Miniony tydzień na rynku złotego upływał pod znakiem umocnienia polskiej waluty. Złoty kontynuował rozpoczęte jeszcze w poprzedni piątek odrabianie strat, jakie poniósł tydzień wcześniej na fali gwałtownego osłabienia, które miało miejsce pod wpływem skrajnego pogorszenia nastrojów na światowym rynku finansowym. Notowania EUR/PLN na przestrzeni ostatnich dni zniżkowały z 4,0800 do 3,9500. Po spadku tym miała miejsce konsolidacja wokół niższego z poziomów, w końcówce tygodnia kurs jednak zwyżkował, dochodząc w okolice 4,0000 PLN za EUR. Na początku tygodnia złoty umacniał się pod wpływem poprawy sentymentu inwestycyjnego na giełdach, jaka miała miejsce po informacji, iż Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaakceptowały pakiet pomocowy dla zagrożonych gospodarek Eurolandu, opiewający na 750 mld euro. Polską walutę wspierało jednak również wiele czynników lokalnych, wśród nich m.in. dobre dane o PKB za I kwartał, jakie napłynęły z Czech oraz Węgier. Wzrost gospodarczy w Czechach wyniósł 1,2% r/r i okazał się nieznacznie niższy od prognoz. Bardzo pozytywnie natomiast zaskoczył odczyt dynamiki PKB z Węgier. Wprawdzie nie był on zbyt wysoki ? w minionym kwartale wzrost PKB kształtował się na poziomie 0,1% r/r ? jednak, biorąc pod uwagę oczekiwania na poziomie -2,1% r/r, wynik ten należy uznać za bardzo pozytywny. Dane te potwierdzają systematyczną poprawę kondycji gospodarek naszego regionu, jaka ma miejsce pod wpływem ożywienia w eksporcie oraz wzrostu popytu wewnętrznego. Głównym wsparciem dla złotego były jednak wydarzenia na krajowym rynku ? bardzo udany debiut PZU oraz zakończona z sukcesem aukcja krajowych obligacji. Akcje polskiego giganta ubezpieczeniowego zwyżkowały na zakończenie pierwszej sesji o ponad 15%. Jeśli chodzi natomiast o aukcję długu, to była ona kolejną, w czasie której popyt zdecydowanie przekroczył podaż. Łączna wartość złożonych zleceń kupna okazała się prawie 2,5-krotnie wyższa od oferty na poziomie 3 mld zł. W kolejnych dniach złoty będzie jednak w dalszym ciągu zależał od nastrojów na światowych rynkach. Pośrednie zagrożenie dla krajowej waluty, oprócz nasilających się problemów fiskalnych w Eurolandzie, mogą również stanowić obawy o sytuację budżetową w naszym regionie. Mogą one powrócić na rynek za sprawą Węgier. Istnieje bowiem ryzyko, iż tamtejszy nowo wybrany rząd podniesie zaplanowany na bieżący rok deficyt budżetowy z 3,8% PKB do 6% PKB. Jeszcze w czasie kampanii zwycięska partia Fidesz twierdziła, iż dziura budżetowa na poziomie 3,8% jest nierealna. Budżet z tej wielkości deficytem to cel na 2010 r. wyznaczony przez Unię Europejską oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy po tym, jak organizacje te przyznały Węgrom pod koniec 2008 r. interwencyjne środki pomocowe. Partia Fidesz zapowiedziała już renegocjację wysokości deficytu UE i MFW. W obliczu ostatniej fali problemów fiskalnych w strefie euro, inwestorzy są bardziej wrażliwi na kwestie budżetowe również w przypadku innych gospodarek, a w szczególności krajów naszego regionu, które z problemem podwyższonych deficytów borykają się nie od dziś.

