Indeksy w Tokio, Hong Kongu oraz Sydney przerwały serię spadkowych sesji i piątkowe notowania zakończyły na plusie. Najsilniej zwyżkował indeks Hang Seng, który zyskał 1,8 proc. i powrócił kilkanaście punktów ponad poziom 23000 punktów. Nikkei 225 zyskał 0,7 proc. i ponownie znalazł się powyżej poziomu 10500 punktów. W ostatnich dniach indeksowi tokijskiej giełdy spadek apetytu na ryzyko na światowych rynkach wywołany przez eskalację kryzysu politycznego w Północnej Afryce szkodził na dwa sposoby. Po pierwsze wzrost awersji do ryzyka objawia się poprzez wyprzedaże na rynkach akcji. Po drugie, w okresach niepewności zyskują tzw. bezpieczne aktywa, takie jak złoto, obligacje państw o stabilnych gospodarkach oraz niektóre waluty. Jedną z takich walut jest właśnie jen, który przez nieco ponad tydzień zyskał w stosunku do dolara niemal 3 proc. Aprecjacja japońskiej waluty przekłada się z kolei na spadek kursów akcji eksporterów bardzo licznie reprezentowanych na tokijskim parkiecie. Najważniejszy indeks giełdy w Sydney ? S&P ASX 200 ? wzrósł po raz pierwszy w tym tygodniu i oddalił się o 37 punktów od istotnego wsparcia na poziomie 4800 punktów. Na poziomie wczorajszego zamknięcia, w okolicach 2880 punktów zakończył piątkową sesję indeks Shanghai Composite. Piątkową sesję główne indeksy Starego Kontynentu rozpoczęły nad kreską. Paryski CAC 40 zwyżkował o 0,9 proc. i oddalał się od ważnego wsparcia na poziomie 4000 punktów. W Londynie FTSE 100 był na 0,2 ? proc. plusie i znajdował się w połowie dystansu między poziomem wyznaczanym przez styczniowe dołki leżące w okolicach 5870 punktów a barierą 6000 punktów. Frankfurcki DAX zwyżkował o 0,5 proc. i powracał ponad istotny poziom 7150 punktów. O 11.00 na rodzimym parkiecie indeks WIG 20 zyskiwał a indeks szerokiego rynku zwyżkował o 0,9 proc. do poziomu 46900 punktów. Pod kreską były tylko trzy spółki tworzące warszawski indeks blue chipów (Cyfrowy Polsat, PGE i CEZ), ale żadna z nich nie traciła więcej niż 0,5 proc. Wzrostom przewodziły papiery Getin Holding, które drożały o ponad 3 proc. po tym jak spółka pochwaliła się lepszymi od oczekiwań wynikami.W czwartek Nasdaq Composite jako jedyny z grona najważniejszych amerykańskich indeksów zakończył sesję nad kreską. Indeks rynku spółek technologicznych zyskał 0,6 proc. i finiszował na poziomie 2738 punktów. Indeksy S&P 500 i Dow Jones Industrial Average straciły na wartości odpowiednio 0,1 i 0,3 proc. Indeks amerykańskich blue chipów zbliżył się na kilkadziesiąt punktów do ważnego wsparcia na poziomie 12000 punktów, a S&P obronił ważną barierę 1300 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
CEZ,
Cyfrowy Polsat,
frankfurcki DAX,
FTSE,
Getin Holding,
giełda tokijska,
Hong Kong,
indeks Dow Jones,
indeks Hang Seng,
indeks Nasdaq Composite,
indeks S&P ASX,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
Londyn,
Nikkei,
paryski CAC,
PGE,
rynek akcji,
stabilne gospodarki,
Sydney,
Tokio |
