Na rynku złotego od wczoraj miała miejsce konsolidacja w wąskim przedziale 3,8650 ? 3,8800 PLN za EUR. Dziś rano notowania kursu EUR/PLN przebiły nawet wartość 3,8800. Wyhamowanie spadków tej pary walutowej nastąpiło po tym, jak kurs EUR/PLN zbliżył się do poziomu 61,8% zniesienia Fibonacciego, usytuowanego w okolicach 3,8700. Dziś nie powinniśmy spodziewać się większej zmienności ze względu na brak istotnych doniesień makroekonomicznych z Polski. Ponadto rynek w regionie ostatnio nie wykazuje większej reakcji na wydarzenia makro. Dowodem tego może być zachowanie inwestorów po dzisiejszej publikacji dobrych danych o produkcji przemysłowej z Węgier i Czech. Na Węgrzech zanotowała ona w styczniu wzrost o 3,4% r/r wobec oczekiwań na poziomie 0,20% r/r, w Czechach natomiast zwiększyła się aż o 5,3% r/r, podczas gdy prognozy przewidywały wynik na poziomie 2,5% r/r. Korona czeska jednak nie wykazała silniejszego ruchu aprecjacyjnego ? kurs EUR/CZK zwyżkuje nawet lekko w okolice górnego ograniczenia obserwowanej od wczoraj konsolidacji, czyli w pobliże poziomu 25,65. Silnie wzrosły tez dziś rano notowania EUR/HUF ? kurs tej pary walutowej zwyżkował z 265,50 ponad wartość 267,00. Zarówno jednak osłabienie złotego, jak i walut naszego regionu mnie ma silniejszych podstaw fundamentalnych i stanowi korektę. W bieżącym tygodniu wsparciem dla złotego może być środowa aukcja 2-letnich obligacji. Ministerstwo Finansów planuje zaoferować papiery dłużne o łącznej wartości 3,5 ? 4,5 mld zł. Popyt po raz kolejny może okazać się zdecydowanie wyższy od podaży. Dziś na rynek dotarły również informacje o emisji euroobligacji denominowanych w frankach szwajcarskich ? planowana jej wartość to 200 mln CHF. Organizacją emisji zajmą się banki UBS oraz Royal Bank of Scotland.

Po wczorajszej zwyżce kursu eurodolara w okolice poziomu 1,3700, notowania tej pary walutowej odbiły się od górnego ograniczenia przedziału wahań. Przebicie wspomnianego oporu otwierałoby drogę do zwyżki w okolice 1,3900, jednak w chwili obecnej kurs EUR/USD nie wykazuje tendencji do takiego ruchu. Dzisiejszą sesję eurodolar rozpoczął w okolicach poziomu 1,3600. Podczas wczorajszego przemówienia w Waszyngtonie premier Grecji zaapelował do państw grupy G20 o rozprawienie się z rynkowymi spekulantami, gdyż ich działalność może doprowadzić do wybuchu kolejnego kryzysu. Dodał również, że Grecja nie będzie w stanie przez dłuższy czas zaciągać pożyczek po obecnym wysokim koszcie. Znaczący wzrost rentowności greckich obligacji premier Papandreou przypisuje właśnie działalności spekulantów. Natomiast utrzymująca się dysproporcja pomiędzy oprocentowaniem instrumentów dłużnych dla różnych krajów strefy euro podważyć może idee unii walutowej i doprowadzić do jej rozłamu. Dziś rano obserwować można było kontynuację spadku notowań GBP/USD. Po powolnym zeszłotygodniowym wzroście w okolice 1,5200, obecnie kurs tej pary walutowej zmierza w kierunku 1,4900. Za osłabieniem funta stoją m.in. opublikowane wczoraj gorsze od oczekiwań dane z brytyjskiego rynku nieruchomości. Na wartości natomiast zyskuje japońska waluta. W końcówce ubiegłego tygodnia inwestorzy na fali rosnącego apetytu na ryzyko sprzedawali jena, lokując kapitał w bardziej dochodowe aktywa. Obecnie obserwować można odreagowanie ostatniego osłabienia jena i spadek notowań USD/JPY w okolice 89,60.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

EUR/PLN poniżej 3,9000

4 Marzec 2010

