EUR/PLN pokonał opór 4,04

28 Kwiecień 2011

W czasie poniedziałkowej sesji amerykańskiej kurs eurodolara wzrósł do poziomu 1,4000. Jednak notowania wspólnej waluty nie zdołały pokonać tego istotnego psychologicznego oporu. W efekcie w trakcie sesji azjatyckiej dolar odrobił część strat w relacji do euro, sprowadzając kurs EUR/USD poniżej poziomu 1,3900.
Kurs eurodolara wciąż utrzymuje się w trwającym od stycznia trendzie wzrostowym. Dzisiejsza sesja może przynieść lekkie uspokojenie na rynku głównej pary walutowej, tym bardziej, że na godzinę 20:15 zaplanowana jest decyzja FOMC ws. stóp procentowych. Do tego czasu inwestorzy prawdopodobnie wstrzymają się z zawieraniem większych transakcji. Z kolei w średnim terminie, wciąż prawdopodobne pozostają dalsze wzrosty notowań EUR/USD. Wskaźnik RSI na poziomie 60 sygnalizuje, że jest jeszcze przestrzeń do dalszego umocnienia euro względem dolara zanim rynek wejdzie w obszar wykupienia. Kluczowa będzie zachowanie inwestorów po tym jak eurodolar pokona poziom 1,4000. Jeśli powyżej tego oporu nie pojawi się chęć do relacji zysków to istotnie wzrosną szansę na przetestowanie szczytów z listopada 2010 roku.
Zachowanie się cen obligacji skarbowych USA świadczy o utrzymującej się awersji do ryzyka na światowych rynkach. Rentowności 10-letnich papierów skarbowych spadły dziś do poziomu 3,28 proc., czemu towarzyszy wzrost ich ceny. Jest to najniższy poziom stóp dochodowości od 13 grudnia 2010 roku. Jednak pomimo rosnącego popytu na amerykańskie obligacje, co stanowi wsparcie dla dolara, nie jest to w stanie póki co przełożyć się na głębsze spadki notowań eurodolara przy tak dużej sile wspólnej waluty. Z kolei porozumienie wypracowane na szycie liderów państw strefy euro ograniczyło obawy związane z zadłużonymi gospodarkami Eurolandu, o czym świadczy spadek rentowności papierów skarbowych Portugalii, Hiszpanii oraz Grecji.

W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs złotego w relacji do euro pokonał kilkakrotnie testowany wcześniej, istotny opór 4,0400. Tym samym otworzona została droga do wzrostu kursu EUR/PLN do poziomu 4,1000, czyli szczytu z końca listopada 2010 roku. Na początku handlu w Europie kurs EUR/PLN kształtował się w okolicy 4,0600. Wzrost odnotowuje również kurs USD/PLN, który o poranku zwyżkował powyżej 2,9250. W przypadku tej pary walutowej ważny opór znajduje się na poziomie 2,9400. Jednak zakładany dalszy wzrost kursu EUR/USD (osłabienie dolara) powinien znosić się z tendencją deprecjacyjna w notowaniach złotego, co ograniczać powinno dalsze wzrosty USD/PLN.