Przez większą część dzisiejszej sesji na rynku walutowym kurs eurodolara poruszał się w przedziale 1,4000-1,4100. Kluczowym momentem notowań było publiczne wystąpienie szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Ben Bernanke stwierdził, że ryzyko wystąpienia deflacji jest większe niż możliwe do zaakceptowania, a bezrobocie wciąż utrzymuje się na zbyt wysokim poziomie. Ze względu na te czynniki Fed wciąż podkreśla konieczność dalszego wpierania amerykańskiej gospodarki poprzez powrót do programu skupu obligacji z rynku. Ponadto na następnym posiedzeniu FOMC możemy mieć do czynienia ze zmianą retoryki, w celu zasugerowania inwestorom, że stopy procentowe pozostaną na niskim poziomie przez dłuższy okres niż zakładają rynkowe oczekiwania. Kwotowania kontraktów futures na stopę procentową funduszy federalnych wskazują na podwyżkę kosztu pieniądza w drugim kwartale 2012 roku. Pierwszą reakcją rynku po wystąpieniu B. Bernanke było osłabienie dolara i wzrost notowań EUR/USD w okolice poziomu 1,4160. Jednak ruch ten został szybko zniwelowany i w niedługim czasie notowania eurodolara zniżkowały pod poziom 1,4000. Wzrost zmienności EUR/USD po tych wypowiedziach wynikać może z realizacji zysku przez część inwestorów, gdyż informacje o dalszym łagodzeniu polityki pieniężnej są już w dużym stopniu zdyskontowane w kursie amerykańskiej waluty. Z dzisiejszych publikacji danych makro warto wspomnieć o lepszym od prognoz odczycie dynamiki sprzedaży detalicznej, która wyniosła we wrześniu 0,6 proc. m/m, oczekiwano 0,4 proc. m/m. Z kolei gorzej od prognoz wypadł wstępny odczyt indeksu zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan. Dzisiejszą sesję notowania złotego rozpoczęły z potencjałem do dalszego umocnienia względem euro oraz dolara. Na drodze do dalszej aprecjacji stały poziomy wsparcia odpowiednio: 3,8900 oraz 2,7600. Jednak po wystąpieniu szefa Fed i zniżce eurodolara złoty stracił na wartości. Kurs EUR/PLN zbliżył się do istotnego poziomu oporu 3,9200, który stanowił dolne ograniczenie ostatniej konsolidacji. Wczoraj poziom ten skutecznie zahamował wzrost kurs EUR/PLN. Pomimo tego lekkiego osłabienia złoty wciąż zachowuje potencjał do dalszego umocnienia, a wśród czynników go wspierających wymienić należy wzrost oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w Polsce, emisję akcji PGE oraz prywatyzację GPW.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Ben Bernanke,
euro,
eurusd,
FOMC,
gospodarka amerykańska,
koszt pieniądza,
kurs eurodolara,
notowania złotego,
PGE,
Polska,
prywatyzacja GPW,
Rezerwa Federalna,
rynek walutowy,
skup obligacji,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
szef Fed,
Uniwersytet Michigan |
Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła solidną przecenę. Indeks Dow Jones spadł o 2,65%, S&P 500 o 3,1%, a technologiczny Nasdaq stracił 3,85%. Zniżka na amerykańskich parkietach dokonała się głównie pod wpływem obaw o dalsze tempo wzrostu w Chinach oraz ze względu na pogarszające się nastroje wśród konsumentów z USA. Wczoraj zrewidowany został odczyt indeksu wskaźników wyprzedzających Conference Board dla chińskiej gospodarki, który okazał się istotnie niższy od pierwotnych szacunków. W efekcie inwestorzy zaczęli się obawiać o dalsze losy gospodarki Państwa Środka. Dużym rozczarowaniem była wczorajsza publikacja indeksu zaufania konsumentów Conference Board w USA. W czerwcu wskaźnik ten wyniósł 52,9 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 62,8 pkt. Inwestorzy z USA obawiają się o dalsze tempo ożywienia w globalnej gospodarce, czego wyrazem była m.in. przecena akcji spółek Boeing (-6,33%) oraz Alcoa (-6,26%), które przewodziły spadkom wśród walorów z indeksu DJIA. Dalsza zniżka indeksu S&P 500 zatrzymana został przez istotne wsparcie 1035 pkt wyznaczone przez linię szyi formacji głowy z ramionami. Przebicie tego poziomu dałoby silnych sygnał do zajęcia krótkiej pozycji.
