W pierwszych godzinach poniedziałkowego handlu w Europie kurs EUR/USD zszedł poniżej istotnego poziomu wsparcia 1,3500. Po gwałtownym ruchu w dół notowania eurodolara chwilo ustabilizowały się tuż poniżej poziomu 1,3477, czyli 38,2 procent zniesienia fali wzrostowej z okresu styczeń-luty 2011 roku. Presja spadkowa w notowaniach euro wynika z ponownego powrotu obaw o kondycję zadłużonych gospodarek Eurolandu. W tym tygodniu odbędą się aukcje obligacji problematycznych gospodarek strefy euro. Na dziś zaplanowana jest oferta włoskich papierów skarbowych, w środę aukcję przeprowadzi Portugalia, natomiast w czwartek dług emitować będzie Hiszpania. Z pewnością wyniki tych ofert, szczególnie w przypadku Portugalii i Hiszpanii będą ważnymi informacji wpływającymi na kurs EUR/USD. Wzrost niepokoju w związku z tymi wydarzenia widać m.in. po zwyżce rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Portugalii do ponad 7 procent, czyli poziomów najwyższych od powstania strefy euro. Dziś rozpoczyna się również posiedzenie ministrów finansów państw Unii Europejskiej dotyczące dalszego rozszerzenia Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF). Jednak po raz kolejny trudno oczekiwać, aby już dziś zapadły konkretne decyzje w tym zakresie. W dalszej części dnia warto zwrócić uwagę na odczyt dynamiki produkcji przemysłowej ze strefy euro za grudzień.
W pierwszych godzinach dzisiejszej sesji złoty potwierdza, że w ostatnim czasie jest jedną ze słabszych walut naszego regionu. Na początku handlu w Europie kurs EUR/PLN wzrósł powyżej poziomu 3,9200, natomiast notowania USD/PLN zwyżkowały w okolice zeszłotygodniowych szczytów, czyli ponad 2,9100. Z kolei notowania węgierskiego forinta oraz korony czeskiej nie wykazują tendencji do silniejszego osłabienia wobec euro. Słabość złotego może tym bardziej dziwić w obliczu umiarkowanie pozytywnych nastrojów na europejskich giełdach. Złoty osłabiał się dziś również wobec franka i w efekcie wywindowało to kurs CHF/PLN w okolice poziomu 3,00. Słabość europejskiej waluty spowodowała spadek kursu EUR/CHF z okolic 1,3200 do 1,3100. W efekcie umocnienie franka wobec euro wywiera dodatkową presję wzrostową w notowaniach CHF/PLN. W minionym tygodniu kurs CHF/PLN podjął dwukrotnie nieudane próby powrotu powyżej 3,00, co potwierdza siłę tego oporu. Jednak kontynuacja dalszej przeceny na parze EUR/CHF spowodować może ostatecznie przełamanie przez kurs CHF/PLN wspomnianego ograniczenia. W tym tygodniu poznamy sporo istotnych danych makroekonomicznych z Polski m.in. odczyt inflacji CPI oraz dynamikę produkcji przemysłowej.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
EFSF,
euro,
Europa,
Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej,
giełdy europejskie,
handel,
Hiszpania,
inflacja CPI,
kurs chfpln,
kurs eurusd,
minister finansów,
notowania forinta,
notowania korony czeskiej,
notowania usdpln,
obligacje skarbowe,
osłabienie złotego,
Polska,
Portugalia,
produkcja przemysłowa,
strefa euro,
UE,
umocnienie franka,
Unia Europejska,
waluta europejska,
waluty regionu |
Notowania euro względem złotego kontynuują konsolidację w oczekiwaniu na dzisiejszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Kurs tej pary walutowej pozostawał wczoraj w wąskim przedziale wahań 3,86-3,88. Dzisiaj do czasu komunikatu Rady nie powinien wyjść poza ten zakres. Większość uczestników rynku oczekuje, że poziom stopy referencyjnej w Polsce zostanie podniesiony (o 25 pb) po raz pierwszy od połowy 2008 r. Na taki krok wskazują ostatnie wypowiedzi przedstawicieli polskich władz monetarnych, w tym przede wszystkim prezesa NBP i przewodniczącego RPP – M. Belki. Biorąc pod uwagę jego dążenia do przejrzystej komunikacji z rynkiem, trudno oczekiwać, by Rada zaskoczyła, pozostawiając stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Podwyżka o 25 pb została już w dużej mierze zdyskontowana przez inwestorów, dlatego nie powinna ona przynieść silniejszej reakcji złotego. Jedynie pozostawienie kosztu pieniądza bez zmian mogłoby przynieść większy ruch na rynku polskiej waluty – kurs EUR/PLN przy zrealizowaniu się takiego scenariusza prawdopodobnie wzrósłby w okolice silnego oporu 3,90. Z dołu kluczowy poziom w notowaniach tej pary walutowej to minimum z 2010 r. usytuowane ponad 3,82. Ogłoszenia decyzji RPP należy spodziewać się we wczesnych godzinach popołudniowych. Oficjalny komentarz do niej zostanie przedstawiony o godz. 16.00. Komentarz ten również będzie istotny dla uczestników rynku, bowiem powinien on wskazać, jak szybko należy spodziewać się kolejnych zmian poziomu stóp w naszym kraju. Ponadto dzisiaj z Polski poznamy jeszcze dane na temat wynagrodzeń i zatrudnienia w grudniu, jednak prawdopodobnie nie będą miały one wpływu na notowania złotego.
