Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od umocnienia względem euro ? notowania EUR/PLN zeszły rano do poziomu wsparcia 3,8600. Wartość ta już od miesiąca powstrzymuje silniejszy ruch spadkowy owej pary walutowej ? najprawdopodobniej również i tym razem zniżka EUR/PLN zatrzyma się na tym poziomie. Dziś nastroje w regionie poprawiły się po tym jak agencja ratingowa Moody?s podniosła perspektywę ratingu Litwy, Łotwy i Estonii do ?stabilnej? z ?negatywnej?.
Dzisiaj poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych ? oczekuje się, iż RPP nie zmieni kosztu pieniądza, inwestorzy skupią więc swoją uwagę na komunikacie do decyzji, który poznamy na konferencji po posiedzeniu. Rozpocznie się ona o godz. 15.00. Po ostatnich danych o inflacji oraz sprzedaży detalicznej i kilku łagodniejszych komentarzach członków Rady, oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w Polsce osłabiły się. Wcześniej przewidywano dwie podwyżki po 25 pb w bieżącym roku, przy czym pierwsza miałaby mieć miejsce jeszcze na początku drugiej połowy br. W obecnym momencie do 2010 r. oczekuje się jednej podwyżki kosztu pieniądza o 25 pb ? ewentualna podwyżka nastąpiłaby w IV kwartale. Inflacja w Polsce zwolniła w lutym do poziomu 2,9% r/r, a według najnowszych szacunków Ministerstwa Finansów w marcu indeks CPI zanotował kolejną zniżkę do 2,6% r/r.

We wtorek w notowaniach EUR/USD po nieudanej próbie przebicia oporu na poziomie 1,3540 (50% zniesienia wzrostu z początku drugiej połowy marca) obserwowaliśmy spadek aż do 1,3400. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej spadek ten został jeszcze pogłębiony do 1,3385. Notowania w Europie rozpoczęły się jednak w pobliżu 1,3420. Najbliższe godziny powinny przynieść stabilizację kursu EUR/USD. Inwestorzy oczekiwać będą na pierwsze z serii danych z amerykańskiego rynku pracy w postaci raportu ADP. Poznamy je o godz. 14.15. Oczekuje się, że zatrudnienie poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych wzrosło w marcu o 40 tys. Dane te mogą dostarczyć istotnych wskazówek na temat tego, jak wypadnie publikowany w piątek oficjalny raport amerykańskiego Departamentu Pracy. Oczekiwania odnośnie oficjalnych szacunków są bardzo optymistyczne. Oprócz danych z sektora pracy w USA wpływ na sytuację rynkową może mieć m.in. odczyt indeksu Chicago PMI. Warto również zwrócić uwagę na publikację wstępnych szacunków marcowej inflacji konsumentów (HICP) ze strefy euro. Wskaźnik ten dla Niemiec osiągnął istotnie wyższy od prognoz poziom. Choć dane o dynamice cen, przy wciąż neutralnym nastawieniu ECB do polityki pieniężnej prawdopodobnie nie zmienią zbyt silnie oczekiwań odnośnie kształtowania się stóp procentowych w Eurolandzie w najbliższej przyszłości, to jednak będą dobrym pretekstem do chwilowego wzrostu zmienności w notowaniach eurodolara. Zatrzymanie się wzrostu kursu EUR/USD na poziomie 1,3540 świadczy o tym, iż obserwowany w ostatnich dniach ruch był jedynie korektą w trendzie spadkowym. W najbliższym czasie nie można wykluczyć testu 10-miesięcznych minimów (1,3270). O tym, czy test ten będzie miał miejsce już w bieżącym tygodniu prawdopodobnie zadecydują oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Dzisiaj dość silny spadek obserwowaliśmy w notowaniach AUD/USD. Dolar australijski stracił na wartości po tym, jak na rynek napłynęły gorsze od prognoz dane z Australii na temat sprzedaży detalicznej i pozwoleń na budowę domu w lutym. Sprzedaż spadła tam o 1,4% m/m, przy zakładanej zwyżce o 0,3%. Kurs AUD/USD spadł do 0,9140. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej usytuowane jest w pobliżu 0,9100.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczoraj złoty, po okresie konsolidacji, zdołał jeszcze nieco zyskać na wartości. Kurs EUR/PLN zszedł pod dotychczasowe minima 3,8900, nowy dołek odnotowując w pobliżu 3,8850. Dzisiaj kształtuje się w pobliżu drugiej z wymienionych wartości. Najbliższe godziny nie powinny przynieść silniejszych zmian w notowaniach polskiej waluty, bowiem inwestorzy będą wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Prezentacja comiesięcznego raportu Departamentu Pracy może istotnie wpłynąć na nastroje inwestycyjne na światowych rynkach, które to w ostatnim czasie decydują o losach złotego. Wydźwięk tych danych dla kursu EUR/PLN będzie jasny ? po lepszym odczycie kurs tej pary walutowej powinien jeszcze nieco pogłębić ostatnie spadki, z kolei po gorszym będziemy prawdopodobnie obserwować silniejsze odreagowanie ostatniej zniżki. Wymowa dla pary USD/PLN nie będzie tak oczywista ? np. lepsze dane to dobra informacja zarówno dla dolara, jak i pośrednio dla złotego. Dlatego w przypadku kursu tej pary walutowej raport Departamentu Pracy może przynieść jedynie chwilowy wzrost zmienności. Waluty naszego regionu wciąż są odporne na negatywny wpływ doniesień o problemach fiskalnych Grecji. Mimo że kraje wschodzące Europy Środkowo-Wschodniej w dalszym ciągu zmagają się z nadmiernymi deficytami, inwestorzy nie dostrzegają analogii z sytuacją panującą w Grecji. Dzieje się tak bowiem wiele państw naszego regionu już wcześniej podjęło zdecydowane działania nakierowane na uzdrowienie finansów publicznych, a obecnie nawet zaczynają już być widoczne pierwsze pozytywne tego efekty. Jako przykład można podać Łotwę, która z uwagi na poważne problemy została wsparta przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. I choć wsparcie to w dalszym ciągu dostaje ? MFW zatwierdził właśnie kolejną transzę pożyczki, to jednak przedstawiciele jej władz otwarcie mówią już, iż plan pomocy należy ograniczyć. Łotwa powoli zaczyna wychodzić na prostą dzięki działaniom porządkującym finanse publiczne, które były warunkiem otrzymania międzynarodowej pomocy. Jest to dobra informacja dla wszystkich walut naszego regionu, w tym złotego, gdyż często wrzucane są one przez inwestorów do jednego koszyka.