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było przewagę spadków. Zniżce przewodziły giełdy w Tokio i Szanghaju, gdzie indeksy Nikkei 225 oraz Shanghai Composite spadły o odpowiednio 1,96% i 1,18%. Giełda w Szanghaju znajduje się w zdecydowanym trendzie spadkowym, a już teraz w ocenie wielu uczestników rynku sporo cen akcji znajduje się na relatywnie atrakcyjnych poziomach. Jednak obserwując obecny sentyment na rynku zajęcie w tej chwili długiej pozycji na rynku może być obarczone sporym ryzykiem.
Po wczorajszej przecenie dzisiejszą sesję inwestorzy europejscy rozpoczęli w nieco lepszych nastrojach. Głównym wydarzeniem dzisiejszej sesji na krajowym rynku jest debiut Tauronu. Spółka ta na debiucie póki co nie daje zarobić inwestorom, tracąc ok. 1%. W tej chwili pozostaje tylko liczyć na to, że Tauron nie podzieli losu PGE.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny akcji,
globalna gospodarka,
gospodarka chińska,
indeks Conference Board,
indeks DIJA,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
państwo środka,
PGE,
Szanghaj,
Tauron,
Tokio,
Wall Street |
Wczorajszy ponowny test poziomu 1,4900 przez parę EUR/USD wsparł notowania złotego ? kursy EUR/PLN i USD/PLN zniżkowały w okolice poziomów odpowiednio: 4,2400 i 2,8400. Dziś rano notowania euro i dolara pozostają w pobliżu wspomnianych wartości. Najważniejszym wydarzeniem na polskim rynku w dniu dzisiejszym jest debiut koncernu energetycznego PGE na giełdzie. Oferta publiczna spółki pod względem wartości należy do największych na rynku europejskim. Na notowania złotego nie powinna mieć ona jednak większego wpływu ? bardziej widoczny był on w dniach poprzedzających debiut, kiedy to inwestorzy zagraniczni zgłaszali zwiększony popyt na złotego pod przyszłe zakupy praw do akcji. Pozytywny wpływ oferty publicznej PGE był jednak i tak ograniczony przez fakt, iż polska waluta w ostatnich dwóch tygodniach podąża w ślad za eurodolarem, który do wtorku podlegał silnemu trendowi spadkowemu. W ostatnich dniach na rynek napływa sporo danych z regionu ? dziś poznaliśmy saldo bilansu handlowego Czech oraz Węgier. Obydwa odczyty były lepsze od oczekiwań. Gospodarka czeska zanotowała we wrześniu nadwyżkę w handlu zagranicznym na poziomie 17,76 mld CZK wobec 10,60 mld miesiąc wcześniej. Węgry w tym okresie również wykazały dodatnie saldo handlowe ? wyniosło ono 485 mln EUR i było prawie dwukrotnie wyższe niż odczyt sierpniowy. Dziś rano na rynek napłynęły też miesięczne dane o dynamice PKB w Rosji ? wyniosła ona w październiku -0,6% r/r, co stanowi najmniejszy spadek PKB od roku. W komentarzu do publikacji stwierdzono, iż sektor wytwórczy wciąż jeszcze się kurczy, kondycja sektora usług natomiast powraca do poziomów sprzed kryzysu. Wczoraj bank centralny Czech podjął decyzję o poziomie stóp procentowych ? zgodnie z oczekiwaniami rynku koszt pieniądza nie został zmieniony. Pewną niespodzianką dla inwestorów był jednak bardziej jastrzębi niż oczekiwano komentarz banku towarzyszący tej decyzji. Napływającym z regionu w ostatnich dniach pozytywnym danym makroekonomicznym towarzyszy umocnienie lokalnych walut. Głównym czynnikiem stojącym za tą aprecjacją jest jednak najprawdopodobniej obserwowany w tym samym czasie wzrost eurodolara. Największy wpływ na dalszy kierunek rynku powinny mieć zatem dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy, które zadecydują o ewentualnym pokonaniu poziomu 1,4900.
