Dobiegający końca tydzień złoty rozpoczął od istotnego osłabienia względem głównych walut. Kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 3,9540, który pokrywa się ze szczytami z końcówki stycznia. Poziom ten okazał się skutecznym oporem, który zahamował dalsze osłabienie złotego wobec euro. Natomiast w przypadku notowań USD/PLN zwyżka kursu wyhamowała w okolicach poziomu 2,9400, pokrywającego się z linią trendu spadkowego trwającego od końca listopada 2010 roku.
Mijający tydzień obfitował w publikacje makroekonomiczne z kraju. Za najważniejszą z nich uznać należy dane na temat inflacji konsumentów CPI. W styczniu inflacja wzrosła 3,8 proc. r/r podczas, gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,4 proc. r/r. Tak wysoki wskaźnik inflacji zwiększył oczekiwania inwestorów na kolejną podwyżkę stóp procentowych w Polsce. W wyniku tych oczekiwań złoty umocnił się wobec euro do 3,9000. Poziom ten okazał się skutecznym wsparciem, które zahamowało dalszy spadek notowań EUR/PLN. Z kolei spadek kursu USD/PLN wyhamowany został przez poziom 2,8640. W komentarz do danych na temat tempa wzrostu cen przedstawiciele RPP sygnalizowali, że dane te nie są wielkim zaskoczeniem i nie przesądzają one o podwyżce stóp już na marcowym posiedzeniu. Mimo to wciąż istnieje wysokie prawdopodobieństwo podjęcia przez RPP decyzji o podwyższeniu kosztu pieniądza o 25 pb. Ewentualne jastrzębie wypowiedzi ze strony członków RPP mogą w przyszłym tygodniu wpłynąć na umocnienie złotego względem głównych walut. Kluczowym poziomem w notowaniach EUR/PLN pozostaje wsparcie 3,9000, którego przełamanie otworzyłoby drogę do dalszej aprecjacji złotego.
Z pozostałych publikacji makroekonomicznych warto wspomnieć o danych na temat zatrudnienia oraz wynagrodzeń. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 5 proc. r/r, oczekiwano 5,1 proc. r/r. Wynik taki może cieszyć, gdyż pokazuje, że wciąż zarobki w Polsce rosną szybciej niż ceny. Z kolei przeciętne zatrudnienie w styczniu wzrosło o 3,8 proc. r/r, oczekiwano zwyżki jedynie o 2,5 proc. r/r. Na zakończenie tygodnia opublikowana została dynamika produkcji przemysłowej, która wyniosła w styczniu 10,3 proc. r/r, co było wynikiem zgodnym z oczekiwaniami. W przyszłym tygodniu z krajowej gospodarki poznamy jeszcze dane na temat sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia.
W poprzedni piątek kurs EUR/USD przebił ważne wsparcie 1,3500, jednak bariera ta nie została trwale naruszona. Kurs szybko powrócił nad ten poziom i kontynuował rozpoczęty na początku lutego ruch w kanale spadkowym. Dopiero piątkowe popołudnie przyniosło przebicie poziomu 1,3620, czyli górnego ograniczenia kanału i dalsze wzrosty w okolice 1,3680. W tym tygodniu uczestników rynku zalała fala danych makroekonomicznych. Opublikowano m.in. inflację w Chinach, Wielkiej Brytanii i USA. Napłynęły na rynek także odczyty dynamiki PKB państw Eurolandu i Japonii. W centrum uwagi były też aukcje długu borykających się z kryzysem zadłużenia peryferyjnych państw strefy euro. Szczególnie duże znaczenie miała czwartkowa aukcja 10- letnich obligacji Królestwa Hiszpanii. Do 4,9 proc. (r/r) wzrosła w styczniu inflacja konsumencka w Chinach. Wprawdzie ponownie przyspieszyła (w grudniu wyniosła 4,9 proc.), ale obawiano się, że znacznie przekroczy 5 proc. Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii także wzrosła, osiągnęła poziom 4,0 proc. r/r i 0,1 proc. m/m i była zgodna z prognozami. Obecnie tempo wzrostu cen dwukrotnie przekracza oficjalny cel inflacyjny Banku Anglii. Na niskim poziomie utrzymuje się natomiast tempo wzrostu cen po drugiej stronie Atlantyku. W styczniu koszyk dóbr konsumenckich podrożał o 1,6 proc. r/r i 0,4 proc. m/m . Poznaliśmy również tempo wzrostu gospodarczego dla całej strefy euro w ostatnich trzech miesiącach 2010 roku. Wyniosło ono 2,0 proc. w ujęciu rocznym i 0,3 proc. w perspektywie kwartalnej. W ostatnim kwartale ubiegłego roku gospodarka Japonii skurczyła się natomiast o 1,1 proc., spodziewano się, że spadnie o 2 proc. (dane zannualizowane). Grudniowa dynamika produkcji przemysłowej w Kraju Kwitnącej Wiśni ukształtowała się na poziomie 4,9 proc. (r/r) i 3,3 proc. (m/m) i była nieznacznie wyższa od prognoz. W USA produkcja przemysłowa skurczyła się z kolei o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca, a sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,3 proc.
