Piątkowa publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy wskazała na wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 192 tys. etatów podczas, gdy oczekiwano przyrostu o 185 tys. nowych miejsc pracy. Skorygowany w górę został również odczyt za poprzedni miesiąc. Jednak pomimo napływu pozytywnych danych amerykańskie giełdy otworzyły się poniżej poziomów poprzedniego zamknięcia i zakończyły również dzień na umiarkowanych minusach. Reakcja taka pokazuje, że publikacja Departamentu Pracy nie zdołała spełnić wygórowanych oczekiwań inwestorów. W efekcie również dolar amerykański, który na lepsze dane reagował w ostatni czasie umocnieniem tym razem po początkowym braku zdecydowania osłabił się wobec euro. W piątek w godzinach popołudniowych kurs EUR/USD naruszył ważnym psychologiczny poziom 1,4000. W trakcie sesji azjatyckiej notowania eurodolara pozostawały stabilne, poruszając się w wąskim przedziale 1,3960-1,3980. Przed rozpoczęciem handlu w Europie kurs EUR/USD wzrósł w okolice poziomu 1,4000, po czym lekko się skorygował w okolice 1,3970. Mogła to być reakcja na obniżenie przez agencję Moody’s ratingu Grecji do poziomu B1 z BA1 z perspektywą negatywną. Wciąż jednak widać, utrzymującą się przewagę euro nad dolarem. Wspólną walutę w dalszym ciągu powinny wspierać przede wszystkim oczekiwania na wcześniejsze zacieśnianie polityki pieniężnej w strefie euro. Po ostatnich komentarzach ze strony prezesa ECB prawdopodobna stała się podwyżka stóp procentowych już w kwietniu. Dzisiejsza sesja może przynieść wahanie się kursu EUR/USD w przedziale 1,3940-1,4000, natomiast w szerszym terminie tendencja na eurodolarze pozostaje wzrostowa. Dzisiejszy kalendarz makroekonomicznych jest dość ubogi. O godzinie 10:30 warto zwrócić uwagę na odczyt indeksu Sentix dla strefy euro. Oczekuje się w wyniku na poziomie 16 pkt. Wskaźnik ten obrazuje oczekiwania inwestorów finansowych. Końcówka piątkowej sesji przyniosła lekkie umocnienie złotego wobec głównych walut. Kurs EUR/PLN spadł do 3,9700, natomiast USD/PLN zszedł do poziomu 2,8400. W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej złoty pozostawał stabilny. Natomiast tuż przed rozpoczęciem handlu w Europie kurs EUR/PLN wzrósł powyżej poziomu 3,9800, a USD/PLN kształtował się w okolicy 2,8500. W godzinach porannych na rynek napłynęła wypowiedź prof. Elżbiety Chojny-Duch z Rady Polityki Pieniężnej, która stwierdziła, że jest zbyt wcześnie, aby zastanawiać się nad dalszymi działaniami w zakresie krajowej polityki monetarnej. O godzinie 9:00 opublikowany został raport NBP na temat inflacji. Przedstawiona w nim projekcja inflacji zakłada wzrost tego wskaźnika do poziomu 4,2 proc. w 2011 roku, następnie spadek do 3,6 proc. w 2012 r. oraz 3,1 w 2013 r. Z kolei z raportów z ostatnich posiedzeń Rady wynika, że wniosek o podwyżkę stóp procentowych o 50 pb na posiedzeniach we wrześniu i październiku 2010 roku został zablokowany głosem prezesa NBP M. Belki. Publikacja ta nie wywołała jednak istotnej reakcji na rynku krajowej waluty. Ze względu na brak zaplanowanych na ten tydzień innych publikacji makroekonomicznych złoty powinien pozostawać pod dominującym wpływem wydarzeń na rynkach zagranicznych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Departament Pracy,
dolar,
dolar amerykański,
euro,
eurodolar,
Europa,
eurpln,
giełdy amerykańskie,
Grecja,
hande,
kalendarz makroekonomiczny,
kurs eursud,
kurs eurusd,
miejsca pracy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania eurodolara,
