Po okresie intensywnych wzrostów na rynku ropy naftowej, obecnie cena tego surowca wyhamowała dalszą zwyżkę, korygując się w okolice poziomu 84 USD za baryłkę. Ostatnie wzrosty dokonywały się w dużej mierze pod wpływem poprawiającego się sentymentu wśród inwestorów, w związku z postępującym tempem ożywienia gospodarczego. Z technicznego punktu widzenia cena ropy Brent w dalszym ciągu znajduje się w średnioterminowym kanale wzrostowym.
W obecnej chwili ceny surowców w największym stopniu wspierane są przez popyt ze strony Chin. W marcu import ropy naftowej oraz miedzi do Chin szybko rósł pomimo wyższych cen, gdyż fabryki powróciły w ubiegłym miesiącu do pracy po długiej przerwie związanej z Księżycowym Nowym Rokiem. Import ropy do Państwa Środka wzrósł w marcu o 13,8% m/m. Czynnikiem, który może wpłynąć na rynek ropy naftowej z pewnością byłaby zmiana poziomu wydobycia surowca przez kraje ? producentów. Z najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) wynika, że producenci niewchodzący w skład OPEC, stanowiący około 60% światowego wydobycia zwiększą w tym roku poziom wydobycia o 600 tys. baryłek dziennie do średniej wielkości 52 mln baryłek na dzień. Jednocześnie agencja nieznacznie podwyższyła swoją prognozę globalnego popytu na ropę naftową. W przedstawionych okolicznościach (wzrost podaży, popyt stabilny) ropa naftowa powinna tanieć. Jednak w przy takim scenariuszu oczekiwać należy kroków ze strony państw OPEC, które poprzez odpowiednie zmiany poziomu wydobycia starałyby się utrzymać cenę ?czarnego złota? na satysfakcjonującym dla siebie poziomie. Sytuacja na rynku miedzi prezentowała się ostatnio podobnie do tego, co mogliśmy obserwować w przypadku notowań ropy naftowej. Po okresie intensywnych wzrostów przyszedł czas na lekkie ochłodzenie nastrojów. Chwilowe odreagowanie po silnej zwyżce nie powinno być niczym zaskakującym, jednak trudno jest w chwili obecnej oczekiwać głębszej korekty. W ostatnim czasie sporo mówiono o ewentualnej rewaluacji chińskiej waluty, jednak opinie w tej kwestii pozostają mieszane. Z jednej strony wzrost wartości juana uatrakcyjniłby ceny denominowanych w dolarze surowców, w tym miedzi. Z drugiej jednak strony przyczyniłby się do spadku atrakcyjności chińskiego eksportu. Wspomniane dwa efekty ostatecznie mogą się znieść nawzajem, pozostając bez istotniejszego wpływu na zapotrzebowanie na surowcowe. Sporym zainteresowaniem ze strony inwestorów cieszy się w ostatnim czasie platyna oraz pallad. Tempo wzrostu cen tych metali w przyszłości może okazać się większe niż złota lub srebra. Platyna oraz pallad jako metale szlachetne mają tą przewagę nad złotem, że są także intensywnie wykorzystywane w przemyśle. Jest to bardzo istotny czynnik wspierający ich ceny. Duże zapotrzebowanie na platynę oraz pallad w dalszym ciągu zgłaszane będzie przez Chiny największego producenta aut, gdyż metale te wykorzystywane są w produkcji katalizatorów. Od początku roku platyna zdrożała o 17%, pallad o 25%, natomiast złoto jedynie o 4,7%.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
"czarne złoto",
baryłki,
ceny surowców,
Chiny,
chińska waluta,
chiński eksport,
IEA,
import ropy,
juan,
Księżycowy Nowy Rok,
metale szlachetne,
miedź,
Międzynarodowa Agencja Energetyczna,
notowania ropy naftowej,
OPEC,
ożywienie gosodarcze,
pallad,
państwo środka,
platyna,
podaż,
popyt,
popyt globalny,
przemysł,
ropa Brent,
ropa naftowa,
rynek miedzi,
rynek ropy naftowej,
srebro,
złoto |
Przez większą część minionego tygodnia cena ropy naftowej Brent przebywała w konsolidacji oscylując w okolicach poziomu 80 USD za baryłkę. Cena ta jest bardzo silnym poziomem, który w ostatnim czasie był często przekraczany, jednak notowania ?czarnego złote? nie były w stanie trwale oddalić się od niego zarówno w górę jak i w dół. Obecnie na rynku ropy naftowej aktywność spekulantów jest zdecydowanie mniejsza w porównaniu do tego, co mogliśmy chociażby obserwować jakiś czas temu na rynku złota. Z tego też względu domniemywać można, że cena 80 USD za baryłkę w dużym stopniu odzwierciedla realne zapotrzebowanie na ten surowiec w globalnej gospodarce. Często również kraje OPEC podkreślały, że cena ta zadowala ich jako producentów, co oddala tym samym w czasie zmiany wielkości wydobycia. Dalsze perspektywy dla rynku naftowej powinny być zależne przede wszystkim od tempa poprawy sytuacji w największych światowych gospodarkach. Szczególna uwagę należy zwrócić na amerykański rynek pracy. Trwały wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, potwierdzony kilkoma kolejnymi pozytywnymi odczytami danych byłby silnym sygnałem sugerującym rychłe zwiększenie się popytu i tym samym większego zapotrzebowania na surowce w tym ropę. Z kolei w kwestii kondycji gospodarki strefy euro kluczowym czynnikiem w dalszym ciągu pozostaje Grecja oraz inne ?niepewne? z finansowego punktu widzenia kraje. Rosnące zadłużenie tych państw oraz problemy z finansowaniem długu podkopują wiarygodność całej unii monetarnej, a to nie sprzyja szybkiemu wzrostowi gospodarczemu. Czynnikiem, który istotnie wpływa na ceny surowców jest także popyt ze strony Chin. Jednak w tamtejszej gospodarce ze względu na rosnącą presję inflacyjną Ludowy Bank Chin podejmuje kolejne kroki mające na celu ograniczanie płynności na rynku, co rodzi obawy o spadek popytu. Ze względu na utrzymującą się niepewność co do dalszego tempa ożywienia w globalnej gospodarce oczekiwać można, że w najbliższym czasie notowania ropy naftowej pozostaną w okolicach 80 USD za baryłkę.
