Dzisiejsza sesja na rynku walutowym przyniosła wzrost kursu EUR/USD ponad bardzo istotny poziom 1,4000. Ten psychologiczny opór został już naruszony w piątek po publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy, jednak dopiero dziś notowaniom EUR/USD udało się znacznie przekroczyć tą barierę. Jednak początek dzisiejszego handlu w Europie nie zapowiadał takie przebiegu wydarzeń. W godzinach porannych na rynek napłynęła informacja o obniżce ratingu Grecji przez agencję Moody?s do poziomu B1 z Ba1 z perspektywą negatywną. Po tej informacji euro straciło wobec dolara spadając do poziomu 1,3955. Szybko jednak popyt ponownie powrócił na rynek windując kurs EUR/USD do poziomu 1,4035. Informacja dotycząca oceny wiarygodności kredytowej Grecji nie mogła trwalej popsuć nastrojów na rynku, gdyż rating tego kraju już od pewnego czasu znajduje się na poziomie śmieciowym. Dzisiejsze zachowanie eurodolara świadczy o dużej sile wspólnej waluty. Widać, że ostatni, jastrzębi komentarz ze strony prezesa ECB, wciąż jest dyskontowany przez rynek, oddziałując na korzyść euro. W okolicach godziny 17:00 kurs eurodolara powrócił w okolice poziomu 1,4000. Jeśli udałoby się zakończyć dzień powyżej bariery 1,4000 to byłby to kolejny istotny sygnał przemawiający za dalszymi wzrostami EUR/USD w kierunku listopadowych szczytów. Z kolei dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym przebiegała relatywnie stabilnie. Po porannym umocnieniu złotego względem euro oraz dolara, odpowiednio do poziomów: 3,9710 oraz 2,8300 w dalszej części dnia notowania złotego przebywały wąskiej około 1 groszowej konsolidacji. W kolejnych dniach złotego powinny wspierać pozytywne nastroje na rynkach zagranicznych oraz wzrosty na giełdach. Złoty może również zyskiwać na fali ewentualnych jastrzębich wypowiedzi ze strony członków RPP.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
członkowie G5,
członkowie RPP,
dolar,
euro,
eurodolar,
Europa,
Grecja,
kurs eurusd,
notowania eurusd,
notowania złotego,
popyt,
rynek walutowy,
rynki zagraniczne,
wspólna waluta,
złoty |
Koniec tygodnia przyniósł korektę w notowaniach EUR/USD. Kurs zniżkował z okolic 1,3840 do 1,3720, czyli do poziomu z początku tygodnia. Ruch ten w dużej mierze był odreagowaniem tygodniowych wzrostów, gdyż napływające dane makroekonomiczne powinny wspierać wspólną walutę. Pozytywnie zaskoczył odczyt indeksu instytutu KOF, natomiast wyższa od oczekiwań okazała się inflacja CPI oraz HICP z Niemiec. Temat inflacyjny i związane z tym ewentualne podwyżki stóp procentowych w Eurolandzie napędzały ostatnie wzrosty EUR/USD, dlatego dzisiejszy odczyt mógł zostać wykorzystany jako pretekst do spekulacji dotyczących szybkiej podwyżki stóp przez ECB. Konferencja po posiedzeniu ECB będzie kluczowym wydarzeniem w przyszłym tygodniu. Ewentualne sugestia dotycząca kształtowania polityki monetarnej w Strefie Euro mogą być głównym ?paliwem? do dalszego ruchu w notowaniach EUR/USD.
Inwestorów negatywnie zaskoczyła również rewizja PKB za IV kw. z USA. Okazała się ona niższa od oczekiwań (2,8 proc. wobec 3,3 proc.), jednak ostatecznie nie wpłynęło to znacząco ani na notowania EUR/USD, ani sytuację na giełdach. Negatywne dane o PKB zostały przysłonięte lepszym odczytem indeksu Uniwersytetu Michigan, który zrównoważył nastroje na rynkach. W piątek złoty był bardzo stabilny. Po dynamicznych ruchach na początku tygodnia, przyszedł czas na lekkie uspokojenie nastrojów. Obecnie inwestorzy wyczekują już środowej decyzji w sprawie stóp procentowych, która zapewne będzie kluczową informacją w przyszłym tygodniu. Oczekiwania analityków nie są jednorodne. Na 27 ankietowanych, 13 oczekuje podwyżki na najbliższym posiedzeniu, 13 na kwietniowym, a jeden dopiero w czerwcu. Widać zatem, że rynek podzielony jest idealnie na pół, a środowa decyzja zapewne wprowadzi spore zamieszanie w na rynku.
Sporządził:
Łukasz Wosch
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dane o PKB,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
instytut KOF,
notowania eurusd,
osłabienie euro,
stopy procentowe,
strefa euro,
Uniwersytet Michigan |
Piątkowa sesja na rynku walutowym przyniosła odbicie w notowaniach eurodolara. Na fali ponownego wzrostu oczekiwań na szybszą podwyżkę stóp procentowych w Eurolandzie kurs EUR/USD wzrósł w piątek do 1,3725. Kluczowym oporem pozostaje poziom 1,3750, którego przełamanie otworzyłoby drogę do ataku na tegoroczny szczyt.