Podczas wczorajszej sesji, w godzinach popołudniowych notowania eurodolara przetestowały ważny opór 1,3450, jednak jego pokonanie nastąpiło dopiero dziś przed rozpoczęciem handlu na parkietach europejskich. Obecnie pewnym krótkoterminowym ograniczeniem wzrostów może być poziom 1,3500, czyli lokalny szczyt z grudnia. Natomiast sygnały wynikające z zachowania wartości indeksu dolarowego, jednoznacznie sugerują silniejsze osłabienie amerykańskiej waluty. Wskaźnik ten wybił się dołem z dwumiesięcznej konsolidacji z potencjałem do spadku w kierunku listopadowych dołków. Taki scenariusz w przypadku głównej pary walutowej oznaczałby wzrost kursu EUR/USD nawet ponad 1,4000. Jednak wcześniej ważnym oporem będzie poziom 1,3800, czyli szczyt z drugiej połowy listopada. Widać, że eurodolar ma siłę do wzrostów, gdyż wspólna waluta nie zareagowała na wczorajsze doniesienia ze szczytu ministrów finansów krajów Unii Europejskiej. Holenderski minister finansów poinformował, że propozycja zwiększenia programu stabilizacyjnego z 440 mld EUR do 750 mld EUR została odrzucona. W efekcie na wartości straciły obligacje mniej rozwiniętych państw UE, jednak kurs euro pozostał stosunkowo mocny. Z publikowanych dziś danych z największych gospodarek warto zwrócić uwagę na wskaźniki z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz raport Banku Kanady na temat polityki monetarnej.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Kanady,
dolar,
euro,
eurusd,
holenderski minister finansów,
indeks dolarowy,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania eurdolara,
notowania euro,
notowania złotego,
notowanie euro,
notowanie zlotego,
państwa UE,
parkiety europejskie,
polityka monetarna,
Polska,
polska waluta,
polskie władze,
polskie władze monetarne,
Prezes NBP,
Rada Polityki Pienieżnej,
reakcja złotego,
RPP,
rynek nieuchomości,
stopa referencyjna,
stopy dochodowości,
stopy procentowe,
UE,
Unia Europejska,
waluta amerykańska,
waluty amerykańskie,
władze monetarne,
złoty |
Notowania złotego w ostatnich godzinach pozostawały stabilne. Zmiany wartości polskiej waluty względem euro, dolara amerykańskiego oraz franka nie przekraczały 2 groszy. Jedynie kurs GBP/PLN wzrósł nieco silniej ? o 4 grosze. Funt zyskuje na wartości na skutek oczekiwań na jutrzejszy odczyt danych z Wielkiej Brytanii o inflacji konsumentów (CPI), który może okazać się dość wysoki. Przynajmniej do czasu publikacji tych szacunków w notowaniach funta prawdopodobnie będzie utrzymywać się presja aprecjacyjna.
