Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy rozpoczęły od zniżki poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia głównie pod wpływem rozczarowujących publikacji danych makro. Przez większość sesji główne indeksy utrzymywały się na minusie, jednak pod koniec notowań zdołały wyjść ponad kreskę, kończąc ostatecznie dzień na skromnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,24%, S&P 500 o 0,13%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,05%. Inwestorów rozczarowała wczorajsza publikacja liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która wyniosła w ujęciu tygodniowym 472 tys. Ponadto gorzej od prognoz wypadł indeks Fed Filadelfia, obrazujący nastroje w przemyśle w tym regionie. Wyniósł on w czerwcu 8 pkt, podczas gdy spodziewano się wyniku w okolicach 21 pkt. Pomimo tego, że indeks S&P 500 przebił 200-dniową średnią ruchomą, generując tym samym sygnał kupna, inwestorzy obecnie nie kwapią się do zakupów, a ceny akcji znalazły się w krótkoterminowej konsolidacji.
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów, a większość indeksów poruszała się bez wyraźnego kierunku. Tokijski indeks Nikkei 225 zakończył dzień praktycznie bez zmian, tracąc nieznacznie 0,04%. Silniejszą zniżkę zanotował indeks Shanghai Composite, spadając o 1,84%. Spadki te dokonały się w reakcji na informacje, jakie napłynęły z Ludowego Banku Chin. Chińskie władze monetarne przymierzają się do powrotu do normalnej polityki pieniężnej, przewidując spowolnienie w tamtejszej gospodarce w drugiej połowie roku.
Umiarkowane wzrosty obserwować można na dzisiejszej sesji europejskiej. Dziś handel na większości parkietów powinien przebiegać w spokojnej atmosferze, na co wpływ ma m.in. ubogi kalendarz ekonomiczny. Większej zmienności spodziewać można się pod koniec notowań, gdyż dziś ma miejsce rozliczenie serii instrumentów pochodnych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja upłynęła pod znakiem odreagowania na rynku złotego. Notowania EUR/PLN zwyżkowały chwilowo w okolice poziomu 3,9100, wartość ta powstrzymała jednak silniejszą deprecjację polskiej waluty.
Złotemu szkodzi przede wszystkim pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach. Te z kolei znajdują się głównie pod negatywnym wpływem oskarżeń pod adresem banku Goldman Sachs. Wciąż żywe są również obawy związane z problemami gospodarczymi Grecji i niepewnością odnośnie realnej możliwości otrzymania pomocy finansowej przez ten kraj. Ponadto niepokój wśród inwestorów budzą utrudnienia w transporcie lotniczym związane z utrzymującą się cały czas chmurą pyłu wulkanicznego ? w głównej mierze uczestników rynku interesuje ich wpływ na gospodarkę światową. Polskiej walucie nie były w stanie pomóc lepsze od oczekiwań dane z krajowego sektora przedsiębiorstw. Przeciętna płaca wzrosła w marcu o 4,8% r/r w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 2,9%. Tempo spadku zatrudnienia z kolei zmalało w tym okresie do 0,6% r/r, podczas gdy oczekiwano spadku liczby etatów o 0,7%. Wspomniana niepewność odnośnie pomocy finansowej dla greckiej gospodarki ciągnie w dół notowania eurodolara ? dziś zniżkowały one do poziomu 1,3420 i dopiero po południu lekko zawróciły w górę. Kalendarz ekonomiczny ze światowych gospodarek był dzisiaj dość ubogi w wydarzenia. Z istotniejszych publikacji jedynie o godz. 16.00 poznaliśmy amerykański indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę. Wzrósł on 1,4% m/m, oczekiwano natomiast wyniku na poziomie 1,0%. W górę skorygowano również poprzednią wartość indeksu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.