Podczas piątkowej sesji na Wall Street nastroje na giełdach były zmienne, a główne indeksy wielokrotnie przekraczały poziomy poprzedniego zamknięcia. Wprawdzie w drugiej połowie sesji na rynku przewagę zdobyła strona popytowa, jednak nie wszystkim indeksom udało się zakończyć dzień na plusie. Ostatecznie indeks Dow Jones spadł o 0,09%, natomiast S&P 500 wzrósł o 0,29%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,27%. Bardzo dobrze zaprezentował się w piątek sektor bankowy po tym, jak amerykański Kongres zdołał dojść do porozumienia w sprawie głośnej reformy sektora finansowego. Zanim opracowane zmiany wejdą w życie konieczne jest jeszcze uchwalenie ich przez obie Izby Kongresu oraz zatwierdzenie przez prezydenta Obamę. Opracowana reforma ogranicza m.in. aktywność banków na rynku instrumentów pochodnych oraz w zakresie dokonywania transakcji na własny rachunek. Jednak banki w dalszym ciągu będą mogły dokonywać niewielkich inwestycji w fundusze hedgingowe oraz fundusze private equity. To z kolei zrodziło nadzieje, że wpływ tej reformy na rentowność amerykańskich banków nie będzie tak duży, jak się z początku wydawało. W efekcie akcje tych instytucji finansowych zanotowały solidne wzrosty tj. Bank of America (+2,66%), JP Morgan (+3,71%), Goldman Sachs (+3,47%).
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Brak zdecydowania wśród uczestników rynku wynikać może z oczekiwania na bardzo istotne publikacje danych makro zaplanowane na ten tydzień m.in. z amerykańskiego rynku pracy. Widać to było także na giełdzie w Japonii, gdzie indeks Nikkei 225 spadł o 0,45%. Wśród tokijskich inwestorów brak jest impulsów do dalszych zakupów m.in. w oczekiwaniu na publikację indeksu Tankan, obrazującego kondycję tamtejszej gospodarki.
Dziś od rana na giełdach europejskich obserwować można umiarkowane wzrosty. Podczas weekendowego szczytu G20 nie podjęto żadnych istotnych decyzji, padło natomiast wiele deklaracji. Z tego też względu trudno oczekiwać silniejszej reakcji ze strony inwestorów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
Bank of America,
giełdy europejskie,
Goldman Sachs,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
Izba Kongresu,
JP Morgan,
sektor finansowy,
sesja azjatycka,
Wall Street |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy rozpoczęły na plusie i przez zdecydowaną większość dnia utrzymywały się po wzrostowej stronie rynku. Dopiero na zakończenie notowań przewagę zdobyła strona podażowa, spychając indeksy poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Ostatecznie indeks Dow Jones spadł o 0,2%, S&P 500 o 0,18%, a technologiczny Nasdaq zakończył dzień praktycznie bez zmian, zyskując nieznacznie 0,02%. Powodem przeceny w końcówce notowań była informacja, że agencja Moody?s obniżyła rating Grecji do poziomu Ba1 z A3 ? to kolejna obniżka oceny wiarygodności kredytowej tego kraju do poziomu ?śmieciowego?. W opinii przedstawicieli Grecji obniżka ratingu przez agencję Moody?s w żaden sposób nie odzwierciedla postępów poczynionych przez ten kraj w ostatnich miesiącach. Początkowy optymizm na wczorajszej sesji wynikał z lepszego od prognoz odczytu dynamiki produkcji przemysłowej w strefie euro, która wyniosła w kwietniu 9,5% r/r. Dane te w największym stopniu wsparły akcje spółek przemysłowych oraz technologicznych. Z kolei słabo po doniesieniach w sprawie Grecji spisywały się walory banków m.in. JP Morgan (-2%), Bank of America (-1,22%). Indeks S&P 500 w dalszym ciągu pozostaje w przedziale wahań z dołu ograniczonym przez poziom 1045 pkt, a z góry przez 200-dniową średnią kroczącą. Dziś giełdy azjatyckie odnotowały skromne wzrosty, a inwestorzy w swoich decyzjach pozostawali ostrożni po wczorajszym kroku ze strony agencji Moody?s. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł nieznacznie o 0,08%, utrzymując się w okolicach istotnego poziomu oporu 9900 pkt. Wsparciem dla japońskiej giełdy był sektor finansowy, z kolei słabiej wypadły akcje lokalnych blue-chipów. Dziś na giełdach europejskich obserwować można przewagę spadków. Na lekkie pogorszenie nastrojów wśród inwestorów wpływ ma przede wszystkim wczorajsza decyzja agencji Moody?s. Zniżka na parkietach europejskich zakończyła także serię wzrostów akcji banków. Negatywnie na indeksy wpłynęła też dzisiejsza gorsza od prognoz publikacja indeksu instytutu ZEW, który wyniósł w czerwcu 28,7 pkt, podczas gdy spodziewano się wyniku w okolicach 42 pkt.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
agencja Moody's,
Bank of America,
giełdy amerykańskie,
giełdy azjatyckie,
Grecja,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
instytut ZEW,
JP Morgan,
Moody's,
parkiety europejskie,
produkcja przemysłowa,
sektor finansowy,
sesja amerykańska,
strefa euro |
Piątkową sesję amerykańskie indeksy rozpoczęły pod kreską, pogłębiając stratę w dalszej części notowań. Ostatecznie indeks Dow Jones spadł o 1,51%, S&P 500 o 1,88%, a technologiczny Nasdaq stracił 1,98%. Na rynku cały czas widać niepokój związany ze strefą euro. Jednak stabilne ostatnio rentowności obligacji emitowanych przez zadłużone kraje Eurolandu wskazują na to, że inwestorzy przestali się obawiać bankructwa tych państw, wykazując z kolei zwiększony niepokój o dalsze tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro, jak i o przyszłość całej wspólnoty. Przecenie na giełdach towarzyszyła dalsza deprecjacja euro względem dolara. W piątek najsilniej na wartości traciły spółki z sektora finansowego m.in. akcje Citigroup (-2,69%), JP Morgan (-2,25%), a także z branży technologicznej. Solidne spadki zanotowali także operatorzy kart kredytowych tj. Visa (-9,88%), MasterCard (-8,55%) oraz American Express (-5,10%), po tym jak w amerykańskim Senacie uchwalona została propozycja ograniczenia opłat za użytkowanie krat kredytowych oraz debetowych. Obawy o dalsze losy strefy euro widoczne były również na dzisiejszej sesji azjatyckiej, gdzie dominowały spadki. Tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 2,17%. Akcje eksporterów traciły pod wpływem umacniającego się jena. Przecenie podlegały również spółki powiązane z chińskim rynkiem m.in. Komatsu. Z całego regionu najsilniej na wartości straciła giełda w Szanghaju, gdzie indeks Shanghai Composite spadł o 5,07%. Przecena na chińskiej giełdzie dokonała się w reakcji na informacje, że tamtejsze władze podejmą kolejne kroki w zakresie chłodzenia gospodarki. W większości spadki obserwować można także na dzisiejszej sesji europejskiej. Wśród spółek najsilniej tracących na wartości znajdują się akcje banków. Na rynku w dalszym ciągu utrzymuje się niepokój, co może na pewien czas zahamować dalsze wzrosty.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
akcje banków,
Amercan Express,
branża technologiczna,
chińska giełda,
Citigroup,
deprecjacja euro,
dolar,
Euroland,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai,
jen,
JP Morgan,
karty debetowe,
karty kredytowe,
MasterCard,
sektor finansowy,
Senat,
sesja amerykańska,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
strefa euro,
Visa,
wzrost gosodarczy |
