Złoty rozpoczyna dzisiejszą sesję w pobliżu poziomu 3,8900 zł za euro. Od kilku dni notowania polskiej waluty podlegają stabilizacji.
Ostatnia fala umocnienia PLN zaniepokoiła polskie władze monetarne. W minionym tygodniu prezes Narodowego Banku Polskiego S. Skrzypek powiedział, iż sytuacja na krajowym rynku walutowym odbiega od fundamentów. W ostatnią sobotę natomiast przyznał, iż złoty ma obecnie szansę na stabilizację. Za stabilizacją notowań PLN opowiada się sporo członków Rady Polityki Pieniężnej. Wczoraj Elżbieta Chojna-Duch powiedziała, iż Rada czuwa również nad stabilnością polskiej waluty. Dodała ponadto, iż póki co nie widzi pola dla podwyżek stóp procentowych. Po ostatnich jastrzębich wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz kilku członków RPP, które wsparły oczekiwania na podwyżki stóp procentowych i przyczyniły się do obserwowanej ostatnio dynamicznej aprecjacji złotego, Rada nieco złagodniała. Wczorajsze dane o inflacji konsumentów, wskazujące na znaczący spadek tempa wzrostu cen w lutym do 2,9% r/r, dodatkowo odsuwają w czasie moment oficjalnej zmiany nastawienia RPP z ?neutralnego? na ?restrykcyjne?. Przed zbyt szybkimi podwyżkami stóp procentowych przestrzegł również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zdaniem przedstawicieli MFW oczekiwany silny wzrost gospodarczy w naszym kraju jest wciąż niepewny. Dziś na rynek z Polski napłyną dane dotyczące zatrudnienia oraz wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Oczekuje się, iż zatrudnienie w lutym spadło o -1% r/r, a przeciętna płaca wzrosła o 2,6% r/r. Publikacja danych będzie miała miejsce o godz. 14.00

W poniedziałek kurs EUR/USD przebił wsparcie na poziomie 1,3700, co otworzyło mu drogę do zniżki w pobliże kolejnej istotnej bariery 1,3640. Ograniczenie to zdołało ostatecznie zahamować spadek. Dzisiaj obserwowaliśmy nieudaną próbę powrotu ponad 1,3700. Zwiększa ona szansę na ponowny test poziomu 1,3640.
Wczorajsze spotkanie ministrów finansów strefy euro nie przyniosło żadnych ostatecznych rozstrzygnięć. Według oficjalnych informacji przygotowywano na nim techniczne rozwiązania umożliwiające udzielenie pomocy Grecji, jeśli okazałaby się ona konieczna. Pogłoski mówią, że pomoc ta miałaby polegać na udzieleniu bezpośrednich pożyczek. Zgodnie z doniesieniami z nieoficjalnych źródeł nie ustalono kwoty, na jaką miałyby one opiewać, ani jakie miałoby być ich oprocentowanie. O szczegóły tego typu może być trudno również w najbliższym czasie, mimo dzisiejszego spotkania ministrów finansów całej Unii Europejskiej. Wydaje się, że obecnie jedynie oficjalne i konkretne informacje na temat ewentualnego wsparcia dla Grecji byłyby w stanie istotnie wpłynąć na notowania EUR/USD.
Dzisiaj o godz. 19.15 poznamy decyzję amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w USA prawdopodobnie pozostanie bez zmian. Tradycyjnie istotniejszy od decyzji w sprawie stóp będzie dla inwestorów oficjalny komentarz do niej. Uczestnicy rynku spekulują obecnie na temat tego, kiedy FOMC zrezygnuje ze stwierdzenia, że koszt pieniądza powinien pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Raczej nie nastąpi to jednak na dzisiejszym spotkaniu.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczął bieżącą sesję w okolicach poziomu 3,8900 PLN za EUR oraz 2,8300 PLN za USD. Na rynku walutowym w regionie, w tym również na krajowym rynku obserwujemy stabilizację notowań. W sobotę prezes Narodowego Banku Polskiego S. Skrzypek powiedział, iż złoty po silnym umocnieniu i lekkiej korekcie, powinien obecnie podlegać stabilizacji. Wcześniej w minionym tygodniu prezes NBP wyraził swoje zaniepokojenie zbyt silnym umocnieniem PLN, oceniając iż obecna sytuacja na rynku polskiej waluty odbiega od fundamentów.
