W poniedziałek amerykańskie indeksy kontynuowały piątkowe wzrosty. Dow Jones Industrial Average zwyżkował o 0,8 proc do poziomu 12226 punktów, S&P 500 o 0,6 proc. w okolice1330 punktów. Indeks technologicznego rynku Nasdaq zamknął sesję na symbolicznym plusie, na poziomie 2782 punktów. W rezultacie główne średnie giełdowe wymazały znaczną część zeszłotygodniowej korekty. Przeceny zostały zatrzymane przy pierwszych istotnych poziomach wsparcia, co potwierdza siłę rynku. W lutym wzrosty głównych średnich giełdowych napędzane były pozytywnymi doniesieniami ze spółek i dobrymi danymi makroekonomicznymi. W ciągu miesiąca Nasdaq Composite zyskał nieco ponad 3 proc., S&P 500 3,2 proc., Dow Jones Industrial Average 2,8 proc. Wzrosty na Wall Street dodały animuszu kupującym na większości rynków azjatyckich. W Tokio Nikkei 225 wzrósł o 1,2 proc., do poziomu 10754 punktów. Drożały przede wszystkim papiery instytucji finansowych i producentów aut, których kurs zareagował na trwające od początku tygodnia osłabienie jena ? kurs USD/JPY powrócił ponad poziom 82,00. Indeks PMI dla chińskiego sektora przemysłu w lutym wyniósł 51,7 pkt., w styczniu osiągnął 54,5 pkt. Spadek wartości indeksu rynki odczytały jako pierwszą oznakę skuteczności zacieśniania polityki monetarnej przez Ludowy Bank Chin. Indeks chińskiej giełdy Shanghai Composite zwyżkował o 0,5 proc., a indeks Hang Seng o 0,25 proc. i finiszowały na poziomie odpowiednio 2919 i 23396 punktów. We wtorek S&P ASX 200 ponownie zamknął sesję na nieznacznym, 0,1 ? proc. minusie i zakończył dzień na poziomie 4826 punktów. Indeks australijskich blue chipów na 10 ostatnich sesji aż 8 zakończył pod kreską, w tym czasie stracił ok. 2,1 proc., ale utrzymuje się powyżej kluczowego poziomu 4800 punktów.Na rynkach Europy Zachodniej po raz kolejny w centrum uwagi będą doniesienia ze spółek. Przed południem CAC 40 i DAX kontynuowały wczorajsze, silne wzrosty. Główny indeks frankfurckiej giełdy zyskiwał 0,8 proc., a paryski indeks blue chipów rósł o 0,5 proc. Indeksy te znajdowały się na poziomie odpowiednio 7327 i 4132 punktów. Zyskiwała również średnia giełdowa FTSE 100, która była na 0,4 ? proc. plusie i powracała nad bardzo ważny poziom 6000 punktów. Na warszawskim parkiecie WIG i WIG 20 traciły po około 0,25 proc. Indeks szerokiego rynku znajdował się na poziomie 47427 punktów, a indeks blue chipów utrzymywał się około 10 punktów ponad barierą 2700 punktów, którą pokonał w poniedziałek. Gorączka sezonu wyników rozpoczyna się na dobre także na rodzimym parkiecie. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji wyniki zaprezentowało 15 spółek, w tym miedziowy gigant KGHM. Po publikacji raportu papiery Polskiej Miedzi znalazły się w skromnym gronie pięciu spółek, których notowania były we wtorkowe przedpołudnie nad kreską. Wzrostom przewodziły drugi dzień z rzędu akcje Polimkeksu ? Mostostalu, których kurs wystrzelił dziś o blisko 4,5 proc.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
Azja,
blue chipy,
CAC,
dane makroekonomiczne,
DAX,
Europa,
Europa Zachodnia,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks giełdy frankfurckiej,
indeks Nikkei,
indeks WIG,
indeks WIG20,
indeksy a,
indeksy amerykańskie,
instytutcje finansowe,
KGHM,
Ludowy Bank Chin,
Mostostal,
Polimex,
Polska Miedź,
rynek azjatycki,
rynek Nasdaq,
Tokio,
USA,
Wall Street |
Przed południem, po obronie oporu na poziomie 1,3610 notowania eurodolara powoli zniżkowały. W godzinach 10:00-13:00 kurs EUR/USD konsolidował się w wąskim przedziale 1,3540-1,3570. Po godzinie 13:00 Lorenzo Bini Smaghi, członek zarządu ECB zapowiedział, że jeśli presja inflacyjna będzie się nasilać, Bank rozważy podwyżkę stóp procentowych. W reakcji na wypowiedź przedstawiciela Europejskiego Banku Centralnego kurs zdecydowanie ruszył w kierunku szczytów z początku dnia i przebił opór 1,3620. Poziom ten stanowił górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym kurs eurodolara poruszał się od początku miesiąca. Euro dalej zyskiwało na wartości, notowania zbliżyły się do kolejnego poziomu oporu na