W czwartek kurs EUR/USD podjął kolejną próbę przebicia dość ważnej bariery 1,4900. Próba ta zakończyła się niepowodzeniem. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej w notowaniach tej pary walutowej obserwowaliśmy konsolidację w dość wąskim przedziale 1,4855-1,4880. W najbliższych godzinach konsolidacja ta, choć już prawdopodobnie w nieco szerszym zakresie, powinna być kontynuowana. Inwestorzy wstrzymywać się będą z większymi transakcjami w oczekiwaniu na oficjalny raport z amerykańskiego rynku pracy. Zostanie on zaprezentowany o godz. 14.30. Prognozy zakładają, że stopa bezrobocia wzrosła w październiku do poziomu 9,9% z 9,8% we wrześniu. Ponadto oczekuje się, iż w amerykańskiej gospodarce w minionym miesiącu liczba etatów zmniejszyła się o 175 tys. (wobec ubytku na poziomie 263 tys. we wrześniu). Zwykle drugi z wymienionych wskaźników skupia o wiele większą uwagę inwestorów. Tym razem jednak bardzo istotny może okazać się również odczyt stopy bezrobocia. Na rynku trwa dyskusja, czy zostanie przekroczona psychologiczna bariera 10,0%. Jeśli tak się stanie, na giełdach jak i w notowaniach EUR/USD może pojawić się dość silna spadkowa presja.
W związku z oczekiwaniami na wspomniany raport, notowania walut prawdopodobnie nie zareagują zbyt silnie na publikację danych z Niemiec odnośnie dynamiki zamówień w przemyśle, które poznamy o godz. 12.00. Oczekiwania rynku eurodolara na dane z amerykańskiego sektora pracy są na tyle silne, że kurs EUR/USD przestał podążać w ślad za giełdami. Wczoraj konsolidował się on, gdy indeksy giełdowe w USA wzrastały o ponad 2,0%. Dzisiaj nie pociągnęły go w górę również zwyżki na parkietach w Azji. Takie zachowanie wartości euro względem dolara może także świadczyć o sile bariery 1,4900. Inwestorzy prawdopodobnie potrzebują silnego impulsu, by ją pokonać.
Dzisiaj rozpoczyna się dwudniowy szczyt ministrów finansów i przedstawicieli banków centralnych grupy G-20. Wcześniej uczestnicy tego spotkania zapowiadali, że sytuacja panująca na rynku walutowym nie będzie na nim zbyt szeroko omawiana. Dyskutowana powinna być natomiast kwestia dalszych losów pakietów pomocowych dla globalnej gospodarki. Zdaniem brytyjskiego ministra finansów przedstawiciele grupy G-20 są zgodni co do tego, że obserwowana obecnie poprawa sytuacji na świecie jest jeszcze zbyt słaba, by wycofywać udzielone wcześniej wsparcie.
