Dzisiejsza sesja na rynku złotego przebiega w spokojnych nastrojach ? kurs EUR/PLN porusza się w pobliżu poziomu 4,0700, a notowania USD/PLN pozostają stabilne nieco ponad wartością 3,0000. niska zmienność może utrzymywać się do końca dnia ze względu na święto rynkowe w USA oraz w Wielkiej Brytanii ? główni gracze pozostaje więc poza rynkiem. Dziś o godzinie 10.00 na rynek napłynęły dane dotyczące dynamiki polskiego PKB w I kwartale bieżącego roku. Tempo wzrostu gospodarczego wyniosło 3,0% r/r, co było zgodne z oczekiwaniami. Publikacja ta, jak się można było spodziewać, nie wywarła większego wpływu na złotego. W naszym regionie panują mieszane nastroje. Z jednej strony po wyborach w Czechach poprawił się sentyment względem korony. Inwestorzy obawiali się bowiem, iż wybory mogą nie przynieść jednoznacznego wyniku, co groziło politycznym i decyzyjnym impasem. W obecnym momencie jest jednak szansa na stworzenie największej od 20 lat koalicji rządowej, złożonej z partii opowiadających się za ograniczaniem deficytu budżetowego.
Na Węgrzech z kolei obawy o deficyt finansów publicznych nasiliły się. Nowo wybrana partia rządząca jeszcze przed wyborami twierdziła, iż założenia budżetowe na bieżący rok są fikcyjne, a cel deficytowy na poziomie 3,8% PKB jest nierealny. Poziom ten, wyznaczony wcześniej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Komisję Europejską będzie najprawdopodobniej negocjowany przez obecny rząd, zakładający dziurę budżetową w przedziale 7,0 ? 7,5% PKB. Dziś na Węgrzech bank centralny podejmie decyzję odnośnie stóp procentowych. Oczekuje się, iż po 10 miesiącach obniżek, tym razem władze monetarne pozostawią koszt pieniądza na niezmienionym poziomie. Argumentem przemawiającym za brakiem kolejnego cięcia stóp jest nerwowość inwestorów i spora awersja do ryzyka na światowym rynku.

Piątkowa sesja amerykańska w notowaniach EUR/USD upłynęła pod znakiem spadków. Wartość euro względem dolara zdołała zejść pod poziom 1,2300. Impuls do zniżki dała obniżka ratingu Hiszpanii przez agencję Fitch z poziomu AAA do AA+. Nowej ocenie nadano perspektywę stabilną, co oznacza, że nie ma groźby rychłej kolejnej obniżki. Wg agencji, Hiszpanii będzie bardzo trudno wprowadzić w życie plan ograniczający deficyt budżetowy, który zakłada oszczędności na poziomie 15 mld EUR. Planowi temu sprzeciwiają się hiszpańscy obywatele. Na 8 czerwca zaplanowali oni strajk w sektorze publicznym. Inwestorzy pozostają bardzo wrażliwi na wszelkie niepokojące doniesienia ze strefy euro. Uniemożliwia to rozpoczęcie większej korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD.
Dzisiaj na rynku nie będą obecni inwestorzy z Wielkiej Brytanii i z USA. Fakt ten prawdopodobnie sprawi, iż kurs EUR/USD pozostanie stosunkowo stabilny. Z danych, jakie dzisiaj poznamy, niewielki wpływ na notowania tej pary walutowej mogą mieć jedynie publikowane o godz. 11.00 wstępne szacunki majowej inflacji konsumentów (HICP) oraz odczyty indeksów nastrojów ze strefy euro. Kolejne dni przyniosą wiele istotnych publikacji makroekonomicznych z największych gospodarek. Wśród nich najważniejsze będą doniesienia z amerykańskiego rynku pracy. Prognozy zakładają, że wypadną one bardzo dobrze ? oczekuje się wzrostu liczby etatów w maju w USA nawet aż o 500 tys. Tak wysokim oczekiwaniom może być trudno sprostać, jednak nawet wynik nieco niższy będzie bardzo pozytywnym sygnałem dla rynków.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się w spokojnych nastrojach. Notowania EUR/PLN konsolidują się w pobliżu poziomu 3,9500. W nadchodzących godzinach może on stanowić wsparcie dla dalszych spadków wartości euro. Kolejny istotny poziom dla tej pary walutowej to 3,9400.