Pod koniec czwartkowej sesji europejskiej w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy dość silny spadek ? kurs tej pary walutowej zszedł z poziomu 1,3680 do 1,3550. Do tego ruchu przyczyniło się m.in. wystąpienie J. C. Trichet po zakończeniu posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, na którym zdecydowano o pozostawieniu stóp w strefie euro na dotychczasowym poziomie. Prezes ECB zachował neutralne nastawienie do polityki pieniężnej, mimo iż zapowiedział wycofanie części programu wspierającego płynność na rynkach finansowych. Z tonu jego wypowiedzi można było wyczytać, iż stopy procentowe w Eurolandzie w najbliższych miesiącach prawdopodobnie nie zostaną podwyższone. Inwestorzy zwrócili uwagę na jego słowa dotyczące Grecji. Otóż stwierdził on, iż kraj ten nie powinien zwracać się z prośbą o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jego zdaniem tego typu kwestie powinny być rozwiązywane w ramach Unii Europejskiej. Słowa te były reakcją na wypowiedź premiera Grecji, który stwierdził, iż jeśli jego kraj nie zostanie wsparty przez UE, może zwrócić się z prośbą o pomoc do MFW. Wczoraj polityk ten podkreślał, iż nie chodzi mu o pieniądze położone na tacy, tylko o pożyczkę o niższym koszcie, niż obecny koszt pozyskania finansowania przez Grecję poprzez emisję obligacji. Inwestorzy negatywnie zareagowali na wypowiedź prezesa ECB, gdyż kraje UE, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie są obecnie zbyt chętne do udzielenia wsparcia. Wydaje się jednak, że forma obwarowanej pewnymi warunkami pożyczki jest do zaakceptowania przez unijne państwa i na tego typu krok zostanie wkrótce udzielona zgoda. Przedstawiciele UE będą w ten sposób chcieli pokazać, iż potrafią sami sobie radzić z problemami, nie potrzebując pomocy takich instytucji jak MFW. Z ogłoszeniem wsparcia będą musieli się oni spieszyć, gdyż już w najbliższym czasie premier Grecji ma się spotkać z przedstawicielami Funduszu. Działania pomocowe dla tego kraju powinny zostać pozytywnie przyjęte przez rynek i prawdopodobnie dadzą impuls do umocnienia euro względem dolara. Dzisiaj kurs EUR/USD konsoliduje się w pobliżu poziomu 1,3600. Do czasu publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy jego notowania powinny pozostawać stabilne. Dane te poznamy o godz. 14.30. Uczestnicy rynku oczekują, iż w lutym w amerykańskiej gospodarce liczba etatów zmniejszyła się o 50 tys. Do spadku tego mogły przyczynić się m.in. trudne warunki pogodowe, które zmusiły niektóre przedsiębiorstwa do chwilowego zawieszenia działalności. Ewentualny lepszy od prognoz wynik może przynieść dość duże zaskoczenie i prawdopodobnie spowoduje silniejsze umocnienie dolara. Dla kursu EUR/USD wciąż istotnym wsparciem pozostają okolice poziomu 1,3450, natomiast istotne opory to 1,3730 oraz 1,3800. Wartość euro względem dolara obecnie znajduje się w takim punkcie, że nawet silna reakcja po publikacji raportu Departamentu Pracy może nie doprowadzić do przebicia któregoś z tych kluczowych poziomów.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Poranne osłabienie złotego

