Na rynku eurodolara trend na dalsze umocnienie amerykańskiej waluty prawdopodobnie będzie dziś kontynuowany. Znaczące wczorajsze spadki na rynkach towarowych i kapitałowych są czynnikiem wspierającym dolara. W wyniku tych ruchów kurs EUR/USD spadł poniżej poziomu 1,42. Głównym czynnikiem wpływającym dziś na sytuację na rynku eurodolara będzie publikacja danych o wielkości sprzedaży detalicznej w USA w kwietniu. Rynek spodziewa się wzrostu o 0,6 procent w stosunku do marca. Skłonni jesteśmy uznać, iż istnieje prawdopodobieństwo nieco lepszego odczytu od konsensusu. Dane o sprzedaży w sieciach handlowych pokazały kontynuację dobrych wyników zakresie wydatków konsumpcyjnych. W USA opublikowane zostaną również dziś dane o inflacji PPI w kwietniu. Rynek koncentrował się będzie głównie na inflacji bazowej, której wzrost spodziewany jest na poziomie 0,2 procent m/m. Wydaje się że istnieje pewne ryzyko wyższego odczytu. Nadal też bacznie będzie obserwowany rozwój sytuacji na europejskim rynku długu. Istotne może być również popołudniowe wystąpienie szefa Fed w którym zostaną poruszone problemy związane z ryzykiem systemowym w amerykańskim sektorze bankowym. Dzisiejszy dzień na krajowym foreksie upłynie w cieniu wczorajszej niespodziewanej decyzji RPP o podwyżce stóp procentowych. Rada tą decyzją zdecydowanie osłabiła poziom komunikacji z rynkami w związku z czym rośnie stopień dezorientacji i poziom niepewności co do jej dalszych poczynań. Dla rynku walutowego może to oznaczać wzrost zmienności kursów. Tym bardziej, że teraz można spodziewać się wystąpień medialnych przedstawiciel Rady, wyjaśniających motywy ostatniej decyzji, co może dodatkowo potęgować niepewność na rynku. Tymczasem w dniu dzisiejszym kalendarz publikacji makroekonomicznych w Polsce jest pusty. Pewne znaczenie może mieć planowane na godzinę 12 spotkanie prezydenta Komorowskiego z prezesem NBP poświecone wzrostowi cen. Dziś oczekujemy większej stabilizacji na rynku po wczorajszych gwałtownych ruchach. Dlatego też nie spodziewalibyśmy się kontynuacji umocnienia złotego. Bardziej prawdopodobny wydaje się handel w przedziale 3,90-3,93. Rynek będzie teraz oczekiwał na jutrzejszą publikację danych o inflacji, które mogą ewentualnie w sposób bardziej trwały wzmocnić złotego.

Sporządził:
Krzysztof Wołowicz
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Rynek zagraniczny

6 Kwiecień 2011

Sytuacja na rynku eurodolara

Notowania eurodolara w lutym zakończyły się mniej więcej na tym samym poziomie, na którym się rozpoczęły. Na przestrzeni całego miesiąca euro umocniło się w stosunku do dolara zaledwie o 0,8 proc. W poprzedni miesiąc kurs EUR/USD wkroczył z poziomu 1,3694. Pierwsza połowa miesiąca upłynęła pod znakiem spadku kursu. W połowie lutego kurs osiągnął miesięczne minimum na poziomie 1,3450. Korekta ta została powstrzymana w okolicach 100-sesyjnej średniej. Od tamtego czasu euro zaczęło zyskiwać na wartości. Eurodolar zakończył miesiąc w okolicach psychologicznego poziomu 1,3800, czyli w pobliżu górnego ramienia trójkąta, w którym poruszał się od kilku miesięcy. Motorem umocnienia europejskiej waluty była narastająca presja inflacyjna w Eurolandzie, która zdaniem uczestników rynku musi przełożyć się na podniesienie stóp procentowych przez ECB. Dolar nie zyskiwał na wartości nawet na fali rosnących obaw o geopolityczną stabilność Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Dotychczas amerykańska waluta, podobnie jak jen i frank szwajcarski, uchodziła za tzw. bezpieczne aktywo.

Rosnąca presja inflacyjna w Eurolandzie

W styczniu inflacja CPI w Eurolandzie wyniosła 2,3 proc. r/r , oraz 0,7 proc. m/m. W lutym wg wstępnych danych przyśpieszyła do 2,4 proc. r/r . Komisja Europejska zrewidowała swoją prognozę tempa wzrostu cen konsumpcyjnych w 2011 roku z 1,8 do 2,2 proc. Każda z tych wartości przekracza oficjalny cel inflacyjny, który wyznaczony jest poniżej 2 proc. Źródeł narastającej presji inflacyjnej należy upatrywać w rosnących cenach płodów rolnych, ropy naftowej, ale również w podwyżce podatku VAT. Tempo wzrostu gospodarczego dla całej strefy euro w ostatnich trzech miesiącach 2010 roku wyniosło 2,0 proc. w ujęciu rocznym i 0,3 proc. w perspektywie kwartalnej. PKB Niemiec, czyli najważniejszej gospodarki strefy euro wzrósł w tym samym okresie o 4 proc. r/r. Sprzedaż detaliczna w ostatnim miesiącu 2010 roku spadła o 0,6 proc. m/m i 0,9 proc. r/r. Tym samym w ostatnich pięciu miesiącach poprzedniego roku europejska gospodarka zanotowała dodatnią dynamikę sprzedaży detalicznej w ujęciu miesięcznym tylko raz. W ujęciu miesięcznym minimalnie spadła również produkcja przemysłowa, która w grudniu była mniejsza niż w listopadzie o 0,1 proc. W ujęciu rocznym jej dynamika wyniosła natomiast 8 proc. i w podobnie jak w przypadku danych ze Stanów Zjednoczonych przejściowy spadek dynamiki przemysłu należy tłumaczyć anomaliami pogodowymi.

