Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego umocnienia względem euro. Notowania EUR/PLN zeszły do poziomu 3,8700, przed godz. 10.00 jednak nie zdołały go przebić. Wartość 3,8600 powinna jednak w dalszym ciągu stanowić silne wsparcie, hamujące umocnienie polskiej waluty względem euro. Nieco silniejsze spadki możemy natomiast obserwować w notowaniach USD/PLN ? dziś kurs tej pary zszedł do poziomu 2,8600, wspomagany przez zwyżkującego eurodolara. Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. RPP najprawdopodobniej nie zmieni kosztu pieniądza. Inwestorzy są jednak zainteresowani głównie komentarzem do decyzji po posiedzeniu. Poznamy go jutro w czasie konferencji prasowej, która rozpocznie się o godz. 15.00. Po posiedzeniu z członkami RPP spotka się premier D. Tusk ? poinformował dziś o tym minister w kancelarii premiera M. Boni. Na spotkaniu na pewno zostanie poruszona kwestia podziału dywidendy Narodowego Banku Polskiego, dyskutowane może też być przedłużenie elastycznej linii kredytowej, jaką Polska otrzymała od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Polska otrzymała roczny kredyt od MFW w maju ubiegłego roku i obecnie trwają dyskusje, czy przedłużać linię kredytową. Rząd opowiada się za jej przedłużeniem, NBP natomiast za zamknięciem. Prawdopodobnie zostanie również poruszona kwestia współpracy rządu z bankiem centralnym w ramach stabilizacji wartości złotego.

Początek dzisiejszej sesji przyniósł kontynuację korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary walutowej przebił silny opór na poziomie 1,3500. Kolejna istotna bariera, która powinna hamować umocnienie euro względem dolara to 1,3540 (50% zniesienia fali spadkowej obserwowanej na początku drugiej połowy marca).
Jednym z czynników, który dał impuls do rozpoczęcia korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD było zmniejszenie się obaw inwestorów o sytuację Grecji, po tym jak państwa strefy euro stworzyły mechanizm ewentualnej pomocy dla tego kraju. Uczestnicy rynku wciąż jednak są dość powściągliwi w nabywaniu greckich aktywów. Pokazała to wczorajsza aukcja papierów dłużnych tego państwa. Sprzedano na niej 7-letnie obligacje o wartości 5 mld EUR. Zainteresowanie nimi prawdopodobnie nie było zbyt duże, gdyż jak wynika z nieoficjalnych informacji, ich rentowność o ponad 300 pb przekroczyła rentowność analogicznych obligacji niemieckich. Dla porównania spread pomiędzy hiszpańskimi i niemieckimi obligacjami wynosi obecnie zaledwie 61 pb. Stosunkowo wysoki koszt pozyskanego przez greckie władze kapitału zwiększa prawdopodobieństwo tego, że Grecja otrzyma pomoc państw strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jak na razie jednak o takie wsparcie bezpośrednio się nie zwróciła. Wciąż niezbyt duże zaufanie inwestorów do greckich instrumentów dłużnych zmniejsza prawdopodobieństwo tego, że obecne wzrosty w notowaniach EUR/USD utrzymają się dłużej. W dalszym ciągu należy traktować je jako odreagowanie ostatniego dynamicznego spadku. Korektę obserwujemy w notowaniach niemal wszystkich par dolarowych. Fakt ten sprawił, iż indeks dolara zszedł w okolice przebitych wcześniej maksimów z lutego. Szczyt ten, usytuowany w pobliżu 81,30, powinien w najbliższym czasie hamować spadek wspomnianego indeksu. Trwałe zejście pod jego poziom będzie pierwszym sygnałem wskazującym na to, że na ewentualny powrót dolara do umocnienia przyjdzie nam dłużej poczekać. Publikowane dzisiaj dane nie powinny mieć zbyt dużego wpływu na notowania EUR/USD. Warto zwrócić uwagę jedynie na indeks zaufania amerykańskich konsumentów sporządzany przez Conference Board.