poziomie 1,3660. Za granicą nie zostały dziś opublikowane istotne dane makroekonomiczne. Ludowy Bank Chin podwyższył dziś po raz ósmy od początku 2010 roku stopę rezerw obowiązkowych, tym razem o 50 punktów bazowych. Kurs EUR/PLN po porannej zniżce pod poziom 3,90, przed południem zawrócił. Dotarł do poziomu 3,92, jednak nie zdołał pokonać i ok. 17.00 oscylował w okolicach 3,9150. Rano złoty tracił na wartości także w stosunku do dolara, w południe kurs osiągnął dzienne maksimum w okolicach 2,8920, po czym zniżkował w pobliże ważnego wsparcia 2,8700, przełamał je i dalej spadał w okolice 2,8630. Analogicznie wyglądały dziś notowania CHF/PLN: do południa kurs zwyżkował do poziomu 3,0380, następnie złoty zaczął się umacniać. Po 17.00 za franka płacono 3,0180 zł. Dynamika produkcji przemysłowej w Polsce spadła z 11,5 proc. w grudniu do 10,3 proc. (r/r) w styczniu. W ujęciu miesięcznym spadła o 6,4 proc. Styczeń był trzecim z rzędu miesiącem, w którym polski przemysł notował ujemną dynamikę produkcji. Odczyt był zbliżony do prognoz, które zakładały wzrost o 10,3 proc. (r/r) i spadek o 5,3 proc. (m/m).
Sporządził:
Tomasz Butkiewicz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dolar,
EBC,
euro,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
frank,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
Ludowy Bank Chin,
notowania chfpln,
notowania eurodolara,
Polska,
produkcja przemysłowa,
złoty |
Notowania eurodolara miały w tym tygodniu bardzo niejednorodny przebieg. W poniedziałek kurs EUR/USD kontynuował spadki zainicjowane w ubiegłym tygodniu i dotarł w okolice 1,3500. Kolejne dni upłynęły pod znakiem odrabiania strat, kurs zwyżkował w środę wieczorem w okolice poziomu 1,3700. Czwartek i piątek przyniosły powrót do spadków. Na wykresie utworzyła się w ostatnich kilkunastu dniach formacja głowy z ramionami. W piątek kurs eurodolara testował kluczowy poziom szyi leżący w okolicach wartości 1,3500. Przełamanie go najprawdopodobniej oznaczałoby powrót do średnioterminowych spadków, którymi eurodolar kończył poprzedni rok. Kończący się tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Ze Stanów Zjednoczonych napłynęły informacje o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych, saldzie bilansu handlowego. Poznaliśmy też wstępny odczyt indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. W Eurolandzie miały miejsce odczyty nowych zamówień i produkcji przemysłowej w niemieckiej gospodarce. Żadna z tych publikacji nie wywarła większego wpływu na notowania eurodolara. W centrum uwagi były za to poczynania banków centralnych, szczególnie tych państw, które muszą zmierzyć się z narastającą presją inflacyjną. W czwartek Bank Anglii pozostawił główną stopę na rekordowo niskim poziomie wynoszącym 0,5 proc. W grudniu inflacja CPI w brytyjskiej gospodarce wyniosła 3,7 proc. i była najwyższa od ośmiu miesięcy. Gubernator Banku Anglii, Marvyn King przyznał, że tempo wzrostu cen może przejściowo przekroczyć 4 proc., podczas gdy oficjalny cel inflacyjny Banku Anglii wynosi 2 proc. Czynnikami zwiększającymi presję inflacyjną są rosnące ceny surowców i żywności. Od nowego roku podniesiono również z 17,5 proc. do 20 proc. stawkę podatku VAT. Inflację za styczeń poznamy w najbliższy wtorek. Funt w minionym tygodniu tracił w stosunku do dolara. W piątek przed południem przełamany został ważny opór na poziomie 1,60, a wczesnym wieczorem kurs nieudanie walczył o powrót nad tę barierę. Z kolei Ludowy Bank Chin kontynuuje zacieśnienie polityki pieniężnej, wtorkowa podwyżka była trzecią na przestrzeni czterech miesięcy. Od środy stopa depozytowa banku centralnego Chin wzrosła o 25 punktów bazowych, do 3 proc. Inflacja w grudniu zwolniła do 4,6 proc. z 5,1 proc. w listopadzie. Podwyżka stóp jest jednak sygnałem, że w styczniu tempo wzrostu cen prawdopodobnie znów przyśpieszyło za sprawą zwyżkujących ceny żywności. W ostatnim miesiącu były one dodatkowo napędzane przez wzmożony popyt przed obchodami Chińskiego Nowego Roku oraz anomaliami pogodowymi, które zniszczyły znaczne areały upraw.