polityka monetarna,
polityka pieniężna,
publikacja makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
raort NBP,
raport NBP,
rynek pracy,
rynek zagraniczny,
stopy procentowe,
strefa euro,
usdpln,
waluta krajowa,
wzrost zatrudnienia,
złoty |
Mijający tydzień na rynku walutowym przebiegał pod znakiem wysokiej zmienności kursu eurodolara. W pierwszych dwóch sesjach kurs EUR/USD zyskał ponad 2 proc. odrabiając tym samym straty poniesione w wyniku wzrostu awersji do ryzyka, spowodowanego zawirowaniami politycznymi w Egipcie. Tygodniowy szczyt osiągnięty został na poziomie 1,3860. Nastroje na rynku poprawione zostały m.in. przez lepsze od prognoz odczyty indeksów PMI dla przemysłu z największych gospodarek świata. Z kolei w drugiej części tygodnia kluczowymi wydarzeniami była decyzja Europejskiego Banku Centralnego ws. stóp procentowych oraz publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. W przypadku pierwszego z tych wydarzeń oczekiwania ze strony inwestorów były bardzo wysokie. W poniedziałek dane na temat tempa wzrostu cen w strefie euro wskazały na wzrost inflacji konsumentów w styczniu do poziomu 2,4 proc. r/r, podczas, gdy cel inflacyjny ECB wynosi 2 proc. Stopy procentowe w Eurolandzie zostały utrzymane na dotychczasowym poziomie, z główną stawką równą 1 proc. Z kolei w komentarzu do decyzji, prezes J.C. Trichet wyraził się w zdecydowanie mniej jastrzębi sposób w stosunku do wystąpienia sprzed miesiąca oraz w przeciwieństwie do większości oczekiwań uczestników rynku, twierdząc, że presja inflacyjna w Eurolandzie jest “silnie zakotwiczona”. W efekcie inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków, spychając tym samym kurs eurodolara tuż nad poziom 1,3600.
Piątkowe przedpołudnie przebiegało niezwykle stabilnie, a inwestorzy wstrzymywali się z transakcjami w oczekiwaniu na dane z rynku pracy USA. W styczniu zatrudnienie w pozarolniczym sektorze wzrosło jedynie o 36 tys., podczas, gdy oczekiwano przyrostu rzędu 145 tys. etatów. Z kolei poprzedni odczyt został skorygowany w górę do poziomu 121 tys., natomiast stopa bezrobocia spadła do 9 proc., przy odczycie za grudzień na poziomie 9,4 proc. Wynik gorszy od prognoz w kwestii zmiany zatrudnienia należy przypisać przede wszystkim jednorazowemu czynnikowi jakim jest szalejąca w Stanach Zjednoczonych zima. Tym samym dane te można ocenić jako umiarkowanie pozytywne. Tuż po publikacji danych kurs eurodolara zanotował zdecydowaną zniżkę, przebijając ważne wsparcie 1,3570, wyznaczone przez dołki z początku tygodnia. Spadki EUR/USD wyhamowały w okolicach 1,3550. Jeśli przebicie wsparcia 1,3750 okazałoby się trwałe to byłby to silny sygnał sugerujący zakończenie trendu wzrostowego, trwającego od połowy stycznia.
W ostatnim czasie ciekawe sygnały napłynęły z rynku japońskiej waluty. Od początku roku widoczne są silne dywergencję pomiędzy kursem USD/JPY, a rentownościami zarówno japońskich jak i amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych. Podczas, gdy rentowności wspomnianych obligacji wzrastają powyżej grudniowych szczytów, notowania USD/JPY, wciąż pozostają w okolicy dołków z przełomu roku. Do tej pory obserwować można było silną pozytywną zależność pomiędzy rentownościami, a kursem USD/JPY. W obliczu zaistniałych dywergencji bardziej prawdopodobne jest, że to rynek papierów skarbowych wskazuje prawidłowy kierunek. W efekcie mogłoby to oznaczać zbliżające się odbicie w notowaniach pary USD/JPY.
