W obecnym tygodniu kurs eurodolara póki, co ustanowił maksimum na poziomie 1,3620. Jest to ważny poziom, gdyż w jego okolicach przebiega górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym EUR/USD utrzymuje się od początku lutego. Przełamanie tego oporu otworzyłoby drogę do umocnienia euro wobec dolara w okolice szczytów z początku miesiąca, czyli poziomów powyżej 1,3700. Obecnie jednak większe prawdopodobieństwo przypisać należy utrzymaniu się kursu eurodolara w kanale spadkowym. Pierwsze godziny dzisiejszego handlu w Europie przyniosły spadek notowań EUR/USD w okolice 1,3550. Dolar pozostaje stosunkowo nie czuły na rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie, podczas gdy jeszcze jakiś czas temu najprawdopodobniej zareagowałby na tego typu wydarzenia umocnieniem. Z kolei wrażliwym barometrem rynkowych nastrojów pozostaje frank szwajcarskich, który w ostatnich dniach umocnił się wobec euro o blisko 2,3 proc. W okolicach godziny 11:00 na rynek napłynęła informacja o podwyżce stopy rezerw obowiązkowych w Chinach o 50 pb. Jest to kolejny krok podjęty w ramach walki z wysoką inflacją w Państwie Środka. Tego typu decyzje nie stanowią już wielkiego zaskoczenia dla rynku z tego też względu dolar zareagował na tę informację jedynie lekkim umocnieniem. Dziś na godzinę 14:00 zaplanowane jest wystąpienie prezesa amerykańskiej Rezerwy Federalnej poprzedzające rozpoczęcie szczytu państw grupy G20, na którym zagoszczą ministrowie finansów oraz szefowie banków centralnych krajów członkowskich. Z kolei sam szczyt G20 potrwa do soboty i najprawdopodobniej nie przyniesie jeszcze konkretnych decyzji.
W pierwszych godzinach handlu w Europie kurs złotego względem euro podjął kolejną próbę pokonania poziomu 3,9000. Atak na to ważne wsparcie i tym razem okazał się nieudany, co potwierdza siłę tego ograniczenia. Dziś kurs EUR/PLN powinien utrzymać się w przedziale wahań 3,9000-3,9200. Poranek przyniósł osłabienie złotego wobec dolara. Kurs USD/PLN wzrósł po godzinie 11:00 do poziomu 2,8900. Najbliższy opór usytuowany jest na poziomie 2,9000. Dziś na godzinę 14:00 zaplanowana jest publikacja danych na temat produkcji przemysłowej w Polski za styczeń. Oczekuje się wzrostu produkcji o 10,3 proc. r/r. Dane makro z Polski rzadko przekładają się na bezpośrednią reakcję złotego, stanowiąc raczej ważny czynnik kształtujący obraz krajowej gospodarki w dłuższym terminie. Przyszły tydzień na krajowym rynku walutowym przebiegać może pod znakiem dyskontowania ewentualnej podwyżki stóp procentowych na marcowym posiedzeniu RPP. W prawdzie decyzja o zaostrzeniu polityki pieniężnej nie jest tak oczywista jak przed styczniowym posiedzeniem to jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że w marcu koszt pieniądza zostanie podniesiony o kolejne 25 pb.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
bliski wschód,
dane makro,
euro,
Europa,
eurpln,
eurusd,
frank szwajcarski,
grupa G20,
handel,
kraje członkowskie,
kurs eurodolara,
kurs złotego,
ministrowie finansów,
osłabienie złotego,
państwo środka,
Polska,
posiedzenie RPP,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
Rezerwa Federalna,
stopy procentowe,
umocnienie euro,
złoty |
Notowania EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji utrzymują się na niskim poziomie, w okolicach wartości 3,8600. Kurs w dalszym ciągu pozostaje w pobliżu istotnego wsparcia ? dolnego ograniczenia szerokiego kanału spadkowego widocznego na dziennym wykresie EUR/PLN od kwietnia bieżącego roku. Dziś rozpoczyna się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, jutro natomiast poznamy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje podwyżki kosztu pieniądza o 25 pb, czyli podniesienia głównej stopy referencyjnej do 3,75 proc. Byłaby to już druga podwyżka w regionie, po tym jak w listopadzie na ten krok zdecydowały się Węgry (stopy wzrosły tam wtedy o 50 pb). Styczniowe posiedzenie węgierskich władz monetarnych będzie miało miejsce w przyszły poniedziałek. Dziś rano na rynek napłynęła informacja o planowanej przez polski rząd nowej emisji euroobligacji denominowanych we franku lub jenie ? według Ministerstwa Finansów miałby ona się odbyć w I połowie 2011 r. W ubiegłym tygodniu natomiast Polska z sukcesem uplasowała na rynku 10-letnie euroobligacje o łącznej wartości 1 mld euro. Ministerstwo poinformowało dzisiaj również, iż w obecnym momencie przyjęcie w naszym kraju wspólnej waluty nie jest sprawą priorytetową, podobnie jak priorytetem Eurolandu nie jest teraz przyjmowanie nowych członków. Zdaniem MF obecny kryzys w strefie euro zachęca do inwestycji w Polsce. Według prognoz Ministerstwa wzrost gospodarczy w naszym kraju w IV kw. wyniósł 4,3 – 4,4 proc. r/r, a w całym 2010 r. 3,8 proc.
