W mijającym tygodniu na rynku złotego miała miejsce konsolidacja. Kurs EUR/PLN pozostawał w przedziale 3,9500-4,0100. Notowania polskiej waluty oczekiwały na rozstrzygnięcie sytuacji na światowych parkietach. Obserwowane od drugiego tygodnia lutego wzrosty głównych indeksów giełdowych w ostatnich dniach wyhamowały. Obecnie rozstrzyga się kwestia tego, czy jest to tylko chwilowy przystanek w ruchu wzrostowym, czy też zapowiedź powrotu do większych spadków. Złoty pozostawał w ostatnich dniach pod wpływem sytuacji panującej na światowych rynkach, mimo że z polskiej gospodarki napłynęły dość ważne dane. Poznaliśmy m.in. dynamikę sprzedaży detalicznej oraz stopę bezrobocia w styczniu. Pierwszy z wymienionych wskaźników wypadł gorzej od prognoz. Sprzedaż w ubiegłym miesiącu wzrosła o 2,5% r/r, podczas oczekiwano zwyżki o 5,3%. W przypadku stopy bezrobocia spełniły się czarne scenariusze o jej silnym styczniowym wzroście. Odnotowała ona zwyżkę do poziomu 12,7% z 11,9% w grudniu. Po dobrych danych o produkcji przemysłowej, odczyty wspomnianych wskaźników przyniosły lekki zawód. Nie burzą one jednak pozytywnego wizerunku Polski na tle innych gospodarek naszego regionu. Doniesienia makroekonomiczne z naszego kraju dość rzadko przynoszą bezpośrednią reakcję złotego. Tworzą one jednak obraz gospodarki, który jest istotny dla inwestorów w dłuższym terminie. Obraz ten wciąż pozostaje dobry. W mijającym tygodniu poznaliśmy również decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza zgodnie z oczekiwaniami pozostawiono na dotychczasowym poziomie. Komentarz Rady do tej decyzji, mimo że obradowała ona w zmienionym składzie był bardzo zbliżony do tych z poprzednich miesięcy. Powtórzono w nim, iż prawdopodobieństwo ukształtowania się w średnim terminie inflacji poniżej lub powyżej celu na poziomie 2,5% należy uznać za jednakowe. W piątek NBP opublikował raport o inflacji. W raporcie tym zaprezentowano prognozy odnośnie kształtowania się dynamiki cen i PKB w najbliższych latach. Prognozy te zwykle stanowią jedną z przesłanek na podstawie których RPP decyduje o wysokości kosztu pieniądza. W stosunku do raportu październikowego podniesiono oczekiwania zarówno odnośnie inflacji, jak i dynamiki PKB. Prognozy wzrostu polskiej gospodarki zbliżono do tych rządowych ? zgodnie z centralną ścieżką projekcji powinien on wynieść 3,1%. Podniesienie szacunków inflacji i PKB zwiększa prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w drugiej połowie br. Na możliwość zrealizowania się takiego scenariusza wskazuje również ostatnia wypowiedź prezesa NBP, S. Skrzypka, który stwierdził, że należy zacząć myśleć o rozpoczęciu fazy podnoszenia kosztu pieniądza w Polsce. Słowa te są o tyle istotne, że prezes NBP do tej pory był zdecydowanym zwolennikiem łagodnej polityki pieniężnej. Nie można się jednak spodziewać dużych podwyżek stóp, bowiem prognozy inflacji, choć podniesione, wciąż wskazują, iż jeszcze w pierwszej połowie 2011 roczna dynamika wzrostu cen w Polsce prawdopodobnie będzie się kształtować poniżej celu inflacyjnego na poziomie 2,5%. W przyszłym tygodniu napłyną kolejne interesujące doniesienia makroekonomiczne z Polski. Poznamy dane o dynamice PKB naszego kraju w IV kw., indeks PMI dla rodzimego przemysłu oraz prognozę lutowej inflacji sporządzoną przez Ministerstwa Finansów. W dalszym ciągu jednak złoty będzie przede wszystkim pozostawał pod wpływem rynków zagranicznych, zwłaszcza, że po publikacji rocznych szacunków dynamiki wzrostu polskiej gospodarki (za 2009 r.), najistotniejszy z wyżej wymienionych wskaźników ? PKB nie powinien przynieść zbyt dużego zaskoczenia.