Mijający tydzień na rynku walutowym rozpoczął się od odreagowania kursu eurodolara po wcześniejszej silnej przecenie związanej z zadłużeniem Grecji oraz strajkami w tym kraju. Wzrost wartości euro względem amerykańskiej waluty w okolice poziomu 1,3100 dokonał się dzięki zaakceptowaniu przez europejskie władze pakietu pomocowego, opiewającego na kwotę 750 mld EUR, w tym 440 mld EUR w postaci pożyczek od państw Eurolandu, 60 mld w postaci pożyczek z budżetu UE i 250 mld EUR z MFW. Ponadto Europejski Bank Centralny zobowiązał się do skupywania z rynku wtórnego obligacji emitowanych przez zadłużone kraje. Ta bezprecedensowa decyzja ze strony władz Eurolandu w pierwszym momencie poprawiła nastroje na rynku. Jednak szybko inwestorzy zdali sobie sprawę, że udzielanie kolejnych wsparć finansowych nie rozwiązuje problemu, a jedynie odkłada go w czasie. Z tego też względu kurs EUR/USD odbił się od poziomu 1,3100, ponownie zniżkując w kierunku istotnego wsparcia 1,2450, wyznaczonego przez dołek z marca 2009 roku. Wprawdzie Hiszpania oraz Portugalia ogłosiły podjęcie kroków, mających ograniczyć deficyt budżetowy i zapewniały, że są gotowe przeprowadzić niezbędne reformy pomimo strajków i sprzeciwów społecznych. Informacja ta wsparła nastroje na europejskich giełdach, jednak kurs euro kontynuował osłabienie. Inwestorów zaczęło niepokoić zaangażowanie ECB w proces skupywania obligacji. Angażowanie się tej instytucji w ryzykowne obecnie obligacje zadłużonych krajów rodzi obawy o spadek wiarygodności ECB, gdyż naraża go na dotkliwe straty w sytuacji restrukturyzacji długu przez emitentów. W efekcie przyjmowanie na siebie większego ryzyka przez ECB, będącego gwarantem wartości euro, negatywnie uderza w wartość wspólnej waluty. Ponadto druga część tygodnia pokazała, że inwestorów zaczęła również niepokoić perspektywa dalszego tempa wzrostu gospodarczego w Eurolandzie. Obawiają się oni, że cięcia w wydatkach publicznych w Hiszpanii oraz Portugalii przełożyć mogą się na spowolnienie wzrostu w tych gospodarkach, co uderzyć może również w dynamikę PKB całej strefy euro. O obawach tych świadczy ciągły spadek wartości EUR, pomimo niższych rentowności długu zaciągniętego przez problematyczne kraje. Pod koniec tygodnia kurs EUR/USD testował poziom 1,2450, krótkotrwale go przebijając. Naruszenie tej granicy oznaczać może, że już wkrótce kurs głównej pary walutowej spadnie trwale poniżej tego wsparcia, w efekcie czego tempo deprecjacji euro względem dolara może przybrać na sile. Na zakończenie tygodnia poznaliśmy istotne dane z amerykańskiej gospodarki. Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła w kwietniu o 0,4% m/m co jest wynikiem lepszym od prognoz. Lepiej od oczekiwań wypadła także produkcja przemysłowa, która w wzrosła w kwietniu o 0,8% m/m. Jednak dane te nie wywarły istotnego wpływu na notowania eurodolara, gdyż oczy inwestorów zwrócone są przede wszystkim na strefę euro.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Broker S.A.

Dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym była zdeterminowana przez doniesienia z Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy PZU, na którym miały dziś paść rozstrzygające decyzje. Podjęta została długo oczekiwana decyzja odnośnie wypłaty przez PZU dywidendy, która zgodnie z oczekiwaniami ma wynieść 12 mld zł, z czego 1/3 trafi do spółki Eureko. Wiceprezes holenderskiego ubezpieczyciela powiedział ponadto, iż jego firma posiada zabezpieczenia walutowe na poczet transakcji z PZU, co jest pozytywną informacją dla rynku złotego. Polska waluta na przestrzeni dnia nieco umocniła się ? kurs EUR/PLN z porannego poziomu 4,2950 zniżkował pod koniec sesji do okolic 4,2300. Natomiast notowania USD/PLN około godziny 16.00 spadły z poziomu 2,9566 do 2,8950. Zagraniczni inwestorzy na rynku walutowym oczekiwali dziś z kolei na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Przed ich odczytem dominowały niezdecydowane nastroje, wobec czego kurs eurodolara przebywał w konsolidacji w okolicach poziomu 1,4540. Odczyt danych miał miejsce o 14.30. Wskaźnik tzw. payrolls – mierzący zmianę zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA – osiągnął wartość -263 tys., podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie -180 tys. Natomiast stopa bezrobocia największej gospodarki świata wyniosła zgodnie z oczekiwaniami 9,8%. Dane te jednak nie wpłynęły negatywnie na kurs EUR/USD, który zaczął zwyżkować i około 16.00 kształtował się na poziomie 1,4620. Dane o dynamicie zamówień w amerykańskim przemyśle również wypadły negatywnie (wyniosły -0,8%, wobec prognoz wzrostu o 0,3%). Reakcja notowań eurodolara na zaprezentowane dane wskazywać może na to, że rynek w dużej części zdyskontował już negatywne informacji napływające z amerykańskiego rynku pracy.

Sporządził:
Jarosław Fronczak
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W ostatnich dniach notowania złotego względem euro oraz dolara kontynuowały zapoczątkowany w połowie września trend wzrostowy. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN na początku mijającego tygodnia kształtowały się w okolicach poziomu odpowiednio: 4,2000 oraz 2,8600. W kolejnych dniach notowania tych par walutowych systematycznie wzrastały, zaliczając po drodze okresy podwyższonej zmienności, co stało się w ostatnim czasie charakterystyczne dla kursu złotego. Kurs EUR/PLN dochodząc pod koniec tygodnia do poziomu 4,2950 osiągnął najwyższą wartość od lipca br. Natomiast notowania USD/PLN wzrastając do poziomu 2,9540 dotarł do najwyższego poziomu od sierpnia br. Po odnotowaniu przez obie pary walutowe lokalnych maksimów złoty odrobił część strat i ustabilizował się względem euro i dolara w okolicach poziomów odpowiednio: 4,2350 oraz 2,9130.