Dobiegający końca tydzień złoty rozpoczął od znaczącego umocnienia względem głównych walut. Kurs EUR/PLN z okolic poziomu 3,9500 w ciągu dwóch pierwszych sesji spadł tuż pod psychologiczne wsparcie 3,9000. Poziom ten nie został jednak trwale pokonany i już do końca tygodnia obserwować można było konsolidację o 2-groszowej amplitudzie wahań wokół 3,9000. Początkowa aprecjacja złotego wynikała przede wszystkim z poprawy nastrojów na światowych rynkach. Zawirowania w północnej Afryce jedynie krótkoterminowo zwiększyły awersję do ryzyka i szybko rynek przeszedł do porządku dziennego nad tym czynnikiem. Kolejne dni dostarczyły wiele emocji przede wszystkim na rynku głównej pary walutowej, natomiast kurs EUR/PLN wybił się z 3 dniowej konsolidacji dopiero po publikacji oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. EUR/PLN w drugiej połowie piątkowej sesji w szybkim tempie pokonał wsparcie 3,9000, zniżkując w okolice poziomu 3,8800. Taka reakcja złotego może lekko dziwić, gdyż zachowanie rynków akcji, które w ostatnim czasie w największym stopniu oddziaływały na krajową walutę, nie wskazywały na znaczny wzrost optymizmu. Widać, że złoty wciąż pozostaje silny, a najbliższym wsparciem, które na pewien czas może ograniczyć dalszą aprecjację względem euro stanowi poziom 3,8500. W tym tygodniu z danych makro z Polski poznaliśmy jedynie odczyt indeksu PMI dla przemysłu oraz stopę bezrobocia. Pierwszy z tych wskaźników wyniósł w styczniu 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia za styczeń wyniosła 13,1 proc., podczas gdy jeszcze w grudniu kształtowała się ona na poziomie 12,3 proc. Wskaźniki te są ważne z punktu widzenia oceny kondycji krajowej gospodarki, jednak nie wpłynęły one istotnie na notowania złotego. Publikacje makroekonomiczne z Polski w zdecydowanie większym stopniu wpływają na kształtowanie długoterminowego obrazu krajowej gospodarki. Przyszłotygodniowy kalendarz makroekonomiczny z Polski prezentuje się ubogo. Na zakończenie tygodnia poznamy jedynie odczyt wielkości krajowego bilansu płatniczego za grudzień.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
amerykański rynek pracy,
aprecjacja euro,
aprecjacja złotego,
bilans płatniczy,
dane makro,
dane z amerykańskiego rynku pracy,
EBC,
Egipt,
euro,
eurodolar,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
główne waluty,
gospdarka krajowa,
gospodarka krajowa,
gospodarki świata,
gospodarki światowe,
indeks PMI,
kalendarz makroekonomiczny,
krajowy bilans płatniczy,
kurd eurpln,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs usdjpy,
Minister Pracy i Polityki Społecznej,
MPiPS,
notowania usdjpy,
notowania złotego,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rynek akcji,
rynek papierów skarbowych,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynki światowe,
spadek eurusd,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
trichet,
usdjpy,
waluta krajowa,
wsparcie psychologiczne,
wzrost optymizmu,
zatrudnienie,
zmienność eurodolara |
Dzisiejsza sesja na rynku głównej pary walutowej przyniosła dalsze wzrosty eurodolara. W godzinach porannych kurs EUR/USD zdołał pokonać ważny poziom oporu 1,3500, co otworzyło drogę do dalszej zwyżki. Kolejne ograniczenie stanowił poziom 1,3570, wyznaczony przez 50-procentowe zniesienie fali spadkowej z okresu listopad-styczeń. Szybko jednak bo już w godzinach popołudniowych poziom ten został pokonany. Eurodolar wciąż zachowuje potencjał do dalszych wzrostów w kierunku 1,3800. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny był dość ubogi. O godzinie 10:00 opublikowana została wartość indeksu instytutu Ifo, który wyniósł w sierpniu 110,3 pkt (oczekiwano 109,9 pkt), osiągając tym samym najwyższą wartość w historii. Z kolei z Wielkiej Brytanii rozczarowała dynamika sprzedaży detalicznej, która wyniosła w grudniu -0,8 proc. m/m oraz 0,0 proc. r/r, oczekiwano odpowiednio: -0,3 proc. m/m i 0,9 proc. r/r. Publikacje te nie wywołały bezpośredniej reakcji na rynku.
Dziś w godzinach porannych kurs EUR/PLN zbliżył się do poziomu 3,9000, szybko jednak zawrócił i już do końca sesji europejskiej obserwować można było umocnienie krajowej waluty. Na zakończenie notowań na Starym Kontynencie kurs EUR/PLN znajdował się w okolicy 3,8700. Na początku przyszłego tygodnia złoty może jeszcze podjąć próbę odreagowania ostatniego umocnienia, jednak wzrost kursu EUR/PLN powinien być trwale ograniczany przez strefę oporu 3,9000-3,9100.