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od powrotu kursu EUR/PLN do spadków. Wczoraj dwudniową korektę wzrostową tej pary walutowej powstrzymał skutecznie poziom 3,9100. Dziś rano kurs EUR/PLN odbił się od poziomu 3,9000, schodząc około godz. 9.00 pod wartość 3,8900. Dziś na rynek z Polski napłyną dane dotyczące podaży pieniądza oraz salda na rachunku obrotów bieżących. Oczekuje się, iż deficyt na rachunku zmniejszył się w styczniu do 636 mln euro z 1034 mln euro w grudniu. Lepsze od oczekiwań dane powinny mieć pozytywny, choć raczej ograniczony wpływ na notowania polskiej waluty. Publikacja ta będzie miała miejsce o godz. 14.00. O godz. 10.00 natomiast poznaliśmy bilans obrotów bieżących z Czech ? odczyt okazał się dużo lepszy od oczekiwań ? saldo wykazało nadwyżkę wysokości 15,62 mld koron wobec prognoz na poziomie 4,40 mld CZK. Gospodarki naszego regionu w dużym stopniu pozostają uzależnione od zagranicznego popytu na krajowe towary. Ten z kolei zależy nie tylko od kondycji gospodarczej partnerów handlowych, ale również od konkurencyjności cenowej eksportu. Silne osłabienie lokalnych walut w czasie kryzysu podniosło atrakcyjność cenową eksportu, co było jednym z czynników wspierających późniejsze ożywienie gospodarcze w regionie. Obserwowana ostatnio dynamiczna aprecjacja walut europejskich gospodarek wschodzących powoduje natomiast niepokój wśród władz monetarnych oraz osób odpowiedzialnych za politykę gospodarczą poszczególnych państw.
Swoje zaniepokojenie zbyt silnym umocnieniem złotego wyraził w ostatnich dniach prezes Narodowego Banku Polskiego S. Skrzypek. Powiedział on, iż ostatnia aprecjacja polskiej waluty odbiega od fundamentów. Zagrożenie dla gospodarki ze strony zbyt silnego złotego podkreślił również jeden z członów Rady Polityki Pieniężnej A. Bratkowski. Jego zdaniem RPP powinna w bieżącym roku kierować się nie tylko celem inflacyjnym, ale również stabilizacją złotego. Nie jest on w związku z tym zwolennikiem zbyt szybkich podwyżek stóp procentowych ? mogłyby one bowiem doprowadzić do jeszcze bardziej dynamicznej aprecjacji polskiej waluty.

Eurodolar rozpoczął dzisiejszą sesję od kontynuacji rozpoczętej wczoraj po południu zwyżki, zbliżając się do poziomu 1,3730, stanowiącego górne ograniczenie kanału wahań, w którym para ta przebywa od prawie miesiąca. Dziś o godz. 11.00 poznaliśmy dane dotyczące produkcji przemysłowej w Eurolandzie w styczniu. Wypadły one zdecydowanie lepiej od oczekiwań ? w stosunku rocznym produkcja wzrosła o 1,4%, podczas gdy prognozowano spadek wysokości 1,9% r/r. W ujęciu miesiąc do miesiąca dane również przedstawiają się bardzo korzystnie ? dynamika produkcji wyniosła 1,7% wobec oczekiwań na poziomie 0,7%. W górę zrewidowano również odczyty grudniowe. Po publikacji tej notowania EUR/USD zwyżkowały ponad poziom 1,3750. W dalszej części dnia poznamy dwie istotne publikacje z USA. O godz. 14.30 zostanie przedstawiona dynamika sprzedaży detalicznej w lutym, pięć minut przed godz. 16.00 poznamy dane o nastrojach amerykańskich konsumentów w marcu. Odczyty te powinny mieć spory wpływ na rynek eurodolara.
