Decyzje banków centralnych w sprawie poziomu stóp procentowych, ważne dane makroekonomiczne i informacje dotyczące przyszłości peryferyjnych państw strefy euro zdominowały pierwszy tydzień maja na rynku walutowym. W nowy tydzień eurodolar wszedł na poziomie 1,4820. Przez pierwsze dni kurs poruszał się w przedziale zmian 1,4760 ? 1,4900. Poniedziałek upłynął pod znakiem publikacji wskaźników mierzących aktywność w sektorze przemysłowym. Indeks PMI dla całego Eurolandu wyniósł 58 punktów, a dla niemieckiego przemysłu 62 punktów. Z kolei indeks ISM dla przemysłu amerykańskiego wyniósł 60,4 punktów i już czwarty miesiąc z rzędu utrzymuje się powyżej poziomu 60 punktów. Rozczarował z kolei odczyt indeksu ISM dla sektora usług , który wyniósł tylko 52,8 punktów. Portugalia otrzyma pomoc w ramach Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej o wartości 78 miliardów dolarów, dodatkowo będzie miała więcej czasu na ograniczenie deficytu budżetowego. Najistotniejsze wydarzenia przyniosła jednak dopiero końcówka tygodnia. Europejski Bank Centralny na majowym posiedzeniu nie zdecydował się na drugą z kolei podwyżkę stóp procentowych. Dodatkowo na konferencji wieńczącej posiedzenie J.C. Trichet nie użył w swym oświadczeniu sformułowania ?wzmożona czujność?, które utożsamiane jest przez uczestników rynku z zapowiedzią podwyżki kosztu pieniądza na kolejnym posiedzeniu. W rezultacie znacznie spadło prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza w czerwcu, a inwestorzy rozpoczęli gwałtowną wyprzedaż euro. Kurs EUR/USD zanurkował w kilka godzin o ponad 2,6 proc. i zniżkował w okolice poziomu 1,45. Drugim najważniejszym punktem tygodnia były dane z amerykańskiego rynku pracy. W kwietniu, w Stanach Zjednoczonych utworzono 244 tysiące nowych etatów w sektorze pozarolniczym. Liczba nowych etatów wzrosła tym samym siódmy miesiąc z rzędu, dodatkowo zdecydowanie bardziej niż oczekiwano (konsensus był na poziomie 187 tys.) jak również bardziej niż w marcu, kiedy powstawało 221 tysięcy nowych miejsc pracy (dane po rewizji). Ostatni raz tak dużo nowych miejsc pracy powstało w lutym 2006 roku. W sektorze prywatnym stworzono aż 268 tysięcy nowych etatów. Odczyt rozwiał nieco obawy, że wysokie ceny surowców mogą spowolnić tempo ożywienia gospodarczego w największej światowej gospodarce. Według raportu firmy ADP publikowanego dwa dni przed rządowymi danymi w kwietniu w sektorze prywatnym powstało 179 tysięcy miejsc pracy. Publikacja ta okazała się zatem po raz kolejny zawodnym prognostykiem oficjalnych danych. W kwietniu bezrobocie wyniosło 9,0 proc. i wzrosło o 0,2 proc. Kondycja rynku pracy jest kluczową determinantą polityki pieniężnej Fed, a każdy odczyt poniżej 200 tysięcy należy uznać za niesatysfakcjonujący. Tak długo, jak amerykańskie firmy wyraźnie nie przyśpieszą tempa tworzenia nowych miejsc pracy, nie będzie mowy o rozpoczęciu zacieśniania polityki pieniężnej przez władze Federalnej Rezerwy. Słabo wypadają z kolei publikowane w każdy czwartek dane dotyczące liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Ostatnie cztery odczyty przybrały bowiem wartość powyżej 400 tysięcy. W ostatnim tygodniu liczba aplikacji podskoczyła do 474 tysięcy ? poziomu nie notowanego od sierpnia ubiegłego roku. W pierwszym kwartale średnia tygodniowa liczba nowych aplikacji kształtowała się na poziomie 405 tysięcy. W piątek eurodolar w drugiej połowie sesji europejskiej testował poziom 1,4500.
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym w większości przebiegał pod znakiem osłabienia złotego w relacji do głównych walut. Kurs EUR/PLN z okolic poziomu 3,9200 wzrósł w drugiej części tygodnia do 3,9700. Złotemu nie sprzyjały przede wszystkim gorsze nastroje na światowych rynkach powodujące również spadki na giełdach oraz dość silną przecenę na rynku surowców. Mijający tydzień był ubogi w publikacje makroekonomiczne z Polski. Jedynym odczytem były dane dotyczące indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Wskaźnik ten wyniósł w kwietniu 54,4 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 55 pkt. Złoty zareagował na tę publikację umiarkowanym osłabieniem w relacji do euro. W dalszej części tygodnia sytuacja na rynkach zagranicznych w największym stopniu negatywnie oddziaływała na kurs krajowej waluty. W piątek Ministerstwo Finansów za pośrednictwem BGK ponownie zdecydowało się na sprzedaż środków unijnych na rynku. Tym samym realizowana jest strategia jaka została niedawno opracowana w porozumieniu z Narodowym Bankiem Polskim. Widać, że NBP chce walczyć z inflacją poprzez umocnienie złotego. Aprecjacja krajowej waluty wprawdzie zaszkodzi dochodowości krajowego eksportu, jednak zmniejszając dynamikę inflacji ograniczyłaby skalę podwyżek stóp procentowych, co z kolei pozytywnie wpłynęłoby na krajowe inwestycje. Strategia ta wydaję się być logiczna biorąc pod uwagę to, że czynniki proinflacyjne pochodzą przede wszystkim z globalnych rynków surowców i podwyżki stóp w takiej sytuacji nie stanowią w pełni skutecznego narzędzia do ograniczania wzrostu cen. Jednak strategia ta wciąż pozostaje bardzo ryzykowna, gdyż w przypadku niepowodzenia ciężko będzie Radzie walczyć z rosnącą inflacją nadganiając szybkimi podwyżkami stóp procentowych.
Piątkowa sprzedaż euro na rynku spowodowała spadek kursu EUR/PLN w okolice poziomu 3,9300. W średnim terminie perspektywa kolejnych transakcji Resortu na rynku powinna oddziaływać stabilizująco na notowania krajowej waluty.
Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
banki centralne,
bezrobotni,
deficyt budżetowy,
eurdolar,
euro,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej,
eurpln,
firmy amerykańskie,
główne waluty,
indeks ISM,
indeks PMI,
koszt pieniądza,
krajowa waluta,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
miejsca pracy,
miejsce pracy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Polska,
polski przemysł,
przemysł niemiecki,
publikacje makroekonomiczne,
rynek pracy,
rynek surowców,
sektor prywatny,
sektor usług,
sesja europejska,
Stany Zjednoczone,
stopy dochodowości,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie złotego,
waluta krajowa,
wyprzedaż euro,
wzrost cen,
złoty |
Piątkowa publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy wskazała na wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 192 tys. etatów podczas, gdy oczekiwano przyrostu o 185 tys. nowych miejsc pracy. Skorygowany w górę został również odczyt za poprzedni miesiąc. Jednak pomimo napływu pozytywnych danych amerykańskie giełdy otworzyły się poniżej poziomów poprzedniego zamknięcia i zakończyły również dzień na umiarkowanych minusach. Reakcja taka pokazuje, że publikacja Departamentu Pracy nie zdołała spełnić wygórowanych oczekiwań inwestorów. W efekcie również dolar amerykański, który na lepsze dane reagował w ostatni czasie umocnieniem tym razem po początkowym braku zdecydowania osłabił się wobec euro. W piątek w godzinach popołudniowych kurs EUR/USD naruszył ważnym psychologiczny poziom 1,4000. W trakcie sesji azjatyckiej notowania eurodolara pozostawały stabilne, poruszając się w wąskim przedziale 1,3960-1,3980. Przed rozpoczęciem handlu w Europie kurs EUR/USD wzrósł w okolice poziomu 1,4000, po czym lekko się skorygował w okolice 1,3970. Mogła to być reakcja na obniżenie przez agencję Moody’s ratingu Grecji do poziomu B1 z BA1 z perspektywą negatywną. Wciąż jednak widać, utrzymującą się przewagę euro nad dolarem. Wspólną walutę w dalszym ciągu powinny wspierać przede wszystkim oczekiwania na wcześniejsze zacieśnianie polityki pieniężnej w strefie euro. Po ostatnich komentarzach ze strony prezesa ECB prawdopodobna stała się podwyżka stóp procentowych już w kwietniu. Dzisiejsza sesja może przynieść wahanie się kursu EUR/USD w przedziale 1,3940-1,4000, natomiast w szerszym terminie tendencja na eurodolarze pozostaje wzrostowa. Dzisiejszy kalendarz makroekonomicznych jest dość ubogi. O godzinie 10:30 warto zwrócić uwagę na odczyt indeksu Sentix dla strefy euro. Oczekuje się w wyniku na poziomie 16 pkt. Wskaźnik ten obrazuje oczekiwania inwestorów finansowych. Końcówka piątkowej sesji przyniosła lekkie umocnienie złotego wobec głównych walut. Kurs EUR/PLN spadł do 3,9700, natomiast USD/PLN zszedł do poziomu 2,8400. W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej złoty pozostawał stabilny. Natomiast tuż przed rozpoczęciem handlu w Europie kurs EUR/PLN wzrósł powyżej poziomu 3,9800, a USD/PLN kształtował się w okolicy 2,8500. W godzinach porannych na rynek napłynęła wypowiedź prof. Elżbiety Chojny-Duch z Rady Polityki Pieniężnej, która stwierdziła, że jest zbyt wcześnie, aby zastanawiać się nad dalszymi działaniami w zakresie krajowej polityki monetarnej. O godzinie 9:00 opublikowany został raport NBP na temat inflacji. Przedstawiona w nim projekcja inflacji zakłada wzrost tego wskaźnika do poziomu 4,2 proc. w 2011 roku, następnie spadek do 3,6 proc. w 2012 r. oraz 3,1 w 2013 r. Z kolei z raportów z ostatnich posiedzeń Rady wynika, że wniosek o podwyżkę stóp procentowych o 50 pb na posiedzeniach we wrześniu i październiku 2010 roku został zablokowany głosem prezesa NBP M. Belki. Publikacja ta nie wywołała jednak istotnej reakcji na rynku krajowej waluty. Ze względu na brak zaplanowanych na ten tydzień innych publikacji makroekonomicznych złoty powinien pozostawać pod dominującym wpływem wydarzeń na rynkach zagranicznych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Departament Pracy,
dolar,
dolar amerykański,
euro,
eurodolar,
Europa,
eurpln,
giełdy amerykańskie,
Grecja,
hande,
kalendarz makroekonomiczny,
kurs eursud,
kurs eurusd,
miejsca pracy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania eurodolara,
polityka monetarna,
polityka pieniężna,
publikacja makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
raort NBP,
raport NBP,
rynek pracy,
rynek zagraniczny,
stopy procentowe,
strefa euro,
usdpln,
waluta krajowa,
wzrost zatrudnienia,
złoty |
W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej euro oddało względem dolara całe zyski jakie udało się tej walucie wypracować od ostatniego piątku. Kurs EUR/USD spadł dziś w okolicach otwarcia rynków w Europie do poziomu 1,3540. Rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie przekłada się na wzrost zainteresowania bezpiecznymi aktywami, o czym świadczy umacniający się frank oraz drożejące złoto. Widać również umiarkowany napływ kapitału na rynek amerykańskich obligacji, co spowodowało spadek rentowności 10-letnich papierów skarbowych do poziomu 3,5 proc., czyli wartości zanotowanej po raz ostatni na początku lutego. Jednak póki, co widać, że niepokój związany z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie w większym stopniu negatywnie oddziałuje na sytuację na giełdach niż na kurs głównej pary walutowej. Eurodolar wciąż pozostaje w szerokie konsolidacji 1,3470-1,3740. Kluczowy może okazać się dzisiejszy powrót inwestorów zza Oceanu po wczorajszej nieobecności ze względu na obchody święta. W ostatnim czasie rynek walutowym w znacznie większym stopniu reaguje na dane na temat inflacji oraz informacje, co do dalszego kierunku prowadzenia polityki pieniężnej w poszczególnych gospodarkach. To właśnie perspektywa podwyżki kosztu pieniądza staję się silnym magnesem przyciągającym międzynarodowy kapitał spekulacyjny.