W przyszłym tygodniu poznamy ważne publikacje makroekonomiczne z USA. Czeka nas m.in. decyzja Fed ws. stóp procentowych, a także wstępne dane na temat dynamiki PKB w IV kwartale 2010 roku.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dynamika PKB,
dynamika sprzedaży,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
instytut Ifo,
kalendarz makroekonomiczny,
kurs eurusd,
publikacje makroekonomiczne,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
stopy procentowe,
USA,
waluta krajowa,
Wielka Brytania,
wzrost eurodolara |
Złoty rozpoczyna nowy rok na silnym poziomie. Notowania EUR/PLN pozostają w okolicach poziomu 3,9600, a kurs USD/PLN po zejściu aż do 2,9450, dziś znajduje się nieco wyżej, w pobliżu 2,9800. Dziś na rynek napłynęły dane dotyczące aktywności gospodarczej w polskim sektorze przemysłowym. Według publikacji Markit HSBC indeks PMI wzrósł w grudniu piąty miesiąc z rzędu i osiągnął wartość 56,3 pkt. Jest to trzeci najwyższy wynik w historii sporządzania tego wskaźnika. To bardzo dobra informacja w perspektywie przyszłej publikacji produkcji przemysłowej – oznacza to, iż produkcja w grudniu mogła zanotować silny wzrost pomimo surowych warunków pogodowych. Wzrost zanotował także czeski PMI – zwyżkował on w grudniu do 58,4 pkt z 57,3 pkt miesiąc wcześniej. Indeks aktywności gospodarczej w węgierskim sektorze przemysłowym natomiast spadł do 52,9 pkt z 54,9 pkt w listopadzie. W dalszym ciągu jednak pozostaje on zdecydowanie powyżej poziomu 50,0 pkt, oddzielających recesję od ekspansji w przemyśle. O godz. 10.00 została opublikowana prognoza inflacji Ministerstwa Finansów. Według MF inflacja wzrosła w grudniu do poziomu 3,1 proc. r/r z 2,7 proc. miesiąc wcześniej. Ministerstwo dodatkowo przewiduje przyspieszenie tempa wzrostu cen w styczniu – indeks CPI nie powinien jednak przekroczyć 3,5 proc.
Pierwsza sesja na zagranicznym rynku walutowym w nowym roku rozpoczyna się w spokojnych nastrojach. Notowania eurodolara po zwyżce w sylwestra do poziomu 1,3400, dziś oscylują w okolicach 1,3300. Kurs GBP/USD natomiast powrócił do poziomu 1,5500, gdzie od rana podlega konsolidacji. Notowania AUD/USD po zwyżce w piątek do nowego 28-letniego szczytu, dziś konsolidują się nieco poniżej tego poziomu. W bieżącym tygodniu kalendarz makroekonomiczny będzie zdecydowanie bardziej interesujący niż w ostatnich dniach. Już dziś z USA poznamy dane o aktywności gospodarczej w amerykańskim sektorze przemysłowym, czyli odczyt indeksu ISM. Kolejne dni upłyną pod znakiem oczekiwania na publikację comiesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy – zaczną one napływać już w środę, główna publikacja jednak będzie jak zawsze miała miejsce w piątek. Oprócz tego poznamy m.in. dane o zamówieniach w przemyśle z Eurolandu oraz USA, produkcji przemysłowej z Niemiec i indeks ISM ze Stanów Zjednoczonych. W miarę jak rynek będzie odzyskiwał dawną płynność wraz z powrotem kolejnych inwestorów po okresie świątecznym, zmienność powinna rosnąć. Uczestnicy rynku będą mieli wiele okazji do odreagowania marazmu ostatnich dni.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
czeski PMI,
eurpln,
gbpusd,
HSBC,
indeks CPI,
indeks ISM,
indeks PMI,
kalendarz makroekonomiczny,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
notowania eurodolara,
produkcja przemysłowa,
przemysł,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor przemysłowy,
Stany Zjednoczone,
usdpln,
złoty |
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym przebiegała przy większej zmienności niż wczoraj. Eurodolar początkowo kontynuował wzrosty rozpoczęte jeszcze w czasie sesji azjatyckiej i zwyżkował dynamicznie aż do poziomu 1,3270. Druga połowa sesji przyniosła jednak równie dynamiczny spadek z powrotem w okolice 1,3150. Trudno doszukiwać się fundamentalnych przyczyn, jakie mogły stać za zmianami w notowaniach pary EUR/USD. Najprawdopodobniej głównym czynnikiem, który spowodował wzrost zmienności była niewielka płynność na rynku. Zazwyczaj powoduje ona, iż nawet mniejsze transakcje są w stanie wywołać dynamiczne zmiany w notowaniach aktywów.