W tym tygodniu w centrum uwagi inwestorów znalazło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PZU i kwestia wypłaty dywidendy. Przełożone na 1 października NWZA PZU zdecydowało o wypłacie dywidendy o wartości 12 mld złotych z czego 1/3 tej kwoty trafi do spółki Eureko. Kwestia ta w ostatnim czasie wprowadzała wiele niepokoju na rynek i wywierała presję spadkową na złotym. Inwestorzy obawiali się, że Eureko zechce sprzedać na rynku otrzymaną w krajowej walucie dywidendę, co znacząco osłabiłoby złotego. Dodatkowo oczekiwano, że w celu pozyskania środków na wypłatę dywidendy, PZU zmuszone będzie sprzedać znaczny pakiet obligacji skarbowych, co także mogłoby się negatywnie odbić na krajowym rynku walutowym. Jednak ostatecznie Eureko doszło do porozumienia z Ministerstwem Skarbu Państwa, co zakończyło blisko 10-letni spór o kontrolę nad ubezpieczycielem. Według postanowień ugody spółka Eureko otrzyma łącznie ponad 7 mld złotych. Przedstawiciele holenderskiej spółki poinformowali, że są zabezpieczeni przed osłabieniem złotego. Wymiana środków z dywidendy odbędzie się w transzach, aby uniknąć zbytniego osłabienia krajowej waluty. Z zapewnień prezesa PZU wynika także, że polski ubezpieczyciel nie będzie sprzedawał dużych pakietów obligacji skarbowych w celu pozyskania środków na wypłatę dywidendy. Dodał również, że część banków komercyjnych gotowa jest udzielić PZU pożyczki pod zastaw wspomnianych instrumentów dłużnych. Doniesienia te znacząco ograniczyły zagrożenie nadmiernej deprecjacji krajowej waluty, a złoty istotnie umocnił się względem euro oraz dolara.
W tym tygodniu rynek poznał także decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. RPP pozostawiło koszt pieniądza bez zmian z główną stawką procentową na poziomie 3,5%. W ocenie Rady, w najbliższym okresie inflacja może nadal kształtować się na podwyższonym poziomie głównie ze względu na relatywnie wysoki roczny wskaźnik cen żywności oraz cen regulowanych, w tym przede wszystkim cen nośników energii. Jednak w średnim okresie niska presja popytowa i ograniczenia tempa wzrostu kosztów pracy powinny prowadzić do spadku inflacji. Z wypowiedzi części członków RPP wynika, że stopy procentowe do końca roku nie ulegną zmianie, a ewentualnej podwyżki spodziewać się można dopiero w drugim kwartale 2010 roku.

Mijający tydzień kurs eurodolara rozpoczął od gwałtownego spadku, który miał miejsce w wyniku pogorszenia nastrojów wśród globalnych inwestorów. Jednak w wyniku deficytu istotnych danych makroekonomicznych, które mogłyby stać sie impulsem do dalszych zmian, kurs EUR/USD po wspomnianym spadku wszedł w fazę konsolidacji w okolicach poziomu 1,4620 i nie wykazywał tendencji do gwałtowniejszych ruchów. Lekki spadek notowań tej pary walutowej nastąpił dopiero podczas wtorkowej sesji, jednak trudno jest wskazać wyraźny powód takiego zachowania. Napływające dane bowiem były niejednoznaczne ? lepszy od oczekiwań (-14,5% r/r) okazał się indeks S&P/Case-Shiller kształtując się na poziomie -13,3% r/r, słabiej natomiast wypadł indeks zaufania konsumentów (spadł z poziomu 54,5 pkt do 53,1 pkt, wobec oczekiwań 57 pkt). W dalszej części tygodnia na światowych rynkach panowały dość kiepskie nastroje inwestycyjne, co ciągnęło w dół notowania eurodolara. Pesymizm widać było chociażby w zniżkach indeksów na Wall Street ? podczas środowej sesji miały tam miejsce najsilniejsze dzienne spadki od blisko 3 miesięcy. Nastrojom szkodziły gorsze od prognoz dane makroekonomiczne. Słabo wypadł raport ADP z amerykańskiego rynku pracy, bowiem wskazał on, że w sektorze prywatnym ubyło 254 tys. miejsc pracy, a oczekiwano ubytku 210 tys. Dane te niezbyt optymistycznie nastrajały przed piątkową publikacją oficjalnego raportu amerykańskiego Departamentu Pracy. Jak się okazało – słusznie. Wskaźnik payrolls mierzący zmianę zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA osiągnął wartość -263 tys., podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie -180 tys. Stopa bezrobocia największej gospodarki świata wyniosła zaś zgodnie z oczekiwaniami 9,8%. Rynkowym nastrojom zaszkodził ponadto indeks Chicago PMI, który we wrześniu spadł z poziomu 50 pkt do 46,1 pkt (oczekiwano 50 pkt). Wszystkie te dane pogarszały sentyment inwestycyjny uczestników rynku, a tym samym ciągnęły w dół światowe indeksy giełdowe i notowania eurodolara. Pod koniec piątkowej sesji kurs tej pary walutowej kształtował się nieco powyżej poziomu 1,4500.