Dzisiejsza sesja na międzynarodowym rynku walutowym była dobrym przykładem tego, że im bliżej istotnych publikacji danych z amerykańskiej gospodarki tym bardziej inwestorzy stają się zachowawczy w swoich decyzjach. Do piątku, kiedy to opublikowane zostaną oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy, spodziewać można się, że eurodolar nie wybije się poza przedział wahań, w którym pozostaje o ponad dwóch tygodni. Natomiast podczas dzisiejszej sesji zakres tych wahań został ograniczony do przedziału 1,3600 ? 1,3670. Kurs eurodolara praktycznie nie zareagował na informacje jakie napłynęły z Grecji. Ogłoszono, że rząd tego kraju ma uzyskać dodatkowe 4,8 mld euro dla budżetu. Środki te mają pochodzić z podwyżki stawki VAT o 2 punkty procentowe do poziomu 21% oraz z cięć wydatków. Eurodolar nie zareagował istotnie również na dane przedstawione w raporcie ADP. Wynika z nich, że zatrudnienie w prywatnym sektorze pozarolniczym zmalało w lutym o 20 tys. etatów. Pod koniec sesji opublikowana została wielkość indeksu ISM dla usług. Wyniósł on w lutym 53 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 51 pkt. Jest to dobra wiadomości z punktu widzenia oddalania się od granicy 50 pkt, oddzielającej recesję od ekspansji w danym sektorze. Dziś, pomimo konsolidacji w notowaniach eurodolara, obserwować można było umocnienie złotego. Jest to kolejny przykład, że ostatnio krajowa waluta uniezależnia się od sytuacji na EUR/USD. W okolicach godziny 13.00 kurs EUR/PLN zanurkował w dół, schodząc w okolice poziomu 3,8925. Naruszenie poziomu wsparcia 3,9000 jest dobrym sygnałem w kontekście dalszej aprecjacji złotego względem euro. Jednak do czasu piątkowych danych z USA kurs EUR/PLN prawdopodobnie oscylować będzie wokół tego poziomu. Dzisiejsze umocnienie złotego wiązało się z ?jastrzębią? wypowiedzią prezesa NBP. Stwierdził on, że aby utrzymać inflację w Polsce w okolicach celu na poziomie 2,5% RPP powinna zacząć myśleć o zacieśnianiu polityki monetarnej. Z projekcji inflacji wynika, że przy obecnym poziomie stóp inflacja w 2012 roku wyniesie 4%, opuszczając tym samym dopuszczalne pasmo odchyleń od celu.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas dzisiejszej sesji na rynku walutowym obserwować można było zwiększoną zmienność notowań eurodolara. Na otwarciu giełd w Europie kurs EUR/USD spadł w okolice poziomu 1,3440, jednak zgodnie z tym co mogliśmy obserwować w ostatnim czasie, przy takim kursie brak jest chętnych do otwierania krótkich pozycji. Między innymi z tego względu eurodolar odbił do góry, dochodząc w okolice 1,3600. Notowania euro względem dolara wsparte zostały przez poprawiające się nastroje w związku z sytuacją Grecji. Wśród inwestorów pojawia się coraz więcej wiary, że kraj ten zdoła jednak pozyskać pomoc od zamożniejszych gospodarek strefy euro. Wyrazem malejących obaw był zawężający się spread pomiędzy rentownościami greckich oraz niemieckich obligacji. Różnica w rentownościach zmalała do 297 pb, czyli najniższej wartości od połowy lutego. Około godziny 15.00 notowania eurodolara powróciły do spadków, zmierzając w kierunku poziomu 1,3500. Podwyższona zmienność w notowaniach głównej pary walutowej nie przekłada się jednak na rozstrzygnięcie sytuacji, którą od pewnego czasu możemy obserwować. Dopiero pokonanie wsparcia 1,3440 lub przebicie oporu 1,3680 dałoby sygnał do otworzenia konkretnej pozycji. Większym zmianom nie uległa sytuacji na parze GBP/USD. Wczorajsze silne spadki zostały zatrzymane przez wsparcie 1,4850. Istotnego wpływu na rynek nie wywarła także dzisiejsza udana aukcja brytyjskich obligacji o wartości 2 mld funtów. Podwyższona zmienność na eurodolarze przełożyła się także na znaczące wahania notowań USD/PLN, jednak kurs tej pary walutowej nie wykroczył poza przedział wahań 2,88 ? 2,92. Z kolei kurs EUR/PLN w dalszym ciągu kontynuuje spadki, schodząc dziś w okolice 3,9080. W dłuższym terminie złoty powinien kontynuować umocnienie względem euro, jednak w krótszej perspektywie aprecjacja krajowej waluty może zostać zatrzymana przez poziom 3,9000.