Dzisiaj inwestorzy poznali wiele istotnych danych makroekonomicznych. Przed południem mieliśmy do czynienia z publikacjami raportu z brytyjskiego rynku pracy oraz Raportu inflacyjnego Banku Anglii. Zaskakujący wzrost liczby złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w styczniu (o 2,4 tysiąca wobec oczekiwanego spadku o 3 tysiące) oraz prognoza wysokiej inflacji i niepewnego tempa wzrostu gospodarczego brytyjskiej gospodarki (treść Raportu inflacyjnego Banku Anglii) doprowadziły ostatecznie do deprecjacji funta sterlinga. Para GBP/USD testowała o godzinie 16.00 poziom wsparcia w okolicy 1,60 wobec ceny 1,6170 USD za jednego funta z początku dnia. Popołudniu kolejna seria danych z USA wpłynęła na umocnienie amerykańskiego dolara wobec euro. Większa od oczekiwań liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych oraz wydanych pozwoleń na budowę wraz ze wzrostem dynamiki cen producenckich przyczyniła się wzrostu prawdopodobieństwa podwyżki kosztów pieniądza za Oceanem. Rozczarował jedynie styczniowy raport z amerykańskiego sektora przemysłowego, produkcja przemysłowa była o 0,1 proc. niższa niż w grudniu 2010 roku. Polska waluta cały dzień pozostawała stabilna. Pary EUR/PLN oraz USD/PLN konsolidowały się w wąskich zakresach wahań odpowiednio 3,9060 ? 3,9200 oraz 2,8800 ? 2,9000. Jedynie para GBP/PLN znalazła się w silnym trendzie spadkowym pod wpływem danych z Wielkiej Brytanii. Funt wobec złotego stracił 2 grosze i o godzinie 16.00 kosztował 4,6450 PLN. Dobry styczniowy raport z polskiego rynku pracy pozostał bez większego wpływu na rynek walutowy. W pierwszym miesiącu 2011 roku wynagrodzenie było o 5 proc. wyższe w stosunku do stycznia 2010, zatrudnienie w tym samym okresie wzrosło o 3,8 proc. Na polską walutę w drugiej połowie miesiąca największy wpływ będą miały spekulacje dotyczące przyszłej polityki monetarnej w naszym kraju, tym samym warto zwrócić uwagę, że dynamika wynagrodzeń jest obecnie wyższa niż dynamika cen konsumenckich (3,8 proc. r/r).
Sporządził:
Tomasz Szecówka
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
bezrobotni,
ceny konsumenckie,
dane makroekonomiczne,
dolar amerykański,
euro,
eurpln,
funt,
gbppln,
gbpusd,
inflacja,
inwestycje budowlane,
koszt pieniądza,
ocean,
polityka monetarna,
Polska,
polska waluta,
produkcja przemysłowa,
rynek walutowy,
sektor przemysłowy,
umocnienie dolara,
usdpln,
wynagrodzenie,
wzrost gospodarczy |
Od spadku o zaledwie 0,04 proc. do poziomu 12268 punktów rozpoczął nowy tydzień indeks Dow Jones Industrial Average. W gronie spółek tworzących średnią giełdową Dowa siedemnaście kończyło dzień pod kreską, ale tylko dwie ? Wal Mart i Verizon były na większym niż 1 proc. minusie. Amerykańskie blue chipy przed silniejszymi spadkami uchroniły drożejące o 2,5 proc. papiery Exxon Mobil. Więcej niż jeden proc. zyskały także walory spółek Pfizer i Alcoa. Za Oceanem powoli dobiega końca sezon publikacji kwartalnych raportów – wyniki zaprezentowało już 27 na 30 amerykańskich blue chipów. Pozytywne sygnały ze spółek były w ostatnim miesiącu ważnym czynnikiem wspierającym wzrosty na Wall