Tendencja ta widoczna jest także na krajowym rynku walutowym. Pierwszych sesji nowego tygodnia złoty nie może zaliczyć do udanych. Wczoraj krajowa waluta traciła na wartości po wypowiedzi prezesa NBP. Dziś z kolei na rynek napłynęła wypowiedź profesora A. Glapińskiego, członka RPP, który stwierdził, że nie ma przesłanek do podniesienia stóp procentowych na najbliższym, marcowym posiedzeniu, dodając, że dla rady znacznie bardziej istotne od bieżącego stanu gospodarki jest to co wydarzyć się może w dłuższej perspektywie. Ta gołębia wypowiedź spowodowała znaczące osłabienie złotego wobec głównych walut. Po ostatnich danych na temat wzrostu inflacji rynek zaczął dyskontować kolejną podwyżkę już w marcu. W godzinach porannych kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 3,9750, natomiast zwyżka USD/PLN zatrzymana została przez oporu 2,9370. Z kolei dalsze osłabienie złotego wobec franka zatrzymane zostało przez poziom 3,1000. Oczywiście złotemu szkodzą także kiepskie nastroje na światowych rynkach i spadki na giełdach, jednak w kontekście doniesień na temat dalszego kierunku polityki pieniężnej pozostają to czynniki drugorzędne. Na fali dyskontowania scenariusza zakładającego brak podwyżki kosztu pieniądza na najbliższym posiedzeniu RPP złoty może jeszcze trochę stracić na wartości, jednak w przypadku pary EUR/PLN dalsza zwyżka kursu powinna być skutecznie ograniczania przez opór 4,0000. Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na odczyt indeksy S&P/Case-Shiller oraz indeksu zaufania konsumentów Conference-Board z USA.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bliski wschód,
Conference Board,
euro,
eurodolar,
Europa,
frank,
indeks zaufania konsumentów,
inflacja,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
osłabienie złotego,
polityka pieniężna,
Prezes NBP,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek walutowy,
s&p,
sesja azjatycka,
stopy procentowe,
usdpln,
waluta krajowa,
złoty |
Piątkowa sesja na rynku walutowym przyniosła odbicie w notowaniach eurodolara. Na fali ponownego wzrostu oczekiwań na szybszą podwyżkę stóp procentowych w Eurolandzie kurs EUR/USD wzrósł w piątek do 1,3725. Kluczowym oporem pozostaje poziom 1,3750, którego przełamanie otworzyłoby drogę do ataku na tegoroczny szczyt.
Najważniejsze publikacje makroekonomiczne dzisiejszej sesji poznaliśmy w pierwszych godzinach handlu w Europie. Chodzi o wstępne odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłu i usług gospodarek strefy euro oraz publikację indeksu instytutu Ifo z Niemiec. W dalszej części dnia nie poznamy już żadnych danych, a ze względu na święto w USA i zamknięte tamtejsze giełdy również płynność na rynku walutowym powinna być ograniczona. Indeksy PMI dla przemysłu i usług Niemiec wyniosły w lutym odpowiednio: 62,6 pkt oraz 59,5 pkt, co było wynikiem gorszym od prognoz. Natomiast te same wskaźniki dla całej strefy euro wyniosły odpowiednio: 59 pkt oraz 57,2 pkt, co z kolei było rezultatem lepszym od oczekiwań . O 10:00 opublikowana została wartość indeksu instytutu Ifo, która wyniosła w lutym 111,2 pkt, oczekiwano 110,3 pkt.
Poranna próba wzrostu notowań eurodolara powyżej poziomu 1,3700 okazała się nieskuteczna i dość szybko kurs tej pary walutowej zszedł w okolice 1,3660. Najprawdopodobniej w dalszej części dnia notowania EUR/USD nie będą wykazywały tendencji do większych zmian ze względu na ograniczoną płynność.
Na początku dzisiejszej sesji kluczowym czynnikiem dla rynku złotego była wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego. Marek Belka podkreślił, że styczniowa decyzja o podwyżce stóp procentowych była wyraźnym sygnałem, że RPP widzi zagrożenie inflacyjne i nie pozostanie bierna. Dodał jednak, że nie musi to oznaczać ?kaskadowego? podnoszenia stóp w kolejnych miesiącach. Kluczowymi czynnikami, które w kolejnych tygodniach mogą istotniej wpływać na decyzję członków rady będą ceny żywności oraz surowców na międzynarodowych rynkach oraz tempo wzrostu płac w Polsce. Dzisiejsza wypowiedź Marka Belki została odebrana przez rynek jako zmniejszająca szansę na podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, marcowym posiedzeniu RPP. W efekcie kurs EUR/PLN wybił się górą z kilkudniowej konsolidacji, pokonując poziom 3,9200. W szybkim tempie przetestowany został najbliższy opór na poziomie 3,9300, który póki, co zatrzymał dalsze osłabienie złotego wobec euro.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny surowców,
ceny żywności,
euro,
Europa,
handel,
indeks Ifo,
indeks PMI,
instytut Ifo,
kurs eurpln,
marek belka,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
osłabienie złotego,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rynek walutowy,
sektor przemysłu,
sektor usług,
stopy procentowe,
strefa euro,
Surowce,
usługi,
żywność |
Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Styczeń złoty rozpoczął od silnego umocnienie wobec euro, które zakończyło się spadkiem kursu EUR/PLN do poziomu 3,8260. W drugiej połowie miesiąca krajowa waluta odreagowywała wcześniejsze umocnienie, co wraz ze wzrostem awersji do ryzyka pod wpływem wydarzeń w północnej Afryce spowodowało, zwyżkę EUR/PLN do poziomu 3,9570. Obecnie krajowa waluta powróciła do umocnienia względem euro zmierzając w kierunku dołków z pierwszej połowy stycznia. Kurs EUR/PLN wiąż pozostaje w kanale spadkowym, którego dolne ograniczenie przebiega obecnie w okolicach poziomu 3,8200. W przypadku kursu CHF/PLN bardzo ważnym poziomem pozostaje 3,0000. Notowania tej pary walutowej w styczniu wielokrotnie już naruszały tę barierę, jednak żadna z prób nie zakończyła się trwałym jej pokonaniem. W obecnej sytuacji wiele zależeć będzie od rozstrzygnięć na parze EUR/CHF. Wraz z osłabieniem się franka wobec euro również na wartości względem szwajcarskiej waluty powinien zyskać złoty. Początek lutego przyniósł przełamanie poziomu 3,0000, a spadek notowań CHF/PLN zatrzymany został przez wartość 2,9500, wyznaczoną przez linię trendu wzrostowego, trwającego od marca 2010. Przełamanie wsparcia 2,9500 otworzyłoby drogę do zniżki w kierunku psychologicznego poziomu 2,9000.