Dobre dane makro z amerykańskiej gospodarki

Zannualizowana dynamika amerykańskiego PKB w trzech ostatnich miesiącach 2010 roku według zrewidowanych danych wyniosła 2,8 proc. W największej światowej gospodarce presja inflacyjna utrzymuje się na niskim poziomie. W styczniu inflacja konsumencka CPI ukształtowała się na poziomie 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym i 1,6 proc. w ujęciu rocznym. Inflacja producencka wyniosła z kolei 0,8 proc. m/m i 1,6 proc. r/r. Z rynku pracy, który pozostaje priorytetem dla władz Federalnej Rezerwy, napłynęły mieszane dane. Pozytywnie zaskoczyła stopa bezrobocia w styczniu, która spadła w porównaniu z grudniem o 0,4 proc. i wyniosła 9,0 proc. Rozczarowała natomiast liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, która wzrosła zaledwie o 36 tys. Przyczyn słabszego odczytu należy upatrywać w srogiej zimie, która zahamowała tworzenie nowych miejsc pracy w budownictwie i transporcie. Konsumenci po drugiej stronie Atlantyku są w najlepszych nastrojach od trzech lat – taki wniosek płynie z odczytów indeksów Conference Board i indeksu uniwersytetu Michigan. Pierwszy z nich przybrał wartość 70,4 pkt, a drugi 77,5 pkt. Sprzedaż detaliczna w grudniu wzrosła miesiąc do miesiąca po raz siódmy z rzędu, jej dynamika wyniosła 0,3 proc. i była niższa od prognoz i najniższa od lipca 2010 roku.

Peryferyjne państwa Eurolandu

W ramach aukcji długu, która odbyła się w połowie miesiące Hiszpania pozyskała 2,5 miliarda euro z emisji 10-letnich obligacji, a blisko miliard euro przyniosła sprzedaż obligacji o terminie wykupu przypadającym na 2037 rok. Emisja cieszyła się sporym zainteresowaniem inwestorów, wprawdzie stosunek popytu do podaży ukształtował się na poziomie 1,5 wobec 1,7 na poprzedniej aukcji dziesięcioletnich obligacji. Rentowność obligacji z terminem wykupu w 2020 roku wyniosła przeciętnie 5,2 proc. Podczas poprzedniej aukcji hiszpańskich dziesięciolatek, w grudniu ubiegłego roku, rentowność ukształtowała się na poziomie 5,446. Władze Hiszpanii wykorzystują sprzyjające okoliczności i od początku roku zdążyły uplasować na rynku obligacje stanowiące blisko 20 proc. łącznej wartości długoterminowego długu, który zamierzają zaciągnąć w 2011 roku. Uczestnicy rynku przed lutową emisją zachowali dużo większy spokój niż przed poprzednią, styczniową aukcją długu państw Półwyspu Iberyjskiego. Wyraźnym znakiem wiary w powodzenie emisji były zwyżki na parkiecie w Madrycie zakończone pokonaniem ważnego oporu i ustanowieniem przez indeks IBEX 35 wielomiesięcznych maksimów. Sukcesem zakończyły się również aukcje włoskich obligacji i krótkoterminowych papierów skarbowych Hiszpanii i Portugalii. Niepokoić mogą natomiast spadające ceny portugalskich 10-letnich obligacji skarbowych. Ich rentowność osiągnęła w ostatnich dniach lutego najwyższy poziom od czasu utworzenia strefy euro i wyniosła 7,42 proc.

Kurs USD/JPY z potencjałem do wzrostów

W połowie lutego wzrosty kursu USD/JPY zostały zatrzymane przez poziom 84,00. Wraz z pogorszeniem się nastrojów na rynku i rosnącą wśród inwestorów awersją do ryzyka obserwować można było umocnienie jena. Ostatecznie dalsza zniżka notowań USD/JPY wyhamowała w okolicy 81,60.

