Środa upłynęła pod znakiem wzrostów i ustanawiania wielomiesięcznych maksimów po obu stronach Atlantyku. W Europie na nowych szczytach zamknęły sesję frankfurcki DAX, paryski CAC 40, mediolański FTSE MIB i madrycki IBEX 35. Za Oceanem rekordy hossy po raz kolejny ustanowiły wszystkie główne indeksy. Notowania windowały zarówno wieści ze spółek, jak i pozytywny wydźwięk protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Średnia giełdowa Dowa wzrosła o 0,5 proc. do poziomu 12288 punktów. Indeks S&P 500 po zwyżce o 0,63 proc. finiszował na poziomie 1336 punktów. Nasdaq Composite zyskał 0,76 proc. i zamknął sesję na poziomie 2826 punktów. Wśród amerykańskich blue chipów tylko siedem spółek zakończyło dzień na minusie, jednak akcje żadnej z nich nie zniżkowały więcej niż o 0,8 proc. Najmocniej, o odpowiednio 2,4 i 2,1 proc. podrożały akcje J.P. Morgan Chase i Hewlett Packard. Podczas czwartkowej sesji nowe maksima ustanowiły też indeksy na giełdach w Tokio i Sydney. Nikkei 225 wzrósł o 0,26 proc. do poziomu 10837 punktów, i na przestrzeni miesiąca zyskał 3,2 proc. W czwartek największe wzrosty zanotowały papiery spółek surowcowych. W gronie spółek tworzących indeks australijskich blue chipów najlepiej radziły sobie z kolei spółki z branży telekomunikacyjnej, a cały indeks wzrósł o 0,17 proc., do najwyższego od kwietnia poziomu 4938 punktów. Dobrą passe kontynuowały również średnie giełdowe Hang Seng i Shanghai Composite. Indeks giełdy w Hong Kongu wzrósł o 0,63 proc. do poziomu 23302 punktów, a indeks chińskiej giełdy zyskał 0,11 proc. i kończył sesję na poziomie 3065 punktów. Na Starym Kontynencie panowała bardzo mała zmienność ? inwestorzy oczekiwali na falę raportów finansowych, która zaleje rynek. W centrum uwagi będzie także rezultat dzisiejszej emisji hiszpańskich obligacji, ale przesłanki wskazują, że uczestnicy rynku nie mają większych obaw o jej powodzenie. W ostatnich dniach aukcje długu Włoch i Portugalii zakończyły się sukcesem, od początku tygodnia wzrastał też indeks IBEX 35. Po kilkunastu sesjach zdołał w środę przełamać ważny opór na poziomie 11 000 punktów i ustanowił wielomiesięczne maksima. Dziś rano IBEX 35 również notował 0,6- proc. zwyżkę i był najsilniejszym zachodnioeuropejskim indeksem. W Paryżu CAC 40 wzrastał o 0,1 proc., minimalnie pod kreską były natomiast frankfurcki DAX i londyński FTSE 100. Około 10.30 na rodzimym parkiecie WIG 20 rósł o 0,5 proc. i oscylował w okolicach 2700 punktów, a indeks szerokiego rynku zyskiwał 0,2 proc. i był na poziomie 47823 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na krajowym rynku walutowym wciąż głównym czynnikiem determinującym kurs złotego pozostaje perspektywa podwyżek stóp procentowych w Polsce. W ostatnim czasie na rynek napłynęło wiele jednoznacznych komentarzy zarówno ze strony prezesa NBP jak i innych członków Rady Polityki Pieniężnej, sugerujących konieczność zaostrzenia polityki pieniężnej. Tak zdecydowane wypowiedzi ze strony członków władz monetarnych mogą lekko dziwić, gdyż zazwyczaj przedstawiciele tych organów pozostają bardziej wstrzemięźliwi w swoich wypowiedź. Widać, że obecnej radzie zależy na umocnieniu złotego, co z kolei ma pomóc w walce z rosnącą inflacją. Podwyżki spodziewać należy się już na przyszłotygodniowym posiedzeniu RPP. Najprawdopodobniej cykl zacieśniania polityki pieniężnej zostanie rozpoczęty od podwyżki kosztu pieniądza o 25 pb. Od początku roku kurs EUR/PLN spadł o 3,45 proc., schodząc w połowie mijającego tygodnia do poziomu 3,8270. Na początku kończącego się tygodnia złoty otrzymał impuls do kontynuacji umocnienia w postaci słów członka RPP A. Bratkowskiego, który potwierdził konieczność podwyżki stóp procentowych. Dalsza zniżka kursu EUR/PLN zatrzymana została przez poziom 3,8270, znajdujący się blisko istotnego wsparcia wyznaczonego przez kwietniowe dołki z 2010 roku. Przełamanie tej bariery otworzyłoby drogę do dalszej aprecjacji krajowej waluty. Ostatnie dni mijającego tygodnia przyniosły lekkie odreagowanie ostatnich spadków na parze EUR/PLN. W piątek kurs wzrósł do poziomu 3,8870, natomiast w przypadku ewentualnej dalszej zwyżki skuteczny opór powinien stanowić poziom 3,9000. Obserwowaną zwyżkę EUR/PLN traktować należy jako korektę i okazję do zajęcia krótkich pozycji.

