Podczas dzisiejszej europejskiej sesji byliśmy świadkami zdecydowanego umocnienia się dolara do euro, a w centrum uwagi inwestorów była decyzja ECB ws. stóp procentowych i towarzysząca jej konferencja prasowa. Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe w strefie euro pozostały bez zmian i od blisko dwóch lat kształtują się poziomie 1%. Podczas konferencji prasowej, która rozpoczęła się o 14.30 prezes ECB, J.C. Trichet zapewnił, że inflacja będzie bacznie obserwowana, ale stwierdził również, że w krótkim terminie nie widzi poważnej presji na wzrost cen. Wynika z tego, że w najbliższych miesiącach nie będzie potrzeby podwyższania stóp procentowych. Zachowanie głównej pary walutowej wskazuje, że nie takiego stanowiska prezesa ECB spodziewały się rynki.
Eurodolar zanotował spadek z poziomu 1,3800 w okolice 1,3750 jeszcze przed rozpoczęciem konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Prezesów ECB. Osłabienie euro gwałtownie przybrało na sile tuż po pierwszych słowach wystąpienia J.C. Tricheta. Przed godziną 17.00 notowania EUR/USD znajdowały się już poniżej poziomu 1,3650. Wygląda na to, że najbliższym istotnym poziomem, który może zatrzymać spadki są okolice 1,3570. W tych okolicach znajduje się bowiem dołek z 30 stycznia.
W trakcie konferencji prezesa ECB rodzima waluta zareagowała gwałtownym umocnieniem. Najbardziej widoczny ruch miał miejsce na parze EUR/PLN. Kurs z poziomu 3,9100 spadł do 3,8925. Po dotarciu do tego poziomu nastąpiło odwrócenie i kurs rozpoczął powolny ruch powrotny. Po południu spadki obserwowaliśmy również na parze USD/PLN. W jej przypadku rynek odrabiał wcześniejsze straty i powracał w okolice 2,8620, w których znajdował się jeszcze przed godz. 14:00.

Sporządził:
Wojciech Pyrgies
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiaj dane o PKB z USA

29 Październik 2009

Otwarcie dzisiejszej sesji europejskiej na krajowym rynku walutowym przebiegało pod znakiem odreagowania w notowaniach złotego. Po wczorajszym wzroście kursów EUR/PLN i USD/PLN do poziomów odpowiednio: 4,2800 i 2,9150, dziś rano obserwowaliśmy zniżkę o ok. 2-4 gorszy. Jak zwykle w ostatnich dniach, złoty podąża za notowaniami eurodolara, który również podlega porannemu odreagowaniu. Ani wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej, ani też informacja o zmianie nastawienia RPP względem polityki monetarnej, nie wywarły znaczącego wpływu na rynek. Możliwe jednak, iż mniej dynamiczna deprecjacja złotego w porównaniu z pozostałymi walutami naszego regionu ma związek z tym komunikatem. Rada jest bowiem pierwszą instytucją w regionie Europy Środkowo ? Wschodniej, która zdecydowała się na odstąpienie od poluźniania polityki pieniężnej. Rynek natomiast oczekuje kolejnych cięć stóp w Czechach, na Węgrzech, a także w Rumunii. Dziś decyzję o obniżeniu kosztu pieniądza podjął rosyjski bank centralny. Stopa refinansowa w Rosji znajduje się obecnie na poziomie 9,5% – obniżka wyniosła 50 pb. Według ostatnich doniesień rynkowych, Polska w tym tygodniu rozpoczęła akcję promującą sprzedaż obligacji denominowanych w jenie japońskim. Rząd planuje zaoferować papiery dłużne o łącznej wartości 3,3 mld dolarów. W dniach 27-28 października miały miejsce spotkania z potencjalnymi inwestorami w Japonii. Dzisiejsza sesja będzie najprawdopodobniej w dalszym ciągu przebiegać pod dyktando kursu EUR/USD. Ten z kolei zależeć będzie od reakcji inwestorów na publikację dzisiejszych danych o PKB w USA w III kwartale bieżącego roku.