Najważniejsze publikacje makroekonomiczne dzisiejszej sesji poznaliśmy w pierwszych godzinach handlu w Europie. Chodzi o wstępne odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłu i usług gospodarek strefy euro oraz publikację indeksu instytutu Ifo z Niemiec. W dalszej części dnia nie poznamy już żadnych danych, a ze względu na święto w USA i zamknięte tamtejsze giełdy również płynność na rynku walutowym powinna być ograniczona. Indeksy PMI dla przemysłu i usług Niemiec wyniosły w lutym odpowiednio: 62,6 pkt oraz 59,5 pkt, co było wynikiem gorszym od prognoz. Natomiast te same wskaźniki dla całej strefy euro wyniosły odpowiednio: 59 pkt oraz 57,2 pkt, co z kolei było rezultatem lepszym od oczekiwań . O 10:00 opublikowana została wartość indeksu instytutu Ifo, która wyniosła w lutym 111,2 pkt, oczekiwano 110,3 pkt.
Poranna próba wzrostu notowań eurodolara powyżej poziomu 1,3700 okazała się nieskuteczna i dość szybko kurs tej pary walutowej zszedł w okolice 1,3660. Najprawdopodobniej w dalszej części dnia notowania EUR/USD nie będą wykazywały tendencji do większych zmian ze względu na ograniczoną płynność.
Na początku dzisiejszej sesji kluczowym czynnikiem dla rynku złotego była wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego. Marek Belka podkreślił, że styczniowa decyzja o podwyżce stóp procentowych była wyraźnym sygnałem, że RPP widzi zagrożenie inflacyjne i nie pozostanie bierna. Dodał jednak, że nie musi to oznaczać ?kaskadowego? podnoszenia stóp w kolejnych miesiącach. Kluczowymi czynnikami, które w kolejnych tygodniach mogą istotniej wpływać na decyzję członków rady będą ceny żywności oraz surowców na międzynarodowych rynkach oraz tempo wzrostu płac w Polsce. Dzisiejsza wypowiedź Marka Belki została odebrana przez rynek jako zmniejszająca szansę na podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, marcowym posiedzeniu RPP. W efekcie kurs EUR/PLN wybił się górą z kilkudniowej konsolidacji, pokonując poziom 3,9200. W szybkim tempie przetestowany został najbliższy opór na poziomie 3,9300, który póki, co zatrzymał dalsze osłabienie złotego wobec euro.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny surowców,
ceny żywności,
euro,
Europa,
handel,
indeks Ifo,
indeks PMI,
instytut Ifo,
kurs eurpln,
marek belka,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
osłabienie złotego,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rynek walutowy,
sektor przemysłu,
sektor usług,
stopy procentowe,
strefa euro,
Surowce,
usługi,
żywność |
Podczas środowej sesji kurs eurodolara zszedł do poziomu 1,3460, odnotowując tam dzienne minimum. Szybko jednak notowania EUR/USD odreagowały ten spadek, zwyżkując w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej powyżej poziomu 1,3600. Na wykresie dziennym kursu eurodolara widać, że notowania głównej pary walutowej przebywają obecnie w kanale spadkowym, którego górną bandę stanowią obecnie okolice poziomu 1,3620. W pierwszych godzinach dzisiejszego handlu w Europie kurs EUR/USD zszedł w okolice 1,3550. Początek wczorajszemu osłabieniu dolara dała słabsza publikacja danych na temat produkcji przemysłowej USA. Spadła ona w styczniu o 0,1 proc. m/m podczas, gdy oczekiwano wzrostu o 0,5 proc. m/m. Dość zaskakująca wydaje się reakcja amerykańskiej waluty na doniesienia na temat rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie. W sytuacji rosnącego napięcia geopolitycznego dolar zyskiwał na wartości, natomiast wczoraj wykazał się odwrotną reakcją. Z kolei wciąż skutecznym barometrem nastrojów pozostaje frank szwajcarski, którego kurs na wspomniane wydarzenia zareagował umocnieniem wobec euro, spychając notowania EUR/CHF poniżej poziomu 1,3000.
Uwagę inwestorów z pewnością przykuje wynik dzisiejszej aukcji 10-letnich obligacji skarbowych Hiszpanii. Jeśli oferta spotkałaby się z dużym popyt to rezultat taki stanowiłby wsparcie dla notowań europejskiej waluty. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny zdominowany jest przez wydarzenia ze Stanów Zjednoczonych. O godzinie 14:30 poznamy odczyt inflacji CPI za styczeń oraz cotygodniowe dane z rynku pracy USA. Z kolei na godzinę 16:00 zaplanowane jest publiczne wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej.