W dalszym ciągu na wartości zyskuje frank szwajcarski ? dziś ustanowił on nowy rekordowo silny poziom względem dolara amerykańskiego na poziomie 0,9439 CHF za USD. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny był nieco bardziej interesujący niż wczoraj ? z USA napłynęły dwie stosunkowo istotne publikacje makro. Poznaliśmy październikowy indeks cen domów dla 20 amerykańskich metropolii (Case-Shiller) ? wskazał on na spadek cen nieruchomości o 0,8 proc. r/r w porównaniu z oczekiwanym spadkiem o 0,1 proc. i poprzednim odczytem na poziomie 0,6 proc. r/r. Rozczarował również odczyt indeksu nastrojów konsumentów Conference Board, który w listopadzie zanotował zniżkę do 52,5 pkt przy prognozach wzrostu do 56 pkt z 54,1 pkt miesiąc wcześniej. Nieco większa zmienność panowała dziś również na rynku złotego ? kurs EUR/PLN zwyżkował do poziomu 3,9900, a notowania USD/PLN wzrosły ponad wartość 3,0300. Zmiany te jednak w dalszym ciągu dokonują się w ramach kanałów konsolidacji.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chf,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
frank szwajcarski,
kalendarz makroekonomiczny,
publikacje makro,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sesja azjatycka,
usd,
usdpln |
Dzisiejsza sesja na rynku eurodolara przedstawiała się praktycznie identycznie jak podczas dwóch ostatnich dni. Kurs EUR/USD oscylował wokół poziomu 1,2700 z zakresem wahań około jednej figury. W tym tygodniu kalendarz makroekonomiczny był dosyć bogaty, jednak kaliber tych publikacji nie był na tyle istotny, aby znacząco wpłynąć na kurs głównej pary walutowej. Stopniowe zawężanie wahań oznaczać może zbliżające się wybicie, a im dłużej kurs utrzymywać będzie się w konsolidacji, tym silniejszy może być ruch po wybiciu. Dziś nastroje na rynkach giełdowych były mieszane, jednak pomimo tego notowania walut uchodzących za bezpieczne uległy lekkiemu osłabieniu. Kurs EUR/CHF wzrósł powyżej poziomu 1,3000, zyskując od środowego dołka blisko 2,5 proc. Odbicie widoczne było także w notowaniach USD/JPY, które zwyżkowały w okolice 84,30, odrabiając od środy około 1,25 proc.
Sytuacja na rynku złotego podobna jest do tego, co możemy obserwować na eurodolarze. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN pozostają w konsolidacji w okolicach poziomów odpowiednio: 3,9350 oraz 3,0950. Póki nie zobaczymy zdecydowanego ruchu w notowaniach EUR/USD, trudno jest liczyć na wybicie na rynku złotego. Biorąc pod uwagę słaby sierpień na giełdach i nadzieje na lekkie odbicie we wrześniu, liczyć można, że i złoty zachowuje potencjał do lekkiej aprecjacji, szczególnie zważywszy na fakt, że to właśnie giełdy zazwyczaj wywierają istotny wpływ na notowania krajowej waluty.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Dzisiejsza sesja na rynku złotego przyniosła lekkie odreagowanie. Notowania EUR/PLN zniżkowały w ciągu dnia pod poziom 4,1400, a kurs USD/PLN zszedł w okolice 3,4550. Odreagowane można było zaobserwować na całym rynku walutowym, w tym w notowaniach eurodolara.
Nastroje w naszym regionie uspokoiły się m.in. po komentarzach ze strony węgierskiego rządu, który zapowiedział walkę z nadmiernym deficytem budżetowym oraz obiecał działania, mające na celu utrzymanie deficytu na poziomie 3,8% PKB. Zdementowano ponadto komentarze niektórych członków partii rządzącej, sugerujące, iż Węgry znajdują się na skraju “kryzysu greckiego”. Jakkolwiek dzisiejsze wypowiedzi uspokoiły nieco rynek, jednak sprzeczność komunikatów pozostawia inwestorów w niepewności.
Jak już wspomniano, głównym czynnikiem stojącym za odreagowaniem na krajowym rynku walutowym stała korekta w notowaniach głównych walut. Eurodolar po wcześniejszym spadku do poziomu 1,1880, odbił dziś w okolice 1,1990. Parze tej nie udało się jednak powrócić ponad poziom 1,2000. Notowania EUR/USD wciąż zachowują potencjał do spadków. Ponieważ jednak ostatnia silna zniżka tej pary doprowadziła do wyprzedania rynku eurodolara, w kolejnych dniach możliwa jest konsolidacja.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny był dość ubogi w istotne publikacje. Poznaliśmy jedynie odczyt indeksu Sentix z Eurolandu oraz dynamikę zamówień w przemyśle z Niemiec. Czerwcowy indeks nastojów inwestorów wypadł nieco lepiej od oczekiwań ? wyniósł on -4,1 pkt w porównaniu z -6,4 pkt miesiąc wcześniej i prognozami na poziomie -7,0 pkt. Lepiej od prognoz zaprezentowały się również zamówienia w przemyśle – wzrosły one o 2,8% m/m, podczas gdy oczekiwano, iż zwiększą się jedynie o 0,2% m/m.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt budżetowy,
eurodolara,
Euroland,
eurpln,
eurusd,
kalendarz makroekonomiczny,
Niemcy,
partia rządząca,
PKB,
przemysł,
rynek eurodolara,
rynek walutowy,
rynek złotego,
rząd węgierski,
usdpln,
Węgry |
Na początku dzisiejszej sesji notowania euro względem złotego zniżkowały pod poziom 4,1000. Kurs USD/PLN porusza się natomiast w pobliżu wartości 3,3500. Po wczorajszej sporej zmienności na rynku, dziś notowania powinny przebiegać w spokojnych nastrojach, szczególnie biorąc pod uwagę ubogi kalendarz makroekonomiczny. Wprawdzie z USA napłyną pierwsze z serii danych z rynku pracy, większość inwestorów koncentruje się jednak na piątkowej publikacji raportu Departamentu Pracy USA.
