Złoty rozpoczął nowy tydzień w okolicach poziomu 3,9750. Polska waluta w dalszym ciągu utrzymuje się w kanale wahań, jednak w ostatnim czasie sentyment względem złotego uległ pogorszeniu. Stało się to za sprawą wzrostu obaw o kondycję krajowego budżetu i niezgodność planów polskiego rządu z wytycznymi Komisji Europejskiej w kwestii naprawy finansów publicznych. Również w przypadku innych krajów naszego regionu nastroje nieco pogorszyły się za sprawą rosnących obaw o sektor budżetowy. Na Węgrzech deficyt finansów publicznych w okresie styczeń ? sierpień wyniósł 125 proc. rocznego celu. Węgry są zobowiązane umowami z Międzynarodowym Funduszem Walutowym oraz Komisją Europejską, by ograniczyć tegoroczny deficyt do 3,8 proc. PKB. W przypadku Rumunii natomiast ponownie pojawiła się obawa o kontynuację pomocy ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Rząd rumuński musi w obecnym momencie przeforsować kolejną niepopularna reformę narzuconą przez MFW. Ma ona dotyczyć zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. W związku reformami mniejszościowy rząd może po raz kolejny w tym roku stanąć przed głosowaniem nad wotum nieufności. Na początku dzisiejszej sesji eurodolar utrzymywał się w przedziale 1,3900 ? 1,4000. Piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy miały niejednoznaczny wydźwięk, jednak nie wywołały większej negatywnej reakcji rynku. Inwestorzy spodziewają się, iż Fed będzie poluźniał politykę monetarną w celu wspierania gospodarki. Perspektywa ta wsparła umiarkowane wzrosty na giełdach oraz pomaga eurodolarowi utrzymać wysoki poziom. Bezrobocie w USA we wrześniu utrzymało się na poziomie 9,6 proc., podczas gdy oczekiwano wzrostu do 9,7 proc. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym natomiast spadło aż o 95 tys. przy prognozach braku zmiany w porównaniu z sierpniem. Na głównym wskaźniku raportu Departamentu Pracy USA negatywnie odbijają się jednak zwolnienia w sektorze publicznym po zakończeniu spisu powszechnego. Wcześnie administracja powiększyła się o tymczasowych pracowników przeprowadzających spis, co powodowało sztuczne zawyżanie wskaźnika zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. W obecnym momencie ma miejsce proces odwrotny. Inwestorzy powinni zatem zwracać większa uwagę na wskaźnik zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym. Tu oczekiwano wzrostu o 75 tys., a rzeczywista wartość publikacji wyniosła 63 tys. Wynik ten, pomimo iż słabszy od oczekiwań, wskazuje na nieśmiałą poprawę zatrudnienia. W czasie sesji azjatyckiej silnie względem dolara zyskał jen. Notowania USD/JPY zniżkowały do nowego piętnastoletniego minimum na poziomie 81,40. Obawy inwestorów związane z możliwą interwencją japońskich władz na rynku walutowym okazały się słabsze od ogólno rynkowej tendencji do osłabienia dolara. Amerykańska waluta osłabia się również względem dolara australijskiego. Dziś w nocy kurs AUD/USD po raz kolejny testował poziom 0,9900. Wydaje się, iż wzrost do parytetu 1,0000 jest tylko kwestią czasu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
amerykański rynek pracy,
audusd,
bezrobocie,
Departament Pracy,
eurodolar,
finanse publiczne,
jen,
KE,
Komisja Europejska,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
osłabienie dolara,
polityka monetarna,
Rumunia,
rynek pracy,
sektor budżetowy,
sektor pozarolniczy,
sesja eurodolara,
spis powszechny,
USA,
usdjpy,
Węgry,
wotum nieufności,
wskaźnik zatrudnienia |
Notowania EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji zwyżkowały lekko w ramach kanału wahań w okolice poziomu 3,9700. Kurs EUR/CZK po dwudniowej zwyżce oscyluje dziś w pobliżu wartości 24,50.
Zniżce natomiast podlegają notowania euro w stosunku do forinta. Kurs EUR/HUF zniżkuje w okolice wczorajszego minimum (272,70), stanowiącego jednocześnie najniższy poziom od czerwca bieżącego roku. Węgierska waluta zyskała w oczach inwestorów po tym, jak rząd zapowiedział, iż w 2011 r. sprowadzi deficyt poniżej poziomu 3,0 proc. PKB. Władze tego kraju mają jeszcze w październiku przestawić plan fiskalny na przyszły rok ? inwestorzy spodziewają się ujrzeć w nim realne i wiarygodne rozwiązania, które rzeczywiście pomogą w osiągnięciu celu budżetowego. Za nami kolejna średnio udana aukcja rumuńskiego długu. Wczoraj Ministerstwo Finansów Rumunii sprzedało sześciomiesięczne obligacje o łącznej wartości 910 mln lejów (nieco ponad 290 mln dolarów). Rumunia już od kilku miesięcy ma problemy z uplasowaniem większej ilości papierów dłużnych ze względu na ustanowioną górną granicę akceptowalnego oprocentowania oferowanego długu. Została ona wyznaczona na poziomie 7,0 proc., czyli poniżej oczekiwań inwestorów. Biorąc pod uwagę spore potrzeby Rumunii w ramach finansowania zewnętrznego oraz słabe ich pokrycie ostatnimi aukcjami, można oczekiwać, iż rząd w nadchodzącym czasie odstąpi od dotychczasowej reguły maksymalnego oprocentowania.
