Piątek zapowiada się ciekawie na rynkach międzynarodowych. Spadki na giełdach azjatyckich powodowały, że otwarcie sesji przebiegało pod wpływem gorszych nastrojów rynkowych. Jednak poranna publikacja niemieckiego PKB za I kwartał br. zmieniła sytuację. Wzrost gospodarczy Niemiec okazał się sporo wyższy od prognoz (1,5 procent kw/kw, wobec prognoz na poziomie 0,9 procent kw/kw). Eurodolar zareagował na doskonałe dane z największej gospodarki strefy euro wzrostem w okolice poziomu 1,4257. W dalszej części dnia możemy spodziewać się kolejnych istotnych publikacji makroekonomicznych. Poznamy m.in. wstępne dane o wzroście gospodarczym za pierwszy kwartał w całej strefie euro. W kontekście danych z Niemiec istnieje prawdopodobieństwo lepszego odczytu niż konsensus rynkowy. Powinno to stanowić wsparcie dla wspólnej waluty w pierwszej części sesji. Popołudniową część zdominują publikacje ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pojawi się również kilka istotnych danych. Najważniejszą z nich będzie inflacja za kwiecień. Ze względu na wysokie ceny surowców spodziewany jest wzrost wszystkich jej miar. Wysoka premia za ryzyko w przypadku wspólnej waluty, odzwierciedlająca obawy o wypłacalność Grecji, wywierała w minionych dniach presję na spadek kursu EUR/USD. Obecnie jednak sądzimy, iż wpływ tego czynnika ulega ograniczeniu. Tym niemniej dzisiejsze prognozy Komisji Europejskiej dotyczące rozwoju sytuacji fiskalnej w krajach peryferyjnych strefy euro publikowane o godzinie 11 mogą skierować kurs EUR/USD ponownie w okolice poziomów 1,41-1,42. Na rynku krajowym złoty nadal znajduje się w trendzie aprecjacyjnym. Dzisiejsze publikacje makro mogą wytyczyć kierunek dla polskiej waluty na najbliższych kilka dni. Inwestorzy bacznie będą przyglądać sie publikowanej dziś o godzinie 14 inflacji konsumenckiej za kwiecień. Szereg sygnałów, łącznie z ostatnią zaskakującą decyzją RPP, wskazuje na spore prawdopodobieństwo odczytu wyższego niż konsensus rynkowy. Mediana prognoz ?Parkietu? wskazuje na wzrost inflacji na poziomie 4,4 procent r/r. Nasza prognoza znajduje się wyraźnie powyżej konsensu i wynosi 4,7 procent. Za takim odczytem naszym zdaniem przemawia wysoki wzrost żywności, szacowany przez nas na poziomie 2 procent m/m oraz cen paliw. Raporty e-petrol wskazują na utrzymujący się wysoki poziom cen paliw na stacjach benzynowych. Zakładamy, iż w kwietniu w tej kategorii ceny zwiększyły się o 3,1 procent m/m. Widzimy również istotne ryzyko wzrostu cen w kategorii odzież i obuwie wynikające z wysokich cen surowców m.in. bawełny. Stąd nasz prognoza na poziomie 4,7 procent. Gdyby ten scenariusz się zrealizował to złoty ponownie będzie testował dziś poziom 3,90 za euro.
Sporządził:
Krzysztof Wołowicz
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Wielkim zaskoczeniem dla uczestników rynku okazała się decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która już trzeci raz w tym roku podniosła stopy procentowe o 25 pb, tym razem do poziomu 4,25 proc. W komentarzu do decyzji uzasadniano podwyżkę chęcią powstrzymania inflacji powyżej celu NBP w średnim okresie. Źródła presji inflacyjnej upatrywane są – podobnie jak w poprzednich miesiącach -przede wszystkim w cenach żywności i paliw. Zdaniem Rady polska gospodarka w I kwartale rozwijała się w tempie podobnym do IV kwartału ub. roku, kiedy dynamika PKB wynosiła 4,5 proc. rok do roku. i podniesienie kosztu pieniądza nie zaszkodzi wzrostowi gospodarczemu. W reakcji na decyzję Rady kurs EUR/PLN zanurkował z okolic poziomu 3,93, w których konsolidował się przed decyzją pod poziom 3,90. Marek Belka stwierdził także, że decyzja nie zmienia skali trwającego cyklu podwyżek stóp, a jest raczej jego przyśpieszeniem. Kluczowe dla dalszych decyzji Rady będą odczyty inflacji konsumenckiej, a przede wszystkim bazowej oraz ich projekcje inflacji, które poznamy w nadchodzących tygodniach.