Podwyżka stóp procentowych w Polsce
Umocnienie złotego z początku stycznia wynikało z wypowiedzi członków RPP w tym samego prezesa Narodowego Banku Polskiego jasno, sugerujących podwyżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu. Zapowiedzi te okazały się prawdziwe, a koszt pieniądza został podniesiony o 25 pb. Zachowanie krajowych władz monetarnych pokazuje, że ich członkowie są świadomi postępującego wzrostu cen, jednak w celu przeciwdziałania tej tendencji pozostają ostrożni, tak aby poprzez swoje decyzje nie stłumić wzrostu gospodarczego. W obliczu wzrostu wskaźnika inflacji CPI za grudzień do poziomu 3,1 proc. r/r przy celu inflacyjnym kształtującym się na poziomie 2,5 proc. RPP zmuszona była podjąć niezbędne kroki. Podwyżka stóp procentowych była konieczna, widać jednak, że liczne zapowiedzi takiej decyzji były nakierowane na celowe umocnienie krajowej waluty, aby poprzez ten kanał ograniczyć dalszy wzrost cen w Polsce. Najprawdopodobniej w swoich dalszych decyzjach RPP również pozostanie ostrożna, a najbliższej podwyżki spodziewać można się najwcześniej w marcu. Perspektywa dalszego zacieśniania polityki pieniężnej w Polsce w dłuższym terminie powinna stanowić ważny czynnik wspierający wartość krajowej waluty.
Dane makro z Polski
Spośród styczniowych publikacji makroekonomicznych z Polski warto wspomnieć o odczycie dynamiki PKB za cały 2010 rok. Wzrost gospodarczy w kraju w minionym roku wyniósł 3,8 proc., podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,7 proc. Publikacja ta nie wywarła istotnego wpływu na rynek, gdyż rezultat taki był już w dużym stopniu zdyskontowany w cenach. Z kolei odczyt dynamiki produkcji przemysłowej za grudzień wypadł nieznacznie gorzej od prognoz i wyniósł 11,5 proc. r/r, oczekiwano 11,9 proc. r/r. Po dynamiczny odbiciu tempa wzrostu produkcji w 2009 roku, ubiegły rok przyniósł stabilizację wartości tego wskaźnika, która poruszała się w okolicy 10 proc. w ujęciu rok do roku.
Lepiej od prognoz wypadł grudniowy odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej, która wyniosła 12 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano 9,2 proc. r/r. Wskaźnik ten od czasu spadku poniżej zera na wiosnę 2010 roku znajduje się w tendencji wzrostowej z miesiąca na miesiąc, co pozytywnie świadczy o sile krajowych konsumentów.
Dane z krajowego rynku pracy wskazały na wzrost zatrudnienia w grudniu zgodny z oczekiwaniami na poziomie 2,4 proc. r/r. Z kolei wynagrodzenia wzrosły o 5,4 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano zwyżki jedynie o 3,9 proc. r/r. Przy wskaźniku inflacji CPI na poziomie 3,1 proc. r/r, widać, że wciąż zarobki rosną szybciej niż ceny.
Sporządził:
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
cel inflacyjny,
dane makro,
eurchf,
euro,
frank,
inflacja CPI,
Narocowy Bank Polski,
NBP,
notowania chfpln,
notowania eurchf,
PKB,
polityka pieniężna,
Polska,
prognoza,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek pracy,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
umocnienie złotego,
waluta krajowa,
władze monetarne,
wzrost,
wzrost gospodarczy,
wzrost zatrudnienia,
złoty |
W czasie wczorajszej sesji na rynku złotego mogliśmy obserwować lekkie osłabienie krajowej waluty. Notowania EUR/PLN zwyżkowały w okolice poziomu 3,9100 pod wpływem wzrostu awersji do ryzyka, po tym jak agencja ratingowa Standard&Poor?s dokonała obniżki ratingu Japonii. Dziś rano kurs zbliżył się do wartości 3,9200, po chwili jednak odbił z powrotem pod 3,9100. O godz. 10.00 z Polski poznaliśmy dane o dynamice PKB za 2010 r. Okazały się one zgodne z oczekiwaniami. Wzrost gospodarczy w tym okresie wyniósł 3,8 proc. w porównaniu z 1,7 proc. w 2009 r. Dynamika w IV kwartale również przyspieszyła prawdopodobnie do 4,3 proc. r/r ? motorem wzrostu w dalszym ciągu pozostaje konsumpcja prywatna, której tempo wzrostu wyniosło ok. 4,0 proc. r/r. W związku z tym, iż dane te były zgodne z oczekiwaniami, nie wywołały one jednak silniejszej reakcji rynku złotego.
Dziś również opublikowany został raport Narodowego Banku Polskiego na temat sytuacji gospodarczej w regionie Europy Środkowo ? Wschodniej. Stwierdzono w nim m.in., iż inflacja bazowa w naszym kraju będzie przyspieszać ze względu na oczekiwany wzrost presji płacowej, podwyżkę podatku VAT oraz wzrost cen importu. Według A. Zielińskiej ? Głębockiej z RPP, należy spodziewać się dalszego zacieśniania polityki monetarnej przez Radę. Z kolei zdaniem E. Chojny ? Duch nie ma obecnie merytorycznych przesłanek za dalszymi podwyżkami stóp.
Eurodolar dzisiaj w godzinach porannych skonsolidował się w pobliżu poziomu 1,37. Wzrost kursu tej pary walutowej zatrzymał się wczoraj na poziomie 61,8 proc. zniesienia fali spadkowej, obserwowanej od listopada 2010 r. do stycznia br. Jest to dość istotna bariera, którą z pewnością trudno będzie przebić ?z marszu?. W najbliższych godzinach powinniśmy obserwować kontynuację konsolidacji, której sprzyjać będą oczekiwania inwestorów na publikację wstępnych danych o PKB Stanów Zjednoczonych za IV kw. Poznamy je o godz. 14.30.