30 Listopad 2009

Dzisiejsza sesja na krajowym rynku rozpoczęła się od kilkugroszowego osłabienia rodzimej waluty. Notowania EUR/PLN przed godz. 10.00 zwyżkowały w okolice 4,1300, a kurs USD/PLN wzrósł w pobliże poziomu 2,7400. Złoty osłabia się pomimo że eurodolar wciąż pozostaje ponad swoimi tegorocznymi szczytami, konsolidując się nieco poniżej 1,5100. Para EUR/USD jest jednak w tym momencie wyjątkiem na rynku ? odreagowaniu podlegają bowiem notowania praktycznie wszystkich par walutowych. Obserwujemy m.in. spadki w notowaniach GBP/USD, AUD/USD, osłabiają się również zazwyczaj silne waluty krajów latynoamerykańskich. W notowaniach walut naszego regionu mogą ponadto ciążyć obawy związane z głosowaniem łotewskiego Parlamentu nad poprawkami do budżetu. Odbędzie się ono w najbliższych dniach, a poprawki zaproponowane przez rząd są konieczne, by Łotwa mogła na bieżąco otrzymywać pomoc finansową z połączonych środków z Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Komisji Europejskiej. W ciągu sesji na rynek nie napłyną żadne istotne dane makroekonomiczne z głównych światowych gospodarek, jak również z regionu. Po porannym odreagowaniu notowania walut powinny podlegać stabilizacji. Fakt, iż rynek amerykański nie będzie dziś pracował powinien mimo wszystko powstrzymywać pozostałych inwestorów przed bardziej radykalnymi ruchami. Oporem dla silniejszego osłabienia złotego jest poziom 4,1300 PLN za EUR.

Po wczorajszej dynamicznej zwyżce, dzisiaj w notowaniach EUR/USD obserwujemy umiarkowane odreagowanie. Kurs tej pary walutowej zszedł pod poziom 1,5100 (wczoraj ustanowił on szczyty nieco powyżej 1,5140). Ruch ten nie neguje jednak jego potencjału do wzrostu. W perspektywie najbliższych tygodni wartość euro względem dolara może dotrzeć nawet w okolice 1,5300. Dzisiaj w notowaniach EUR/USD możemy jednak obserwować niższą zmienność spowodowaną nieobecnością inwestorów z USA (dzisiaj w tym kraju jest Święto Dziękczynienia). Spadkowi skali wahań służyć będzie również fakt, iż nie poznamy żadnych istotnych danych makroekonomicznych z największych gospodarek. Dolar osłabił się ostatnio nie tylko względem euro, ale również względem innych walut. Kurs USD/JPY spadł do najniższego poziomu od 14 lat. Spadek tego kursu jest szczególnie dotkliwy dla japońskiej gospodarki, której rozwój bazuje przede wszystkim na eksporcie. Władze japońskie jak na razie odmawiają komentarza na temat dokonania ewentualnej interwencji w celu osłabienia jena. Zaznaczają jednak, iż bacznie przyglądają się rozwojowi wydarzeń na rynku walutowym. O możliwych interwencjach mówi się również w przypadku franka szwajcarskiego oraz dolara australijskiego. Wczoraj kurs USD/CHF zszedł poniżej poziomu parytetu (poniżej 1,0000). Dzisiaj frank jest nieco słabszy m.in. za sprawą pogłosek, iż na interwencję zdecydował się szwajcarski bank centralny. Przedstawiciele SNB odmówili jednak komentarza na ten temat. Na rynku pojawiły się również spekulacje na temat tego, że centralny bank Australii może interweniować, gdy kurs AUD/USD wzrośnie powyżej 0,9310. Pogłoski te sprawiły, że kurs tej pary walutowej spadł z poziomu 0,9300 aż na 0,9170. Dzisiejszy dzień jest dość dobry na interwencję ? pod nieobecność inwestorów z USA rynek walutowy będzie prawdopodobnie mniej płynny, w związku z czym skala działań interwencyjnych nie musi być zbyt duża, by przynieść zamierzony efekt.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na przestrzeni minionego tygodnia złoty umocnił się względem głównych walut. Kurs EUR/PLN zniżkował o ponad 10 gorszy w okolice 4,1800, spadek notowań USD/PLN był jeszcze większy ? 12-groszowy z tygodniowym minimum poniżej poziomu 2,8000 PLN za USD. Dzienna zmienność była jednak relatywnie spora ? amplituda wahań w notowaniach wspomnianych par walutowych wynosiła ok. 4-6 gorszy. Ostatecznie inwestorzy nie zdołali trwale przebić psychologicznych wsparć 4,2000 zł za euro oraz 2,8000 zł za dolara ? w piątek po południu kursy EUR/PLN i USD/PLN kształtowały się nieco powyżej tych poziomów. Sytuacja na rynku złotego oraz w notowaniach pozostałych walut naszego regionu wciąż pozostaje napięta. Z jednej strony nastroje na giełdach uległy zdecydowanej poprawie na fali dobrych kwartalnych wyników spółek, a notowania eurodolara doszły do poziomów nieobserwowanych od 14 miesięcy, co wsparło lokalne waluty. Z drugiej jednak nad regionem europejskich rynków wschodzących ciążą problemy finansowe Łotwy oraz turbulencje polityczne w Rumunii. Jakkolwiek sytuacja na Łotwie zmierza w kierunku pozytywnego rozwiązania, inwestorzy jednak pozostają ostrożni do czasu ostatecznego jej wyjaśnienia. Rząd dopiero w piątek osiągnął konsensus w sprawie dodatkowych cięć wydatków budżetowych na przyszły rok oraz podwyżki podatków. Kroki te były konieczne by utrzymać pomoc finansową ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej oraz Szwecji. Wsparcie finansowe z kolei warunkuje płynność oraz wypłacalność Łotwy i oddala w czasie ryzyko dewaluacji łata. Przyjęcie poprawek przez rząd nie przesądza jednak o sukcesie ? powinny one jeszcze zostać zaakceptowane przez Parlament, który otrzyma nowelizację przed 28 października. Problemy polityczne Rumunii również wywołały niepokoje związane z ciągłością pomocy, jakiej dla tego kraju udziela MFW w postaci pożyczki o całkowitej wartości 20 mld euro. Rozpad rządu oraz niepewność, co do poparcia dla nowo powołanego premiera i jego przyszłej ekipy rządzącej rodzą obawy o opóźnienia w procesie wprowadzania reform koniecznych by systematycznie otrzymywać kolejne transze pożyczki. Negatywny wpływ na złotego miały również pierwsze problemy w rozpoczynającym procesie prywatyzacji krajowych spółek. Od zakupu spółki energetycznej Enea odstąpił w minionym tygodniu niemiecki RWE, argumentując swoją decyzję zbyt wysoką ceną zaproponowaną przez polską stronę. Przychody z tej transakcji miały zasilić budżet jeszcze w tym roku ? jej możliwe niepowodzenie wywołało obawy wśród inwestorów, że rząd może mieć problem z wykonaniem tegorocznej ustawy budżetowej, a w dalszej perspektywie z wykonaniem planu prywatyzacji.