Kończący się tydzień przyniósł solidne odreagowanie w notowaniach euro wobec dolara. Od poniedziałku kurs EUR/USD wzrósł z poziomu 1,2860 o blisko 4,7 proc., zatrzymując się dopiero na oporze 1,3450. Tak silny ruch wiązać należy z poprawą nastrój wokół zadłużonych gospodarek Eurolandu oraz z jastrzębim komentarzem szefa Europejskiego Banku Centralnego po decyzji w sprawie stóp procentowych. Tydzień obfitował w publikacje makroekonomiczne jednak dla inwestorów kluczowymi wydarzeniami pozostawały aukcje portugalskich oraz hiszpańskich obligacji. To właśnie obawy o wzrost rentowności papierów skarbowych tych krajów i brak zdolności do pozyskania kapitału z rynku przełożyły się na osłabienie euro w ostatnich tygodniach. Aukcje portugalskich oraz hiszpańskich obligacji zakończyły się sukcesem. Portugalia zdołała uplasować na rynku emisję 4- oraz 10-letnich obligacji o wartości odpowiednio: 750 mln oraz 1,25 mld EUR. W przypadku papierów o dłuższym okresie zapadalności przeciętne rentowności zdołały utrzymać się poniżej poziomu 7 proc. Z kolei Hiszpania sprzedała w czwartek 5-letnie obligacje warte 3 mld EUR. Oferta ta również spotkała się z zadowalającym popytem. Sukces obu aukcji pokazał, że kraje te pomimo problemów wciąż są w stanie pozyskać niezbędne finansowanie z rynku. W efekcie nastroje na rynku głównej pary walutowej uległy poprawie, co pozwoliło euro znacząco odrobić wcześniejsze straty wobec dolara. Silnym impulsem pro wzrostowym dla euro stała się również jastrzębia wypowiedź prezesa ECB J.C. Trichet po decyzji w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w Eurolandzie pozostał na dotychczasowym poziomie 1 proc. Trichet stwierdził natomiast, że w krótkim terminie presja inflacyjna w gospodarce strefy euro może się nasilić. Już teraz wskaźnik inflacji konsumentów wzrósł powyżej celu inflacyjnego, czyli 2 proc. W listopadzie i grudniu tempo wzrostu cen utrzymało się na poziomie 2,2 proc. r/r. Nasilenie się tej tendencji zmusiłoby ECB do szybszego zacieśnienia polityki pieniężnej nawet w sytuacji wciąż nierozwiązanych problemów części zadłużonych gospodarek.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty kontynuował wczoraj umocnienie względem głównych walut za sprawą dobrych nastrojów panujących na szerokim rynku. Giełdy europejskie rosły wczoraj na fali optymistycznych oczekiwań na aukcję portugalskich obligacji, a w drugiej części dnia sentyment wspierał fakt, iż rzeczywiście oferta zakończyła się sukcesem. Zaostrzyło to apetyt inwestorów na bardziej ryzykowne aktywa, co wsparło notowania walut naszego regionu. Kurs EUR/PLN zniżkował do poziomu 3,8280, czyli praktycznie do minimów z 2010 r. (dziś znajduje się już nieco wyżej – w okolicach 3,8550). Zeszłoroczne dołki testują również notowania EUR/CZK – dzisiaj rano pozostawały one w pobliżu wartości 24,30.