Notowania eurodolara miały w tym tygodniu bardzo niejednorodny przebieg. W poniedziałek kurs EUR/USD kontynuował spadki zainicjowane w ubiegłym tygodniu i dotarł w okolice 1,3500. Kolejne dni upłynęły pod znakiem odrabiania strat, kurs zwyżkował w środę wieczorem w okolice poziomu 1,3700. Czwartek i piątek przyniosły powrót do spadków. Na wykresie utworzyła się w ostatnich kilkunastu dniach formacja głowy z ramionami. W piątek kurs eurodolara testował kluczowy poziom szyi leżący w okolicach wartości 1,3500. Przełamanie go najprawdopodobniej oznaczałoby powrót do średnioterminowych spadków, którymi eurodolar kończył poprzedni rok. Kończący się tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Ze Stanów Zjednoczonych napłynęły informacje o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych, saldzie bilansu handlowego. Poznaliśmy też wstępny odczyt indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. W Eurolandzie miały miejsce odczyty nowych zamówień i produkcji przemysłowej w niemieckiej gospodarce. Żadna z tych publikacji nie wywarła większego wpływu na notowania eurodolara. W centrum uwagi były za to poczynania banków centralnych, szczególnie tych państw, które muszą zmierzyć się z narastającą presją inflacyjną. W czwartek Bank Anglii pozostawił główną stopę na rekordowo niskim poziomie wynoszącym 0,5 proc. W grudniu inflacja CPI w brytyjskiej gospodarce wyniosła 3,7 proc. i była najwyższa od ośmiu miesięcy. Gubernator Banku Anglii, Marvyn King przyznał, że tempo wzrostu cen może przejściowo przekroczyć 4 proc., podczas gdy oficjalny cel inflacyjny Banku Anglii wynosi 2 proc. Czynnikami zwiększającymi presję inflacyjną są rosnące ceny surowców i żywności. Od nowego roku podniesiono również z 17,5 proc. do 20 proc. stawkę podatku VAT. Inflację za styczeń poznamy w najbliższy wtorek. Funt w minionym tygodniu tracił w stosunku do dolara. W piątek przed południem przełamany został ważny opór na poziomie 1,60, a wczesnym wieczorem kurs nieudanie walczył o powrót nad tę barierę. Z kolei Ludowy Bank Chin kontynuuje zacieśnienie polityki pieniężnej, wtorkowa podwyżka była trzecią na przestrzeni czterech miesięcy. Od środy stopa depozytowa banku centralnego Chin wzrosła o 25 punktów bazowych, do 3 proc. Inflacja w grudniu zwolniła do 4,6 proc. z 5,1 proc. w listopadzie. Podwyżka stóp jest jednak sygnałem, że w styczniu tempo wzrostu cen prawdopodobnie znów przyśpieszyło za sprawą zwyżkujących ceny żywności. W ostatnim miesiącu były one dodatkowo napędzane przez wzmożony popyt przed obchodami Chińskiego Nowego Roku oraz anomaliami pogodowymi, które zniszczyły znaczne areały upraw.
Sporządzili:
Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
Bank Angliipodatek VAT,
bank centralny,
bezrobotni,
bilans handlowy,
cel inflacyjny,
cen surowców,
ceny żywności,
Chiny,
Chiński Nowy Rok,
dane makroekonomiczne,
dolar,
eurodolar,
Euroland,
gosodarka niemiecka,
gospodarka brytyjska,
gospodarka niemiecka,
indeks S&P500,
inflacja CPI,
kurs eurodolara,
kurs eurusd,
Ludowy Bank Chin,
nastroje konsumentów,
notowania eurdolara,
notowania eurodolara,
osłabienie złotego,
podatek VAT,
podwyżka,
polityka pieniężna,
popyt,
presja inflacyjna,
produkcja przemysłowa,
Stany Zjednoczone,
stawka podatku,
stopa depozytowa,
Uniwersytet Michigan,
Uniwersytet of Michigan |
Dow Jones Industrial Average, S&P 500, Nasdaq Composite, FTSE100, DAX, CAC 40, Nikkei 225 oraz S&P200 ASX – we wtorek te najważniejsze światowe indeksy ustanowiły nowe szczyty hossy. Na Wall Street średnia giełdowa Dowa wzrosła o blisko 0,6 proc. do poziomu 12 233 punktów, S&P 500 zyskał 0,42 proc. i zamknął sesję na poziomie 1325 punktów. Indeks spółek technologicznych po około 0,5 ? proc. zwyżce ustanowił nowe maksimum zaledwie 3 punkty poniżej bariery 2800 punktów. Indeks amerykańskich blue chipów zyskał wczoraj po raz siódmy z rzędu, dłuższą serię sesji zakończonych nad kreską zanotował po raz ostatni w marcu.