W minionym tygodniu na rynku miedzi obserwować można było wzrosty. Cena tego surowca wspierana była m.in. przez spadek zapasów w magazynach monitorowanych przez Londyńską Giełdę Metali. W dalszym ciągu jednym z najistotniejszych czynników determinujących notowania surowca jest kondycja chińskiej gospodarki. Pomimo obaw o dalsze zaostrzanie polityki monetarnej inwestorzy w pozytywnych nastrojach oczekują na publikację dynamiki chińskiego PKB. Rynkowe przewidywania zakładają, że gospodarka Państwa Środka wzrosła w I kwartale 2010 roku o około 12%, wsparta w dużej mierze dzięki znaczącemu wzrostowi produkcji przemysłowej. W najbliższym czasie cena miedzi powinna pozostać w okolicy obecnych wysokich poziomów. Natomiast ewentualne spadki mogą pojawić się wraz z rozpoczęciem sezonu letniego, czyli okresu zastoju na rynku metali. Sytuacja na rynku złota nie uległa w zeszłym tygodniu większym zmianom. Cena kruszcu poruszała się w okolicy 1100 USD za uncję i pozostawała głównie pod wpływem notowań EUR/USD. Obecnie sentyment na rynku złota jest neutralny, a inwestorzy nie chcą się angażować w nowe transakcje przed zbliżającymi się świętami. Zwiększony popyt na złoto może pojawić w kwietniu kiedy to w Indiach, czyli kraju będącym głównym konsumencie tego surowca rozpocznie się sezon ślubów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
baryłka,
cena,
cena miedzi,
cena ropy,
Chiny,
eurusd,
globalna gospodarka,
Londyńska Giełda Metali,
OPEC,
polityka monetarna,
popyt,
ropa naftowa Brent,
rynek miedzi,
rynek pracy,
rynek złota,
strefa euro,
surowiec,
światowe gospodarki,
unia monetarna,
usd |
W minionym tygodniu dynamiczne wzrosty wartości ropy Brent zdołały dopiero zatrzymać ponad roczne maksima usytuowane na poziomie 82,00 USD. Po nieudanej próbie przebicia tej bariery nastąpiło dynamiczne odreagowanie pod poziom 80,00 USD. Na początku bieżącego tygodnia za baryłkę surowca ponownie płacono ponad 80,00 USD. O notowaniach ropy w dalszym ciągu decyduje przede wszystkim sytuacja panująca na światowych giełdach, zdecydowanie mniejszy wpływ mają natomiast czynniki fundamentalne. Wspomniane odreagowanie w notowaniach surowca było reakcją na chwilową korektę spadkową na światowych giełdach. Jak na razie jednak nie ma sygnałów wskazujących na to, by trend wzrostowy głównych indeksów giełdowych miał ulec odwróceniu, dlatego też w notowaniach na rynku ropy naftowej może utrzymywać się presja wzrostowa. Czynniki fundamentalne zaczynają oddziaływać na wartość surowca dopiero na wyższych poziomach. Okolice 80,00 USD są bowiem wskazywane przez producentów, jak i odbiorców jako górne ograniczenie optymalnego obecnie pasma wahań cen ?czarnego złota?. Rynek ropy jest w dalszym ciągu na tyle dobrze zaopatrzony, że nie ma fundamentalnych podstaw do silniejszej zwyżki ponad poziom 80,00 USD. Istnieje szansa na to, że popyt na surowiec ulegnie ożywieniu w drugiej połowie bieżącego roku. Według ministra ds. ropy Arabii Saudyjskiej zapotrzebowanie w miesiącach lipiec-grudzień może wzrosnąć o 1 mln baryłek dziennie. Podaż powinna jednak bez problemu powinna sprostać tej zwyżce. Wg prezydenta OPEC, kartel może wytwarzać nawet o ponad 6 mln baryłek ropy dziennie więcej niż obecnie. Tak duże zapasowe moce przerobowe powinny sprostać ewentualnemu wzrostowi popytu w najbliższych latach. W minionym tygodniu Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), która ma 40% udział w światowym rynku surowca, zgodnie z oczekiwaniami zadecydowała o pozostawieniu limitów wydobycia na dotychczasowym poziomie. W oficjalnym komunikacie nie zamieszczono zdecydowanego wezwania do przestrzegania tych ograniczeń. Wspomniane limity nałożone na członków kartelu były wypełniane w lutym w zaledwie 53%. Mimo że oficjalny poziom produkcji nie został podniesiony, kraje kartelu wydobywają więcej niż powinny, korzystając z atrakcyjnych cen. Jest to wygodne rozwiązanie dla OPEC, bowiem oficjalne zwiększenie produkcji mogłoby zadziałać jak czynnik psychologiczny, przemawiający za zniżką cen surowca. W najbliższym czasie w notowaniach ropy naftowej możemy obserwować konsolidację. Z jednej strony presję wzrostową w jej notowaniach będą prawdopodobnie tworzyć światowe giełdy, z drugiej na większa zwyżkę mogą nie pozwalać czynniki fundamentalne.