W środę eurodolar kontynuował ostatnie spadki ? kurs od wczesnego popołudnia zniżkował z okolic 1,4400, w których konsolidował się w godzinach porannych, pod poziom 1,4300 i zbliżał się do bardzo ważnych dołków z poniedziałku na poziomie 1,4255. Czynnikiem negatywnie wpływającym na siłę europejskiej waluty są obawy o przyszłość Grecji. Kraj ten będzie najprawdopodobniej musiał wnioskować o rozszerzenie pomocy w ramach EFSF (obecnie wartość pakietu pomocowego to 110 miliarda euro) lub restrukturyzację zadłużenia. Drugiemu rozwiązaniu przeciwni są przedstawiciele ECB i premier Grecji. Dziś kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, ze jeśli Grecja ma otrzymać dodatkowy zastrzyk funduszy, musi najpierw ograniczyć deficyt budżetowy bardziej radykalnymi cieciami. Obserwowaliśmy dziś znaczne umocnienie funta szterlinga względem dolara ? to efekt publikacji raportu Banku Anglii na temat polityki pieniężnej. Stwierdzono w nim, ze presja inflacyjna będzie utrzymywać się znacznie powyżej celu inflacyjnego (2 proc,), a inflacja konsumencka może sięgnąć nawet 5- proc. , co zostało uznane za argument na rzecz rozpoczęcia przez BoE zacieśniania polityki pieniężnej.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Bank Anglii,
Bank of England,
EFSF,
euro,
eurodolar,
Grecja,
inflacja,
inflacja konsumencka,
Niemcy,
polityka pieniężna,
stopy procentowe,
waluta europejska,
wzros,
wzrost gospodarczy |
Początek dzisiejszej sesji przyniósł umocnienie dolara w relacji do euro. Kurs EUR/USD około godziny 11:00 spadł do poziomu 1,3855. Jednak w kolejnych godzinach notowań kurs głównej pary walutowej powrócił na wyższe poziomy, wzrastając około 16:00 powyżej 1,3960. Na rynkach finansowych widać utrzymującą się awersję do ryzyka powodowaną przez wydarzenia w Japonii na czele z zagrożeniem jakie niosą awarie w tamtejszych elektrowniach atomowych. W efekcie kapitał odpływa z aktywów, uchodzących za bardziej ryzykowne takich jak surowce, czy też szeroko pojęte rynki wschodzące w tym Polska. Z kolei na wartości zyskują aktywa postrzegane jako tzw. bezpieczna przystań, czyli frank szwajcarski, amerykańskie obligacje oraz dość paradoksalnie jen. Rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych spadły dziś do poziomu 3,29 proc. Przy tak istotnych wzrostach cen na rynku obligacji USA brak umocnienia dolara względem euro sugerować może, że popyt na amerykańskie papiery zgłaszają przede wszystkim inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych. Potwierdzałoby to również tezę, że tani kapitał, pochodzący z program QE II był przede wszystkim lokowany na amerykańskim rynku akcji, a nie jak to miało miejsce wcześniej na rynkach wschodzących. Dziś poznaliśmy odczyty indeksów ZEW z Niemiec oraz NY Empire State z USA, które wyniosły odpowiednio: 14,1 pkt oraz 17,5 pkt. Z kolei o godzinie 19:15 uwaga inwestorów powinna skupić się na decyzji FOMC ws. stóp procentowych. Dzisiejszy poranek przyniósł dalsze osłabienie złotego. Kurs EUR/PLN jeszcze przed startem notowań w Europie wzrósł do poziomu 4,0710. Jednak w trakcie handlu na Starym Kontynencie złoty odreagował część strat w relacji do euro pomimo silnej przeceny na europejskich parkietach. Rynek po raz kolejny zignorował wypowiedź członka RPP tym razem prof. J. Hausnera, który stwierdził, że Rada będzie kontynuowała zacieśnianie polityki pieniężnej. Z kolei o godzinie 14:00 GUS opublikował dane na temat inflacji CPI, która wyniosła w lutym 3,6 proc. r/r, oczekiwano 3,9 proc. r/r. Odczyt ten również nie wpłynął istotnie na kurs złotego, jednak brak reakcji wynikać może z wcześniejszej silnej przeceny krajowej waluty.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Europa,
eurpln,
eurusd,
FOMC,
frank szwajcarski,
inflacja CPI,
Japonia,
jen,
kurs złotego,
Niemcy,
osłabienie złotego,
parkiety europejskie,
polityka pieniężna,
Polska,
popyt,