Dziś z Polski o godz. 14.00 napłyną dane dotyczące inflacji konsumentów w lutym. Oczekuje się, iż tempo wzrostu cen spowolniło w minionym miesiącu do 3,0% r/r z 3,6% r/r. Według S. Skrzypka inflacja osiągnie swoje minimum w okresie letnim, schodząc do 1,5% r/r. Utrzymałaby się ona zatem w przedziale wahań +/- 1% wokół celu NBP, wyznaczonego na poziomie 2,5%. Z Czech poznaliśmy dziś dane dotyczące inflacji producentów. Wskaźnik PPI w ujęciu rocznym wypadł poniżej oczekiwań ? ceny w sektorze produkcyjnym spadły w lutym o 2% r/r, podczas gdy prognozowano ich spadek o 1,6% r/r. Uwaga inwestorów w regionie skupi się dziś zapewne na spotkaniu ministrów finansów strefy euro, w czasie którego będą dyskutowane możliwości pomocy dla borykającej się z problemami fiskalnymi Grecji. Zdaniem przedstawicieli dwóch największych gospodarek Eurolandu ? Francji i Niemiec ? dzisiejsze spotkanie może nie przynieść żadnych nowych szczegółów czy rozwiązań. Jest bowiem na nie jeszcze za wcześnie. Nowy tydzień kurs EUR/USD rozpoczął od umiarkowanego spadku. Zdołał on zejść pod pierwsze istotne wsparcie 1,3730. Kolejna ważna bariera, która może hamować ruch spadkowy to poziom 1,3700. Dzisiaj o losach eurodolara mogą zadecydować dane z USA na temat produkcji przemysłowej w lutym. Z uwagi na to, że w Stanach Zjednoczonych zmieniono już czas na letni, poznamy je o godzinę wcześniej niż zwykle, tj. o 14.15. Opublikowane w piątek dane z tego kraju na temat sprzedaży detalicznej okazały się lepsze od prognoz, przez co zahamowały wcześniejszą zwyżkę w notowaniach EUR/USD. Kolejny dobry odczyt wskaźnika z USA znacząco zmniejszyłby szansę na powrót do wzrostu wartości euro względem dolara. W najbliższym czasie pewien wpływ na kurs EUR/USD mogą mieć doniesienia z dzisiejszego spotkania Eurogrupy oraz z jutrzejszego posiedzenia ministrów finansów całej Unii Europejskiej. Inwestorzy będą przede wszystkim oczekiwać na decyzję w sprawie Grecji. Wciąż liczą oni na konkretne informacje w sprawie ewentualnej pomocy dla tego kraju, mimo że przedstawiciele władz Francji i Niemiec wątpią w możliwość osiągnięcia porozumienia w tej sprawie w najbliższych dniach. Spotkanie Eurogrupy rozpocznie się dzisiaj prawdopodobnie o godz. 17.00, natomiast posiedzenie ministrów finansów krajów UE jutro o 9.00. Dzisiaj poznaliśmy opinię agencji Moody?s na temat stanu najbardziej rozwiniętych gospodarek. Wg jej analityków wzrosło prawdopodobieństwo tego, że ocena wiarygodności kredytowej Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii może zostać obniżona. Stało się to za sprawą problemów z ogromnym deficytem fiskalnym tych krajów. Wciąż jednak w najbardziej realnym scenariuszu agencja Moody?s zakłada, iż ich ratingi pozostaną bez zmian. Dolar nie zareagował na wspomniane doniesienia. Dość silnie na wartości stracił natomiast funt. Kurs GBP/USD odnotował spadek z okolic poziomu 1,5200, aż do 1,5050. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej do psychologiczna bariera 1,5000.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od powrotu kursu EUR/PLN do spadków. Wczoraj dwudniową korektę wzrostową tej pary walutowej powstrzymał skutecznie poziom 3,9100. Dziś rano kurs EUR/PLN odbił się od poziomu 3,9000, schodząc około godz. 9.00 pod wartość 3,8900. Dziś na rynek z Polski napłyną dane dotyczące podaży pieniądza oraz salda na rachunku obrotów bieżących. Oczekuje się, iż deficyt na rachunku zmniejszył się w styczniu do 636 mln euro z 1034 mln euro w grudniu. Lepsze od oczekiwań dane powinny mieć pozytywny, choć raczej ograniczony wpływ na notowania polskiej waluty. Publikacja ta będzie miała miejsce o godz. 14.00. O godz. 10.00 natomiast poznaliśmy bilans obrotów bieżących z Czech ? odczyt okazał się dużo lepszy od oczekiwań ? saldo wykazało nadwyżkę wysokości 15,62 mld koron wobec prognoz na poziomie 4,40 mld CZK. Gospodarki naszego regionu w dużym stopniu pozostają uzależnione od zagranicznego popytu na krajowe towary. Ten z kolei zależy nie tylko od kondycji gospodarczej partnerów handlowych, ale również od konkurencyjności cenowej eksportu. Silne osłabienie lokalnych walut w czasie kryzysu podniosło atrakcyjność cenową eksportu, co było jednym z czynników wspierających późniejsze ożywienie gospodarcze w regionie. Obserwowana ostatnio dynamiczna aprecjacja walut europejskich gospodarek wschodzących powoduje natomiast niepokój wśród władz monetarnych oraz osób odpowiedzialnych za politykę gospodarczą poszczególnych państw.
