Dzisiejsza sesja na rynku złotego przyniosła lekkie odreagowanie. Notowania EUR/PLN zniżkowały w ciągu dnia pod poziom 4,1400, a kurs USD/PLN zszedł w okolice 3,4550. Odreagowane można było zaobserwować na całym rynku walutowym, w tym w notowaniach eurodolara.
Nastroje w naszym regionie uspokoiły się m.in. po komentarzach ze strony węgierskiego rządu, który zapowiedział walkę z nadmiernym deficytem budżetowym oraz obiecał działania, mające na celu utrzymanie deficytu na poziomie 3,8% PKB. Zdementowano ponadto komentarze niektórych członków partii rządzącej, sugerujące, iż Węgry znajdują się na skraju “kryzysu greckiego”. Jakkolwiek dzisiejsze wypowiedzi uspokoiły nieco rynek, jednak sprzeczność komunikatów pozostawia inwestorów w niepewności.
Jak już wspomniano, głównym czynnikiem stojącym za odreagowaniem na krajowym rynku walutowym stała korekta w notowaniach głównych walut. Eurodolar po wcześniejszym spadku do poziomu 1,1880, odbił dziś w okolice 1,1990. Parze tej nie udało się jednak powrócić ponad poziom 1,2000. Notowania EUR/USD wciąż zachowują potencjał do spadków. Ponieważ jednak ostatnia silna zniżka tej pary doprowadziła do wyprzedania rynku eurodolara, w kolejnych dniach możliwa jest konsolidacja.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny był dość ubogi w istotne publikacje. Poznaliśmy jedynie odczyt indeksu Sentix z Eurolandu oraz dynamikę zamówień w przemyśle z Niemiec. Czerwcowy indeks nastojów inwestorów wypadł nieco lepiej od oczekiwań ? wyniósł on -4,1 pkt w porównaniu z -6,4 pkt miesiąc wcześniej i prognozami na poziomie -7,0 pkt. Lepiej od prognoz zaprezentowały się również zamówienia w przemyśle – wzrosły one o 2,8% m/m, podczas gdy oczekiwano, iż zwiększą się jedynie o 0,2% m/m.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczoraj, pomimo nieobecności polskich inwestorów, na krajowym rynku sporo się działo. Notowania EUR/PLN po porannej zniżce do poziomu 4,0600, wzrosły w ciągu dnia w pobliże wartości 4,1300. Kurs USD/PLN natomiast po spadku rano w okolice 3,3000, odbił o prawie 10 groszy w górę, podążając za zwyżkującym EUR/PLN i spadającym EUR/USD. Dzisiejsza sesja rozpoczyna się przy poziomach 4,1050 zł za euro i 3,3700 zł za dolara. Do godz. 14.30, kiedy to zostaną zaprezentowane dane z amerykańskiego rynku pracy, możemy obserwować konsolidację na polskim rynku walutowym. Wczoraj pomimo pozytywnych nastrojów na giełdach i niezłych danych napływających z USA, waluty naszego regionu traciły na wartości. Choć zazwyczaj globalne czynniki dominują nad lokalnymi, wczoraj jednak wydarzenia w regionie zadecydowały o pogorszeniu sentymentu względem walut Europy Środkowo ? Wschodniej. Wraz z nasileniem się problemów Grecji, inwestorzy zaczęli z niepokojem przyglądać się kondycji finansów publicznych lokalnych gospodarek. Najsłabiej w regionie pod tym względem wypadają Węgry oraz Rumunia. Wczoraj nastroje popsuło ogłoszenie przez wiceprezesa partii Fidesz, iż nowo powołany rząd ma zamiar wprowadzić dwuletni program antykryzysowy. Członkowie partii rządzącej, po przejęciu władzy, zastali bowiem sektor krajowych finansów publicznych w dużo gorszej kondycji niż wcześniej oczekiwano. Niepowodzeniem zakończyła się również wczorajsza aukcja rumuńskich rządowych obligacji. Węgry natomiast zdecydowały się ograniczyć wcześniej zaplanowaną ofertę ze względu na wzrost rynkowych stóp procentowych.