Na przestrzeni tygodnia ceny miedzi praktycznie nie zmieniły się. W miniony wtorek na zamknięciu sesji w Londynie wartość 3-miesięcznego kontraktu na tonę metalu kształtowała się na poziomie 7400 dolarów, dziś w okolicach południa cena wynosiła 7420 USD. W ciągu tygodnia jednak notowania tego surowca wykazywały pewną zmienność ? maksimum zostało osiągnięte w środę na poziomie 7534 dolary za tonę metalu.Cena miedzi podlegała wahaniom w zależności od poziomu eurodolara oraz ogólnorynkowego sentymentu inwestycyjnego. Te czynniki znajdowały się z kolei pod wpływem doniesień i spekulacji związanych z sytuacją w Grecji oraz możliwymi sposobami rozwiązania ?greckiego problemu?. Zwyżce cen miedzi nie sprzyjają oczekiwania na zacieśnianie polityki pieniężnej w Chinach oraz ostatnie komentarze tamtejszych władz, o tym, iż nie zamierzają przeprowadzić rewaluacji juana względem dolara amerykańskiego. Sterowane umocnienie chińskiej waluty wobec dolara spowodowałoby, że denominowana w USD miedź stałaby się automatycznie tańsza dla nabywców z Chin. Wciąż słaby juan i bardziej restrykcyjna polityka pieniężna w Chinach powodują zmniejszenie się szans na wzrost popytu ze strony tego kraju, będącego największym konsumentem miedzi na świecie. Ostatnie dane o zapasach surowca, monitorowanych przez Giełdę Metali w Londynie wskazały na ich spadek na przestrzeni tygodnia o 1400 ton do poziomu 520,675 ton. Inwestorzy mają nadzieję, że słabnący popyt na miedź ze strony Chin zostanie zniwelowany przez wzrost zapotrzebowania poza tym krajem.
Sporządzili:
Tomasz Regulski
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
arabia saudyjska,
baryłka,
ceny surowca,
ceny surowców,
Chiny,
chińska waluta,
dolar amerykański,
Giełda Metali,
główne indeksy giełdowe,
Indeksy giełdowe,
juan,
Londyn,
miedź,
moce przerobowe,
notowania surowca,
OPEC,
Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową,
polityka pieniężna,
popyt,
producenci,
ropa Brent,
ropa naftowa,
rynek ropy,
rynek ropy nafrowej,
rynek surowca,
segment inwestycyjny,
surowiec,
światowe giełdy,
usd,
wartość surowca |
Na początku bieżącej sesji złoty ponownie umacnia się. Notowania EUR/PLN zeszły do poziomu 3,8600, a kurs USD/PLN zniżkuje w okolice 2,8000. Zdecydowanemu umocnieniu podlega również forint węgierski. Jedynie korona czeska pozostaje relatywnie stabilna, po tym jak wczoraj na rynek napłynęły słabe dane o sprzedaży detalicznej z Czech, które zdecydowanie ochłodziły oczekiwana inwestorów na podwyżki stóp procentowych w tym kraju. Obecnie koszt pieniądza wynosi tam 1% i znajduje się na najniższym poziomie wśród europejskich gospodarek wschodzących. Wczoraj na rynek napłynęła wypowiedź kolejnego członka Rady Polityki Pieniężnej dotycząca przyszłej polityki monetarnej w Polsce. Zdaniem A. Glapińskiego stopy procentowe w naszym kraju mogą wzrosnąć pod koniec 2010 r. Inflacja po osiągnięciu minimum w wakacje, znów zacznie rosnąć. Według ostatniej projekcji inflacji, tempo wzrostu cen będzie przyspieszać również w 2011 r. i 2012 r. Aby przeciwdziałać tym tendencjom, zdaniem Glapińskiego Rada powinna zacząć podnosić stopy już pod koniec bieżącego roku. Jakkolwiek jest to jeden z bardziej jastrzębich komentarzy ze strony członków RPP, jakie w ostatnich dniach napłynęły na rynek, to i tak niweluje on oczekiwania uczestników rynku, iż stopy procentowe w kraju mogą zacząć rosnąć na początku drugiej połowy bieżącego roku. Ostatnie łagodniejsze wypowiedzi członków Rady i podkreślanie przez nich roli RPP w zapewnianiu stabilności notowań złotego, mogą póki co hamować silniejsze umocnienie polskiej waluty. Dziś inwestorzy oczekują na dane o produkcji przemysłowej z Polski. Oczekuje się, iż wzrosła ona w lutym o 8,9% r/r. Publikacja ta będzie miała miejsce o godz. 14.00. W tym samym czasie poznamy jeszcze odczyt inflacji producentów (PPI) za luty.