Stabilizacja notowań złotego względem pozostałych głównych walut w najbliższych godzinach powinna być kontynuowana. Sprzyjać jej będzie nieobecność inwestorów z USA, którzy dzisiaj świętują. Zmienność nieznacznie podnosić mogą jedynie doniesienia ze spotkania ministrów finansów strefy euro, które rozpoczęło się dzisiaj. Żadnych konkretnych ustaleń prawdopodobnie jednak nie poznamy, dlatego trudno spodziewać się silnej i trwałej reakcji rynku. Jedynie kurs EUR/USD może odnotować nieco większe zmiany. W ostatnich godzinach konsolidował się on wokół 1,3300. Złoty oczekuje na główne wydarzenie tego tygodnia na rynku krajowym ? decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych (poznamy ją w środę) oraz na dalsze rozstrzygnięcia na światowych rynkach. Sprawa problemów mniej rozwiniętych krajów strefy euro wciąż pozostaje w zawieszeniu. Jeśli europejskie władze nie zdecydują się na ustanowienie stałego i wystarczająco dużego programu stabilizacyjnego dla krajów strefy euro (obecny nie jest w stanie zdobyć pełnego zaufania inwestorów), obawy związane ze wskazanymi problemami mogą okresowo wracać na rynek, wywołując korekty spadkowe w notowaniach ryzykowniejszych aktywów. Nie powinny one jednak wywoływać trwałych zmian ? trend wzrostowy na giełdach w dłuższym terminie wydaje się niezagrożony. Dzisiaj Ministerstwo Finansów przedstawiło dane o wysokości środków walutowych na koniec 2010 r. Środki te od końca listopada spadły z poziomu przekraczającego 5 mld EUR do 1,63 mld EUR. Prawdopodobnie przynajmniej część tych środków została wymieniona na rynku, co spowodowało umocnienie złotego. Obecny, zdecydowanie niższy poziom wskazanych środków zmniejsza pole do działań MF na rynku walutowym. Działania takie, nawet jeśli Ministerstwu w dalszym ciągu zależy na silniejszym złotym nie są obecnie jednak potrzebne, bowiem wystarczającą presję aprecjacyjną w notowaniach polskiej waluty tworzą oczekiwania inwestorów na podwyżki stóp procentowych w naszym kraju.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurusd,
funt,
inflacja CPI,
kraje strefy euro,
MF,
minister finansów,
notowania funta,
notowania polskiej waluty,
notowania złotego,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek walutowy,
rynki światowe,
stopy procentowe,
strefa euro,
środki walutowe,
umocnienie złotego,
Wielka Brytania,
władze europejska |
Podczas piątkowej sesji amerykańskie indeksy po raz kolejny ustanowiły nowe maksima. Dow Jones Industrial Average po pół procentowym wzroście zakończył tydzień w pobliżu poziomu 11790 punktów. S&P 500 i Nasdaq Composite zyskały po około 0,75 proc. i finiszowały odpowiednio w okolicach 1290 i 2750 punktów. Piątek na Wall Street już po raz siódmy z kolei zakończono powyżej poziomu z początku tygodnia, a rozmiar tygodniowej zwyżki był największy od początku grudnia. W piątek najchętniej handlowano papierami banków, których walory zyskiwały na wartości: papiery Bank of America podrożały o 3,25 proc., a JP Morgan o 1 proc. Zysk netto JP Morgan wyniósł w ostatnim kwartale 2010 roku 4,8 mld dolarów (1,12 dolara na akcję) i był o blisko połowę wyższy niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Papierom banków pomagają również coraz częstsze zapowiedzi, że instytucje finansowe po 3 latach przerwy powrócą do płacenia dywidendy. Na drugim biegunie znalazły się po raz kolejny akcje farmaceutycznego giganta- spółki Merck. Po ogłoszeniu wiadomości o zawieszeniu części badań nad kluczowym, nowym lekiem przeciwzakrzepowym, walory spółki pikowały drugą sesję z rzędu. Po czwartkowej przecenie o prawie 7 proc., w piątek akcje spółki straciły na wartości kolejne 1,3 proc. i okazały się najsłabsze w indeksie amerykańskich gigantów. Chińskie władze monetarne w piątek podniosły stopę rezerw obowiązkowych o 50 punktów bazowych i była to siódma podwyżka na przestrzeni roku. Obawy, że chiński bank centralny będzie kontynuować zacieśnianie polityki pieniężnej wywołały przecenę na giełdzie w Szanghaju. Główny indeks zanurkował ponad 3 proc., a największe spadki dotknęły akcji firm budowlanych i deweloperów, którym trudniej będzie finansować projekty inwestycyjne. Na pozostałych rynkach regionu pierwsza sesja w tym tygodniu miała spokojniejszy przebieg: australijski indeks największych spółek stracił 0,7 proc, Hang Seng 0,5 proc., minimalnie zyskał natomiast Nikkei 225, który obronił poziom 10500 pkt. Europejskie rynki wyczekują na pierwsze efekty spotkania ministrów finansów państw Eurolandu, które mają miejsce dziś i jutro. O 10.15 główne europejskie indeksy były na lekkim minusie nie przekraczającym 0,5 proc. Nieco mocniej tracił świetnie radzący sobie w ubiegłym tygodniu indeks IBEX 35, który zniżkował 0,85 proc. Z kolei polskie indeksy oscylowały w okolicy piątkowych poziomów zamknięcia.
Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
Bank of America,
deweloperzy,
dolary,
firmy budowlane,
Hang Seng,
indeks Dow Jones,
indeks IBEX,
indeks JP Morgan,
indeks Nasdaq Composite,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
instytucje finansowe,
minister finansów,
polityka pieniężna,
polskie indeksy,
projekty inwestycyjne,
rynek europejski,
sesja amerykańska,
stopa rezerw,
Szanghaj,
Wall Street,
władze chińskie,
władze monetarne |
Poniedziałkowa sesja była trzecią z rzędu, na której główne amerykańskie indeksy odnotowały straty. Dow Jones rozpoczął nowy tydzień minimalnie poniżej poziomu piątkowego zamknięcia. Wkrótce po dzwonku oznajmiającym start notowań indeks zbliżył się wprawdzie do poziomu 11700, jednak inwestorom na Wall Street nie udało się sforsować tej bariery i Dow Jones zakończył dzień w okolicach 11635 pkt., tracąc tym samym 0,32 proc. S&P 500 i Nasdaq również rozpoczęły sesję pod kreską, jednak z czasem rynek ruszył do odrabiania strat. Ostatecznie indeks szerokiego rynku nie zdołał wyjść na plus i zakończył dzień 0,14 proc. poniżej piątkowego poziomu zamknięcia. Z kolei, Nasdaq finiszował, zwyżkując o 0,17 proc. i już czwartą sesję utrzymuje się powyżej poziomu 2700 pkt.
Najsilniejszym parkietem w rejonie Azji i Pacyfiku okazała się giełda w Hong Kongu. Indeks Hang Seng z nawiązką odrobił poniedziałkowe zniżki i zakończył dzień zyskując blisko 1 proc. Rynek w Szanghaju zwyżkował o 0,44 proc. Po przedłużonym weekendzie tokijska giełda zaliczyła sesję spadkową ? Nikkei 225 spadł o 0,3 proc. Klęska powodzi sprawia, że we wtorek australijski rynek po raz kolejny należał do najsłabszych w regionie ? S&P 200 ASX minimalnie stracił, a indeks ciągnęły w dół papiery towarzystw ubezpieczeniowych oraz spółek z branży energetycznej i wydobywczej. We wtorek europejskie indeksy odreagowują poniedziałkową wyprzedaż, a rynki wspiera deklaracja ministra finansów Japonii, który zapowiedział, że jego kraj będzie skupował papiery dłużne gospodarek Eurolandu. Na półwyspie iberyjskim, na którym koncentruje się uwaga inwestorów drżących o kondycję finansów publicznych Portugalii, lizboński PSI 20 zwyżkuje o 1,2 proc., a w Madrycie IBEX 35 rośnie o 0,67 proc. W południe na najważniejszych rynkach kontynentu również dominuje kolor zielony: najsilniej ? o prawie 1 proc. zwyżkuje londyński FTSE 100, paryski CAC 40 zyskuje 0,9 proc., nieco mniej niemiecki DAX ? 0,55 proc. Warszawska giełda także rozpoczęła dzień na lekkim plusie, na otwarciu WIG 20 rósł o 0,18 proc. ,a indeks szerokiego rynku o 0,25 proc.
Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
finanse publiczne,
Hong Kong,
indeks Dow Jones,
indeks Hang Seng,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P200,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
minister finansów,
Pacyfik,
Szanghaj |
Poniedziałkowa sesja na rynku krajowym upłynęła pod znakiem umocnienia złotego. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN zeszły pod psychologiczne bariery, odpowiednio 4,00 oraz 3,00. Szczególnie silna była zniżka drugiej z wymienionych par walutowych, która zyskała dodatkowy impuls do spadku na skutek silnego wzrostu eurodolara. Wartość dolara względem polskiej waluty spadła wczoraj o ok. 8 groszy, docierając do 2,9750. Dzisiaj naruszyła istotne wsparcie na poziomie 2,9600. Dopiero trwałe przebicie tego ograniczenia otworzy drogę do dalszej zdecydowanej zniżki. Kurs EUR/PLN zszedł wczoraj w okolice poziomu 3,9900. Wartość euro względem złotego przebiła linię miesięcznego trendu wzrostowego, co przemawiałoby za silniejszym spadkiem. Istotne sygnały spadkowe powstaną jednak dopiero po przebiciu kluczowego wsparcia na poziomie 3,9800 wyznaczonego przez 200-sesyjną średnią ruchomą. To silne ograniczenie powinno w najbliższym czasie hamować umocnienie polskiej waluty w stosunku do euro. Przedstawione wczoraj z Polski dane na temat salda na rachunku obrotów