Wczorajszy dzień na globalnych rynkach finansowych przyniósł sporo zawirowań. Szczególnym echem odbiła się silna przecena na amerykańskiej giełdzie. Indeksy na Wall Street rozpoczęły dzień pod kreską, jednak prawdziwa przecena miała miejsce po godzinie 20:00 naszego czasu. Wtedy to główne indeksy znalazły się na około 9-procentowym minusie. Ta gwałtowna zniżka dokonała się w dużej mierze pod wpływem informacji jakie napłynęły z Grecji. Tamtejszy parlament uchwalił plan ograniczenia deficytu budżetowego, co wywołało fale protestów na ulicach Aten. Wydarzenia te przełożyły się na silny wzrost awersji do ryzyka i ucieczką inwestorów z rynków rozwijających się w kierunku amerykańskich oraz niemieckich obligacji, a także zwiększonym popytem na jena. Ostatecznie jednak amerykańskie giełdy zdołały częściowo zniwelować wcześniej straty. Indeks Dow Jones spadł na zamknięciu o 3,20%, S&P 500 o 3,24%, a technologiczny Nasdaq stracił 3,44%. Silnie na wartości traciły walory banków m.in. Bank of America (-7,13%), JP Morgan (-4,27%). Na rynku pojawiły się spekulacje, że tak silne spadki w USA spowodowane zostały przez błędnie zawartą transakcję, jednak w obliczu obecnych wydarzeń na światowych rynkach finansowych trudno jest uwierzyć w taki scenariusz zdarzeń. Spadki obserwować można było także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Liderem zniżki była dziś tokijska giełda, gdzie indeks Nikkei 225 stracił 3,1%. Słabo radziły sobie akcje eksporterów ze względu na dużą zmienność notowań jena. Dodatkowo inwestorzy obawiają się, że utrzymująca się awersja do ryzyka przekładać będzie się na sukcesywną aprecjację japońskiej waluty, co nie służy eksporterom. Pod wpływem zniżki giełdy w Szanghaju na wartości traciły dziś także spółki, których produkcja w dużej mierze przeznaczona jest na chiński rynek. Z kolei sam indeks Shanghai Composite spadł o 1,87%.
Dziś spadki odnotowują także giełdy w Europie, jednak przecena na Starym Kontynencie nie jak tak wielka, jak mogłoby się wydawać po wczorajszych wydarzeniach. Większość indeksów znajduje się na ok. 1,5-procentowym minusie, a ich notowania są relatywnie stabilne. Najsilniej na wartości tracą spółki energetyczne ze względu na taniejącą ropę naftową. Warto dziś zwrócić uwagę na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Odczyt zbliżony do optymistycznych oczekiwań mógłby lekko poprawić nastroje wśród inwestorów i pozwolić na pewne odreagowanie na giełdach.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Ateny,
Bank of America,
deficyt,
deficyt budżetowy,
Europa,
giełda amerykańska,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
jen,
JP Morgan,
obligacje niemieckie,
rynek chiński,
rynek finansowy,
rynek pracy,
rynki globalne,
spółki energetyczne,
Stary Kontynent,
Wall Street,
waluta japońska |
Podczas wczorajszej sesji indeksy na Wall Street przez większą część dnia utrzymywały się powyżej poziomów z poprzedniego zamknięcia. W pewnym momencie na giełdach zagościły spadki po tym jak agencja S&P obniżyła rating Hiszpanii. Po krótkotrwałym pobycie giełd po spadkowej stronie rynku, odbiły one do góry, kończąc ostatecznie dzień na plusie. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,48%, S&P 500 o 0,65%, natomiast technologiczny Nasdaq pozostał praktycznie bez zmian. Pozytywnie przez inwestorów została odebrana decyzja Fed o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian, a raczej komunikat po niej. Przedstawiciele Rezerwy Federalnej utrzymali także swoje obecne łagodne nastawienie w polityce pieniężnej podkreślając, że pomimo postępującego ożywienia w amerykańskiej gospodarce oraz poprawy na rynku pracy koszt pieniądza w USA zostanie utrzymany na