Po podwyżce stóp procentowych przez Ludowy Bank Chin, kolejną, już trzecią spadkową sesję obserwowaliśmy w Hong Kongu. Indeks Hang Seng, który od października porusza się w trendzie bocznym, zanurkował o 1,4 proc., przełamał wsparcie znajdujące się w okolicy 23 450 punktów i finiszował na poziomie 23 164 punktów. Tylko trzy spółki na czterdzieści pięć tworzących indeks zakończyły dzień nad kreską. Najdotkliwsza przecena objęła akcje spółek wydobywczych i paliwowych. Również w Tokio najgorzej radziły sobie walory spółek z tej branży najwyraźniej zwyżkowały papiery firm telekomunikacyjnych. Cały indeks Nikkei 225 zniżkował o 0,17 proc. do poziomu 10618 punktów. W środę po raz czwarty z rzędu nowe maksima ustanowił główny indeks australijskiej giełdy. S&P 200 ASX wzrósł o niecałe 0,3 proc. i nieznacznie przekroczył barierę 4900 punktów. Przed południem sprzedający na Starym Kontynencie osiągnęli nieznaczną przewagę na parkietach w Londynie i Paryżu. FTSE 100 tracił 0,3 proc. i znajdował się kilkadziesiąt punktów ponad ważnym poziomem 6000 punktów. CAC 40 był zaledwie 0,02 proc. pod kreską i utrzymywał się nad barierą 4100 punktów. W tym samym czasie frankfurcki DAX zyskiwał 0,23 proc. i zwyżkował do poziomu 7340 punktów. Na warszawskiej giełdzie WIG i WIG 20 zniżkowały o około 0,2 proc. i były w okolicach 47740 i 2730 punktów. Tylko cztery spółki z grona warszawskich blue chipów były nad kreską. Po prezentacji lepszych od oczekiwań wyników, najmocniej, o około 3 proc. rósł kurs BRE Banku.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
BRE Bank,
firmy telekomunikacyjne,
Hong Kong,
indeks amerykański,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks FTSE100,
indeks giełdy australijskiej,
indeks Hang Seng,
indeks Nasdaq Composite,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG,
indeks WIG20,
Londyn,
Ludowy Bank Chin,
Paryż,
spółki paliwowe,
spółki wydobywcze,
stopy procentowe,
Tokio,
Wall Street |
Głównym wydarzeniem na rynkach finansowych była podwyżka stóp procentowych w Chinach. Jednoroczna stopa depozytowa wzrosła o 25 punktów bazowych do 3 proc., natomiast stopa pożyczkowa do 6,06 proc. Ludowy Bank Chin zaostrzył po raz trzeci politykę pieniężną w ostatnich miesiącach w odpowiedzi na wzrost inflacji. Po tej decyzji mogliśmy obserwować umocnienie dolara oraz spadek walut surowcowych (dolar australijski, dolar nowozelandzki i dolar kanadyjski) oraz przejściowe osłabienie na giełdach. Kurs EUR/USD po decyzji PBOC spadł w okolice poziomu 1,3610. Widać wyraźnie niechęć do spadków na tej parze. Jest to głównie wynik dzisiejszego umacniania się indeksu syntetycznego euro. Wsparcie stanowią poziomy 1,3480-1,3500, natomiast oporem jest strefa 1,3680-1,3700. Wyraźne pokonanie któregoś z tych poziomów powinno dać odpowiedź na pytanie w którym kierunku podąży kurs w perspektywie średnioterminowej. Dzisiejszy kalendarz publikacji makroekonomicznych był bardzo ubogi. Warto wspomnieć o publikacji dynamiki produkcji przemysłowej w Niemczech. Wyniosła ona 1,5 proc. w ujęciu miesięcznym wobec oczekiwań na poziomie 0,2proc. W ujęciu rocznym produkcja wzrosła o 10 proc. co jest również wynikiem gorszym od oczekiwań (11,5 proc.). Dane wywołały jedynie chwilowe osłabienie euro wobec dolara co potwierdza dzisiejsze pro wzrostowe zachowanie euro. Kurs EUR/PLN poruszał się dzisiaj w wąskim zakresie pomiędzy poziomami 3,8700-3,8850. Decyzja Banku Chin wywołała lekkie osłabienie złotego wobec euro i wzrost tej pary w okolice górnego ograniczenia dzisiejszej konsolidacji. Najbliższym oporem pozostaje poziom 3,8900 . Większą zmiennością wykazywały się dziś notowania USD/PLN co jest pochodną zmian EUR/USD. Wczorajszy nieudany test oporu na poziomie 2,8700 wywołał spadek w okolice 2,8350. Obecnie najbliższe wsparcie stanowi poziom 2,8250.