bieżących w październiku okazały się zbliżone do oczekiwań i nie wpłynęły na notowania złotego. Dzisiaj z naszego kraju poznamy odczyt inflacji konsumentów (CPI) za miniony miesiąc. Prognozuje się, iż utrzyma się ona na poziomie z października (2,8 proc. r/r). Jeśli nie odnotuje większego wzrostu, złoty nie powinien zareagować na jej odczyt, bowiem nie zmienią się oczekiwania odnośnie podwyżek stóp procentowych. Wciąż kontynuowana jest dyskusja na temat zmiany sposobu liczenia polskiego długu w związku z przeprowadzoną w naszym kraju reformą emerytalną. Wczoraj KE poinformowała, iż wbrew wcześniejszym doniesieniom, jej stanowisko w tej sprawie nie uległo znacznej zmianie. Jak wynika jednak z zapewnień ministra finansów J. Rostowskiego, już proponowane wcześniej podniesienie progu ostrożnościowego dla deficytu finansów publicznych o ponad 1 proc., będzie istotnym udogodnieniem. Konkretne rozmowy w tej sprawie zostaną przeprowadzone dopiero na wiosnę, dlatego w najbliższym czasie dyskusja na jej temat nie powinna wpływać na notowania złotego. Dolar amerykański osłabił się wczoraj względem większości walut. Kurs EUR/USD odnotował wzrost do poziomu 1,3430. Dzisiaj zdołał on już naruszyć kluczowy opór na poziomie 1,3450. Jeśli przebicie tej wartości okaże się trwałe, eurodolar zyska potencjał do dalszych zdecydowanych wzrostów. Osłabienie amerykańskiej waluty może wynikać z oczekiwań inwestorów na łagodny komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (zostanie on przedstawiony o godz. 20.15). Amerykańskie władze monetarne powinny pozostawić stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Prawdopodobnie również wskażą, iż możliwe będzie dalsze wspieranie gospodarki poprzez ilościowe łagodzenie polityki pieniężnej. To właśnie oczekiwania na to stwierdzenie tworzą obecnie negatywną presję w notowaniach dolara amerykańskiego. Dzisiaj w amerykańskim Senacie może odbyć się ostateczne głosowanie w sprawie wydłużenia programu ulg podatkowych. Prawdopodobnie zostanie on zaakceptowany. Następnie głosowanie nad nim odbędzie się w Izbie Reprezentantów. Tam może on napotkać na nieco większy opór, jednak prawdopodobnie również zostanie przyjęty. Wprowadzenie w życie tego programu będzie tworzyć negatywną presję w notowaniach dolara, bowiem oznaczać może konieczność zwiększenia emisji długu. Ponadto zgodnie z wczorajszym komunikatem agencji Moody?s stworzy ryzyko zmiany perspektywy ratingu USA na negatywną. Należy jednak wziąć pod uwagę, iż w dużym stopniu kwestia wydłużenia wskazanego programu została już zdyskontowana w notowaniach dolara. Przed publikacją komunikatu po posiedzeniu FOMC na rynek napłynie kilka interesujących wskaźników z największych gospodarek. Poznamy m.in. inflację CPI z Wielkiej Brytanii, indeks ZEW z Niemiec, produkcję przemysłową ze strefy euro oraz sprzedaż detaliczną z USA. Największą szansę na wywołanie większej reakcji rynku ma ostatni z wymienionych wskaźników. Oczekiwania na komunikat FOMC ograniczać będą jednak skalę ruchu.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
deficyt finansów publicznych,
dolar amerykański,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
indeks CPI,
indeks ZEW,
inflacja konsumentów,
KE,
Komisja Europejska,
minister finansów,
Niemcy,
notowania złotego,
Polska,
polska waluta,
reforma emerytalna,
rynek krajowy,
Senat,
stopy procentowe,
USA,
usdpln,
Wielka Brytania |