Street. Kiedy zabraknie impulsu z firm, wielu inwestorów przejdzie zapewne do realizacji zysków, co może położyć kres trwającej od listopada fali wzrostowej. Indeks S&P zyskał podczas poniedziałkowej sesji 0,24 proc. i po raz kolejny ustanowił nowy rekord hossy ? tym razem na poziomie 1332 punktów. Na nowym szczycie, na poziomie 2817 punktów, zamknął notowania także indeks Nasdaq Composite, który zwyżkował o 0,3 proc. W Chinach inflacja ponownie przyśpieszyła, wyniosła w styczniu 4,9 proc., ale obawiano się jeszcze szybszego tempa wzrostu cen. Indeks Shanghai Composite zakończył dzień na poziomie wczorajszego zamknięcia. Blisko 1 proc. stracił natomiast indeks Hang Seng, który zamknął notowania na poziomie 22900 punktów. Nikkei 225 zakończył dzień 0,2 proc. nad kreską i ustanowił nowe maksima na poziomie 10747 punktów. Główny indeks tokijskiej giełdy wsparł oficjalny komunikat Banku Japonii, w którym stwierdzono, że gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni stopniowo wychodzi z fazy spowolnienia. W Sydney, indeks blue chipów S&P 200 ASX stracił 0,1 proc. i finiszował na poziomie 4931 punktów. Na Starym Kontynencie główne indeksy rozpoczęły dzień od nieznacznych wzrostów. O 10.10 FTSE 100 oscylował w granicach wczorajszego zamknięcia, CAC 40 zyskiwał 0,3 proc, a DAX zwyżkował o 0,1 proc. Po wczorajszej, zakończonej powodzeniem emisji obligacji, najsilniej, bo o 1,1 proc. zwyżkował mediolański indeks FTSE MIB. Większe wzrosty od głównych europejskich indeksów notowały także indeksy w Madrycie i Lizbonie. Obrazuje to słabsze niż poprzednio obawy o powodzenie aukcji długu peryferyjnych państw Eurolandu. Przed południem, na rodzimym parkiecie po raz kolejny obserwowaliśmy bardzo małą zmienność notowań. Indeks szerokiego rynku tracił zaledwie 0,04 proc., a WIG 20 zniżkował o niecałe 0,1 proc.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Japonii,
Euroland,
giełda mediolańska,
indeks blue chipów,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks FTSE MIB,
indeks giełdy tokijskiej,
indeks Hang Seng,
indeks Nasdaq Composite,
indeks Nikkei,
indeks S&P,
indeks S&P500,
indeks WIG,
indeksy europejskie,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
ocean,
Stary Kontynent,
Sydney,
Wall Street,
wzrost cen |
Czwartkowe notowania głównych amerykańskich indeksów charakteryzowała bardzo mała zmienność. Dow Jones Industrail Average skończył dzień niecałe 0,1 proc. pod kreską, na poziomie 12229 punktów. W rezultacie przerwana została seria ośmiu sesji z rzędu zakończonych na plusie. Zaledwie o jeden punkt wzrosły średnie giełdowe S&P 500 i Nasdaq i zamknęły sesję na poziomie odpowiednio 2790 i 1322 punktów. W gronie amerykańskich blue chipów 16 spółek zakończyło dzień na minusie. O ponad 14 proc. zanurkował kurs papierów Cisco Systems. Gwałtowną wyprzedaż wywołały obawy dotyczące utraty udziałów w rynku i spadku marż generowanych przez informatyczną spółkę. Czynnikiem potęgującym skalę przeceny było obniżenie przez szereg instytucji finansowych rekomendacji dla walorów spółki. Największe wzrosty zanotowały natomiast papiery spółek American