W ostatnich dniach kurs EUR/USD testował ponad roczne minima, ustanowione w trzecim tygodniu lutego, nie zdołał ich jednak przebić. Nie pozwoliło na to w dalszym ciągu dość silne wyprzedanie jego notowań. Z drugiej strony jednak większe odreagowanie uniemożliwiły dane makroekonomiczne napływające ze strefy euro i z USA oraz wciąż istotna dla inwestorów kwestia problemów fiskalnych Grecji. Jednym z nielicznych czynników przemawiających za zwyżką kursu tej pary walutowej było sformułowane w bardzo łagodnym tonie przemówienie prezesa Fed przed amerykańskim Kongresem. Do tego typu wystąpień B. Bernanke inwestorzy zdążyli się już jednak przyzwyczaić. Za zniżką kursu EUR/USD przemawiał m.in. odczyt indeksu Ifo, mierzącego nastroje w niemieckim biznesie, który odnotował pierwszy spadek od niemal roku. Negatywny wydźwięk tego wyniku w pewnym stopniu neutralizował jednak fakt, iż składnik indeksu, bazujący na oczekiwaniach inwestorów odnośnie sytuacji w niemieckiej gospodarce w przyszłości, po raz kolejny wzrósł. Biorąc pod uwagę zachowanie tego składnika w przeszłości, można potraktować go jako wskaźnik wyprzedzający. Jego kolejna zwyżka pozwala z większym optymizmem spoglądać w przyszłość. Spadek całego indeksu Ifo był rezultatem pogorszenia oceny aktualnej sytuacji panującej w Niemczech. Pozytywną informacją dla notowań dolara była z pewnością rewizja w górę szacunków PKB Stanów Zjednoczonych za IV kw. 2009 r. Choć zannualizowany wynik na poziomie 5,6% wydawał się bardzo wysoki, podniesiono go jeszcze do 5,9%. Stawia on w zdecydowanie korzystniejszym świetle USA w porównaniu ze strefą euro. Z uwagi na to, że obecnie kurs EUR/USD jest wyznacznikiem tego, jak inwestorzy postrzegają amerykańską i europejską gospodarkę, fakt ten przemawia za dalszą zniżką kursu EUR/USD. W ostatnich dniach na rynek napłynęły informacje, które wywołały ponowny wzrost obaw związanych z problemami fiskalnymi Grecji. Na początku tygodnia oficjalnie zaprzeczono pogłoskom, iż kraj ten miałby otrzymać duże pieniężne wsparcie od Unii Europejskiej. Później na rynek napłynęła informacja na temat tego, że agencje Moody?s i S&P mogą obniżyć rating Grecji nawet w ciągu najbliższego miesiąca, jeśli ta nie spełni założeń przedstawionych w planie redukcji ogromnego deficytu budżetowego. Stwierdzenie to z pewnością sprawi, iż sytuacja wokół Grecji pozostanie w najbliższym czasie napięta, niekorzystnie oddziałując na notowania euro. Przyszły tydzień na światowych rynkach prawdopodobnie upłynie pod znakiem oczekiwań na dane z amerykańskiego rynku pracy. Mogą one wskazać kierunek zarówno dla notowań eurodolara, jak i światowych giełd. Oprócz tych danych uczestników rynku z pewnością zainteresuje raport o stanie amerykańskiej gospodarki zwany Beżową Księgą Fed oraz oficjalne komentarze do decyzji Europejskiego Banku Centralnego i Bank Anglii w sprawie stóp procentowych.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

We wtorek złoty stracił na wartości. Kurs EUR/PLN zdołał wzrosnąć nawet nieco ponad poziom 4,0000. Negatywnie na polską walutę wpłynęły dwa czynniki ? słabsze od prognoz dane z naszego kraju o sprzedaży detalicznej w styczniu oraz pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych parkietach. Ceny akcji spadały pod wpływem niższych od oczekiwań odczytów indeksu Ifo z Niemiec oraz indeksu zaufania amerykańskich konsumentów Conference Board. Na początku dzisiejszej sesji europejskiej indeksy największych giełd Starego Kontynentu nie notowały już jednak spadków, dzięki czemu negatywna presja w notowaniach złotego uległa zmniejszeniu. Kurs EUR/PLN wszedł w fazę konsolidacji w pobliżu poziomu 4,0000. Do końca tygodnia nie poznamy już żadnych danych makro z polskiej gospodarki, dlatego też polska waluta będzie pozostawać przede wszystkim pod wpływem sytuacji panującej na światowych giełdach.
Dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w naszym kraju powinien pozostać na dotychczasowym poziomie. Tradycyjnie już nie jest znana dokładna godzina ogłoszenia wspomnianej decyzji. Poznamy ją prawdopodobnie we wczesnych godzinach popołudniowych. Istotniejszy od decyzji w sprawie stóp będzie jednak oficjalny komentarz do niej, który powinien zostać przedstawiony o godz. 16.00. Po raz pierwszy sformułuje go Rada w całkowicie zmienionym składzie. W jej szeregach pozostał jedynie S. Skrzypek, któremu do końca kadencji prezesa NBP (potrwa ona jeszcze 3 lata) przysługuje rola przewodniczącego Rady. Interesujące jest to, czy zmiana składu RPP przyniesie również zmianę tonu komentarza. Dotychczasowe wypowiedzi nowych członków wskazują, iż raczej nie powinien się on znacząco różnić od poprzedniego.

W trakcie wczorajszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy stopniowy spadek. Wartość euro względem dolara zeszła z okolic poziomu 1,3700 aż do 1,3500. Zniżka rozpoczęła się po gorszym od prognoz odczycie indeksu Ifo, mierzącego nastroje w niemieckim biznesie. Wskaźnik ten odnotował pierwszy spadek od niemal roku. Jego wydźwięk nie był jednak aż tak negatywny, jakby mogło na to wskazywać późniejsze zachowanie eurodolara. Składnik indeksu mierzący oczekiwania odnośnie przyszłej sytuacji w niemieckiej gospodarce odnotował kolejny wzrost, co należy przyjąć z optymizmem. Warto zauważyć, że składnik ten zaczął wzrastać jeszcze przed tym, kiedy w I kw. 2009 r. na światowe rynki powróciły dobre nastroje. Z tego względu można traktować go jako wskaźnik wyprzedzający. Na słabszym od prognoz odczycie całego indeksu zaważyła kiepska ocena aktualnej sytuacji panującej w Niemczech. Fakt, iż ostatnio nie była ona zbyt dobra potwierdził kolejny odczyt danych o PKB tego kraju w IV kw., który podobnie jak poprzedni wskazał, iż gospodarka niemiecka w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku w ujęciu kwartalnym nie odnotowała wzrostu.
Dzisiaj kurs EUR/USD konsoliduje się ponad poziomem 1,3500. Pierwsze istotne wsparcie stanowi właśnie ta wartość. Niewykluczone, że w kolejnych godzinach wspomniana konsolidacja będzie kontynuowana. Inwestorzy mogą wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na zaplanowane na godz. 16.00 wystąpienie prezesa Fed przed amerykańskim Kongresem. Będzie on poruszał zarówno kwestie bezpośrednio dotyczące gospodarki, jak i polityki pieniężnej, dlatego jego przemówienie może być bardzo istotne dla notowań eurodolara. Inwestorzy czekają przede wszystkim na wskazówki odnośnie przyszłych decyzji w sprawie stóp procentowych. Po nieoczekiwanej podwyżce stopy dyskontowej kwestia ta ponownie stała się bardzo istotna dla uczestników rynku. Z ostatnich wypowiedzi B. Bernanke wynika, iż powinien on zachować łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Dlatego też jakiekolwiek zaostrzenie tonu przyniesie prawdopodobnie znaczące umocnienie dolara. Pewien wpływ na notowania EUR/USD w dalszym ciągu może mieć sytuacja panująca w Grecji. Dzisiaj ma tam miejsce kolejny masowy strajk. W poprzednim wzięło udział ok. 0,5 mln obywateli. Dzisiejszy może okazać się jeszcze większy. Tego typu wydarzenia zmniejszają z pewnością wiarę inwestorów w to, iż plan ograniczenia deficytu budżetowego w Grecji zostanie skutecznie wprowadzony w życie i przyniesie zamierzony efekt.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.