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Przez większą część dzisiejszej sesji kurs eurodolara poruszał się w okolicy poziomu 1,3600. Poziom ten jest istotnym oporem, którego pokonanie otworzyłoby drogę do dalszej zwyżki i tym samym scenariusz korekty wzrostowej stałby się bardziej prawdopodobny. Jednak dziś pomimo kliku istotnych publikacji danych makro notowania głównej pary walutowej jedynie testowały wspomniany opór. Dziś poznaliśmy zrewidowany odczyt zannualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB za czwarty kwartał. Ku pozytywnemu zaskoczeniu wielu inwestorów wskaźnik ten został zrewidowany w górę do poziomu 5,9%. Pomimo tego, że odczyt ten nie wpłynął istotnie na rynek walutowy świadczy on o odzyskiwaniu siły przez amerykańską gospodarkę. Z pozostałych publikacji warto wspomnieć również o lepszym od prognoz odczycie indeksu Chicago PMI, który wyniósł 62,6 pkt. Jest to dobry prognostyk przed poniedziałkową prezentacją indeksu ISM dla przemysłu. Od początku dzisiejszej sesji obserwować można było stopniowe umacnianie się krajowej waluty względem euro oraz dolara. Jednak dopiero pod koniec sesji ruch ten przybrał na sile i obserwować można było dynamiczny spadek notowań EUR/PLN oraz USD/PLN, które doszły około godziny 16.45 do poziomów odpowiednio: 3,9450 oraz 2,8910. Umocnienie krajowej waluty związane było głównie z wyznaczeniem przez eurodolara nowych szczytów dzisiejszej sesji. Nie bez wpływu na złotego pozostał pewnie także gwałtowny wystrzał indeksu WIG20 w samej końcówce sesji, co prawdopodobnie związane było ze złożeniem dużego zlecenia przez jednego z zagranicznych graczy.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Przez większą część dzisiejszej sesji kurs eurodolara poruszał się w wąskim przedziale wahań 1,3440 ? 1,3520. Po dzisiejszej porannej zniżce notowań tej pary walutowej dalsza jej deprecjacja została zahamowana przez wsparcie wyznaczone przez dołek z zeszłego tygodnia. Dotychczasowe próby sforsowania tego poziomu okazały się nieudane, jednak biorąc pod uwagę silną presję spadkową w notowaniach EUR/USD poziom ten prawdopodobnie zostanie pokonany w najbliższej przyszłości. Z amerykańskiej gospodarki poznaliśmy dziś m.in. dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku, które wzrosły w styczniu o 3% m/m, wobec prognoz na poziomie 1,5% m/m. Jednak informacja ta nie wpłynęła istotnie na notowania amerykańskiej waluty. Z kolei w dalszym ciągu presję spadkową na euro wywierać mogą narastające problemy greckiej gospodarki. Oprócz fali strajków w tym kraju część agencji ratingowych powiedziała, że nie wyklucza kolejnej obniżki oceny kredytowej Grecji, jednak kluczową kwestią w tej sprawie będzie to czy państwu temu uda się wprowadzić ograniczenia deficytu budżetowego do 16 marca, czyli terminu wyznaczone przez Unię Europejską. Ciekawie przedstawia się sytuacja na parze EUR/JPY. Widać, że inwestorzy sprzedają europejską walutę, uciekając w kierunku bezpiecznego jena. Po tym jak EUR/JPY wybił się z blisko 9-miesięcznej konsolidacji spadł obecnie w okolice psychologicznej bariery 120,00. Pokonanie tego wsparcia, co wydaje się dość prawdopodobne otworzyłoby drogę do niższych poziomów. Dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym ze względu na brak publikacji danych makro z Polski przebiegała pod dyktando sentymentu na rynkach zagranicznych. Praktycznie od sesji azjatyckiej poprzez całą sesję europejską złoty tracił na wartości. Krajowej walucie nie sprzyjają m.in. spadki na światowych giełdach.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Za nami spokojna sesja na rynku walutowym. Przez większość dnia złoty pozostawał stabilny na mocnym poziomie w okolicach 4,0000 ? 4,3000 zł za euro. Po południu jednak notowania EUR/PLN zeszły zdecydowanie pod poziom 4,0000, w pobliże wartości 3,9900.