W dobiegającym końca tygodniu kurs EUR/USD kontynuował wzrosty. Zdołał on dotrzeć do poziomów nienotowanych od sierpnia 2008 r. Podobnie jak w poprzednich tygodniach kurs tej pary walutowej podążał w ślad za zwyżkującymi indeksami giełdowymi. Na rynkach panowała dobra atmosfera m.in. dzięki publikacji lepszych od prognoz danych z USA na temat sprzedaży detalicznej we wrześniu oraz po zdecydowanie lepszych od oczekiwań wynikach amerykańskiego banku JP Morgan. Na fali wspomnianych wzrostów indeks Dow Jones Industrial Average dotarł ponad psychologiczną barierę 10 000 pkt. Kurs EUR/USD wciąż ma potencjał do dalszej zwyżki. Inwestorzy mogą w najbliższym czasie pokusić się o przetestowanie psychologicznej bariery 1,5000 (w minionym tygodniu wartość euro względem dolara dwukrotnie wzrosła w okolice 1,4970, po czym następowało odreagowanie). Po ewentualnej zwyżce ponad poziom 1,5000 prawdopodobnie zacznie pojawiać się coraz więcej głosów odnośnie szkodliwości aprecjacji euro dla gospodarki Eurolandu. Jeśli wzrost będzie kontynuowany, możliwe staną się interwencje słowne ze strony władz monetarnych i politycznych. Scenariusz taki potwierdzają informacje pochodzące z nieoficjalnego źródła na temat tego, że ministrowie finansów państw należących do strefy euro, w trakcie spotkania w poniedziałek, 19 października, zasygnalizują, iż ich niepokój budzić będzie ewentualne dalsze dynamiczne umocnienie wspólnej waluty. Jak wynika z pogłosek rynkowych, obecny poziom eurodolara są oni jeszcze w stanie zaakceptować. Nieco inny pogląd wyrażają w tej kwestii przedstawiciele europejskich firm eksportowych, którzy wielokrotnie już jako ?granicę bólu? wskazywali poziom 1,4000. Wspomniane interwencje słowne mogą hamować zwyżkę kursu EUR/USD. Aprecjacja euro zaczyna już wywierać negatywny wpływ na bilans handlowy Eurolandu. W sierpniu, kiedy kurs EUR/USD, był zdecydowanie niższy niż obecnie saldo handlu zagranicznego osiągnęło wartość ujemną i to na poziomie aż -4 mld EUR. W lipcu saldo to było dodatnie i wyniosło 12,3 mld EUR. W dobiegającym końca tygodniu kurs AUD/USD w dalszym ciągu kontynuował wzrosty, dochodząc ostatecznie w okolice poziomu 0,9270. Obserwowana tendencja wzrostowa tej pary walutowej wynika z siły australijskiej gospodarki oraz ciągle tracącego na wartości dolara amerykańskiego. Z istotnych wydarzeń i publikacji warto wspomnieć o odczycie indeksu nastrojów australijskich konsumentów, który wzrósł w październiku do najwyższego poziomu od dwóch lat. Biorąc pod uwagę tempo ożywienia gospodarczego w tym kraju, prezes australijskiego banku centralnego powiedział, że instytucja, której przewodzi nie może być opieszała w podwyższaniu stóp procentowych. Po tej wypowiedzi wzrosły oczekiwania inwestorów na podwyżkę kosztu pieniądza w Australii w najbliższym miesiącu o 50 pb, wcześniej prognozowano ruch o 25 pb.

Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dziś rano w notowaniach złotego oraz pozostałych walut naszego regionu mogliśmy obserwować osłabienie ? wartość euro względem krajowej waluty wzrosła z powrotem ponad psychologiczny poziom 4,2000 zł, kurs dolara natomiast zwyżkował w okolice 2,8300 zł. Dzisiaj 14.00 z Polski napłyną dane o dynamice wynagrodzeń we wrześniu ? oczekuje się ich wzrostu o 2,9% r/r po zwyżce o 3% r/r w sierpniu. Odczyt ten nie powinien mieć jednak większego wpływu na kurs złotego. Słaba reakcja walut naszego regionu na ostatnie wzrosty eurodolara i zwyżkę indeksów giełdowych, wskazuje na siłę oddziaływania negatywnych czynników lokalnych ? wspominanych już kilkakrotnie problemów finansowych Łotwy oraz destabilizacji politycznej w Rumunii. O wciąż aktualnych obawach o sytuację na Łotwie świadczy dzisiejsza dynamiczna zwyżka notowań EUR/SEK. Korona jest bardzo wrażliwa na zmianę sentymentu względem Krajów Bałtyckich, szwedzkie banki bowiem są silnie zaangażowane w sektorach bankowych Litwy, Łotwy i Estonii. Ostatnie problemy na Łotwie, zagrażające dewaluacją łata powodują okresowe osłabienie SEK względem EUR. W efekcie korona szwedzka w ostatnich miesiącach stanowi barometr nastrojów w Krajach Bałtyckich, a co za tym idzie wskazuje na zmiany awersji do ryzyka w całym regionie.
Sytuacja polityczna w Rumunii powoli stabilizuje się, wczoraj bowiem prezydent, po rozpadzie poprzedniego rządu, wyznaczył nowego premiera, który ma obecnie 10 dni by wybrać ministrów i stworzyć nową ekipę rządzącą. Premierem zostanie uznany doradca banku centralnego T. Basescu, inwestorzy jednak wątpią, czy zdoła on uzyskać poparcie większości Parlamentu. Turbulencje polityczne w Rumunii niepokoją uczestników rynku, ponieważ najprawdopodobniej opóźnią one proces wprowadzania reform koniecznych dla ciągłości otrzymywania kolejnych transz pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego o całkowitej wartości 20 mld euro. Jakkolwiek MFW powiedział, iż nie planuje wstrzymać pomocy finansowej dla Rumunii, jednak przedstawiciele Funduszu pojawią się w Bukareszcie, kiedy tylko zostanie sformowany nowy rząd.