Wczoraj miała miejsce aukcja krajowego długu – również i ona wypadła bardzo dobrze. Ministerstwo Finansów zaoferowało 10- i 20-letnie papiery dłużne o łącznej wartości 2,5 mld zł, popyt tymczasem wyniósł 5,4 mld PLN. Jest to bardzo dobry wynik, szczególnie uwzględniwszy fakt, iż rynek antycypuje rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp procentowych i związany z tym spadek cen długu.
Dziś na rynek z Polski napłyną dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących oraz o inflacji konsumentów za grudzień. Oczekuje się, iż indeks CPI w ubiegłym miesiącu wzrósł do 3,1 proc. r/r z 2,7 proc. w listopadzie. Wynik zgodny z oczekiwaniami, pomimo iż wskazałby na znaczący wzrost inflacji, nie powinien mieć większego wpływu na złotego – zwyżka została bowiem najprawdopodobniej już zdyskontowana w momencie publikacji prognozy Ministerstwa Finansów, która przewiduje wzrost właśnie do poziomu 3,1 proc.
Dzisiaj odbędzie się aukcja długu Hiszpanii i Włoch – zwyżkujące notowania eurodolara wskakują, iż mogą one wypaść pozytywnie. Ewentualny sukces oferty powinien stanowić silne wsparcie dla nastrojów rynkowych, a zatem również i dla złotego.

Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji była aukcja portugalskiego długu, która zakończyła się sukcesem. Kraj ten zdołał uplasować na rynku emisję o wartości 1,25 mld EUR, czyli maksymalną przewidywaną ilość. Sukces aukcji uspokoił inwestorów, pokazując, że nawet problematyczne kraje Eurolandu, wciąż są w stanie pozyskać finansowanie z rynku. W efekcie euro zyskało na wartości względem dolara, dochodząc wczoraj w godzinach wieczornych w okolice 1,3140. Dziś z kolei będzie miała miejsce aukcja obligacji hiszpańskich oraz włoskich. Nastroje na rynku w oczekiwaniu na aukcje pozostają optymistyczne, o czym świadczy chociażby poranny ponowny wzrost kursu EUR/USD do poziomu 1,3160. Hiszpania planuje sprzedać dziś 5-letnie obligacje warte 3 mld EUR. Na rynku pojawiły się nieoficjalne informacje, że Chiny będą skupować obligacje zadłużonych gospodarek strefy euro i są w stanie przeznaczyć do 6 mld EUR na hiszpańskie papiery. Informacja ta dodatkowo sprzyja nastrojom.
Dzisiejsze aukcje długu powinny zakończyć się sukcesem, co z kolei uspokoiłoby inwestorów i zahamowało wzrost rentowości hiszpańskich oraz portugalskich papierów skarbowych, oddalając tym samym widmo wystąpienia, któregoś z tych krajów po pomoc finansową do Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Taki scenariusz wydarzeń stanowiłby również wsparcie dla wartości euro.