Na wykresie dziennym kursu tej pary walutowej widać ukształtowanie się formacji trójkąta. Po odbiciu się notowań USD/JPY od dolnego graniczenia trójkąta kurs powinien wzrastać w kierunku poziomu 83,70, czyli górnego ograniczenia formacji. Wybicie kursu górą z tego układu otworzyłoby drogę do bardzo ważnego oporu 86,00, wyznaczonego przez lokalne szczyty ustanowione po interwencji walutowej przeprowadzonej przez japońskie władze we wrześniu 2010 roku. W dalszym ciągu utrzymuje się dodatnia korelacja pomiędzy kursem USD/JPY a rentownościami 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych. Po spadku rentowności tych papierów w okolice 3,4 proc., spowodowanym zwiększonym popytem na bezpieczne aktywa w okresie rosnącego napięcia w północnej Afryce, obecnie wraz z poprawą nastrojów następuje ich ponowny wzrost. Od początku marca 10-letnie stopy dochodowości wzrosły do poziomu ponad 3,55 proc. Zwyżce tej towarzyszył również wzrost notowań kursu USD/JPY. Wraz z uspokojeniem się sytuacji w północnej Afryce oraz powrotem apetytu na bardziej ryzykowne aktywa, przecena na rynku amerykańskich obligacji (wzrost ich rentowności) powinna być kontynuowana, czemu z kolei powinien towarzyszyć wzrost kursu USD/JPY.

Notowania USD/CHF ustanowiły nowe historyczne minima

W pierwszej połowie lutego kurs USD/CHF zanotował wzrost do poziomu 0,9780 głównie za sprawą umocnienia amerykańskiej waluty. Jednak już w dwóch kolejnych tygodniach minionego miesiąca notowania USD/CHF powróciły do spadków, przebijając minima z początku roku. Tym samym frank szwajcarski osiągnął najwyższy historyczny poziom w relacji do dolara. Kurs USD/CHF ustanowił nowe minimum na poziomie 0,9200. Siła szwajcarskiej waluty wynika przede wszystkim z postrzegania jej jako bezpiecznej przystani w momencie rynkowych zawirowań. Siła franka wobec amerykańskiej waluty wynika również z tego, że kapitał, który dotychczas przepływał pomiędzy rynkiem euro a rynkiem dolara odpływa obecnie od obu tych walut kierując się m.in. na rynek franka. Trudno jednak oczekiwać, aby był to początek nowej roli szwajcarskiej waluty w światowej gospodarce, gdyż jest to w dalszym ciągu relatywnie za mały rynek, aby mógł przejąć chociażby rolę głównej waluty rezerwowej.

Formacja trójkąta w notowaniach AUD/USD

W ostatnich dniach ubiegłego roku kurs AUD/USD ustanowił historyczne maksima w pobliżu poziomu 1,0250. Od tamtego czasu notowania tej pary walutowej charakteryzuje znikoma zmienność. W lutym średni dzienny kurs wyniósł 1,01. Wąski 2,5 ? proc. przedział, w którym poruszały się notowania wyznaczają poziomy 0,9940 – 1,0200. Na dziennym wykresie AUD/USD od kilku miesięcy rysuje się wyraźna formacja trójkąta. W ubiegłym miesiącu kurs wielokrotnie próbował forsować poziom 1,02, za każdym razem bezskutecznie. W przypadku przebicia górnego ramienia trójkąta zasięg ruchu wzrostowego może sięgnąć poziomu 1,08. Słabość dolara amerykańskiego w stosunku do najważniejszych walut, która objawiła się w drugiej części lutego nie przełożyła się na wzrosty kursu dolara australijskiego. Australijska gospodarka należy do gospodarek typowo surowcowych. Notowania surowców, a w szczególności metali nieżelaznych są kluczowe dla kształtowania się kursu australijskiej waluty. Jeśli ceny miedzi rozpoczną wspinaczkę na nowe szczyty, prawdopodobnie w tym samym kierunku podąży kurs dolara australijskiego. Przeciwko wzrostom przemawia z kolei fakt, że Reserve Bank of Australia utrzymał w pierwszym kwartale 2011 roku główną stopę procentową na poziomie 4,75 proc. Australijskie władze monetarne najprawdopodobniej wstrzymają dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej, co było jednym z głównych motorów wzrostu kursu.

Cena ropy przetestowała poziom 120 USD za baryłkę

W lutym cena ropy Brent notowanej w kontrakcie terminowym na londyńskiej giełdzie ICE Futures Europe wzrosła do poziomu 120 USD za baryłkę. Był to najwyższy poziom od sierpnia 2008 roku. Przyczyną tak silnej zwyżki był zaogniający się konflikt w Libii, będącej trzecim producentem “czarnego złota” w Afryce. Od momentu ustanowienia tegorocznego szczytu, cena ropy wciąż charakteryzowała się podwyższoną zmiennością, jednak jej notowania utrzymywały się w przedziale 110-120 USD za baryłkę. W średnim terminie cena ropy wciąż zależeć będzie od tego jak dalej potoczą się wydarzenia w Libii oraz na Bliskim Wschodzie. Jeśli sytuacja w regionie uległaby uspokojeniu to najprawdopodobniej cena ropy straciłaby silniej na wartości. Obecnie rynek surowca jest mocno wykupiony o czym świadczy wysoka wartość wskaźnika RSI, który wzrósł do poziomu 75,5. Według Międzynarodowej Agencji Energetyki konflikt w Libii spowodował spadek dziennej produkcji ropy w tym kraju o 1 mln baryłek dziennie. Jeśli jednak wydobycie surowca w Libii zostałoby zwiększone w najbliższych tygodniach to prawdopodobieństwo wystąpienia szoku podażowego w globalnej gospodarce zostałoby istotnie zminimalizowane, gdyż nawet ostatnie niedostatki ropy szybko można zrekompensować dzięki, wciąż dużym zapasom.