Na początku dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD dotarł dokładnie do tego samego poziomu, co podczas wczorajszych notowań w Azji (1,4967). Zarówno po czwartkowej zwyżce do tej wartości, jak i po dzisiejszej miało miejsce odreagowanie. Wczoraj dno tej korekty zostało wyznaczone w pobliżu 1,4840, dzisiaj natomiast kurs EUR/USD zdołał dotrzeć do 1,4890. Na wykresie godzinowym kursu tej pary walutowej można zauważyć rysującą się właśnie formację podwójnego szczytu. Zrealizowanie się tej formacji oznaczałoby spadek w okolice poziomu 1,4700. Wydaje się jednak, że obecny trend wzrostowy w notowaniach EUR/USD jest na tyle silny, iż zniżka taka nie będzie mieć miejsca. Inwestorzy powinni pokusić się w najbliższym czasie o przetestowanie psychologicznej bariery 1,5000. Podczas wczorajszej sesji obserwowaliśmy dynamiczny wzrost cen ropy naftowej. Wartość surowca dotarła do najwyższego poziomu od roku (za baryłkę ropy Brent płacono ponad 76,00USD). Impuls do zwyżki notowań ?czarnego złota? dały cotygodniowe dane z USA o zapasach surowca i jego pochodnych. Wskazały one na znaczący spadek zapasów benzyny (o 5,23 mln baryłek, prognozy zakładały, iż skurczą się one o nieco ponad 1 mln) oraz silne ograniczenie mocy przerobowych przez amerykańskie rafinerie. Notowania ropy Brent, po pokonaniu dotychczasowych, tegorocznych szczytów, usytuowanych w pobliżu 76,00 USD, zyskały potencjał do wzrostu nawet w okolice poziomu 80,00 USD. Dzisiaj uczestnicy rynku oczekiwać będą przede wszystkim na publikację danych z USA na temat produkcji przemysłowej we wrześniu oraz na wstępne październikowe szacunki indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. Istotny dla rynkowej sytuacji może okazać się również raport kwartalny kolejnego dużego amerykańskiego banku ? Bank of America. Przedstawiane wczoraj przez Goldman Sachs oraz Citigroup wyniki okazały się lepsze od oficjalnych prognoz, nie sprostały jednak oczekiwaniom inwestorów, które znacząco wzrosły po publikacji raportu za III kw. przez JP Morgan.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W czasie dzisiejszej sesji na rynku walutowym panowały stosunkowo dobre nastroje. Złoty kontynuował odreagowanie ostatniego osłabienia, jakie miało miejsce na fali obaw o problemy finansowe na Łotwie. Notowania EUR/PLN zniżkowały dziś pod poziom 4,2000, a kurs USD/PLN spadł w okolice 2,8100. Większość walut regionu, w tym złoty umacniała się pod wpływem poprawy nastrojów na światowych giełdach oraz zwyżki eurodolara ponad poziom 1,4900. Nastroje na giełdach wsparły lepsze od oczekiwań wyniki banku JP Morgan za trzeci kwartał, opublikowane przed rozpoczęciem notowań za Oceanem. Spółka uzyskała w tym okresie zysk na akcję wysokości 82 centów, co zdecydowanie przekroczyło oczekiwania zysku na poziomie 52 centów za akcję. O godz. 14.30 z USA napłynęły również lepsze od prognoz dane dotyczące dynamiki sprzedaży detalicznej we wrześniu ? sprzedaż zmniejszyła się w tym okresie o 1,5% m/m, podczas gdy przewidywano spadek rzędu 2,1% m/m. Na fali poprawy nastrojów, kurs EUR/USD przebił dziś poziom 1,4900, poczym nastąpiła konsolidacja wokół tego oporu. Dolar osłabia się ze względu na nasilenie się oczekiwań na postępujące ożywienie w globalnej gospodarce. Nadzieje te odzwierciedlają rosnące ceny surowców ? wartość ropy naftowej notowanej na giełdzie w Nowym Jorku zwyżkowała dziś ponad poziom 75 dolarów za baryłkę, a cena złota ustanowiła kolejny już rekord, dochodząc do 1070 USD za uncję. Względem dolara amerykańskiego szczególnie silnie umacniają waluty takie jak dolar australijski czy korona norweska. Jest to spowodowane nie tylko powiązaniem tych walut z rynkiem surowców, ale również mocnymi fundamentami gospodarek Australii i Norwegii, zwiększającymi prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w tych krajach w nadchodzących miesiącach (bank centralny Australii już rozpoczął zacieśnianie polityki pieniężnej).

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na czwartkowej sesji indeksy światowe zachowywały się dość spokojnie. Giełdy z Wall Street zyskały po tym, jak największy światowy producent aluminium, amerykański koncern Alcoa, zanotował pierwszy kwartalny zysk po serii trzech strat z rzędu. Indeks Nasdaq Composite wzrósł o 0,64%, Dow Jones Industrial Average o 0,63%, natomiast S&P500 o 0,75%. Pozytywne nastroje rynkowe wsparte zostały również przez lepsze od prognoz dane o nowych podaniach o zasiłki dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych, których liczba wyniosła 521 000 wobec 543 000 oczekiwanych i 554 000 poprzednio. Doniesienia te dały uczestnikom rynku nadzieję, że sytuacja w amerykańskim sektorze pracy przestanie się wkrótce pogarszać. Dobre dane pomogły także giełdom azjatyckim. Indeks Nikkei zyskał 1,87%, KOSPI 1,94%, natomiast Hang Seng 0,03%. Dzisiejsze notowania giełdy europejskie również rozpoczęły się wzrostami. Wśród nich zyskuje także WIG20. Nie reaguje on na zawirowania polityczne w Polsce i problemy Łotwy. Zmienność piątkowych notowań w Europie nieznacznie podwyższyć mogą dane z USA o handlu zagranicznym w sierpniu, które poznamy o godzinie 14.30. Nastroje giełdowe na Starym Kontynencie ocenić należy obecnie jako pozytywne. W najbliższych godzinach wspierać je będą, przedstawione na początku dzisiejszej sesji, dziesięciokrotnie wyższe od prognoz dane o miesięcznej dynamice produkcji przemysłowej we Włoszech w sierpniu. Wczoraj pozytywnie zaskoczył również odczyt tego wskaźnika dla Niemiec.