Tradycyjnie już przy okazji odczytów ważnych wskaźników z USA, oprócz samego wyniku, rynkową niepewność tworzy to, w jaki sposób zachowa się eurodolar ? czy jak wyznacznik fundamentów, czy też wskaźnik nastrojów rynkowych. Biorąc pod uwagę ostatnie reakcje, pierwszy ruch powinien być fundamentalny, tj. np. lepszy odczyt danych o PKB spowoduje spadek wartości euro względem dolara. Później zachowanie EUR/USD może być bardziej ?emocjonalne?, tj. zgodne z reakcją giełd, w związku z czym będziemy prawdopodobnie obserwować dość duże odreagowanie. Z tego względu ryzyko zajmowania pozycji pod wskazane dane, dodatkowo wzrasta. Prognozy zakładają, iż według zannualizowanych danych amerykańska gospodarka w IV kw. ubiegłego roku wzrosła o 3,5 proc., podczas gdy w III kw. rozwijała się w tempie 2,6 proc. Pozytywnie na ten wskaźnik powinny przede wszystkim oddziaływać wydatki konsumentów.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
ceny importu,
dane o PKB,
dolar,
dynamika PKB,
eurodolar,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurusd,
gospodarka amerykańska,
gospodarka globalna,
inflacja bazowa,
Narodowy Bank Polski,
nastroje rynkowe,
NBP,
notowania eurpln,
PKB,
podatek VAT,
polityka monetarna,
Polska,
rynek złotego,
Stany Zjednoczone,
sytuacja gospodarcza,
waluta krajowa,
wartość euro,
wydatki konsumentów,
złoty |
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym przebiegał w atmosferze oczekiwania na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i decyzję w sprawie stóp procentowych. Notowania EUR/PLN początkowo zniżkowały aż do poziomu 3,8550. W dalszej części tygodnia jednak odreagowały powyżej 3,9000, osiągając lokalne maksimum na poziomie 3,9150. Odreagowanie to miało miejsce na fali realizacji zysków po grze na podwyżkę stóp, a także w wyniku chwilowego pogorszenia nastrojów na światowych giełdach. Złoty zakończył jednak tydzień na mocniejszym poziomie w okolicach 3,8700 zł za euro. Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami podniosła stopy procentowe o 25 pb ? główna stopa w obecnym momencie wynosi 3,75 proc. Rada argumentowała swoją decyzję rosnącą presją inflacyjną, do której przyczyniają się wyższe ceny żywności oraz paliw, a także podwyżka większości stawek podatku VAT. Ponadto pespektywa wzrostu gospodarczego oraz związanej z tym poprawy na rynku pracy i nasilenia się presji płacowej również powinna oddziaływać pro wzrostowo na dynamikę cen. Prezes Narodowego Banku Polskiego i jednocześnie przewodniczący Rady M. Belka powiedział, iż decyzja RPP nie miała charakteru jednorazowego działania dostosowawczego, a władze monetarne w razie konieczności będą podejmować potrzebne kroki. Dane, jakie w ostatnich dniach napłynęły z krajowej gospodarki potwierdzają przewidywania władz monetarnych odnośnie kształtowania się inflacji. Zarówno indeks inflacji bazowej, jak i inflacji producentów PPI okazały się nie tylko wyższe od prognoz, ale również zdecydowanie wyższe od poprzednich odczytów. Inflacja bazowa za grudzień wyniosła 1,6 proc. r/r w porównaniu z 1,2 proc. w listopadzie. Wzrost cen producentów natomiast kształtował się w XII na poziomie 6,1 proc. r/r, czyli o 1,5 punktu procentowego więcej niż miesiąc wcześniej. Zdecydowanie przyspieszyła również dynamika płac. W grudniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 5,4 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,8 proc. W mijającym tygodniu poznaliśmy również dane o produkcji przemysłowej ? wzrosła ona w ubiegłym miesiącu o 11,5 proc. r/r, co choć stanowi wartość niższą od oczekiwań (12,2 proc.), jest i tak bardzo optymistycznym wynikiem. Dane, jakie napływają z kraju wskazują zatem nie tylko na wzrost inflacji, ale również na to, iż ożywienie w polskiej gospodarce ma silne fundamenty, w związku z czym niewielkie podwyżki stóp nie powinny stanowić zagrożenia.
W nadchodzącym czasie notowania złotego najprawdopodobniej powrócą do silnej zależności od nastrojów giełdowych. W kolejnych tygodniach jednak czynnikiem dominującym mogą ponownie stać się oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w naszym kraju.
Na przestrzeni mijającego tygodnia dolar amerykański osłabił się względem większości głównych walut. Indeks tej waluty, mierzący jej wartość względem euro, jena, funta brytyjskiego, dolara kanadyjskiego, franka i korony szwedzkiej, wybił się dołem z kilkutygodniowego kanału konsolidacji. Przebijając poziom 79,00 zyskał on przestrzeń do spadku o ok. 3 proc. Jak na razie jednak zniżka nie jest zbyt dynamiczna ? nie przekracza ona 0,7 proc. W ostatnich dniach szczególnie zauważalne było osłabienie dolara amerykańskiego względem euro. Kurs EUR/USD wzrósł o ponad 1 proc. Zwyżka ta wynikała przede wszystkim z poprawy nastrojów wokół strefy euro. Inwestorzy pozytywnie zareagowali m.in. na lepsze od oczekiwań odczyty indeksów ZEW i Ifo (który ustanowił nowy rekord) z Niemiec. Sugerują one, że gospodarka naszych zachodnich sąsiadów w najbliższym czasie powinna w dalszym ciągu rozwijać się w szybkim tempie, wspierając wzrost całej strefy euro. Dynamiczny rozwój Niemiec niesie jednak również pewne ryzyko, bowiem może on doprowadzić do zaostrzenia się różnic pomiędzy tą gospodarką, a mniej rozwiniętymi krajami strefy euro, przeżywającymi problemy fiskalne. Różnice te mogą m.in. utrudnić prowadzenie polityki pieniężnej. Już teraz widoczny jest wzrost inflacji w Niemczech, który sugerowałby rozważenie przez Europejski Bank Centralny podniesienia stóp procentowych. Krok taki mógłby jednak negatywnie wpłynąć na i tak już słabe mniejsze gospodarki strefy euro. Dlatego też w najbliższym czasie nie należy spodziewać się zacieśnienia polityki pieniężnej w Eurolandzie. Wydaje się również, iż w związku z tym nie przyszła jeszcze pora na obawy inwestorów związane ze wspomnianą dwutorowością. W najbliższym czasie powinni oni w dalszym ciągu pozytywnie reagować na dobre dane z Niemiec i uważnie przyglądać się działaniom mniejszych krajów w ramach ograniczania deficytu fiskalnego. W drugiej połowie mijającego tygodnia obserwowaliśmy dość wyraźny spadek rentowności obligacji wyemitowanych przez takie kraje jak Hiszpania, czy Portugalia. Dokonał się on, mimo że europejskie władze nie wypracowały konkretnych zmian w programie stabilizacyjnym dla strefy euro. Zaufanie inwestorów do Hiszpanii i Portugalii wzrosło, co tworzy fundamentalne podstawy do umocnienia euro względem dolara. Co prawda najbliższy opór, który może hamować ten ruch usytuowany jest już na 1,3570 (poziom 50 proc. zniesienia spadków obserwowanych od listopada 2010 do stycznia br.), jednak po jego pokonaniu powstanie już przestrzeń do wzrostu EUR/USD nawet do 1,3800. Trwałej zwyżki nie należy się jednak spodziewać, bowiem problemy strefy euro pozostają nierozwiązane i wciąż mogą okresowo powracać na rynek. W przyszłym tygodniu kluczowymi wydarzeniami będą: posiedzenie amerykańskich władz monetarnych oraz publikacje wstępnych szacunków wzrostu PKB w IV kw. Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Ponadto warto zwrócić uwagę na wstępne szacunki styczniowej inflacji z Niemiec.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny paliw,