Dzisiejsze wydarzenia na krajowym rynku pozostawały bez wpływu na polską walutę. Złoty nie wykazał silniejszej reakcji ani an komentarz prezesa Narodowego banku Polskiego odnośnie przyszłości polityki pieniężnej, ani też na podobne wypowiedzi powołanych dziś przez prezydenta członków Rady Polityki Pieniężnej. Dzisiaj Lech Kaczyński zaaprobował Z. Gilowską, A. Kaźmierczaka oraz A. Glapińskiego jako członków RPP. Jednak nawet i ta informacja przeszła bez większego echa.
Można się wiec spodziewać, że również i dane, jakie napłynęły z rynku pracy nie spowodowały wzrostu zmienności w notowaniach złotego. Poznaliśmy dziś dynamikę zatrudnienia oraz płac w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętne wynagrodzenie w styczniu wzrosło o 0,5% r/r, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 2,7% r/r. Samo zatrudnienie natomiast zmalało w tym okresie o 1,4% r/r, czyli mniej niż wskazywały prognozy przewidujące spadek o 2,1% r/r.
Również eurodolar pozostawał dziś stabilny wokół poziomu 1,3650 i dopiero pod koniec dnia kurs tej pary walutowej zwyżkował ponad wartość 1,3700. Z bardziej istotnych publikacji makro, jakie napłynęły dziś na rynek, można wspomnieć o lepszym od prognoz odczycie indeksu ZEW z Niemiec oraz bardzo optymistycznym odczycie wskaźnika NY Fed Manufacturing. Pierwszy z nich spadł w lutym mniej niż oczekiwano ? z 47,2 pkt do 45,1 pkt (przewidywania kształtowały się na poziomie 42 pkt). Drugi natomiast zanotował zwyżkę do poziomu 24,91 pkt, czyli prawie 7 pkt więcej niż zakładały prognozy. Dane te jednak, pomimo, iż znacząco odbiegały od prognoz, pozostały bez większego wpływu na notowania EUR/USD. Obserwowana po południu zwyżka była raczej wynikiem nieoczekiwanej poprawy sentymentu względem euro i nie stał za nią żaden konkretny czynnik fundamentalny.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku walutowym upłynęła w spokojnych nastrojach. Eurodolar przez większość dnia konsolidował się nieco powyżej poziomu 1,3600 i dopiero po południu notowania EUR/USD zeszły pod tę wartość. Niska zmienność była w dużym stopniu efektem święta narodowego w Stanach Zjednoczonych i związanej z tym mniejszej aktywności inwestorów. Poza tym kalendarz ekonomiczny był dziś wyjątkowo ubogi, co również przyczyniało się do stabilizacji na rynku. Inwestorzy oczekują na jutrzejszą prezentację wniosków ze spotkania ministrów finansów Unii Europejskiej, licząc iż ukaże ona szczegóły planu pomocy Grecji. Prawdopodobnie jednak i tym razem zbyt wiele konkretów nie padnie. Z jednej strony bowiem przypadek Grecji jest bezprecedensowy, w związku z czym potrzeba będzie sporo czasu, by opracować szczegółowy plan działania. Z drugiej istnieje spora presja, by