Początek minionego tygodnia na rynku złotego nie zapowiadał optymistycznego finiszu. Notowania EUR/PLN konsolidowały się w przedziale 4,0800 ? 4,1000. Kalendarz makro prezentował się do piątku bardzo ubogo, a rynek pozostawał pod negatywnym wpływem doniesień o problemach Grecji i spekulacji, dotyczących ewentualnej pomocy dla tego kraju ze strony pozostałych gospodarek europejskich. Kurs EUR/PLN jednak po przetestowaniu linii trendu spadkowego w pobliżu poziomu 4,1000, zawrócił w dół, a zniżka zakończyła się dopiero w okolicach wsparcia 4,0000. Polskiej walucie w umocnieniu nie przeszkodziło nawet rozczarowanie inwestorów brakiem szczegółów odnośnie pomocy Grecji, jakie zapanowało po szczycie Rady Europejskiej.
Kłopoty Grecji , a także Portugalii czy Hiszpanii nie przekładają się bezpośrednio na obawy o kondycję fiskalną naszego regionu. Inwestorzy widzą bowiem, iż gospodarki Europy Środkowo ? Wschodniej są w dużo lepszej kondycji niż najsłabsze gospodarki Eurolandu. Nie tylko deficyty finansów publicznych są tu na zdecydowanie niższym poziomie, lepiej wyglądają również relacje zadłużenia zagranicznego do PKB. W Portugalii, Hiszpanii i Grecji kształtują się one zdecydowanie powyżej 100%, podczas gdy w Polsce i Czechach relacja ta wynosi ok. 40 ? 50%. Jednym z niechlubnych wyjątków są Węgry, których zadłużenie zagraniczne również przekracza 100%, kraj ten jednak może pochwalić się relatywnie niskim poziomem deficytu finansów publicznych ? w 2009 r. wyniósł on 3,9% PKB. Dowodem wysokiego zaufania względem naszego regionu było duże zainteresowanie kolejną już w tym roku aukcją 2-letnich obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferowało w środę papiery dłużne o łącznej wartości nominalnej na poziomie 5,5 mld zł, popyt natomiast wyniósł ponad 12 mld PLN. Na aukcji dodatkowej sprzedano jeszcze 1,1 mld długu przy prawie pięciokrotnie wyższej wartości złożonych zleceń kupna. Złoty pokazał sporą silę w minionym tygodniu ? polska waluta umacniała się w momencie, gdy pozostałe waluty naszego regionu podlegały konsolidacji, czy nawet osłabieniu. Tak było w czwartek ? kiedy region nie wykazywał zdecydowanego kierunku, kurs EUR/PLN zniżkował w okolice 4,0200. Tak też było w piątek, gdy lokalne waluty traciły na wartości po słabych danych o PKB z Węgier oraz Czech, a złoty umocnił się do poziomu 4,0000 PLN za EUR. Złoty, dzięki silnym fundamentom polskiej gospodarki, wykazuje dużą odporność na ostatnie zawirowania rynkowe. Jakkolwiek dalsze pogorszenie nastrojów nie pozostałoby bez wpływu na krajową walutę, wpływ ten byłby jednak ograniczony. Złoty ostatnio pozostaje bowiem zdecydowanie bardziej wrażliwy na pozytywne sygnały rynkowe niż na informacje pesymistyczne.

W minionym tygodniu notowania pary EUR/USD poruszały się w przedziale 1,3600 ? 1,3800. Dopiero piątkowa sesja doprowadziła do przebicia dolnego z wymienionych poziomów ? na fali zniżki kurs eurodolara zszedł w okolice 1,3530.
Nastroje w ciągu tygodnia pozostawały niespokojne ze względu na niepewność inwestorów związaną z ewentualną pomocą dla Grecji ze strony pozostałych krajów Eurolandu. Do inwestorów docierały różne, często pozostające ze sobą w sprzeczności komentarze europejskich polityków. Rynek czekał zetem z niecierpliwością na czwartkowe spotkanie Rady Europejskiej, grupującej głowy państw, będących członkami Unii. W czasie szczytu zgodnie z nadzieją uczestników rynku zostało oficjalnie potwierdzone, iż Grecja otrzyma pomoc ze strony innych krajów strefy euro i nie będzie pozostawiona sama sobie. Gotowość do udzielenia wsparcia Grecji wyraził również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Inwestorzy poczuli się jednak rozczarowani brakiem konkretów, które mają zostać przedstawione na przyszłotygodniowym spotkaniu ministrów finansów Unii Europejskiej. Przełożyło się to na zniżkę kursu EUR/USD aż do poziomu 1,3600. Dopóki rynek nie ujrzy szczegółowego planu, będzie pozostawał w nerwowej niepewności. Należy mieć również na uwadze, iż pomoc ze strony krajów UE będzie bezprecedensowym przypadkiem, co pociąga za sobą obawy, że opracowanie planu wsparcia dla Grecji (i prawdopodobnie również dla Portugalii oraz Hiszpanii) może zająć sporo czasu. Przez większość tygodnia na rynek nie napłynęło zbyt wiele danych. Pod znakiem istotnych publikacji makro upłynęła natomiast ostatnia, piątkowa sesja. Poznaliśmy wtedy m.in. dynamikę PKB z Eurolandu i Niemiec, a także dane o sprzedaży detalicznej i nastrojach konsumentów w USA oraz o produkcji przemysłowej ze strefy euro. Dane, jakie napłynęły ze Starego Kontynentu, rozczarowały oczekiwania inwestorów. PKB Niemiec nie zmienił się bowiem w IV kwartale 2009 r. w porównaniu z kwartałem poprzednim, oczekiwano natomiast niewielkiego wzrostu gospodarczego o 0,2% kw/kw. Dynamika PKB z Eurolandu za ten sam okres była z kolei minimalnie wyższa od zera ? wyniosła 0,1% kw/kw, wobec prognoz na poziomie 0,3%. Bardzo rozczarowały dane dotyczące produkcji przemysłowej, która w grudniu odnotowała spadek na poziomie 1,7% m/m, podczas gdy przewidywano, iż wzrośnie ona o 0,2% m/m. Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła natomiast w styczniu więcej niż oczekiwano, bo o 0,5% m/m, wobec prognoz na poziomie 0,3% m/m. Dane te nasiliły tendencję spadkową w notowaniach eurodolara i sprowadziły kurs tej pary walutowej zdecydowanie pod poziom 1,3600. Słabe dane z Eurolandu w połączeniu z problemami fiskalnymi najsłabszych gospodarek strefy euro oddalają perspektywę zacieśniania polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny. Z drugiej strony publikacje makro z USA wskazują na systematyczną poprawę kondycji tej gospodarki, Fed natomiast zaczyna ostatnio przyjmować nieco bardziej jastrzębie nastawienie. W takiej sytuacji kontynuacja zniżki notowań pary EUR/USD jest dość prawdopodobna.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego umocnienia względem głównych walut. Notowania EUR/PLN zniżkowały dziś do poziomu 4,0700, a kurs USD/PLN zszedł w okolice 2,9650. Na rynku sentyment nieco poprawił się po tym, jak pojawiły się pogłoski o możliwym konkretnym planie pomocy dla Grecji. Jak widać inwestorzy pozostają do tego stopnia wrażliwi na tym punkcie, że reagują optymizmem już na samą perspektywę ewentualnego planu wsparcia. Złotego wspiera również poprawa nastrojów na europejskich giełdach, w tym również na polskiej GPW. W przeciwieństwie do wczorajszej sesji WIG-20 zyskuje w miarę upływu sesji ? wczoraj natomiast wraz z przebiegiem dnia indeks polskich blue chipów oddał cały zysk z początku sesji i ostatecznie zakończył notowania na minusie. Ponadto dziś rano na rynek napłynęła wypowiedź przedstawiciela Międzynarodowego Funduszu Walutowego, M. Allena, który wyraził się pozytywnie o polskim planie konsolidacji finansów publicznych. Jego zdaniem założenia planu są wiarygodne, a cel na 2012 r., czyli deficyt finansów publicznych na poziomie 2,9% PKB jest realny. Dodał on jednak, iż należy wystrzegać się drastycznych cięć wydatków budżetowych ze względu na fakt, iż ożywienie w naszej gospodarce jest wciąż słabe. Allen pochwalił również zachowawcze założenia w ustawie budżetowej na 2010 r. ? według nich wzrost gospodarczy w naszym kraju w bieżącym roku osiągnie 1,2%, a średni poziom inflacji wyniesie 1%. Według prognoz MFW natomiast dynamika PKB powinna kształtować się na poziomie 2-3%, a inflacja spowolni do 2-2,5%.

Na początku dzisiejszej sesji notowania EUR/USD zwyżkowały ponad poziom 1,3700. Powodem umocnienia euro względem dolara są pogłoski o możliwej współpracy Europejskiego Banku Centralnego oraz Unii Europejskiej w celu opracowania planu pomocy dla Grecji. Przebywający na sympozjum banku centralnego Australii, prezes ECB J.C. Trichet zdecydował się skrócić swój pobyt w Sidney po to, by zdążyć na spotkanie Rady Europejskiej. Rada grupuje szefów rządów lub głowy państw członkowskich UE ? najbliższy szczyt rozpocznie się w czwartek. Po ostatnim spotkaniu krajów grupy G7 inwestorzy byli rozczarowani brakiem konkretnych rozstrzygnięć w sprawie ?problemu greckiego?. Jedyne, co było wynikiem szczytu, to deklaracje, iż kraje Eurolandu dołożą wszelkich starań by Grecja wypełniła nowe zobowiązania fiskalne. Uczestnicy rynku w obecnym momencie koncentrują swoją uwagę na konkretnym sposobie rozwiązania problemów tego kraju. To, jak Unia Europejska poradzi sobie z kłopotami Grecji, będzie bowiem najprawdopodobniej stanowiło odpowiedź na pytania inwestorów, dotyczące rozwiązania problemów pozostałych gospodarek ? Portugalii oraz Hiszpanii. W czasie dzisiejszej sesji nie poznamy praktycznie żadnych istotnych danych makroekonomicznych. Od początku dnia na rynek napłynęły jedynie informacje o inflacji CPI w Niemczech oraz saldzie obrotów handlowych w Wielkiej Brytanii. Pierwszy ze wskaźników wypadł zgodnie z oczekiwaniami, dane z Wielkiej Brytanii natomiast rozczarowały. Bilans handlowy wykazał bowiem deficyt na poziomie ponad 7 mld funtów, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 6,6 mld GBP. Publikacja ta wpłynęła na lekkie osłabienie funta i zniżkę kursu GBP/USD do poziomu 1,5580. W dalszej części sesji poznamy jeszcze dane o zapasach hurtowników w USA ? również i ten odczyt nie powinien mieć silniejszego wpływu na rynek.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.