W ostatnich dniach możemy obserwować osłabienie jena względem głównych walut. Główny wpływ na spadek wartości japońskiej waluty mają oczekiwania inwestorów na kontynuację poluźniania polityki pieniężnej przez Bank Japonii . Władze monetarne spotykają się na oficjalnym posiedzeniu w przyszłym tygodniu ? przewiduje się, iż bank podejmie kolejne kroki, zmierzające do podniesienia płynności na krajowym rynku finansowym. Presję na łagodną politykę pieniężną wywiera również japoński rząd ? dziś minister finansów N. Kan w wystąpieniu przed parlamentem powiedział, iż ma nadzieję, że bank centralny będzie wspierał walkę z deflacją. Jena dodatkowo osłabiła interwencja słowna ministra, który dodał, iż przypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji na krajowym rynku walutowym, rząd może interweniować.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji kurs EUR/PLN wciąż konsoliduje się w pobliżu poziomu 3,8700, stanowiącego 61,8% zniesienia fali wzrostowej, obserwowanej w okresie od sierpnia 2008 r. do marca 2009 r. Jakkolwiek dalsze umocnienie polskiej waluty jest realne, poziom ten jednak może w nadchodzących dniach stanowić silne wsparcie dla kursu EUR/PLN. W obliczu ubogiego kalendarza makroekonomicznego w bieżącym tygodniu oraz niezdecydowania inwestorów na światowych rynkach, kontynuacja konsolidacji jest bardzo prawdopodobna. Zdaniem ministra finansów J. Rostowskiego Polska może osiągnąć przewagę konkurencyjną nad pozostałymi gospodarkami naszego regionu poprzez zdecydowane ograniczenie długu publicznego. ?Chcemy by Polska była jednym z pięciu najmniej zadłużonych krajów Unii Europejskiej? ? powiedział w wywiadzie dla dzisiejszego Financial Times minister.
Dziś na krajowym rynku odbędzie się aukcja 2-letnich obligacji rządowych. Ministerstwo Finansów planuje ofertę o łącznej wartości 3,5 ? 4,5 mld zł. Prawdopodobnie jednak, bez względu na ostateczną wartość emisji, popyt i tak będzie zdecydowanie wyższy od sprzedaży. Dzisiejsza aukcja powinna stanowić wsparcie dla złotego w pierwszej połowie sesji ? kurs EUR/PLN ma szansę pozostawać na niskim poziomie w pobliżu wsparcia 3,8700. Jego przebicie, jak już wspomniano może być jednak trudne, nawet przy udanej aukcji.

Dzisiejsza sesja na rynku eurodolara rozpoczęła się od spadku kursu tej pary walutowej z powrotem w okolice 1,3550. Walucie Eurolandu szkodzi wczorajszy komunikat agencji ratingowej Fitch, zdaniem której nie ma podstaw, by podnieść negatywną perspektywę ratingu Portugalii. Kraj ten należy do najsłabszych gospodarek Eurolandu, posiadających jeden z najwyższych w strefie euro deficytów fiskalnych (deficyt planowany na 2010 r. kształtuje się na poziomie 8,3% PKB). Inwestorzy obawiają się, czy Portugalia nie podzieli losów Grecji. Rząd Portugalii robi jednak wszystko by tego uniknąć ? w poniedziałek przedstawiono plan naprawy finansów publicznych, zakładający ograniczenie deficytu do poziomu 2,8% PKB w 2013 r. Zostanie to osiągnięte poprzez cięcia wydatków w sektorze budżetowym i ograniczenie inwestycji publicznych. Ponadto planowana jest podwyżka podatków dla osób o najwyższych dochodach oraz podatków od zysków giełdowych. Póki co inwestorzy wciąż obdarzają zdecydowanie większym zaufaniem gospodarkę Portugalii niż Grecji. Różnica pomiędzy oprocentowaniem rządowych obligacji portugalskich i analogicznych papierów dłużnych emitowanych przez rząd Niemiec wynosi nieco ponad 100 pb, w przypadku Grecji natomiast różnica ta wynosi powyżej 300 pb.
W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej inwestorzy poznali dane dotyczące eksportu oraz importu Chin. Okazały się one lepsze od prognoz, co wsparło waluty związane z rynkiem surowców, w tym dolara australijskiego, który po raz kolejny testował poziom 0,9160. Eksport Państwa Środka wzrósł w lutym o 45,7% r/r, import zaś zanotował zwyżkę o 44,7% r/r. W obydwu przypadkach oczekiwano natomiast wyniku nie przewyższającego 40% r/r. Dziś kalendarz makroekonomiczny dla Europy oraz USA, podobnie jak w poprzednich dniach, nie obfituje w zbyt wiele publikacji.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.