Sporządził:
Radosław Marczyński
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank Chin,
Chiny,
dolar australijski,
dolar kanadyjski,
dolar nowozelandzki,
euro,
eurusd,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
Ludowy Bank Chin,
Niemcy,
notowania usdpln,
osłabienie euro,
produkcja przemysłowa,
publikacje makroekonomiczne,
rynek finansowy,
stopa depozytowa,
stopy procentowe,
wzrost inflacji,
wzrost inflacji CPI,
zachowanie euro |
Złoty wczoraj dość silnie stracił na wartości. Kurs EUR/PLN wzrósł o ponad 5 groszy, docierając do poziomu 3,9750. Para USD/PLN odnotowała jeszcze silniejszą zwyżkę, bo o ponad 8 groszy i na moment zbliżyła się do istotnego poziomu oporu 2,9000. Nie zdołała jednak podjąć próby przebicia tej bariery, co zaowocowało odreagowaniem pod 2,8800. W najbliższych godzinach poziom 2,9000, ze względu na dużą skalę wczorajszej zwyżki, powinien pozostawać trudnym do pokonania ograniczeniem. W nieco dłuższej perspektywie nie można wykluczyć korekcyjnego wzrostu nawet w okolice psychologicznej bariery 3,0000. Za taką zwyżką przemawia przebicie linii ostatniej, ponad miesięcznej fali spadkowej. W przypadku kursu EUR/PLN wciąż aktualny pozostaje poszerzony przedział wahań 3,8900-4,0000. Impuls do osłabienia złotego dały silne spadki na giełdach i umocnienie dolara po tym, jak Ludowy Bank Chin nieoczekiwanie podniósł stopy procentowe. Decyzja ta była dobrym pretekstem do realizacji zysków w notowaniach ryzykowniejszych aktywów, które w ostatnim czasie silnie drożały. Ze względu na dość dużą skalę wcześniejszego wzrostu ich wartości, obserwowana obecnie korekta spadkowa może się jeszcze przeciągnąć w czasie. Odreagowanie to będzie tworzyć negatywną presję w notowaniach polskiej waluty. Przedstawione wczoraj z Polski lepsze od oczekiwań dane na temat produkcji przemysłowej nie zdołały wpłynąć na notowania złotego. W dłuższym terminie ich oddziaływanie powinno być jednak pozytywne, bowiem zwiększają one szansę na dobry odczyt szacunków dynamiki PKB naszego kraju za III kw. Dzisiaj z Polski poznamy dane na temat wrześniowej inflacji bazowej. Mogą one dostarczyć pewnych wskazówek odnośnie tego, czy Rada Polityki Pieniężnej już w bieżącym miesiącu zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych. Przedstawione wcześniej szacunki inflacji CPI zwiększyły szansę na tego typu krok. Szybka podwyżka kosztu pieniądza ma prawdopodobnie obecnie w szeregach Rady tylu samo zwolenników, co przeciwników.