Dzisiejsza sesja na rynku eurodolara rozpoczęła się od zwyżki notowań EUR/USD ponad poziom 1,3700. Zachowanie tej pary jest dość zaskakujące, biorąc pod uwagę informacje, jakie napłynęły z Eurolandu z samego rana. Agencja ratingowa Moody?s poinformowała, iż rozważa obniżkę ratingu Irlandii. Głównym czynnikiem decyzyjnym ma być plan fiskalny przedstawiony przez irlandzki rząd. Tamtejszy sektor finansów publicznych znajduje się w bardzo złej kondycji ? deficyt sektora w bieżącym roku może osiągnąć aż 32 proc. PKB, a dług publiczny prawie 100 proc. PKB. Największym obciążeniem dla budżetu Irlandii jest pomoc finansowa udzielona przez rząd największym krajowym bankom. Dziś mogliśmy również obserwować osłabienie jena japońskiego, po tym jak Bank Japonii dokonał nieoczekiwanie obniżki stóp procentowych. Japońskie władze monetarne obniżyły stopę referencyjną do przedziału 0,0-0,1 proc. z 0,1 proc. Zadecydowano ponadto o wznowieniu programu skupowania papierów wartościowych z rynku ? przewidywana wartość środków, jakie zostaną w ten sposób dostarczone na rynek to 5 bilionów jenów. Notowania USD/JPY w reakcji na decyzję banku centralnego zwyżkowały chwilowo pod poziom 84,00. Zaskoczył również australijski bank centralny, który z kolei zadecydował o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, podczas gdy oczekiwano podwyżki kosztu pieniądza. Wartość AUD/USD zniżkowała po decyzji z okolic poziomu 0,9680 do 0,9560. Ponadto z Australii napłynęły dziś rozczarowujące dane o sprzedaży detalicznej i sytuacji na rynku pracy. W czasie dzisiejszej sesji europejskiej z bardziej istotnych publikacji makroekonomicznych warto wspomnieć o indeksie PMI dla brytyjskiego sektora usług oraz indeksie ISM dla tego samego sektora w USA.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
australijski bank centralny,
bank centralny,
banki cenntralne,
dług,
eurczk,
eurpln,
eurusd,
indeks ISM,
Irlandia,
notowania euro,
PKB,
plan finansowy,
pomoc finansowa,
publikacje makroekonomiczna,
Rumunia,
sektor finansów,
sektor finansów publicznych,
sesja europejska,
stopa referencyjna,
USA,
usdjpy,
waluta węgierska |
W bieżącym tygodniu złoty zachowywał się bardzo stabilnie. Notowania EUR/PLN po poniedziałkowej zwyżce, poruszały się w przedziale 4,1200 ? 4,1800. Złoty wykazał się sporą odpornością na pogorszenie nastrojów rynkowych, jakie obserwowaliśmy w ciągu tygodnia ? wzrost kursu euro zdołał zahamować bowiem opór na poziomie 4,1800, będący ostatnią istotną barierą przed poziomem 4,2000. Szczególnie dynamiczną zwyżkę mogliśmy jednak obserwować w notowaniach CHF/PLN ? kurs franka szwajcarskiego względem złotego wzrósł w okolice poziomu 3,1800. Ruch ten wynikał z jednej strony ze wspomnianego już osłabienia złotego względem głównych walut. O szczególnej sile zwyżki CHF/PLN zadecydowało jednak dynamiczne umocnienie franka na międzynarodowym rynku walutowym.
Nastroje w regionie pogorszyły się w czerwcu pod wpływem kolejnej fali niepokojów związanych z sytuacją w Rumunii. Po tym jak Trybunał Konstytucyjny odrzucił projekt obniżki rent i emerytur o 15%, tamtejszy rząd zdecydował się na 5-procentową podwyżkę podatku VAT z 19% do 24%. Po początkowej pozytywnej reakcji inwestorów, pojawiły się obawy, czy krok ten będzie wystarczający, by sprostać wymogom Międzynarodowego Funduszu Walutowego, warunkującym otrzymanie kolejnej transzy pomocy finansowej. Ponadto rynek rozważa możliwy negatywny wpływ podwyżki podatku na rumuńska gospodarkę. W efekcie wartość leja względem euro spadła do rekordowo niskiego poziomu. Deprecjacja leja pociągnęła za sobą pozostałe waluty naszego regionu.
W czwartek na polski rynek napłynęły dwie istotne publikacje makro ? poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego oraz prognozę inflacji Ministerstwa Finansów. Wskaźnik PMI, mierzący aktywność gospodarczą w przemyśle wrósł w czerwcu do poziomu 53,3 pkt, będącego najwyższą wartością od prawie trzech lat. MF natomiast prognozuje dalszy spadek inflacji konsumentów w lipcu ? do poziomu 2,1% r/r. W środę pierwsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego, M. Belki. Rada nie zaskoczyła w czerwcu rynku, pozostawiając główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 3,5%. Pewnym zaskoczeniem był natomiast komunikat opublikowany po posiedzeniu, w którym nie zamieszczono zdania o prawdopodobieństwie kształtowania się inflacji w średnim terminie wokół celu NBP (wyznaczonym na poziomie 2,5%). Według M. Belki fakt ten należy wiązać z objęciem przez niego funkcji przewodniczącego RPP i nowym sposobem komunikowania swojego stanowiska. Część uczestników rynku odczytała tę zmianę jako sygnał zaostrzenia nastawienia Rady względem polityki monetarnej.