rynek finansowy,
rynek światowy,
rynek wschodzący,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
umocnienie dolara,
waluta krajowa |
Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Luty przyniósł kontynuację wzrostów kursu EUR/PLN. Wprawdzie na początku minionego miesiąca złoty umocnił się wobec euro do poziomu 3,8445, jednak szybko nastąpiło odwrócenie tej tendencji. W efekcie czego notowania EUR/PLN wzrosły o ponad 4 proc., naruszając ważny psychologiczny poziom 4,0000, jednak opór ten nie został ostatecznie pokonany. Powyżej poziomu 4,0000 usytuowana jest ważna strefa oporu na poziomie 4,0200-4,0300. W okolicach tych przebiega linia wyznaczająca górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym kurs EUR/PLN znajduje się od wiosny ubiegłego roku. Wskaźnik RSI w okolicach poziomu 60 pokazuje, że notowania EUR/PLN mają jeszcze przestrzeń do wzrostu. Jednak wzrost wskaźnika RSI do poziomu 70, wskazującego na wykupienie rynku oraz podejście kursu EUR/PLN w okolice oporu 4,0200-4,0300 powinno zatrzymać dalsze osłabienie złotego.
Z kolei lutowa korekta w trendzie wzrostowym na rynku eurodolara przełożyła się na atak kursu USD/PLN na poziom 2,9360. Opór ten zatrzymał dalsze osłabienie kursu złotego względem dolara. Z kolei wraz z powrotem amerykańskiej waluty do osłabienia w relacji do euro również złoty zaczął zyskiwać do dolara. W efekcie kurs USD/PLN na początku marca zszedł poniżej poziomu 2,8400.
Polityka pieniężna w Polsce
Na luty nie zostało zaplanowane posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja w sprawie stóp procentowych miała miejsce dopiero w marcu. Jednak w minionym miesiącu na rynek napłynęły dane makroekonomiczne oraz komentarze ze strony członków RPP ważne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. Spekulacje na temat terminu kolejnej podwyżki kosztu pieniądza przełożyły się w lutym na zwiększoną zmienność w notowaniach złotego. Dane na temat inflacji CPI, która wzrosła w styczniu do poziomu 3,8 proc. r/r, wypadając powyżej oczekiwań, zwiększyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp już na najbliższym marcowym posiedzeniu. Jednak szybko wypowiedzi członków RPP ostudziły tego typu spekulacje. Zarówno prezes NBP prof. M. Belka jak również prof. A. Glapiński przedstawili bardziej gołębie nastawienie do dalszego kierunku polityki pieniężnej. Podkreślone zostało, że rozpoczęcie cyklu zacieśniania polityki monetarnej nie oznacza ?kaskadowych? podwyżek stóp w kolejnych miesiącach. Bardzo ważnym czynnikiem, który istotnie wpłynąć może na decyzje rady oprócz inflacji będzie również dynamika wzrostu płac w Polsce. Widać, że rada obawia się obecnie zagrożenia w postaci wystąpienia efektów drugiej rundy, czyli podwyżek płac spowodowanych wzrostem cen. Pojawienie się tego typu zjawiska z pewnością zmusiłoby radę do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków. Na marcowym posiedzeniu RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian z główną stawką na poziomie 3,75 proc. W komentarzu do decyzji stanowisko Rady zostało przedstawione dość zachowawczo. Z jednej strony podkreślono, że w krótkim terminie inflacja może wzrosnąć powyżej poziomu 4 proc. r/r, a styczniowa podwyżka stóp nie była ?decyzją epizodyczną?. Z drugiej strony obserwowany wzrost cen przypisywano głównie drożejącym surowcom oraz podwyżce podatku VAT. RPP najprawdopodobniej wciąż pozostanie ostrożna w dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej widząc na horyzoncie możliwe spowolnienie polskiego PKB w wyniku spadku konsumpcji oraz konieczności zaciskania polityki fiskalnej. Brak podwyżki stóp w marcu zwiększa prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza o 25 pb na kwietniowym posiedzeniu. Napływ na rynek bardziej jastrzębich komentarzy ze strony członków RPP w kolejnych tygodniach marca stanowić powinien wsparcie dla notowań złotego.