w pierwszej kolejności Grecja pomogła sama sobie, wprowadzając odpowiednie restrykcje budżetowe, w ramach zaakceptowanego przez Komisję Europejską planu naprawy finansów publicznych. W związku z tym zaprezentowany może zostać ewentualny plan awaryjny, określający możliwe działania interwencyjne w przypadku, w którym Grecja nie dałaby rady spełnić wymagań fiskalnych zawartych we wspominanym planie. Złoty pozostawał również stabilny, a notowania EUR/PLN konsolidowały się przez większość sesji w przedziale 4,0000 ? 4,0200. Dopiero po południu kurs euro względem złotego zwyżkował nieco powyżej poziomu 4,0200. Dane, jakie napłynęły dziś z Polski nie wywarły większego wpływu na krajowy rynek walutowy. O godz. 14.00 zaprezentowany został odczyt inflacji konsumentów CPI za styczeń. Inflacja wzrosła w tym czasie do 3,6% r/r, podczas gdy oczekiwano, iż nie zmieni się w porównaniu z grudniem i pozostanie na poziomie 3,5% r/r.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty pozostawał dziś rano w okolicach poziomu 4,0000 PLN za EUR, w dwóch pierwszych godzinach handlu wartość euro wzrosła jednak w okolice 4,0200 zł. Pozostałe waluty regionu zachowywały się dość stabilnie. Kurs EUR/CZK konsolidował się pod poziomem 26,00, a notowania EUR/HUF zwyżkowały lekko w pobliże wartości 271,50.
Dziś z Polski poznamy dane o inflacji konsumentów za styczeń. Zostaną one opublikowane o godz. 14.00. Oczekuje się, iż tempo wzrostu cen w ujęciu rocznym pozostało na niezmienionym poziomie w porównaniu z grudniem i wyniosło 3,5% r/r. Dane te nie powinny mieć wpływu na rynek złotego, tym bardziej, że jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej A. Rzońca powiedział, iż nie wpłyną one prawdopodobnie na najbliższą decyzję RPP. Rzońca przewiduje, iż inflacja w Polsce może spaść w lecie poniżej poziomu 2% r/r, w całym roku jednak będzie znacząco wyższa niż założony w budżecie 1% r/r.
Dziś rano z regionu napłynęło kilka publikacji makro. W Czechach została opublikowana dynamika sprzedaży detalicznej za grudzień ? sprzedaż spadła w tym okresie o 1,9% r/r, czyli wypadła nieco lepiej niż prognozy, przewidujące zniżkę o 3,0% r/r. Dane te jednak świadczą o wciąż słabym popycie wewnętrznym w Czechach. Z gospodarki węgierskiej natomiast napłynęły dane o produkcji przemysłowej, która odnotowała w grudniu wzrost wielkości 1% r/r. Jak już jednak wspomniano korona i forint zachowują się dziś stosunkowo stabilnie, bez silniejszej reakcji na dane. Więcej zmienności na lokalny rynek mogą przynieść rozstrzygnięcia rozpoczynającego się dzisiaj spotkania ministrów finansów UE. Prawdopodobnie jednak ewentualne szczegóły dotyczące planu pomocy Grecji, zostaną przedstawione dopiero jutro.