Sporządzili:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Dzisiejsza sesja przyniosła kontynuację osłabienia złotego, zapoczątkowanego jeszcze w poniedziałek. Notowania EUR/PLN około godz. 11.00 zwyżkowały ponad 4,2500, kurs USD/PLN natomiast kształtował się w tym czasie w okolicach poziomu 2,8800. Znamienne jest, że ostatnia fala osłabienia walut naszego regionu, zaowocowała podobną skalą deprecjacji korony czeskiej, forinta i złotego ? zazwyczaj w takich przypadkach PLN był walutą najsilniej tracącą na wartości. Skala osłabienia polskiej waluty wydaje się również niewielka w porównaniu ze skalą spadku notowań pary EUR/USD. Eurodolar zniżkował bowiem od poniedziałkowego popołudnia o 2,5 figury do poziomu 1,4800, podczas gdy kurs EUR/PLN aż do początku dzisiejszej sesji nie był w stanie pokonać oporu 4,2200. Silniejszą deprecjację krajowej waluty może w jakimś stopniu powstrzymywać oferta publiczna PGE. Z jednej strony ma ona miejsce na początku korekty na światowych giełdach, z drugiej jednak jest to największa oferta na europejskim rynku w bieżącym roku i budzi spore zainteresowanie wśród inwestorów. Ponadto sektor energetyczny w Polsce stanowi perspektywiczną branżę, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność oferty. Nie ma jednak wątpliwości, iż główny trend w notowaniach polskiej waluty zależy od kierunku, w jakim podąży eurodolar. Początek dzisiejszej sesji przyniósł spadek EUR/USD pod poziom 1,4800 ? dalsza zniżka w kierunku 1,4700 może zaowocować wzrostem kursu euro względem złotego do poziomu 4,3000.
Z dzisiejszych wydarzeń na krajowym rynku poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Nie powinna ona jednak zaskoczyć inwestorów, jest bowiem prawie pewne, iż koszt pieniądza pozostanie na niezmienionym poziomie. Większe zainteresowanie może budzić komentarz do decyzji, publikowany po posiedzeniu. Ze względu jednak na siłę oddziaływania nastrojów na rynku globalnym, złoty raczej nie zareaguje na tę publikację.
W trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej, podobnie jak w poniedziałek, w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy spadki. Wartość euro względem dolara zdołała zejść do 1,4770 po drodze przebijając dość ważne wsparcia 1,4830-1,4850. Kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje barometrem rynkowej atmosfery ? wczoraj odnotował zniżkę po słabszym od oczekiwań odczycie indeksu nastroju amerykańskich konsumentów, szacowanego przez Conference Board.
Dzisiaj kurs EUR/USD próbował odrobić część wczorajszych strat. Kurs tej pary walutowej wzrósł chwilowo w okolice 1,4840. Wspomniane pasmo 1,4830 ? 1,4850, które obecnie stało się dość istotnym oporem, zdołało jednak powstrzymać dalszą zwyżkę. Zaowocowało to ponownym spadkiem eurodolara w okolice wczorajszych minimów. Kiepska atmosfera na europejskich parkietach może w najbliższych godzinach tworzyć presję spadkową w notowaniach EUR/USD.
Z danych jakie dzisiaj zostaną przedstawione z największych gospodarek, wpływ na notowania EUR/USD może mieć publikowana o godz. 13.30 z USA dynamika zamówień na dobra trwałego użytku oraz doniesienia na temat sprzedaży nowych domów z tego samego kraju, które poznamy półtorej godziny później. Dzisiaj poznaliśmy już dane z Australii na temat inflacji konsumentów (CPI) w III kwartale. W ujęciu rocznym spadła ona do najniższego poziomu od 10 lat (o 1,3%). Dane te nieco zmniejszyły oczekiwania inwestorów na zdecydowaną podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, listopadowym posiedzeniu australijskiego banku centralnego. Obecnie najbardziej prawdopodobne wydaje się podniesienie kosztu pieniądza o 25 pb, wcześniej spekulowano nawet o podwyżce o 50 pb. Zmniejszenie się oczekiwań na silniejsze zacieśnienie polityki pieniężnej spowodowało osłabienie dolara australijskiego. Kurs AUD/USD spadł poniżej poziomu 0,9100, podczas gdy jeszcze w minionym tygodniu kształtował się nawet powyżej 0,9300. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej, które może hamować jej zniżkę, usytuowane jest nieco powyżej 0,9000.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
europejski rynek,
eurusd,
forint,
krajowa waluta,
osłabienie złotego,
PGE,
PLN,
RPP,
rynek europejski,
sektor energetyczny,
stopy procentowe,
urodolar,
złoty |
Inwestorzy na rynku złotego rozpoczęli bieżący tydzień w dość spokojnych nastrojach. Notowania EUR/PLN zwyżkowały lekko w okolice 4,1800, a USD/PLN wzrósł do 2,7800. Umocnienie PLN oraz pozostałych walut naszego regionu wyhamowało ostatnio, a w przypadku korony czeskiej możemy obserwować nawet próbę odwrócenia trendu spadkowego EUR/CZK. Nastroje inwestycyjne w regionie nie uległy jednak pogorszeniu, na lokalne waluty w obecnym momencie większy wpływ ma eurodolar niż czynniki fundamentalne.