W dalszej części dnia poznamy jeszcze decyzję Banku Anglii oraz ECB w sprawie stóp procentowych oraz cotygodniowe dane z rynku pracy USA.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty wczoraj w godzinach wieczornych znacznie zyskał na wartości. Kurs EUR/PLN przy obniżonej płynności zszedł w okolice poziomu 3,8850, USD/PLN pod 2,92, natomiast CHF/PLN do 3,07. Impuls do tego ruchu dała wypowiedź prezesa NBP dla agencji Reutera. M. Belka m.in. stwierdził, iż nadchodzi czas na cykl podwyżek stóp procentowych w naszym kraju. Jego zdaniem zacieśnienie polityki pieniężnej uruchomi potencjał aprecjacyjny złotego. W swojej wypowiedzi prezes NBP podkreślił dużą rolę kanału kursowego, jako narzędzia w walce z inflacją. Tym samym wyraźnie zasygnalizował, że przy obecnie podwyższonym poziomie inflacji, polskim władzom monetarnym zależy na tym, by złoty był silniejszy. To właśnie ten sygnał dał podstawy do znacznego umocnienia naszej waluty. Skalę ruchu zwiększył fakt, iż w momencie tych zmian na rynku złotego nie panowała zbyt wysoka płynność. W pierwszych godzinach dzisiejszej sesji europejskiej, kiedy powróci ona do normalnych poziomów powinniśmy obserwować próbę przynajmniej częściowego odreagowania wczorajszego umocnienia. Kluczowe będzie to, czy kurs EUR/PLN w tym czasie zdoła powrócić ponad 3,90, gdzie znajduje się dolne ograniczenie formacji trójkąta, w którym pozostawał on od kwietnia 2010 r. do wczoraj. Jeśli tak, to w średnim terminie powinniśmy obserwować kontynuację konsolidacji notowań złotego. Jeżeli natomiast próba powrotu zakończy się niepowodzeniem, EUR/PLN powinien najpierw przetestować poziom ponad półrocznego minimum, usytuowany w pobliżu 3,8750, a następnie może zmierzać w kierunku dołka z kwietnia 2010 r., tj. okolic 3,8200. Biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia korekty spadkowej na giełdach w najbliższych tygodniach, wydaje się, że jeszcze nie nadszedł czas na tak duże umocnienie złotego. Dolar amerykański we wtorek zyskał nieco na wartości względem głównych walut dzięki publikacji kolejnych dobrych danych z amerykańskiej gospodarki. Tym razem pozytywnie zaskoczyły zamówienia w przemyśle. Kurs EUR/USD zszedł wczoraj w okolice poziomu 1,3300, dzisiaj w trakcie sesji azjatyckiej kontynuował zniżkę, odnotowując minimum w pobliżu poziomu 1,3260. Mimo tej zniżki sytuacja w notowaniach eurodolara wciąż nie ulega większej zmianie. Od miesiąca pozostaje on w szerokiej konsolidacji. Uczestnicy rynku oczekują na silny fundamentalny impuls, który doprowadziłby do wybicia. Taki sygnał mogą dostarczyć przedstawiane w piątek oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. W nieco dalszej perspektywie do większego ruchu mógłby również doprowadzić powrót obaw związanych z problemami strefy euro. Dzisiaj na to, czy niepokój ten ma szansę w najbliższym czasie ponownie wzrosnąć mogą wskazać wyniki aukcji portugalskich bonów skarbowych. Rentowności portugalskich skarbowych papierów dłużnych utrzymują się na wysokich poziomach, spadek natomiast notują rentowności hiszpańskich obligacji. Słaby wynik aukcji portugalskich bonów prawdopodobnie doprowadziłby do wzrostu rentowności tych pierwszych i zahamowania zniżki drugich. Powinien również dać impuls do zniżki eurodolara. Wczoraj w godzinach wieczornych zostały przedstawione zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC. Amerykańskie władze monetarne wskazały w nich, iż mimo sygnałów wskazujących na dalszą poprawę stanu gospodarki USA, wciąż jest ona zbyt słaba, by zmniejszyć skalę wykupu aktywów. Jest to sygnał przemawiający za słabością dolara i wzrostami na giełdach. Jako niewielkie ostrzeżenie należy jednak potraktować sam fakt, iż amerykańskie władze monetarne zastanawiały się nad tym, czy nadszedł już czas na ograniczenie programu ilościowego poluźniania polityki pieniężnej. Dzisiaj rozpocznie się seria danych z amerykańskiego rynku pracy ? o godz. 14:15 zostanie przedstawiony raport ADP na temat zmiany zatrudnienia w przedsiębiorstwach prywatnych w USA. Ostatnio dostarczył on mylny sygnał na temat tego, jak mogą wypaść oficjalne dane, dlatego przy wyciąganiu wniosków na jego podstawie należy pozostać ostrożnym. Oprócz raportu ADP z istotniejszych wskaźników poznamy jeszcze dzisiaj finalny odczyt indeksu PMI dla sektora usług strefy euro oraz indeks ISM dla tego samego sektora w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj w notowaniach surowców obserwowaliśmy dynamiczną korektę spadkową. Cena złota odbiła się od poziomu historycznego szczytu i spadła do dolnego ograniczenia (usytuowanego w pobliżu 1380 USD) formacji trójkąta, w ramach której porusza się od listopada. Dopiero przebicie tego ograniczenia doprowadzi do głębszej korekty w notowaniach kruszcu.