Wczorajsza umiarkowana zniżka w notowaniach eurodolara zatrzymana została przez poziom 1,3250. Dziś w czasie sesji azjatyckiej nastąpiło odbicie kursu EUR/USD, który kontynuował wzrosty w pierwszych godzinach handlu w Europie. Dynamiczna zwyżka eurodolara najprawdopodobniej zaowocuje ponownym przetestowaniem oporu na poziomie 1,3450. Jednak perspektywa pokonania tego ograniczenia nie musi być już tak oczywista. W istotnym punkcie znajduje się również wartość indeksu dolarowego. Wskaźnik ten testuje dziś wsparcie na poziomie 79,00, którego przełamanie otwierałoby drogę do dalszego osłabienia amerykańskiej waluty, czyli kontynuację wzrostów EUR/USD. Ewentualne przebicie oporu 1,3450 otwierałoby drogę do wzrostu w okolice kolejne ważnego poziomu, czyli 1,3800. Wczorajsze spotkanie ministrów finansów państw Eurolandu i dyskusja nad rozszerzeniem Europejskiego Systemu Stabilności Finansowej póki, co nie przyniosły żadnych konkretnych rozstrzygnięć. Dziś odbędzie się kolejne spotkanie, w którym udział wezmą również pozostali ministrowie finansów państw należących do Unii Europejskiej. Najprawdopodobniej jeszcze teraz nie poznamy konkretnych decyzji ws. sprawie rozbudowy EFSF, a konkretnych propozycji spodziewać można się dopiero na kolejnym marcowym szczycie. Dziś z istotnych danych makroekonomicznych o godzinie 11:00 poznamy odczyt indeksu instytutu ZEW za styczeń, wartość indeksu NY Empire State oraz edycję banku centralnego Kanady ws. stóp procentowych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
decyzja RPP,
EFSF,
emisja euroobligacji,
Euroland,
Europa,
Europejski System Stabilności Finansowej,
eurpln,
eurusd,
frank,
indeks dolarowy,
indeks NY Empire State,
instytut ZEW,
jen,
Kanada,
kurs eurusd,
MF,
Ministerstw Finansów,
Ministerstwo Finansów,
ministrowie finansów,
notowania eurodolara,
notowania eurpln,
Polska,
polski rząd,
Rada Polityki Pienieżnej,
stopa referencyjna,
stopy procentowe,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
Węgry,
władze monetarne,
władze węgierskie,
wspólna waluta,
wzrost gospodarczy |
Złoty w środę kontynuował osłabienie. Kurs EUR/PLN zdołał pokonać opór na poziomie 4,1000. Dzisiaj przez moment kształtował się nawet na 4,1450, szybko jednak zszedł pod 4,1200. Przebity opór powinien przynajmniej chwilowo pozostawać dość istotnym wsparciem. Nieco martwić może stosunkowa słabość złotego wobec wczorajszego odreagowania w notowaniach EUR/USD. Takie zachowanie polskiej waluty wydaje się jednak uzasadnione, gdy spojrzy się na środową, spadkową sesję na światowych giełdach. Wczorajsze wydarzenia potwierdzają, iż korelacja pomiędzy złotym, a indeksami największych parkietów pozostaje bardzo wysoka, natomiast powiązania z kursem EUR/USD uwidaczniają się z oczywistych względów jedynie w przypadku pary USD/PLN. Wczoraj zgodnie z przewidywaniami, rodzima waluta nie zareagowała na dane z polskiego rynku pracy na temat dynamiki wynagrodzeń i zatrudnienia. Odczyty tych wskaźników nigdy nie miały większego wpływu na złotego, a wczoraj dodatkowo reakcję na nie utrudnił fakt, iż ich wydźwięk nie był jednoznaczny (dane o płacach wypadły lepiej, natomiast o zatrudnieniu gorzej od prognoz). Dzisiaj na rynek napłynie kolejna porcja doniesień makroekonomicznych z naszego kraju. Wobec silnego wpływu sytuacji panującej na rynkach zagranicznych na polską walutę, również tym wskaźnikom będzie trudno wywołać większą reakcję PLN, mimo że są one istotne dla oceny stanu polskiej gospodarki. Poznamy dzisiaj m.in. dane na temat produkcji przemysłowej w kwietniu. Prognozy zakładają, iż jej wzrost będzie nieco niższy niż kwietniu, jednak i tak wysoki (ma on wynieść nieco ponad 10% r/r). Ponadto zostaną przedstawione m.in. szacunki inflacji producentów (PPI).