ceny producentów,
ceny żywności,
deficyt fiskalny,
dolar amerykański,
dolar kanadyjski,
EBC,
euro,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
frank,
funt brytyjski,
giełdy światowe,
główne waluty,
Gospodarka,
gospodarka krajowa,
Hiszpania,
inflacja bazowa,
inflacja producentów,
jen,
korona szwedzka,
Narodowy Bank Polski,
nastroje giełdowe,
NBP,
Niemcy,
polityka pieniężna,
polska gospodarka,
Portugalia,
ppi,
Prezes NBP,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek krajowy,
rynek walutowy,
sektor przedsiębiorstw,
Stany Zjednoczone,
stawki podatku,
stopy procentowe,
strefa euro,
VAT,
Wielka Brytania,
wzrost gospodarczy,
wzrost inflacji,
wzrost PKB,
złoty |
W czasie wczorajszej sesji notowania EUR/PLN podlegały odreagowaniu, które wyciągnęło kurs w okolice poziomu 3,8800. Póki co wartość 3,9000 zł za euro powstrzymuje dalsze wzrosty. Nieco inaczej wyglądała sytuacja w notowaniach USD/PLN, które zniżkowały o 4 grosze pod 2,9000, pomimo korekty na parze EUR/PLN. Złoty zyskiwał względem amerykańskiej waluty za sprawą silnych wzrostów eurodolara. Dziś kurs USD/PLN kontynuował spadki ? rano mogliśmy obserwować jego zniżkę pod 2,8800. Do wczorajszego odreagowania w notowaniach EUR/PLN przyczynił się najprawdopodobniej fakt, iż kurs zszedł w okolice swoich zeszłorocznych minimów. Ich pokonanie wymagać będzie najprawdopodobniej silniejszego impulsu rynkowego. Nastroje na szerokim rynku, pomimo przynajmniej chwilowego uspokojenia obaw o najsłabsze gospodarki strefy euro nie są stabilne, a inwestorzy giełdowi w dalszym ciągu mogą szukać pretekstu do korekty po ostatniej fali wzrostów. Sygnał do zdecydowanej zniżki EUR/PLN może jednak nadejść z rynku krajowego i to już w przyszłym tygodniu ? będzie wówczas miała miejsce decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Z ostatnich komentarzy członków RPP oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego wynika, iż podwyżka stóp jest bardzo prawdopodobna. Początek cyklu zacieśniania polityki monetarnej w naszym kraju może stanowić co najmniej krótkoterminowy czynnik wspierający umocnienie złotego. Jedynym zagrożeniem dla aprecjacji polskiej waluty może być ewentualna wspomniana korekta na giełdach. Dziś na rynek napłynęła dość dobra dla złotego informacja, iż deficyt finansów publicznych może spaść poniżej 3,0 proc. PKB już w 2012 r. Zgodnie z złożeniami rządu cel ten ma być zrealizowany do 2013 r., jednak zdaniem wiceministra finansów L. Koteckiego nie można wykluczyć spadku deficytu poniżej tego poziomu w 2012 r. za sprawą przyspieszenia wzrostu gospodarczego oraz wygasania negatywnych efektów kryzysu finansowego. W bieżącym roku deficyt powinien obniżyć się o ok. 2,6-2,7 punktu procentowego w porównaniu z poziomem w 2010 r., który według założeń wynosi 7,9 proc. Wczorajsza sesja na rynku walutowym przyniosła silne umocnienie euro wobec dolara. Kurs EUR/USD w szybkim tempie wzrósł do poziomu 1,3380, zyskując od porannych dołków blisko 2,3 proc. Ruch ten dokonał się głównie za sprawą udanej aukcji hiszpańskiego i włoskiego długu oraz jastrzębiej wypowiedzi prezesa ECB J.C. Trichet w komentarzu do decyzji ws. stóp procentowych. Koszt pieniądza w strefie euro pozostawiony został bez zmian. Trichet stwierdził natomiast, że gospodarka strefy euro w krótkim terminie może stanąć w obliczu podwyższonej presji inflacyjnej. Zmusić to może europejskie władze monetarne do zacieśniania polityki pieniężnej nawet w sytuacji utrzymujących się problemów z zadłużeniem w Eurolandzie. Ostatnie dane na temat inflacji konsumentów wskazały na wzrost tego wskaźnika do poziomu 2,2 proc. r/r, podczas, gdy cel inflacyjny ECB wynosi 2 proc. Dzisiejsza publikacja danych o inflacji za grudzień w strefie euro wskazała na utrzymanie się tempa wzrostu cen na poziomie 2,2 proc. r/r. Dziś w godzinach porannych kurs EUR/USD testował ważny poziom oporu 1,3450, jednak po pierwszych nieudanych próbach w okolicy godziny 10:30 notowania głównej pary walutowej powróciły pod poziom 1,3400. Prawdopodobnie korygowanie się kursu EUR/USD inwestorzy będą wykorzystywali do zajęcia długich pozycji. Ewentualne pokonanie oporu 1,3450, otwierałoby drogę do ataku na psychologiczną barierę 1,3500. Negatywne nastroje utrzymujące się na rynku na początku stycznia wydają się obecnie nieco przesadzone, a aukcje hiszpańskiego i portugalskiego długu pokazały, że kraje te są w stanie wciąż pozyskać niezbędne finansowanie z rynku. W efekcie najbliższe dni powinny być bardziej optymistyczne dla notowań europejskiej waluty. Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych warto jeszcze zwrócić uwagę na odczyt dynamiki produkcji przemysłowej z USA oraz wartość indeksu Uniwersytetu Michigan.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
deficyt finansów publicznych,
ecb,
euro,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
europejskie waluty,
eurpln,
eurusd,
indeks Uniwersytetu Michigan,
inflacja konsumentów,
kryzys finansowy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
polityka pieniężna,
polska waluta,
produkcja przemysłowa,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek krajowy,
rynek walutowy,
strefa euro,
usdpln,
złoty |
Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Kurs EUR/PLN w drugiej połowie grudnia podlegał stabilizacji w wąskim przedziale 3,9500 – 4,0000. Stabilizacja ta była wynikiem ograniczenia aktywności inwestorów na szerokim rynku i spadku zmienności w notowaniach głównych par walutowych.