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Przez większą część wczorajszej sesji na Wall Street amerykańskie indeksy poruszały się tuż nad poziomem poprzedniego zamknięcia. Strona podażowa zdobyła przewagę dopiero w końcówce notowań, co ostatecznie zepchnęło giełdy na minus. Indeks Dow Jones spadł o 0,98%, S&P 500 o 1,01%, a technologiczny Nasdaq stracił 1,21%. Na pogorszenie nastrojów wśród inwestorów wpływ miała m.in. wczorajsza gorsza od prognoz publikacja raportu ADP. Wynika z niego, że zatrudnienie w prywatnym sektorze pozarolniczym wzrosło w czerwcu jedynie o 13 tys. podczas gdy spodziewano się wyniku na poziomie 60 tys. Początkowo dobrze radziły sobie akcje spółek finansowych pod wpływem informacji ze strefy euro na temat mniejszego zainteresowania ze strony europejskich banków pożyczkami oferowanymi przez ECB. Jednak spółki te nie zdołały utrzymać się na plusie do końca sesji. Indeks S&P 500 praktycznie przez całą sesję testował istotne wsparcie na poziomie 1040 pkt, które ostatecznie zostało pokonane. Tym samym wygenerowany został dość silny sygnał sprzedaży, sugerujący możliwość zniżki nawet w okolice poziomu 850 pkt. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej także obserwować można było spadki. Negatywnie na sentyment w regionie wpłynęła gorsza od prognoz publikacja indeksu PMI dla chińskiego przemysłu. Spadł on w czerwcu do poziomu 52,9 pkt z 53,9 pkt w maju. Informacja ta przysłoniła zadowalający odczyt indeksu Tankan, obrazującego nastroje w japońskim biznesie. Indeks Nikkei 225 spadł o 2,04%, kończąc sesję na 7-miesięcznym minimum. Spadki kontynuuje także giełda w Szanghaju, gdzie indeks Shanghai Compoiste spadł o 1,02%. Przecenę obserwujemy także na dzisiejszej sesji europejskiej. Informacje, które wskazują na spowalnianie chińskiej gospodarki rodzą obawy o dalsze tempo globalnego ożywienia. Spośród rynków europejskich słabo prezentowała się rano giełda w Hiszpanii ze względu na niepewność w związku z aukcją obligacji. Ostatecznie popyt na 5-letnie hiszpańskie obligacje przekroczył podaż przy lekkim wzroście rentowności w stosunku do ostatniej aukcji. Informacja ta mogła lekko poprawić nastroje, gdyż pokazała, że Hiszpania ciągle jest w stanie uplasować na rynku kolejne emisje. Jednak ogólny sentyment rynkowy w dalszym ciągu pozostaje pro spadkowy.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję stabilnie. Notowania EUR/PLN oscylują w pobliżu poziomu 4,0700, a kurs USD/PLN utrzymuje się w okolicach 3,2800. Na polskim rynku dobiegający końca tydzień przebiega w wyjątkowo spokojnych nastrojach. Wczorajsze aukcje obligacji węgierskich oraz rumuńskich potwierdziły, iż zaufanie względem regionalnych gospodarek poprawiło się, choć pewien niepokój wciąż się utrzymuje. Wczoraj na Węgrzech udało się uplasować w całości ofertę długu o wartości 50 mld forintów. Była to pierwsza aukcja od czasu ostatniej fali pogorszenia nastrojów względem tamtejszego rynku, kiedy to oprocentowanie kontraktów CDS na węgierskie obligacje wzrosło w ciągu jednego dnia o ponad 100 punktów bazowych. Rumunia zdecydowała się zmniejszyć ofertę ze względu na wysokie oprocentowanie krajowego długu, utrzymujące się po ostatnim politycznym zawirowaniu w tym kraju. Należy jednak pamiętać, iż w ostatnich tygodniach Ministerstwo Finansów tego kraju odrzucało na prawie każdej aukcji oferty zakupu. Dziś z Węgier napłynęły dane dotyczące tempa wzrostu płac w kwietniu ? przeciętne wynagrodzenie zwiększyło się w tym okresie o 1,1% r/r. Publikacja ta nie miała jednak większego wpływu na forinta. W dalszej części dnia z Polski poznamy dane o produkcji przemysłowej w maju ? oczekuje się, iż wzrosła ona o 8,1% w stosunku rocznym. Oprócz tego z kraju napłynie jeszcze odczyt inflacji producentów.