Kurs EUR/USD rozpoczął dzisiejsze notowania od wzrostów. Zdołał on nawet znaleźć się ponad bardzo istotnym oporem 1,3800. Jeśli przebicie tej bariery okaże się trwałe, powstanie przestrzeń do zwyżki do poziomu 1,4000. Wzrostowi kursu EUR/USD sprzyja fakt, iż w przedstawionym wczoraj komunikacie po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) amerykańskie władze monetarne zachowały łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Nie zmieniono stóp procentowych i powtórzono stwierdzenie, że powinny one pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Podobnie jak w styczniu ze zdaniem tym nie zgodził się jeden z przedstawicieli FOMC, który opowiada się za nieco szybszym zacieśnianiem polityki pieniężnej. Łagodne nastawienie do polityki monetarnej zachowuje również Bank Japonii. Zmusza go do tego deflacja, szkodząca japońskiej gospodarce oraz mocny jen. Na dzisiejszym posiedzeniu BoJ pozostawił stopy na dotychczasowym poziomie i zdecydował się ponadto na zwiększenie o 100% programu wspierającego płynność na rynku finansowym. Program ten polega na udzielaniu 3-miesięcznym pożyczek o bardzo niskim koszcie. Po rozszerzeniu opiewa on na kwotę 222 mld USD. Jen nieco stracił na wartości po zakończeniu posiedzenia Banku Japonii. Kurs EUR/JPY wzrósł do szczytu z minionego tygodnia usytuowanego w pobliżu 125,00. Poziom ten zdołał zatrzymać zwyżkę. W najbliższym czasie może pozostawać istotnym oporem. Dzisiaj odbędzie spotkanie OPEC. Zostanie na nim podjęta decyzja w sprawie limitów wydobycia ropy naftowej dla członków kartelu. Prawdopodobnie nie zostaną one zmienione. Taka decyzja została już wliczona w wartość surowca, w związku z czym nie powinna mieć wpływu na jego notowania. Wartość baryłki ropy Brent kształtuje się obecnie w pobliżu marcowych szczytów usytuowanych nieco ponad 81,00 USD. Poziom ten to pierwszy istotny opór w notowaniach surowca. Kolejny usytuowany jest bardzo blisko ? bo już na 82,00 USD. W pobliżu drugiej z wymienionych wartości znajdują się niespełna półtoraroczne maksima.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
BoJ,
Czechy,
eurjpy,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
gospodarki europejskie,
gospodarki wschodzące,
inflacja,
inflacja producentów,
japonska gospodarka,
jen,
korona czeska,
koszt pieniądza,
notowania złotego,
OPEC,
polityka pieniężna,
Polska,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
ropa Brent,
RPP,
rynek finansowy,
sprzedaż detaliczna,
usdpln,
złoty |
W ubiegłym tygodniu ceny surowców zachowywały się raczej stabilnie. Po okresie dynamicznych wzrostów inwestorzy na rynku towarowym dali sobie chwilę na złapanie oddechu. Cena ropy naftowej Brent przez większą część minionego tygodnia oscylowała wokół poziomu 80 USD za baryłkę. Widać, że poziom ten jest istotnym oporem ograniczającym dalszy wzrost notowań ?czarnego złota?. Wprawdzie granica ta została pokonana, jednak trudno jest cenie ropy kontynuować dalszą zwyżkę i po okresie utrzymywania się powyżej 80 USD, spadła ona na koniec tygodnia ponownie poniżej tego poziomu. Z technicznego punktu widzenia cena ropy naftowej w dalszym ciągu znajduje się w kanale wzrostowym. Biorąc pod uwagę to, że w przeszłości zwyżka notowań tego surowca w okolice 80 USD kończyła się odbiciem od tego poziomu i zejściem ceny w kierunku dolnego ograniczenia wspomnianego kanału, także i teraz oczekiwać można korekty w okolice 76 USD za baryłkę. Z cotygodniowych publikacji danych Agencji Informacji Energetycznej (EIA) wynika, że zapasy ropy wzrosły o 1,4 mln baryłek, podczas gdy oczekiwano zwyżki o 1,9 mln baryłek. Podano również, że zapasy benzyny nieoczekiwanie zmalały o 2,9 mln baryłek, a zapasy produktów ropopochodnych zmniejszyły się o 2,2 mln brk. Uwagę części inwestorów mogło również skupiać zaplanowane na 17 marca spotkanie przedstawicieli OPEC w Wiedniu. Przedmiotem spotkania mają być limity wydobycia surowca, jednak póki co ze strony przedstawicieli kartelu na rynek napłynęły jedynie sygnały sugerujące, że dotychczasowe wydobycie zostanie utrzymane bez zmian, gdyż ceny ropy pozostają na zadowalającym poziomie. W minionym tygodniu ceny miedzi odnotowywały umiarkowane spadki, które stopniowo przybierały na sile. Presję spadkową na notowania tego metalu w największym stopniu wywierały obawy o kontynuację zaostrzania polityki monetarnej w Chinach. Ostatni odczyt inflacji w tym kraju wskazał, że tempo wzrostu cen jest większe niż się spodziewano, co automatycznie zrodziło spekulacje, że wkrótce Ludowy Bank Chin zdecyduje się na kolejną podwyżkę stopy rezerw obowiązkowych. Obawy o spadek popytu i tempo wzrostu gospodarczego w Chinach w wyniku ograniczanego dostępu do kapitału pociągnęły ceny metali w tym miedzi w dół. W ostatnim czasie chińskie władze przedstawiły swoje stanowisko odnośnie cen żelaza. Obecnie cena tego metalu ustalana jest w ujęciu rocznym jako efekt negocjacji pomiędzy koncernami wydobywczymi, a producentami stali. Chiny opowiadają się za ograniczaniem wahań długoterminowych cen żelaza, do czego wzywają zarówno koncerny wydobywcze jak i producentów stali z Japonii oraz Korei Południowej.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
"czarne złoto",
Agencja Informacji Energetycznej,
cena ropy naftowej,
ceny surowców,
ceny żelaza,
Chiny,
EIA,
Japonia,
Korea Południowa,
Ludowy Bank Chin,
metal,
OPEC,
ropa Brent,
Wiedeń,
wzrost gospodarczy |