Sporządził:

Michał Fronc
Jarosław Fronczak
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Początek miesiąca na krajowym rynku walutowym nie był korzystny dla notowań złotego. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN zwyżkowały wczoraj o odpowiednio: 1,8% oraz 2,65%, dochodząc do poziomów: 4,2600 oraz 2,9250. W czwartek w centrum uwagi inwestorów znajdowało się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PZU, na którym zapaść miała decyzja co do wypłaty dywidendy, a także oczekiwanie na publikacje prospektu emisyjnego przez PKO BP w związku z emisją nowych akcji. Decyzja Walnego Zgromadzenia PZU była zgodna z oczekiwaniami rynku – polski ubezpieczyciel wypłaci dywidendę w wysokości 12 mld złotych z czego 1/3 tej kwoty trafi do holenderskiej spółki Eureko. Dziś od rana złoty kontynuuje wczorajsze osłabienie. Trwałe przebicie przez kurs EUR/PLN poziomu 4,2500 i dojście w godzinach porannych do poziomu 4,2900 oznaczać może zwyżkę notowań tej pary walutowej nawet w okolice poziomu 4,3400. Pomimo tego, że decyzja Walnego Zgromadzenia PZU była zgodna z oczekiwaniami i już częściowo zdyskontowana to jednak reakcja rynku na nią jest dość silna. Wczorajsze wzrosty kontynuuje także kurs USD/PLN, który dziś rano doszedł do poziomu 2,9400. Notowaniom złotego względem dolara jak i pozostałych walut nie sprzyja rosnąca awersja do ryzyka na globalnych rynkach finansowych po zaprezentowanych wczoraj, negatywnych danych z amerykańskiej gospodarki. Dzisiaj doniesienia z zagranicy będą decydować o losach złotego.

Podczas wczorajszej sesji obserwowaliśmy systematyczne obsuwanie się kursu EUR/USD. Zdołał on dotrzeć w pobliże poziomu 1,4500. Dzisiaj kształtuje się on nieco wyżej. Około godz. 10.00 wynosił on 1,4535. Kurs EUR/USD podążał wczoraj w ślad za amerykańskimi indeksami giełdowymi, które odnotowały najsilniejszą od 3 miesięcy zniżkę. Nastroje na rynku pogorszył m.in. słabszy od prognoz odczyt indeksu ISM dla sektora przemysłowego w USA, który pokazał, że przedstawiona dzień wcześniej, niższa od oczekiwań wartość indeksu Chicago PMI nie była przypadkiem. Sytuacja w amerykańskim sektorze przemysłowym faktycznie jest gorsza, niż życzyliby sobie tego inwestorzy. Jako pocieszający należy uznać fakt, że przedstawiany wczoraj wskaźnik nie spadł, tak jak indeks Chicago PMI, poniżej poziomu 50 pkt, który rozgranicza poprawę stanu danej gałęzi gospodarki od jego pogorszenia.
Warto zauważyć, że na wczorajsze silne spadki na amerykańskich giełdach nie zareagowały notowania ropy naftowej, które w ostatnim czasie dość często podążały w ślad za nastrojami panującymi na światowych rynkach. Brak większych zmian wartości surowca nieco zmniejsza prawdopodobieństwo tego, że obserwowana wczoraj zniżka indeksów oznacza początek większej korekty spadkowej.
Dzisiaj uwaga inwestorów skupiać się będzie na publikacji oficjalnego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Zostanie on przedstawiony o godz. 14.30. Prognozy zakładają, że główny wskaźnik z tego raportu ? zmiana zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA we wrześniu ukształtował się na poziomie -180 tys. W sierpniu wyniósł on -216 tys. W przypadku stopy bezrobocia oczekuje się wzrostu z poziomu 9,7% do 9,8%. Wczoraj prezes Fed, B. Bernanke stwierdził, że w przyszłym roku wskaźnik ten może utrzymywać się ponad poziomem 9%. Do czasu publikacji raportu z amerykańskiego rynku pracy w notowaniach EUR/USD będziemy prawdopodobnie obserwować niewielkie wahania. W momencie, gdy raport napłynie na rynek, zmienność kursu tej pary walutowej z pewnością silnie wzrośnie.