Dane makro z Polski
W lutym do najważniejszych publikacji makroekonomicznych zaliczyć należy dane na temat inflacji CPI oraz dynamiki wzrostu płac. To właśnie te wskaźnik makro w kolejnych miesiącach będą bardzo istotne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. W styczniu inflacja konsumentów CPI wyniosła 3,8 proc. r/r, oczekiwano 3,4 proc. r/r. Jest to znaczący wzrost w stosunku do grudniowego odczytu, który wyniósł 3,1 proc. r/r. Z kolei zdecydowanie bardziej stabilnie prezentuje się póki co, dynamika wzrostu płac. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 5 proc. r/r, oczekiwano 5,1 proc. r/r. Jest to rezultat niższy od odczytu za grudzień, który wyniósł 5,4 proc. r/r. Ewentualne przyśpieszenie dynamiki wzrostu płac w kolejnych miesiącach byłoby wyraźnym sygnałem dla RPP do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej z tego też względy taka informacja najprawdopodobniej przełożyłaby się również na umocnienie złotego. W styczniu słabiej wypadła również dynamika sprzedaży detalicznej, która wyniosła 5,8 proc. r/r, oczekiwano 8,7 proc. r/r. Słabszy popyt konsumpcyjny jest kolejnym argumentem przemawiającym za wstrzymaniem się przez RPP z podwyżką stóp. Gorzej od prognoz wypadły również dane za styczeń z sektora produkcyjnego. Indeks PMI dla polskiego przemysłu wyniósł 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei dynamika produkcji przemysłowej spadła do poziomu 10 proc. r/r z grudniowego poziomu 11,5 proc. r/r. Jednak dalsze perspektywy sektora przemysłowego przedstawiają się optymistycznie. Indeks instytutu Ifo z Niemiec, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców osiągnął najwyższy poziom w historii. Wysokie odczyty tego wskaźnika historycznie zwiastowały również zwiększenie aktywności w krajowym sektorze wytwórczym.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makro,
dane makroekonomiczne,
decyzje RPP,
dolar,
euro,
eurpln,
indeks PMI,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
inflacja konsumentów CPI,
instytut Ifo,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
kurs usdpln,
kurs złotego,
Niemcy,
notowania eurpln,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
PKB,
poatek VAT,
polityka fiskalna,
polityka pieniężna,
Polska,
polski przemysł,
popyt,
popyt konsumpcyjny,
produkcja przemysłowa,
publikacja makroekonomiczna,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek eurodolara,
rynek krajowy,
sektor produkcyjny,
sektor przemysłowy,
sektor wytwórczy,
sprzedaż detaliczna,
sytuacja techniczna,
umocnienie złotego,
wskaźnik RSI,
wzrost płac,
złoty |
Rynki finansowe, w tym rynek walutowy odczuły dziś wyraźnie obchody Dnia Prezydenta w USA, które przełożyły się na zmniejszenie płynności i zmienności. Przedział wahań EUR/USD zawierał się pomiędzy 1,3650 a 1,3710. Najważniejszymi informacjami, które napłynęły na rynki były odczyty indeksów PMI dla sektora usług oraz sektora przemysłowego głównych gospodarek strefy euro (Niemcy, Francja) oraz całego Eurolandu. Pomimo wzrastających oczekiwań dane pobiły konsensus rynkowy. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Indeksu IFO mierzącego zaufanie przedsiębiorców niemieckich do rodzimej gospodarki. Rynek oczekiwał publikacji na poziomie 110,3 punktów, a odczyt przybrał wartość 111,2 punktów. Uczestnicy rynku bardzo pozytywnie odebrali te informacje ? notowania euro zareagowały umocnieniem w stosunku do głównych walut. Eskalacja konfliktów politycznych w kolejnych państwach świata arabskiego przełożyła się dziś na wzrost cen ?czarnego złota?, a w szczególności ropy typu Brent, której cena przekroczyła poziom 105 dolarów za baryłkę i ustanowiła swoje 2 – letnie maksimum. Prezes NBP, Marek Belka, w porannej wypowiedzi zaznaczył, że proces zacieśniania polityki pieniężnej zapoczątkowany styczniową podwyżką stóp procentowych, nie musi skutkować ?kaskadowym? podnoszeniem w stóp na kolejnych posiedzeniach Rady Polityki Pieniężnej. Słowa Belki zostały odebrane jako próba tonowania oczekiwań na podwyżkę stóp już w marcu i zaowocowały porannym osłabieniem złotego. Później, przez większość dnia kurs EUR/PLN oscylował w paśmie 3,9200 ? 3,9300, a kurs USD/PLN konsolidował się wokół poziomu 2,8700. O 16.00 rozpoczęło się gwałtowne osłabienie krajowej waluty obrazujące wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach. O 17:00 za euro płacono 3,9440 zł, dolar kosztował 2,8810 zł, a frank szwajcarski 3,040 zł.