Po nieoczekiwanej decyzji Banku Chin o podwyżce stóp o 25 pb. (pierwszej od 2007 r.), dolar dynamicznie zyskał na wartości. Kurs EUR/USD przebił kluczowe wsparcie na poziomie 1,3800 i zszedł aż do 1,3700. Przebił on linię szyi formacji głowy z ramionami, wyraźnie widocznej na wykresie 4-godzinnym, co daje mu potencjał do zniżki nawet w okolice 1,3500. Dzisiaj wartość euro względem dolara podjęła próbę powrotu ponad poziom 1,3800. Jeśli zakończy się ona niepowodzeniem, sygnały do dalszych silnych spadków zostaną dodatkowo potwierdzone. Wczorajsza podwyżka stóp procentowych w Chinach powinna być raczej traktowana jako pretekst do realizacji zysków, niż impuls do trwalszych spadków w notowaniach ryzykowniejszych aktywów. Niewielkie wątpliwości w tej kwestii budzi jedynie fakt, że decyzja Ludowego Banku Chin zwiększyła oczekiwania inwestorów na dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej w tym kraju. Na możliwe kolejne podwyżki wskazał również jeden z przedstawicieli MFW. Może to rodzić pewne obawy, iż pod wpływem takich kroków gospodarka Chin spowolni, co biorąc pod uwagę, iż jest ona obecnie motorem światowego wzrostu, należałoby uznać za zdecydowanie negatywną informację dla globalnych rynków. Trudno oczekiwać jednak, by chińskie władze, które do tej pory swoimi decyzjami nie chciały w żaden sposób zaszkodzić tempu rozwoju gospodarczego swojego kraju, nagle zdecydowanie zmieniły kurs. Oznacza to, iż również nie należy się spodziewać, iż decyzja o podwyżce stóp przyniesie silniejsze spadki na giełdach. Dolar amerykański wczoraj spełniał rolę bezpiecznej przystani, czyli waluty której wartość rośnie w momencie wzrostu awersji do ryzyka na światowych rynkach. Jego umocnieniu towarzyszyły dość silne spadki w notowaniach surowców i ryzykowniejszych walut. Cena ropy Brent wybiła się z obserwowanego od początku października kanału konsolidacji, co daje jej potencjał do spadku przynajmniej do psychologicznej bariery 80,00 USD. Dzisiaj rano kształtowała się ona na poziomie 81,50 USD. Zniżkę wartości złota zatrzymało wczoraj pierwsze istotne wsparcie usytuowane na poziomie 1325 USD. Jego przebicie otworzyłoby drogę do spadku do psychologicznej bariery 1300 USD. Dzisiaj w notowaniach kruszcu ma jednak miejsce próba powrotu do wzrostów. Dzisiaj rynek będzie prawdopodobnie w dalszym ciągu żył wczorajszą decyzją chińskich władz monetarnych. Wpływ na zachowanie inwestorów może mieć jednak również publikacja raportu o stanie amerykańskiego gospodarki zwanego Beżową Księgą Fed. Zostanie on przedstawiony o godz. 20.00.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bank Chin,
Chiny,
dolar amerykański,
eurpln,
eurusd,
inflacja bazowa,
Ludowy Bank Chin,
MFW,
notowania surowców,
PKB,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
ropa Brent,
RPP,
rynki globalne,
stopy procentowe,
władze monetarne |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy rozpoczęły od zniżki poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia głównie pod wpływem rozczarowujących publikacji danych makro. Przez większość sesji główne indeksy utrzymywały się na minusie, jednak pod koniec notowań zdołały wyjść ponad kreskę, kończąc ostatecznie dzień na skromnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,24%, S&P 500 o 0,13%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,05%. Inwestorów rozczarowała wczorajsza publikacja liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która wyniosła w ujęciu tygodniowym 472 tys. Ponadto gorzej od prognoz wypadł indeks Fed Filadelfia, obrazujący nastroje w przemyśle w tym regionie. Wyniósł on w czerwcu 8 pkt, podczas gdy spodziewano się wyniku w okolicach 21 pkt. Pomimo tego, że indeks S&P 500 przebił 200-dniową średnią ruchomą, generując tym samym sygnał kupna, inwestorzy obecnie nie kwapią się do zakupów, a ceny akcji znalazły się w krótkoterminowej konsolidacji.
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów, a większość indeksów poruszała się bez wyraźnego kierunku. Tokijski indeks Nikkei 225 zakończył dzień praktycznie bez zmian, tracąc nieznacznie 0,04%. Silniejszą zniżkę zanotował indeks Shanghai Composite, spadając o 1,84%. Spadki te dokonały się w reakcji na informacje, jakie napłynęły z Ludowego Banku Chin. Chińskie władze monetarne przymierzają się do powrotu do normalnej polityki pieniężnej, przewidując spowolnienie w tamtejszej gospodarce w drugiej połowie roku.