Wczoraj na zagranicznym rynku walutowym mogliśmy obserwować zniżkę eurodolara z poziomu 1,2320 do 1,2150. Była ona wynikiem niezłych danych z amerykańskiego rynku pracy oraz jastrzębich komentarzy członków Fed. Dzisiejsze notowania rozpoczęły się w okolicach poziomu 1,2180 USD za EUR. Wczorajsza sesja obfitowała w publikacje makroekonomiczne z USA. Choć w większości wypadły one nieco poniżej oczekiwań, to jednak potwierdziły iż ożywienie w gospodarce amerykańskiej jest kontynuowane. Poznaliśmy m.in. raport o zatrudnieniu w prywatnym sektorze pozarolniczym, publikowany przez agencję ADP. Zmiana zatrudnienia wyniosła 55 tys., przy oczekiwanym wzroście miejsc pracy o 60 tys. Silnie w górę został jednak skorygowany odczyt z poprzedniego miesiąca (z 32 tys. do 65 tys.). Niewiele od prognoz odbiegał też wskaźnik ISM dla amerykańskiego sektora usług ? wyniósł on w maju 55,4 pkt, czyli tyle samo, ile miesiąc wcześniej ? oczekiwano natomiast minimalnej zwyżki do 55,5 pkt. Wczoraj również na rynek napłynęły dość jastrzębie komentarze prezesów regionalnych Banków Rezerwy Federalnej ? Kansas, Atlanty i Dallas. Opowiadają się oni za zacieśnianiem polityki pieniężnej w USA w niedługim terminie. Swoje stanowisko argumentują postępującym ożywieniem gospodarczym. Dziś będzie miała miejsce jedna z najważniejszych publikacji makroekonomicznych miesiąca ? raport amerykańskiego Departamentu Pracy USA, w którym zostanie przedstawiona zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Dane zostaną opublikowane o godz. 14.30, prognozy rynkowe wskazują na wzrost miejsc pracy na poziomie 513 tys. Wcześniej, o godz. 11.00 zostanie przedstawiony drugi odczyt dynamiki PKB w Eurolandzie za I kwartał bieżącego roku. Publikacja ta jednak, w obliczu dzisiejszych danych z USA może jednak nie mieć większego wpływu na notowania eurodolara.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku złotego przebiega w spokojnych nastrojach ? kurs EUR/PLN porusza się w pobliżu poziomu 4,0700, a notowania USD/PLN pozostają stabilne nieco ponad wartością 3,0000. niska zmienność może utrzymywać się do końca dnia ze względu na święto rynkowe w USA oraz w Wielkiej Brytanii ? główni gracze pozostaje więc poza rynkiem. Dziś o godzinie 10.00 na rynek napłynęły dane dotyczące dynamiki polskiego PKB w I kwartale bieżącego roku. Tempo wzrostu gospodarczego wyniosło 3,0% r/r, co było zgodne z oczekiwaniami. Publikacja ta, jak się można było spodziewać, nie wywarła większego wpływu na złotego. W naszym regionie panują mieszane nastroje. Z jednej strony po wyborach w Czechach poprawił się sentyment względem korony. Inwestorzy obawiali się bowiem, iż wybory mogą nie przynieść jednoznacznego wyniku, co groziło politycznym i decyzyjnym impasem. W obecnym momencie jest jednak szansa na stworzenie największej od 20 lat koalicji rządowej, złożonej z partii opowiadających się za ograniczaniem deficytu budżetowego.
Na Węgrzech z kolei obawy o deficyt finansów publicznych nasiliły się. Nowo wybrana partia rządząca jeszcze przed wyborami twierdziła, iż założenia budżetowe na bieżący rok są fikcyjne, a cel deficytowy na poziomie 3,8% PKB jest nierealny. Poziom ten, wyznaczony wcześniej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Komisję Europejską będzie najprawdopodobniej negocjowany przez obecny rząd, zakładający dziurę budżetową w przedziale 7,0 ? 7,5% PKB. Dziś na Węgrzech bank centralny podejmie decyzję odnośnie stóp procentowych. Oczekuje się, iż po 10 miesiącach obniżek, tym razem władze monetarne pozostawią koszt pieniądza na niezmienionym poziomie. Argumentem przemawiającym za brakiem kolejnego cięcia stóp jest nerwowość inwestorów i spora awersja do ryzyka na światowym rynku.

Piątkowa sesja amerykańska w notowaniach EUR/USD upłynęła pod znakiem spadków. Wartość euro względem dolara zdołała zejść pod poziom 1,2300. Impuls do zniżki dała obniżka ratingu Hiszpanii przez agencję Fitch z poziomu AAA do AA+. Nowej ocenie nadano perspektywę stabilną, co oznacza, że nie ma groźby rychłej kolejnej obniżki. Wg agencji, Hiszpanii będzie bardzo trudno wprowadzić w życie plan ograniczający deficyt budżetowy, który zakłada oszczędności na poziomie 15 mld EUR. Planowi temu sprzeciwiają się hiszpańscy obywatele. Na 8 czerwca zaplanowali oni strajk w sektorze publicznym. Inwestorzy pozostają bardzo wrażliwi na wszelkie niepokojące doniesienia ze strefy euro. Uniemożliwia to rozpoczęcie większej korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD.
Dzisiaj na rynku nie będą obecni inwestorzy z Wielkiej Brytanii i z USA. Fakt ten prawdopodobnie sprawi, iż kurs EUR/USD pozostanie stosunkowo stabilny. Z danych, jakie dzisiaj poznamy, niewielki wpływ na notowania tej pary walutowej mogą mieć jedynie publikowane o godz. 11.00 wstępne szacunki majowej inflacji konsumentów (HICP) oraz odczyty indeksów nastrojów ze strefy euro. Kolejne dni przyniosą wiele istotnych publikacji makroekonomicznych z największych gospodarek. Wśród nich najważniejsze będą doniesienia z amerykańskiego rynku pracy. Prognozy zakładają, że wypadną one bardzo dobrze ? oczekuje się wzrostu liczby etatów w maju w USA nawet aż o 500 tys. Tak wysokim oczekiwaniom może być trudno sprostać, jednak nawet wynik nieco niższy będzie bardzo pozytywnym sygnałem dla rynków.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.