Sporządził:
Paweł Szczeciak
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny czarnego złota,
dolar,
Dzień Prezydenta,
euro,
Euroland,
eurpln,
Francja,
frank szwajcarski,
główne waluty,
indeks Ifo,
indeks PMI,
konflikty polityczne,
krajowa waluta,
Narodowy Bank Polski,
Niemcy,
notowania euro,
osłabienie złotego,
polityka pieniężna,
Prezes NBP,
przedsiębiorcy niemieccy,
Rada Polityki Pienieżnej,
ropa Brent,
rynek finansowy,
rynek walutowy,
stopa procentowa,
strefa euro,
USA,
usdpln |
Piątkowa sesja na rynku walutowym przyniosła odbicie w notowaniach eurodolara. Na fali ponownego wzrostu oczekiwań na szybszą podwyżkę stóp procentowych w Eurolandzie kurs EUR/USD wzrósł w piątek do 1,3725. Kluczowym oporem pozostaje poziom 1,3750, którego przełamanie otworzyłoby drogę do ataku na tegoroczny szczyt.
Najważniejsze publikacje makroekonomiczne dzisiejszej sesji poznaliśmy w pierwszych godzinach handlu w Europie. Chodzi o wstępne odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłu i usług gospodarek strefy euro oraz publikację indeksu instytutu Ifo z Niemiec. W dalszej części dnia nie poznamy już żadnych danych, a ze względu na święto w USA i zamknięte tamtejsze giełdy również płynność na rynku walutowym powinna być ograniczona. Indeksy PMI dla przemysłu i usług Niemiec wyniosły w lutym odpowiednio: 62,6 pkt oraz 59,5 pkt, co było wynikiem gorszym od prognoz. Natomiast te same wskaźniki dla całej strefy euro wyniosły odpowiednio: 59 pkt oraz 57,2 pkt, co z kolei było rezultatem lepszym od oczekiwań . O 10:00 opublikowana została wartość indeksu instytutu Ifo, która wyniosła w lutym 111,2 pkt, oczekiwano 110,3 pkt.
Poranna próba wzrostu notowań eurodolara powyżej poziomu 1,3700 okazała się nieskuteczna i dość szybko kurs tej pary walutowej zszedł w okolice 1,3660. Najprawdopodobniej w dalszej części dnia notowania EUR/USD nie będą wykazywały tendencji do większych zmian ze względu na ograniczoną płynność.
Na początku dzisiejszej sesji kluczowym czynnikiem dla rynku złotego była wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego. Marek Belka podkreślił, że styczniowa decyzja o podwyżce stóp procentowych była wyraźnym sygnałem, że RPP widzi zagrożenie inflacyjne i nie pozostanie bierna. Dodał jednak, że nie musi to oznaczać ?kaskadowego? podnoszenia stóp w kolejnych miesiącach. Kluczowymi czynnikami, które w kolejnych tygodniach mogą istotniej wpływać na decyzję członków rady będą ceny żywności oraz surowców na międzynarodowych rynkach oraz tempo wzrostu płac w Polsce. Dzisiejsza wypowiedź Marka Belki została odebrana przez rynek jako zmniejszająca szansę na podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, marcowym posiedzeniu RPP. W efekcie kurs EUR/PLN wybił się górą z kilkudniowej konsolidacji, pokonując poziom 3,9200. W szybkim tempie przetestowany został najbliższy opór na poziomie 3,9300, który póki, co zatrzymał dalsze osłabienie złotego wobec euro.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny surowców,
ceny żywności,
euro,
Europa,
handel,
indeks Ifo,
indeks PMI,
instytut Ifo,
kurs eurpln,
marek belka,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
osłabienie złotego,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rynek walutowy,
sektor przemysłu,
sektor usług,
stopy procentowe,
strefa euro,
Surowce,
usługi,
żywność |
Przed południem eurodolar zniżkował w pobliże ważnego wsparcia 1,3480, nie zdołał go jednak sforsować i około południa kurs zawrócił. W drugiej części europejskiej sesji EUR/USD zdołał utrzymać się powyżej 1,35. Trwałe wyjście kursu ponad ten poziom może sugerować dalsze wzrosty na tej parze. Przez cały dzień inwestorzy nie byli jednak w stanie wyznaczyć kierunku i eurodolar poruszał się w przedziale 1,3500 ? 1,3550. Zapędy prowzrostowe z pewnością hamować będą rosnące obawy dotyczące stanu peryferyjnych gospodarek strefy euro. Dzisiejsze zachowanie rynku wskazuje na to, że inwestorzy wstrzymują z zajęciem strategicznych pozycji do ogłoszenia wyników aukcji obligacji Hiszpanii i Portugalii.
