nastrojami panującymi na giełdach, nie pozwolił na silniejsze odreagowanie w notowaniach polskiej waluty.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
doalr,
EBC,
euro,
Euroland,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
Francja,
indeks ISM,
instytucje finansowe,
krajowa gospodarka,
notowania eurdolara,
polska waluta,
przemysł,
sektor bankowy,
sektor finansowy,
sesja europejska,
strefa euro |
Początek mijającego tygodnia na rynku złotego przyniósł silne osłabienie polskiej waluty. Notowania EUR/PLN wzrosły w okolice poziomu 4,2000, a kurs USD/PLN pokonał ostatnie szczyty, zwyżkując ponad 3,4200. Wkrótce jednak miało miejsce odreagowanie, które sprowadziło wartość euro i dolara do poziomów odpowiednio: 4,0450 zł oraz 3,2500 zł. Do deprecjacji złotego na początku tygodnia przyczyniły się zdecydowanie gorsze nastroje na światowych giełdach. Osłabienie sentymentu miało miejsce po tym, jak na rynek napłynęły informacje o problemach hiszpańskiego sektora finansowego oraz doniesienia o możliwym zaostrzeniu restrykcji dla krajowych rynków kapitałowych przez Niemcy oraz Austrię. Kolejne dni przyniosły jednak odreagowanie na parkietach, co odwróciło początkową tendencję deprecjacyjną na złotym. W obliczu silnego wpływu nastrojów na światowych rynkach na notowania PLN, praktycznie bez echa przeszły dane, jakie w ciągu tygodnia napłynęły z polskiej gospodarki. Poznaliśmy kwietniowe odczyty sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia. Sprzedaż wypadła gorzej od oczekiwań ? spadła bowiem o 1,6% r/r w porównaniu z prognozami wzrostu o 4,5% r/r. Na odczyt ten negatywnie mogła wpłynąć tragedia pod Smoleńskiem oraz inny niż przed rokiem układ Świąt Wielkanocnych (z uwagi na to, że tym razem były one na początku kwietnia, wzmożone zakupy mogły mieć miejsce pod koniec marca). Lepiej niż przewidywano natomiast zaprezentowała się stopa bezrobocia ? spadła ona do 12,3% z 12,9% w marcu, podczas gdy oczekiwano wyniku 12,6%. Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy jest dobrym prognostykiem na następne miesiące. Polską walutę wsparła również decyzja o nominowaniu prof. M. Belki na kandydata na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Bez względu na nastawienie polityków do tej kandydatury, dla rynków nominacja ta jest bardzo dobrą informacją. Prof. Belka jest odbierany jako doświadczony ekonomista, cieszący się sporym uznaniem na arenie międzynarodowej. Pełnił on zarówno funkcje ministra finansów i premiera, jak również działał w Banku Światowym oraz Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Był również członkiem Tymczasowych Władz Koalicyjnych Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową oraz sektora bankowego w tym kraju. Jego wypowiedzi odbierane są przez uczestników rynku jako wyważone i pragmatyczne. Ponieważ nie jest on związany z żadną z opcji politycznych, przeważających obecnie w parlamencie, jest szansa, iż może on pełnić rolę stabilizującą w sporach pomiędzy osobami z różnych środowisk politycznych, zasiadającymi w instytucjach odpowiedzialnych za politykę monetarną i gospodarczą w naszym kraju.
W mijającym tygodniu notowania EUR/USD pozostawały bardzo zmienne. Kurs EUR/USD co prawda poruszał się w przedziale 1,2140-1,2450, jednak obserwowaliśmy częste zwroty akcji. Wynikały one z wciąż dużej niepewności inwestorów odnośnie przyszłości strefy euro. Uczestnicy rynku mają wątpliwości, czy europejskim krajom uda się wdrożyć w życie działania mające na celu ograniczenie wysokich deficytów budżetowych. Starają się również ocenić, jaki wpływ te działania będą miały na gospodarkę Eurolandu. W ostatnich dniach co prawda władze europejskie zapewniały, iż negatywne oddziaływanie na tempo rozwoju nie powinno być zbyt duże, jednak słowa te nie przekonały uczestników rynku walutowego. Lepiej sytuacja przedstawiała się na światowych giełdach, które kończyły tydzień na poziomach wyższych niż go zaczynały. Nieco zamieszania na rynek wprowadziły pogłoski o tym, że Chiny rozważają ograniczenie zaangażowania w europejskie aktywa. W reakcji na tę informację kurs EUR/USD silnie zniżkował, a wraz z nim światowe indeksy giełdowe. Spadki te zostały jednak z nawiązką odrobione po tym, jak chińskie władze oficjalnie zaprzeczyły tym doniesieniom. Poinformowały one, iż inwestycje w euro traktują one długoterminowo. Nerwowe zachowanie rynków potwierdza, jak dużą rolę w światowej gospodarce odgrywają obecnie Chiny. Mijający tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makro. Poznaliśmy jedynie kilka interesujących wskaźników z USA. Miały one mieszany wydźwięk w związku z czym nie zdołały nadać kierunku notowaniom EUR/USD. Najważniejsza z publikacji ? drugi odczyt danych o PKB USA w I kw. wypadła słabiej od prognoz. Według najnowszych szacunków gospodarka amerykańska w pierwszych trzech miesiącach br. wzrosła o 3% kw/kw (dane zannulizowane), podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 3,4%. Inwestorzy żyją już jednak tym, co się dzieje w drugim kwartale, w związku z czym dane te nie miały zbyt dużego wpływu na rynek. W przyszłym tygodniu, w odróżnieniu do dzisiejszego, kalendarz makroekonomiczny będzie bardzo bogaty. Inwestorzy będą skupiać swą uwagę na doniesieniach z amerykańskiego rynku pracy, w tym przede wszystkim na odczycie danych o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA. Prognozy odnośnie tego wskaźnika są bardzo optymistyczne ? zakładają wzrost liczby etatów w maju aż o ponad 400 tys. Jeśli rzeczywisty wynik faktycznie okaże się tak dobry, będzie to silny argument do wzrostów na światowych giełdach. Dane takie będą również przemawiać za umocnieniem dolara względem euro.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Austria,
Bank Światowy,
Chiny,
deficyty budżetowe,
dolar,
euro,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
gospodarka eurolandu,
gospodarka światowa,
hiszpański sektor finansowy,
Indeksy giełdowe,
kalendarz makroekonomiczny,
kraje europejskie,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
Parlament,
PKB,
polityka gospodarcza,
polityka monetarna,
polska gospodarka,
polska waluta,
premier,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sektor bankowy,
sektor rolniczy,
Smoleńsk,
stopa bezrobocia,
strefa euro,
środowiska polityczne,
światowe giełdy,
Święta Wielkanocne,
tragedia,
Tymczasowe Władze Koalicyjne Iraku,
umocnienie dolara,
USA,
usdpln,
władze europejskie,
złoty |