niskim poziomie przez dłuższy okres czasu. W efekcie straty z poprzedniej sesji odrabiały akcje banków na czele z walorami Morgan Stanley (+1,34%), JP Morgan (+2,48%) oraz Wells Fargo (+2,3%). Wzrost zanotowały także akcje banku Goldman Sachs (+2,59%), co pokazuje, że zeznanie byłych oraz obecnych przedstawicieli władz tej instytucji przed komisją zostało odebrane przez inwestorów pozytywnie. Na dzisiejsze sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Wolumen obrotów w regionie był mniejszy niż zwykle ze względu na niepracujące rynki w Japonii. Wsparciem dla giełd była wczorajsza decyzja Fed, z kolei negatywnie na nastroje wpłynęła redukcja oceny wiarygodności kredytowej Hiszpanii. Dzień pod kreską zakończyła giełda w Szanghaju, gdzie indeks Shanghai Composite stracił 1,10%, Jednak pomimo zniżki część banków zdołała odrobić fragment strat z początku tygodnia. Dziś na europejskich parkietach od rana obserwować można w większości wzrosty. Pozytywnie na nastroje podziałały wczorajsze wypowiedzi przedstawicieli Fed. Widać, że póki stopy procentowe są na niskim poziomie ceny akcji powinny wzrastać. Giełdy na kwapią się nawet do wykonania głębszej korekty, a ewentualne złe wieści z różnych gospodarek są wstanie przełożyć się tylko na jedno- maksymalnie kilkudniową przecenę.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska gosodarka,
decyzja Fed,
Goldman Sachs,
Hiszpania,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
JP Morgan,
Morgan Stanley,
parkiety europejskie,
polityka pieniężna,
Rezerwa Federalna,
rynek pracy,
sesja azjatycka,
stopy procentowe,
Wall Street,
Wells Fargo |
Wczorajszą sesję giełdy amerykańskie rozpoczęły na minusie, sukcesywnie zbliżając się do poziomu poprzedniego zamknięcia. Jednak nie wszystkim indeksom ostatecznie udało się zakończyć dzień na plusie. Dow Jones nieznacznie stracił 0,03%, S&P 500 wzrósł o 0,17%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,3%. Wczorajszy dzień był ubogi pod względem publikacji danych makro, natomiast na poczynania inwestorów wpływ miała prezentacja protokółu z ostatniego posiedzenia FOMC. Z zapisków tych wynika, że sytuacja w amerykańskiej gospodarce poprawia się, jednak ożywienie jest hamowane przez trudną sytuację na rynku pracy. Władze monetarne USA zachowały łagodne nastawienie do polityki pieniężnej, niektórzy członkowie ostrzegali przed zbyt szybkim podnoszeniem stóp. Oczekiwania na podwyżkę kosztu pieniądza w USA są coraz niższe, obecnie inwestorzy oczekują, iż zostanie ona dokonana dopiero w grudniu. Utrzymanie stóp procentowych przez dłuższy okres czasu na niskim poziomie oddala perspektywę wystąpienia głębszych spadków na giełdach. Wczoraj najlepiej spośród spółek wchodzących w skład indeksu DJIA zaprezentowały się akcje Alcoa (+2,04%), Bank of America (+1,99%) oraz JP Morgan (+1,1%). Na dzisiejszej sesji azjatyckiej w większości obserwować można było skromne wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał zaledwie 0,09%, wsparty głównie przez sektor bankowy. Po ostatnim osłabieniu jena względem dolara, japońska waluta odreagowuje spadki, co przekłada się na realizowanie zysków przez inwestorów w sektorze spółek – eksporterów. Dziś w Europie od rana obserwować można w większości spadki. Ostatnie wzrosty na giełdach Starego Kontynentu wydają się dużo bardziej kruche od tego, co możemy obserwować w USA. Wprawdzie słabnące euro może mieć pozytywny wpływ na gospodarkę Eurolandu, jednak negatywnie oddziałuje to na inwestycje oraz ryzyko rynkowe. Dziś słabo radzą sobie akcje dużych banków oraz spółek wydobywczych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