Dziś z publikacji makroekonomicznych poznamy odczyty indeksów ZEW z Niemiec oraz NY Empire State z USA. Z kolei z Polski o godzinie 14:00 poznamy dziś ważne dane na temat inflacji CPI za luty. Oczekuje się wzrostu tego wskaźnika do poziomu 3,9 proc. r/r. Jest to bardzo istotna publikacja z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej w Polsce. Prawdopodobnie dopiero zaskoczenie w postaci znacznego wzrostu inflacji CPI powyżej 4 proc. r/r byłoby w stanie przełożyć się na umocnienie złotego w wyniku wzrostu oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych. Odczyt w okolicy konsensusu rynkowego powinien być już zdyskontowany w cenach.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy rozpoczęły nad kreską jednak szybko zeszły poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. W dalszej części notowań indeksy na Wall Street zdołały odbić się do góry i zakończyć ostatecznie dzień na nieznacznych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,05%, S&P 500 o 0,11%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,31%. Negatywnie na wczorajsze notowania giełdowe wpływała taniejąca ropa naftowa, której cena spadła w okolice 70 USD za baryłkę. W efekcie obserwować można było spadek cen spółek energetycznych. Wczorajsza publikacja indeksu NY Empire State również lekko pogorszyła nastroje wśród inwestorów. Wskaźnik ten wyniósł 19,11 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 30 pkt. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Trochę niepokoju na rynek wprowadziła informacja mówiąca, że amerykański Senat sprzeciwi się udzieleniu przez MFW pomocy finansowej krajom w przypadku, których prawdopodobieństwo nie spłacenia pożyczki jest wysokie. Tokijski indeks wzrósł nieznacznie o 0,07%. Na japońskim rynku dobrze radziły sobie wczoraj spółki eksporterzy, z kolei słabo wypadły firmy wydobywcze ze względu na taniejące metale. Giełda w Szanghaju zdołała dziś odrobić część wczorajszych strat, a indeks Shanghai Composite wzrósł o 1,36%. Dziś w godzinach porannych obserwować można wzrosty na giełdach europejskich. Nastroje wśród inwestorów ze Starego Kontynentu poprawiają informacje, że ministrowie finansów państw strefy euro mają wspólnie dopracować szczegóły planu pomocowego. Od rana dobrze radzą sobie także spółki wydobywcze pod wpływem odbicia cen na rynku metali.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku walutowym nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć, zarówno jeśli chodzi o eurodolara, jak i złotego. Notowania EUR/PLN konsolidowały się w przedziale 4,0850 ? 4,1100. Kurs USD/PLN nie wychodził natomiast poza przedział 2,7250 ? 2,7550.
Po kilku sesjach rozluźnienia zależności pomiędzy złotym a eurodolarem, korelacja ponownie nasiliła się. Konsolidacja w notowaniach złotego miała bowiem miejsce w wyniku stabilizacji kursu EUR/USD, który podlegał wahaniom nieco poniżej poziomu 1,5000. Notowania EUR/USD nie zareagowały praktycznie na dane, jakie napłynęły z amerykańskiej gospodarki. O godz. 14.30 opublikowana została dynamika sprzedaży detalicznej ? sprzedaż wzrosła w październiku o 1,4% m/m, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 1%. Słabiej od prognoz wypadła natomiast dynamika sprzedaży bez aut (0,2% m/m vs 0,4% m/m), co zniwelowało pozytywny wpływ lepszego głównego odczytu. Dużo gorszy od prognoz okazał się indeks NY Empire State, którego wartość spadła do poziomu 23,51 pkt z 34,57 pkt, przewidywano natomiast jego zniżkę do poziomu 30 pkt. Przed wzrostem eurodolara powstrzymały również komentarze D. Strauss ? Kahn?a z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zdaniem którego w perspektywie 10-u lat dolar utrzyma swoją dominującą pozycję na rynku międzynarodowym. W kolejnych godzinach wpływ na notowania pary EUR/USD może mieć wystąpienie prezesa Fed B. Bernanke, które rozpocznie się o godz. 18.15 czasu warszawskiego. Nie bez wpływu pozostanie również wynik rozmów pomiędzy prezydentem USA B. Obama a chińskim premierem Hu Jintao dotyczących ewentualnej rewaluacji juana.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W czasie dzisiejszej sesji w notowaniach eurodolara panowała podwyższona zmienność. Kurs EUR/USD wzrósł rano w okolice 1,4970, jednak po publikacji wyników kwartalnych banku Goldman Sachs zaczął nieoczekiwanie zniżkować. Zysk spółki w przeliczeniu na jedna akcję wyniósł w III kwartale 5,25 dolara, co było wynikiem lepszym od oficjalnych prognoz, przewidujących zysk wysokości 4,18 USD. Jak się jednak okazało, część inwestorów liczyła na wynik w okolicach 6 dolarów na akcję ? siła tych oczekiwań i późniejszego rozczarowania zepchnęła kurs EUR/USD pod poziom 1,4900, w okolice 1,4840. Rozczarował również wskaźnik Fed Filadelfia, mierzący aktywność gospodarczą w okręgu