Wczorajszy dzień na globalnych rynkach finansowych przyniósł sporo zawirowań. Szczególnym echem odbiła się silna przecena na amerykańskiej giełdzie. Indeksy na Wall Street rozpoczęły dzień pod kreską, jednak prawdziwa przecena miała miejsce po godzinie 20:00 naszego czasu. Wtedy to główne indeksy znalazły się na około 9-procentowym minusie. Ta gwałtowna zniżka dokonała się w dużej mierze pod wpływem informacji jakie napłynęły z Grecji. Tamtejszy parlament uchwalił plan ograniczenia deficytu budżetowego, co wywołało fale protestów na ulicach Aten. Wydarzenia te przełożyły się na silny wzrost awersji do ryzyka i ucieczką inwestorów z rynków rozwijających się w kierunku amerykańskich oraz niemieckich obligacji, a także zwiększonym popytem na jena. Ostatecznie jednak amerykańskie giełdy zdołały częściowo zniwelować wcześniej straty. Indeks Dow Jones spadł na zamknięciu o 3,20%, S&P 500 o 3,24%, a technologiczny Nasdaq stracił 3,44%. Silnie na wartości traciły walory banków m.in. Bank of America (-7,13%), JP Morgan (-4,27%). Na rynku pojawiły się spekulacje, że tak silne spadki w USA spowodowane zostały przez błędnie zawartą transakcję, jednak w obliczu obecnych wydarzeń na światowych rynkach finansowych trudno jest uwierzyć w taki scenariusz zdarzeń. Spadki obserwować można było także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Liderem zniżki była dziś tokijska giełda, gdzie indeks Nikkei 225 stracił 3,1%. Słabo radziły sobie akcje eksporterów ze względu na dużą zmienność notowań jena. Dodatkowo inwestorzy obawiają się, że utrzymująca się awersja do ryzyka przekładać będzie się na sukcesywną aprecjację japońskiej waluty, co nie służy eksporterom. Pod wpływem zniżki giełdy w Szanghaju na wartości traciły dziś także spółki, których produkcja w dużej mierze przeznaczona jest na chiński rynek. Z kolei sam indeks Shanghai Composite spadł o 1,87%.
Dziś spadki odnotowują także giełdy w Europie, jednak przecena na Starym Kontynencie nie jak tak wielka, jak mogłoby się wydawać po wczorajszych wydarzeniach. Większość indeksów znajduje się na ok. 1,5-procentowym minusie, a ich notowania są relatywnie stabilne. Najsilniej na wartości tracą spółki energetyczne ze względu na taniejącą ropę naftową. Warto dziś zwrócić uwagę na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Odczyt zbliżony do optymistycznych oczekiwań mógłby lekko poprawić nastroje wśród inwestorów i pozwolić na pewne odreagowanie na giełdach.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Ateny,
Bank of America,
deficyt,
deficyt budżetowy,
Europa,
giełda amerykańska,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
jen,
JP Morgan,
obligacje niemieckie,
rynek chiński,
rynek finansowy,
rynek pracy,
rynki globalne,
spółki energetyczne,
Stary Kontynent,
Wall Street,
waluta japońska |
Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego umocnienia względem euro. Notowania EUR/PLN zeszły do poziomu 3,8700, przed godz. 10.00 jednak nie zdołały go przebić. Wartość 3,8600 powinna jednak w dalszym ciągu stanowić silne wsparcie, hamujące umocnienie polskiej waluty względem euro. Nieco silniejsze spadki możemy natomiast obserwować w notowaniach USD/PLN ? dziś kurs tej pary zszedł do poziomu 2,8600, wspomagany przez zwyżkującego eurodolara. Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. RPP najprawdopodobniej nie zmieni kosztu pieniądza. Inwestorzy są jednak zainteresowani głównie komentarzem do decyzji po posiedzeniu. Poznamy go jutro w czasie konferencji prasowej, która rozpocznie się o godz. 15.00. Po posiedzeniu z członkami RPP spotka się premier D. Tusk ? poinformował dziś o tym minister w kancelarii premiera M. Boni. Na spotkaniu na pewno zostanie poruszona kwestia podziału dywidendy Narodowego Banku Polskiego, dyskutowane może też być przedłużenie elastycznej linii kredytowej, jaką Polska otrzymała od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Polska otrzymała roczny kredyt od MFW w maju ubiegłego roku i obecnie trwają dyskusje, czy przedłużać linię kredytową. Rząd opowiada się za jej przedłużeniem, NBP natomiast za zamknięciem. Prawdopodobnie zostanie również poruszona kwestia współpracy rządu z bankiem centralnym w ramach stabilizacji wartości złotego.
Początek dzisiejszej sesji przyniósł kontynuację korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary walutowej przebił silny opór na poziomie 1,3500. Kolejna istotna bariera, która powinna hamować umocnienie euro względem dolara to 1,3540 (50% zniesienia fali spadkowej obserwowanej na początku drugiej połowy marca).
Jednym z czynników, który dał impuls do rozpoczęcia korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD było zmniejszenie się obaw inwestorów o sytuację Grecji, po tym jak państwa strefy euro stworzyły mechanizm ewentualnej pomocy dla tego kraju. Uczestnicy rynku wciąż jednak są dość powściągliwi w nabywaniu greckich aktywów. Pokazała to wczorajsza aukcja papierów dłużnych tego państwa. Sprzedano na niej 7-letnie obligacje o wartości 5 mld EUR. Zainteresowanie nimi prawdopodobnie nie było zbyt duże, gdyż jak wynika z nieoficjalnych informacji, ich rentowność o ponad 300 pb przekroczyła rentowność analogicznych obligacji niemieckich. Dla porównania spread pomiędzy hiszpańskimi i niemieckimi obligacjami wynosi obecnie zaledwie 61 pb. Stosunkowo wysoki koszt pozyskanego przez greckie władze kapitału zwiększa prawdopodobieństwo tego, że Grecja otrzyma pomoc państw strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jak na razie jednak o takie wsparcie bezpośrednio się nie zwróciła. Wciąż niezbyt duże zaufanie inwestorów do greckich instrumentów dłużnych zmniejsza prawdopodobieństwo tego, że obecne wzrosty w notowaniach EUR/USD utrzymają się dłużej. W dalszym ciągu należy traktować je jako odreagowanie ostatniego dynamicznego spadku. Korektę obserwujemy w notowaniach niemal wszystkich par dolarowych. Fakt ten sprawił, iż indeks dolara zszedł w okolice przebitych wcześniej maksimów z lutego. Szczyt ten, usytuowany w pobliżu 81,30, powinien w najbliższym czasie hamować spadek wspomnianego indeksu. Trwałe zejście pod jego poziom będzie pierwszym sygnałem wskazującym na to, że na ewentualny powrót dolara do umocnienia przyjdzie nam dłużej poczekać. Publikowane dzisiaj dane nie powinny mieć zbyt dużego wpływu na notowania EUR/USD. Warto zwrócić uwagę jedynie na indeks zaufania amerykańskich konsumentów sporządzany przez Conference Board.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
dywidendy,
euro,
eurodolar,
eurusd,
indeks Conference Board,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
minister,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania eurpln,
obligacje hiszpańskie,
obligacje niemieckie,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
strefa euro,
usdpln,
wartość złotego,
złoty |