Miniony tydzień na rynku surowców przebiegał interesująco ze względu na pojawiające się dywergencje pomiędzy różnymi towarami. Sytuacja ta jest również istotna z punktu widzenia notowań eurodolara, gdyż istnieje szansa, że któryś z rynków wyprzedza ruch na tej parze walutowej. Cena ropy naftowej w dalszym ciągu pozostaje w konsolidacji poniżej poziomu 80 USD za baryłkę. Jednocześnie na wykresie notowań tego surowca widoczna jest formacja trójkąta, a obecnie cena “czarnego złota” znajduje się w okolicach górnego ograniczenia tej figury. Kierunek wybicia zdeterminować może dalsze ruch ceny ropy. Bez przekonania zachowuje się także kurs EUR/USD, który nie jest w stanie ustanowić nowych szczytów i praktycznie porusza się w przedziale z dołu ograniczonym linią trendu wzrostowego natomiast od góry poziomem 1,5000. W minionym tygodniu notowania ropy naftowej przebywały w przedziale 76-79 USD za baryłkę. Na początku tygodnia ceny “czarnego złota” rosły pod wpływem informacji o zamknięciu części amerykańskich rafinerii znajdujących się w Zatoce Meksykańskiej z powodu huraganu Ida. W związku z tym zagrożeniem moce przerobowe rafinerii zostały ograniczone o 30%. Według szacunków ogłoszonych we wtorek przez American Petroleum Institute (API) zapasy surowca zwiększyły się w ubiegłym tygodniu o 1,2 mln baryłek. Z kolei według prognoz IEA w przyszłym roku popyt na ropę zwiększy się o 82,6 mln baryłek dziennie w reakcji na lepsze od oczekiwań wstępne dane z Ameryki Północnej i rosnący popyt w nienależących do OPEC państwach Azji i Bliskiego Wschodu. Do spadku cen ropy w okolice dolnego ograniczenia przedziału wahań przyczyniły się opublikowane dane rządowej amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej według, której zapasy ropy i produktów ropopochodnych w USA wzrosły silniej, niż oczekiwano. Zwiększenie się zapasów ropy o 1,8 mln baryłek i zapasów benzyny o 2,5 mln baryłek świadczy o tym, że popyt nadal jest słaby. W zeszłym tygodniu ceny miedzi także zachowywały się względnie stabilnie, poruszając się wąskim kanale wahań. Czynnikiem wspierającym ceny miedzi była informacja, że chilijski koncern Codelco zwiększył opłaty za fracht i ubezpieczenie dostaw dla konsumentów z Azji. Jest to suma, która jest dodawana do wartości miedzi, ustalana na różnych poziomach dla konkretnych odbiorców. Koncern podał także, że odnotowuje ciągły wzrost sprzedaży metalu do Chin, Indii oraz Korei Południowej co jest najlepszym dowodem, na to jak silnie region ten się rozwija. Uwzględniając także obecne szybkie tempo wzrostu w Chinach stwierdzić można, że w dalszym ciągu popyt ze strony tego kraju będzie istotnym czynnikiem wspierającym ceny miedzi. W zeszłym tygodniu cena złota poruszała się w przedziale 1100-1120 USD za uncję. Na początku obecnego tygodnia notowania tego kruszcu wystrzeliły w górę, odnotowując nowy historyczny rekord na poziomie 1143 USD za uncję. Wraz ze zwyżką notowań złota coraz bardziej realny staje się poziom 1300 USD za uncję, będący poziomem docelowym w przypadku realizacji formacji odwróconej głowy z ramionami dobrze widocznej na interwale tygodniowym. Rosnący popyt na złoto prawdopodobnie wynika z poszukiwania przez inwestorów alternatywy dla rynku akcji ze względu na obawy o wystąpienie głębszej korekty. Niepokoić może także dywergencja pomiędzy wzrostowym rynkiem tego kruszcu, a pozostającą w konsolidacji ceną ropy i eurodolarem.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
Agencja Informacji Energetycznej,
American Petroleum Institute,
Ameryka Północna,
amerykańskie rafinerie,
API,
Azja,
baryłka,
bliski wschód,
cena czarnego złota,
cena ropy naftowej,
ceny miedzi,
ceny ropy naftowej,
chilijski Coddelco,
Chiny,
eurodolar,
eurusd,
fracht,
huragan Ida,
IEA,
Indie,
koncern Codelco,
konsolidacja,
Korea Południowa,
moce przerobowe,
OPEC,
produkty ropopchodne,
ropa,
ropa naftowa,
rynek akcji,
rynek surowców,
sprzedaż metalu,
ubezpieczenia dostaw do konsumentów,
usd,
wartość miedzi,
Zatoka Meksykańska |
Miniony tydzień na rynku surowców przebiegał pod znakiem wzrostu. Zwyżka notowań ropy naftowej oraz metali dokonywała się pod wpływem osłabiającego się dolara amerykańskiego oraz rosnących nadziei na szybką poprawę sytuacji w gospodarce. Ubiegły tydzień cena ropy naftowej rozpoczęła w okolicach poziomu 70 USD za baryłkę, natomiast w kolejny dniach obserwować można było solidne wzrosty. Na zakończenie tygodnia cena ?czarnego złota? doszła do poziomu 77 USD za baryłkę, zyskując na wartości w horyzoncie całego omawianego okresu ponad 11%. W ubiegłym tygodniu kurs eurodolara zwyżkował z poziomu 1,4700 do 1,4960, co było istotnym wsparciem dla notowań ropy naftowej. Tracący na wartości dolar amerykański uatrakcyjnia denominowaną w nim cenę ?czarnego złota? co zwiększa popyt na ten surowiec. Notowaniom ropy naftowej sprzyjał także sentyment inwestycyjny i nadzieje na rychłą poprawę sytuacji gospodarczej. Organizacja Krajów Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) opublikowała miesięczny raport, według którego popyt na paliwa w 2010 roku wzrośnie silniej niż wcześniej prognozowano. Według American Petroleum Institute w zeszłym tygodniu zapasy ropy naftowej spadły o 172 tys. baryłek, podczas gdy uczestnicy rynku oczekiwali wzrostu o 700 tys. baryłek. Informacja ta stała się kolejnym impulsem do kontynuowania wzrostów. Dane te zostały potwierdzone także przez Agencję Informacji Energetycznej (EIA), która wykazała silny spadek benzyny oraz produktów ropopochodnych. Obecnie wartość ropy