2,5 miliarda euro pozyskała Hiszpania z czwartkowej emisji 10-letnich obligacji, a blisko miliard euro przyniosła sprzedaż obligacji o terminie wykupu przypadającym na 2037 rok. Rentowność obligacji z terminem wykupu w 2020 roku wyniosła przeciętnie 5,2 proc. Podczas poprzedniej aukcji hiszpańskich dziesięciolatek, w grudniu ubiegłego roku, rentowność ukształtowała się na poziomie 5,446. Sukcesem zakończyły się również aukcje włoskich obligacji w poniedziałek i krótkoterminowych papierów skarbowych Hiszpanii we wtorek i Portugalii w środę. Mogą jednak martwić spadające ceny portugalskich 10-letnich obligacji skarbowych. Ich rentowność osiągnęła w piątek historyczne maksimum i wyniosła 7,33 proc.
Sporządzili:
Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Atlantyk,
aukcje hiszpańskie,
aukcję długu,
Chiny,
dane makroekonomiczne,
dobra konsumenckie,
euro,
Euroland,
gospodarka Japonii,
gospodarka krajowa,
Hiszpania,
inflacja CPI,
inflacja konsumencka,
Japonia,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
kurs eurusd,
obligacje,
obligacje skarbowe,
papiery skarbowe,
PKB,
Polska,
prdukcja przemysłowa,
produkcja przemysłowa,
sprzedaż detaliczna,
sprzedaż obligacji,
stopa bezrobocia,
strefa euro,
USA,
Wielka Brytania,
wzrost gospodarczy,
zatrudnienie |
Od spadku o zaledwie 0,04 proc. do poziomu 12268 punktów rozpoczął nowy tydzień indeks Dow Jones Industrial Average. W gronie spółek tworzących średnią giełdową Dowa siedemnaście kończyło dzień pod kreską, ale tylko dwie ? Wal Mart i Verizon były na większym niż 1 proc. minusie. Amerykańskie blue chipy przed silniejszymi spadkami uchroniły drożejące o 2,5 proc. papiery Exxon Mobil. Więcej niż jeden proc. zyskały także walory spółek Pfizer i Alcoa. Za Oceanem powoli dobiega końca sezon publikacji kwartalnych raportów – wyniki zaprezentowało już 27 na 30 amerykańskich blue chipów. Pozytywne sygnały ze spółek były w ostatnim miesiącu ważnym czynnikiem wspierającym wzrosty na Wall Street. Kiedy zabraknie impulsu z firm, wielu inwestorów przejdzie zapewne do realizacji zysków, co może położyć kres trwającej od listopada fali wzrostowej. Indeks S&P zyskał podczas poniedziałkowej sesji 0,24 proc. i po raz kolejny ustanowił nowy rekord hossy ? tym razem na poziomie 1332 punktów. Na nowym szczycie, na poziomie 2817 punktów, zamknął notowania także indeks Nasdaq Composite, który zwyżkował o 0,3 proc. W Chinach inflacja ponownie przyśpieszyła, wyniosła w styczniu 4,9 proc., ale obawiano się jeszcze szybszego tempa wzrostu cen. Indeks Shanghai Composite zakończył dzień na poziomie wczorajszego zamknięcia. Blisko 1 proc. stracił natomiast indeks Hang Seng, który zamknął notowania na poziomie 22900 punktów. Nikkei 225 zakończył dzień 0,2 proc. nad kreską i ustanowił nowe maksima na poziomie 10747 punktów. Główny indeks tokijskiej giełdy wsparł oficjalny