Sporządzili:
Michał Fronc
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W ciągu dzisiejszej sesji na krajowym rynku walutowym złoty generalnie osłabiał się. Rano negatywnie na notowania polskiej waluty mogły wpłynąć dane o niemieckiej sprzedaży detalicznej, które okazały się znacznie gorsze od prognoz. O 9.00 miał miejsce z kolei odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu, który również wypadł poniżej oczekiwań. Kurs EUR/PLN na przestrzeni dnia zwyżkował z poziomu 4,2050 do 4,2410 pod koniec sesji (po drodze osiągając nawet dwumiesięczne maksimum 4,2590). Podobnie USD/PLN odnotował dziś wzrost z okolic 2,8680 do 2,9150 około godziny 16.00. Nastrojów wśród krajowych inwestorów nie poprawiła wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej – Andrzeja Wojtyny, który stwierdził, iż w najbliższym czasie nie ma powodów do silnej aprecjacji złotego.
Rynek nadal oczekuje na decyzje podjęte na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy PZU odnośnie wypłaty dywidendy holenderskiej spółce Eureko. Do tej pory brak jednak rozstrzygnięcia, gdyż na zgromadzeniu ogłaszano przerwę ? najpierw do 14.00, później do 15.30, a w końcu do 16.30. Na zagranicznym rynku walutowym, podobnie jak na krajowym, nie panowały dziś optymistyczne nastroje. Wczorajsze zniżki na Wall Street i dzisiejsze w Azji spowodowały, iż kurs eurodolara spadał. Lekkie odreagowanie przyniosło dodatnie otwarcie indeksów w Europie, jednak trwało to krótko. Sentyment inwestycyjny nieco pogarszał się w miarę napływu dzisiejszych danych makroekonomicznych. O 14.30 okazało się, iż wzrosła liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Gorszy od oczekiwań okazał się też indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu, wynosząc 52,6 pkt, wobec oczekiwanych 54 pkt. Pozytywnie wypadł dzisiejszy Raport Challengera (wskazał mniejszą od oczekiwań liczbę planowanych zwolnień w USA), jednak pozostał bez wpływu na rynek. Około 16.00 kurs eurodolara kształtował się w okolicach poziomu 1,4540.
Sporządził:
Jarosław Fronczak
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kurs EUR/USD konsolidował się wczoraj w przedziale 1,4575-1,4675. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej pokonał on dolne ograniczenie wskazanego zakresu wahań i zszedł do 1,4550. Kurs tej pary walutowej zniżkował w ślad za azjatyckimi giełdami. Negatywnie na nastroje inwestycyjne wpłynęły tam przedstawione wczoraj z USA, gorsze od prognoz dane (m.in. słabiej od oczekiwań wypadł odczyt indeksu Chicago PMI). Inwestorzy negatywnie zareagowali również na publikację wyników kwartalnego badania Tankan, mierzącego sytuację w japońskiej gospodarce. Wyniki te m.in. wskazały, że japońskie duże przedsiębiorstwa planują do marca 2010 r. ograniczyć wydatki aż o 10,8%. Prognozy zakładały cięcia na poziomie 9%. Na początku notowań w Europie obserwowaliśmy już jednak powrót w okolice 1,4600. Sytuacja na rynku eurodolara pozostaje nierozstrzygnięta. Niewykluczone, że na jej rozstrzygnięcie przyjdzie nam poczekać do jutra, kiedy to napłyną oficjalne, wrześniowe dane z amerykańskiego sektora pracy. Przedstawione wczoraj dane o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych w minionym miesiącu, oszacowane przez firmę ADP, okazały się gorsze od prognoz, nie przyniosły jednak trwałej reakcji kursu EUR/USD. W związku z tym trudno oczekiwać, by taką reakcją przyniósł publikowany dzisiaj raport Challengera o planowanych w USA zwolnieniach. Podczas dzisiejszej sesji poznamy również wiele innych dość ważnych danych, jednak ich wpływ na rynek walutowy, z uwagi na oczekiwania inwestorów na publikowany jutro raport amerykańskiego Departamentu Pracy, będzie prawdopodobnie ograniczony.

Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami rynku, pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Z wydźwięku oficjalnego komentarza do tej decyzji można wnioskować, że RPP w najbliższym czasie zmieni swe łagodne nastawienie do polityki pieniężnej na neutralne. Wynikać to może m.in. ze sformułowania, że maleje prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji w średnim terminie poniżej celu, wynoszącego 2,5%. Dzisiaj członek Rady, J. Czekaj stwierdził, że w najbliższych miesiącach stopy procentowe w naszym kraju mogą zostać utrzymane na obecnym poziomie.