Wartość euro w okresie świątecznym zdołała jednak pokonać 200-sesyją średnią kroczącą, która przez trzy pierwsze tygodnie grudnia hamowała silniejszy spadek kursu EUR/PLN. Otworzyło to drogę do dalszej zniżki w okolice kolejnego istotnego ograniczenia, czyli poziomu 3,9000 zł za euro. Wartość ta stanowiła barierę psychologiczną, a ponadto w jej pobliżu przebiega dolne ramię trójkąta, w ramach którego notowania EUR/PLN poruszały się od kwietnia ubiegłego roku. Dość niespodziewanie poziom ten został pokonany już na początku stycznia ? impulsem do spadku był jastrzębi komentarz ze strony prezesa Narodowego Banku Polskiego M. Belki.
W grudniu złoty osłabiał się silnie względem franka szwajcarskiego. Notowania CHF/PLN zwyżkowały w drugiej połowie grudnia ponad swoje maksima z 2010 r., czyli ponad poziom 3,2000. Zwyżka ta była wynikiem nie tyle osłabienia złotego (pozostawał on bowiem stabilny względem głównych walut), lecz dynamicznej aprecjacji franka w stosunku do większości walut. Początek roku przyniósł jednak częściowe odreagowanie w notowaniach szwajcarskiej waluty, ponadto spadek CHF/PLN dodatkowo wsparło umocnienie złotego po wspominanym komentarzu prezesa NBP.
Oczekiwania na podwyżki stóp procentowych
Tak jak w grudniu nikt nie spodziewał się podwyżek stóp procentowych, początek nowego roku przyniósł zdecydowaną zmianę oczekiwań inwestorów. Pierwsze sygnały, świadczące o tym, że nastawienie Rady Polityki Pieniężnej ma szansę ulec zmianie można było odczytać z komentarzy po grudniowym posiedzeniu w sprawie stóp procentowych. Na konferencji po spotkaniu Rady prezes NBP powiedział, iż bilans ryzyk zmienia się na korzyść podwyżki kosztu pieniądza. Jego zdaniem przyspieszenie wzrostu gospodarczego zwiększa prawdopodobieństwo nasilenia się procesów inflacyjnych w kraju. Kryzys zadłużenia w Eurolandzie natomiast, poprzez wpływ na spadek apetytu inwestycyjnego wśród inwestorów, jest czynnikiem powstrzymującym nadmierne umocnienie złotego. W związku z tym z komunikatu do decyzji usunięto zdanie, iż presję aprecjacyjną w notowaniach polskiej waluty tworzy możliwość napływu kapitału zagranicznego.
Na początku stycznia natomiast na rynek napłynęła prognoza inflacji Ministerstwa Finansów, przewidująca przyspieszenie tempa wzrostu cen w XII do 3,1 proc. r/r. MF prognozuje ponadto, iż w I indeks CPI może wynieść 3,5 proc. r/r. Początek miesiąca przyniósł również publikację wskaźnika aktywności gospodarczej w krajowym przemyśle ? grudniowy PMI wyniósł 56,3 pkt, co stanowi trzeci najlepszy wynik w historii. Publikacja ta sugeruje, że również dane o produkcji przemysłowej za grudzień mogą wypaść nadspodziewanie dobrze, a wzrost PKB w IV kwartale przyspieszy. Z krajowej gospodarki napływają więc klarowne sygnały, iż sytuacja systematycznie poprawia się, co zwiększa prawdopodobieństwo powrotu do zacieśniania polityki pieniężnej w najbliższym czasie.
W pierwszym tygodniu nowego roku prezes Narodowego Banku Polskiego M. Belka powiedział, iż zbliża się moment podwyżek stóp procentowych. Jego zdaniem perspektywa zacieśniania polityki pieniężnej w naszym kraju przyczyni się do umocnienia złotego, co kolei będzie oddziaływać hamująco na inflację. Nie tylko więc zasugerował on rychłe podwyżki stóp, ale wręcz wyraził klarowne przyzwolenie na umocnienie polskiej waluty (wcześniej natomiast RPP jako jeden z głównych kontrargumentów dla podwyżek stóp procentowych wskazywała na ryzyko zbyt dynamicznej aprecjacji złotego). Komunikat ten spotkał się z natychmiastową reakcją inwestorów – notowania EUR/PLN w ciągu kilkudziesięciu minut po wypowiedzi M. Belki zniżkowały o 5 groszy pod poziom 3,9000. W krótkim terminie oczekiwania na zacieśnianie polityki pieniężnej w kraju powinny wpierać wartość złotego.
Dane makro z Polski
Grudzień potwierdził, iż ożywienie gospodarcze w naszym kraju ma silne fundamenty. Napływające na rynek dane były w większości optymistyczne, ale jednocześnie bliskie prognoz i nie odbiegające znacząco od odczytów z poprzednich miesięcy. Dużo lepiej od oczekiwań zaprezentowały się jednak kwartalne dane dotyczące dynamiki PKB. Krajowa gospodarka zwiększyła się w III kwartale o 4,2 proc. r/r, w porównaniu z przewidywaniami wzrostu o 3,6 proc. Bardzo pozytywnie został odebrany fakt, iż do tego wyniku w głównej mierze przyczynił się popyt wewnętrzny. Oznacza to bowiem większe uniezależnienie się krajowej gospodarki od eksportu.
Po raz kolejny bardzo pozytywnie zaskoczył również odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Wzrósł on w listopadzie do poziomu 55,9 pkt ? najwyższego od 77 miesięcy. Początek stycznia przyniósł kolejny dobry odczyt – grudniowy wskaźnik wyniósł 56,3 pkt.