Sporządzili:
Piotr Gregor
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W ostatnich dniach złoty wykazuje podwyższoną zmienność. Na początku mijającego tygodnia polska waluta umacniała się, od trzech dni jednak traci na wartości. Dynamika deprecjacji nie jest duża, jednak dzienne wzrosty w notowaniach EUR/PLN i USD/PLN są dość konsekwentne. Na początku dzisiejszej sesji na rynku międzybankowym za euro należało zapłacić 4,2700 zł, a za dolara ponad 2,9000 zł. Główną przyczyną porannego osłabienia złotego (oraz innych walut naszego regionu) są obawy o stabilność finansową Łotwy. W ostatnich dniach w gospodarce tego kraju pojawiło się sporo problemów, które ograniczają jego wiarygodność inwestycyjną oraz zagrażają wstrzymaniem pomocy finansowej ze strony MFW oraz Komisji Europejskiej. Łotewski rząd zobowiązany jest bowiem do systematycznego ograniczania wydatków fiskalnych ? rocznie o 1 mld dolarów do 2012 r. Warunek ten został spełniony w ustawie budżetowej na najbliższy rok, budżet w 2010 r. zakłada jednak cięcia wysokości 750 mln dolarów, co nie podoba się pożyczkodawcom. Drugim problemem, budzącym niepokój inwestorów, który właściwie przysłonił nawet kwestie fiskalne, jest ostatnia propozycja rządu, zakładająca ograniczenie wartości zaciągniętych kredytów hipotecznych do poziomu bieżącej wyceny nieruchomości stanowiących ich zastaw. W obliczu bardzo silnego spadku cen nieruchomości, banki w przypadku wprowadzenia w życie tego typu ustawy poniosłyby bardzo duże straty. Ponieważ większość kredytów hipotecznych denominowana jest w euro, na rynku pojawiły się spekulacje dotyczące możliwej dewaluacji łata. Część inwestorów doszła bowiem do wniosku, że wspomniana propozycja rządu ma na celu ograniczenie strat pożyczkobiorców w momencie silnego obniżenia wartości krajowej waluty. Efektem tych niepokojów jest m.in. wzrost oprocentowania kontraktów CDS na długoterminowe obligacje rządu Łotwy z poziomu ok. 515 punktów bazowych w środę do prawie 530 pb w czasie wczorajszej sesji.

W czwartek w notowaniach EUR/USD dominowały wzrosty. Kurs tej pary walutowej zdołał nawet przekroczyć poziom 1,4800. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwowaliśmy jednak odreagowanie tej zwyżki. Kurs EUR/USD zszedł w okolice poziomu 1,4700. Jako pretekst do wspomnianej korekty inwestorzy wykorzystali wystąpienie szefa Fed, B. Bernanke. Powiedział on, że Rezerwa Federalna jest przygotowana na zacieśnienie polityki pieniężnej w momencie, gdy sytuacja w amerykańskiej gospodarce wystarczająco się poprawi. Było to jedno z pierwszych wystąpień prezesa Fed od momentu rozpoczęcia się kryzysu, na którym poruszona została kwestia ewentualnej podwyżki stóp w przyszłości. B. Bernanke powtórzył jednak równocześnie, że nastawienie amerykańskich władz monetarnych do polityki pieniężnej pozostanie łagodne przez ?dłuższy czas?. Wobec tego ostatniego zdania trudno oczekiwać, by ruch spadkowy kursu EUR/USD po wystąpieniu szefa Rezerwy Federalnej okazał się trwały, wynika z niego bowiem, że stanowisko Fed nie uległo większej zmianie.
Swojego nastawienia do polityki pieniężnej nie zmienił również Europejski Bank Centralny. Na wczorajszej konferencji prasowej szef tej instytucji J.C. Trichet powiedział, że stopy procentowe w strefie euro są obecnie na odpowiednim poziomie. Wskazał on również na to, iż w średnim terminie presja inflacyjna w Eurolandzie będzie w dalszym ciągu niska. W związku z tym trudno oczekiwać, by w najbliższych miesiącach ECB zdecydował się na zacieśnienie polityki pieniężnej.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny jest dość ubogi. Ograniczony wpływ na rynek walutowy mogą mieć jedynie odczyty danych o bilansie handlu zagranicznego z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W czasie wczorajszej sesji złoty podlegał dynamicznemu osłabieniu. Kurs EUR/PLN przekroczył poziom 4,1800, co otworzyło mu drogę do dalszych wzrostów, które są kontynuowane na początku sesji dzisiejszej ? około godz. 9.00 za euro płacono 4,2050 zł. Na rynku obserwujemy obecnie zdecydowaną zmianę nastrojów ? na giełdach inwestorzy po ostatnich wzrostach, realizują zyski, a w regionie sentyment pogorszył się za sprawą negatywnych czynników lokalnych. Po obniżce ratingu dla Łotwy i Estonii, na rynek napłynęły negatywne komentarze ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego dotyczące gospodarki litewskiej.
Na Węgrzech po wczorajszym odczycie inflacji, nasiliły się oczekiwania, iż na najbliższym posiedzeniu tamtejszy bank centralny może dokonać kolejnej zdecydowanej obniżki stóp procentowych. Pod koniec lipca koszt pieniądza na Węgrzech został obniżony o 100 pb ? obecnie główna stopa procentowa kształtuje się tam na poziomie 8,5%. Bank Węgier, wykorzystując relatywną stabilność rynku, może zdecydować się na kolejne cięcia stóp w celu wsparcia kurczącej się gospodarki. Oczekuje się, iż w 2009 roku spadek PKB wyniesie 6,7%, i będzie kontynuowany również w przyszłym roku.
Dziś o 14.00 Narodowy Bank Polski przedstawi dane dotyczące salda na rachunku obrotów bieżących. Będzie to dość istotny dla inwestorów wskaźnik, ponieważ może on stanowić sugestię odnośnie najbliższego odczytu dynamiki PKB (za drugi kwartał bieżącego roku). Nastroje wokół złotego mogłyby się poprawić jeśli obroty bieżące po raz piąty z rzędu wykazałyby nadwyżkę. W szczególności dużą wagę inwestorzy powinni zwrócić na saldo bilansu handlowego w czerwcu, która to wartość ma bezpośrednie przełożenie na PKB kraju.