W notowaniach EUR/USD w drugiej połowie wczorajszej sesji obserwowaliśmy odreagowanie wcześniejszego silnego ruchu spadkowego. Wartość euro zdołała powrócić nieco ponad 1,2400 USD. Dzisiaj rano chwilowo kształtował się niżej, na 1,2350, jednak szybko wrócił w okolice wczorajszych szczytów. Z uwagi na to, że środowy ruch wzrostowy był prawdopodobnie jedynie korektą w trendzie spadkowym, dzisiaj może być trudno o silniejszą zwyżkę ponad ostatnie maksima. Spadkową perspektywę w notowaniach EUR/USD w krótkim terminie mógłby zmienić jedynie wzrost ponad istotny opór 1,2500.
Obecnie europejskie władze monetarne i polityczne nie wyrażają zbytniej chęci do obrony euro. Co prawda wczoraj walucie tej służyły pogłoski o możliwej fizycznej interwencji, jednak nie zostały one potwierdzone. Co więcej żaden z przedstawicieli ECB nie pokusił się nawet o interwencję słowną. Wobec słabnących perspektyw europejskiej gospodarki i niepewnej sytuacji fiskalnej, to właśnie ewentualne działania władz monetarnych na rynku należałoby uznać za jedyny czynnik, który mógłby na dłużej zahamować spadek EUR/USD. Dzisiaj do ewentualnych interwencji w notowaniach euro ustosunkował się szef Eurogrupy (w jej skład wchodzą ministrowie finansów z państw strefy euro) J. C. Juncker. Stwierdził on, że działania na rynku walutowym obecnie nie są konieczne. Jego zdaniem bardziej należy się niepokoić tempem osłabienia euro, niż jego obecną wartością. Tym samym wyraził on swe przyzwolenie na stopniową deprecjację europejskiej waluty. Dzisiaj w Grecji odbędzie się kolejny strajk generalny. Jeśli jego przebieg będzie tak burzliwy, jak na początku maja, presja spadkowa w notowaniach EUR/USD prawdopodobnie się zwiększy. Dane publikowane dziś z największych gospodarek nie powinny mieć wpływu na kurs tej pary walutowej.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
europejska waluta,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
gospodarka europejska,
inflacja producentów,
ministrowie finansów,
Polska,
polska gospodarka,
polska waluta,
polski rynek pracy,
ppi,
produkcja przemysłowa,
rynek pracy,
rynek zagraniczny,
strefa euro,
sytuacja fiskalna,
usdpln,
wartość euro,
władze monetarne,
władze polityczne,
złoty |
Złoty wczoraj stracił na wartości. Kurs EUR/PLN wzrósł z okolic 4,0000 do poziomu 4,0600. Jeszcze silniejszą zwyżkę odnotował kurs USD/PLN, który dotarł aż do 3,3400. Notowaniom złotego zaszkodził ponowny wzrost awersji do ryzyka na światowych giełdach oraz znaczne umocnienie dolara względem głównych walut. Inwestorzy sprzedawali ryzykowniejsze aktywa na fali dalszych obaw związanych z sytuacją strefy euro. Do pogorszenia nastrojów przyczyniły się również nowe restrykcje dotyczące rynków finansowych.
Dzisiaj rano polska waluta przez moment odrabiała straty jednak w najbliższym czasie będzie się prawdopodobnie osłabiać. Zwłaszcza, że na światowych parkietach obserwujemy obecnie silne spadki. Na deprecjację złotego wskazuje również sytuacja techniczna w notowaniach EUR/PLN. Kurs tej pary walutowej na początku maja przebił linię ponad rocznego trendu spadkowego. W drugim tygodniu bieżącego miesiąca obserwowaliśmy nieudaną próbę zejścia pod tę linię. Kurs EUR/PLN odbił się od niej, co przemawia za jego powrotem do większej zwyżki. Pierwszym celem ruchu wzrostowego może stać się poziom 4,1000. Najbliższy istotny opór w notowaniach pary USD/PLN tworzą majowe szczyty usytuowane w pobliżu 3,3800.