naftowej znajduję się na najwyższym poziomie od roku. Miniony tydzień na rynku miedzi rozpoczął się od spadku ceny tego surowca, jednak w kolejnych dniach obserwować można był wzrosty pod wpływem rosnącego kursu eurodolara oraz napływu sprzyjających informacji. Według najnowszych danych import tego metalu do Chin nieoczekiwanie wzrósł. Gospodarka tego kraju staje się coraz silniejsza, co przekłada się na wzrost popytu na metale. W najbliższym czasie zwyżka cen metali zależeć będzie od wielkości popytu na surowce w państwach należących do OECD. Pozytywnie na rynek wpłynęła informacja, że jeden z największych koncernów wydobywczych na świecie Rio Tinto, zwiększył planowany poziom wydobycia rud żelaza oraz miedzi na cały 2009 rok. W minionym tygodniu cena złota, bijąca ostatnio kolejne rekordy ustanowiła nowe maksimum na poziomie 1070 USD uncję. Widać, że na rynku złota emocje zostały lekko ostudzone, a kurs tego kruszcu podążał przede wszystkim w ślad za notowaniami eurodolara. Do połowy minionego tygodnia obserwować można było wzrost cen soi oraz kukurydzy. Rosnące obawy przed wzrostem cen towarów rolnych w wyniku słabnącego dolara oraz znacznego popytu ze strony Chin spowodowały, że uczestnicy rynku licznie decydują się na zakup produktów rolnych jako zabezpieczenie przed inflacją. Zwyżka cen soi oraz kukurydzy dokonała się także w wyniku pogorszenia się warunków meteorologicznych. Spadek temperatury oraz wzmożone opady negatywnie wpłynęły na obfitość plonów, co przełożyło się na spadek ogólnej podaży. W kolejnych dniach obserwować można było spadek cen tych produktów jednak po krótkim odreagowaniu ich notowania powróciły do wzrostów. W obecnym tygodniu spodziewać można się kontynuacji wzrostów, gdyż warunki pogodowe w dalszym ciągu pozostają niesprzyjające, sprowadzając wielkość plonów znacznie poniżej rocznej średniej.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
Agencja Informacji Energetycznej,
AIE,
American Petroleum Instiute,
baryłka,
Chiny,
dolar amerykański,
Gospodarka,
inflacja,
kurs eurodolara,
metale,
notownia ropy naftowej,
OECD,
OPEC,
Organizacja Krajów Eksporterów Ropy Naftowej,
paliwa,
popyt,
Rio Tinto,
ropa naftowa,
rynek surowców,
sytuacja gospodarcza,
USA |
Początek ubiegłego tygodnia na rynku ropy naftowej upłynął pod znakiem oczekiwań na środowe spotkanie przedstawicieli państw członkowskich Organizacji Państw-Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC), w czasie którego miała zostać ustalona polityka wydobycia surowca na kolejny kwartał. Przewidywano, iż organizacja zdecyduje o utrzymaniu wydobycia ?czarnego złota? na dotychczasowym poziomie. Ceny ropy naftowej typu Brent wzrosły w ubiegły wtorek do poziomu około 70 USD za baryłkę, a impulsem do zwyżki było m.in. osłabienie dolara i wzrost cen złota.
Zgodnie z przewidywaniami, OPEC zadecydował, iż nie wprowadzi kolejnej obniżki limitów wydobycia ropy. Świadczy to m.in. o oczekiwaniach kartelu, iż popyt na surowiec będzie wystarczający, by ściągnąć nadwyżkę z rynku. W środku tygodnia miała też miejsce prognoza Międzynarodowej Agencji Energii (EIA), według której globalny popyt na ropę naftową będzie w tym i przyszłym roku o niemal pół miliona baryłek dziennie wyższy niż dotychczas. Cotygodniowa publikacja Departamentu ds. Energii USA wskazała natomiast na niespodziewany spadek amerykańskich zapasów ?czarnego złota?, które zmniejszyły się o 5,9 miliona baryłek. Informacje te wsparły ceny ropy, w wyniku czego konsolidowały się one w okolicach 70 USD za baryłkę. Dopiero koniec tygodnia przyniósł spadek cen surowca, przerywając tym samym trzydniowy okres wzrostów ? notowania ropy typu Brent zakończyły tydzień w okolicach 67,50 USD za baryłkę. Na podobnym poziomie ceny surowca rozpoczęły tydzień bieżący.
Na początku ubiegłego tygodnia ceny miedzi zwyżkowały, co wspierane było przez oczekiwania inwestorów na silniejsze odbicie globalnej gospodarki, a w związku z tym na zwiększony popyt na metale przemysłowe. Ceny miedzi wsparł również raport Goldman Sachs, w którym podniesiono prognozę cen metalu na koniec 2010 roku do 7650 USD (z 5800 USD). Silna zwyżka notowań tego surowca spowodowana była też deprecjacją dolara. Bowiem gdy amerykańska waluta się osłabia, wówczas denominowana w niej miedź staję się atrakcyjniejsza dla nabywców spoza USA. Pozytywny sygnał dla surowca, który jest szeroko wykorzystywany w budownictwie, stanowiły także dane z rynku chińskiego, według których w sierpniu w sektorze nieruchomości poziom inwestycji gwałtownie wzrósł. Dopiero koniec tygodnia przyniósł spadek cen miedzi, po informacjach o wzroście zapasów surowca w magazynach monitorowanych przez Londyńską Giełdę Metali (LME) o niemal 25% oraz o spadku importu metalu przez Chiny o 20%. Na początku obecnego tygodnia umacniający się dolar, podobnie jak w przypadku ropy naftowej, nie pozwolił na odbicie cen surowca, a wręcz przeciwnie ? spadły one do poziomu najniższego od dwóch tygodni.
Na rynku metali szlachetnych w ubiegłym tygodniu ceny złota kilkakrotnie przebijały poziom 1000 USD za uncję, osiągając maksimum w okolicach 1012 dolarów. Ceny kruszcu były wspierane przez obawy inwestorów o rolę dolara jako globalnej waluty rezerwowej. Pod koniec tygodnia chwilowo wartość złota spadła do 980 USD za uncję, jednak szybko odrobiła straty, wspomagana przez rosnące notowania eurodolara. Początek bieżącego tygodnia przyniósł konsolidację cen kruszcu nieco poniżej poziomu 1000 dolarów.