Ostatnie dni na krajowym rynku walutowym przyniosły umocnienie złotego pod wpływem wzrostu oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych. Dziś w czasie sesji azjatyckiej kurs EUR/PLN naruszył poziom 3,9000, jednak póki, co nie zdołał trwale go pokonać. Pierwsze godziny handlu w Europie przyniosły lekkie odreagowanie notowań EUR/PLN w okolice 3,9100. Pod wpływem umocnienia franka względem euro wzrost zanotował kurs CHF/PLN, który od początku tygodnia oscyluje wokół poziomu 3,0000. Wciąż kluczowy dla dalszych losów kursu CHF/PLN jest kurs EUR/CHF. Jeśli nastroje na rynku ulegną trwalszej poprawie to powinno to spowodować osłabienie szwajcarskiej waluty (jako barometru rynkowego sentymentu) wobec euro, co z kolei przełożyłoby się na spadek kursu CHF/PLN. Dziś z Polski poznamy jedynie protokół z ostatniego posiedzenia RPP.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bliski wschód,
dolar,
eupln,
euro,
eurodolar,
Europa,
eurusd,
frank szwajcarski,
handel,
kurs chfpln,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
napięcie geopolityczne,
notowania eurchf,
notowania eurpln,
notowania eurusd,
obligacje skarbowe,
osłabienie dolara,
Polska,
produkcja przemysłowa,
Rezerwa Federalna,
rynek pracy,
rynek walutowy,
Rzerewa Federalna,
sesja azjatycka,
Stany Zjednoczone,
umocnienie euro,
umocnienie franka,
USA,
waluta amerykańska,
waluta europejska,
waluta szwajcarska |
Eurodolar, po porannej, gwałtownej zniżce kursu pod bardzo ważny poziom wsparcia 1,3500, kontynuował spadki. O godzinie 14.00 notowania EUR/USD osiągnęły swoje dzienne minimum poniżej 1,3430. Poziom ten był zarazem najniższy do 20 stycznia 2011 r. Kolejne godzinny handlu przyniosły powolne umacnianie się euro do dolara – kurs powrócił powyżej poziomu 1,3460. W krótkim terminie możliwy jest powrót w okolice 1,3500, lecz poziom ten stanowi obecnie ważny technicznie opór. W tym tygodniu notowania eurodolara będą zależały głównie od tego jak zakończą się aukcje obligacji peryferyjnych krajów Eurolandu. Jak dotąd, rynek jest sceptycznie nastawiony do ich wyniku szczególnie w przypadku aukcji długu Hiszpanii i Portugalii.O godz. 11.00 poznaliśmy dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej w strefie euro. W grudniu spadła ona o 0,1 proc. m/m. Prognozowano, że nie ulegnie zmianie w porównaniu z listopadem. Odczyt w ujęciu rocznym wyniósł 8,0 proc i podobnie jak w ujęciu miesięcznym był niższy od przewidywań o 0,1 proc. Zachowanie rodzimej waluty potwierdza jej słabość obserwowaną w ostatnich dniach. Kurs EUR/PLN zwyżkował dziś popołudniu w okolice 3,9480. Znalazł się tym samym na poziomie najwyższym od początku miesiąca. Złoty wykazywał nieco większa siłę w stosunku do dolara i od godz. 13:00 zaczął nieznacznie zyskiwać na wartości. Spadki na tej parze należało traktować raczej jako korektę w trendzie wzrostowym, a kurs w około godziny 17.00 powrócił w okolice poziomu 2,9300. Na niekorzyść rodzimej waluty w dalszym ciągu przemawiają niepewna sytuacji w Egipcie oraz obawy inwestorów o zwiększający się deficyt finansów publicznych w naszym kraju.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aukcję długu,
deficyt finansów publicznych,
Egipt,
eurodolar,
Euroland,
eurusd,
kurs eurpln,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
Portugalia,
produkcja przemysłowa,
strefa euro |
Zmienne losy eurodolara
W nowy rok notowania EUR/USD wkroczyły z poziomu 1,3384, styczeń zakończyły na poziomie 1,3694 (kursy średnie). Na przestrzeni miesiąca euro umocniło się w stosunku do dolara o około 2,3 proc. W przebiegu notowań można z powodzeniem wyróżnić trzy główne fazy. Przez pierwszy tydzień stycznia euro straciło na wartości łącznie ponad 3,5 proc. i zniżkowało w okolice 1,2900. Cezurą zmieniającą losy notowań eurodolara były udane emisje obligacji peryferyjnych państw Eurolandu – Portugalii oraz Hiszpanii, które odbyły się 12 i 13 stycznia. Od tego czasu, przez większą część miesiąca, dominowały wzrosty. Zostały one spowolnione dopiero w ostatnim tygodniu stycznia, kiedy kurs zbliżył się w okolice poziomu 1,3740, czyli 61,8 proc. zniesienia fali spadkowej, która trwała od listopada ubiegłego roku. Eurodolar konsolidował się przez kilka dni w okolicach psychologicznego poziomu 1,3700. Ostatnie dwie sesje stycznia przyniosły gwałtowny spadek do poziomu 1,3570 i błyskawiczny powrót nad poziom 1,3700. Inwestorzy przeceną zareagowali na eskalację konfliktu politycznego w Egipcie. Szybki ruch powrotny był sygnałem, że sytuacja w Kairze nie będzie mieć pierwszoplanowego znaczenia dla wydarzeń na rynkach.