komunikat Banku Japonii, w którym stwierdzono, że gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni stopniowo wychodzi z fazy spowolnienia. W Sydney, indeks blue chipów S&P 200 ASX stracił 0,1 proc. i finiszował na poziomie 4931 punktów. Na Starym Kontynencie główne indeksy rozpoczęły dzień od nieznacznych wzrostów. O 10.10 FTSE 100 oscylował w granicach wczorajszego zamknięcia, CAC 40 zyskiwał 0,3 proc, a DAX zwyżkował o 0,1 proc. Po wczorajszej, zakończonej powodzeniem emisji obligacji, najsilniej, bo o 1,1 proc. zwyżkował mediolański indeks FTSE MIB. Większe wzrosty od głównych europejskich indeksów notowały także indeksy w Madrycie i Lizbonie. Obrazuje to słabsze niż poprzednio obawy o powodzenie aukcji długu peryferyjnych państw Eurolandu. Przed południem, na rodzimym parkiecie po raz kolejny obserwowaliśmy bardzo małą zmienność notowań. Indeks szerokiego rynku tracił zaledwie 0,04 proc., a WIG 20 zniżkował o niecałe 0,1 proc.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Japonii,
Euroland,
giełda mediolańska,
indeks blue chipów,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks FTSE MIB,
indeks giełdy tokijskiej,
indeks Hang Seng,
indeks Nasdaq Composite,
indeks Nikkei,
indeks S&P,
indeks S&P500,
indeks WIG,
indeksy europejskie,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
ocean,
Stary Kontynent,
Sydney,
Wall Street,
wzrost cen |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego umocnienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN zeszły w okolice poziomu 4,0100, a kurs USD/PLN zniżkował pod wartość 3,2300. Powodem umocnienia polskiej waluty jest zdecydowana poprawa nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach, po tym jak Chiny zdecydowały się na większą elastyczność kursu juana.
Wynik wczorajszych wyborów nie wpłynął znacząco na krajowy rynek walutowy. Wiadomo było bowiem, iż pierwsza tura potwierdzi pozycję dwóch liderów sondaży przedwyborczych. Inwestorzy oczekiwali również, iż o ostatecznym wyniku przesądzi druga tura.
W Czechach w piątek prezydent wyznaczył nowego prezesa banku centralnego. Został nim Miroslav Singer, co było zgodne z oczekiwaniami rynku (oprócz niego typowano również obecnego wiceprezesa banku). Jest on oceniany przez inwestorów jako bardzo kompetentna osoba, która zapewni bankowi wiarygodność i niezależność. Dziś natomiast węgierski bank centralny podejmie decyzję o poziomie stóp procentowych. Oczekuje się, iż pozostaną one na niezmienionym poziomie 5,25%. W obecnym momencie istnieją niewielkie szanse na powrót do obniżek stóp procentowych. W ostatnim czasie bank centralny podniósł prognozę inflacji w bieżącym roku z 4,4% do 4,9%. Ponadto poluźnianie polityki pieniężnej grozi spadkiem wartości forinta, szczególnie biorąc pod uwagę utrzymujący się wśród inwestorów spory niepokój o sytuację budżetową tego kraju.