Dzisiaj o godz. 14.00 poznamy dane z Polski na temat dynamiki wynagrodzeń i zatrudnienia. Prognozy zakładają, że w kwietniu płace w naszym kraju wzrosły o 4% w stosunku do analogicznego okresu 2009 r. Zatrudnienie powinno spaść w mniejszym niż ostatnio tempie 0,2% r/r. Dane te, choć interesujące, prawdopodobnie nie będą miały wpływu na notowania złotego. Polska waluta będzie pozostawać bowiem pod silnym wpływem sytuacji panującej na światowych rynkach. Kurs EUR/USD w trakcie wtorkowej sesji amerykańskiej powrócił do silnych spadków. Pokonał on poniedziałkowe dołki i zszedł do 1,2140 ustanawiając tym samym nowe, ponad 4-letnie minima. Najbliższe istotne wsparcie, w postaci poziomu 50% zniesienia ruchu wzrostowego obserwowanego w notowaniach EUR/USD od 2000 do 2008 r. usytuowane jest nieco ponad 1,2100. Dzisiaj rano wartość euro względem dolara kształtowała się w pobliżu 1,2200. Kurs EUR/USD zachowuje jednak potencjał do dalszych spadków. Wkrótce w jego notowaniach będzie prawdopodobnie testowane wspomniane wsparcie. Wczorajszy ruch spadkowy w notowaniach eurodolara był wyrazem niezadowolenia inwestorów z wprowadzonego przez Niemcy zakazu niezabezpieczonej krótkiej sprzedaży obligacji denominowanych w euro, CDSów bazujących na tych obligacjach oraz akcji 10 niemieckich największych instytucji finansowych. Zakaz ten ma obowiązywać od dzisiaj do 31 marca 2011 r. Wg niemieckich władz ma on ograniczyć szkodliwe działania spekulacyjne, podejmowane na wspomnianych instrumentach finansowych. Inwestorzy niemal zawsze negatywnie reagują na próby ingerencji w rynek, stąd też ich obecne zachowanie nie powinno dziwić. Zwłaszcza, że to nie jedyny dla nich w tym kontekście powód do zmartwień. Wczoraj bowiem europejscy ministrowie finansów zaakceptowali projekt dyrektywy, która ma zwiększyć nadzór nad branżą inwestycyjną (m.in. nad funduszami hedgingowymi). Nakładać będzie ona m.in. dodatkowe wymogi informacyjne. Ponadto przedstawiciele UE rozważają ograniczenie dźwigni finansowej stosowanej przez podmioty inwestycyjne.
W najbliższym czasie kurs EUR/USD pozostanie bardzo czuły na wszelkie doniesienia związane ze strefą euro. Dzisiaj próbkę tego mieliśmy w trakcie wystąpienia A. Merkel. Kiedy kanclerz Niemiec powiedziała, że euro jest w niebezpieczeństwie, eurodolar spadł momentalnie z poziomu 1,2200 na 1,2150. Co prawda szybko ruch ten został zniesiony, jednak duża nerwowość pozostała.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deprecjacja złotego,
dolar,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
główne waluty,
instrumenty finansowe,
ministrowie finansów,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
Polska,
polska waluta,
rynek finansowy,
rynki światowe,
sesja amerykańska,
strefa euro,
UE,
usdpln,
złoty |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy rozpoczęły nad kreską jednak szybko zeszły poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. W dalszej części notowań indeksy na Wall Street zdołały odbić się do góry i zakończyć ostatecznie dzień na nieznacznych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,05%, S&P 500 o 0,11%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,31%. Negatywnie na wczorajsze notowania giełdowe wpływała taniejąca ropa naftowa, której cena spadła w okolice 70 USD za baryłkę. W efekcie obserwować można było spadek cen spółek energetycznych. Wczorajsza publikacja indeksu NY Empire State również lekko pogorszyła nastroje wśród inwestorów. Wskaźnik ten wyniósł 19,11 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 30 pkt. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Trochę niepokoju na rynek wprowadziła informacja mówiąca, że amerykański Senat sprzeciwi się udzieleniu przez MFW pomocy finansowej krajom w przypadku, których prawdopodobieństwo nie spłacenia pożyczki jest wysokie. Tokijski indeks wzrósł nieznacznie o 0,07%. Na japońskim rynku dobrze radziły sobie wczoraj spółki eksporterzy, z kolei słabo wypadły firmy wydobywcze ze względu na taniejące metale. Giełda w Szanghaju zdołała dziś odrobić część wczorajszych strat, a indeks Shanghai Composite wzrósł o 1,36%. Dziś w godzinach porannych obserwować można wzrosty na giełdach europejskich. Nastroje wśród inwestorów ze Starego Kontynentu poprawiają informacje, że ministrowie finansów państw strefy euro mają wspólnie dopracować szczegóły planu pomocowego. Od rana dobrze radzą sobie także spółki wydobywcze pod wpływem odbicia cen na rynku metali.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Europa,