Podczas wczorajszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy konsolidację. Kurs tej pary walutowej nie wykraczał poza poziomy 1,4110-1,4185. Konsolidacja ta mogła wynikać z oczekiwań inwestorów na dzisiejszy komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, który zostanie przedstawiony po posiedzeniu tej instytucji o godz. 20.15. Na rynku pojawiały się pogłoski, że dzięki wielu lepszym od prognoz danym, jakie napłynęły ostatnio z amerykańskiej gospodarki, wydźwięk tego komunikatu może być bardziej ?jastrzębi?, niż dotychczas. Trudno jednak oczekiwać, by FOMC zrezygnował ze sformułowania, że stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie przez ?dłuższy czas?. Instytucja ta prawdopodobnie nie zmieni dotychczasowych zwrotów, odnoszących się do polityki pieniężnej, natomiast może przedstawić bardziej optymistyczny opis obecnej i oczekiwanej sytuacji gospodarczej. Lepsza niż dotychczas ocena gospodarki może tym razem dać impuls do aprecjacji dolara. Jednak bez zaostrzenia poglądu odnośnie polityki pieniężnej ruch umacniający tę walutę, wywołany wspomnianym impulsem, nie powinien być jednak trwały.
Oprócz komunikatu FOMC, reakcję kursu EUR/USD, choć już raczej niewielką, mogą wywołać dzisiaj dane ze strefy euro na temat produkcji przemysłowej (poznamy je o godz. 11.00) oraz doniesienia ze Stanów Zjednoczonych na temat bilansu handlu zagranicznego tego kraju (godz. 14.30).
Na początku dzisiejszej sesji konsolidacja w notowaniach EUR/USD została przerwana. Kurs tej pary walutowej zdołał pokonać dolne ograniczenie wspomnianego przedziału wahań i testował barierę 1,4100. Jeśli wsparcie to zostanie trwale przebicie, kurs euro względem dolara zyska potencjał do spadku przynajmniej do poziomu 1,4000.
Na światowych giełdach obserwowaliśmy wczoraj kontynuację realizacji zysków. W ślad za zniżkującymi indeksami giełdowymi umacniał się jen. Kurs USD/JPY spadł wczoraj z poziomu 97,00 na 96,00, dzisiaj pogłębił spadek do 95,26. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej, które przynajmniej chwilowo powinno zahamować jej zniżkę, to 95,00.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Korekta wartości złotego

12 Sierpień 2009

W trakcie wtorkowych notowań złoty osłabił się względem euro i dolara. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN na zamknięciu sesji europejskiej kształtowały się na poziomach odpowiednio: 4,1850 i 2,9620. Szczególnie silną zwyżkę wspomnianych par walutowych mogliśmy obserwować koło południa. Wzrost EUR/PLN przez pewien czas powstrzymywał poziom 4,1800, wyznaczony przez zeszłotygodniowe maksimum, jednak o 16.00 kurs przebił ten opór, co otwiera mu drogę do kontynuacji ruchu wzrostowego. Złoty tracił na wartości razem z m.in. rublem i forintem. Deprecjację walut naszego regionu spowodowało obniżenie ratingów Łotwy oraz Estonii przez agencję Standard & Poor?s oraz informacje o spadku PKB Rosji w II kwartale o 10,9% kw/kw (wobec wyniku -9,7% w I kwartale). Około 16.00 kursy EUR/HUF i EUR/RUB zwyżkowały odpowiednio o: 1,6% i 1,3%, w porównaniu z poziomami obserwowanymi na otwarciu dzisiejszej sesji europejskiej.
Eurodolar poruszał się dziś w przedziale 1,4110 ? 1,4190. Pod koniec sesji europejskiej kurs EUR/USD kształtował się na poziomie 1,4120. Dziś o 14.30 poznaliśmy wstępny odczyt wydajności pracy w II kw. z USA, który wyniósł 6,4% kw/kw (prognozowano zwyżkę o 5,4% kw/kw). Informacja ta nie wpłynęła jednak znacząco na parę EUR/USD. Większych wahań możemy spodziewać się jutro, kiedy to poznamy m.in. decyzję i komunikat amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku dotyczące stóp procentowych za Oceanem oraz dynamikę produkcji przemysłowej w czerwcu w Eurolandzie.

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.