Z Ameryki powiało optymizmem
W tempie 3,2 proc. rozwijała się największa światowa gospodarka w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku (dane kwartalne, zanualizowane). Bezrobocie w grudniu wyniosło 9,4 proc., w styczniu spadło do poziomu 9,0 proc. i było najniższe od kwietnia ubiegłego roku. W grudniu powstało 121 tys. nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym (dane zrewidowane, oczekiwano), w styczniu nowych etatów przybyło znacznie mniej, bo zaledwie 36 tys. (oczekiwano 145 tys.) Taki stan rzeczy należy jednak przypisać surowej zimie, która paraliżuje Stany Zjednoczone i bardzo negatywnie odbiła się na zatrudnieniu, przede wszystkim w budownictwie. Posiedzenie FOMC zgodnie z oczekiwaniami nie przyniosło podwyżki stóp procentowych, które pozostają na poziomie 0,25 proc. Przyniosło natomiast, oficjalne wystąpienie szefa Fed, Bena Bernake, który ze sporą dozą optymizmu wypowiadał się o perspektywach amerykańskiej gospodarki. Pozytywne sygnały napływały także z giełdowych spółek. Od 10 stycznia trwa bowiem sezon publikacji kwartalnych wyników. Dotychczas aż 17 na 23 spółki z grona firm tworzących indeks Dow Jones Industrial Average pochwaliły się wypracowaniem lepszych wyników, niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Część z nich, np. General Electric, Intel, czy J.P Morgan Chase, zanotowało około 50- proc. wzrost zysku netto.
Udane aukcje długu
W centrum uwagi inwestorów na Starym Kontynencie były aukcje długu Portugalii i Hiszpanii oraz presja inflacyjna narastająca w Eurolandzie. Emisje obligacji państw półwyspu iberyjskiego zakończyły się sukcesem. Portugalia pozyskała z rynku 750 mln euro ze sprzedaży obligacji 4 – letnich i 1,25 mld z emisji obligacji 10 – letnich, których rentowność była niższa niż przy okazji poprzedniej aukcji i spadła poniżej 7 proc. Z zadowalającym popytem spotkała się również oferta Hiszpanii, inwestorzy nabyli 5-letnie obligacje warte 3 mld euro, ich rentowność wyniosła nieco ponad 4,5 proc. To o blisko 1 punkt procentowy więcej niż przy listopadowej aukcji długu, ale kapitał pozyskano i tak taniej niż się spodziewano. Obawy odnośnie do powodzenia emisji napędzały spadki notowań EUR/USD i przeceny na giełdach w pierwszej części miesiąca, a ich powodzenie było punktem zwrotnym, który zapoczątkował wzrosty eurodolara. Drugim ważnym czynnikiem wspierającym wzrosty eurodolara była jastrzębia wypowiedź prezesa Europejskiego Banku Centralnego, który zapowiedział, że ECB będzie bardzo uważnie monitorować inflację. W grudniu poziom cen w strefie euro wzrósł bowiem o 2,2 proc., a według wstępnych danych, opublikowanych już na początku lutego, w styczniu inflacja HICP wyniosła 2,4 proc. To odpowiednio 0,2 i 0,4 proc. powyżej oficjalnego celu inflacyjnego. Słowa Jean – Claude’a Trichet zostały zinterpretowane przez uczestników rynku jako sygnał, że w najbliższych miesiącach nie można wykluczyć konieczności podniesienia stóp procentowych. Podczas konferencji prasowej wieńczącej posiedzenie Rady Prezesów ECB, które odbyło się 3 lutego prezes ECB przybrał nieco bardziej umiarkowany ton. Podtrzymał wprawdzie zapewnienia, że inflacja będzie bacznie obserwowana, ale zaznaczył również, że istotna presja inflacyjna występuje tylko w krótkim i średnim terminie.
Rosnące oczekiwania na zacieśnianie polityki pieniężnej w Wielkiej Brytanii
Od początku stycznia notowania GBP/USD znajdowały się w trendzie wzrostowym. Kurs tej pary walutowej w ciągu miesiąca zyskał około 6 proc., dochodząc na początku lutego do ważnego poru 1,6300, wyznaczonego przez szczyty z listopada 2010 roku. Początkowo wzrost kursu wynikał w dużej mierze ze słabości amerykańskiej waluty, natomiast druga faza wzrostów GBP/USD dokonała się pod wpływem rosnących oczekiwań na szybsze niż do tej pory zakładano zaostrzanie polityki pieniężnej w Wielkiej Brytanii. Obecnie na rynku funta trwa umiarkowana korekta. Dalsza przecena na parze GBP/USD jest skutecznie ograniczana przez wsparcie na poziomie 1,6070, wyznaczone przez 76,4 procent zniesienia fali spadkowej z okresu listopad – grudzień 2010. W tym tygodniu kluczowa dla notowań funta będzie decyzja Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Po tym jak inflacja konsumentów w grudniu osiągnęła poziom 3,7 proc. r/r, przy celu inflacyjnym na poziomie 2 proc., wzrosły oczekiwania na bardziej zdecydowane kroki ze strony BoE. Świadczy o tym również sytuacja na rynku pieniężnym, gdzie rentowności 10-letnich obligacji skarbowych wzrosły od czasu ostatniej publikacji wskaźnika CPI o 5 proc. do poziomu 3,83 proc. Coraz większe naciski na brytyjskie władze monetarne mogą przełożyć się na bardziej jastrzębi komentarz ze strony BoE, jednak na podwyżkę stóp procentowych jest jeszcze zbyt wcześnie. Bardziej jastrzębie nastawienie przedstawicieli Banku Anglii wsparłoby notowania GBP/USD, umożliwiając kolejny atak na poziom 1,6300.