giełda,
giełdy europejskie,
ministrowie finansów,
NY Empire State,
rynek metali,
Senat,
sesja amerykańska,
Shanghai,
spółki energetyczne,
strefa euro,
Wall Street |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego umocnienia polskiej waluty względem euro. Notowania EUR/PLN zniżkowały pod poziom 4,0000. O ile pozytywny sentyment na globalnym rynku utrzyma się, kurs tej pary walutowej ma szansę pozostać poniżej wartości 4,0000 zł za euro. W ostatnich dniach złoty podąża głównie za nastrojami na światowych rynkach ? te, choć wciąż niepewne, dziś podlegają lekkiemu odreagowaniu. Dzisiaj rano na rynek napłynęły dane z Węgier o dynamice płac w marcu. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło tam aż o 9,4% r/r w porównaniu z 0,8% r/r miesiąc wcześniej. Wpływ na ten wzrost miały wypłaty premii w sektorze publicznym. Wielu ekonomistów podkreśla jednak, iż tempo wzrostu płac w sektorze prywatnym także się zwiększa ? w marcu wyniosło ono 6,9% r/r wobec 4% r/r w lutym. Z Polski dane o płacach napłyną jutro ? będą one dotyczyły wyłącznie sektora prywatnego. Oczekuje się, iż w przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło w marcu o 4% r/r.
Kurs EUR/USD wszedł wczoraj w fazę konsolidacji w przedziale 1,2300-1,2415. Dzisiaj rano pozostawał on w tym zakresie wahań. Wzrost zmienności wartości euro względem dolara może przynieść zaplanowana na godz. 11.00 publikacja indeksu nastrojów niemieckich inwestorów instytutu ZEW. Wskaże on, jak ostatnie zawirowania wokół sytuacji fiskalnej strefy euro wpływają na atmosferę wśród uczestników rynku z kraju, który będzie musiał wyłożyć najwięcej środków na pomoc dla takich państw jak np. Grecja. Prognozy zakładają spadek tego wskaźnika, co wydaje się oczywiste. Dla notowań EUR/USD istotna będzie skala tej zniżki.
Dzisiaj ministrowie finansów UE w trakcie spotkania w Brukseli będą głosować nad nowymi regulacjami dla instytucji alternatywnego inwestowania. Nowe zasady mogą zakładać m.in. obowiązek rejestracji funduszy spoza UE w każdym kraju, w którym planują działalność. Ponadto nadzór finansowy prawdopodobnie zyska prawo do uniemożliwienia działania na europejskich rynkach funduszom z krajów, gdzie zasady opodatkowania nie odpowiadają międzynarodowym standardom. Wprowadzenie tego typu zasad może chwilowo pogorszyć nastroje na rynkach, co prawdopodobnie wpłynie na notowania walut bardziej podatnych na wahania rynkowej atmosfery. Dzisiaj został opublikowany raport z ostatniego posiedzenia australijskiego banku centralnego. Padło w nim stwierdzenie, iż RBA powinno być ostrożne przy podejmowaniu kolejnych kroków zmierzających do zaostrzenia polityki pieniężnej. Oczekiwaniu na kolejne podwyżki stóp w Australii nie są obecnie tak wysokie, jak jeszcze miesiąc temu. W opinii uczestników rynku koszt pieniądza pozostanie tam bez zmian przynajmniej w czerwcu i w lipcu. W kolejnych miesiącach nie spodziewają się oni już powrotu do fazy szybkich podwyżek. Kurs AUD/USD znajduje się obecnie w dość istotnym punkcie. Zszedł on bowiem w pobliże minimum z pierwszego tygodnia maja usytuowanego na 0,8700. Jeśli poziom ten zostałby przebity, od większej zniżki kurs dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty mógłby jedynie powstrzymać poziom 0,8600 (dołek z lutego br.). Dopóki wspomniane poziomy hamują spadek AUD/USD wciąż najbardziej prawdopodobna w dłuższym terminie wydaje się konsolidacja pomiędzy tymi wartościami, a ponad 1,5-rocznymi szczytami usytuowanymi w pobliżu 0,9400.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
australijski bank centralny,
doalr australijski,
dolar,
dolar australijski,
euro,
eurpln,
eurusd,
instytut ZEW,
ministrowie finansów,
nadzór finansowy,
notowania walut,
Polska,
przedsiębiorstwa,
RBA,
rynek globalny,
rynek światowy,
rynek złotego,
sektor prywatny,
sektor publiczny,
strefa euro,
UE,
Węgry |