Kurs EUR/PLN rozpoczynał dzisiejszą sesję w pobliżu istotnego wsparcia na poziomie 3,9800. W okolicach tej wartości przebiega 200-sesyjna średnia krocząca, która od maja do końca lipca skutecznie powstrzymywała spadki EUR/PLN (wówczas kształtowała się ona na poziomie 4,0500). Po jej przebiciu, linia ta hamowała silniejszy wzrost wartości euro, zbiegając się z górnym ograniczeniem czteromiesięcznego kanału spadkowego na wykresie EUR/PLN. Obecnie, po wybiciu z kanału i wzroście ponad średnią, ma ona szansę ponownie średnioterminowo powstrzymywać bardziej zdecydowane spadki w notowaniach EUR/PLN. Dziś na regionalny rynek napłynęły negatywne informacje ? agencja ratingowa Moody?s zdecydowała się na obniżkę oceny zdolności kredytowej Węgier. Rating został zdegradowany z Baa3 do Baa1 z perspektywą negatywną, co oznacza, iż przy okazji kolejnej rewizji może on zostać ponownie obniżony (oczywiście, o ile nie nastąpi poprawa w zakresie wdrażania reform strukturalnych). Agencja argumentowała swoją decyzję pogarszającą się kondycją finansową Węgier. Według Moody?s stan ten jest efektem tego, iż reformy przeprowadzane przez tamtejszy rząd mają charakter tymczasowy i nie prowadzą do trwałej konsolidacji finansów publicznych. Biorąc pod uwagę niewielką skalę reakcji złotego na pesymistyczne doniesienia z Węgier, można oczekiwać, iż krajowa waluta nie będzie wykazywać dziś większej zmienności. W krótkim terminie możliwy jest wąski przedział wahań 3,9800 ? 4,0200. Eurodolar zwyżkował silnie po dużo słabszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy. Notowania EUR/USD wzrosły w okolice 1,3450. Ruch ten dodatkowo wsparły słowa prezesa Fed B. Bernanke. W pierwszym komentarzu do danych z rynku pracy USA powiedział on, iż widzi możliwość rozszerzenia programu skupowania aktywów ponad zaplanowane wcześniej 600 mld dolarów. Notowania eurodolara od początku dzisiejszej sesji odreagowują piątkową zwyżkę. Kurs dotarł dziś w okolice poziomu 1,3300. Dzisiaj rozpoczyna się spotkanie ministrów finansów Unii Europejskiej. W jego trakcie będzie prawdopodobnie dyskutowana kwestia sytuacji w portugalskiej gospodarce. Według jednego z członków ECB C. Noyer?a negatywny sentyment względem strefy euro związany z problemami Irlandii powinien ustępować po tym, jak kraj ten otrzymał międzynarodową pomoc finansową. Jego zdaniem przypadek Irlandii jest szczególny i nie należy go łączyć z sytuacją problematycznych gospodarek południowoeuropejskich. Noyer powiedział, iż bank centralny w celu niedopuszczenia do nadmiernego wzrostu oprocentowania obligacji portugalskich i hiszpańskich dokonywał zakupów tych papierów dłużnych na rynku wtórnym. Nie jest jednak wiadomo, kiedy miały miejsce te operacje, ani też na jaka kwotę opiewały. Noyer przewiduje spowolnienie ożywienia gospodarczego w Eurolandzie w najbliższych miesiącach, jednak nie widzi ryzyka nawrotu recesji i zrealizowania się scenariusza ?podwójnego dna?.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ecb,
eurpln,
eurusd,
finanse publiczne,
kondycja finansowa,
minister finansów,
ożywienie gospodarcze,
pomoc finansowa,
rynek pracy,
rynek wtórny,
strefa euro,
Węgry |
Notowania EUR/PLN w dalszym ciągu pozostają powyżej poziomu 4,0000. Kurs po wybiciu się w zeszłym tygodniu górą z czteromiesięcznego kanału spadkowego, zwyżkował w okolice 4,0500, w związku z czym w notowaniach EUR/PLN zrealizował się potencjalny zasięg wzrostów. Obecnie wartość euro nieco odreagowała, schodząc do poziomu 4,0200 zł. Aktualnie na wykresie dziennym pary EUR/PLN można zauważyć stromy kanał wzrostowy, który sięga początku listopada. Za możliwą kontynuacją zwyżki w notowaniach EUR/PLN przemawia fakt, iż kurs przebił w zeszłym tygodniu linię długoterminowego trendu spadkowego oraz 200-sesyjną średnią ruchomą. Średnia ta przez długi czas dość dokładnie wskazywała kierunek notowań euro względem złotego ? znajduje się ona obecnie w pobliżu poziomu 3,9800, w związku z czym wartość ta ma szansę w dłuższym terminie powstrzymywać odreagowanie ostatnich wzrostów.
Po ostatnim osłabieniu złotego, na rynku pojawiły się obawy o to, jak może ono wpłynąć na poziom długu publicznego w relacji do PKB. Zdaniem ministra finansów J. Rostowskiego, pomimo obserwowanej deprecjacji krajowej waluty nie przekroczy on w bieżącym roku progu ostrożnościowego 55 proc. PKB. Dodał on również, iż deficyt finansów publicznych zostanie ograniczony do 3,0 proc. PKB najpóźniej w 2013 r.