Wczoraj nastroje w całym regionie były słabe po tym jak z Eurolandu napłynęła kolejna porcja niepokojących doniesień. Sentymentu nie poprawiły napływające dane o aktywności gospodarczej w poszczególnych krajach naszego regionu. Indeksy PMI dla polskiego oraz czeskiego przemysłu wciąż pozostają powyżej poziomu 50 pkt, stanowiącego wartość graniczną pomiędzy ekspansją a recesją w danym sektorze. Polski wskaźnik aktywności gospodarczej zanotował jednak lekką zniżkę w ubiegłym miesiącu do poziomu 52,2 pkt, oczekiwano natomiast wzrostu do 53 pkt. Jeszcze bardziej rozczarował odczyt PMI z Węgier ? tamtejszy indeks zszedł poniżej bariery 50 pkt do poziomu 49,6 pkt, tracąc dwa punkty względem poprzedniego odczytu.
Po wyjątkowo spokojnej poniedziałkowej sesji, wtorek przyniósł silne wahania kursu EUR/USD. Najpierw zszedł on do poziomu 1,2110 ? najniższego od ponad czterech lat, by następnie dynamicznie wzrosnąć ponad 1,2300. Dzisiaj rano wartość euro względem dolara kształtowała się ponownie niżej, przez moment nawet w okolicy 1,2200. W najbliższym czasie skala wahań kursu EUR/USD powinna stopniowo maleć z uwagi na zbliżający się moment publikacji oficjalnych majowych danych z amerykańskiego rynku pracy (poznamy je w piątek). Pewnych wskazówek na temat tego, jak dane te mogą wypaść dostarczy przedstawiany dzisiaj raport Challengera o planowanych zwolnieniach oraz prezentowany jutro raport ADP o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych.
Warto zauważyć, że wczoraj kurs EUR/USD podążał w ślad za giełdami. Wzrosty na parkietach w USA w pierwszej części sesji po publikacji lepszych od prognoz danych z amerykańskiej gospodarki pociągnęły w górę notowaniach euro względem dolara. Późniejszy powrót indeksów do spadków wywołał zniżkę EUR/USD. Takie zachowanie kursu tej pary walutowej nieco zaskakuje, gdyż w ostatnich miesiącach reagowała ona ?fundamentalnie? na publikowane wskaźniki tzn. np. gdy dane z USA wypadały lepiej od oczekiwań to zwykle spadała, co burzyło jej korelację z giełdami. Wczorajsze, nieco zaskakujące zmiany tworzą wątpliwości, jak eurodolar zareaguje na piątkową publikację kluczowego dla rynków wskaźnika ? zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA. Wydaje się jednak, że wtorkowe zachowanie EUR/USD należy traktować raczej w kategoriach wyjątku i że piątkowa reakcja kursu tej pary walutowej będzie jak najbardziej fundamentalna. Oznacza to, iż lepsze od prognoz dane z USA powinny przynieść spadek wartości euro względem dolara, natomiast słabsze jej wzrost.