Umiarkowane wzrosty obserwować można na dzisiejszej sesji europejskiej. Dziś handel na większości parkietów powinien przebiegać w spokojnej atmosferze, na co wpływ ma m.in. ubogi kalendarz ekonomiczny. Większej zmienności spodziewać można się pod koniec notowań, gdyż dziś ma miejsce rozliczenie serii instrumentów pochodnych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
indeks Dow Jones,
indeks Fed,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
kalendarz ekonomiczny,
Ludowy Bank Chin,
przemysł,
sesja azjatycka,
sesja europejska |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street rozpoczęły poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia, a w końcówce notowania tylko pogłębiły wcześniejsze straty. Indeks Dow Jones stracił 0,66%, S&P 500 0,59%, a technologiczny Nasdaq spadł o 0,23%. Najgorzej radziły sobie wczoraj spółki z sektora energetycznego oraz telekomunikacyjnego. Z kolei dobrze wypadły spółki technologiczne oraz z sektora opieki zdrowotnej. Negatywnie na nastroje wśród inwestorów wpłynęła wczorajsza wypowiedź szefa Rezerwy Federalnej w okręgu Kansas T. Hoenig?a, który w ?jastrzębi? sposób wypowiadał się o dalszym kierunku polityki monetarnej. Uważa on, że utrzymywanie stóp procentowych na dotychczasowym niskim poziomie przez dłuższy okres czasu przełożyć może się na powstanie kolejnej bańki spekulacyjnej na rynku kapitałowym. Wypowiedź ta pogłębiła wczorajsze spadki na Wall Street. Obawy o szybsze zaostrzenie polityki pieniężnej w USA oraz spadki na tamtejszych giełdach uderzyły dziś także w rynki azjatyckie. Tokijski indeks Nikkei 225 stracił dziś 1,1%. Inwestorzy w dalszym ciągu realizują zyski w sektorze spółek eksporterów. Negatywnie na nastroje wpłynęła także gorsza od oczekiwań publikacja danych na temat wielkości zamówień fabrycznych. Spadły one w lutym o 5,4% m/m, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 3,7% m/m. Spadki obserwować można dziś było także na chińskich giełdach. Ludowy Bank Chin sprzedał dziś trzyletnie papiery dłużne o wartości 2,2 mld USD w ramach operacji otwartego rynku, mających ograniczyć płynność w sektorze. Dziś w Europie od rana obserwować można spadki w ślad za rynkami w USA i Azji. Najsilniej na wartości tracą walory banków, a także spółek energetycznych oraz wydobywczych. W dalszej części sesji uwaga inwestorów skupiona będzie na konferencji po posiedzeniu ECB. Inwestorzy spekulują, że władze monetarne Eurolandu mogą poruszyć kwestię udzielania dodatkowego finansowania dla Grecji.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
Europa,
Grecja,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
Ludowy Bank Chin,
polityka monetarna,
Rezerwa Federalna,
rynek azjatycki,
rynek kapitałowy,
spółki energetyczne,
USA,
Wall Street |
W ubiegłym tygodniu ceny surowców zachowywały się raczej stabilnie. Po okresie dynamicznych wzrostów inwestorzy na rynku towarowym dali sobie chwilę na złapanie oddechu. Cena ropy naftowej Brent przez większą część minionego tygodnia oscylowała wokół poziomu 80 USD za baryłkę. Widać, że poziom ten jest istotnym oporem ograniczającym dalszy wzrost notowań ?czarnego złota?. Wprawdzie granica ta została pokonana, jednak trudno jest cenie ropy kontynuować dalszą zwyżkę i po okresie utrzymywania się powyżej 80 USD, spadła ona na koniec tygodnia ponownie poniżej tego poziomu. Z technicznego punktu widzenia cena ropy naftowej w dalszym ciągu znajduje się w kanale wzrostowym. Biorąc pod uwagę to, że w przeszłości zwyżka notowań tego surowca w okolice 80 USD kończyła się odbiciem od tego poziomu i zejściem ceny w kierunku dolnego ograniczenia wspomnianego kanału, także i teraz oczekiwać można korekty w okolice 76 USD za baryłkę. Z cotygodniowych publikacji danych Agencji Informacji Energetycznej (EIA) wynika, że zapasy ropy wzrosły o 1,4 mln baryłek, podczas gdy oczekiwano zwyżki o 1,9 mln baryłek. Podano również, że zapasy benzyny nieoczekiwanie zmalały o 2,9 mln baryłek, a zapasy produktów ropopochodnych zmniejszyły się o 2,2 mln brk. Uwagę części inwestorów mogło również skupiać zaplanowane na 17 marca spotkanie przedstawicieli OPEC w Wiedniu. Przedmiotem spotkania