Swoje zaniepokojenie zbyt silnym umocnieniem złotego wyraził w ostatnich dniach prezes Narodowego Banku Polskiego S. Skrzypek. Powiedział on, iż ostatnia aprecjacja polskiej waluty odbiega od fundamentów. Zagrożenie dla gospodarki ze strony zbyt silnego złotego podkreślił również jeden z członów Rady Polityki Pieniężnej A. Bratkowski. Jego zdaniem RPP powinna w bieżącym roku kierować się nie tylko celem inflacyjnym, ale również stabilizacją złotego. Nie jest on w związku z tym zwolennikiem zbyt szybkich podwyżek stóp procentowych ? mogłyby one bowiem doprowadzić do jeszcze bardziej dynamicznej aprecjacji polskiej waluty.

Eurodolar rozpoczął dzisiejszą sesję od kontynuacji rozpoczętej wczoraj po południu zwyżki, zbliżając się do poziomu 1,3730, stanowiącego górne ograniczenie kanału wahań, w którym para ta przebywa od prawie miesiąca. Dziś o godz. 11.00 poznaliśmy dane dotyczące produkcji przemysłowej w Eurolandzie w styczniu. Wypadły one zdecydowanie lepiej od oczekiwań ? w stosunku rocznym produkcja wzrosła o 1,4%, podczas gdy prognozowano spadek wysokości 1,9% r/r. W ujęciu miesiąc do miesiąca dane również przedstawiają się bardzo korzystnie ? dynamika produkcji wyniosła 1,7% wobec oczekiwań na poziomie 0,7%. W górę zrewidowano również odczyty grudniowe. Po publikacji tej notowania EUR/USD zwyżkowały ponad poziom 1,3750. W dalszej części dnia poznamy dwie istotne publikacje z USA. O godz. 14.30 zostanie przedstawiona dynamika sprzedaży detalicznej w lutym, pięć minut przed godz. 16.00 poznamy dane o nastrojach amerykańskich konsumentów w marcu. Odczyty te powinny mieć spory wpływ na rynek eurodolara.