Niewielką i nietrwałą reakcję notowań złotego obserwowaliśmy dzisiaj po przedstawionym o godz. 9.00 odczycie indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego. Wskaźnik ten we wrześniu utrzymał się na poziomie z sierpnia i wyniósł 48,2 pkt. Prognozy zakładały jednak wynik o ok. 1 pkt wyższy. W ciągu dziesięciu minut po tej publikacji, kurs EUR/PLN wzrósł o ok. 0,5 grosza do 4,2250. Zaraz po tym jednak odnotował zniżkę poniżej 4,2100. Godzinę po odczycie indeksu PMI, Ministerstwo Finansów przedstawiło prognozę wrześniowej inflacji. Według MF inflacja w minionym miesiącu spadła do 3,5% r/r z 3,7% w sierpniu. Wpływ tej publikacji okazał równie niewielki jak w przypadku indeksu PMI ? kurs EUR/PLN odnotował zwyżkę spod poziomu 4,2100 do 4,2150. W kolejnych godzinach w notowaniach złotego będziemy prawdopodobnie obserwować konsolidację. Chwilowe wzrosty zmienności na rynku polskiej waluty mogą wywoływać doniesienia z zaplanowanego na dzisiaj Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy PZU, na którym będzie podejmowana decyzja odnośnie wypłaty dywidendy.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Pesymistyczne dane makro z USA

1 Październik 2009

Dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym rozpoczęła się od lekkiego umacniania polskiej waluty, w związku z czym około południa kursy EUR/PLN i USD/PLN kształtowały się odpowiednio na poziomach: 4,2210 i 2,8770. Umacniał się również eurodolar oraz giełdy europejskie. W dalszej części dnia byliśmy świadkami kontynuacji osłabiania krajowej waluty, która trwała do końca sesji. Około 16.00 za jedno euro płacono 4,2400 zł, a za jednego dolara 2,9070 zł. Dziś miało miejsce posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która pozostawiły stopy procentowe na niezmienionym poziomie 3,5%. Rada zapowiedziała kontynuację dotychczasowej łagodnej polityki. Jutro będzie miało miejsce Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PZU, gdzie zostanie podjęta decyzja o wypłacie dywidendy holenderskiej spółce Eureko. Decyzja o wypłacie dywidendy będzie skutkowała zakupem EUR/PLN co może mieć wpływ na notowania złotego. Na międzynarodowym rynku walutowym w początkowej fazie dzisiejszej sesji eurodolar umacniał się. Nie trwało to jednak długo, gdyż poranne dobre nastroje wśród inwestorów pogarszały się w miarę napływających danych makroekonomicznych. Najpierw o godzinie 13.00 okazało się, iż dynamika wniosków o kredyt hipoteczny w USA spadła o 2,8%. Następnie światło dzienne ujrzał oczekiwany amerykański raport ADP z tamtejszego rynku pracy. Wypadł on słabo, bowiem w sektorze prywatnym ubyło 254 tys. miejsc pracy, a oczekiwano ubytku 210 tys. Nastrojów nie poprawił również indeks Chicago PMI, który we wrześniu spadł z poziomu 50 pkt do 46,1 pkt (oczekiwano 50 pkt). Wszystkie te dane spowodowały, iż kurs EUR/USD zniósł poranny ruch wzrostowy i około 16.00 kształtował się w okolicach poziomu 1,4600. Jedynie dzisiejsze dane o amerykańskim PKB były bardziej optymistyczne (skurczyło się o 0,7%, wobec oczekiwanego -1,2%), jednak nie wpłynęło to na rynek walutowy.
Sporządził:
Jarosław Fronczak
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja na rynku złotego przebiegała pod znakiem osłabienia krajowej waluty względem euro oraz dolara. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN wzrosły wczoraj o odpowiednio: 1,5% oraz 2,1%. Notowania złotego względem euro po raz kolejny zbliżyły się do szczytu z bieżącego miesiąca, który staje się coraz silniejszym oporem. Z kolei kurs USD/PLN doszedł w okolice poziomu 2,9180, po czym częściowo odreagował ten ruch. Złoty w dalszym ciągu pozostaje stosunkowo najsłabszą walutą naszego regionu. Dzisiejszą sesję notowania EUR/PLN rozpoczęły w pobliżu poziomu 4,2350, z kolei dolar względem złotego wyceniany był na otwarciu notowań w Europie na 2,8900. Dziś poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Według oczekiwań uczestników rynku RPP utrzyma koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. Jutro z kolei odbędzie się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PZU, podczas którego podjęta zostanie decyzja w sprawie dywidendy. Wypłata zysku przez tego największego polskiego ubezpieczyciela wywiera w ostatnim czasie znaczącą presję deprecjacyjną w notowaniach złotego. Podczas gdy w ostatnim czasie złoty tracił na wartości, notowania korony czeskiej oraz forinta węgierskiego zachowywały się stabilnie. Pozytywnie na notowania węgierskiej waluty wpływ miał wczorajszy komunikat agencji ratingowej Moody?s, w którym instytucja ta stwierdziła, że możliwe jest podniesienie ratingu dla Węgier. W ocenie agencji gospodarka węgierska wykazuje oznaki ożywienia, zwłaszcza w sektorze wytwórczym oraz eksporcie. Pozytywnie został również oceniony fakt, że rząd przedstawia kolejne programy redukcji zadłużenia budżetowego.