Ceny srebra w minionym tygodniu zachowywały się podobnie do złota ? w przypadku obydwu metali szlachetnych zwyżki i zniżki miały miejsce w tym samym czasie. Dobre nastroje inwestycyjne wspierały notowania kruszcu, które przez większość czasu kształtowały się w okolicach 16,50 USD. Pod koniec tygodnia niewiele brakowało do osiągnięcia poziomu 17 USD, jednak niedługo potem nastąpił spadek i w poniedziałek ceny srebra ponownie znalazły się w pobliżu 16,50 USD.
Na rynku produktów rolnych ? pszenicy i kukurydzy, w ostatnim tygodniu zanotowaliśmy lekkie spadki cen. Powodem tego były m.in. korzystne prognozy meteorologiczne, które zwiększyły także szacowane wielkości plonów w bieżącym miesiącu.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
"czarne złoto",
cena złota,
ceny ropy,
Chiny,
Departament ds. Energii,
EIA,
Goldman Sachs,
LME,
Londyńska Giełda Metali,
Międzynarodowa Agencja Energii,
OPEC,
Organizacji Państw-Eksporterów Ropy Naftowej,
osłabienie dolara,
popyt,
ropa Brebt,
ropa naftowa,
USA,
usd |
Miniony tydzień na rynku ropy naftowej przebiegał pod znakiem spadków w ślad za rosnącymi obawami inwestorów o stan globalnej gospodarki. Cena ropy naftowej na początku ubiegłego tygodnia kształtowała się w okolicach 65 dolarów za baryłkę, jednak szybko zaczęła zniżkować dochodząc jeszcze tego samego dnia do poziomów najniższych od pięciu tygodni. Wspomniane spadki dopiero zdołała zatrzymać psychologiczna bariera 60,00 USD, która w najbliższym czasie powinna stanowić dość istotne wsparcie.
Zeszłotygodniowa korekta cen ropy naftowej była wynikiem ograniczenia nadziei inwestorów na szybkie wyjście z kryzysu, a tym samym na zwiększony popyt na ten surowiec. Za zniżką przemawiała również publikacja cotygodniowych danych przez American Petroleum Institute, dotyczących poziomu zapasów ropy oraz produktów ropopochodnych. Według API zapasy ?czarnego złota? zmniejszyły się o 1,4 mln baryłek, jednak spadek ten był mniejszy od prognozowanych 2,2 mln baryłek. Również stan zapasów produktów ropopochodnych wypadł na niekorzyść notowań surowca. Wzrosły one w ubiegłym tygodniu o 3,4 mln baryłek, podczas gdy rynek oczekiwał zwyżki o 1,7 mln. Dane te utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że popyt na paliwa w USA jest nadal niski. Ceny ropy naftowej zostały dodatkowo pociągnięte w dół przez raport sporządzony przez OPEC, według którego do 2013 roku popyt na ten surowiec nie wróci do średniorocznego poziomu z 2008 roku. Ponadto prognozuje się, że poziom konsumpcji ?czarnego złota? spadnie w tym roku do 84,2 mln baryłek z 85,6 mln rok wcześniej. Pod koniec ubiegłego tygodnia notowania ropy naftowej przebiegały spokojnie, a cena tego surowca oscylowała wokół poziomu 60 dolarów za baryłkę. Warto wspomnieć, że cena ta jest poziomem, który zgodnie z komunikatem OPEC producenci ropy są w stanie zaakceptować. Bez echa przeszła publikacja comiesięcznego raportu Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), która prognozuje wzrost popytu na ropę i paliwa w 2010 roku, jednak według tej instytucji w skali bieżącego roku dynamika konsumpcji surowca pozostanie na minusie. Na początku obecnego tygodnia obserwować można było lekki wzrost ceny ?czarnego złota?, na który największy wpływ miała osłabiająca się amerykańska waluta. Słabnący dolar powodował, że ropa stawała się bardziej atrakcyjna dla inwestorów spoza USA. Po ostatniej intensywnej przecenie można oczekiwać pewnego odbicia w notowaniach tego surowca, jednak kluczowe dla rozwoju dalszej sytuacji rynkowej będą dane na temat kondycji światowej gospodarki oraz prezentacje wyników kwartalnych spółek
W zeszłym tygodniu obserwować można było również zniżki na rynku metali. Ceny miedzi spadały w reakcji na umacniającego się dolara oraz wzrost poziomu zapasów tego metalu. Wzrost wartości amerykańskiej waluty obniżał atrakcyjność cenową tego surowca dla inwestorów spoza USA. Negatywnie na cenę miedzi wpłynął również odnotowany wzrost jej zapasów w magazynach, monitorowanych przez Londyńską Giełdę Metali, co świadczy o spadającym popycie na ten surowiec. Największy wpływ na spadkową tendencję na rynku miedzi miały obawy inwestorów o wolniejsze tempo wychodzenia globalnej gospodarki z recesji. Dodatkowy negatywny wpływ na całą sytuację mogła mieć odnotowana w Japonii zniżka zamówień na maszyny, co rodzi obawy o spadek wydatków inwestycyjnych przedsiębiorstw. Z kolei w drugiej połowie ubiegłego tygodnia ceny miedzi odreagowały część wcześniejszych spadków, a w kolejnych dniach notowania tego surowca ustabilizowały się. W kolejnych tygodniach nie przewiduje się znaczących zwyżek cen miedzi ze względu na obecny sezon letni, będący okresem stagnacji na rynku metali oraz zakończenie przez Chiny strategicznych zakupów tego surowca, co eliminuje istotny dla wzrostów czynnik popytowy.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
American Petroleu Institute,
API,
baryłka,
cena ropy naftowej,
czynnik popytowy,
dolary,
IAE,
Londyńska Giełda Metali,
Międzynarodowa Agencja Energii,
OPEC,
popyt,
ropa naftowa,
rynek surowców,
surowiec,
usd |
W minionym tygodniu notowania ropy Brent na giełdzie w Londynie konsolidowały się w przedziale 69,00-72,00 USD. Z jednej strony silne wykupienie rynku nie pozwalało na wzrost ponad poziom 72,00 USD, z drugiej strony dane o znacznym spadku zapasów surowca (o 3,87 mln baryłek) oraz o wzroście zużycia paliw (o 1,3% w ujęciu tygodniowym) w USA powstrzymywały wartość ?czarnego złota? od silniejszej zniżki. Impulsów do większych zmian nie dostarczały również światowe giełdy papierów wartościowych, które kontynuowały konsolidację.