W mijającym tygodniu korelacja pomiędzy notowaniami EUR/USD a innymi rynkami uległa znaczącemu osłabieniu. Mimo że wcześniej kurs tej pary walutowej wykazywał tendencje do zachowywania się jak barometr nastrojów rynkowych, to jednak w ostatnich dniach nie podążał on w ślad za indeksami giełdowymi (które najlepiej odzwierciedlają atmosferę inwestycyjną). W momencie gdy amerykańskie indeksy kształtowały się na najniższych poziomach od października, eurodolar wzrósł do swoich ponad miesięcznych maksimów. Takie rozkorelowanie się rynków poprzedza zwykle większe zmiany. Za taką zmianę można by uznać trwalsze odwrócenie tendencji na giełdach (sygnały techniczne do silniejszej zniżki na niektórych giełdach już padły, jednak z punktu widzenia historycznego na trwalszy spadek jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie), czy też w notowaniach EUR/USD (tutaj o sygnały jest znacznie trudniej, gdyż korekta trwa krócej i jej skala jest stosunkowo mniejsza).
W piątek kurs EUR/USD po publikacji oficjalnych, czerwcowych danych z amerykańskiego rynku pracy odnotował zdecydowany wzrost (z poziomu 1,2540 do 1,2600). Choć trudno o jednoznaczną interpretację tych danych (stopa bezrobocia odnotowała nieoczekiwany spadek, natomiast ubytek liczby etatów okazał się większy od prognoz), to jednak wydaje się, że taka reakcja eurodolara wskazuje na to, że pozostaje on wyznacznikiem tego jak inwestorzy postrzegają amerykańską i europejską gospodarkę. Za istotniejszy wskaźnik należy bowiem uznać zmianę zatrudnienia, która zawiodła inwestorów. Po serii słabych danych z USA (takich jak indeks zaufania konsumentów Conference Board czy też indeks ISM dla sektora przemysłowego) inwestorzy więcej uwagi obecnie zwracają na słabość amerykańskiej gospodarki. Wcześniej zakładali oni, że ożywienie w Stanach Zjednoczonych będzie bardzo dynamiczne. Obecnie okazuje się jednak, iż sytuacja może się tam przedstawiać nieco gorzej, co inwestorzy dyskontują sprzedając dolara. Ruch wzrostowy w notowaniach EUR/USD po nie do końca jednoznacznych danych z amerykańskiego rynku pracy potwierdza ich determinację.
W ostatnich dniach inwestorzy wiele uwagi poświęcali zachowaniu kursu EUR/CHF. Do czwartku notował on dynamiczny spadek. Decydowała o nim m.in. ucieczka inwestorów w bezpieczna aktywa, do których zalicza się szwajcarska waluta. W ostatnich dniach to eurofrank w większym stopniu odzwierciedlał nastroje rynkowe niż para EUR/USD, której zmiany był dość zaskakujące. Inwestorzy chętnie kupowali franka bowiem ostatnie komunikaty szwajcarskiego banku centralnego (SNB) wskazywały, iż prawdopodobieństwo interwencji osłabiającej tę walutę nie jest zbyt wysokie. W czwartek i w piątek w notowaniach EUR/CHF obserwowaliśmy odreagowanie. Trudno jednak jednoznacznie ocenić, czy było to efektem interwencji. W odróżnieniu bowiem od poprzednich intensywniejszych działań SNB na rynku, kurs EUR/CHF nie wzrastał skokowo. Najbliższe dni powinny już przynieść stabilizację w notowaniach tej pary walutowej, bowiem szwajcarski bank centralny, który jest bardzo konserwatywny w swych działaniach, nie może sobie pozwolić na to, by wartość franka przez dłuższy czas pozostawała bardzo zmienna.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
chfpln,
doalr,
emerytury,
eurchf,
eurusd,
frank szwajcarski,
gospodarka amerykańska,
gospodarka europejska,
indeks ISM,
indeks PMI,
indeksy amerykańskie,
MF,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania eurpln,
podatek VAT,
polityka monetarna,
Rada Polityki Pienieżnej,
renty,
Rumunia,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor przemysłowy,
snb,
Stany Zjednoczone,
stopa procentowa,
TK,
Trybunał Konstytucyjny,
USA,
waluty regionu,
wskaźnik PMI |
Ostatnia fala osłabienia złotego nie doprowadziła do wybicia notowań EUR/PLN z kanału wahań 4,0000 ? 4,2000. Dzisiejsza sesja rozpoczyna się w pobliżu poziomu 4,1500. Wczoraj poznaliśmy decyzję Rady Polityki Pieniężnej ? nie zaskoczyła ona rynku, pozostawiając główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 3,5%. Było to pierwsze posiedzenie pod przewodnictwem nowego prezesa NBP M. Belki. Z komunikatu do decyzji usunięto zdanie o prawdopodobieństwie kształtowania się inflacji w średnim terminie względem celu NBP na poziomie 2,5%. Według M. Belki fakt ten należy wiązać z objęciem przez niego funkcji przewodniczącego RPP i nowym sposobem komunikowania swojego stanowiska. Większość inwestorów odebrała to jednak jako zaostrzenie nastawienia Rady względem polityki monetarnej. Kosztu pieniądza nie zmienił również bank centralny Rumunii ? główna stopa procentowa pozostała na poziomie 6,25%. Jutro rząd tego kraju będzie dyskutował z Międzynarodowym Funduszem Walutowym na temat przekazania kolejnej transzy pomocy finansowej. Oficjalne potwierdzenie, iż pomoc ta będzie kontynuowana powinno uspokoić nerwowe w ostatnim czasie nastroje wśród inwestorów w regionie. Dziś na rynek napłynęły dane o aktywności gospodarczej w polskim sektorze przemysłowym. Obrazujący to indeks PMI wyniósł w czerwcu 53,3 pkt, zwyżkując do najwyższego poziomu od 34 miesięcy. Wynik ten był lepszy niż oczekiwania rynku, przewidujące spadek wskaźnika do 52,0 pkt.