Wczoraj złotego wspierał bardzo udany debiut PZU, a także zakończona sukcesem aukcja polskich obligacji. Nastroje w naszym regionie również były pozytywne, a to za sprawą dobrych danych o dynamice PKB, jakie napłynęły rano na rynek. Dzisiejsza sesja zapowiada się jednak spokojnie, możliwa jest kontynuacja porannej konsolidacji polskiej waluty. Ostatnie dni na rynku złotego charakteryzowała bowiem spora zmienność. Dziś nastroje inwestorów mogą ustabilizować się, biorąc pod uwagę brak istotnych wydarzeń ekonomicznych oraz publikacji zarówno z kraju, jak i z głównych światowych gospodarek.
Dziś w wywiadzie dla Rzeczpospolitej wiceprezes Narodowego Banku Polskiego W. Koziński powiedział, iż jego zdaniem polska gospodarka może mieć większe problemy w momencie zbyt silnego umocnienia polskiej waluty niż jej dynamicznego osłabienia. W związku z tym uważa on, iż przedłużenie elastycznej linii kredytowej w Międzynarodowym Funduszu Walutowym było niepotrzebne. Koziński powiedział również, iż nie jest powiedziane, że w momencie dynamicznej deprecjacji polskiej waluty NBP będzie interweniował.

Kurs EUR/USD od wczorajszej sesji, nie licząc chwilowego silniejszego wzrostu, pozostaje w przedziale 1,2600-1,2700. Pozytywne przyjęcie przez szeroki rynek hiszpańskiego planu cięcia wydatków budżetowych nie przełożyło się na trwałą zwyżkę wartości euro względem dolara. Ciągła słabość europejskiej waluty, oprócz dalszej niepewności związanej z sytuacją fiskalną niektórych krajów z zachodniej i południowej części Starego Kontynentu (inwestorzy w najbliższym czasie będą oczekiwać na pierwsze pozytywne skutki działań oszczędnościowych), może wynikać z nieco słabszych perspektyw rysujących się przed gospodarką strefy euro. Radykalne ograniczenie wydatków budżetowych, podwyżki podatków w najbliższych kwartałach z pewnością negatywnie odbiją się na wzroście gospodarczym, który i tak wciąż jest dość slaby, o czym świadczą przedstawione wczoraj wstępne dane za I kw (PKB wzrósł o 0,2% kw/kw). Choć Stany Zjednoczone również czekają oszczędności ze względu na ich ogromny deficyt, to jednak obecne tempo rozwoju tego kraju jest zdecydowanie wyższe niż Eurolandu. Możliwe, że w najbliższym czasie to właśnie twarde fundamenty będą przede wszystkim decydować o notowaniach euro względem dolara. Przekonać się o tym możemy już w piątek, kiedy z USA na rynek napłynie kilka istotnych wskaźników, w tym przede wszystkim kwietniowe dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.
Stosunkowo słaby względem dolara pozostaje również funt brytyjski. Kurs GBP/USD od początku tygodnia, z małymi przerwami, pozostaje w przedziale 1,4800-1,5000. Na większe umocnienie brytyjskiej waluty nie pozwala ciągła niepewność inwestorów odnośnie działań, jakie będzie podejmować nowo utworzona koalicja rządowa. Dzisiaj oprócz kolejnych spekulacji o sytuacji politycznej w Wielkiej Brytanii, wpływ na notowania GBP/USD mają również dane z brytyjskiej gospodarki o handlu zagranicznym. Deficyt handlowy w marcu okazał się tam wyższy od prognoz (wyniósł ponad 7,5 mld GBP), co dało impuls do zniżki wartości funta względem dolara w okolice wsparcia na poziomie 1,4800. Bariera ta powinna przynajmniej chwilowo hamować zniżkę. Kolejne istotne wsparcie to okolice 1,4720.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.