Od wczoraj kurs EUR/USD testuje opór na poziomie 1,2400. Choć chwilowo wartość euro względem dolara wzrastała ponad tę barierę, to jednak o trwałym przebiciu nie może być jeszcze mowy. To, w jaki sposób zakończy się wspomniany test, może rozstrzygnąć losy eurodolara w krótkim terminie. Istotniejszy opór usytuowany jest jednak na 1,2650. Wczorajszy szczyt Unii Europejskiej nie przyniósł żadnych nowych, istotnych dla rynku informacji. Przywódcy krajów należących do UE opowiedzieli się za wzmocnieniem dyscypliny budżetowej, jednak głosy w tej kwestii pojawiały się już dużo wcześniej. Szczegółów na ten temat nie ustalono. Prace nad nimi będą trwały do jesieni. Na spotkaniu UE ustalono, iż nie będzie oddzielnych regularnych szczytów krajów należących do strefy euro. Doniesienia o problemach Hiszpanii przestały napływać na rynek. Wczoraj po raz kolejny zdementował je premier tego kraju. Uczestnicy rynku pozytywnie przyjęli wyniki aukcji hiszpańskich obligacji. Dzisiaj przedstawiciele Hiszpanii spotkają się z szefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jednak jak wynika z oficjalnych zapewnień, nie będzie na nim poruszana kwestia ewentualnego udzielenia pomocy. Doniesienia z tego spotkania mogą w niewielkim stopniu wpływać na notowania EUR/USD. Dzisiaj na rynek z największych gospodarek nie napłyną już żadne istotne dane makro. Zmienność kursu eurodolara może być jednak nieco podwyższona z uwagi na to, że na światowych giełdach wygasają czerwcowe serie instrumentów finansowych.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Początek dzisiejszej sesji na rynku złotego przypomina pierwsze godziny wczorajszych notowań. Kurs EUR/PLN odbił od wsparcia na poziomie 4,0500 i zwyżkuje w okolice 4,1000. O tym, czy poziom ten zostanie dziś przebity zadecydują nastroje inwestycyjne na światowym rynku. Przy braku silnych negatywnych emocji, możliwa jest konsolidacja tuz pod tą wartością lub wokół niej. W momencie zdecydowanego pogorszenia nastrojów, notowania EUR/PLN mogą powrócić do zwyżki w okolice poziomu 4,2000. Inwestorzy czekają na dzisiejszą ofertę obligacji hiszpańskich oraz węgierskich ? popyt w czasie aukcji wskaże, jaki obecnie wpływ na sentyment mają problemy finansowe gospodarek Unii Europejskiej. Dziś z kraju poznamy dane o zatrudnieniu i płacach w sektorze przedsiębiorstw w maju. Oczekuje się niewielkiego wzrostu liczby miejsc pracy ? o 0,4% r/r. Wzrost wynagrodzeń natomiast powinien zwiększyć dynamikę do 3,8% r/r z 3,2% r/r miesiąc wcześniej. Publikacje te mogą stanowić pośrednią wskazówkę odnośnie perspektyw dla krajowego popytu wewnętrznego, który jak wiadomo jest filarem wzrostu gospodarczego naszej gospodarki. Bardzo pozytywnie zaskoczyły dziś dane dotyczące salda na rachunku obrotów bieżących w Czechach. Oczekiwano bowiem, iż wykaże on deficyt na poziomie 8,0 mld korona, tymczasem na rachunku w kwietniu pojawiła się nadwyżka wysokości aż 12,4 mld CZK. W środę w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy konsolidację wokół poziomu 1,2300. Dzisiaj kurs euro względem dolara kształtuje się pod tą wartością. Kontynuację wcześniejszej zwyżki uniemożliwił wzrost niepewności o sytuację fiskalną i stan sektora finansowego w Hiszpanii. Wczoraj w tym kraju zatwierdzono plan reform, zmierzających do ograniczenia