Nieźle, jednak bez większych zaskoczeń zaprezentowały się dane o sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej. Sprzedaż wzrosła w listopadzie o 8,3 proc. r/r, a wzrost produkcji wyniósł 10,1 proc.
Listopad przyniósł wzrost stopy bezrobocia z 11,5 proc. do 11,7 proc. ? był to jednak wynik zgodny z oczekiwaniami, które przewidywały zwyżkę na skutek działania czynników sezonowych. W sektorze przedsiębiorstw zatrudnienie w dalszym ciągu wykazuje niewielki, ale systematyczny wzrost ? w listopadzie zwiększyło się o 2,2 proc. r/r. Płace w tym okresie wzrosły o 3,6 proc. r/r. Dane o inflacji były zgodne z oczekiwaniami. Indeks CPI dla listopada wyniósł 2,7 proc. r/r, wykazując nieznaczną zniżkę w porównaniu z odczytem październikowym (2,8 proc.). Inflacja bazowa natomiast utrzymała się na niezmienionym poziomie w porównaniu z poprzednim odczytem, czyli 1,2 proc. r/r. Ministerstwo Finansów przewiduje jednak dalszy wzrost inflacji CPI w grudniu oraz styczniu (do poziomów odpowiednio: 3,1 proc. r/r i 3,5 proc. r/r).
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chfpln,
Euroland,
eurpln,
frank szwajcarski,
indeks CPI,
inflacja CPI,
kapitał zagraniczny,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania chfpln,
notowania eurpln,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
pary walutowy,
PKB,
PMI,
polityka pieniężna,
polska waluta,
polski przemysł,
procesy inflacyjne,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek krajowy,
sektor przedsiębiorstw,
stopy procentowe,
szwajcarska waluta,
wartość euro,
wartość złotego,
wzrost gospodarczy,
wzrost procukcji |
Notowania złotego od czasu jastrzębiej wypowiedzi prezesa NBP M. Belki systematycznie zyskują na wartości. Kurs EUR/PLN wczoraj pod nieobecność krajowych inwestorów zniżkował pod wartość 3,8500, czyli do poziomu nie obserwowanego od kwietnia ubiegłego roku. W obecnym momencie najbliższym wsparciem dla notowań tej pary walutowej są właśnie kwietniowe dołki w okolicach 3,8240, stanowiące jednocześnie minima dla 2010 r. Kurs tym samym wybił się z długoterminowej formacji trójkąta, którą można było obserwować na wykresie EUR/PLN od kwietnia ubiegłego roku. Wartość euro nie podjęła jeszcze nawet próby powrotu do dolnego ograniczenia formacji, co dodatkowo potwierdza istotność wybicia. W perspektywie dziennej notowania EUR/PLN powinny podlegać konsolidacji w pobliżu poziomu 3,8500. Zniżkę kursu może chwilowo powstrzymać bliskość wspomnianych ubiegłorocznych minimów oraz oczekiwanie inwestorów na dzisiejszą publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Złoty zyskał również silnie względem franka szwajcarskiego. W ciągu ostatnich kilku dni notowania CHF/PLN zniżkowały aż o ponad 15 groszy, osiągając wczoraj poziom 3,0400. Dziś kurs kształtują się one już nieco wyżej, w pobliżu 3,0800 zł za franka, głównie za sprawą ponownej zniżki EUR/CHF w kierunku historycznych minimów. Polska waluta osłabia się natomiast w stosunku do dolara amerykańskiego. Kurs USD/PLN po zniżce w okolice poziomu 2,9000, powrócił w ostatnich dniach w pobliże 3,0000. Odreagowanie to jednak wynika nie tyle z sytuacji na polskim rynku walutowym (złoty bowiem, jak wskakują notowania EUR/PLN pozostaje mocny), lecz z zachowania się głównych par walutowych. Dolar na szerokim rynku dynamicznie zyskuje na wartości po ostatniej serii dobrych danych z amerykańskiej gospodarki i na fali optymistycznych oczekiwań na dzisiejszą publikację raportu Departamentu Pracy USA. Na zagranicznym rynku walutowym panuje atmosfera typowa dla dnia publikacji oficjalnych danych z rynku pracy USA. Eurodolar po ostatniej dynamicznej zniżce od rana podlega konsolidacji poniżej poziomu 1,3000. Presja spadkowa w notowaniach tej pary walutowej utrzymuje się jednak, czego dowodem była dzisiejsza chwilowa zniżka do poziomu 1,2960 ? najniższego od 4 miesięcy. W notowaniach pozostałych par walutowych również dominuje tendencja aprecjacyjna dolara. Najsilniej na tle głównych walut prezentuje się funt brytyjski, którego notowania względem amerykańskiej waluty pozostają w pobliżu poziomu 1,5450, czyli zdecydowanie powyżej grudniowych dołków (1,5350). Deprecjacji względem podlegają natomiast notowania dolara australijskiego oraz jena. Zniżkę wartości tych walut nasilają dodatkowo czynniki lokalne. W przypadku AUD są to obawy o wpływ powodzi, jaka obecnie ma miejsce w północno-wschodniej Australii na gospodarkę tego kraju, a w związku z tym na przyszłość polityki pieniężnej. W jena natomiast uderzyły pogłoski rynkowe o możliwej obniżce ratingu Japonii. Dzisiejsza sesja europejska powinna przebiegać pod znakiem oczekiwania na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. O godz. 14.30 będzie miała miejsce prezentacja raportu Departamentu Pracy USA, w którym zawarte będą m.in. dane o stopie bezrobocia oraz zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym. Po ostatnim zaskakująco dobrym odczycie raportu ADP, który wskazał na wzrost zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym o prawie 300 tys., oczekiwania dotyczące dzisiejszej publikacji są bardzo optymistyczne. Rynek spodziewa się, iż zatrudnienie w sektorze pozarolniczym według statystyk rządowych wzrosło w grudniu o 175 tys., z czego w sektorze prywatnym o 180 tys. Oprócz tego poznamy dziś jeszcze m.in. dane o produkcji przemysłowej z Niemiec ? nie należy jednak oczekiwać, że publikacja ta zdoła znacząco wpłynąć na rynek w obliczu publikowanych 2,5 godziny później danych z USA.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
australia,
chfpln,
dolar,
dolar amerykański,
dolar australijski,
eurchf,
eurodolar,
eurpln,
funt brytyjski,
Japonia,
jen,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania dolara,
notowania złotego,
produkcja przemysłowa,
rynek walutowy,
sektor pozarolniczy,
stopa bezrobocia,
USA,
usdpln |