Dzisiejsza sesja w odróżnieniu od kilku ostatnich obfitowała w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Odczyty wskaźników makro decydowały dzisiaj o losach EUR/USD. Po publikacji lepszych od prognoz danych z Eurolandu na temat styczniowej dynamiki produkcji przemysłowej wartość euro względem dolara wybiła się górą z dotychczasowego przedziału wahań 1,3450-1,3730 i poszybowała do kolejnego istotnego oporu na poziomie 1,3800. Bariery tej nie zdołała już jednak przebić. O godz. 14.30 poznaliśmy lepszy od prognoz odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej z USA. W minionym miesiącu sprzedaż w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 0,3% m/m, podczas gdy oczekiwano jej spadku 0,2%. Dane te dały impuls do umocnienia dolara i spadku kursu EUR/USD w okolice przebitego wcześniej górnego ograniczenia kanału konsolidacji. W najbliższym czasie poziomy 1,3730 oraz 1,3800 będą kluczowe dla notowań wartości euro względem dolara. Trwałe pokonanie jednego z nich może dać impuls do dalszego dynamicznego ruchu. W chwili obecnej, mimo popołudniowego spadku kursu EUR/USD, bardziej prawdopodobny wydaje się ruch wzrostowy. Na rynek napłynęły dzisiaj kolejne pogłoski związane z ewentualnym planem pomocy dla Grecji, jaki miałaby stworzyć Unia Europejska. Według najnowszych nieoficjalnych doniesień plan ten może opiewać na kwotę nawet 55 mld EUR. Inne źródło donosi, iż na temat ewentualnej pomocy dla Grecji ministrowie finansów UE będą omawiać na początku przyszłego tygodnia. Wsparcie to miałoby polegać na gwarantowaniu obligacji, bądź też na udzieleniu pożyczki. Wobec dużej w ostatnim czasie liczby pogłosek na temat Grecji, notowania EUR/USD nieco się na nie uodporniły. Większy wpływ na kurs tej pary walutowej powinny mieć dopiero oficjalne ustalenia przedstawione przez władze UE. Notowania złotego podczas dzisiejszej sesji europejskiej pozostawały stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w wąskim przedziale 3,8850-3,9000. Dzisiejsze notowania potwierdziły istotność pasma oporów 3,9000-3,9100.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dolar,
Euroland,
eurusd,
ministrowie finansów,
sesja europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stany Zjednoczone,
umicnienie dolara,
Unia Europejska,
USA,
wartość euro |
Początek minionego tygodnia na rynku złotego nie zapowiadał optymistycznego finiszu. Notowania EUR/PLN konsolidowały się w przedziale 4,0800 ? 4,1000. Kalendarz makro prezentował się do piątku bardzo ubogo, a rynek pozostawał pod negatywnym wpływem doniesień o problemach Grecji i spekulacji, dotyczących ewentualnej pomocy dla tego kraju ze strony pozostałych gospodarek europejskich. Kurs EUR/PLN jednak po przetestowaniu linii trendu spadkowego w pobliżu poziomu 4,1000, zawrócił w dół, a zniżka zakończyła się dopiero w okolicach wsparcia 4,0000. Polskiej walucie w umocnieniu nie przeszkodziło nawet rozczarowanie inwestorów brakiem szczegółów odnośnie pomocy Grecji, jakie zapanowało po szczycie Rady Europejskiej.
Kłopoty Grecji , a także Portugalii czy Hiszpanii nie przekładają się bezpośrednio na obawy o kondycję fiskalną naszego regionu. Inwestorzy widzą bowiem, iż gospodarki Europy Środkowo ? Wschodniej są w dużo lepszej kondycji niż najsłabsze gospodarki Eurolandu. Nie tylko deficyty finansów publicznych są tu na zdecydowanie niższym poziomie, lepiej wyglądają również relacje zadłużenia zagranicznego do PKB. W Portugalii, Hiszpanii i Grecji kształtują się one zdecydowanie powyżej 100%, podczas gdy w Polsce i Czechach relacja ta wynosi ok. 40 ? 50%. Jednym z niechlubnych wyjątków są Węgry, których zadłużenie zagraniczne również przekracza 100%, kraj ten jednak może pochwalić się relatywnie niskim poziomem deficytu finansów publicznych ? w 2009 r. wyniósł on 3,9% PKB. Dowodem wysokiego zaufania względem naszego regionu było duże zainteresowanie kolejną już w tym roku aukcją 2-letnich obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferowało w środę papiery dłużne o łącznej wartości nominalnej na poziomie 5,5 mld zł, popyt natomiast wyniósł ponad 12 mld PLN. Na aukcji dodatkowej sprzedano jeszcze 1,1 mld długu przy prawie pięciokrotnie wyższej wartości złożonych zleceń kupna. Złoty pokazał sporą silę w minionym tygodniu ? polska waluta umacniała się w momencie, gdy pozostałe waluty naszego regionu podlegały konsolidacji, czy nawet osłabieniu. Tak było w czwartek ? kiedy region nie wykazywał zdecydowanego kierunku, kurs EUR/PLN zniżkował w okolice 4,0200. Tak też było w piątek, gdy lokalne waluty traciły na wartości po słabych danych o PKB z Węgier oraz Czech, a złoty umocnił się do poziomu 4,0000 PLN za EUR. Złoty, dzięki silnym fundamentom polskiej gospodarki, wykazuje dużą odporność na ostatnie zawirowania rynkowe. Jakkolwiek dalsze pogorszenie nastrojów nie pozostałoby bez wpływu na krajową walutę, wpływ ten byłby jednak ograniczony. Złoty ostatnio pozostaje bowiem zdecydowanie bardziej wrażliwy na pozytywne sygnały rynkowe niż na informacje pesymistyczne.