W ostatnich dniach możemy obserwować osłabienie jena względem głównych walut. Główny wpływ na spadek wartości japońskiej waluty mają oczekiwania inwestorów na kontynuację poluźniania polityki pieniężnej przez Bank Japonii . Władze monetarne spotykają się na oficjalnym posiedzeniu w przyszłym tygodniu ? przewiduje się, iż bank podejmie kolejne kroki, zmierzające do podniesienia płynności na krajowym rynku finansowym. Presję na łagodną politykę pieniężną wywiera również japoński rząd ? dziś minister finansów N. Kan w wystąpieniu przed parlamentem powiedział, iż ma nadzieję, że bank centralny będzie wspierał walkę z deflacją. Jena dodatkowo osłabiła interwencja słowna ministra, który dodał, iż przypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji na krajowym rynku walutowym, rząd może interweniować.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na rynku złotego od wczoraj miała miejsce konsolidacja w wąskim przedziale 3,8650 ? 3,8800 PLN za EUR. Dziś rano notowania kursu EUR/PLN przebiły nawet wartość 3,8800. Wyhamowanie spadków tej pary walutowej nastąpiło po tym, jak kurs EUR/PLN zbliżył się do poziomu 61,8% zniesienia Fibonacciego, usytuowanego w okolicach 3,8700. Dziś nie powinniśmy spodziewać się większej zmienności ze względu na brak istotnych doniesień makroekonomicznych z Polski. Ponadto rynek w regionie ostatnio nie wykazuje większej reakcji na wydarzenia makro. Dowodem tego może być zachowanie inwestorów po dzisiejszej publikacji dobrych danych o produkcji przemysłowej z Węgier i Czech. Na Węgrzech zanotowała ona w styczniu wzrost o 3,4% r/r wobec oczekiwań na poziomie 0,20% r/r, w Czechach natomiast zwiększyła się aż o 5,3% r/r, podczas gdy prognozy przewidywały wynik na poziomie 2,5% r/r. Korona czeska jednak nie wykazała silniejszego ruchu aprecjacyjnego ? kurs EUR/CZK zwyżkuje nawet lekko w okolice górnego ograniczenia obserwowanej od wczoraj konsolidacji, czyli w pobliże poziomu 25,65. Silnie wzrosły tez dziś rano notowania EUR/HUF ? kurs tej pary walutowej zwyżkował z 265,50 ponad wartość 267,00. Zarówno jednak osłabienie złotego, jak i walut naszego regionu mnie ma silniejszych podstaw fundamentalnych i stanowi korektę. W bieżącym tygodniu wsparciem dla złotego może być środowa aukcja 2-letnich obligacji. Ministerstwo Finansów planuje zaoferować papiery dłużne o łącznej wartości 3,5 ? 4,5 mld zł. Popyt po raz kolejny może okazać się zdecydowanie wyższy od podaży. Dziś na rynek dotarły również informacje o emisji euroobligacji denominowanych w frankach szwajcarskich ? planowana jej wartość to 200 mln CHF. Organizacją emisji zajmą się banki UBS oraz Royal Bank of Scotland.

Po wczorajszej zwyżce kursu eurodolara w okolice poziomu 1,3700, notowania tej pary walutowej odbiły się od górnego ograniczenia przedziału wahań. Przebicie wspomnianego oporu otwierałoby drogę do zwyżki w okolice 1,3900, jednak w chwili obecnej kurs EUR/USD nie wykazuje tendencji do takiego ruchu. Dzisiejszą sesję eurodolar rozpoczął w okolicach poziomu 1,3600. Podczas wczorajszego przemówienia w Waszyngtonie premier Grecji zaapelował do państw grupy G20 o rozprawienie się z rynkowymi spekulantami, gdyż ich działalność może doprowadzić do wybuchu kolejnego kryzysu. Dodał również, że Grecja nie będzie w stanie przez dłuższy czas zaciągać pożyczek po obecnym wysokim koszcie. Znaczący wzrost rentowności greckich obligacji premier Papandreou przypisuje właśnie działalności spekulantów. Natomiast utrzymująca się dysproporcja pomiędzy oprocentowaniem instrumentów dłużnych dla różnych krajów strefy euro podważyć może idee unii walutowej i doprowadzić do jej rozłamu. Dziś rano obserwować można było kontynuację spadku notowań GBP/USD. Po powolnym zeszłotygodniowym wzroście w okolice 1,5200, obecnie kurs tej pary walutowej zmierza w kierunku 1,4900. Za osłabieniem funta stoją m.in. opublikowane wczoraj gorsze od oczekiwań dane z brytyjskiego rynku nieruchomości. Na wartości natomiast zyskuje japońska waluta. W końcówce ubiegłego tygodnia inwestorzy na fali rosnącego apetytu na ryzyko sprzedawali jena, lokując kapitał w bardziej dochodowe aktywa. Obecnie obserwować można odreagowanie ostatniego osłabienia jena i spadek notowań USD/JPY w okolice 89,60.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