Dzisiejsze dane z Europy rozczarowały. Wstępny odczyt dotyczący Produktu Krajowego Brutto Niemiec i Francji okazał się gorszy od oczekiwań. PKB Niemiec w ujęciu kwartalnym wyniósł 0,4 proc. wobec prognozowanych 0,5 proc. We Francji było to odpowiednio 0,3 proc. do prognozowanych 0,6 proc. W konsekwencji wstępny odczyt dotyczący całej gospodarki strefy euro wypadł słabiej. W IV kwartale PKB Eurolandu wzrosło o 0,3 proc., a prognozowano wzrost na poziomie 0,4proc. Przed południem opublikowano także wskaźnik inflacji CPI z Wielkiej Brytanii. Tempo wzrostu cen na Wyspach wyniosło 4 proc. r/r i było zgodne z prognozą. Funt po chwilowej zwiększonej zmienności w dalszym ciągu umacnia się do euro i dolara.
Dzisiejsza sesja przyniosła umocnienie złotego wobec głównych walut. Kurs EUR/PLN jak i USD/PLN znalazł się poniżej szczytów z ubiegłego tygodnia. Impuls aprecjacyjny wywołała informacja dotycząca inflacji w Polsce. Wskaźnik cen w naszym kraju wzrósł w styczniu o 3,8 proc. r/r. W ujęciu miesięcznym wyniósł 1,2 proc. wobec prognozy na poziomie 0,7 proc. Postępujący wzrost cen może wymusić podwyżkę stóp procentowych w najbliższym czasie, co przynajmniej na jakiś czas wyklucza czynnik deprecjacyjny krajowej waluty.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane z Europy,
eurodolar,
eurusd,
Francja,
funt,
główne waluty,
Hiszpania,
inflacja,
inflacja CPI,
kurs eurpln,
Niemcy,
obligacje Hiszpanii,
obligacje Portualii,
PKB,
Polska,
Portugalia,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie złotego,
usdpln,
waluty krajowe,
Wielka Brytania,
wzrost cen |
Wczorajsza sesja pomimo mało obiecującego początku przyniosła ostatecznie wzrost notowań eurodolara do poziomu 1,3740. Szybko jednak ruch ten został skorygowany. W trakcie sesji azjatyckiej kurs EUR/USD zszedł poniżej 1,3700. Na początku handlu na parkietach europejskich eurodolar kontynuował zniżkę. Wczorajsze zatrzymanie wzrostów przez poziom 1,3740, czyli 61,8 procent zniesienia fali spadkowej z okresu listopad 2010 ? styczeń 2011 pokazuje, że w najbliższych dniach eurodolar może nie mieć siły, aby podjąć próbę ataku na poziom 1,3800 z tego też względu coraz bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz konsolidacji w przedziale 1,3570-1,3740. Podczas wczorajszego wystąpienia Ben Bernanke podtrzymał swoje dotychczasowe zdanie ponownie stwierdzając, że pomimo postępującego ożywienia w amerykańskiej gospodarce, wciąż sytuacja na rynku pracy wymaga rządowego wsparcia. Tym samym nic nie wskazuje na wcześniejsze zakończenie trwającego programu skupu aktywów. Wczoraj odbyła się również aukcja 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych, która spotkała się z dużym popyt zagranicznym. Udany przebieg oferty przełożył się na spadek rentowności 10-letnich papierów skarbowych w okolice 3,63 proc., co z kolei najprawdopodobniej było również przyczyną umocnienia amerykańskiej waluty. Kluczowym wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie decyzja Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Pomimo presji ze strony rynków finansowych na bardziej zdecydowane kroki w zakresie walki z inflacją, najprawdopodobniej koszt pieniądza zostanie utrzymany na dotychczasowym poziomie. Jednak przedstawiciele brytyjskich władz monetarnych w komentarzu do decyzji będą musieli odnieść się do niepokojąco rosnącej inflacji i przedstawić zarys dalszego planu działań tak, aby uspokoić rynki finansowe i pokazać, że wciąż naczelnym zadaniem BoE jest dbanie o stabilność cen, a nie o stymulację wzrostu gospodarczego.