Kurs EUR/USD do końca wczorajszej sesji europejskiej kontynuował spadki. Zdołał on dotrzeć do poziomu 1,4525. W trakcie notowań w Ameryce obserwowaliśmy częściowe odreagowanie tej zniżki. Odreagowanie to było kontynuowane również w trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej. Wtedy to kurs EUR/USD wybił się górą z kilkudniowego kanału spadkowego. Tym samym szanse na kontynuację zniżki w ramach korekty wzrostów z pierwszych trzech tygodni września uległy zmniejszeniu. W najbliższych godzinach w notowaniach euro względem dolara będziemy prawdopodobnie obserwować konsolidację. Inwestorzy będą wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na pierwsze wrześniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Zostaną one przedstawione o godz. 14.15 w raporcie ADP o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych. Na rynek napłyną dzisiaj również inne istotne dane z największej gospodarki. O godz. 14.30 poznamy trzeci, finalny odczyt danych z USA na temat PKB w II kwartale, natomiast o 15.45 zostanie zaprezentowany indeks Chicago PMI. Wcześniej, bo o godz. 11.00 będzie miał miejsce wstępny odczyt inflacji konsumentów we wrześniu ze strefy euro. Wskaźnik ten, z uwagi na oczekiwania inwestorów na raport ADP, będzie miał prawdopodobnie ograniczony wpływ na kurs EUR/USD. Na rynek napłynęły już dzisiaj dość dobre dane z Australii. Sprzedaż detaliczna wzrosła tam w sierpniu o 0,9% m/m, podczas gdy oczekiwania zakładały zwyżkę o 0,6%. Wyższy od prognoz odczyt tego wskaźnika zwiększa prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w Australii. Obecnie szanse na to, że koszt pieniądza zostanie tam podwyższony do końca br. przynajmniej o 25 pb ocenia się na niemal 100%. Oczekiwania te przekładają się na wzrost wartości dolara australijskiego. Dzisiaj kurs AUD/USD wybił się górą z kilkunastodniowego kanału konsolidacji i znalazł się na najwyższym poziomie od sierpnia 2008 r.

Sporządzili:
Michał Fronc
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejszą sesję na krajowym rynku walutowym złoty rozpoczął od osłabienia. Kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 4,2430, a USD/PLN do 2,9020. Wpływ na to miały słabe nastroje na światowych rynkach, które widoczne były w zniżkujących notowaniach na giełdach, jak również w spadku kursu eurodolara. Ciągle obawy wśród inwestorów wzbudza wypłata dywidendy przez PZU, o której decyzja zostanie prawdopodobnie podjęta w czwartek (01.10.09). Będzie ona bardzo wysoka i wyniesie około 12-15 mld zł, z czego większość wpłynie do Skarbu Państwa, a część do holenderskiej spółki Eureko.
Jednak dzisiejsza deprecjacja polskiej waluty nie trwała długo. Jeszcze przed południem nastąpiła bowiem korekta spadkowa kursu złotego. Przyczyny można upatrywać w całkiem pozytywnych nastrojach podczas sesji na europejskich giełdach, które pociągnęły w górę również rodzimy WIG 20. Mimo minusowego otwarcia, główne indeksy Starego Kontynentu w ciągu dnia zwyżkowały. Wobec tego, kurs krajowej waluty umacniał się i około godziny 16.00 za jedno euro płacono 4,1960 zł, natomiast za jednego dolara 2,8660 zł.
Na zagranicznym rynku walutowym dzisiejszy dzień był ubogi w publikacje makroekonomiczne, w związku z czym kurs EUR/USD podążał za nastrojami na globalnych rynkach. Podczas pesymistycznej sesji azjatyckiej ta para walutowa zanotowała znaczny spadek z okolic poziomu 1,4700 aż do 1,4561. Podczas kolejnych godzin jednak można było zaobserwować częściowe zniesienie tego ruchu, które mogło być przyczyną poprawy sentymentu inwestycyjnego widocznego we wspomnianych zwyżkujących indeksach europejskich oraz dodatnim otwarciu giełdy na Wall Street. Około godziny 16.00 notowania eurodolara kształtowały się w okolicach poziomu 1,4650.