Express, Intel i AT&T, które zwyżkowały odpowiednio o 1,9 proc., 1,6 proc., i 1,0 proc. Na najważniejszych rynkach rejonu Azji i Pacyfiku w piątek podaż dominowała w Sydney, a rosły indeksy w Hong Kongu i Szanghaju. W Japonii obchodzono Święto Założenia Państwa i giełda w Tokio nie pracowała. Australijski S&P 200 ASX stracił 0,7 proc., powrócił pod poziom 4900 punktów i ostatecznie zamknął dzień na poziomie. Indeks australijskich blue chipów przerwał passę siedmiu sesji kończonych na plusie. Inwestorzy realizowali zyski i sprzedawali akcje instytucji finansowych i spółek surowcowych. Indeks Shanghai Composite wzrósł o 0,3 proc. i zamknął sesję na najwyższym od miesiąca poziomie 2827 punktów. W Hong Kongu Hang Seng zwyżkował o 0,5 proc. i finiszował na poziomie 22 829 punktów.Od spadków zaczęły notowania najważniejsze europejskie indeksy. O 11.00 najwięcej tracił CAC40, który był 1,1 proc. na minusie. I znajdował się w okolicach 4050 punktów. Około 0,6 proc. traciły główne indeksy w Londynie i Frankfurcie i spadały do poziomu 5985 i 7295 punktów. W centrum uwagi inwestorów były papiery kosmetycznego giganta L?Oreal, które po publikacji słabszych od oczekiwań wyników taniały na paryskim parkiecie o ponad 5 proc. Rodzime indeksy na tle najważniejszych indeksów kontynentu radziły sobie stosunkowo dobrze. O 11.10 WIG i WIG20 oscylowały w granicach wczorajszego zamknięcia. Indeks największych firm powracał nad poziom 2700 punktów, a indeks szerokiego rynku znajdował się na poziomie 47231 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
akcje instytucji finansowych,
australijski S&P500,
Azja,
Europa,
Frankfurt,
Hang Seng,
Hong Kong,
indeks blue chipów,
indeks CAC,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG,
indeks WIG20,
indeksy amerykańskie,
instytucje finansowe,
Japonia,
Londyn,
ocean,
Pacyfik,
podaż,
spółki surowcowe,
Sydney,
Szanghaj,
Tokio |
Czwartkowa sesja za Oceanem była drugą z rzędu zakończoną pod kreską. Pretekstem do realizacji zysków w dalszym ciągu były obawy, że szybki wzrost gospodarczy w Chinach zmusi tamtejsze władze monetarne do kontynuacji zacieśniania polityki pieniężnej. W rezultacie Dow Jones Industrial po minimalnym spadku zakończył dzień na poziomie 11823 punktów, S&P 500 zniżkował o 0,13 proc. do poziomu 1280 punktów. Po raz kolejny najmocniejsza przecena dotknęła spółki technologiczne notowane na rynku Nasdaq. Indeks Nasdaq Composite stracił blisko 0,8 proc. i finiszował minimalnie powyżej bariery 2700 punktów. Tym samym najprawdopodobniej zostanie przerwana świetna passa najważniejszych amerykańskich indeksów, które zgodnie siedem razy z rzędu kończyły tydzień wyżej niż go rozpoczynały. Przed ostatnią sesją tego tygodnia jedynie indeks blue chipów pozostaje nieznacznie powyżej poziomu ubiegłotygodniowego zamknięcia. S&P 500 traci kilkanaście, a Nasdaq kilkadziesiąt punktów. By wszystkie trzy główne indeksy zdołały przedłużyć serię tygodniowych wzrostów, Nasdaq musiałby w piątek wzrosnąć o 1,9 proc, S&P 500 o ok. 1 proc., a indeks największych amerykańskich firm nie mógłby zniżkować silniej niż o 0,3 proc.