Notowania EUR/USD otworzyły się dzisiaj luką ponad poziomem 1,2400 (maksimum osiągnęły one w pobliżu 1,2480). Następnie obserwowaliśmy nieudaną próbę powrotu pod 1,2400. Na wykresie kursu tej pary walutowej od tygodnia rysuje się linia krótkoterminowego trendu wzrostowego. Obecnie kształtuje się ona w pobliżu poziomu 1,2400. Dopiero jej trwałe pokonanie ograniczy szansę na kontynuację zwyżki kursu EUR/USD. Impuls do zwyżki eurodolara na otwarciu dzisiejszych notowań dała przedstawiona w weekend decyzja chińskiego banku centralnego o uelastycznieniu kursu juana względem dolara. Został on usztywniony dwa lata temu, przed zaognieniem się kryzysu na światowych rynkach finansowych. Teraz będzie się on mógł dziennie zmieniać o +/-0,5%. Dzisiaj juan umocnił się już względem dolara o 0,38%. Chińskie władze monetarne uległy presji innych krajów, które już od dłuższego czasu domagały się uwolnienia kursu. Nieoficjalnie mówi się, że jako ostateczny termin tej decyzji wskazywano Chinom datę początku szczytu G20, który odbędzie się w najbliższy weekend. Gdyby nie uelastyczniono kursu, juan byłby prawdopodobnie głównym tematem spotkania. Obecnie światowe władze będą przyglądać się temu, na ile faktycznie kurs chińskiej waluty stanie się elastyczny. Rynki pozytywnie odebrały wspomnianą decyzję, gdyż może ona pociągnąć za sobą wzrost popytu Chin na towary importowane, m.in. na surowce (jeśli juan się umocni). Może również ograniczyć wzrost inflacji, dzięki czemu nie będą konieczne zdecydowane podwyżki stóp w Chinach. Niepewność tworzy natomiast fakt, jak ewentualne większe umocnienie juana wpłynie na tamtejszą gospodarkę.
Inwestorzy skupili się dzisiaj na weekendowym komunikacie chińskich władz monetarnych, lekceważąc inne doniesienia makro. Choć tych istotnych nie było zbyt wiele, to warto zwrócić uwagę na ostrzeżenie agencji Fitch w kierunku Japonii. Jeśli Kraj Kwitnącej Wiśni do końca roku nie przedstawi wiarygodnego planu reform fiskalnych, grozi mu obniżka ratingu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
bank centralny,
Chiny,
chińska waluta,
Czechy,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
G20,
giełdy światowe,
inflacja,
Japonia,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
kurs juana,
polska waluta,
reformy fiskalne,
rynek walutowy,
rynek złotego,
stopy porcentowe,
styuacja budżetowa,
Surowce,
umocnienie złotego,
usdpln,
węgierski bank centralny,
władze monetarne |
Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję od zejścia pod poziom 3,8500. Wczoraj para ta zdołała pokonać wsparcie na poziomie 3,8600, które hamowało silniejszy spadek wartości euro względem złotego. Przebicie wspomnianej bariery otworzyło drogę do dalszego umocnienia polskiej waluty. Inwestorzy póki co jednak nie śpieszą się z zakupami złotego. Wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej oraz komunikat jej towarzyszący nie zaskoczyły inwestorów i w związku z tym nie wywarły wpływu na notowania krajowej waluty. Jednak oczekiwania na rychłe zacieśnianie polityki pieniężnej w Polsce zdecydowanie osłabiły się. Za podwyżkami nie przemawia m.in. hamująca dynamicznie inflacja. W lutym spadła ona do 2,9% r/r/ z 3,6% r/r w styczniu. Ministerstwo Finansów przewiduje dalszy spadek indeksu CPI w bieżącym miesiącu ? według szacunków inflacja w marcu miałaby wynieść 2,6% r/r. Dziś rano z kraju napłynęły dane o aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym. Marcowy indeks PMI wyniósł 52,55 pkt, rosnąc minimalnie w porównaniu z poprzednim odczytem na poziomie 52,40 pkt. Oczekiwano natomiast zwyżki do 53 pkt. Poznaliśmy również odczyty PMI z Czech oraz Węgier. Czeski indeks aktywności gospodarczej wyniósł w marcu 56,8 pkt, a węgierski 54,5 pkt. Publikacje te jednak nie miały zdecydowanego wpływu na notowania walut naszego regionu.