deficytu budżetowego. W odpowiedzi na to związki zawodowe zapowiedziały na wrzesień strajk generalny ? pierwszy od 8 lat. Ponadto hiszpański bank centralny ogłosił, iż przedstawi ?w krótkim terminie? wyniki stress-testów przeprowadzonych wśród tamtejszych instytucji finansowych. Inwestorzy obawiając się tych wyników, pozbywali się hiszpańskich obligacji skarbowych. Spread pomiędzy 10-letnimi papierami dłużnymi tego kraju, a takimi samymi niemieckimi instrumentami wzrósł wczoraj do najwyższego poziomu od czasu wprowadzenia euro. Warto jednak zauważyć, że nie przełożyło się to na większy spadek wartości europejskiej waluty, co oznacza, że inwestorzy na rynku eurodolara są obecnie zdecydowanie mniej wrażliwi na niepokojące doniesienia ze strefy euro, niż jeszcze kilka tygodni temu. Mimo to powinni zwrócić uwagę na dzisiejszą aukcję hiszpańskich 10- i 30-letnich obligacji o wartości 3,5 mld EUR. Ponadto wpływ na rynek mogą mieć doniesienia z dzisiejszego szczytu przywódców Unii Europejskiej poświęconego walce z kryzysem i planom wzmocnienia zarządzania finansowego. Dzisiaj szwajcarski bank centralny (SNB) podjął decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym, wyjątkowo niskim poziomie. Jednocześnie podwyższył prognozę wzrostu gospodarczego na bieżący rok (do 2,0% z 1,5%) oraz inflacji na 2010 i 2011 r. Ponadto nie przeciwstawił się zdecydowanie umocnieniu franka. Fakt ten sprawił, że szwajcarska waluta silnie zyskała na wartości. Kurs EUR/CHF zszedł z okolic poziomu 1,3880 w pobliże 1,3780. W najbliższym czasie może pokusić się nawet o test historycznych minimów na 1,3730. Przy obecnym poziomie pary EUR/USD o ich przebicie może być jednak dość trudno.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kurs EUR/USD ponad 1,2100

11 Czerwiec 2010

W trakcie dzisiejszej sesji europejskiej w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy stopniowy wzrost. Po godzinie 15.00 wartość euro względem dolara przekroczyła poziom 1,2100. Pokonała ona górne ograniczenie kanału wzrostowego, będącego częścią formacji odwróconej flagi. Jeśli wybicie to okaże się trwałe, wspomniana formacja, stanowiąca zapowiedź spadków, zostanie zanegowana.
Część zwyżki eurodolara dokonała się w trakcie konferencji prasowej z udziałem prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Powiedział on m.in. że stworzenie programu wykupu obligacji nie oznacza zmiany nastawienia ECB do polityki pieniężnej, co w pewnym stopniu mogło wesprzeć euro. Wykupu papierów dłużnych należy bowiem traktować jako elementu łagodzenia polityki, a do tej pory bank zapewniał, że jest do niej nastawiony neutralnie. Trichet ogłosił dzisiaj zmianę prognoz ECB dla PKB strefy euro na obecny i przyszły rok. Oczekiwania odnośnie 2010 r. podniesiono, natomiast w stosunku do 2011 r. obniżono. Decyzja ECB w sprawie stóp nie zaskoczyła ? zostały one utrzymane na dotychczasowym poziomie. Euro w stosunku do dolara zostało dzisiaj wsparte przez udaną aukcję hiszpańskich obligacji. Sprzedano 3-letnie obligacje o wartości niemal 4 mld EUR. Popyt był około dwukrotnie większy od podaży. Aukcja ta potwierdza, iż inwestorzy nie są już tak negatywnie nastawieni do europejskich papierów dłużnych, jak jeszcze kilka tygodni temu. Trudno jednak jeszcze ocenić, czy powrót zaufania okaże się trwały.