Na światowych rynkach wciąż wzrasta awersja do ryzyka. Wczoraj negatywnie na nastroje inwestycyjne wpłynął m.in. komunikat agencji Moody?s o możliwej obniżce ratingu Hiszpanii, dzisiaj natomiast rynkową atmosferę popsuł stosunkowo słaby odczyt indeksu PMI dla chińskiego przemysłu. Na fali wzrostu awersji do ryzyka na wartości zyskał frank (kurs EUR/CHF ustanowił nowe historyczne minima tym razem pod 1,3100), natomiast osłabił się m.in. dolar australijski. Dodatkowo negatywnie na notowania drugiej z wymienionych walut wpłynęły gorsze od oczekiwań dane z Australii na temat sprzedaży detalicznej i wydanych pozwoleń na budowę. Na rynek wciąż nie napływają sygnały, które miałyby świadczyć o tym, iż wkrótce wyprzedaż ryzykowniejszych aktywów się zakończy.
Kurs EUR/USD znajduje się nieco poza wszystkimi zmianami, jakie się obecnie dokonują na rynku. Wczoraj pozostawał on w przedziale 1,2200-1,2300. Dzisiaj również kształtuje się w tym zakresie. Notowania euro względem dolara mogą zacząć w większym stopniu podążać za zmianami sytuacji rynkowej dopiero jutro, po publikacji oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. Dzisiaj miała miejsce aukcja hiszpańskich 5-letnich obligacji skarbowych. Sprzedano papiery o wartości 3,5 mld EUR, popyt był mniejszy niż na ostatniej aukcji w maju, mimo że zaoferowano wyższe oprocentowanie. W notowaniach EUR/USD nie obserwowaliśmy trwałej reakcji po ogłoszeniu wyniku tej aukcji. Z publikowanych dzisiaj z największych gospodarek danych silniejszy wpływ na sytuację rynkową może mieć jedynie odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego przemysłu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
australia,
bank centralny,
Belka,
dolar australijski,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
Hiszpania,
indeks ISM,
indeks PMI,
inflacja,
MFW,
Międzynarodowy,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania euro,
obligacje skarbowe,
osłabienie złotego,
PMI,
polityka monetarna,
popyt,
pozwolenia na budowę,
przemysł amerykański,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
Rumunia,
rynek pracy,
sektor przemysłowy,
sprzedaż detaliczna |
Wczorajsza sesja na rynku złotego przyniosła osłabienie polskiej waluty ? notowania EUR/PLN zwyżkowały ponad poziom 4,1700, który jednak zdołał zatrzymać dalszą deprecjację. Dziś rano złoty odrobił już część strat, a wartość euro spadła w okolice 4,1400 zł.
Nastroje w regionie nieco uspokoiły się, inwestorzy wciąż jednak pozostają ostrożni. Ostatnie tygodnie pokazały, iż sytuacja gospodarcza w Europie Środkowo ? Wschodniej jest daleka od stabilizacji. W obecnym momencie uczestnicy rynku czekają na decyzję Międzynarodowego Funduszu Walutowego o przekazaniu Rumunii kolejnej transzy pomocy finansowej. Wczoraj Parlament w tym kraju zaakceptował 25-procentowe cięcia płac w sektorze budżetowym, zgadzając się jednocześnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego, który odrzucił propozycję obniżki rent i emerytur o 15%. Dodatkowo jednak wprowadzono 5-procentową podwyżkę podatku VAT. Rumunia będzie dyskutować z MFW nad kolejną transzą pakietu pomocowego już w najbliższy piątek. Na rynku pojawiły się również informacje o możliwych negocjacjach Węgier z Funduszem na temat nowego planu wsparcia, w związku z drastycznymi restrykcjami fiskalnymi, do jakich w bieżącym roku został zmuszony ten kraj.
Dziś odbędzie się pierwsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego, Marka Belki. Jest praktycznie pewne, iż RPP pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Inwestorzy czekają jednak na wystąpienie nowego przewodniczącego Rady, jakie odbędzie się po posiedzeniu. Oprócz uzasadnienia decyzji RPP, M. Belka przedstawi wstępne wyniki najnowszej projekcji inflacji.
Wczorajszy, znacznie słabszy od prognoz odczyt indeksu zaufania amerykańskich konsumentów dał impuls do silnych spadków na giełdach w USA. Nie wpłynął jednak trwale na notowania EUR/USD. Kurs tej pary walutowej po publikacji danych ze Stanów Zjednoczonych, wprawdzie odnotował spadek (zachował się tym samym jak barometr nastrojów rynkowych), jednak ruch ten okazał się nietrwały. Bardzo szybko bowiem eurodolar powrócił do konsolidacji wokół 1,2200. Dzisiejszą sesję europejską rozpoczął on ponad wskazanym poziomem. Obecnie trudno dostrzec jego korelację z jakimkolwiek innym rynkiem, dlatego też jest on dość nieprzewidywalny. Być może dopiero publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy, które poznamy w piątek, sprawi, że zależność pomiędzy notowaniami euro względem dolara a innymi rynkami ponownie się wzmocni. Dzisiaj zostanie przedstawiony raport ADP o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w amerykańskich przedsiębiorstwach prywatnych w czerwcu, który może dostarczyć pewnych wskazówek na temat tego, jak wypadną piątkowe dane.