Filadelfijskiego Banku Federalnego ? wartość indeksu spadła w październiku do poziomu 11,5 pkt z 14,1 pkt miesiąc wcześniej. Rozczarowanie związane z tym odczytem zdominowało dużo lepszą od prognoz publikację indeksu NY Empire State, odzwierciedlającego nastroje w biznesie w stanie Nowy Jork. W bieżącym miesiącu wzrósł on do poziomu 34,57 pkt z 18,88 pkt we wrześniu. Oczekiwano natomiast spadku tego wskaźnika do poziomu 17 pkt. Wszystko jednak wskazuje na to, że inwestorzy na rynku eurodolara, po ostatnim silnym wzroście tej pary walutowej tylko czekali na dogodny moment do realizacji zysków. Słabsze od nieoficjalnych oczekiwań wyniki Goldman Sachs oraz indeks Fed Filadelfia dostarczyły odpowiednich sygnałów i uczestnicy rynku przystąpili do zamykania długich pozycji w EUR/USD. Motywów do sprzedaży euro dostarczył również sam szef ECG J.C. Trichet, który powiedział dziś, iż rząd USA oraz Fed powinny wspierać silnego dolara. Po południu jednak siłę pokazali kupujący EUR/USD, co ostatecznie wyciągnęło notowania eurodolara w okolice 1,4950.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na umiarkowanych plusach, a notowania wspierane były przez napływ pozytywnych danych makro oraz optymistyczną wypowiedź prezesa Fed Bena Bernanke na temat sytuacji gospodarczej USA. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,59%, S&P 500 o 0,31%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,52%. Pozytywnie na rynek wpłynęła publikacja danych na temat sprzedaży detalicznej, która wzrosła w sierpniu o 2,7% m/m. Uczestnicy rynku oczekiwali zwyżki jedynie o 2% m/m. Lepiej od oczekiwań wypadł także odczyt indeksu NY Empire State (18,88 pkt wobec prognoz na poziomie 14 pkt), obrazującego perspektywy biznesu w stanie Nowy Jork w najbliższych 6-ciu miesiącach. Najsilniejszym impulsem wzrostowym dla giełd okazało się jednak przemówienie szefa Fed B. Bernanke, który stwierdził, że recesja w USA najprawdopodobniej dobiegła końca. Ożywienie gospodarcze jednak będzie powolne i upłynie sporo czasu zanim zaczną powstawać nowe miejsca pracy. Bernanke ma również nadzieję, iż nowe standardy rachunkowości oraz nadzoru, ograniczą skalę przychodów banków z aktywów pozabilansowych. Najsilniej na wartości zyskiwały spółki Alcoa (+8,11%), DuPont (+2,7%), Caterpillar (+6,01%) oraz General Electric (+4,23%). Pomimo panującego optymizmu, część inwestorów pozostaje ostrożna twierdząc, że prawdziwy test dla rynku rozpocznie się w październiku, kiedy to amerykański rząd zacznie stopniowo wycofywać środki z pakietów stymulujących.
Pozytywne doniesienia z USA wsparły dzisiejsze notowania w Azji, natomiast spadki zagościły jedynie na giełdzie w Szanghaju oraz na Filipinach. Indeks Shanghai Composite spadł o 1,12% m.in. na fali wiadomości, iż druga co do wielkości spółka deweloperska tego kraju ChinaVanke zamierza przeprowadzić ofertę publiczną o wartości 1,6 mld USD, co zostało już zaakceptowane przez walne gromadzenie akcjonariuszy. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł natomiast o 0,52%, wspierany przez walory spółki Canon oraz innych eksporterów, zyskujących po lepszym od oczekiwań odczycie wielkości sprzedaży detalicznej w USA oraz dzięki stabilnemu kursowi jena względem dolara.
Wczoraj na giełdach europejskich dominowały wzrosty, a indeksy były ciągnięte w górę przez akcje banków oraz optymistyczne dane makro z USA. Wraz ze wzrostem cen ropy naftowej i miedzi dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów cieszyły się także akcje spółek surowcowych. Pozytywnie na rynek wpływają również odczyty danych makro z Europy. Indeks instytutu ZEW pokazuje, że nastroje wśród niemieckich konsumentów ulegają ciągłej poprawie. Jeden z przedstawicieli Banku Anglii stwierdził, że gospodarka brytyjska wchodzi na ścieżkę powolnego wzrostu, jednak zagrożeniem dla dalszego rozwoju może być utrzymująca się inflacja. Dziś od rana można obserwować kontynuację wczorajszych wzrostów, którym przewodzą w dalszym ciągu banki i spółki wydobywcze. Na rynku widoczna jest znacząca poprawa nastrojów wśród inwestorów.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na krajowym rynku walutowym, na początku dzisiejszej sesji miało miejsce lekkie umocnienie złotego. Wpływ na to miały dobre nastroje na globalnych rynkach, czego wyrazem były zwyżki na giełdach azjatyckich i otwarcie na plusie notowań w Europie. W dalszej części dnia kurs polskiej waluty konsolidował się ? EUR/PLN kształtował się w okolicach 4,1650, zaś USD/PLN w pobliżu 2,8500. O godzinie 14.00 GUS opublikował dane dotyczące inflacji w Polsce w sierpniu ? wzrosła ona do 3,7% r/r i okazała się zgodna z prognozami Ministerstwa Finansów. Nie wywarło to wpływu na rynek złotego, którego kurs dalej wahał się w okolicach wspomnianych wcześniej poziomów.