Dywergencje na rynku jena
Kurs USD/JPY rozpoczął styczeń w okolicach poziomu 83,50, natomiast w dalszej części miesiąca odnotowywał zniżkę, która ostatecznie sprowadziła notowania tej pary walutowej w okolice 81,30. Z kolei na początku lutego skala zmian kursu uległa zdecydowanemu ograniczeniu. Tego typu zawężenie przedziału wahań zwiastować może większy ruch w notowaniach tej pary walutowej. Na wykresie dziennym widać formację trójkąta, która kształtuje się już od początku listopada 2011 roku. Według zasad analizy technicznej “trójkąt” należy do formacji kontynuacji trendu, co przy obecnym trendzie spadkowym oznaczałoby dalszą zniżkę. Zupełnie inny obraz wynika z sytuacji fundamentalnej. Od początku roku widoczne są silne dywergencję pomiędzy kursem USD/JPY, a rentownościami zarówno japońskich jak i amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych. Podczas, gdy rentowności wspomnianych obligacji wzrastają powyżej grudniowych szczytów, notowania USD/JPY, wciąż pozostają w okolicy dołków z przełomu roku. Do tej pory obserwować można było silną pozytywną zależność pomiędzy rentownościami, a kursem USD/JPY. W obliczu zaistniałych dywergencji bardziej prawdopodobne jest, że to rynek papierów skarbowych wskazuje prawidłowy kierunek. W efekcie mogłoby to oznaczać zbliżające się odbicie w notowaniach pary USD/JPY. W tym przypadku sygnały fundamentalne ocenić należy jako silniejsze niż wskazania wynikające z analizy technicznej z tego też względu w średnim terminie kurs USD/JPY ma znaczący potencjał do wzrostów.
Kurs EUR/CHF w okolicy istotnego oporu
W pierwszej połowie stycznia kurs EUR/CHF ponownie zbliżył się do niedawno ustanowionych historycznych minimów usytuowanych na poziomie 1,2400. Umocnienie franka wobec euro wynikało w pierwszym rzędzie z utrzymujących się obaw o kondycję zadłużonych gospodarek Eurolandu. Jednak udane aukcje hiszpańskiego oraz portugalskiego długu pokazały wyraźnie, że kraje te są w stanie wciąż pozyskiwać niezbędne finansowanie z rynku. Uspokoiło to nastroje wśród inwestorów i w efekcie druga połowa stycznia przebiegała pod znakiem odrabiania części strat przez euro wobec franka. Obecnie kurs EUR/CHF zmaga się z psychologicznym poziomem oporu 1,3000. Jego pokonanie otworzyłoby drogę do silniejszego osłabienia szwajcarskiej waluty. Trend spadkowy w notowaniach EUR/CHF trwa już blisko 3,5 roku i zapoczątkowany został wraz z załamaniem na amerykańskim rynku nieruchomości latem 2007 roku. Frank postrzegany jako “bezpieczna przystań” zyskiwał w momentach rosnącej awersji do ryzyka. Postępująca, bardziej długofalowa poprawa nastrojów na globalnych rynkach finansowych może stać się przyczyną do zakończenia wieloletniej aprecjacji szwajcarskiej waluty.
Konsolidacja w notowaniach AUD/USD
Po ustanowieniu w ostatnich dniach grudnia w okolicach poziomu 1,0250 nowych, ponad 28- letnich maksimów, notowania AUD/USD rozpoczęły nowy rok od nieznacznej korekty podczas której dolar australijski stracił do dolara amerykańskiego ok. 3,5 proc. Źródeł tego ruchu należy upatrywać w katastrofalnej powodzi paraliżującej północno – wschodnią część kraju i mogącej negatywnie odbić się na mającym fundamentalne znaczenie dla gospodarki kraju eksportowi oraz w korekcie na rynkach surowców. Przez większość stycznia kurs dolara australijskiego utrzymywał się w konsolidacji, a kurs poruszał się w bardzo wąskim paśmie 0,98 – 1,01. Dopiero ostatnie sesje przyniosły wzrosty napędzane dobrymi nastrojami na światowych giełdach i zwyżkami na rynkach surowców. Kurs zbliżył się do poziomu 1,02, jednak nie zdołał go pokonać i zawrócił w kierunku 1,01.
Ropa naftowa drożeje pod wpływem wydarzeń w Egipcie
Przez większą część stycznia sytuacja na rynku surowców prezentowała się stabilnie. Kurs ropy naftowej Brent notowanej w trzymiesięcznym kontrakcie na giełdzie ICE Futures Europe w Londynie poruszał się w przedziale 95-99 USD za baryłkę. Dopiero zawirowania polityczne w północnej Afryce spowodowały silny wzrost cen “czarnego złota”. Kurs ropy wzrósł powyżej psychologicznej bariery 100 USD. Zwiększony popyt na surowiec wynikał z obaw o ewentualne problemy z transportem ropy przez, kontrolowany przez Egipt Kanał Sueski. W efekcie na początku lutego cena wzrosła do poziomu 103,50 USD za baryłkę. Zamieszki w Egipcie najprawdopodobniej nie staną się długofalowym czynnikiem napędzającym ceny na rynku ropy i wraz z uspokojeniem nastrojów cena surowca skoryguje ostatnie silne wzrosty.