W minionym tygodniu notowania pary EUR/USD poruszały się w przedziale 1,3600 ? 1,3800. Dopiero piątkowa sesja doprowadziła do przebicia dolnego z wymienionych poziomów ? na fali zniżki kurs eurodolara zszedł w okolice 1,3530.
Nastroje w ciągu tygodnia pozostawały niespokojne ze względu na niepewność inwestorów związaną z ewentualną pomocą dla Grecji ze strony pozostałych krajów Eurolandu. Do inwestorów docierały różne, często pozostające ze sobą w sprzeczności komentarze europejskich polityków. Rynek czekał zetem z niecierpliwością na czwartkowe spotkanie Rady Europejskiej, grupującej głowy państw, będących członkami Unii. W czasie szczytu zgodnie z nadzieją uczestników rynku zostało oficjalnie potwierdzone, iż Grecja otrzyma pomoc ze strony innych krajów strefy euro i nie będzie pozostawiona sama sobie. Gotowość do udzielenia wsparcia Grecji wyraził również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Inwestorzy poczuli się jednak rozczarowani brakiem konkretów, które mają zostać przedstawione na przyszłotygodniowym spotkaniu ministrów finansów Unii Europejskiej. Przełożyło się to na zniżkę kursu EUR/USD aż do poziomu 1,3600. Dopóki rynek nie ujrzy szczegółowego planu, będzie pozostawał w nerwowej niepewności. Należy mieć również na uwadze, iż pomoc ze strony krajów UE będzie bezprecedensowym przypadkiem, co pociąga za sobą obawy, że opracowanie planu wsparcia dla Grecji (i prawdopodobnie również dla Portugalii oraz Hiszpanii) może zająć sporo czasu. Przez większość tygodnia na rynek nie napłynęło zbyt wiele danych. Pod znakiem istotnych publikacji makro upłynęła natomiast ostatnia, piątkowa sesja. Poznaliśmy wtedy m.in. dynamikę PKB z Eurolandu i Niemiec, a także dane o sprzedaży detalicznej i nastrojach konsumentów w USA oraz o produkcji przemysłowej ze strefy euro. Dane, jakie napłynęły ze Starego Kontynentu, rozczarowały oczekiwania inwestorów. PKB Niemiec nie zmienił się bowiem w IV kwartale 2009 r. w porównaniu z kwartałem poprzednim, oczekiwano natomiast niewielkiego wzrostu gospodarczego o 0,2% kw/kw. Dynamika PKB z Eurolandu za ten sam okres była z kolei minimalnie wyższa od zera ? wyniosła 0,1% kw/kw, wobec prognoz na poziomie 0,3%. Bardzo rozczarowały dane dotyczące produkcji przemysłowej, która w grudniu odnotowała spadek na poziomie 1,7% m/m, podczas gdy przewidywano, iż wzrośnie ona o 0,2% m/m. Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła natomiast w styczniu więcej niż oczekiwano, bo o 0,5% m/m, wobec prognoz na poziomie 0,3% m/m. Dane te nasiliły tendencję spadkową w notowaniach eurodolara i sprowadziły kurs tej pary walutowej zdecydowanie pod poziom 1,3600. Słabe dane z Eurolandu w połączeniu z problemami fiskalnymi najsłabszych gospodarek strefy euro oddalają perspektywę zacieśniania polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny. Z drugiej strony publikacje makro z USA wskazują na systematyczną poprawę kondycji tej gospodarki, Fed natomiast zaczyna ostatnio przyjmować nieco bardziej jastrzębie nastawienie. W takiej sytuacji kontynuacja zniżki notowań pary EUR/USD jest dość prawdopodobna.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Czechy,
deficyt finansów publicznych,
EBC,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
Fed,
Hiszpania,
kurs eurodolara,
MF,
Ministerstwo Finansów,
ministrowie finansów,
Niemcy,
notowania eurodolara,
para walutowa,
PKB,
PKB Niemiec,
polska gospodarka,
Portugalii,
Rada Europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
USA,
Węgry,
złoty |