Na początku dzisiejszej sesji kurs eurodolara kształtował się nieco poniżej linii trendu wzrostowego w okolicach poziomu 1,3250. Obecnie bardzo prawdopodobny wydaje się scenariusz konsolidacji w pobliżu wspomnianej linii trendu. Po ostatnich spadkach rynek eurodolara jest już bowiem mocno wyprzedany. Z góry ewentualne odreagowanie powinna powstrzymać wartość 1,3350, stanowiąca 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego ostatniej fali wzrostowej. Z dołu natomiast w krótkim terminie istnieje jeszcze przestrzeń do niewielkiej zniżki w okolice 200-dziennej średniej ruchomej, która obecnie znajduje się w pobliżu poziomu 1,3130. Konsolidacja może utrzymywać się w oczekiwaniu na piątkową publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Będzie to najważniejszy odczyt bieżącego tygodnia. Ostatnie dane z amerykańskiej gospodarki wskazują na jej powrót do ożywienia. Jeśli najbliższa publikacja będzie równie dobra, co w zeszłym miesiącu, wówczas eurodolar powinien kontynuować zniżkę.
W weekend na rynek napłynęły informacje, iż Unia Europejska oficjalnie potwierdziła pomoc dla Irlandii. Będzie ona opiewała na kwotę 85 mld dolarów i zostanie przekazana w formie pożyczek o średnim czasie trwania 7,5 roku. Oprocentowanie pomocy powinno wynieść około 6 proc., czyli nieco mniej niż oczekiwał rynek. To również wciąż zdecydowania mniej niż wynosi koszt długoterminowego długu Irlandii, który obecnie kształtuje się powyżej poziomu 9,0 proc..
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt finansów publicznych,
eurpln,
Irlandia,
kurs eurodolara,
minister finansów,
notowania euro,
notowania złotego,
PKB,
UE,
Unia Europejska |
W ostatnich godzinach kurs USD/PLN testował kluczowy opór usytuowany na 2,90. Mimo że wartość dolara względem złotego zdoła nieznacznie przekroczyć ten poziom, o jego trwałym pokonaniu nie może być jeszcze mowy. Jeśli jednak wskazane ograniczenie zostanie przebite, co obecnie wydaje się wysoce prawdopodobne, powstanie sygnał do zwyżki w kierunku psychologicznej bariery 3,00. Sytuacja techniczna w notowaniach EUR/PLN pozostaje bez zmian ? wciąż aktualny jest płasko nachylony kanał spadkowy. Dzisiaj na rynek napłynęło kilka interesujących wskaźników. Poznaliśmy m.in. znacznie wyższe od prognoz szacunki indeksu ZEW z Niemiec (odczyt na poziomie 1,8 pkt, przy oczekiwaniach na poziomie -7,0 pkt) oraz niższe produkcji przemysłowej z USA (utrzymała się ona w październiku na poziomie z września, a prognozowano jej zwyżkę o 0,3 proc. m/m). Rynek jednak żył oczekiwaniami na rozstrzygnięcie sprawy Irlandii. Sprawiły one, że kurs EUR/USD kontynuował konsolidację wokół poziomu 1,3600. Rozstrzygnięcie jednak jak na razie nie nadeszło. Pojawiły się co prawda pogłoski, że Irlandia prowadzi rozmowy z UE, ECB i MFW w sprawie udzielenia wsparcia finansowego irlandzkiemu sektorowi bankowemu i całemu państwu, jednak nie zostały one oficjalnie potwierdzone. Być może więcej konkretnych informacji napłynie na rynek po zaplanowanym na godz. 17.00 spotkaniu ministrów finansów UE. Niewykluczone jednak, że na rozstrzygnięcia przyjdzie nam poczekać przynajmniej do jutra, kiedy odbędzie się kolejne takie spotkanie. Uzgodnienie pomocy dla Irlandii prawdopodobnie wsparłoby przynajmniej chwilowo notowania euro, jak na razie jednak kurs EUR/USD zachowuje potencjał do spadku w kierunku 1,3350.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
EBC,
ecb,
eurpln,
eurusd,
indeks ZEW,
MFW,
minister finansów,
Niemcy,
produkcja przemysłowa,
sektor bankowy,
UE,
USA,
usdpln |
Od piątkowej sesji w notowaniach złotego względem głównych walut obserwujemy konsolidację. Kurs USD/PLN pozostaje pod kluczowym oporem 2,9000. Dzisiaj może mieć miejsce kolejna próba przebicia tego ograniczenia. Jeśli zakończy się ona powodzeniem, powstanie sygnał do wzrostu w kierunku psychologicznej bariery 3,0000. Kurs EUR/PLN wciąż pozostaje w płasko nachylonym kanale spadkowym. Obecnie znajduje się bliżej górnego ograniczenia tego kanału, przebiegającego w pobliżu 3,9650. Bariera ta powinna w najbliższym czasie hamować osłabienie złotego względem euro.