Obecnie na rynku utrzymuje się niepewność związana z faktem, iż jutro europejskie banki będą musiały zwrócić ECB roczne pożyczki, opiewające na kwotę 442 mld EUR. Inwestorzy obawiają się, że może to negatywnie wpłynąć na płynność w sektorze bankowym. W trakcie dzisiejszej sesji ECB zaoferuje 3-miesięczne pożyczki. Banki obawiające się pogorszenia swej kondycji po zwrocie rocznego wsparcia, mogą zdecydować się na ich zaciągnięcie. Popyt na te pożyczki pokaże, na ile zdrowy jest europejski sektor bankowy. Niskie zapotrzebowanie będzie świadczyć o tym, że jest on w dobrej kondycji, zdolny do samodzielnego finansowania.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie przedsiębiorstwa,
ecb,
emerytury,
euro,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
inflacja,
marek belka,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
odczyt indeksu,
Parlament,
popyt,
Rada Polityki Pienieżnej,
renty,
Rumunia,
rynek bankowy,
rynek pracy,
samodzielne finansowanie,
sektor bankowy,
sektor budżetowy,
sektor pozarolniczy,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
Trybunał Konstytucyjny,
Węgry |
Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od osłabienia względem głównych walut. Notowania EUR/PLN zwyżkowały w okolice 4,1700, stanowiącego ostatni opór przed wartością 4,2000 i przez większość dnia pozostawały w pobliżu tego poziomu. Na nastrojach w naszym regionie cały czas ciążą problemy fiskalne Rumunii. Fakt, iż osłabienie złotego zdołał powstrzymać słabszy opór, świadczy jednak o tym, iż determinacja inwestorów do wyprzedaży polskich aktywów jest umiarkowana. Szanse na to, by kilkukrotnie testowany w ostatnich tygodniach poziom 4,2000 został przebity, są raczej niewielkie. W notowaniach CHF/PLN natomiast sesja przyniosła kolejne wzrosty ? dzienne maksimum kursu na rynku międzybankowym wyniosło nieco ponad 3,1600 zł za franka. Wprawdzie do historycznego maksimum brakuje jeszcze prawie 20 groszy, jednak dynamika ostatniego ruchu powoduje spore obawy wśród kredytobiorców, zadłużonych w szwajcarskiej walucie. Jakkolwiek ze strony złotego, tendencja do deprecjacji powinna w nadchodzących momentach zdecydowanie słabnąć, z drugiej strony natomiast prawdopodobna jest jednoczesna kontynuacja wzrostu wartości franka na międzynarodowym rynku walutowym. W związku z tym notowania CHF/PLN mają szanse na odreagowanie, jednak powrót poziomów w okolicach 2,6000 zł za franka jest póki co mało realny. Eurodolar kontynuował dziś zniżkę, którą zatrzymał poziom 1,2200 USD za EUR. Dziś ze Stanów Zjednoczonych napłynęły dwie warte wspomnienia publikacje. Indeks cen domów Case Shiller wzrósł w kwietniu o 3,8% r/r, podczas gdy oczekiwano wzrostu do 3,4% r/r. Bardzo negatywnie zaskoczył natomiast odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów Conference Board. Jego wartość w czerwcu wyniosła 52,9 pkt, w porównaniu z oczekiwaniami 62,8 pkt.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chfpln,
eurpln,
frank,
główne waluty,
indeks Conference Board,
kredytobiorcy,
polskie aktywa,
problemy fiskalne,
Rumunia,
rynek walutowy,
szwajcarska waluta,
wartość franka,
złoty |
Na początku dzisiejszej sesji złoty kontynuuje osłabienie ? kurs EUR/PLN zwyżkował rano w okolice 4,1800, a USD/PLN przebił wartość 3,4000. Szczególnie dynamicznie zwyżkują notowania franka szwajcarskiego ? CHF/PLN przebił dziś poziom 3,1400. Na ruch ten złożyło się z jednej strony presja deprecjacyjna w notowaniach złotego oraz silne umocnienie franka na światowym rynku finansowym.
Źródłem niepewności w regionie pozostaje sprawa Rumunii. Inwestorzy zdają sobie sprawę, iż ostatnia podwyżka podatku VAT to rozwiązanie krótkoterminowe, nie gwarantujące trwałej naprawy finansów publicznych. Ponadto może ona odbić się negatywnie na i tak słabej krajowej gospodarce. Nie wiadomo ponadto, jak to źródło oszczędności oceni Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który w najbliższych dniach podejmie decyzję o wypłacie kolejnej transzy pomocy finansowej dla Rumunii. Początkowo decyzja ta miała być dyskutowana 30 czerwca, jednak najprawdopodobniej MFW opóźni ten moment. Lej rumuński od wczoraj bije kolejne rekordy słabości względem euro, a kurs EUR/RON zwyżkuje w okolice poziomu 4,4000.
Negatywnym nastrojom w regionie opiera się jednak korona czeska. Notowania czeskiej waluty znajdują się wprawdzie pod presją deprecjacyjną, nie powoduje ona jednak systematycznego osłabiania się korony, a raczej konsolidację kursu EUR/CZK na wyższym poziomie. Wczoraj prezydent Czech zaakceptował P. Necasa na stanowisku premiera, co zostało bardzo pozytywnie odebrane przez rynki. Zwycięska partia wyborów parlamentarnych – Obywatelscy Demokraci prowadza rozmowy koalicyjne z dwoma mniejszymi centro-prawicowymi partiami. O ile zakończą się one sukcesem, Czechy mogą liczyć na jeden z najsilniejszych rządów w historii, posiadający 118 miejsc w 200- osobowym parlamencie. Daje to inwestorom nadzieję na konieczne kluczowe reformy strukturalne w Czechach, w tym reformę finansów publicznych i służby zdrowia.
Wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem stopniowego spadku kursu EUR/USD. Dzisiaj zniżka ta jest kontynuowana ? Wartość euro względem dolara zeszła do minimów z połowy bieżącego miesiąca, usytuowanych pod 1,2200. Tym samym wybił się on dołem z kilkunastodniowego kanału wahań, co daje mu potencjał do większej zniżki. Na rynku panuje obecnie niepewność odnośnie tego, jak wypadną aukcje francuskich i hiszpańskich obligacji, które odbędą się w dalszej części bieżącego tygodnia. Obawy tworzy również fakt, iż europejskie banki muszą spłacić ECB 442 mld EUR do czwartku.
Niepewność wokół strefy euro jeszcze silniej niż w przypadku EUR/USD, widoczna jest w notowaniach EUR/CHF. Kurs drugiej z wymienionych par walutowych ustanowił dzisiaj nowe historyczne minima, tym razem w pobliżu 1,3250. Co prawda po godzinie 9.00 obserwowaliśmy odreagowanie ponad 1,3300, jednak obecnie jeszcze trudno ocenić, czy jest ono efektem interwencji SNB (jest to raczej wątpliwe) oraz na ile będzie trwałe. Umocnieniu franka względem euro służy fakt, iż szwajcarska waluta traktowana jest jak ?bezpieczna przystań? W okresie wzrostu awersji do ryzyka na światowych rynkach, inwestorzy chętnie lokują w nią swoje środki. Proces ten spotęgowały ostatnie komunikaty szwajcarskiego banku centralnego. Zabrakło w nim zapewnień, iż władze monetarne uniemożliwiać będą nadmierne umocnienie franka. Podkreślono w nich natomiast, iż zniknęło ryzyko deflacji w Szwajcarii. Ponadto jeden z przedstawicieli SNB stwierdził ostatnio, że umocnienie waluty nie powinno znacząco zaszkodzić szwajcarskiemu eksportowi. Stwierdzenia te znacząco zmniejszyły ryzyko interwencji SNB. Wydaje się jednak, że umocnienie franka w tak szybkim tempie jak obecnie nie będzie trwało zbyt długo. Szwajcarskie władze monetarne dużą wagę przykładają do stabilności notowań własnej waluty, dlatego też nawet przyzwalając na jej umocnienie, nie będą dopuszczać do silnych zmian w dłuższym terminie. Możliwa jest co najwyżej stopniowa aprecjacja. Sygnał do wyhamowania aprecjacji franka da wejście SNB na rynek.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aprecjacja franka,
chfpln,
Czechy,
deflacja Szwajcarii,
dolar,
eurchf,
eurczk,
euro,
eurpln,
eurron,
eurusd,
finanse publiczne,
francuskie obligacje,
frank,
gospodarka krajowa,
hiszpańskie obligacje,
korona czeska,
krajowa gospodarka,
lej rumuński,
MFW,
Między,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania złotego,
Parlament,
podatek VAT,
pomoc finansowa,
reforma finansów publicznych,
Rumunia,
rynek finansowy,
rynek światowy,
służba zdrowia,
snb,
umocnienie franka,
usdpln,
waluta szwajcarska,
władze szwajcarskie,
złoty |
Notowania złotego w czasie dzisiejszej sesji podlegały osłabieniu. Kurs EUR/PLN zwyżkował ponad poziom 4,1500, a USD/PLN wzrósł w okolice 3,3800. Za ruchem deprecjacyjnym polskiej waluty stały niepewne nastroje w naszym regionie w związku z sytuacją w Rumunii. Początkowo, po tym jak tamtejszy rząd zdecydował się na podwyżkę podatku VAT, w celu zwiększenia przychodów do budżetu, inwestorzy nieco uspokoili się. Wkrótce jednak pojawiły się obawy, czy krok ten będzie wystarczający, by sprostać wymogom Międzynarodowego Funduszu Walutowego, warunkującym otrzymanie kolejnej transzy pomocy finansowej. Ponadto rynek rozważa możliwy negatywny wpływ podwyżki podatku na rumuńska gospodarkę. W efekcie dziś wartość leja względem euro spadła do rekordowo niskiego poziomu. Deprecjacja leja pociągnęła za sobą pozostałe waluty naszego regionu.