Dość niepokojąco przedstawia się w ostatnim czasie sytuacji na krajowym rynku walutowym. Poprawa sentymentu inwestycyjnego na globalnych rynkach nie przekładała się na znaczące umocnienie złotego. Z kolei dziś nastroje wśród inwestorów są nieco gorsze w efekcie czego złoty traci na wartości i radzi sobie najsłabiej spośród innych walut naszego regionu. W pierwszych godzinach dzisiejszej sesji kurs EUR/PLN wzrósł powyżej istotnego oporu 3,9200, natomiast USD/PLN pokonał poziom 2,8700. Tym samym padły sygnały sugerujące przecenę złotego do poziomów odpowiednio: 3,9500 oraz 2,9000. Ten póki, co umiarkowany odwrót inwestorów od naszego rynku wynikać może ze spadku zaufania do naszej gospodarki. Rosnący dług publiczny oraz brak reform ze strony rządu powoduje, że w ostatnim czasie lepiej oceniane przez rynki finansowe były chociażby Węgry. Patrząc na spread pomiędzy rentownościami 10-letnich obligacji skarbowych Polski oraz Niemiec, sytuacja nie przedstawia się jeszcze niepokojąco (oprocentowanie obu instrumentów rosło). Różnica w rentownościach od początku trzeciego kwartału 2010 roku utrzymuje się w przedziale 3-3,4 pp., wynosząc obecnie 3,05 pp. Z kolei spread pomiędzy rentownościami 10-letnich obligacji skarbowych Węgier i Polski spadł w tym roku z poziomu 2,08 pp do 1,25 pp. W tym przypadku zmiana ta wynika głównie ze spadku rentowności węgierskiego długu podczas, gdy oprocentowanie krajowych obligacji pozostało stabilne. Jednak utrzymujący się brak reform oraz dalsze testowanie cierpliwości rynków finansowych może ostatecznie doprowadzić do silniejsze wyprzedaży krajowych obligacji, co negatywnie wpłynęłoby również na wartość złotego.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
Bank Anglii,
Ben Bernanke,
dług publiczny,
dług węgierski,
eurodolar,
gosodarka amerykańska,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
Niemcy,
notowania eurodolara,
obligacje krajowe,
obligacje skarbowe,
osłabienie złotego,
papiery skarbowe,
Polska,
przecena złotego,
rynek finansowy,
rynek pracy,
rynek walutowy,
stabilność cen,
umocnienie złotego,
usdpln,
wartość złotego,
Węgry,
władze monetarne,
wzrost gospodarczy |
W trakcie wczorajszej sesji w Stanach Zjednoczonych kurs eurodolara wzrósł do poziomu 1,3690, po czym lekko się skorygował w okolice 1,3620. Początkowo wsparciem dla notowań głównej pary walutowej były wzrosty na Wall Street, gdzie główne indeksy ustanawiały nowe szczyty hossy. Natomiast spadek kursu EUR/USD rozpoczęty w okolicach godziny 18:00 spowodowany był gwałtownym wzrostem rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych poznamy jedynie dane na temat handlu zagranicznego Niemiec oraz Wielkiej Brytanii. Nie powinny mieć one istotniejszego wpływu na rynek. Najprawdopodobniej notowania kursu EUR/USD pozostaną dziś stabilne w oczekiwaniu na zaplanowane na godzinę 16:00 naszego czasu publiczne wystąpienie prezesa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Inwestorów szczególnie interesować będą wskazówki, co do dalszego przebiegu programu ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Wiele wskazuje na to, że obecnie trwający program skupu aktywów zostanie przeprowadzony do końca, natomiast paść mogą pierwsze sygnały sugerujące brak konieczności dalszej stymulacji gospodarki po zakończeniu QE II. Biorąc pod uwagę ostatnie dane na temat inflacji w USA i gospodarkach europejskich widać, że Fed jest w zdecydowanie bardziej komfortowej sytuacji niż ECB i BoE, co daje mu większą swobodę w podejmowaniu decyzji.