Podczas, gdy cena ropy naftowej ustanawiała nowe tegoroczne rekordy to kurs miedzi odnotował lokalne minima. Utrzymująca się awersja do ryzyka na światowych rynkach spowodowała przecenę na rynku metali przemysłowych. Drożejąca ropa naftowa zrodziła niebezpieczeństwo spowolnienia globalnego wzrostu gospodarczego, co również negatywnie odbiło się na cenach metali. Jednak wraz z powrotem dobrych nastrojów na rynek dalsze wzrosty m.in. cen miedzi powinny być kontynuowane.

Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Rynek krajowy

6 Kwiecień 2011

Sytuacja techniczna w notowaniach złotego

Luty przyniósł kontynuację wzrostów kursu EUR/PLN. Wprawdzie na początku minionego miesiąca złoty umocnił się wobec euro do poziomu 3,8445, jednak szybko nastąpiło odwrócenie tej tendencji. W efekcie czego notowania EUR/PLN wzrosły o ponad 4 proc., naruszając ważny psychologiczny poziom 4,0000, jednak opór ten nie został ostatecznie pokonany. Powyżej poziomu 4,0000 usytuowana jest ważna strefa oporu na poziomie 4,0200-4,0300. W okolicach tych przebiega linia wyznaczająca górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym kurs EUR/PLN znajduje się od wiosny ubiegłego roku. Wskaźnik RSI w okolicach poziomu 60 pokazuje, że notowania EUR/PLN mają jeszcze przestrzeń do wzrostu. Jednak wzrost wskaźnika RSI do poziomu 70, wskazującego na wykupienie rynku oraz podejście kursu EUR/PLN w okolice oporu 4,0200-4,0300 powinno zatrzymać dalsze osłabienie złotego.

Z kolei lutowa korekta w trendzie wzrostowym na rynku eurodolara przełożyła się na atak kursu USD/PLN na poziom 2,9360. Opór ten zatrzymał dalsze osłabienie kursu złotego względem dolara. Z kolei wraz z powrotem amerykańskiej waluty do osłabienia w relacji do euro również złoty zaczął zyskiwać do dolara. W efekcie kurs USD/PLN na początku marca zszedł poniżej poziomu 2,8400.

Polityka pieniężna w Polsce

Na luty nie zostało zaplanowane posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja w sprawie stóp procentowych miała miejsce dopiero w marcu. Jednak w minionym miesiącu na rynek napłynęły dane makroekonomiczne oraz komentarze ze strony członków RPP ważne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. Spekulacje na temat terminu kolejnej podwyżki kosztu pieniądza przełożyły się w lutym na zwiększoną zmienność w notowaniach złotego. Dane na temat inflacji CPI, która wzrosła w styczniu do poziomu 3,8 proc. r/r, wypadając powyżej oczekiwań, zwiększyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp już na najbliższym marcowym posiedzeniu. Jednak szybko wypowiedzi członków RPP ostudziły tego typu spekulacje. Zarówno prezes NBP prof. M. Belka jak również prof. A. Glapiński przedstawili bardziej gołębie nastawienie do dalszego kierunku polityki pieniężnej. Podkreślone zostało, że rozpoczęcie cyklu zacieśniania polityki monetarnej nie oznacza ?kaskadowych? podwyżek stóp w kolejnych miesiącach. Bardzo ważnym czynnikiem, który istotnie wpłynąć może na decyzje rady oprócz inflacji będzie również dynamika wzrostu płac w Polsce. Widać, że rada obawia się obecnie zagrożenia w postaci wystąpienia efektów drugiej rundy, czyli podwyżek płac spowodowanych wzrostem cen. Pojawienie się tego typu zjawiska z pewnością zmusiłoby radę do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków. Na marcowym posiedzeniu RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian z główną stawką na poziomie 3,75 proc. W komentarzu do decyzji stanowisko Rady zostało przedstawione dość zachowawczo. Z jednej strony podkreślono, że w krótkim terminie inflacja może wzrosnąć powyżej poziomu 4 proc. r/r, a styczniowa podwyżka stóp nie była ?decyzją epizodyczną?. Z drugiej strony obserwowany wzrost cen przypisywano głównie drożejącym surowcom oraz podwyżce podatku VAT. RPP najprawdopodobniej wciąż pozostanie ostrożna w dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej widząc na horyzoncie możliwe spowolnienie polskiego PKB w wyniku spadku konsumpcji oraz konieczności zaciskania polityki fiskalnej. Brak podwyżki stóp w marcu zwiększa prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza o 25 pb na kwietniowym posiedzeniu. Napływ na rynek bardziej jastrzębich komentarzy ze strony członków RPP w kolejnych tygodniach marca stanowić powinien wsparcie dla notowań złotego.