W bieżącym tygodniu napłynie na rynek kilka istotnych wskaźników z naszego kraju. Już dzisiaj o godz. 14.00 poznamy październikowy odczyt inflacji konsumentów (CPI). Dane te mogą dostarczyć wskazówek na temat tego, czy Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się w najbliższym czasie na podwyżkę stóp procentowych. Prognoza inflacji CPI przedstawiona na początku bieżącego miesiąca przez Ministerstwo Finansów wskazała na znaczne przyspieszenie tempa wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych (do 2,9 proc. r/r). Jeśli oficjalne szacunki GUS będą zgodne z tymi oczekiwaniami, prawdopodobieństwo rychłej podwyżki stóp w naszym kraju istotnie wzrośnie. W dalszej części tygodnia z Polski napłyną jeszcze październikowe dane m.in. na temat dynamiki wynagrodzeń, zatrudnienia i produkcji przemysłowej. Również mogą się one okazać pomocne przy ocenie szans na zacieśnienie polityki pieniężnej w Polsce. Przedstawiciele RPP już wielokrotnie wskazywali, iż potrzebę podwyżek stóp procentowych w naszym kraju ogranicza stosunkowo mocny złoty i możliwa jego dalsza aprecjacja. Dzisiaj fakt ten podkreślił prezes NBP. Jednocześnie dodał jednak, że poprawa perspektyw polskiej gospodarki może wymagać pewnego zacieśnienia polityki pieniężnej w naszym kraju. Drugie zdanie sugeruje, iż M. Belka w głosowaniach Rady może zaakceptować propozycję podwyżki stóp o 25 pb. Opinia ta jest o tyle istotna, iż w przypadku gdy jakaś propozycja w trakcie posiedzenia RPP ma tyle samo zwolenników, co przeciwników, decydujący głos należy właśnie do prezesa NBP. Do tej pory M. Belka zachowywał łagodne nastawienie do polityki pieniężnej.
Kurs EUR/USD rozpoczął tydzień od nieudanej próby trwałego powrotu ponad poziom 1,3700. Po godzinie 10.00 kształtował się on już jednak pod poziomem 1,3650. W najbliższym czasie powinien on kontynuować spadek. Pierwszy cel dla tej zniżki będzie stanowić wsparcie na poziomie 1,3350. W najbliższych dniach na notowania eurodolara będą oddziaływać spekulacje na temat tego, czy Irlandia otrzyma wsparcie od Unii Europejskiej. Przedstawiciele Irlandii nie wykluczają takiego scenariusza, jednak jednocześnie zaznaczają, że wniosek w tej sprawie nie został jeszcze złożony. Na rynku pojawiły się pogłoski, że UE naciska na ten kraj, by zgodził się na przyjęcie pomocy. Pewne rozstrzygnięcia w tej sprawie mogą zapaść na jutrzejszym spotkaniu ministrów finansów krajów należących do Unii. Udzielenie pomocy Irlandii w obecnej sytuacji mogłoby nieco poprawić nastroje wokół europejskiej waluty, jednak o szybki powrót do trwałego wzrostu kursu EUR/USD może być jeszcze dość trudno.
Oprócz sprawy Irlandii wpływ na rynek mogą mieć również spekulacje na temat tego, czy Chiny w najbliższym czasie zdecydują się na podwyżkę stóp procentowych. Obawy przed tym krokiem będą tworzyć negatywną presję w notowaniach surowców, których Chiny są jednym z głównych odbiorców. Powodować one mogą również umocnienie dolara amerykańskiego.
Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na notowania eurodolara mogą mieć jedynie szacunki sprzedaży detalicznej z USA. Zostaną one przedstawione o godz. 14.30. W dalszej części tygodnia z tego samego kraju poznamy m.in. produkcję przemysłową oraz liczbę wydanych pozwoleń na budowę domów i liczbę rozpoczętych budów domów.
Dzisiaj zostały już przedstawione dość istotne dane z Japonii, poznaliśmy bowiem wstępne szacunki PKB tego kraju w III kw. Wskaźnik ten wypadł lepiej od prognoz, wzrósł o 0,9 proc. kw/kw, podczas gdy oczekiwano zwyżki o 0,6 proc. Dane z Japonii nie przekładają się bezpośrednio na notowania jena, co potwierdziło dzisiejsze zachowanie notowań USD/JPY. Kurs tej pary walutowej wybił się górą z powstałego w maju kanału spadkowego. Daje mu to potencjał do większego wzrostu, nawet w okolice 86,00. Ostatecznym potwierdzeniem sygnału wzrostowego będzie przebicie poziomu 83,00, tj. wartości przy której we wrześniu japońskie władze monetarne podjęły interwencję.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
budowy domów,
ceny towarów,
Chiny,
dolar amerykański,
euro,
eurpln,
eurusd,
inflacja konsumentów,
Irlandia,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania eurodolara,
polityka pieniężna,
Polska,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
UE,
Unia Europejska,
usdjpy,
usdpln,
usługi konsumpcyjne,
złoty |