Mimo nie najlepszych nastrojów na rynkach, kurs USD/JPY nie notuje spadków. Oznaczać to może, że jen jest już w mniejszym stopniu traktowany jako ?bezpieczna przystań?, niż dolar. Wynika to prawdopodobnie z obaw inwestorów związanych z ogromnym długiem publicznym Japonii, który obecnie może przekraczać nawet 200% PKB. Ponadto do traktowania jena jako bezpiecznego aktywa zniechęcają uczestników rynku zawirowania polityczne w Japonii. Dzisiaj premier tego kraju ogłosił, iż zrezygnuje z pełnionej funkcji. Rano kurs USD/JPY kształtował się w pobliżu poziomu 91,60. W najbliższym czasie może wzrosnąć do 92,00.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
czeski przemysł,
Departament Pracy,
dolar,
euro,
eurodolar,
Euroland,
eurusd,
gospodarka amerykańska,
indeks PMI,
Japonia,
kalendarz makroekonomiczny,
kalendarz walutowy,
notowania euro,
PMI,
polski przemysł,
przedsiębiorstwa prywatne,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor rolniczy,
usdjpy,
usdpln,
Węgry,
wskaźnik aktywności gospodarczej |
Początek mijającego tygodnia na rynku złotego przyniósł silne osłabienie polskiej waluty. Notowania EUR/PLN wzrosły w okolice poziomu 4,2000, a kurs USD/PLN pokonał ostatnie szczyty, zwyżkując ponad 3,4200. Wkrótce jednak miało miejsce odreagowanie, które sprowadziło wartość euro i dolara do poziomów odpowiednio: 4,0450 zł oraz 3,2500 zł. Do deprecjacji złotego na początku tygodnia przyczyniły się zdecydowanie gorsze nastroje na światowych giełdach. Osłabienie sentymentu miało miejsce po tym, jak na rynek napłynęły informacje o problemach hiszpańskiego sektora finansowego oraz doniesienia o możliwym zaostrzeniu restrykcji dla krajowych rynków kapitałowych przez Niemcy oraz Austrię. Kolejne dni przyniosły jednak odreagowanie na parkietach, co odwróciło początkową tendencję deprecjacyjną na złotym. W obliczu silnego wpływu nastrojów na światowych rynkach na notowania PLN, praktycznie bez echa przeszły dane, jakie w ciągu tygodnia napłynęły z polskiej gospodarki. Poznaliśmy kwietniowe odczyty sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia. Sprzedaż wypadła gorzej od oczekiwań ? spadła bowiem o 1,6% r/r w porównaniu z prognozami wzrostu o 4,5% r/r. Na odczyt ten negatywnie mogła wpłynąć tragedia pod Smoleńskiem oraz inny niż przed rokiem układ Świąt Wielkanocnych (z uwagi na to, że tym razem były one na początku kwietnia, wzmożone zakupy mogły mieć miejsce pod koniec marca). Lepiej niż przewidywano natomiast zaprezentowała się stopa bezrobocia ? spadła ona do 12,3% z 12,9% w marcu, podczas gdy oczekiwano wyniku 12,6%. Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy jest dobrym prognostykiem na następne miesiące. Polską walutę wsparła również decyzja o nominowaniu prof. M. Belki na kandydata na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Bez względu na nastawienie polityków do tej kandydatury, dla rynków nominacja ta jest bardzo dobrą informacją. Prof. Belka jest odbierany jako doświadczony ekonomista, cieszący się sporym uznaniem na arenie międzynarodowej. Pełnił on zarówno funkcje ministra finansów i premiera, jak również działał w Banku Światowym oraz Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Był również członkiem Tymczasowych Władz Koalicyjnych Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową oraz sektora bankowego w tym kraju. Jego wypowiedzi odbierane są przez uczestników rynku jako wyważone i pragmatyczne. Ponieważ nie jest on związany z żadną z opcji politycznych, przeważających obecnie w parlamencie, jest szansa, iż może on pełnić rolę stabilizującą w sporach pomiędzy osobami z różnych środowisk politycznych, zasiadającymi w instytucjach odpowiedzialnych za politykę monetarną i gospodarczą w naszym kraju.