W notowaniach EUR/USD podczas wczorajszej sesji powtórzył się scenariusz z dwóch poprzednich dni. W trakcie notowań w Europie kurs tej pary walutowej konsolidował się, a po wejściu na rynek inwestorów USA dynamicznie spadał. Wartość euro względem dolara chwilowo zdołała zejść poniżej wsparcia usytuowanego na poziomie 1,4700, swoje minimum notując w pobliżu 1,4680. Kurs EUR/USD spadał na skutek dalszego pogorszenia nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach, będącego efektem m.in. publikacji gorszych od prognoz danych z USA na temat sprzedaży nowych domów we wrześniu. Dzisiaj kurs tej pary walutowej kształtuje się już powyżej 1,4700. Zgodnie ze scenariuszem z poprzednich dni w najbliższych godzinach notowania EUR/USD powinny wejść w fazę konsolidacji. Takiemu rozwojowi wydarzeń sprzyjać będą oczekiwania inwestorów na zaplanowaną na godz. 13.30 publikację wstępnych danych o dynamice PKB Stanów Zjednoczonych w III kwartale. Prognozy odnośnie wartości tego wskaźnika są dość optymistyczne, wobec czego stosunkowo łatwo może być o negatywne zaskoczenie. Oczekuje się odczytu na poziomie 3,3%, w II kw. dynamika PKB Stanów Zjednoczonych wyniosła -0,7%. Oczekując na wspomniane dane z USA, inwestorzy zlekceważyli publikacje makroekonomiczne ze strefy euro. Niższa od prognoz okazała się przedstawiona o godz. 10.00 stopa bezrobocia z Niemiec, z kolei wyższy od oczekiwań poziom osiągnęły zaprezentowane godzinę później odczyty indeksów nastrojów dla całego Eurolandu.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Czy to początek korekty?