Kurs EUR/USD w trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej i na początku dzisiejszych notowań w Azji testował opór na poziomie 1,3540. Po raz kolejny nie powiodły się jednak próby jego trwałego przebicia. Zaowocowało to odreagowaniem pod 1,3500. W najbliższym czasie poziom 1,3540 powinien pozostawać silnym oporem. Z dołu najbliższa istotna bariera to 1,3400. Wczoraj presję wzrostową w notowaniach EUR/USD tworzyły gorsze od prognoz dane z amerykańskiego rynku pracy oraz niższy od oczekiwań odczyt indeksu Chicago PMI. Dzisiaj na rynek napłynie kolejna seria danych ze Stanów Zjednoczonych. O godz. 13.30 zostanie opublikowany raport Challengera o planowanych zwolnieniach, godzinę później poznamy cotygodniowe dane na temat liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Serię tę zakończy odczyt indeksu ISM dla sektora przemysłowego oraz dynamiki wydatków na inwestycje budowlane. W ostatnich dniach obserwowaliśmy dynamiczne osłabienie jena. Kurs USD/JPY wzrósł do najwyższego poziomu od stycznia. Ciekawą sytuację obserwujemy obecnie w notowaniach EUR/JPY. Na wykresie dziennym kursu tej pary walutowej dobrze widoczna jest bardzo symetryczna formacja odwróconej głowy z ramionami. Jej linia szyi, usytuowana w pobliżu 125,00, została już przebita. Daje to potencjał do wzrostu w okolice 130,00. Dzisiaj kurs EUR/JPY kształtuje się ponad poziomem 126,00. Z Japonii opublikowane zostały dzisiaj odczyty indeksów Tankan dla sektora przemysłowego i sektora usług. Na tle prognoz wypadły one dość dobrze, jednak nie były w stanie znacząco wesprzeć jena. Walucie japońskiej wciąż szkodzi wyjątkowo łagodna polityka pieniężna w Kraju Kwitnącej Wiśni oraz fakt, iż jen jest wykorzystywany w transakcjach opartych o carry trade.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
Czechy,
czeski indeks,
eurjpy,
euro,
eurpln,
eurusd,
indeks CPI,
indeks ISM,
indeks Tankan,
inflacja,
inwestycje budowlane,
Japonia,
jen,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
krajowa waluta,
MF,
Ministerstwo Finansów,
polityka pieniężna,
Polska,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek pracy,
sektor przemysłowy,
sesja amerykańska,
usdjpy,
waluta japońska,
Węgry,
złoty |
Miniony tydzień na polskim rynku walutowym upłynął pod znakiem konsolidacji notowań złotego. Kurs EUR/PLN poruszał się w tym czasie w przedziale wahań 3,8600 ? 3,9000. Złoty pozostaje stabilny pomimo zdecydowanie pozytywnych nastrojów w regionie i sporego zainteresowania ze strony inwestorów lokalnym rynkiem. Waluty takie jak forint węgierski, czy korona czeska podlegały w ostatnich dniach zdecydowanej aprecjacji. Notowania EUR/HUF spadły w okolice 261,00 ? do poziomu najniższego od 15 miesięcy. Kurs korony względem euro osiągnął natomiast 5-miesięczne minimum w pobliżu poziomu 25,20.
W ubiegłym tygodniu w regionie miały miejsce udane aukcje obligacji. Największym zainteresowaniem wśród inwestorów jak zwykle cieszyła się polska oferta. W środę ministerstwo finansów zaoferowało zmiennokuponowe papiery dłużne o terminie zapadalności w 2021 r. Popyt na aukcji wyniósł 15,5 mld zł i tym samym 5-krotnie przekroczył podaż na poziomie 3 mld zł. Nieźle wypadła również aukcja węgierskiego długu ? w czwartek sprzedano roczne obligacje o wartości 400 mld HUF, przy popycie ponad trzykrotnie przekraczającym wartość zaoferowanych papierów. Słabo na tym tle zaprezentował się wynik aukcji 4-letnich obligacji rządu Czech. Tu również łączna wartość złożonych zleceń kupna była wyższa od podaży, jednak różnica była niewielka. Popyt wyniósł nieco ponad 8 mld koron, przy ofercie na poziomie 5,95 mld CZK. Złotego przed dalszym umocnieniem powstrzymuje bardzo silne techniczne wsparcie na poziomie 3,8600 PLN za EUR. Ponadto inwestorzy dyskontują obecnie zmianę nastawienia sporej części członków Rady Polityki Pieniężnej względem przyszłości polityki monetarnej w naszym kraju. Po wcześniejszych jastrzębich wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz kilku członków RPP, które wsparły oczekiwania na podwyżki stóp procentowych i przyczyniły się do obserwowanej na początku marca dynamicznej aprecjacji złotego, Rada zdecydowanie złagodziła swoje stanowisko. Poniedziałkowe dane o inflacji konsumentów, wskazujące na znaczący spadek tempa wzrostu cen w lutym do 2,9% r/r, dodatkowo odsuwają w czasie moment oficjalnej zmiany nastawienia RPP z ?neutralnego? na ?restrykcyjne?. Przed zbyt szybkimi podwyżkami stóp procentowych przestrzegł również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zdaniem przedstawicieli MFW oczekiwany silny wzrost gospodarczy w naszym kraju jest wciąż niepewny. Z danych, jakie w minionym tygodniu napłynęły z krajowej gospodarki, oprócz inflacji CPI, warto wspomnieć o produkcji przemysłowej. Wzrosła ona w lutym o 9,2% r/r, czyli więcej niż oczekiwane 8,9% r/r. Na początku tygodnia poznaliśmy dane o zatrudnieniu i płacach w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętne wynagrodzenie w minionym miesiącu wzrosło o 2,9% r/r, w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 2,6%. Zatrudnienie w tym okresie spadło o 1,1% r/r, przewidywano natomiast spadek o 1% r/r.