Dane makro z Polski

W lutym do najważniejszych publikacji makroekonomicznych zaliczyć należy dane na temat inflacji CPI oraz dynamiki wzrostu płac. To właśnie te wskaźnik makro w kolejnych miesiącach będą bardzo istotne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. W styczniu inflacja konsumentów CPI wyniosła 3,8 proc. r/r, oczekiwano 3,4 proc. r/r. Jest to znaczący wzrost w stosunku do grudniowego odczytu, który wyniósł 3,1 proc. r/r. Z kolei zdecydowanie bardziej stabilnie prezentuje się póki co, dynamika wzrostu płac. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 5 proc. r/r, oczekiwano 5,1 proc. r/r. Jest to rezultat niższy od odczytu za grudzień, który wyniósł 5,4 proc. r/r. Ewentualne przyśpieszenie dynamiki wzrostu płac w kolejnych miesiącach byłoby wyraźnym sygnałem dla RPP do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej z tego też względy taka informacja najprawdopodobniej przełożyłaby się również na umocnienie złotego. W styczniu słabiej wypadła również dynamika sprzedaży detalicznej, która wyniosła 5,8 proc. r/r, oczekiwano 8,7 proc. r/r. Słabszy popyt konsumpcyjny jest kolejnym argumentem przemawiającym za wstrzymaniem się przez RPP z podwyżką stóp. Gorzej od prognoz wypadły również dane za styczeń z sektora produkcyjnego. Indeks PMI dla polskiego przemysłu wyniósł 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei dynamika produkcji przemysłowej spadła do poziomu 10 proc. r/r z grudniowego poziomu 11,5 proc. r/r. Jednak dalsze perspektywy sektora przemysłowego przedstawiają się optymistycznie. Indeks instytutu Ifo z Niemiec, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców osiągnął najwyższy poziom w historii. Wysokie odczyty tego wskaźnika historycznie zwiastowały również zwiększenie aktywności w krajowym sektorze wytwórczym.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja na rynku eurodolara po raz kolejny pokazała, że kurs głównej pary walutowej w największym stopniu reaguje na doniesienia dotyczące dalszego kierunku polityki pieniężnej w strefie euro. Nawet zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie nie przekłada się na umocnienie amerykańskiej waluty wobec euro. Kurs EUR/USD, wciąż utrzymuje się w szerokiej konsolidacji 1,3470-1,3750. Wczorajsze wypowiedzi członków ECB na temat gotowości do walki z inflacją poprzez podnoszenie stóp procentowych, jeśli zajdzie taka potrzeba umocniły euro wobec dolara o blisko 1,3 proc. Ruch ten kontynuowany był również dziś we wczesnych godzinach porannych. Na początku handlu w Europie notowania eurodolara kształtowały się w okolicach poziomu 1,3730. Przełamanie, któregoś z ograniczeń konsolidacji stanowiłoby silny sygnał przemawiający za zajęciem odpowiedniej pozycji. W trakcie dzisiejszej sesji eurodolar może testować górną bandę przedziału wahań, czyli poziom 1,3750. W przypadku przełamania tego ograniczenia kolejny ważny opór stanowić będzie dopiero szczyt z początku lutego, czyli 1,3850. Trwające zawirowania na Bliskim Wschodzie w coraz większym stopniu niepokoją inwestorów z punktu widzenia zagrożenia wystąpienia szoku naftowego. Ciąg dalszy zwyżek cen ropy naftowej hamowałby postępujące ożywienie w globalnej gospodarce, zwiększając jednocześnie presje inflacyjną. Wzrost cen powodowany przez czynniki kosztowe utrudnia władzom monetarnym skuteczną walkę z inflacyjną. Z kolei czynnikiem, który w największym stopniu wpływa w ostatnim czasie na kurs złotego jest zbliżająca się decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Jeszcze do niedawna w szczególności po ostatnich danych na temat wzrostu inflacji dość powszechnie oczekiwano podwyżki stóp procentowych. Jednak ostatnie ?gołębie? wypowiedzi członków RPP istotnie ograniczyły prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza, co z kolei negatywnie wpłynęło na wartość złotego. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej notowania EUR/PLN po raz kolejny przetestowały poziom 3,9750 i także tym razem pokonanie tego oporu okazało się nieudane. Początek dzisiejszych notowań w Europie na rynku złotego przebiegał pod znakiem lekkiego odrabiania ostatnich strat. Notowania EUR/PLN spadły w okolice 3,9550. O godzinie 10:00 opublikowane zostały istotne dane z krajowej gospodarki. Sprzedaż detaliczna wzrosła w styczniu jedynie o 5,8 proc. r/r, oczekiwano zwyżki o 8,7 proc. r/r. Z kolei stopa bezrobocia wzrosła w styczniu do 13 proc., oczekiwano 12,9 proc. Spadek dynamiki sprzedaży detalicznej oznaczający słabszy popyt konsumpcji stanowić może kolejny argument przemawiający za brakiem podwyżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP. Złoty jednak nie zareagował istotnie na dzisiejszą publikację. Najprawdopodobniej notowania EUR/PLN utrzymają się dziś w szerokiej konsolidacji 3,9300- 3,9750.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Czwartek przyniósł konsekwentne umacnianie się dolara do głównych walut. Wczorajsza zwyżka na rynku eurodolara została w całości zniesiona w całości. W perspektywie średnioterminowej sytuacja pary EUR/USD zaczyna wyglądać prospadkowo. Na wykresie można dostrzec formacja głowy z ramionami, a poziom linii szyi usytuowany w okolicach 1,3570 -1,3580 będzie miał kluczowe znaczenie dla notowań eurodolara. Amerykańską walutę wsparły dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która w ubiegłym tygodniu spadła do 383 tys. i przybrała wartość najniższą od lipca 2008 roku. Prognozowano odczyt na poziomie 410 tys. Bank Anglii zgodnie z oczekiwaniami nie podniósł dziś stóp procentowych. Główna stopa pozostanie na poziomie 0,5 proc. Nie wzrośnie również wartość programu ilościowego łagodzenia polityki monetarnej, która obecnie wynosi 200 mld funtów. Decyzja zgodna z oczekiwaniami nie przyniosła większej zmienności notowań pary GBP/USD. Poziom 1,6010 ? 1,6030 staje się silnym wsparciem. Funt wykazywał znacznie większą siłę w stosunku do euro, kurs pary EUR/GBP zniżkował od rana z poziomu 0,8510 w okolice 0,8451.Frank szwajcarski od początku tygodnia podlegał silnej presji deprecjacyjnej. Wczoraj po południu i dzisiaj spadki wyhamowały, a rynek wszedł w fazę konsolidacji. Kurs EUR/CHF zwyżkując w okolice poziomu 1,3190 osiągnął wczoraj poziom najwyższy od dwóch tygodni. Wydaje się jednak, że to nie koniec osłabiania się szwajcarskiej waluty i spadki będą kontynuowane. Poziom 1,3300, który jest najbliższym oporem dla kursu EUR/CHF powinien zostać osiągnięty w najbliższych dniach. W czwartek złoty tracił na wartości. Obserwowana w ostatnim czasie poprawa klimatu inwestycyjnego na świecie nie przełożyła się na większe umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN pokonując poziom oporu 3,9150 otworzył sobie drogę do wzrostu w okolice 3,9500. Z kolei para USD/PLN uporała się z poziomem 2,8700, który w ostatnim czasie stanowił istotną barierę. losy złotego zależą od rynku eurodolara, jeśli dojdzie na nim do pogłębienia spadków, prawdopodobny będzie wzrost do poziomu 2,9100.