Sytuacja zmieniła się na początku bieżącego tygodnia. Wtedy to Bank Światowy opublikował dość pesymistyczne prognozy odnośnie stanu globalnej gospodarki w bieżącym i przyszłym roku. Oczekiwania odnośnie PKB zostały zrewidowane w dół. Według najnowszych szacunków, światowa gospodarka w bieżącym roku skurczy się o niemal 3% (wcześniej zakładano spadek PKB na poziomie 1,7%), natomiast w 2010 r. wzrośnie o 2% (dotychczasowe oczekiwania wskazywały na 2,3%). Gorsza sytuacja gospodarcza oznacza niższe zapotrzebowania na surowce, w związku z czym wspomniane prognozy dały impuls do spadku wartości ?czarnego złota?. Notowania ceny baryłki ropy Brent wybiły się dołem ze wspomnianego wcześniej przedziału wahań i zeszły do poziomu 66,00 USD.
Presja wzrostowa na rynku ropy naftowej osłabła w ostatnim czasie również za sprawą wypowiedzi prezydenta Organizacji Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC), który stwierdził, że cena baryłki ?czarnego złota? na poziomie 70,00 USD jest satysfakcjonująca zarówno dla producentów jak i konsumentów. Do niedawno jako odpowiednią wartość wskazywano co najmniej 75,00 USD. Ze względu na to, że cena surowca dotarła w pobliże satysfakcjonującego OPEC poziomu, w najbliższym czasie działania kartelu będą miały na nią prawdopodobnie ograniczony wpływ. Podobnie jak niezbyt silnie oddziałują obecnie zamieszki w Iranie – drugim pod względem wielkości producentem ?czarnego złota? w szeregach OPEC.
Dalszy rozwój wydarzeń na rynku ropy naftowej zależeć będzie od sytuacji na światowych giełdach. Jeśli obserwowana na początku tygodnia na globalnych parkietach zniżka stanowi początek większej korekty spadkowej (nie padły jeszcze ostateczne sygnały potwierdzające ten scenariusz) to przecena w notowaniach ropy naftowej może być kontynuowana nawet do poziomu 60,00 USD. Przeszkodę w tym ruchu stanowić może zachowanie kursu EUR/USD, z którym wartość ?czarnego złota? jest dodatnio skorelowana. Jego spadek wywołany zniżką na giełdach był bardzo ograniczony i został bardzo szybko i z nawiązką odreagowany. Bez większego umocnienia dolara o silniejszy spadek notowań ropy naftowej może być dość trudno.
Podobnie jak na rynku ropy, również w notowaniach miedzi na początku bieżącego tygodnia mogliśmy obserwować spadki, które nastąpiły po kilku sesjach pod znakiem konsolidacji. Po ostatnich wzrostach, napędzanych głównie oczekiwaniami na szybką poprawę sytuacji w globalnej gospodarce, trend boczny, jaki zaczął się zarysowywać na początku minionego tygodnia, stanowił zapowiedź realizacji zysków. Inwestorzy czekali jedynie na dobry moment ? sygnałem do zamykania długich pozycji okazały się, podobnie jak przypadku ropy naftowej, pesymistyczne prognozy Banku Światowego. Wcześniejsze wzrosty cen na rynku surowców, w tym miedzi, były efektem szybszej od prognoz poprawy sytuacji w globalnej gospodarce. Lepsze perspektywy nasiliły spekulacyjne zakupy surowców, w efekcie czego w pewnym momencie dynamika wzrostu ich cen przestała odzwierciedlać fundamenty, stojące za wcześniejszym popytem na nie. Wartość miedzi dodatkowo wspierały spekulacje o zakupach interwencyjnych metalu, jakich dokonywał rząd chiński. Szczególnie silne były one na początku roku, kiedy cena surowca kształtowała się w okolicach 3000 dolarów za tonę. Obecnie, gdy wartość miedzi wzrosła o ok. 60%, popyt ze strony Państwa Środka uległ zdecydowanemu zmniejszeniu, co w obecnych warunkach powinno sprzyjać korekcie spadkowej w notowaniach surowca.
Jeśli dłuższe odreagowanie rzeczywiście będzie miało miejsce, przecena miedzi najprawdopodobniej będzie większa niż w przypadku ropy naftowej. Zazwyczaj bowiem popyt na metale notuje w okresie wakacyjnym sezonowe spadki, podczas gdy zapotrzebowanie na paliwa, będące pochodną ropy, rośnie.
Zniżka na rynku złota trwa natomiast już od ponad dwóch tygodni, po tym jak na początku czerwca inwestorom nie udało się nawet zaatakować poziomu 1000 dolarów za uncję, a notowania kruszcu odbiły się od oporu 990 USD. W minionym tygodniu cena metalu kształtowała się w kanale pomiędzy 920 ? 940 USD za uncję, początek bieżącego natomiast przyniósł spadek poniżej dolnego ograniczenia tego przedziału.
Sporządzili:
Tomasz Regulski
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
Bank Światowy,
gospodarka gobalna,
Londyn,
notowaia surowca,
OPEC,
Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej,
paliwa,
Państwa Środka,
PKB,
popyt,
ropa Brent,
ropa naftowa,
rynek surowców,
rynek złota,
rząd chiński,
usd,
zakupy surowców |