W czasie dzisiejszej sesji na zagranicznym rynku walutowym napłynęło kilka istotnych danych makroekonomicznych, które jednak nie znalazły odzwierciedlenia w notowaniach eurodolara. O godzinie 11.00 miał miejsce odczyt niemieckiego indeksu instytutu ZEW. Wynik okazał się gorszy od oczekiwań i wyniósł 57,7 pkt wobec prognozowanych 60 pkt. W dalszej części dnia, o godzinie 14.30 na rynek dotarły dane z USA. Tamtejszy indeks NY Empire State był lepszy od prognoz i wyniósł 18,88 pkt, zaś amerykańska inflacja PPI wzrosła z poziomu -0,9% m/m do 1,7% m/m. Bardzo dobrze wypadła również sierpniowa dynamika sprzedaży detalicznej, która wyniosła 2,7% m/m, co jest wynikiem lepszym od prognoz rynkowych, przewidujących zwyżkę sprzedaży na poziomie 2% m/m. Jak już jednak wspomniano, dane te nie wywarły wpływu na kurs EUR/USD, który konsolidował się dziś w okolicach 1,4600.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers

Wczoraj na rynek powróciła nadzieja na szybsze tempo wyjścia z kryzysu wraz z napływem pozytywnych danych z gospodarki USA. Indeks Dow Jones wzrósł o 3,07%, S&P 500 o 2,96%, a technologiczny Nasdaq zyskał 3,51%. Akcje Intel wzrosły o ok. 7% po zaprezentowanych we wtorek po sesji lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych. Na wartości zyskiwały również banki oraz spółki obsługujące karty kredytowe m.in. Capital One Financial oraz American Express, które podały, że wskaźniki niewypłacalności klientów w czerwcu wzrosły mniej niż oczekiwano. Największy wpływ na poprawę nastrojów miał komunikat FOMC, w którym komitet zapowiada rychłe zakończenie recesji, ale stopa bezrobocia w dalszym ciągu będzie wzrastać. Wczorajsze odczyty danych również potwierdzają nadzieje na ożywienie. Inflacja CPI, indeks NY Empire State, dynamika produkcji przemysłowej oraz liczba wniosków o kredyt hipoteczny, wszystkie wypadły lepiej od oczekiwań.
Giełdy azjatyckie na dzisiejszej sesji odnotowały wzrosty na fali pozytywnych wyników spółek z USA oraz nadziei na ożywienie gospodarcze, po tym jak Chiny podały, że ich wzrost gospodarczy w drugim kwartale wyniósł 7,9% r/r, podczas gdy rynek oczekiwał zwyżki o 7,8% r/r. Tokijski indeks Nikkei 225 zwyżkował o 0,81%. W górę ciągnęły go walory spółek-eksporterów m.in. Sharp oraz Advantest, wspieranych przez osłabiającego się jena. Na wartości zyskały również akcje Mazda Motor o 11% po informacji, że Toyota planuje zaopatrywać tę spółkę w części do produkcji samochodów hybrydowych. Indeks KOSPI wzrósł o 0,8%.
Podczas wczorajszej sesji w Europie również dominowały wzrosty. Zwyżkom przewodziły spółki z sektora bankowego oraz technologicznego. Na początku dzisiejszej sesji na wartości traciły spółki wydobywcze w ślad za zniżkującą ceną miedzi. Dziś ciąg dalszy raportów kwartalnych, a swój wynik zaprezentują JP Morgan oraz Google. Jeśli okazałyby się one lepsze od oczekiwań, można śmiało liczyć na kontynuację wzrostów na światowych parkietach, które mogą zostać wzmocnione przez pozytywne dane z gospodarki USA.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.