Na początku dzisiejszej sesji notowania eurodolara pozostają w pobliżu 1,3600. Kurs tej pary walutowej po odbiciu od piątkowego minimum na poziomie 1,3530, konsoliduje się. Ze względu na fakt, iż rynki w USA nie pracują dziś z powodu narodowych obchodów urodzin J. Waszyngtona, niewielka zmienność ma szansę utrzymać się do końca dnia. Spokój na rynku panował już w czasie sesji azjatyckiej ? tutaj również większość giełd pozostawała zamknięta z powodu obchodów chińskiego Nowego Roku. Ponadto inwestorzy z niecierpliwością oczekują na rozpoczynające się dzisiaj dwudniowe spotkanie ministrów finansów Unii Europejskiej, w czasie którego mają zostać przedstawione szczegóły planu pomocy Grecji. Czwartkowy szczyt Rady Europejskiej przyniósł bowiem więcej rozczarowania niż optymizmu ? jakkolwiek zostało oficjalnie potwierdzone, iż Grecja nie będzie pozostawiona sama sobie, jednak nie ogłoszono żadnych konkretów. Do czasu przedstawienia szczegółów planu wsparcia inwestorzy na rynku eurodolara powinni powstrzymywać się z większymi transakcjami. Dziś na rynek nie napłyną żadne istotne dane makro, co powinno dodatkowo wspierać niską zmienność w ciągu dnia. W czasie sesji azjatyckiej poznaliśmy jedynie dynamikę PKB Japonii w IV kwartale ubiegłego roku. Wyniosła ona 1,1% kw/kw, wobec oczekiwań na poziomie 0,9% kw/kw. Dane te nie miały jednak większego wpływu na notowania par jenowych. Kurs dolara australijskiego względem euro wciąż pozostaje w pobliżu poziomu 9-letniego minimum. Silna zeszłotygodniowa zwyżka została jednak wyhamowana m.in. po tym jak w piątek chiński bank centralny zdecydował się niespodziewanie na podwyżkę stopy rezerw obowiązkowych dla banków o 50 pb do 16,5%. Ograniczyło to popyt na tzw. waluty surowcowe, do których zaliczany jest m.in. dolar australijski.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A

Bieżący tydzień na rynku złotego charakteryzowała spora zmienność notowań polskiej waluty. Pierwsze dni przyniosły dynamiczną zniżkę kursu EUR/PLN, na fali której zostało przebite bardzo silne wsparcie na poziomie 4,0000. Po jego pokonaniu notowania tej pary walutowej zeszły aż do poziomu 3,9560. Druga połowa tygodnia przebiegała jednak pod znakiem odreagowania, na fali którego wartość euro względem złotego wzrosła w piątek do poziomu 4,1000. Wartość ta póki co skutecznie hamuje silniejszą zwyżkę kursu EUR/PLN.
Początkowe umocnienie złotego było kontynuacją spadków EUR/PLN zapoczątkowanych jeszcze w poprzednim tygodniu w reakcji na dobre dane o PKB z Polski oraz USA. Nastroje na rynku złotego wpierało również pozytywne przyjęcie przez inwestorów rządowego planu naprawy finansów publicznych. Odreagowanie i ponowny wzrost kursu euro względem złotego był z jednej strony wynikiem realizacji zysków przez inwestorów po wcześniejszym umocnieniu polskiej waluty. Z drugiej strony złotemu zaszkodziło zdecydowane pogorszenie sentymentu na światowych giełdach oraz nasilenie się na rynku europejskim obaw związanych z problemami fiskalnymi Grecji. Pogorszenie sentymentu na parkietach powodowało spadek apetytu inwestycyjnego oraz ogólny wzrost awersji do ryzyka, a to z kolei ograniczało zakupy aktywów związanych z szeroko pojętym regionem rynków wschodzących. Należy jednak zaznaczyć, iż podczas gdy słabsze gospodarki Eurolandu są negatywnie oceniane przez agencje ratingowe, a ich ratingi są obniżane, sytuacja w naszym regionie uległa w tym względzie zdecydowanej poprawie. W ciągu tygodnia agencja Fitch podniosła perspektywy ratingu dla Rumunii oraz Estonii z ?negatywnej? do ?stabilnej?. Analogicznej poprawy dokonała agencja Standard&Poor?s względem perspektyw oceny długu Litwy. Jedynie względem Węgier agencje pozostają pesymistyczne. Jakkolwiek Moody?s w styczniu poinformował, iż jest szansa na pozytywną rewizję perspektyw ratingu tego kraju, zdaniem agencji ratingowej Fitch niepewność dotycząca przyszłości budżetu Węgier oraz słabe prognozy dla tamtejszej gospodarki stanowią główną barierę dla poprawy perspektyw oceny węgierskiego długu.
Kalendarz publikacji makroekonomicznych z polskiej gospodarki był w ubiegłym tygodniu wyjątkowo ubogi. Jedynie w poniedziałek poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu ? wskaźnik ten, mierzący aktywność gospodarczą w danym sektorze wypadł poniżej oczekiwań. Spadł on bowiem w styczniu do poziomu 51 pkt z 52,4 pkt, podczas gdy oczekiwano niewielkiej zwyżki do 53 pkt. Najważniejsze jednak, iż wskaźnik zdołał utrzymać się powyżej poziomu 50 pkt, oddzielających ekspansję od recesji.