Pomimo poprawy nastrojów względem regionu europejskich rynków wschodzących, dziś od rana obserwujemy osłabienie krajowej waluty. Złoty traci pomimo wczorajszej bardzo udanej aukcji 10-letnich polskich obligacji rządowych denominowanych w dolarach. Ministerstwo Finansów zdecydowało się na podniesienie całkowitego nominału oferowanych wczoraj papierów dłużnych do 2 mld dolarów wobec popytu sięgającego 8 mld USD. Polska i Czechy uznawane są za najbardziej wiarygodnych kredytobiorców w regionie Europy Środkowo ? Wschodniej, zatem w przeciwieństwie do Ukrainy czy Krajów Bałtyckich, nie powinniśmy mieć problemów z zagranicznym finansowaniem krajowych potrzeb. Inwestorów do zakupów nie zniechęcił nawet silny wzrost deficytu budżetowego o prawie 50% w porównaniu z pierwotnymi założeniami na 2009 rok. Świadczy to jednak o zaufaniu uczestników rynku do polskiej gospodarki w długim terminie, krótkoterminowo bowiem problemy krajowego sektora finansów publicznych mają wpływ na sentyment względem naszej gospodarki.
Jak już jednak wspomniano, złoty na początku dzisiejszej sesji traci na wartości ? kurs EUR/PLN wzrósł powyżej oporu 4,4000, notowania USD/PLN natomiast przełamały barierę 3,1500, zwyżkując w okolice 3,1700. Oprócz pogorszenia sentymentu inwestycyjnego na światowych rynkach, na to osłabienie wpływ miał również wczorajszy komunikat, płynący ze spotkania ministrów finansów Unii Europejskiej. Ministrowie przestrzegli Polskę, Litwę oraz Węgry przed dalszym powiększaniem deficytów fiskalnych i uczulili te kraje na konieczność ograniczania dziury budżetowej. W efekcie dziś rano wraz ze złotym na wartości traci też forint węgierski.
Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej na rynkach panowały kiepskie nastroje. Negatywny wpływ na rynkową atmosferę miał m.in. gorszy od oczekiwań odczyt danych z Japonii na temat zamówień na maszyny w maju. Japoński indeks Nikkei odnotował spadek o 2,35%. Na skutek zamykania przez inwestorów ryzykownych transakcji opartych o carry trade umocnił się jen. Kurs USD/JPY spadł do 94,10, natomiast EUR/JPY przez moment kształtował się nawet na poziomie 130,40 ? najniższym od 21 maja. Jeśli nastroje na rynkach nie ulegną poprawie w trakcie sesji europejskiej, presja spadkowa w notowaniach tych par walutowych powinna się utrzymać.
Kurs EUR/USD o godz. 9.00 kształtował się w pobliżu poziomu 1,3900. Kiepska atmosfera rynkowa może dzisiaj ciągnąć w dół notowania tej pary walutowej. Najbliższe istotne wsparcie to 1,3830.
Dzisiaj rozpoczyna się szczyt G8. W ostatnich dniach na rynku pojawiły się pogłoski, że może zostać na nim dyskutowana kwestia roli dolara w światowych rezerwach walutowych. Za dyskusją taką opowiadały się największe rozwijające się gospodarki (nazywane grupą G5), które spotkają się z krajami należącymi do G8 w czwartek. Jak wynika jednak z nieoficjalnych informacji, które napłynęły w ostatnich godzinach, w komunikacie podsumowującym to spotkanie nie będzie wzmianki o amerykańskiej walucie. Wiadomość ta jest pozytywna dla dolara. Państwa G5 w ostatnim czasie sugerowały, by ograniczyć rolę tej waluty w światowych rezerwach. Ewentualny brak wzmianki na ten temat w komunikacie podsumowującym szczyt G8 oznaczać będzie, iż sugestie te zostały zlekceważone przez największe gospodarki rozwinięte.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
Czechy,
deficyt budżetowy,
dolar,
eurjpy,
Europa Środkowo - Wschodnia,
europejskie rynki,
eurpln,
eurusd,
grupa G5,
indeks Nikkei,
Japonia,
Kraje Bałtckie,
krajowa waluta,
Litwa,
Ministerstwo Finansów,
ministrowie finansów,
Polska,
polska gospodarka,
sektor finansów,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
szczyt G8,
Ukraina,
Unia Europejska,
USA,
usd,
usdjpy,
Węgry,
złoty |