Sporządził:
Radosław Marczyński
DM TMS Brokers S.A.

W środę, W centrum uwagi na rynku eurodolara była informacja agencji Standard & Poor’s Ratings Services, obniżająca długoterminowy rating Irlandii z A do A-, z perspektywą negatywną. Spowodowało to spadek kursu EUR/USD. W cieniu tych doniesień znalazła się dzisiejsza publikacja raportu ADP ze Stanów Zjednoczonych. Wskazała ona na wzrost zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym o 187 tys. etatów, przy oczekiwaniach na poziomie 145 tys. Kurs europejskiej waluty zatrzymał się na poziomie 1,3770, wyznaczonym przez szczyty z dnia wczorajszego. W końcówce handlu w Europie eurodolar powrócić ponad poziom 1,3800. Impulsem do kontynuacji wzrostów będzie przebicie porannych szczytów na poziomie 1,3860. Publikacja decyzji agencji S&P pogorszyła nastroje na europejskich giełdach, które pomimo wzrostowego początku sesji zeszły poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Niemiecki DAX po godzinie 16:00 tracił 0,07%, francuski CAC40 zniżkował o 0,36%. Z kolei londyński FTSE250 tracił 0,19%. Dziś poznaliśmy dane o inflacji PPI z Eurolandu , które były zgodny z prognozami i wyniosły odpowiednio 0,8% m/m (prognoza 0,7%) oraz 5,3% r/r (prognoza.). Nie wpłynęły one jednak znacząco na notowania indeksów i kursu eurodolara. Na rodzimym rynku obserwowaliśmy osłabienie złotego względem dolara i euro. Ze względu na brak danych z rynku polskiego, złoty był dziś pod wpływem wydarzeń makroekonomicznych z Europy i USA. Za sprawą spadku kursu eurodolara, EUR/PLN wzrósł z poziomu 3,89 do 3,92, czyli do wartości z godzin porannych wczorajszego dnia. Złoty taniał także do dolara, który osiągnął poziom 2,84. Jednak w okolicach godziny 17:00 krajowa waluta zdołała odrobić część strat.