Na rynkach azjatyckich piątkowa sesja upłynęła pod znakiem przeceny, traciły na wartości przede wszystkim spółki surowcowe. Jedynie rynek w Szanghaju zakończył dzień na plusie, w pobliżu poziomu 2840 punktów. Indeks chińskiej giełdy wzrósł o 1,4 proc. i wymazał część czwartkowej przeceny, podczas której stracił blisko 3 proc. Pozostałe indeksy kończyły dzień pod kreską: japoński Nikkei 225 zanurkował o 1,6 proc. w okolice 10275 punktów, a australijski S&P ASX stracił ponad 0,6 proc. i finiszował na poziomie 4861 . Z kolei Hang Seng w Hong Kongu po 0,5-proc. zniżce zakończył dzień na poziomie 23877 punktów. Europejskie parkiety rozpoczęły dzień od zwyżek. Drugą sesję z rzędu najlepiej radziły sobie giełdy w Madrycie i Mediolanie, gdzie główne indeksy były o 10.00 blisko 1 proc. powyżej poziomu czwartkowego zamknięcia. Najważniejsze indeksy kontynentu: FTSE 100, CAC 40 i DAX notowały nieco słabsze wzrosty. Indeksy w Londynie i Paryżu zyskiwały po ok. 0,5 proc, a indeks frankfurckiej giełdy zwyżkował o 0,25 proc. Rodzime indeksy radziły sobie słabiej i przed południem oscylowały w okolicach czwartkowego zamknięcia. Tym samym indeks WIG20 od kluczowej bariery 2800 punktów wciąż dzieliło ponad 2,5 proc.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
australijski S&P500,
Chiny,
FTSE,
Hang Seng,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Nasdaq Composite,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
japonski nikkei,
Londyn,
Madryt,
Mediolan,
ocean,
parkiety europejskie,
Paryż,
rynek azjatycki,
Wall Street |
Wczorajsza sesja amerykańska zakończyła się w niezdecydowanych nastrojach. Dow Jones zwyżkował na zamknięciu o zaledwie 0,05%, S&P 500 natomiast stracił 0,06%. Nastroje inwestycyjne psuły spekulacje dotyczące ewentualnej pomocy finansowej dla Hiszpanii ? choć plotki te zostały zdementowane, sentyment wciąż pozostawał niezdecydowany. Ponadto po ogłoszeniu wczoraj planu naprawy finansów publicznych przez rząd tego kraju, związki zawodowe zapowiedziały na wrzesień pierwszy od 8 lat strajk generalny.
Wczoraj z USA napłynęły słabsze od oczekiwań dane z rynku nieruchomości, pozytywnie zaskoczyła jednak główna publikacja dnia, czyli produkcja przemysłowa. Wzrosła ona w maju o 1,2% m/m w porównaniu z prognozami na poziomie 0,9% m/m. Dość niezdecydowane nastroje panowały również w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej. Główne indeksy regionu ? Nikkei 225 oraz Shanghai Composite zamknęły dzień ze zniżką odpowiednio o: 0,67% i 0,38%. Inwestorzy pozostawali niepewni po słabej sesji za Oceanem i przed początkiem dzisiejszych notowań w Europie. Na dziś bowiem zaplanowana była aukcja hiszpańskiego długu, a tamtejszy bank centralny ma przedstawić w nadchodzących dniach wyniki tzw. stress-testów krajowych banków. Niezdecydowanie opanowało również początek dzisiejszej sesji na Starym Kontynencie. W okolicach południa większość indeksów wykazywała jednak zyski powyżej 0,5%. O godz. 10.30 miała miejsce oferta hiszpańskich 10- i 30-letnich obligacji. Popyt w czasie aukcji był zadowalający, co wsparło nastroje inwestorów.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
banki krajowe,
dług hiszpański,
Europa,
finanse publiczne,
Hiszpania,
indeks Dow Jones,
indeks Nikkei,
indeks Shanghai Composite,
ocean,
pomoc finansowa,
rynek nieruchomości,
USA |
Ostatnia sesja na Wall Street zakończyła się w pozytywnych nastrojach. Dow Jones zwyżkował o 1,25%, S&P 500 wzrósł natomiast o 1,50%. Indeksy cechowała spora zmienność ? otworzyły się one na zdecydowanym minusie, następnie po odrobieniu strat i zwyżce ponownie zniżkowały, by ostatecznie zamknąć się z ponad jednoprocentowym zyskiem. Piątkowa zwyżka nie wystarczyła jednak by pokryć straty z całego tygodnia. Nastroje nieco poprawiła akceptacja przez niemiecki parlament przypadającej na ten kraj części pakietu pomocowego dla zagrożonych gospodarek Eurolandu, opiewającego na kwotę 750 mld euro. Z USA w piątek nie napłynęły żadne istotne dane makro, które mogłyby silniej wpłynąć na rynek.