Szczególnie dynamiczny wzrost mogliśmy obserwować w notowaniach CHF/PLN ? kurs franka szwajcarskiego względem złotego wzrósł dziś w okolice poziomu 3,1200. Ruch ten wynikał z jednej strony ze wspomnianego już osłabienia złotego względem głównych walut. O szczególnej sile zwyżki CHF/PLN zadecydowało jednak dynamiczne umocnienie franka na międzynarodowym rynku walutowym. Szwajcarska waluta zyskuje na wartości jako tzw. bezpieczne aktywo, do czego przyczynia się ostatnie oświadczenie szwajcarskiego banku centralnego, iż nie będzie on póki co podejmował interwencji walutowych w celu zapobieżenia nadmiernej aprecjacji franka. W notowaniach eurodolara natomiast sesja miała spokojny przebieg. Kurs EUR/USD po zwyżce w okolice 1,2400, odbił dziś z powrotem w kierunku 1,2300. Na rynek nie napłynęło dziś zbyt wiele istotnych danych makroekonomicznych. Z ciekawszych odczytów poznaliśmy jedynie dochody i wydatki Amerykanów. Pierwsza z publikacji okazała się minimalnie gorsza od prognoz, druga natomiast była nieco lepsza. W związku z tym odczyty te nie miały praktycznie żadnego wpływu na rynek eurodolara.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Amerykanie,
chfpln,
eurpln,
eurusd,
frank,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
osłabienie złotego,
podatek VAT,
polska waluta,
pomoc finansowa,
Rumunia,
rumuńska gospodarka,
rynek eurodolara,
rynek walutowy,
szwajcarski bank centralny,
umocnienie franka,
usdpln |
Polska waluta podlegała w bieżącym tygodniu stopniowemu osłabieniu. Jeszcze w poniedziałek złoty zdołał umocnić się do poziomu 4,0200 PLN za EUR, pod wpływem pozytywnych nastrojów inwestycyjnych, jakie na początku tygodnia panowały na światowych giełdach. Kolejne dni jednak przyniosły odreagowanie. Kulminacja deprecjacji miała miejsce w drugiej połowie tygodnia ? notowania EUR/PLN zwyżkowały w piątek do poziomu 4,1400. Złoty praktycznie nie zareagował na wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich. Źródłem niepewności na krajowym rynku jest jednak ostateczny wynik, jaki poznamy 4 lipca. Do tego czasu inwestorzy będą śledzić sondaże popularności. W obecnym momencie rynki wciąż wierzą w zwycięstwo obecnego lidera rankingów, B. Komorowskiego, jednak jego niewielka przewaga po pierwszej turze, rodzi niepewność, co do ostatecznego wyniku wyborów. W momencie, w którym szala zaczęłaby się przechylać na stronę J. Kaczyńskiego, rynki mogą zacząć rewidować swoje oczekiwania, co z kolei może mieć negatywny wpływ na polskie rynek walutowy. Istnieje bowiem obawa, iż J. Kaczyński może, korzystając z przysługującego prezydentowi prawa weta, blokować proponowane przez rząd reformy, w tym również konieczną reformę finansów publicznych.
W ciągu tygodnia na rynek napłynęły istotne dane z Polski ? dotyczyły one m.in. bezrobocia i sprzedaży detalicznej. Obydwie publikacje wypadły lepiej od prognoz ? stopa bezrobocia spadła w maju do 11,9%, a sprzedaż detaliczna zanotowała w tym okresie wzrost o 4,3% r/r , prognozowano natomiast wyniki na poziomie odpowiednio: 12,0% i 3,2% r/r. Odczyty te jednak nie wywarły praktycznie żadnego wpływu na polski rynek walutowy, który jak zwykle podążał za sentymentem ogólnorynkowym. Za osłabieniem złotego pod koniec bieżącego tygodnia stało zdecydowane pogorszenie nastrojów inwestycyjnych w regionie, które z kolei miało miejsce za sprawą poważnych problemów budżetowych w Rumunii. Kraj ten został zmuszony do zacieśniania i zdyscyplinowania polityki fiskalnej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Komisję Europejską, po tym jak otrzymał od tych organizacji 20 mld euro pomocy finansowej. Wsparcie to zostało podzielone na transze, których przekazanie uzależniono od wypełnienia szeregu zobowiązań, w tym również warunków budżetowych. Aby spełnić wymogi fiskalne, przewidziane na bieżący rok rząd Rumunii zdecydował się na cały szereg cięć wydatków ? mają one na celu osiągnięcie deficytu budżetowego na poziomie 6,8% PKB. Wśród nich m.in. przewidziana jest obniżka płac sektora budżetowego o 25% oraz redukcja emerytur o 15%. Przeciwko temu pakietowi zaprotestowała tydzień temu opozycyjna lewica, zgłaszając wniosek o głosowanie nad wotum nieufności dla rządu. Ekipa rządząca przetrwała to zawirowanie i wydawało się, iż konieczne reformy fiskalne nie są już zagrożone. W bieżącym tygodniu okazało się jednak, iż zmianom w budżecie przyjrzy się bliżej Trybunał Konstytucyjny, gdyż część z nich może być niezgodna z prawem. Koniec tygodnia upłynął więc na oczekiwaniu na decyzję trybunału ? uznał on, iż cięcia emerytur są niezgodne z Konstytucją, w związku z czym rząd najprawdopodobniej będzie musiał poszukać źródeł oszczędności w innych obszarach. Tymczasem pomoc z MFW może zostać zawieszona ? Rumunia powinna w najbliższej transzy otrzymać 2 mld euro pomocy. Wsparcie to jest szczególnie ważne w ostatnich tygodniach, kiedy to za sprawą ?kryzysu greckiego? zaufanie i nastroje inwestycyjne spadły, a kraje naszego regionu mają problemy z pozyskaniem kapitału na rynku finansowym.
Od pewnego czasu w notowaniach eurodolara obserwować można relatywną stabilizację. Po okresie systematycznych wzrostów w mijającym tygodniu kurs EUR/USD poruszał się w trendzie bocznym. Wprawdzie początek tygodnia wyglądał optymistycznie dla notowań eurodolara, które wzrosły w okolice poziomu 1,2450. Jednak opór ten okazał się skutecznym ograniczeniem dalszej aprecjacji wspólnej waluty wobec dolara. Ostatecznie po powrocie kursu głównej pary walutowej w okolice 1,2250 na rynku zapanowała względna stabilizacja. W dalszym ciągu ruch wzrostowy rozpoczęty 8 czerwca nazwać należy jedynie korektą w trendzie spadkowym. Dopiero ewentualne pokonanie okolic poziomu 1,2650 byłoby silnym sygnałem sugerującym możliwość zmiany trendu.