Sporządził:
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
"czarne złoto",
Afryka,
akcje długu,
amerykańska waluta,
aukcje,
aukcje hiszpańskie,
Bank Anglii,
Bank of England,
baryłka,
Ben Bernanke,
bezrobocia,
budownictwo,
ceny surowca,
dług portugalski,
dolar,
dolar amerykański,
dolar australijski,
EBC,
Egipt,
euro,
eurodolar,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
frank,
gbpusd,
giełda,
giełdy światowe,
gospodarka amerykańska,
gospodarka światowa,
Hiszpania,
indeks Dow Jones,
inflacja HICP,
inflacja konsumentów,
jen,
Kanał Sueski,
konflikt polityczny,
kurs dolara australijskiego,
kurs eurchf,
kurs usdjpy,
Londyn,
miejsca pracy,
netto,
notowania audusd,
notowania eurusd,
notowania funta,
notowania gbpusd,
obligacje,
obligacje skarbowe,
papiery skarbowe,
para walutowa,
Portugalia,
posiedzenie FOMC,
Półwysep Iberyjski,
Rada Prezesów,
ropa Brent,
ropa naftowa,
rynek globalny,
rynek jena,
rynek ropy,
rynek surowców,
Rynek walut,
rynek zagraniczny,
sektor pozarolniczy,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
szef Fed,
waluta szwajcarska,
Wielka Brytania,
wskaźnik CPI,
wzrosty eurodolara,
zatrudnienie,
zysk |
Piątkowa publikacja danych z rynku pracy USA spowodowała spadek kursu EUR/USD poniżej ważnego wsparcia 1,3570. Ruch ten okazał się jednak nie trwały i ostatecznie eurodolar zdołał zakończyć tydzień tuż nad granicą 1,3570. Na początku dzisiejszej sesji w Europie kurs EUR/USD utrzymywał się w okolicy 1,3600. Obecny układ na rynku eurodolara pokazuje, że kurs tej pary walutowej, pomimo sygnałów technicznych jakie padły nie wykazuje ochoty do dalszych spadków. Jednak dalszy potencjał wzrostowy również pozostaje umiarkowany. W krótkim terminie notowania EUR/USD, wciąż mają szansą wzrosnąć powyżej poziomu 1,3700. Główne wsparcie powinien stanowić rosnący apetyt na ryzyko i wzrosty na światowych giełdach. O rosnącym zainteresowaniu inwestorów bardziej dochodowymi i tym samym ryzykowniejszymi aktywami świadczy przecena na rynku amerykańskich oraz japońskich obligacji. Rosnące rentowności 10- letnich papierów skarbowych USA oraz Japonii przemawiają za kontynuacją osłabienia dolara oraz jena. Dziś na początku notowań na wartości tracił również frank. Kurs EUR/CHF wzrósł powyżej poziomu 1,3000, dochodząc w pierwszej godzinie handlu w Europie do 1,3040. W przypadku tej pary walutowej sygnałem do dalszego osłabienia szwajcarskiej waluty będzie pokonanie styczniowego szczytu, czyli poziomu 1,3070.
Poprawę nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach widać również po zachowaniu złotego. Nowy tydzień krajowa waluta rozpoczęła od znacznego umocnienia wobec euro, dolara oraz franka. Kurs EUR/PLN w pierwszych godzinach handlu zniżkował do poziomu 3,8470, USD/PLN spadł do 2,8257, a notowania CHF/PLN już w piątek pokonały barierę 3,00, schodząc dziś w okolice 2,9500. Dzisiejsze zachowanie złotego pokazuje, że kurs EUR/PLN w najbliższym czasie może pokusić się o atak na styczniowy dołek, czyli poziom 3,8270. Z kolei przełamanie przez kurs EUR/CHF poziomu 1,3070 otworzyłoby drogę do dalszego spadku notowań CHF/PLN, co z pewnością ucieszyłoby krajowych kredytobiorców zadłużonych w szwajcarskiej walucie. O godzinie 10:30 opublikowany został indeks Sentix, obrazujący nastroje wśród inwestorów finansowych ze strefy euro. Odczyt za luty wypadł istotnie lepiej od prognoz i wyniósł 16,7, podczas gdy oczekiwano 12,5. Tym samym jest to najwyższy odczyt od września 2007 roku. Publikacja ta nie wpłynęła jednak istotnie na notowania na rynku walutowym. W dalszej części dnia poznamy jeszcze wielkość zamówień w niemieckim przemyśle.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
Europa,
giełdy światowe,
indeks Sentix,
inwestorzy finansowi,
Japonia,
kurs eurchf,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs usdpln,
notowania chfpln,
notowania eurusd,
osłabienie dolara,
osłabienie jena,
papiery skarbowe,
przemysł niemiecki,
rynek amerykański,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynek walutowy,
strefa euro,
umocnienie dolara,
umocnienie euro,
umocnienie franka,
umocnienie złotego,
USA,
waluta krajowa,
waluta szwajcarska,
złoty |