Miniony tydzień na rynku walutowym przyniósł sporo emocji. Dodatkowo nerwowość wśród inwestorów potęgowana była przez oczekiwania na oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Pierwsza część tygodnia przebiegała pod znakiem wzrostu notowań eurodolara w okolice poziomu 1,4000. Ruch ten został odebrany przez wielu uczestników rynku jako możliwość odreagowania spadków trwających od grudnia 2009 roku. Jednak po naruszeniu wspomnianego poziomu notowania EUR/USD zawróciły, kontynuując trend spadkowy. W drugiej części tygodnia obserwować można było zdecydowaną zniżkę notowań tej pary walutowej. Presję spadkową na euro wywierają ciągle narastające problemy finansowe Grecji, Hiszpanii oraz Portugalii oraz obawy, że kraje te nie będą w stanie same poradzić sobie z ich rozwiązaniem. Po gwałtownym spadku w okolice poziomu 1,3700 notowania eurodolara ustabilizowały się, oscylując wokół tej wartości do czasu publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Zaprezentowane w piątek o godzinie 14.30 oficjalne dane amerykańskiego Departamentu Pracy okazały się dość niejednoznaczne, co było także widoczne w reakcji rynku. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym w grudniu spadło o 20 tys. podczas, gdy oczekiwano wzrostu o 5 tys. Poprzedni odczyt za grudzień został zrewidowany z poziomu -85 tys. do -150 tys. Pozytywnie zaskoczył odczyt stopy bezrobocia, która spadła do poziomu 9,7%. Inwestorzy początkowo mieli problem z ostateczną interpretacja wyników ? przełożyło się to na dużą zmienność notowań eurodolara. Z pozostałych publikacji, jakie poznaliśmy w minionym tygodniu warto wspomnieć o odczycie indeksów ISM dla sektora przemysłu oraz usług, które wyniosły w styczniu odpowiednio: 58,4 pkt oraz 50,5 pkt. Istotny dla rynku był fakt, że obydwa wskaźniki wypadły powyżej poziomu 50 pkt, oddzielającego recesję od ekspansji w danym sektorze. Jednak w przypadku ISM dla usług ciągle nie jest to rezultat, który pozwoliłby na ogłoszenie trwałej poprawy. W minionym tygodniu poznaliśmy także decyzję władz monetarnych Wielkiej Brytanii oraz Eurolandu. Zarówno przedstawiciele Banku Anglii oraz ECB utrzymali koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie, co było decyzją jak najbardziej zgodną z oczekiwaniami.
Pogorszenie globalnego sentymentu inwestycyjnego w drugiej części tygodnia przełożyło się także na silniejsze ruchy na niektórych pozostałych parach walutowych. Notowania USD/JPY zniżkowały z okolic poziomu 91,00 do 88,00. Zniżka ta wiązała się głównie z rosnącą awersją do ryzyka. W tendencji spadkowej znajdowały się także notowania GBP/USD. Oprócz presji spadkowej wywieranej przez umacniającego się dolara, widać było również słabość waluty brytyjskiej. W efekcie kurs tej pary walutowej naruszył istotny poziom wsparcia 1,5700, schodząc w okolice 1,5650.
Przyszły tydzień będzie zdecydowanie uboższy w publikacje i wydarzenia ekonomiczne, jednak wiadomo, że pierwsze jego dni w dalszym ciągu będą jeszcze determinowane przez dane, jakie napłynęły na rynek w piątek.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dziś rano wartość złotego względem euro wzrosła do najwyższego poziomu od roku ? kurs EUR/PLN zszedł w okolice 4,0350, za raz po tym nastąpiło jednak odbicie o 1 grosz. Złotego wspiera zainteresowanie inwestorów polskimi obligacjami. Wczoraj Ministerstwo Finansów zaoferowało 2-letnie papiery o wartości 6,6 mld zł (po aukcji uzupełniającej z ofertą na 1,1 mld zł). Popyt prawie trzykrotnie przewyższył wartość oferty pierwotnej ? wyniósł on 16,2 mld zł i jak podało Ministerstwo był rekordowy w historii aukcji 2-letnich obligacji i drugi najwyższy jeśli chodzi o aukcje polskiego długu w ogóle.