Z ważnych informacji, jakie w tym tygodniu napłynęły na rynek warto wspomnieć o decyzji Federalnego Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych. FOMC utrzymał koszt pieniądza bez zmian, po raz kolejny podkreślając, że poziom ten zostanie pozostawiony przez dłuższy okres czasu. Jednak komunikat ten miał nieco miej optymistyczny wydźwięk niż ostatnie. Przedstawiciele FOMC podkreślili, że na obecne zadowalające tempo ożywienia gospodarczego negatywny wpływ może mieć pogarszająca się sytuacja na międzynarodowych rynkach finansowych. W efekcie oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w USA uległy zmianie i obecnie kształtują się one w okolicach marca 2011.
Dość interesujący jest fakt, że podczas gdy sytuacja na giełdach w drugiej części tygodnia uległa pogorszeniu, to notowania eurodolara pozostały stabilne. Świadczy to o dość dużym rozkorelowaniu głównej pary walutowej z kondycją światowych giełd. Z drugiej jednak strony po wcześniejszym silnym spadku kursu EUR/USD stwierdzić można, że większość złych informacji została już zdyskontowana przez rynek walutowy, podczas gdy to giełdy w tej chwili nadganiać muszą zaległości. W ostatnim czasie walutą, która wykazywała większą wrażliwość na zmiany sentymentu inwestycyjnego był frank szwajcarski. Pogorszenie się nastrojów wśród inwestorów pod koniec tygodnia w związku z problemami w Rumunii przełożyło się na zwiększony popyt na bezpieczną szwajcarską walutę. Tym samym kurs EUR/CHF kontynuuje ruch spadkowy, ustanawiając kolejne historyczne minima. Tym, co dodatkowo skłania inwestorów do zakupu szwajcarskiej waluty są zapowiedzi przedstawicieli SNB, że ze względu na spadek ryzyka wystąpienia deflacji w Szwajcarii, tamtejsze władze monetarne nie będą zmuszone przeprowadzać interwencji walutowych w celu osłabienia franka.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobocie,
emerytury,
eur,
eurchf,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
frank,
frank szwajcarski,
Kaczyński,
KE,
Komisja Europejska,
Komorowski,
konstytucja,
notowania eurodolara,
osłabienie franka,
osłabienie złotego,
PLN,
polityka fiskalna,
Polska,
polska waluta,
polski rynek walutowy,
problemy budżetowe,
reforma finansów publicznych,
Rumunia,
rynek finansowy,
rynek walutowy,
sektor budżetowy,
snb,
sondaże popularności,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
Szwajcaria,
waluta szwajcarska,
władze monetarne,
wybory prezydenckie |
Głównym wydarzeniem dzisiejszej sesji była informacja na temat problemów budżetowych Rumunii. Władze tego kraju, aby otrzymywać pomoc finansową od Międzynarodowego Funduszu Walutowego zobowiązane są utrzymywać relację deficytu budżetowego do PKB poniżej poziomu 6,8%. W tym celu rząd tego kraju uchwalił niezbędne reformy zakładające m.in. obcięcie płac w sektorze publicznym o 25% oraz redukcję emerytur o 15%. Ostatecznie uchwała ta została odrzucona przez rumuński Trybunał Konstytucyjny głównie ze względu na zapis na temat wielkości emerytur. Decyzja ta zrodziła sporo niepokoju, gdyż bez niezbędnych zmian Rumunia nie otrzyma pomocy finansowej od MFW, co istotnie pogorszy jej wypłacalność. W efekcie może to być kolejny kraj spoza Eurolandu zaraz po Węgrzech przeżywający poważny kryzys zadłużenia. Wszystko to przełożyło się na pogorszenie nastrojów wśród inwestorów, co zaowocowało odpływem kapitału z europejskich rynków wschodzących. W efekcie złoty w godzinach porannych istotnie się osłabiał, a kurs EUR/PLN wzrósł w okolice 4,1400. Jednak w dalszej części dnia krajowa waluta zdołała odrobić część strat oscylując pod koniec sesji w Europie w okolicach 4,1200. Z technicznego punktu widzenia sytuacja nie uległa większej zmianie, gdyż notowania EUR/PLN w dalszym ciągu utrzymują się w przedziale 4,0400-4,2000. Pomimo zawirowań w Europie dziś notowania eurodolara zachowywały się stabilnie. Stabilizacja głównej pary walutowej w ostatnim czasie może dziwić, gdyż nie reagowała ona na pogarszającą się sytuację na giełdach. Z drugiej jednak strony po tak silnym spadku kursu EUR/USD większość złych informacji może być już zdyskontowana w cenach i to teraz giełdy muszą nadganiać zaległości. Dzisiejsze dane z USA tj. finalne odczyty dynamiki PKB za I kw. oraz indeksu Uniwersytetu Michigan nie wpłynęły istotnie na kurs amerykańskiej waluty.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt budżetowy,
Euroland,
Europa,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
PKB,
pomoc finansowa,
problem budżetowy,
redukcja emerytur,
Rumunia,
rynki wschodzące,
Rząd,
sektor publiczny,
TK,
Trybunał Konstytucyjny,
Uniwersytet Michigan,
waluta amerykańska,
Węgry |