28 Październik 2009

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na minusach. Indeks Dow Jones spadł o 1,05%, S&P 500 o 1,17%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,59%. Giełdy rozpoczęły dzień nad kreską, jednak wraz ze znaczącą zniżką kursu eurodolara na rynkach kapitałowych również zagościły spadki. Kurs EUR/USD od pewnego czasu dawał sygnały techniczne przemawiające za pewnym odreagowaniem ostatnich wzrostów. Zniżka notowań tej pary walutowej do poziomu 1,4850 przełożyła się na spadek cen surowców, co pociągnęło w dół ceny akcji spółek wydobywczych i energetycznych. Silnie na wartości traciły także spółki z sektora finansowego po negatywnych wypowiedziach jednego z uznanych analityków. Stwierdził on, że rząd prawdopodobnie zmusi Bank of America do zwiększenia kapitału jeszcze przed zwróceniem środków uzyskanych przez bank w ramach państwowej pomocy, co może oznaczać, że według amerykańskich władz, kondycja tej instytucji nie jest jeszcze wystarczająco dobra. Na dzisiejszej sesji w Azji giełdy tego regionu traciły na wartości w ślad za rynkami amerykańskimi. Najsilniejsze spadki odnotowała giełda w Szanghaju, tracąc blisko 2,83%. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,45%, ciągnięty w dół przez walory spółek-eksporterów. Dzień pod kreską zakończyła także giełda w Seulu, a indeks KOSPI spadł o 0,46%.
Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły w mieszanych nastrojach, jednak wraz z upływem czasu coraz więcej indeksów zaczęło przechodzić na spadkową stronę rynku. Pomimo pogorszenia sentymentu inwestycyjnego dobrze radzą sobie koncerny energetyczne po publikacji lepszego od oczekiwań wyniku finansowego spółki BP. Biorąc po uwagę silne sygnały, jakie rynki dawały od pewnego czasu, oczekiwać można kontynuacji spadków przez kilka kolejnych dni, a może i nawet pojawienia się tak długo wyczekiwanej większej korekty.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W ostatnich dniach notowania złotego względem euro oraz dolara kontynuowały zapoczątkowany w połowie września trend wzrostowy. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN na początku mijającego tygodnia kształtowały się w okolicach poziomu odpowiednio: 4,2000 oraz 2,8600. W kolejnych dniach notowania tych par walutowych systematycznie wzrastały, zaliczając po drodze okresy podwyższonej zmienności, co stało się w ostatnim czasie charakterystyczne dla kursu złotego. Kurs EUR/PLN dochodząc pod koniec tygodnia do poziomu 4,2950 osiągnął najwyższą wartość od lipca br. Natomiast notowania USD/PLN wzrastając do poziomu 2,9540 dotarł do najwyższego poziomu od sierpnia br. Po odnotowaniu przez obie pary walutowe lokalnych maksimów złoty odrobił część strat i ustabilizował się względem euro i dolara w okolicach poziomów odpowiednio: 4,2350 oraz 2,9130.
W tym tygodniu w centrum uwagi inwestorów znalazło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PZU i kwestia wypłaty dywidendy. Przełożone na 1 października NWZA PZU zdecydowało o wypłacie dywidendy o wartości 12 mld złotych z czego 1/3 tej kwoty trafi do spółki Eureko. Kwestia ta w ostatnim czasie wprowadzała wiele niepokoju na rynek i wywierała presję spadkową na złotym. Inwestorzy obawiali się, że Eureko zechce sprzedać na rynku otrzymaną w krajowej walucie dywidendę, co znacząco osłabiłoby złotego. Dodatkowo oczekiwano, że w celu pozyskania środków na wypłatę dywidendy, PZU zmuszone będzie sprzedać znaczny pakiet obligacji skarbowych, co także mogłoby się negatywnie odbić na krajowym rynku walutowym. Jednak ostatecznie Eureko doszło do porozumienia z Ministerstwem Skarbu Państwa, co zakończyło blisko 10-letni spór o kontrolę nad ubezpieczycielem. Według postanowień ugody spółka Eureko otrzyma łącznie ponad 7 mld złotych. Przedstawiciele holenderskiej spółki poinformowali, że są zabezpieczeni przed osłabieniem złotego. Wymiana środków z dywidendy odbędzie się w transzach, aby uniknąć zbytniego osłabienia krajowej waluty. Z zapewnień prezesa PZU wynika także, że polski ubezpieczyciel nie będzie sprzedawał dużych pakietów obligacji skarbowych w celu pozyskania środków na wypłatę dywidendy. Dodał również, że część banków komercyjnych gotowa jest udzielić PZU pożyczki pod zastaw wspomnianych instrumentów dłużnych. Doniesienia te znacząco ograniczyły zagrożenie nadmiernej deprecjacji krajowej waluty, a złoty istotnie umocnił się względem euro oraz dolara.
W tym tygodniu rynek poznał także decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. RPP pozostawiło koszt pieniądza bez zmian z główną stawką procentową na poziomie 3,5%. W ocenie Rady, w najbliższym okresie inflacja może nadal kształtować się na podwyższonym poziomie głównie ze względu na relatywnie wysoki roczny wskaźnik cen żywności oraz cen regulowanych, w tym przede wszystkim cen nośników energii. Jednak w średnim okresie niska presja popytowa i ograniczenia tempa wzrostu kosztów pracy powinny prowadzić do spadku inflacji. Z wypowiedzi części członków RPP wynika, że stopy procentowe do końca roku nie ulegną zmianie, a ewentualnej podwyżki spodziewać się można dopiero w drugim kwartale 2010 roku.