Sentyment jest jednak na tyle dobry, że rząd polski zdecydował się na emisję euroobligacji denominowanych w jenach. Przewidziana jest ona na listopad, a jej nominalną wartość szacuje się na 300-500 mln dolarów. W bieżącym tygodniu wsparciem dla złotego może być prywatyzacja energetycznej spółki PGE ? w najbliższych dniach rozpoczną się zapisy na akcje dla klientów instytucjonalnych, w tym dla instytucji zagranicznych. Inwestorzy będą również oczekiwać na decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych oraz na nową projekcję inflacji. Jest prawie pewne, że Rada pozostawi koszt pieniądza na niezmienionym poziomie, bardziej istotny będzie jednak komunikat po posiedzeniu, który może udzielić wskazówek odnośnie nastawienia względem polityki monetarnej. Zdaniem jednego z członków Rady Polityki Pieniężnej J. Czekaja kolejne decyzje dotyczące stóp procentowych najlepiej podejmować po pierwszym kwartale 2010 roku, kiedy to obraz polskiej gospodarki będzie bardziej klarowny. Według J. Czekaja istotny wpływ na gospodarczą przyszłość naszego kraju będzie miał m.in. kurs złotego.
W notowaniach EUR/USD w pierwszych godzinach dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwowaliśmy dość silne wzrosty. Impuls do nich dała opinia przedstawicieli chińskiego banku centralnego na temat tego, że w rezerwach Chin należy zwiększyć udział jena i euro. Co prawda podkreślili oni, że dolar powinien pozostać głównych składnikiem tych rezerw, jednak wzrost udziału wspomnianych walut może w pewnym stopniu zmniejszyć jego znaczenie. Kurs EUR/USD podjął próbę przebicia zeszłotygodniowych szczytów usytuowanych w pobliżu 1,5060. Choć bariera ta została naruszona, to jednak nie powiodła się próba trwałego jej przebicia. W dalszej części notowań w Azji wartość euro względem dolara weszła w fazę konsolidacji nieco poniżej wspomnianych maksimów. Na początku sesji europejskiej kurs EUR/USD kształtował się na poziomie 1,5020. Z punktu widzenia analizy technicznej wartość euro względem dolara wciąż ma potencjał do dalszych wzrostów. Silnym sygnałem do nich będzie trwałe przebicie szczytów usytuowanych w pobliżu 1,5060. W kolejnych godzinach nie poznamy już żadnych danych makroekonomicznych, których publikacja mogłaby mieć wpływ na notowania EUR/USD. Wcześniej, o godz. 8.00 z Niemiec został przedstawiony indeks nastroju konsumentów GfK. Wypadł on gorzej od oczekiwań, co nieco zmniejszyło dzisiejszy potencjał wartości euro względem dolara do wzrostów. W bieżącym tygodniu najistotniejszym wydarzeniem makroekonomicznym będzie publikacja wstępnych danych na temat PKB Stanów Zjednoczonych w III kw. Oczekiwania odnośnie dynamiki tego wskaźnika są dość optymistyczne, co zwiększa ryzyko negatywnego rozczarowania.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bank centralny,
dolar,
eurczk,
eurpln,
inflacja,
instytucje zagranicznie,
jen,
korona czeska,
PGE,
polityka monetarna,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek złotego,
rząd polski,
sesji azjatycji,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
usdpln,
wartość euro |