Sporządził:
Tomasz Butkiewicz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku eurodolara upłynęła pod znakiem konsolidacji kursu w przedziale 1,3420 ? 1,3520. Pod koniec dnia jednak kurs zniżkował aż do 1,3400 USD za EUR. Na rynek napłynęły dziś niepokojące doniesienia w sprawie Grecji. Instytut badań Ifo poinformował, iż według niego Grecja nie będzie w stanie obsłużyć całości swoich zobowiązań. W związku z tym powinna ona rozważyć negocjacje z bankami kredytującymi odnośnie możliwości restrukturyzacji zadłużenia. Na rynku pojawiły się spekulacje, iż niemieckie ministerstwo finansów przygotowuje się na wypadek wystąpienia scenariusza bankructwa Grecji, bądź też restrukturyzacji długów tego kraju. Rzecznik rządu Niemiec jednak stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom. Z USA napłynął dziś szereg danych makro, jednak również one nie miały większego wpływu na parę EUR/USD. Poznaliśmy m.in. cotygodniowy odczyt liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Na przestrzeni ubiegłego tygodnia wyniosła ona 404 tys., czyli mniej niż zanotowane tydzień wcześniej 441 tys. i oczekiwane 420 tys. Lepiej od prognoz wypadła również sprzedaż domów na rynku wtórnym ? wzrosła ona w grudniu o 12,3 proc. m/m do poziomu 5,28 mln, przy przewidywaniach zwyżki o 4,8 proc. m/m, czyli do 4,85 mln. Rozczarowała natomiast nieco publikacja indeksu Fed Filadelfia, który spadł w styczniu do 19,3 pkt z 20,8 pkt, oczekiwano natomiast wyniku na poziomie 20,3 pkt. Kurs EUR/PLN po zwyżce w pierwszej połowie sesji do poziomu 3,9100 Jakkolwiek w dalszej części dnia odreagował część wzrostów, pod koniec notowań w Europie przebił swoje poranne maksima. Do osłabienia złotego mogły przyczynić się spadki na światowych giełdach, a także informacja, iż Komisja Europejska zwróciła się do Polski o przestawienie szczegółowego planu ograniczania deficytu budżetowego. Dziś z kraju poznaliśmy sporo danych. Jakkolwiek dynamika produkcji przemysłowej wypadła poniżej oczekiwań, to dane o inflacji bazowej oraz inflacji producentów wskazały na nasilenie się presji na wzrost cen, co pośrednio może mieć pozytywny wpływ na polską walutę. Produkcja w naszym kraju wzrosła w grudniu o 11,5 proc. r/r, oczekiwano natomiast 12,20 proc. Wskaźnik inflacji bazowej natomiast zwyżkował w ubiegłym miesiącu aż do poziomu 1,6 proc. r/r z 1,2 proc. miesiąc wcześniej (prognozowano 1,4 proc.). Silnie wzrósł również indeks PPI ? do 6,1 proc. r/r z 4,6 proc. w listopadzie (oczekiwania: 5,4 proc.). Dzisiejsze dane o inflacji stanowią kolejny argument za kontynuacją podwyżek stóp procentowych.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza, zgodna z oczekiwaniami decyzja Rady Polityki Pieniężnej o podwyżce stóp nie przyniosła istotnych zmian w notowaniach złotego. Kurs EUR/PLN po jej ogłoszeniu nie wykroczył znacząco poza przedział wahań z ostatnich dni. Początek dzisiejszej sesji przyniósł spadek wartości polskiej waluty. Notowania euro względem złotego dotarły do pasma oporów 3,90-3,91. Pasmo to zatrzymało zwyżkę. W najbliższym czasie powinno ono w dalszym ciągu stanowić trudną do przebicia barierę. Złotemu na początku dzisiejszych notowań mogła nieco zaszkodzić realizacja zysków obserwowana w ostatnich godzinach na giełdach w Azji. W ślad za nimi umiarkowane spadki notują również giełdy w Europie, w związku z czym niewielka negatywna presja na rynku polskiej waluty może się w najbliższych godzinach utrzymywać. Dzisiaj z polskiej gospodarki o godz. 14.00 na rynek napłynie kilka wskaźników makroekonomicznych. Poznamy przede wszystkim grudniowe szacunki produkcji przemysłowej. Prognozy zakładają ponowne przyspieszenie jej wzrostu do 12,2 proc. r/r. W dłuższej perspektywie dobre dane z naszego kraju powinny wspierać złotego, o silniejszą bezpośrednią reakcję notowań polskiej waluty na dzisiejszą publikacją będzie jednak z pewnością trudno. Pozostałe wskaźniki (inflacja bazowa i PPI) będą miały jeszcze mniejszy wpływ na sytuację rynkową. Oprócz nich poznamy dzisiaj jeszcze protokół z grudniowego posiedzenia RPP. Ze względu na to, że wczorajsza decyzja Rady nie przyniosła diametralnych zmian w notowaniach złotego, trudno oczekiwać, by przedstawiany dzisiaj raport miał istotny wpływ na polską walutę. Wczorajsza sesja przyniosła realizację zysków zarówno na rynku eurodolara jak i amerykańskich giełdach. Od dołka z 7 stycznia kurs EUR/USD wzrósł o 5,3 proc., dochodząc wczoraj do poziomu 1,3540. Inwestorzy uznali, że po tak silnym wzroście warto zrealizować część zysków. W efekcie dziś w godzinach porannych eurodolar zszedł w okolice 1,3430. Póki co skala realizacji zysków jest niewielka, od wczorajszego lokalnego maksimum kurs EUR/USD stracił 0,9 proc. Indeks dolarowy, obrazujący wartość amerykańskiej waluty względem