Złoty dzisiaj stopniowo zyskiwał na wartości w ślad za wzrastającymi giełdami. Kurs EUR/PLN zdołał zejść do poziomu 4,0900. Krajowi inwestorzy oczekują obecnie na rozstrzygnięcia w sprawie głosowania w Sejmie nad kandydaturą M. Belki na stanowisko prezesa NBP. Głosowanie to może się odbyć jeszcze dzisiaj.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego umocnienia względem euro. Notowania EUR/PLN zeszły do poziomu 3,8700, przed godz. 10.00 jednak nie zdołały go przebić. Wartość 3,8600 powinna jednak w dalszym ciągu stanowić silne wsparcie, hamujące umocnienie polskiej waluty względem euro. Nieco silniejsze spadki możemy natomiast obserwować w notowaniach USD/PLN ? dziś kurs tej pary zszedł do poziomu 2,8600, wspomagany przez zwyżkującego eurodolara. Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. RPP najprawdopodobniej nie zmieni kosztu pieniądza. Inwestorzy są jednak zainteresowani głównie komentarzem do decyzji po posiedzeniu. Poznamy go jutro w czasie konferencji prasowej, która rozpocznie się o godz. 15.00. Po posiedzeniu z członkami RPP spotka się premier D. Tusk ? poinformował dziś o tym minister w kancelarii premiera M. Boni. Na spotkaniu na pewno zostanie poruszona kwestia podziału dywidendy Narodowego Banku Polskiego, dyskutowane może też być przedłużenie elastycznej linii kredytowej, jaką Polska otrzymała od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Polska otrzymała roczny kredyt od MFW w maju ubiegłego roku i obecnie trwają dyskusje, czy przedłużać linię kredytową. Rząd opowiada się za jej przedłużeniem, NBP natomiast za zamknięciem. Prawdopodobnie zostanie również poruszona kwestia współpracy rządu z bankiem centralnym w ramach stabilizacji wartości złotego.

Początek dzisiejszej sesji przyniósł kontynuację korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary walutowej przebił silny opór na poziomie 1,3500. Kolejna istotna bariera, która powinna hamować umocnienie euro względem dolara to 1,3540 (50% zniesienia fali spadkowej obserwowanej na początku drugiej połowy marca).
Jednym z czynników, który dał impuls do rozpoczęcia korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD było zmniejszenie się obaw inwestorów o sytuację Grecji, po tym jak państwa strefy euro stworzyły mechanizm ewentualnej pomocy dla tego kraju. Uczestnicy rynku wciąż jednak są dość powściągliwi w nabywaniu greckich aktywów. Pokazała to wczorajsza aukcja papierów dłużnych tego państwa. Sprzedano na niej 7-letnie obligacje o wartości 5 mld EUR. Zainteresowanie nimi prawdopodobnie nie było zbyt duże, gdyż jak wynika z nieoficjalnych informacji, ich rentowność o ponad 300 pb przekroczyła rentowność analogicznych obligacji niemieckich. Dla porównania spread pomiędzy hiszpańskimi i niemieckimi obligacjami wynosi obecnie zaledwie 61 pb. Stosunkowo wysoki koszt pozyskanego przez greckie władze kapitału zwiększa prawdopodobieństwo tego, że Grecja otrzyma pomoc państw strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jak na razie jednak o takie wsparcie bezpośrednio się nie zwróciła. Wciąż niezbyt duże zaufanie inwestorów do greckich instrumentów dłużnych zmniejsza prawdopodobieństwo tego, że obecne wzrosty w notowaniach EUR/USD utrzymają się dłużej. W dalszym ciągu należy traktować je jako odreagowanie ostatniego dynamicznego spadku. Korektę obserwujemy w notowaniach niemal wszystkich par dolarowych. Fakt ten sprawił, iż indeks dolara zszedł w okolice przebitych wcześniej maksimów z lutego. Szczyt ten, usytuowany w pobliżu 81,30, powinien w najbliższym czasie hamować spadek wspomnianego indeksu. Trwałe zejście pod jego poziom będzie pierwszym sygnałem wskazującym na to, że na ewentualny powrót dolara do umocnienia przyjdzie nam dłużej poczekać. Publikowane dzisiaj dane nie powinny mieć zbyt dużego wpływu na notowania EUR/USD. Warto zwrócić uwagę jedynie na indeks zaufania amerykańskich konsumentów sporządzany przez Conference Board.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.