Początek minionego tygodnia na rynku eurodolara dawał jeszcze szansę na zrealizowanie się zapowiadanej od pewnego czasu korekty wzrostowej. Jednak kurs tej pary walutowej po dojściu w okolice poziomu 1,3800 nie zdołał pokonać tego oporu, odbijając się od niego w przeciwnym kierunku. Pierwsza część tygodnia przebiegała pod znakiem oczekiwań na decyzję amerykańskiej Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami amerykańskie władze monetarne utrzymały koszt pieniądza na dotychczasowym niskim poziomie, ponownie zapewniając, że obecne nastawienie względem polityki pieniężnej zostanie utrzymane przez dłuższy okres czasu. Fed dodał, że gospodarka USA cały czas jest w fazie ożywienia, a niskie stopy mają podtrzymywać obecne tempo wzrostu gospodarczego. Komunikat ten zaowocował umiarkowanym osłabieniem amerykańskiej waluty. Z kolei istotnego wpływu na notowania dolara nie wywarła publikacja dynamiki produkcji przemysłowej. Wyniosła ona w lutym 0,1% m/m, podczas gdy spodziewano się wyniku na poziomie -0,1% m/m. Po tym jak eurodolar nie zdołał pokonać poziomu 1,3800, notowania głównej pary walutowej najpierw spadły w okolice poziomu 1,3600, aby następnie przełamać to wsparcie. Zniżka kursu EUR/USD wynika m.in. ze słabości euro. Wspólna waluta traci na wartości pod wpływem ciągle obecnych obaw o sytuację finansową Grecji. Ostatnio premier Grecji stwierdził, że jego kraj nie będzie w stanie zredukować deficytu budżetowego, jeśli w dalszym ciągu zmuszony będzie zaciągać pożyczki po obecnym wysokim koszcie. Z tego też względu na rynku pojawiły się spekulacje, że Grecja przy braku pomocy finansowej ze strony Unii Europejskiej może zwrócić się o pożyczkę to Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Taki ruch z pewnością zostałby przyjęty przez inwestorów negatywnie, jako wyraz słabości greckiej gospodarki, co przełożyłoby się na dalszą deprecjacje euro. Przy obecnej sytuacji technicznej na rynku eurodolara oczekiwać można, że wkrótce kurs tej pary walutowej testować będzie tegoroczne minima z realną szansą na ich pokonanie. W ubiegłym tygodniu oprócz decyzji amerykańskiej Rezerwy Federalnej poznaliśmy także decyzję banku centralnego Japonii w sprawie przyszłości polityki pieniężnej. Władze monetarne z kraju Kwitnącej Wiśni zdecydowały się na dalsze łagodzenie polityki monetarnej w celu wspierania płynności na tamtejszym rynku finansowym. Zwiększeniu o 100% uległ program 3-miesięcznych pożyczek dla banków (opiewa on obecnie na kwotę 222 mld USD), natomiast koszt pieniądza pozostał bez zmian na dotychczasowym poziomie 0,1%. Decyzja ta nie wywarła większego wpływu na notowania jena, gdyż informacje te w dużej mierze zostały już zdyskontowane w kursie japońskiej waluty. W ubiegłym tygodniu obserwować można było istotny spadek notowań EUR/CHF. Szwajcarska waluta zaczęła zyskiwać na wartości po komentarzach ze strony przedstawicieli SNB, którzy stwierdzili, że szwajcarskie firmy i konsumenci powinni przygotować się na wzrost kosztu kredytu, ponieważ stopy w Szwajcarii nie mogą w nieskończoność utrzymywać się na niskim poziomie. Nie jest to dobra wiadomość dla polskich kredytobiorców, którzy zaciągnęli dług we frankach. Podwyżka stóp procentowych nie tylko zwiększy wielkość płaconych odsetek, ale także spowoduje wzrost kursu CHF/PLN, co dodatkowo podniesie koszt całego kredytu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