EUR/PLN poniżej 3,9000

4 Marzec 2010

Dzisiejsza sesja na międzynarodowym rynku walutowym była dobrym przykładem tego, że im bliżej istotnych publikacji danych z amerykańskiej gospodarki tym bardziej inwestorzy stają się zachowawczy w swoich decyzjach. Do piątku, kiedy to opublikowane zostaną oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy, spodziewać można się, że eurodolar nie wybije się poza przedział wahań, w którym pozostaje o ponad dwóch tygodni. Natomiast podczas dzisiejszej sesji zakres tych wahań został ograniczony do przedziału 1,3600 ? 1,3670. Kurs eurodolara praktycznie nie zareagował na informacje jakie napłynęły z Grecji. Ogłoszono, że rząd tego kraju ma uzyskać dodatkowe 4,8 mld euro dla budżetu. Środki te mają pochodzić z podwyżki stawki VAT o 2 punkty procentowe do poziomu 21% oraz z cięć wydatków. Eurodolar nie zareagował istotnie również na dane przedstawione w raporcie ADP. Wynika z nich, że zatrudnienie w prywatnym sektorze pozarolniczym zmalało w lutym o 20 tys. etatów. Pod koniec sesji opublikowana została wielkość indeksu ISM dla usług. Wyniósł on w lutym 53 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 51 pkt. Jest to dobra wiadomości z punktu widzenia oddalania się od granicy 50 pkt, oddzielającej recesję od ekspansji w danym sektorze. Dziś, pomimo konsolidacji w notowaniach eurodolara, obserwować można było umocnienie złotego. Jest to kolejny przykład, że ostatnio krajowa waluta uniezależnia się od sytuacji na EUR/USD. W okolicach godziny 13.00 kurs EUR/PLN zanurkował w dół, schodząc w okolice poziomu 3,8925. Naruszenie poziomu wsparcia 3,9000 jest dobrym sygnałem w kontekście dalszej aprecjacji złotego względem euro. Jednak do czasu piątkowych danych z USA kurs EUR/PLN prawdopodobnie oscylować będzie wokół tego poziomu. Dzisiejsze umocnienie złotego wiązało się z ?jastrzębią? wypowiedzią prezesa NBP. Stwierdził on, że aby utrzymać inflację w Polsce w okolicach celu na poziomie 2,5% RPP powinna zacząć myśleć o zacieśnianiu polityki monetarnej. Z projekcji inflacji wynika, że przy obecnym poziomie stóp inflacja w 2012 roku wyniesie 4%, opuszczając tym samym dopuszczalne pasmo odchyleń od celu.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas dzisiejszej sesji na rynku walutowym obserwować można było zwiększoną zmienność notowań eurodolara. Na otwarciu giełd w Europie kurs EUR/USD spadł w okolice poziomu 1,3440, jednak zgodnie z tym co mogliśmy obserwować w ostatnim czasie, przy takim kursie brak jest chętnych do otwierania krótkich pozycji. Między innymi z tego względu eurodolar odbił do góry, dochodząc w okolice 1,3600. Notowania euro względem dolara wsparte zostały przez poprawiające się nastroje w związku z sytuacją Grecji. Wśród inwestorów pojawia się coraz więcej wiary, że kraj ten zdoła jednak pozyskać pomoc od zamożniejszych gospodarek strefy euro. Wyrazem malejących obaw był zawężający się spread pomiędzy rentownościami greckich oraz niemieckich obligacji. Różnica w rentownościach zmalała do 297 pb, czyli najniższej wartości od połowy lutego. Około godziny 15.00 notowania eurodolara powróciły do spadków, zmierzając w kierunku poziomu 1,3500. Podwyższona zmienność w notowaniach głównej pary walutowej nie przekłada się jednak na rozstrzygnięcie sytuacji, którą od pewnego czasu możemy obserwować. Dopiero pokonanie wsparcia 1,3440 lub przebicie oporu 1,3680 dałoby sygnał do otworzenia konkretnej pozycji. Większym zmianom nie uległa sytuacji na parze GBP/USD. Wczorajsze silne spadki zostały zatrzymane przez wsparcie 1,4850. Istotnego wpływu na rynek nie wywarła także dzisiejsza udana aukcja brytyjskich obligacji o wartości 2 mld funtów. Podwyższona zmienność na eurodolarze przełożyła się także na znaczące wahania notowań USD/PLN, jednak kurs tej pary walutowej nie wykroczył poza przedział wahań 2,88 ? 