Podczas gdy krajowe papiery dłużne cieszą się wysokim powodzeniem ze strony inwestorów, czeski rząd nie zdołał wczoraj uplasować na rynku całej oferty. W Czechach zaoferowano papiery o wartości 5,95 mld koron (nieco ponad 330 mln dolarów), popyt natomiast wyniósł 5,347 mld CZK (niecałe 300 mln USD). Udana poniedziałkowa aukcja polskich euroobligacji zachęciła inne gospodarki regionu do emisji długu denominowanego w walucie innej niż krajowa. Emisję euroobligacji o wartości 1 mld euro zapowiedziała Rumunia, przedstawiciele Ministerstwa Finansów na Węgrzech spotkają się natomiast z inwestorami Europy oraz Stanów Zjednoczonych, m.in. by ocenić zainteresowanie węgierskimi papierami dłużnymi denominowanymi w dolarach. Bieżący rok będzie jednym z najcięższych finansowo dla poszczególnych gospodarek regionu, zmagających się z problemami budżetowymi i zwiększonymi potrzebami finansowania zewnętrznego. Początek roku to zazwyczaj okres wzmożonego pozyskiwania kapitału, a zainteresowanie krajowymi papierami dłużnymi na pierwszych aukcjach jest dość dobrym odzwierciedleniem sentymentu dla danej gospodarki i prognostykiem popytu dla kolejnych emisji.

Ostatnia sesja nie przyniosła większych zmian w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary walutowej wciąż konsoliduje się w pobliżu górnego ograniczenia płaskiego kanału wzrostowego, w którym przebywa od grudnia. Być może przełom przyniosą dość istotne wydarzenia makroekonomiczne, jakie będą miały miejsce dzisiaj. Inwestorzy oczekują przede wszystkim na konferencję prasową z udziałem prezesa Europejskiego Banku Centralnego oraz na dane z USA o sprzedaży detalicznej. Na zaplanowanym na godz. 14.30 spotkaniu J. C. Trichet argumentował będzie decyzję w sprawie stóp procentowych, która zostanie przedstawiona o 13.45 (koszt pieniądza w strefie euro nie powinien ulec zmianie) oraz przedstawi wskazówki odnośnie przyszłych działań ECB w ramach prowadzonej przez niego polityki monetarnej. Uczestnicy rynku oczekują, iż Europejski Bank Centralny zachowa neutralne nastawienie do stóp procentowych. Z tego względu wszelkie ewentualne sygnały wskazujące na zaostrzenie stanowiska mogą prowadzić do umocnienia euro względem dolara. Drugim kluczowym wydarzeniem dzisiejszej sesji jest publikacja danych z USA o grudniowej dynamice sprzedaży detalicznej. Poznamy je o godz. 14.30. Ostatnie odczyty pozytywnie zaskakiwały inwestorów. Jeśli również dane za grudzień wpiszą się w ten trend, notowania amerykańskiej waluty zyskają istotne wsparcie. Wspomniane wydarzenia powinny zdominować dzisiejszą sesję, pozostałe raczej nie będą miały zbyt dużego wpływu na rynek walutowy. Dzisiaj na rynek napłynęły bardzo dobre dane z australijskiego sektora pracy. Liczba etatów wzrosła tam w grudniu o ok. 35 tys., podczas gdy oczekiwano, iż zwiększy się ona o ok. 10 tys. Stopa bezrobocia odnotowała spadek do poziomu 5,5%. Prognozy zakładały jej wzrost do 5,8%. Dane te silnie wsparły dolara australijskiego. Kurs AUD/USD wzrósł w okolice szczytów z początku tygodnia (0,9325). Jeśli dobre nastroje na rynkach utrzymają się, kurs tej pary walutowej powinien w najbliższym czasie zmierzać w kierunku zeszłorocznych maksimów, usytuowanych w pobliżu 0,9400.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.