bank centralny,
chfpln,
Czechy,
deprecjacja euro,
dług węgierski,
eurchf,
eurhuf,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
frank,
Grecja,
grecka gospodarka,
huf,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
Japonia,
koszt pieniądza,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
polityka monetarna,
polityka pieniężna,
popyt,
popyt konsumpcyjny,
Rada Polityki Pienieżnej,
Rezerwa Federalna,
RPP,
rynek eurodolara,
rynek finansowy,
sektor przedsiębiorstw,
stopy procentowe,
Szwajcaria,
szwajcarska waluta,
UE,
Unia Europejska,
wspólna waluta,
wzrost gospodarczy,
złoty |
Wczorajsza sesja w USA była kontynuacją zeszłotygodniowych wzrostów, a giełdy znalazły się w okolicy czerwcowych szczytów. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,19%, S&P 500 o 1,14%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,20%. Pozytywnie na sentyment inwestycyjny wpłynęła informacja, że CIT Group sfinalizował umowę z kluczowymi posiadaczami obligacji, dotyczącą pomocy finansowej w wysokości 3 mld USD. Nie rozwiązuje to wszystkich problemów tego prywatnego pożyczkodawcy, jednak oddala widmo bankructwa na pewien okres. Informacja ta zwiększa optymizm wśród inwestorów, gdyż pokazuje rosnącą gotowość do udzielania pożyczek przez sektor prywatny. Pozytywnie na indeksy wpłynął również komunikat Goldman Sachs, który podwyższył wartość docelową dla indeksu S&P 500 z 940 pkt. do 1060 pkt. na koniec bieżącego roku.
Rynki azjatyckie wytraciły dziś impet wzrostowy z poprzednich sesji. Jedynie na giełdzie w Tokio widoczna była przewaga strony popytowej, a indeks Nikkei 225 wzrósł o 2,73%. Japońskie spółki-eksporterzy rosły na fali optymistycznych oczekiwań, że poprawiająca się sytuacja w USA przełoży się na wzrost popytu na towary z Kraju Kwitnącej Wiśni. W efekcie na wartości zyskał Canon 3,6% oraz Panasonic 5,7%. Koreański indeks KOSPI zakończył dzień na nie znacznym 0,7% plusie.
Na wczorajszej sesji w Europie dominowały zwyżki, a liderem wzrostów na Starym Kontynencie był indeks WIG 20, który zyskał aż 5,53%. Na początku dzisiejszej sesji widać było, że inwestorzy zdążyli nieco ochłonąć, a na giełdach przeważały umiarkowane wzrosty. Na wartości od rana tracił producent samochodów Volvo, po tym jak spółka wykazała większą od oczekiwań stratę operacyjną za drugi kwartał. Na giełdzie w Warszawie można obserwować kontynuację wzrostów, a indeks WIG 20 zdecydowanie pokonał poziom 2000 pkt. Dziś poznamy wyniki finansowe za drugi kwartał amerykańskich spółek sektora detalicznego oraz technologicznego.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe | Tagged:
Canon,
CIT Group,
Europa,
Goldman Sachs,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
japońskie spółki,
koreański indeks,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
Panasonic,
rynki azjatyckie,
sektor prywatny,
Tokio,
USA,
usd,
Warszawa |