Pierwsze godziny dzisiejszej sesji przyniosły lekkie osłabienie złotego wobec głównych waluty. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN wzrosły w okolice poziomów odpowiednio: 3,9000 oraz 2,8600. W przypadku pary EUR/PLN poziom 3,9000 stanowić powinien ważny opór, którego przebicie mogłoby osłabić złotego względem euro w okolice 3,9200. Jednak najprawdopodobniej notowania krajowej waluty przynajmniej do godziny 16:00 powinny zachowywać się stabilnie.
Coraz więcej powodu do zadowolenia mogą mieć krajowi kredytobiorcy zadłużeni w szwajcarskiej walucie. Kurs EUR/CHF pokonał wczoraj ważny opór 1,3000 wzrastając dziś do poziomu 1,3150. Tym samym otworzyła się droga do silniejszego osłabienia franka wobec euro. W efekcie również złoty zyskał wobec frank, a kurs CHF/PLN spadł dziś w okolice 2,9550. W krótkim terminie rejony te stanowić mogą wsparcie ograniczające dalszy spadek kursu CHF/PLN.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chfpln,
EBC,
euro,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
frank,
gospodarka USA,
hossa,
inflacja,
krajowa waluta,
kurs chfpln,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs usdpln,
Niemcy,
notowania krajowej waluty,
obligacje skarbowe,
polityka pieniężna,
Rezerwa Federalna,
Stany Zjednoczone,
szef Fed,
USA,
usdpln,
Wall Street,
Wielka Brytania,
złoty |
Głównym wydarzeniem na rynkach finansowych była podwyżka stóp procentowych w Chinach. Jednoroczna stopa depozytowa wzrosła o 25 punktów bazowych do 3 proc., natomiast stopa pożyczkowa do 6,06 proc. Ludowy Bank Chin zaostrzył po raz trzeci politykę pieniężną w ostatnich miesiącach w odpowiedzi na wzrost inflacji. Po tej decyzji mogliśmy obserwować umocnienie dolara oraz spadek walut surowcowych (dolar australijski, dolar nowozelandzki i dolar kanadyjski) oraz przejściowe osłabienie na giełdach. Kurs EUR/USD po decyzji PBOC spadł w okolice poziomu 1,3610. Widać wyraźnie niechęć do spadków na tej parze. Jest to głównie wynik dzisiejszego umacniania się indeksu syntetycznego euro. Wsparcie stanowią poziomy 1,3480-1,3500, natomiast oporem jest strefa 1,3680-1,3700. Wyraźne pokonanie któregoś z tych poziomów powinno dać odpowiedź na pytanie w którym kierunku podąży kurs w perspektywie średnioterminowej. Dzisiejszy kalendarz publikacji makroekonomicznych był bardzo ubogi. Warto wspomnieć o publikacji dynamiki produkcji przemysłowej w Niemczech. Wyniosła ona 1,5 proc. w ujęciu miesięcznym wobec oczekiwań na poziomie 0,2proc. W ujęciu rocznym produkcja wzrosła o 10 proc. co jest również wynikiem gorszym od oczekiwań (11,5 proc.). Dane wywołały jedynie chwilowe osłabienie euro wobec dolara co potwierdza dzisiejsze pro wzrostowe zachowanie euro. Kurs EUR/PLN poruszał się dzisiaj w wąskim zakresie pomiędzy poziomami 3,8700-3,8850. Decyzja Banku Chin wywołała lekkie osłabienie złotego wobec euro i wzrost tej pary w okolice górnego ograniczenia dzisiejszej konsolidacji. Najbliższym oporem pozostaje poziom 3,8900 . Większą zmiennością wykazywały się dziś notowania USD/PLN co jest pochodną zmian EUR/USD. Wczorajszy nieudany test oporu na poziomie 2,8700 wywołał spadek w okolice 2,8350. Obecnie najbliższe wsparcie stanowi poziom 2,8250.
Sporządził:
Radosław Marczyński
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank Chin,
Chiny,
dolar australijski,
dolar kanadyjski,
dolar nowozelandzki,
euro,
eurusd,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
Ludowy Bank Chin,
Niemcy,
notowania usdpln,
osłabienie euro,
produkcja przemysłowa,
publikacje makroekonomiczne,
rynek finansowy,
stopa depozytowa,
stopy procentowe,
wzrost inflacji,
wzrost inflacji CPI,
zachowanie euro |