Po dobrej sesji za Oceanem, dziś na większości parkietów azjatyckich mogliśmy obserwować wzrosty. Jednym z nielicznych wyjątków był tokijski Nikkei 225, który stracił na zamknięciu 0,27%. Shanghai Composite natomiast zdecydowanie odrabiał zeszłotygodniowe straty, zwyżkując na zakończenie sesji o 3,48%. Indeks w górę pociągnęły akcje spółek z sektora nieruchomości, które zwyżkowały oraz nadzieje na złagodzenie procesu zacieśniania polityki pieniężnej w Chinach.
Próbę odrobienia zeszłotygodniowych strat podjęli również inwestorzy w Europie. Po optymistycznym początku sesji jednak zyski większości indeksów zeszły poniżej 0,5%, niektóre natomiast po dwóch pierwszych godzinach notowań przeszły na spadkową stronę rynku. Dziś ze światowej gospodarki nie poznamy żadnych istotnych danych makro. Fakt ten w połączeniu z wciąż obecnymi obawami o kondycję części gospodarek Eurolandu może sprzyjać utrzymywaniu się niezdecydowania wśród inwestorów.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Chiny,
dane makroekonomiczne,
euro,
Euroland,
Europa,
gospodarka światowa,
indeks Dow Jones,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai,
indeks Shanghai Composite,
niemiecki parlament,
ocean,
polityka pieniężna,
sektor nieruchomości,
Wall Street |
Wczorajsza sesja na Wall Street zniosła z nadwyżką poniedziałkowe wzrosty głównych indeksów. Spadki pod koniec wtorkowych notowań przekraczały 2%. Dow Jones Industrial stracił 2,02%, S&P 500 zamknął się ze stratą na poziomie 2,38%, a technologiczny Nasdaq zniżkował o 2,98%. Inwestorzy za Oceanem poddali się nowej fali obaw związanych z przyszłością Grecji. Miejsce lepszych nastrojów, jakie zapanowały po przyznaniu 3-letniej pomocy dla tego kraju, zajęły wątpliwości, czy wsparcie o wartości 110 mld euro okaże się wystarczające oraz czy Grecja zdoła wprowadzić cały szereg restrykcji budżetowych, będących warunkiem otrzymania środków pomocowych. Uczestnicy rynku zaczęli również zadawać sobie pytanie, który z europejskich krajów jako kolejny podzieli losy Grecji. Nastrojów amerykańskich inwestorów nie zdołały poprawić nawet lepsze od oczekiwań dane, jakie napłynęły z USA. Zamówienia w przemyśle wzrosły w marcu o 1,3% m/m wobec prognoz, przewidujących spadek o 0,1% m/m. Nieźle zaprezentowały się również dane z rynku nieruchomości. Liczba podpisanych umów kupna domów zwiększyła się w marcu o 5,3% m/m, oczekiwano natomiast wzrostu o 4,0% m/m. Pesymizm zdominował również dzisiejszą sesję azjatycką. Inwestorzy w Azji przystąpili do wyprzedaży akcji, podobnie jak w pozostałych częściach świata, pod wpływem obaw o Grecję oraz o rozprzestrzenianie się problemów finansowych na pozostałe słabsze gospodarki strefy euro. Rynek w Japonii od poniedziałku pozostaje zamknięty ze względu na obchody Złotego Tygodnia ? inwestorzy na tokijskiej giełdzie dopiero jutro będą mieli szansę zareagować na wydarzenia z ostatnich trzech dni. Jak można było się spodziewać, również dzisiejsza sesja europejska przebiega pod znakiem spadków. W nastroje szczególnie negatywnie uderzyły informacje z Hiszpanii, wskazujące na spowolnienie tempa ożywienia w tamtejszym sektorze usług, będącym głównym filarem wzrostu hiszpańskiej gospodarki. Lepsze odczyty finalne indeksów PMI dla usług w Niemczech, Francji oraz Eurolandu nie zdołały zniwelować pesymizmu po danych z Hiszpanii. Dziś jeszcze z USA poznamy pierwsze z serii comiesięcznych danych z rynku pracy. Główna publikacja będzie miała miejsce w piątek ? będzie to raport amerykańskiego Departamentu Pracy. Dane te, o ile okażą się lepsze od oczekiwań, będą miały szansę poprawić sentyment inwestycyjny na światowych parkietach.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Amerykański Departament Pracy,