2,92. Z kolei kurs EUR/PLN w dalszym ciągu kontynuuje spadki, schodząc dziś w okolice 3,9080. W dłuższym terminie złoty powinien kontynuować umocnienie względem euro, jednak w krótszej perspektywie aprecjacja krajowej waluty może zostać zatrzymana przez poziom 3,9000.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Przez większą część dzisiejszej sesji kurs eurodolara poruszał się w okolicy poziomu 1,3600. Poziom ten jest istotnym oporem, którego pokonanie otworzyłoby drogę do dalszej zwyżki i tym samym scenariusz korekty wzrostowej stałby się bardziej prawdopodobny. Jednak dziś pomimo kliku istotnych publikacji danych makro notowania głównej pary walutowej jedynie testowały wspomniany opór. Dziś poznaliśmy zrewidowany odczyt zannualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB za czwarty kwartał. Ku pozytywnemu zaskoczeniu wielu inwestorów wskaźnik ten został zrewidowany w górę do poziomu 5,9%. Pomimo tego, że odczyt ten nie wpłynął istotnie na rynek walutowy świadczy on o odzyskiwaniu siły przez amerykańską gospodarkę. Z pozostałych publikacji warto wspomnieć również o lepszym od prognoz odczycie indeksu Chicago PMI, który wyniósł 62,6 pkt. Jest to dobry prognostyk przed poniedziałkową prezentacją indeksu ISM dla przemysłu. Od początku dzisiejszej sesji obserwować można było stopniowe umacnianie się krajowej waluty względem euro oraz dolara. Jednak dopiero pod koniec sesji ruch ten przybrał na sile i obserwować można było dynamiczny spadek notowań EUR/PLN oraz USD/PLN, które doszły około godziny 16.45 do poziomów odpowiednio: 3,9450 oraz 2,8910. Umocnienie krajowej waluty związane było głównie z wyznaczeniem przez eurodolara nowych szczytów dzisiejszej sesji. Nie bez wpływu na złotego pozostał pewnie także gwałtowny wystrzał indeksu WIG20 w samej końcówce sesji, co prawdopodobnie związane było ze złożeniem dużego zlecenia przez jednego z zagranicznych graczy.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Przez większą część dzisiejszej sesji kurs eurodolara poruszał się w wąskim przedziale wahań 1,3440 ? 1,3520. Po dzisiejszej porannej zniżce notowań tej pary walutowej dalsza jej deprecjacja została zahamowana przez wsparcie wyznaczone przez dołek z zeszłego tygodnia. Dotychczasowe próby sforsowania tego poziomu okazały się nieudane, jednak biorąc pod uwagę silną presję spadkową w notowaniach EUR/USD poziom ten prawdopodobnie zostanie pokonany w najbliższej przyszłości. Z amerykańskiej gospodarki poznaliśmy dziś m.in. dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku, które wzrosły w styczniu o 3% m/m, wobec prognoz na poziomie 1,5% m/m. Jednak informacja ta nie wpłynęła istotnie na notowania amerykańskiej waluty. Z kolei w dalszym ciągu presję spadkową na euro wywierać mogą narastające problemy greckiej gospodarki. Oprócz fali strajków w tym kraju część agencji ratingowych powiedziała, że nie wyklucza kolejnej obniżki oceny kredytowej Grecji, jednak kluczową kwestią w tej sprawie będzie to czy państwu temu uda się wprowadzić ograniczenia deficytu budżetowego do 16 marca, czyli terminu wyznaczone przez Unię Europejską. Ciekawie przedstawia się sytuacja na parze EUR/JPY. Widać, że inwestorzy sprzedają europejską walutę, uciekając w kierunku bezpiecznego jena. Po tym jak EUR/JPY wybił się z blisko 9-miesięcznej konsolidacji spadł obecnie w okolice psychologicznej bariery 120,00. Pokonanie tego wsparcia, co wydaje się dość prawdopodobne otworzyłoby drogę do niższych poziomów. Dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym ze względu na brak publikacji danych makro z Polski przebiegała pod dyktando sentymentu na rynkach zagranicznych. Praktycznie od sesji azjatyckiej poprzez całą sesję europejską złoty tracił na wartości. Krajowej walucie nie sprzyjają m.in. spadki na światowych giełdach.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Za nami spokojna sesja na rynku walutowym. Przez większość dnia złoty pozostawał stabilny na mocnym poziomie w okolicach 4,0000 ? 4,3000 zł za euro. Po południu jednak notowania EUR/PLN zeszły zdecydowanie pod poziom 4,0000, w pobliże wartości 3,9900.