Sytuacja w notowaniach złotego nie uległa wczoraj większej zmianie. Od początku tygodnia dzienny zakres wahań kursu EUR/PLN nie przekracza 2-3 groszy. Dzisiaj przedział zmian kursu tej pary walutowej może się nieco przesunąć w górę (jednak nie wyżej niż 3,89-3,90). Niewielką presję wzrostową będą prawdopodobnie tworzyć nieco słabsze nastroje inwestycyjne na światowych giełdach po tym, jak agencja S&P zdecydowała się na obniżkę ratingu Japonii. Dzisiaj będzie brakować innych silnych impulsów fundamentalnych do większych zmian na rynku walutowym. Lepiej pod tym względem przedstawiać się będzie jutrzejsza sesja, kiedy na rynek napłyną m.in. dane z Polski i USA na temat PKB. Nieco większe wahania, niż w przypadku pary EUR/PLN obserwowaliśmy ostatnio w notowaniach USD/PLN oraz GBP/PLN. Wczoraj zmienność wartości dolara względem złotego chwilowo podniosła publikacja komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Perspektywy dla pary USD/PLN nie uległy jednak zmianie, wciąż zachowuje ona potencjał do spadku. W przypadku pary GBP/PLN w ostatnich dniach zmienność podnosiły informacje makroekonomiczne z Wielkiej Brytanii. Najpierw funt silnie tracił na wartości po publikacji bardzo słabych danych o PKB, później zdołał odrobić część strat za sprawą zapisków z ostatniego posiedzenia Banku Anglii z których wynika, że za podwyżką stóp procentowych opowiada się już dwóch członków. Ta druga informacja powinna w najbliższym czasie ograniczać negatywną presję w notowaniach funta, jednak trudno oczekiwać, by przyniosła jego większe umocnienie, zwłaszcza, że nowy zwolennik zacieśnienia polityki pieniężnej w szeregach BoE pojawił się jeszcze przed publikacją fatalnych danych o PKB. Rozpoczęte w pierwszej połowie stycznia wzrosty w notowaniach eurodolara straciły ostatnio na dynamice. Oporem, który w najbliższym czasie ograniczać będzie dalszą zwyżkę jest poziom 1,3740, wyznaczony przez 61,8-procentowe zniesienie fali spadkowej trwającej w okresie listopad-styczeń. Po wzroście kursu EUR/USD o blisko 7 proc. w ciągu około dwóch tygodni wystąpienie lekkiego odreagowania jest reakcją naturalną. Notowania euro wobec innych walut również sugerują, że tak silne i gwałtowne umocnienie wspólnej waluty wymaga obecnie lekkiej korekty. Kurs EUR/CHF skorygował się już względem lokalnych szczytów sprzed paru dniu o około 1,5 proc. Również kurs EUR/JPY od początku tygodnia nie był wstanie sforsować oporu na poziomie 113,00. Granica ta została naruszona dopiero dziś w godzinach porannych, jednak nie była to zasługa siły euro tylko słabości jena po informacji o obniżce ratingu Japonii przez agencję S&P do poziomu AA minus z AA z perspektywą stabilną. Decyzja ta spowodowała gwałtowną zwyżkę kursu USD/JPY, który w ciągu pół godziny zyskał blisko 1,3 proc. Obniżka ratingu choć zaskakująca, nie powinna jednak pogorszyć nastrojów na rynku w dłuższym terminie. W bardzo krótkim okresie może ona stanowić impuls do lekkiego skorygowania się notowań EUR/USD. Wciąż jednak w szerszej perspektywie eurodolar zachowuje potencjał do zwyżki powyżej poziomu 1,3800.
Obrazu rynku nie odmieniła wczorajsza decyzja FOMC ws. stóp procentowych oraz komunikat do niej. Koszt pieniądza oraz program wykupu aktywów pozostały bez zmian. Dodano również, że pomimo przyśpieszającego wzrostu amerykańskiej gospodarki skala ożywienie jest wciąż zbyt mała, aby zagwarantować trwałą poprawą na rynku pracy. Zdanie to gwarantuje, iż w najbliższych miesiącach polityka pieniężna w USA pozostanie łagodna.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
agencja S&P,
Bank Anglii,
BoE,
dane o PKB,
dane z Polski,
dane z usa,
eurchf,
eurjpy,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
funt,
gbppln,
giełdy światowe,
gospodarka amerykańska,
informacje makroekonomiczne,
Japonia,
koszt pieniądza,
kurs eurjpy,
notowania euro,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
notowania funta,
notowania złotego,
PKB,
polityka pieniężna,
Polska,
rating Japonii,
rynek pracy,
rynek walutowy,
stopy procentowe,
USA,
usdjpy,
usdpln,
Wielka Brytania,
wspólna waluta |
W ostatnich godzinach zmienność na rynku złotego, jak i w notowaniach głównej światowej pary walutowej ? EUR/USD była dość niska. Wahania kursu EUR/PLN mieściły się w bardzo wąskim przedziale wahań 3,8680-3,8820, z kolei wartość euro względem dolara po nieudanej próbie trwałego wyjścia ponad poziom 1,37, zeszła w okolice 1,3650. Do czasu publikacji komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), zaplanowanej na godz. 20.15, w notowaniach tych par walutowych powinna w dalszym ciągu panować stosunkowo niska zmienność. Prezentacja komentarza amerykańskich władz monetarnych prawdopodobnie przyniesie przynajmniej chwilowe silniejsze wahania eurodolara. Uczestnicy rynku oczekują, iż FOMC zachowa łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Fakt ten został już jednak zdyskontowany w