Sporządził:
Jarosław Fronczak
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Ubiegły tydzień na rynku złotego przebiegał pod znakiem spadku wartości krajowej waluty względem euro oraz dolara. Piątkową sesję w Europie kursy EUR/PLN oraz USD/PLN zakończyły w okolicach poziomów odpowiednio: 4,2000 oraz 2,8560. Obecny tydzień na globalnym rynku finansowym rozpoczął się od pogorszenia sentymentu inwestycyjnego. O rosnącej awersji do ryzyka świadczą umacniający się względem euro oraz dolara jen oraz zniżkujący kurs EUR/USD. Globalny sentyment przekłada się także na nasz rynek, gdzie od rana obserwować można dalsze osłabianie się złotego. Około godziny 10.00 kursy EUR/PLN oraz USD/PLN kształtowały się w pobliżu poziomów odpowiednio: 4,2350 oraz 2,8950. Oprócz pogorszenia się nastrojów inwestycyjnych na globalnych rynkach na złotym dodatkowo ciąży presja związana z końcem kwartału i rozliczaniem instrumentów pochodnych oraz ewentualną wypłatą dywidendy przez PZU. W tym tygodniu poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. W opinii większości uczestników rynku RPP pozostawi stopy procentowe bez zmian z główną stawką procentową na poziomie 3,5%. Na dalsze poluzowanie polityki pieniężnej nie pozwala obecnie wysoka inflacja. Członkowie RPP na posiedzeniu prawdopodobnie przedyskutują także kwestie wytycznych polityki monetarnej na kolejny rok. Ponadto poruszona może zostać propozycja prezesa NBP S. Skrzypka, aby wesprzeć akcję kredytową banków komercyjnych. Z innych propozycji jakie ostatnio zostały przedstawione warto wspomnieć o dwukrotnym wydłużeniu okresu trwania operacji repo do 12 miesięcy oraz możliwości stosowania przez banki weksli wystawianych przez przedsiębiorstwa jako zabezpieczenia.
W tym tygodniu z naszego kraju zaprezentowana zostanie prognoza inflacji Ministerstwa Finansów, saldo rachunku bieżącego oraz indeks PMI dla polskiego przemysłu.

Nowy tydzień kurs EUR/USD rozpoczął od silnego spadku. W trakcie sesji azjatyckiej zniżkował on z okolic poziom 1,4700 aż do 1,4561. Przed godziną 9.00 obserwowaliśmy częściowe zniesienie tego ruchu ? wartość euro względem dolara wzrosła do 1,4615. W najbliższym czasie nie można wykluczyć jednak powrotu kursu tej pary walutowej do spadków. Korektę silnego trendu wzrostowego w notowaniach EUR/USD ostatecznie zatrzymać powinien dopiero poziom 1,4450.
Kurs EUR/USD zniżkował dzisiaj w ślad za azjatyckimi giełdami. Parkiety te negatywnie zareagowały na piątkowe publikacje gorszych od prognoz danych z USA na temat zamówień na dobra trwałego użytku oraz odnośnie sprzedaży nowych domów w sierpniu. Stany Zjednoczone są głównym partnerem handlowym dla wielu azjatyckich państw, dlatego doniesienia makro z tego kraju są dla nich bardzo istotne. Japoński indeks Nikkei spadł dzisiaj aż o 2,5%. Na wycenę spółek w Kraju Kwitnącej Wiśni dodatkowo negatywnie wpłynęło dalsze umocnienie jena, które zmniejsza na arenie międzynarodowej atrakcyjność cenową produktów wytwarzanych w tym państwie. Kurs USD/JPY przez chwilę znajdował się nawet na najniższym poziomie od stycznia br. (88,26). Jen zyskuje na wartości m.in. za sprawą utrzymującego się na rynku przekonania, iż władze Japonii nie będą interweniować w celu osłabienia swej waluty. Przekonanie to zwiększyło się po tym, jak nowy Minister Finansów Japonii powiedział, iż nie będzie prowadził polityki ?słabego jena?. Dzisiaj, widząc aprecjację tej waluty, stwierdził jednak, że jego słowa zostały źle zrozumiane. Wyraził opinię, iż jest zwolennikiem stabilizacji kursu na rynku walutowym oraz że nie może wypowiadać się na temat ewentualnych interwencji. Po wystąpieniu tym, dzisiejsze umocnienie jena nieco wyhamowało.
W minionym tygodniu uczestnicy rynku wiele uwagi poświęcali szczytowi G-20. Oficjalny komunikat po zakończeniu spotkania przedstawicieli największych państw nie przyniósł zaskoczenia. Zobowiązano się w nim do dalszego wspierania światowej gospodarki. Ponadto Zwrócono uwagę na nierównowagi w światowym handlu ? najwięksi eksporterzy zostali wezwani do zwiększenia popytu wewnętrznego, z kolei najwięksi importerzy ? do zwiększenia oszczędności i zmniejszenia deficytu handlowego. Podczas dzisiejszej sesji nie poznamy żadnych istotnych danych makroekonomicznych z największych gospodarek. W kolejnych dniach kalendarz makro będzie jednak dość obfity. Na rynek napłyną m.in. comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy.
Sporządzili:
Michał Fronc
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.