Mijający tydzień kurs eurodolara rozpoczął od gwałtownego spadku, który miał miejsce w wyniku pogorszenia nastrojów wśród globalnych inwestorów. Jednak w wyniku deficytu istotnych danych makroekonomicznych, które mogłyby stać sie impulsem do dalszych zmian, kurs EUR/USD po wspomnianym spadku wszedł w fazę konsolidacji w okolicach poziomu 1,4620 i nie wykazywał tendencji do gwałtowniejszych ruchów. Lekki spadek notowań tej pary walutowej nastąpił dopiero podczas wtorkowej sesji, jednak trudno jest wskazać wyraźny powód takiego zachowania. Napływające dane bowiem były niejednoznaczne ? lepszy od oczekiwań (-14,5% r/r) okazał się indeks S&P/Case-Shiller kształtując się na poziomie -13,3% r/r, słabiej natomiast wypadł indeks zaufania konsumentów (spadł z poziomu 54,5 pkt do 53,1 pkt, wobec oczekiwań 57 pkt). W dalszej części tygodnia na światowych rynkach panowały dość kiepskie nastroje inwestycyjne, co ciągnęło w dół notowania eurodolara. Pesymizm widać było chociażby w zniżkach indeksów na Wall Street ? podczas środowej sesji miały tam miejsce najsilniejsze dzienne spadki od blisko 3 miesięcy. Nastrojom szkodziły gorsze od prognoz dane makroekonomiczne. Słabo wypadł raport ADP z amerykańskiego rynku pracy, bowiem wskazał on, że w sektorze prywatnym ubyło 254 tys. miejsc pracy, a oczekiwano ubytku 210 tys. Dane te niezbyt optymistycznie nastrajały przed piątkową publikacją oficjalnego raportu amerykańskiego Departamentu Pracy. Jak się okazało – słusznie. Wskaźnik payrolls mierzący zmianę zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA osiągnął wartość -263 tys., podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie -180 tys. Stopa bezrobocia największej gospodarki świata wyniosła zaś zgodnie z oczekiwaniami 9,8%. Rynkowym nastrojom zaszkodził ponadto indeks Chicago PMI, który we wrześniu spadł z poziomu 50 pkt do 46,1 pkt (oczekiwano 50 pkt). Wszystkie te dane pogarszały sentyment inwestycyjny uczestników rynku, a tym samym ciągnęły w dół światowe indeksy giełdowe i notowania eurodolara. Pod koniec piątkowej sesji kurs tej pary walutowej kształtował się nieco powyżej poziomu 1,4500.
Sporządził:

Michał Fronc
Jarosław Fronczak
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Po porannym odbiciu w notowaniach EUR/PLN oraz USD/PLN do poziomów odpowiednio: 4,3100 i 3,0600, złoty znów umacniał się względem głównych walut, a wartość euro oraz dolara zniżkowała o ponad 4 grosze w odniesieniu do dziennych maksimów. Kurs krajowej waluty, wydaje się podlegać wyłącznie światowym nastrojom, gdyż dane, które poznaliśmy dziś z Polski, choć były słabsze od założeń rynkowych, nie wywarły jednak zdecydowanego wpływu na złotego. Dynamika płac w czerwcu wyniosła 2% r/r, wobec prognoz na poziomie 2,6% r/r. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw natomiast spadło w czerwcu o 1,9% r/r, co oznacza pogłębienie zniżki, jaką zanotowano w maju (-1,7% r/r). Jak już wspomniano, publikacje te nie wpłynęły znacząco na sentyment względem polskiej waluty. Jakkolwiek po południu złoty tracił na wartości, jednak było to związane w głównej mierze z odreagowaniem na pozostałych rynkach ? pod koniec sesji europejskiej notowania EUR/PLN oraz USD/PLN znajdowały się w pobliżu swoich dziennych maksimów.
Kurs EUR/USD zwyżkował dziś po porannej korekcie, która chwilowo sprowadziła notowania tej pary walutowej do 1,4050. Około 13.30 eurodolar osiągnął jednak poziom 1,4160, przekraczając techniczny opór na linii 1,4130. Rynek jednak nie uznał tego ataku jako sygnału do dalszej wyprzedaży dolara. Zwyżka EUR/USD miała miejsce po lepszych od oczekiwań informacjach z amerykańskiego rynku pracy. Ilość podań o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 522 tys., czyli o 40 tys. mniej niż oczekiwano. Dobre nastroje wsparł dziś również wynik za II kw. banku JP Morgan Chase. Firma ta wypracowała 2,72 mld dolarów zysku, co oznacza 28 centów na akcję, wobec zakładanych 4 centów na akcję. O godzinie 15.00 poznaliśmy dane na temat przepływów kapitałowych netto pomiędzy USA a rynkiem zagranicznym w maju. Amerykańskiej gospodarce ubyło prawie 66,6 mld dolarów w porównaniu z kwietniem.