notowaniach EUR/USD ? to m.in. za sprawą wskazanych oczekiwań kurs tej pary walutowej w ostatnich dniach utrzymywał się na wysokich poziomach. Z pewnością trudno będzie o komentarz sformułowany w łagodniejszym tonie, niż zakładają to inwestorzy. Z tego względu moment jego publikacji uczestnicy rynku mogą wykorzystać do realizacji zysków w efekcie której będziemy obserwować korekcyjną zniżkę EUR/USD. Dzisiaj Główny Urząd Statystyczny nieoczekiwanie przedstawił, zaplanowane pierwotnie na piątek, odczyty danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia w grudniu. Sprzedaż w naszym kraju w minionym miesiącu wzrosła silniej od oczekiwań (o 12 proc. r/r, przy prognozach na poziomie 9,4 proc.). Pozytywny wydźwięk tego wskaźnika zneutralizował jednak silniejszy od prognoz wzrost stopy bezrobocia (do 12,3 proc., oczekiwano 12,0 proc.). W bieżącym tygodniu kluczową publikacją z Polski, będzie zaplanowany na piątek odczyt PKB za 2010 r. Publikacja ta, w odróżnieniu od dzisiejszych danych z naszego kraju, może przynieść zauważalną reakcję notowań złotego.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
Główny Urząd Statystyczny,
GUS,
notowania eurusd,
notowania złotego,
para walutowa,
polityka pieniężna,
Polska,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sprzedaż,
sprzedaż detaliczna,
stopa bezrobocia,
stopy bezrobocia,
wartość euro,
władze monetarne |
Dzisiejsza sesja europejska na rynku walutowym miała dość spokojny przebieg. Korekta spadkowa w notowaniach EUR/USD, obserwowana w godzinach porannych, zatrzymała się już w pobliżu poziomu 1,3540. Zahamowała ją linia ostatniej, kilkunastodniowej fali wzrostowej. Po nieudanej próbie przebicia tej linii, wartość euro względem dolara powróciła ponad poziom 1,36. Niewielka skala korekty wskazuje na stosunkowo duży potencjał kursu tej pary walutowej do dalszych wzrostów. Celem zwyżki może stać się pasmo oporów 1,3740-1,3800 (61,80 proc. zniesienia Fibonacciego spadków, jakie miały miejsce od listopada 2010 do stycznia br. oraz szczyt korekty z połowy listopada). Niewielką niepewność w notowaniach EUR/USD tworzą obecnie zawirowania polityczne w Irlandii, jednak w najbliższym czasie nie powinny mieć one silniejszego wpływu na rynek walutowy.
Przedstawione dzisiaj ze strefy euro dane makroekonomiczne przemawiały w większości na korzyść wspólnej waluty. Pozytywnie zaskoczył odczyt nowych zamówień w przemyśle oraz indeks PMI dla sektora usług, nieco rozczarował natomiast indeks PMI dla przemysłu. W bieżącym tygodniu większy wpływ na notowania EUR/USD będą jednak miały wydarzenia rozgrywające się w USA ? posiedzenie amerykańskich władz monetarnych oraz wstępny odczyt PKB tego kraju za IV kw. (pierwsze będzie miało miejsce we wtorek i w środę, drugie natomiast w piątek).
Dane o PKB za IV kw. już jutro zostaną przedstawione z Wielkiej Brytanii. Prognozy zakładają spowolnienie tempa wzrostu brytyjskiej gospodarki z poziomu 0,7 proc. kw/kw do 0,5 proc. Notowania GBP/USD wyraźnie oczekują już na publikację tych danych, konsolidując się od kilku dni pod poziomem 1,60. Przedział wahań jest dość wąski, co sprzyjać może wybiciu. Dokona się ono jednak jedynie w sytuacji, gdy rzeczywisty odczyt będzie zdecydowanie odbiegał od oczekiwań.
Złoty w ostatnich godzinach nieco osłabił się względem euro. Kurs EUR/PLN wzrósł ponad poziom 3,88. Polskiej walucie nieco zaszkodziła negatywna reakcja warszawskiej giełdy na przedstawienie przez rząd szczegółów zmian w krajowym systemie emerytalnym. Złoty bezpośrednio nie powinien jednak zbyt silnie reagować na te zmiany, bowiem z jednej strony polegają one raczej na pewnym przesunięciach, a nie właściwych działaniach uzdrawiających finanse (wobec czego trudno interpretować je zdecydowanie na plus), z drugiej natomiast nie są to drastyczne kroki, szkodzące istotnie wizerunkowi Polski (dlatego trudno oczekiwać, by silnie zaszkodziły złotemu). Notowania złotego w najbliższym czasie powinny pozostawać względnie stabilne w oczekiwaniu na kluczowe wydarzenia na rynkach zagranicznych oraz na dane z Polski, które poznamy w piątek.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dane o PKB,
dane z Polski,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
indeks PMI,
Irlandia,
kurs eurusd,
notowania eurusd,
notowania gbpusd,
notowania złotego,
PKB,
Polska,
polska waluta,
przemysł,
rynek walutowy,
rynek zagraniczny,
sektor usług,
sesja europejska,
strefa euro,
system emerytalny,
USA,
warszawska giełda,
wartość euro,
Wielka Brytania,
wspólna waluta,
złoty |