Dzisiejsze wydarzenia na krajowym rynku pozostawały bez wpływu na polską walutę. Złoty nie wykazał silniejszej reakcji ani an komentarz prezesa Narodowego banku Polskiego odnośnie przyszłości polityki pieniężnej, ani też na podobne wypowiedzi powołanych dziś przez prezydenta członków Rady Polityki Pieniężnej. Dzisiaj Lech Kaczyński zaaprobował Z. Gilowską, A. Kaźmierczaka oraz A. Glapińskiego jako członków RPP. Jednak nawet i ta informacja przeszła bez większego echa.
Można się wiec spodziewać, że również i dane, jakie napłynęły z rynku pracy nie spowodowały wzrostu zmienności w notowaniach złotego. Poznaliśmy dziś dynamikę zatrudnienia oraz płac w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętne wynagrodzenie w styczniu wzrosło o 0,5% r/r, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 2,7% r/r. Samo zatrudnienie natomiast zmalało w tym okresie o 1,4% r/r, czyli mniej niż wskazywały prognozy przewidujące spadek o 2,1% r/r.
Również eurodolar pozostawał dziś stabilny wokół poziomu 1,3650 i dopiero pod koniec dnia kurs tej pary walutowej zwyżkował ponad wartość 1,3700. Z bardziej istotnych publikacji makro, jakie napłynęły dziś na rynek, można wspomnieć o lepszym od prognoz odczycie indeksu ZEW z Niemiec oraz bardzo optymistycznym odczycie wskaźnika NY Fed Manufacturing. Pierwszy z nich spadł w lutym mniej niż oczekiwano ? z 47,2 pkt do 45,1 pkt (przewidywania kształtowały się na poziomie 42 pkt). Drugi natomiast zanotował zwyżkę do poziomu 24,91 pkt, czyli prawie 7 pkt więcej niż zakładały prognozy. Dane te jednak, pomimo, iż znacząco odbiegały od prognoz, pozostały bez większego wpływu na notowania EUR/USD. Obserwowana po południu zwyżka była raczej wynikiem nieoczekiwanej poprawy sentymentu względem euro i nie stał za nią żaden konkretny czynnik fundamentalny.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku walutowym upłynęła w spokojnych nastrojach. Eurodolar przez większość dnia konsolidował się nieco powyżej poziomu 1,3600 i dopiero po południu notowania EUR/USD zeszły pod tę wartość. Niska zmienność była w dużym stopniu efektem święta narodowego w Stanach Zjednoczonych i związanej z tym mniejszej aktywności inwestorów. Poza tym kalendarz ekonomiczny był dziś wyjątkowo ubogi, co również przyczyniało się do stabilizacji na rynku. Inwestorzy oczekują na jutrzejszą prezentację wniosków ze spotkania ministrów finansów Unii Europejskiej, licząc iż ukaże ona szczegóły planu pomocy Grecji. Prawdopodobnie jednak i tym razem zbyt wiele konkretów nie padnie. Z jednej strony bowiem przypadek Grecji jest bezprecedensowy, w związku z czym potrzeba będzie sporo czasu, by opracować szczegółowy plan działania. Z drugiej istnieje spora presja, by w pierwszej kolejności Grecja pomogła sama sobie, wprowadzając odpowiednie restrykcje budżetowe, w ramach zaakceptowanego przez Komisję Europejską planu naprawy finansów publicznych. W związku z tym zaprezentowany może zostać ewentualny plan awaryjny, określający możliwe działania interwencyjne w przypadku, w którym Grecja nie dałaby rady spełnić wymagań fiskalnych zawartych we wspominanym planie. Złoty pozostawał również stabilny, a notowania EUR/PLN konsolidowały się przez większość sesji w przedziale 4,0000 ? 4,0200. Dopiero po południu kurs euro względem złotego zwyżkował nieco powyżej poziomu 4,0200. Dane, jakie napłynęły dziś z Polski nie wywarły większego wpływu na krajowy rynek walutowy. O godz. 14.00 zaprezentowany został odczyt inflacji konsumentów CPI za styczeń. Inflacja wzrosła w tym czasie do 3,6% r/r, podczas gdy oczekiwano, iż nie zmieni się w porównaniu z grudniem i pozostanie na poziomie 3,5% r/r.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.