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsze wzrosty na giełdach w USA stały się impulsem dla zwyżek na parkietach w Azji oraz Europie, a to doprowadziło do wzrostu apetytu na ryzyko wśród inwestorów. Dalszy wzrost optymizmu na rynku ograniczany był przez oczekiwanie na wyniki finansowe Goldman Sachs za drugi kwartał. Amerykańska waluta osłabiała się od początku wczorajszej sesji na Wall Street, jednak podczas dzisiejszych notowań spadek wartości dolara został zahamowany. Kurs EUR/USD poruszał się dziś w przedziale wahań 1,3960-1,4010. Podobnie zachowywał się kurs USD/JPY, który po wczorajszym wzroście dziś poruszał się w korytarzu 92,80-93,20.
Na rynek napłynęły nowe dane z gospodarek światowych, jednak nie wywarły one znaczącego wpływu na notowania głównych par walutowych ? w centrum uwagi inwestorów znajdowała się bowiem zaplanowana wspomniana już prezentacja wyników kwartalnych Goldman Sachs. Z danych z Europy poznaliśmy wartość indeksu oczekiwań przedsiębiorców w Niemczech oraz poziom produkcji przemysłowej w strefie euro. Wielkość indeksu konstruowanego przez niemiecki instytut ZEW wyniosła w lipcu 39,5 pkt wobec 44,8 pkt w czerwcu, podczas gdy rynek prognozował 47,8 pkt. Natomiast produkcja przemysłowa w państwach strefy euro wzrosła w maju o 0,5 % m/m, a w stosunku rocznym spadła o 17% r/r (oczekiwano natomiast wzrostu o 1,2% m/m oraz spadku o 17,7% r/r). Z danych napływających z USA, poznaliśmy poziom sprzedaży detalicznej, która wzrosła w czerwcu o 0,6% m/m, podczas gdy rynek oczekiwał zwyżki o 0,4%. W okolicach godziny 14.00 Goldman Sachs opublikował swój wynik finansowy za drugi kwartał, który okazał się znacząco lepszy od oczekiwań rynkowych. Bank ten odnotował zysk netto w wysokości 3,44 mld USD czyli 4,93 USD na akcję, podczas gdy rynek prognozował 3,54 USD na jedną akcję. Wyniki amerykańskiego giganta nie rozczarowały, co stanowi silne wsparcie dla nastrojów na rynku. Podczas dzisiejszej sesji złoty zyskiwał na wartości względem euro oraz dolara, wspierany przez wzrosty na światowych parkietach. Na rynek napływały dziś komunikaty Ministerstwa Finansów, dotyczące poziomu przyszłorocznego deficytu budżetowego, który zdaniem MF nie powinien być wyższy od tegorocznego. Podczas przemówienia w sejmie minister Rostowski powiedział, że wpłata do budżetu państwa zysku NBP może uchronić Polaków przed zwiększeniem obciążeń podatkowych. Z opublikowanych dziś danych, warto wspomnieć o poziomie inflacji, która zwolniła w czerwcu do 3,5% r/r. Zaprezentowano również wielkość salda na rachunku obrotów bieżących, które wykazało sporą nadwyżkę na poziomie 207 mln euro, podczas gdy rynek oczekiwał salda na poziomie +45 mln euro. Na zakończenie sesji w Europie złoty zaczął istotnie zyskiwać na wartości, na co wpływ mogły mieć dobre wyniki Goldman Sachsa.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.