mają być limity wydobycia surowca, jednak póki co ze strony przedstawicieli kartelu na rynek napłynęły jedynie sygnały sugerujące, że dotychczasowe wydobycie zostanie utrzymane bez zmian, gdyż ceny ropy pozostają na zadowalającym poziomie. W minionym tygodniu ceny miedzi odnotowywały umiarkowane spadki, które stopniowo przybierały na sile. Presję spadkową na notowania tego metalu w największym stopniu wywierały obawy o kontynuację zaostrzania polityki monetarnej w Chinach. Ostatni odczyt inflacji w tym kraju wskazał, że tempo wzrostu cen jest większe niż się spodziewano, co automatycznie zrodziło spekulacje, że wkrótce Ludowy Bank Chin zdecyduje się na kolejną podwyżkę stopy rezerw obowiązkowych. Obawy o spadek popytu i tempo wzrostu gospodarczego w Chinach w wyniku ograniczanego dostępu do kapitału pociągnęły ceny metali w tym miedzi w dół. W ostatnim czasie chińskie władze przedstawiły swoje stanowisko odnośnie cen żelaza. Obecnie cena tego metalu ustalana jest w ujęciu rocznym jako efekt negocjacji pomiędzy koncernami wydobywczymi, a producentami stali. Chiny opowiadają się za ograniczaniem wahań długoterminowych cen żelaza, do czego wzywają zarówno koncerny wydobywcze jak i producentów stali z Japonii oraz Korei Południowej.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
"czarne złoto",
Agencja Informacji Energetycznej,
cena ropy naftowej,
ceny surowców,
ceny żelaza,
Chiny,
EIA,
Japonia,
Korea Południowa,
Ludowy Bank Chin,
metal,
OPEC,
ropa Brent,
Wiedeń,
wzrost gospodarczy |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy, pomimo optymistycznego początku, ostatecznie zakończyły w okolicach poziomów poprzedniego zamknięcia. Indeks Dow Jones spadł o 0,09%, S&P 500 zyskał 0,04%, natomiast wartość technologicznego indeksu Nasdaq nie uległa zmianie. Początkowo notowania w USA wspierane były przez dane makro jakie napłynęły z tamtejszej gospodarki. Raport ADP wskazał na spadek zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym w USA o 20 tys., co w porównaniu z poprzednim odczytem na poziomie -60 tys. po rewizji jest istotną poprawą. Lepiej od prognoz wypadł indeks ISM dla usług, który wyniósł w lutym 53 pkt. Wzrost notowań eurodolara przełożył się na zwyżkę cen ropy naftowej, a to z kolei pociągnęło w górę akcję spółek energetycznych. W drugiej części sesji nastroje wśród inwestorów zostały pogorszone przez publikację cyklicznego raportu zwanego Beżową Księgą, rotacyjnie przygotowywanego przez jeden z dwunastu Banków Rezerwy Federalnej. Wynika z niego, że sytuacja w gospodarce USA ulega systematycznej poprawie jednak tempo ożywienia nie jest wystarczające, aby zachęcić przedsiębiorstwa do zwiększania zatrudnienia. W efekcie amerykańskie giełdy zeszły w okolice poziomów poprzedniego zamknięcia. Indeks S&P 500 po raz kolejny nie zdołał zakończyć dnia powyżej oporu 1120 pkt. Dzisiejszą sesję azjatycką giełdy zakończyły w przeważającej większości na minusach. Inwestorzy w dalszym ciągu pozostają ostrożni przed jutrzejszą publikacją danych z USA. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,05%, a presję spadkową na notowania spółek eksporterów w dalszym ciągu wywiera umacniający się wobec dolara jen. Znaczny spadek zanotowała giełda w Szanghaju (-2,38%) pod wpływem sygnałów jakie napłynęły z Ludowego Banku Chin. Stwierdzono, że chińskie władze monetarne powinny zwrócić szczególną uwagę na presję cen, co zrodziło obawy o dalsze zaostrzanie polityki monetarnej. Na dzisiejszej sesji europejskiej obserwować można mieszane nastroje wśród inwestorów. Lekko na wartości tracą spółki energetyczne, w ślad za oddającą cześć wczorajszych zysków ceną ropy naftowej. Dziś uwaga inwestorów skupiać będzie się na decyzjach BoA oraz ECB ws. stóp procentowych oraz publikacji danych na temat zamówień w USA.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
Beżowa Księga,
BoA,
ceny ropy naftowej,
chińskie władze monetarne,
ecb,
Europejski Bank Centralny,
Gospodarka,
indeks Dow Jones,
indeks ISM,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
Ludowy Bank Chin,
ropa naftowa,
sektor pozarolniczy,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
Szanghaj,
USA |