W mijającym tygodniu notowania EUR/USD pozostawały bardzo zmienne. Kurs EUR/USD co prawda poruszał się w przedziale 1,2140-1,2450, jednak obserwowaliśmy częste zwroty akcji. Wynikały one z wciąż dużej niepewności inwestorów odnośnie przyszłości strefy euro. Uczestnicy rynku mają wątpliwości, czy europejskim krajom uda się wdrożyć w życie działania mające na celu ograniczenie wysokich deficytów budżetowych. Starają się również ocenić, jaki wpływ te działania będą miały na gospodarkę Eurolandu. W ostatnich dniach co prawda władze europejskie zapewniały, iż negatywne oddziaływanie na tempo rozwoju nie powinno być zbyt duże, jednak słowa te nie przekonały uczestników rynku walutowego. Lepiej sytuacja przedstawiała się na światowych giełdach, które kończyły tydzień na poziomach wyższych niż go zaczynały. Nieco zamieszania na rynek wprowadziły pogłoski o tym, że Chiny rozważają ograniczenie zaangażowania w europejskie aktywa. W reakcji na tę informację kurs EUR/USD silnie zniżkował, a wraz z nim światowe indeksy giełdowe. Spadki te zostały jednak z nawiązką odrobione po tym, jak chińskie władze oficjalnie zaprzeczyły tym doniesieniom. Poinformowały one, iż inwestycje w euro traktują one długoterminowo. Nerwowe zachowanie rynków potwierdza, jak dużą rolę w światowej gospodarce odgrywają obecnie Chiny. Mijający tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makro. Poznaliśmy jedynie kilka interesujących wskaźników z USA. Miały one mieszany wydźwięk w związku z czym nie zdołały nadać kierunku notowaniom EUR/USD. Najważniejsza z publikacji ? drugi odczyt danych o PKB USA w I kw. wypadła słabiej od prognoz. Według najnowszych szacunków gospodarka amerykańska w pierwszych trzech miesiącach br. wzrosła o 3% kw/kw (dane zannulizowane), podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 3,4%. Inwestorzy żyją już jednak tym, co się dzieje w drugim kwartale, w związku z czym dane te nie miały zbyt dużego wpływu na rynek. W przyszłym tygodniu, w odróżnieniu do dzisiejszego, kalendarz makroekonomiczny będzie bardzo bogaty. Inwestorzy będą skupiać swą uwagę na doniesieniach z amerykańskiego rynku pracy, w tym przede wszystkim na odczycie danych o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA. Prognozy odnośnie tego wskaźnika są bardzo optymistyczne ? zakładają wzrost liczby etatów w maju aż o ponad 400 tys. Jeśli rzeczywisty wynik faktycznie okaże się tak dobry, będzie to silny argument do wzrostów na światowych giełdach. Dane takie będą również przemawiać za umocnieniem dolara względem euro.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Austria,
Bank Światowy,
Chiny,
deficyty budżetowe,
dolar,
euro,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
gospodarka eurolandu,
gospodarka światowa,
hiszpański sektor finansowy,
Indeksy giełdowe,
kalendarz makroekonomiczny,
kraje europejskie,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
Parlament,
PKB,
polityka gospodarcza,
polityka monetarna,
polska gospodarka,
polska waluta,
premier,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sektor bankowy,
sektor rolniczy,
Smoleńsk,
stopa bezrobocia,
strefa euro,
środowiska polityczne,
światowe giełdy,
Święta Wielkanocne,
tragedia,
Tymczasowe Władze Koalicyjne Iraku,
umocnienie dolara,
USA,
usdpln,
władze europejskie,
złoty |
Dzisiejsza sesja na polskim rynku walutowym upłynęła w bardzo spokojnych nastrojach. Spora część rynków nie pracowała, w związku z czym aktywność inwestorów była niewielka. Brak istotnych danych z kraju i ze światowych gospodarek dodatkowo ograniczał zmienność.
Notowania EUR/PLN przez większość dnia utrzymywały się w pobliżu poziomu 4,1000. Lekkiej zwyżce natomiast podlegał kurs USD/PLN ? para ta doszła powyżej poziomu 3,3000 na fali spadającego eurodolara. W notowaniach EUR/USD, wbrew ogólnorynkowemu spadkowi zmienności, mogliśmy dziś obserwować zdecydowaną zniżkę. Wartość euro względem dolara spadła z poziomu 1,2520 pod poziom 1,2400, pokonując po drodze wsparcie 1,2440. Świadczy to o słabości popytowej strony rynku eurodolara i przemawia za kontynuacją spadków tej pary walutowej w kilkudniowej perspektywie. Kurs EUR/USD pociągnęły w dół napływające z Hiszpanii informacje, iż tamtejszy bank centralny zdecydował się wesprzeć jeden z regionalnych banków w obliczu jego narastających problemów. Awersja inwestorów względem Eurolandu jest spora, w związku z czym przejawiają oni tendencję do negatywnej interpretacji informacji, jakie napływają z tego regionu.
Jak już wspomniano, kalendarz makroekonomiczny był dziś wyjątkowo ubogi. Jedyne dane, jakie napłynęły na rynek, pochodziły ze Stanów Zjednoczonych. W USA opublikowano sprzedaż domów na rynku wtórnym w kwietniu ? wyniosła ona 5,77 mln, czyli więcej niż oczekiwane 5,65 mln. Nie był to jednak na tyle istotny wskaźnik, by wpłynąć na zachowanie inwestorów.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Broker S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Hiszpania,
kalendarz makroekonomiczny,
rynek eurdolara,
rynek walutowy,
Stany Zjednoczone,
USA,
usdpln |