koszyka walut, pomimo ruchu powrotnego pozostaje poniżej przebitego wczoraj dolnego ograniczenia kilkutygodniowego kanału konsolidacji. Obecny układ na parze eurodolar przemawia za kontynuacją wzrostów, po zakończeniu obserwowanej korekty i ponownego ataku na ostatnie lokalne szczyty. Dziś na rynek napłynęły istotne dane makro z Chin. W IV kwartale chińska gospodarka wzrosła o 9,8 r/r podczas, gdy oczekiwano jedynie 9,2 proc. r/r. Z kolei tempo wzrostu cen konsumentów w grudniu osłabiło się w stosunku do poprzedniego odczytu, wypadając zgodnie z oczekiwaniami na poziomie 4,6 proc. r/r. Dane te pokazują, że relatywnie ostrożne działania ze strony chińskich władz w walce z inflacją przynoszą skutek, jednocześnie nie osłabiając tempa wzrostu PKB. Wciąż jednak wskaźnik CPI na poziomie 4,6 proc. jest wysokim wynikiem, co przemawia za dalszą kontynuacją obecnej polityki pieniężnej w Państwie Środka. Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na odczyt liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z USA, indeksu Fed z Filadelfii oraz indeksu wskaźników wyprzedzających ? Conference Board.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas piątkowej sesji sytuacja na rynku głównej pary walutowej lekko się ustabilizowała po silnym czwartkowym ruchu. Pomimo znaczącego bo blisko 2,3 procentowego, jednodniowego wzrostu, kurs EUR/USD nie wykazywał dziś ochoty do skorygowania się. Świadczy to o dużym wyprzedaniu rynku jakie dokonało się ostatnio w wyniku obaw o zadłużone kraje strefy euro, co przekłada się obecnie na odrabianie części strat przez europejską walutę. W godzinach przedpołudniowych eurodolar nieskutecznie testował opór 1,3450, po czym powrócił poniżej 1,3400. Dzienne minimum ustanowione został na poziomie 1,3320. Kluczowe dla dalszych losów tej pary walutowej będzie pokonanie oporu 1,3450. Sforsowanie tej bariery otwierałoby drogę do ataku na poziom 1,3800. Dziś poznaliśmy odczyt wskaźnika inflacji konsumentów dla strefy euro, który wyniósł w grudniu 2,2 proc r/r. Tym samym jest to drugi z rzędu odczyt pokazujący, że tempo wzrostu cen w gospodarce Eurolandu wzrosło powyżej celu inflacyjnego ECB. Z kolei z danych z USA warto wspomnieć o odczycie dynamiki produkcji przemysłowej za grudzień na poziomie 0,5 proc. m/m, oczekiwano 0,7 proc. m/m oraz sprzedaży detalicznej, wzrost o 0,6 proc. m/m, oczekiwano 0,8 proc. m/m. Dziś na krajowym rynku w godzinach porannych złoty kontynuował czwartkowe odreagowanie, wyprowadzając kurs EUR/PLN do poziomu 3,8860. Ewentualna dalsza zwyżka tej pary walutowej powinna być skutecznie ograniczana przez opór 3,9000. Jednak już piątkowe popołudnie przyniosło zejście notowań EUR/PLN w okolice poziomu 3,8700. W najbliższą środę poznamy decyzję RPP ws. stóp procentowych. Najprawdopodobniej stopa referencyjna zostanie podwyższona o 25 pb do poziomu 3,75 proc. Decyzja taka mogłaby się stać impulsem do ataku kursu EUR/PLN na istotne wsparcie 3,8200 wyznaczone przez dołki z kwietnia 2010 roku.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku eurodolara upływała pod znakiem oczekiwania na aukcję portugalskich obligacji. Inwestorzy pozytywnie nastawieni względem oferty od rana dyskontowali fakt, iż będzie cieszyła się ona powodzeniem, co doprowadziło do wzrostu kursu EUR/USD aż do poziomu 1,3050. Aukcja rzeczywiście wypadła bardzo dobrze. Portugalii udało się sprzedać całość z zaplanowanej maksymalnej oferty początkowej o wartości pomiędzy 750 mln i 1,25 mld euro przy popycie na poziomie 3,6 mld euro. W efekcie rentowności 10-letnich obligacji tego kraju spadły dziś zdecydowanie poniżej poziomu 7,0 proc., do 6,9 proc. Udana aukcja przyniosła odreagowanie i chwilowy spadek eurodolara w okolice 1,2960, pod koniec sesji europejskiej jednak kurs powrócił w pobliże 1,3050. Dziś z Eurolandu poznaliśmy dane dotyczące produkcji przemysłowej za listopad. Wypadły one lepiej od oczekiwań ? produkcja w stosunku rocznym wzrosła o 7,4 proc., a miesiąc do miesiąca o 1,2 proc. Tymczasem prognozowano, iż zwiększy się ona o 6,0 proc. r/r i 0,5 proc. m/m. Publikacja te jednak nie wywarła większego wpływu na rynek ze względu na fakt, iż dotyczyła odległego okresu, a inwestorzy pozostawali w oczekiwaniu na aukcję. Dobre nastroje na europejskim rynku wspierały dziś złotego. Notowania EUR/PLN zniżkowały do poziomu 3,8350, a kurs USD/PLN po lekkim odbiciu w górę, powrócił w okolice porannych minimów, czyli 2,9400. Dziś również miała miejsce udana aukcja krajowych obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferowało 10- i 20-letnie papiery dłużne o łącznej wartości 2,5 mld zł. Zainteresowanie inwestorów było wysokie ? zgłoszony popyt ponad dwukrotnie przekroczył podaż (wyniósł 5,4 mld zł).

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.