Azja,
dane z rynku nieruchomości,
Euroland,
Francja,
giełda tokijska,
główne indeksy,
Hiszpania,
hiszpańska gospodarka,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks PMI,
Japonia,
kraje europejskie,
Niemcy,
ocean,
przemysł,
restrykcje budżetowe,
rynek pracy,
sektor usług,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
światowe parkiety,
umowy kupna,
usługi,
Wall Street,
złoty tydzień |
Wczorajsza sesja na giełdach w USA zakończyła się w niezdecydowanych nastrojach. Dow Jones zamknął się z wynikiem minimalnie powyżej zera na poziomie 0,05%, Nasdaq stracił natomiast 0,06%. Ze stratą wysokości 0,17% zakończył dzień S&P 500. Jak widać porozumienie pomiędzy krajami strefy euro w sprawie udzielenia pomocy Grecji nie zdołało wywołać optymizmu wśród inwestorów za Oceanem. Być może negatywną przeciwwagę dla tej informacji stanowiła wypowiedź prezesa Europejskiego Banku Centralnego, zdaniem którego fakt, iż Grecja jest zmuszona otrzymać pomoc od MFW, nastraja pesymistycznie. Wyraził się on również negatywnie o kondycji całej Unii Europejskiej. Na giełdach w Azji przeważały dziś pozytywne nastroje. Nikkei 225 zwyżkował o 1,55%, do poziomu nie obserwowanego od 18-u miesięcy. Japoński indeks wciąż wspierają notowania spółek eksporterów, które zyskiwały po tym, jak jen osłabił się wczoraj względem dolara amerykańskiego, a kurs USD/JPY osiągnął swoje 2-miesięczne maksimum. Po wczorajszych spadkach, straty odrabiały dziś również indeksy chińskie ? Hang Seng o 1,32%, a Shanghai Composite o 1,34%. Indeksy giełd europejskich tracą dziś jednak na wartości. Zniżkuje głównie sektor farmaceutyczny i rafineryjny, zyskują natomiast banki. Tu również nie widać wystarczająco silnego pozytywnego wpływu wczorajszego porozumienia w ?sprawie greckiej?.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
dolar amerykański,
EBC,
Europejski Bank Centralny,
giełdy,
giełdy europejskie,
indeks Composite,
indeks japoński,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
ocean,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
usdjpy |
Wczorajsza sesja na Wall Street przebiegała pod znakiem lekkiej zwyżki głównych indeksów. Dow Jones zakończył dzień z zyskiem na poziomie 0,42%, po 0,40% wzrosły natomiast indeksy S&P 500 oraz Nasdaq. Przez większość sesji notowania indeksów pozostawały w pobliżu poziomów otwarcia, pod koniec dnia jednak zostały pociągnięte w górę przez sektor bankowy. Walory banków zwyżkowały po tym, jak na rynek napłynęły informacje, iż projekt nowych regulacji działalności amerykańskich instytucji finansowych może zostać złagodzony. Dziś kluczowe dla rynku będą dane o sprzedaży detalicznej w USA oraz o nastrojach amerykańskich konsumentów. Publikacja dynamiki sprzedaży będzie miała miejsce o godz. 14.30, a indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan poznamy o godz. 15.55. Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej panowały mieszane nastroje. Indeksy chińskie lekko traciły na wartości, japoński Nikkei 225 zyskał natomiast 0,81%. Tokijski indeks wspierają notowania spółek eksporterów, które rosną na fali osłabiającego się ostatnio jena. Główny wpływ na spadek wartości japońskiej waluty mają oczekiwania inwestorów na kontynuację poluźniania polityki pieniężnej przez Bank Japonii. Jena dodatkowo osłabiła dzisiejsza interwencja słowna ministra finansów, który powiedział, iż przypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji na krajowym rynku walutowym, rząd może interweniować. Sesja europejska rozpoczęła się dziś od wzrostów za sprawą pozytywnego zamknięcia wczorajszej sesji za Oceanem. Dodatkowo nastroje w na Starym Kontynencie poprawiły dużo lepsze od oczekiwań styczniowe dane o produkcji przemysłowej z Eurolandu. W stosunku rocznym produkcja wzrosła o 1,4%, podczas gdy prognozowano spadek wysokości 1,9% r/r. W ujęciu miesiąc do miesiąca dane również przedstawiają się bardzo korzystnie ? dynamika produkcji wyniosła 1,7% wobec oczekiwań na poziomie 0,7%. W górę zrewidowano też odczyty grudniowe.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Japonii,
chiński indeks,
Dow Jones,
Euroland,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
indeks tokijski,
instytucje finansowe,
japonski nikkei,
ocean,
polityka pieniężna,
sektor bankowy,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
Uniwersytet Michigan,
Wall Street |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego przebiegała w spokojnych nastrojach. Polska waluta odreagowała nieco, lekko osłabiając się, notowania EUR/PLN nie zdołały jednak przekroczyć poziomu 4,1000. Nastroje na giełdach oraz sentyment inwestycyjny w regionie powinny sprzyjać umocnieniu polskiej waluty. Przed silniejszą aprecjacją złotego mogą powstrzymywać jednak wsparcia w przedziale 4,0400 ? 4,0600 PLN za EUR. Niższy ze wspomnianych poziomów został wyznaczony przez minima grudnia zeszłego roku. Samo pasmo wsparć testowane jest już od lipca, kiedy to kurs euro względem złotego zszedł chwilowo w okolice poziomu 4,0600. W związku z tym do przebicia tych barier i dalszej zniżki może być konieczny silny pozytywny impuls. W obecnym momencie decydujące dla rynku złotego mogą być nastroje na światowych giełdach, szczególnie, że wczoraj za Oceanem rozpoczął się sezon publikacji wyników kwartalnych spółek. O ile wskażą one na dalszą poprawę kondycji amerykańskich przedsiębiorstw, złoty ma spore szanse na umocnienie. W przeciwnym przypadku realnym scenariuszem będzie dalsza konsolidacja notowań EUR/PLN w szerokim przedziale z górnym ograniczeniem na poziomie 4,2000. Spokój panował dziś również na zagranicznym rynku walutowym. Notowania eurodolara podlegały konsolidacji poniżej poziomu 1,4500. Bez większego wpływu na tę parę walutową pozostały dzisiejsze dane z USA dotyczące salda handlu zagranicznego. Bilans wykazał deficyt na poziomie 36,4 mld dolarów, czyli nieznacznie więcej niż oczekiwane 34,8 mld USD.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eur,
eurpln,
handel zagraniczny,
kurs euro,
notowania eurodolara,
ocean,
para walutowa,
PLN,
rynek walutowy,
USA |