akcje Alcoa,
amerykańska gospodarka,
Bank of America,
dolar,
euro,
Euroland,
Europa,
giełdy amerykańskie,
indeks DIJA,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
jen,
JP Morgan,
koszt pieniędza,
posiedzenie FOMC,
rynek pracy,
sektor bankowy,
sesja azjatycka,
Stary Kontynent,
USA |
Końcówka wczorajszej sesji pozwoliła giełdom na Wall Street zakończyć sesję na plusie. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,79%, S&P 500 o 0,65%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,2%. Notowania wsparte zostały m.in. przez publikację danych makro z amerykańskiej gospodarki. Indeks ISM dla przemysłu wyniósł w październiku 55,7 pkt podczas, gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 53 pkt. W dalszym ciągu wartość tego wskaźnika utrzymuje się powyżej poziomu 50 pkt będącego granicą pomiędzy recesją, a ekspansją w danym sektorze. Lepiej od prognoz wypadły także wydatki na inwestycje budowlane oraz indeks podpisanych umów kupna domów. Po ostatnich spadkach wczoraj do wzrostów powróciły spółki finansowe na czele z American Express oraz JP Morgan. Widać, że inwestorzy zdyskontowali już w cenach akcji zarówno złe informacje tj. kolejne bankructwa instytucji finansowych m.in. CIT Group, jak również pozytywne dane napływające z gospodarek. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej w większości obserwować można było spadki, pomimo pozytywnego zakończenia notowań w USA. Koreański indeks KOSPI zniżkował o 0,59%, ciągnięty w dół przez walory spółek technologicznych oraz banków. Dziś ze względu na obchody święta narodowego w Japonii giełdy w tym kraju nie pracowały. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły od solidnych spadków. Negatywnie na rynek wpłynęła publikacja wyniku finansowego szwajcarskiego banku UBS, który wykazał w trzecim kwartale czwartą z rzędu stratę w wysokości 552 mld USD. Rezultat ten był jednocześnie gorszy od oczekiwań rynkowych. Z kolei od rana zyskują walory Lloyds Bank, po tym jak instytucja ta zdecydowała się na wprowadzenie praw poboru o wartości 13,5 mld funtów. Jednocześnie bank ten wraz z Royal Bank of Scotland zgodził się na sprzedaż części swoich jednostek zależnych w celu pozyskania środków na spłatę rządowego zadłużenia.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
American Express,
amerykańska gospodarka,
CIT Group,
dane makro,
dany sektor,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks S&P500,
instytucje finansowe,
Japonia,
JP Morgan,
kupno domów,
Llyods Bank,
Royal Bank of Scotland,
sesja azjatycka,
spółki finansowe,
Wall Street |
Piątkową sesję giełdy na Wall Street zakończyły na solidnych minusach. Indeks Dow Jones spadł o 2,51%, S&P 500 o 2,81%, a technologiczny Nasdaq stracił 2,5%. Na rynku wzrasta niepewność, czego wyrazem jest jednodniowy wzrost indeksu VIX do poziomu 31 pp z 25 pp. Wskaźnik ten obrazuje oczekiwaną przez inwestorów zmienność w okresie kolejnych 30 dni w skali roku. Najsilniej na wartości traciły zyskujące ostatnio spółki z sektora finansowego oraz energetyczne. Wszystkie spółki wchodzące w skład indeksu Dow Jones zakończyły dzień pod kreską z tracącymi na czele Bank of America (-7,31%), JP Morgan (-5,82%) oraz Alcoa (-4,46%). Dodatkowym ciosem dla spółek finansowych była informacja, że Citigroup (-5,1%) zmuszony będzie odpisać kolejne 10 mld USD. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej także w większości obserwować można było spadki. Tokijski indeks Nikkei 225 stracił 2,3%, zniżkując w ślad za walorami spółek eksporterów, tracących wraz z umacniającym się jenem. Do zniżki przyczyniły się również słabe dane na temat wydatków i dochodów w USA. Dzień pod kreską zakończyła także giełda w Seulu, ciągnięta w dół w m.in. przez walory producentów samochodów. Dzisiejszą sesję większość giełd europejskich rozpoczęła od spadków w ślad za rynkami w USA i Azji. Pod presją znalazły się walory spółek finansowych, po tym jak amerykański pożyczkodawca CIT Group złożył w niedziele wieczorem wniosek o upadłość. Istotnie na wartości tracą walory Royal Bank of Scotland (-7,2%) oraz Lloyds Bank (-2,77%), po informacji, że rząd Wielkiej Brytanii ujawni w tym tygodniu plan kolejnych zakupów akcji wspieranych banków o łącznej wartości ok. 30 mld funtów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Alcoa,
Azja,
Bank of America,
Bank of Scotland,
CIT Group,
Citigroup,
dochody,
funt,
indeks Dow Jones,
indeks Nikkei,
indeks tokijski,
indeks VIX,
jen,
JP Morgan,
Lloyds Bank,
producenci samochodów,
sektor energetyczny,
sektor finansowy,
sesja azjatycka,
Seul,
spółki finansowe,
USA,
Wall Street,
Wielka Brytania,
wydatki |
W czasie dzisiejszej sesji na rynku walutowym panowały stosunkowo dobre nastroje. Złoty kontynuował odreagowanie ostatniego osłabienia, jakie miało miejsce na fali obaw o problemy finansowe na Łotwie. Notowania EUR/PLN zniżkowały dziś pod poziom 4,2000, a kurs USD/PLN spadł w okolice 2,8100. Większość walut regionu, w tym złoty umacniała się pod wpływem poprawy nastrojów na światowych giełdach oraz zwyżki eurodolara ponad poziom 1,4900. Nastroje na giełdach wsparły lepsze od oczekiwań wyniki banku JP Morgan za trzeci kwartał, opublikowane przed rozpoczęciem notowań za Oceanem. Spółka uzyskała w tym okresie zysk na akcję wysokości 82 centów, co zdecydowanie przekroczyło oczekiwania zysku na poziomie 52 centów za akcję. O godz. 14.30 z USA napłynęły również lepsze od prognoz dane dotyczące dynamiki sprzedaży detalicznej we wrześniu ? sprzedaż zmniejszyła się w tym okresie o 1,5% m/m, podczas gdy przewidywano spadek rzędu 2,1% m/m. Na fali poprawy nastrojów, kurs EUR/USD przebił dziś poziom 1,4900, poczym nastąpiła konsolidacja wokół tego oporu. Dolar osłabia się ze względu na nasilenie się oczekiwań na postępujące ożywienie w globalnej gospodarce. Nadzieje te odzwierciedlają rosnące ceny surowców ? wartość ropy naftowej notowanej na giełdzie w Nowym Jorku zwyżkowała dziś ponad poziom 75 dolarów za baryłkę, a cena złota ustanowiła kolejny już rekord, dochodząc do 1070 USD za uncję. Względem dolara amerykańskiego szczególnie silnie umacniają waluty takie jak dolar australijski czy korona norweska. Jest to spowodowane nie tylko powiązaniem tych walut z rynkiem surowców, ale również mocnymi fundamentami gospodarek Australii i Norwegii, zwiększającymi prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w tych krajach w nadchodzących miesiącach (bank centralny Australii już rozpoczął zacieśnianie polityki pieniężnej).
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
baryłka ropy,
cena złota,
dolar,
eurodlar,
eurpln,
eurusd,
JP Morgan,
Łotwa,
Nowy Jork,
ocean,
problemy finansowe,
sprzedaż detaliczna,
światowe giełdy,
USA,
usdpln |
Na wczorajszej sesji na Wall Street giełdy amerykańskie kontynuowały ostatnie wzrosty. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,37%, podobnie jak S&P 500, który również zwyżkował o 1,37%, technologiczny Nasdaq zyskał natomiast 1,71%. Najsilniej na wartości spośród spółek z indeksu Dow Jones zyskiwały walory Alcoa (3,5%) oraz JP Morgan (2,53%). Notowania spółek wydobywczych rosły w ślad za drożejącymi metalami. Wczoraj cena złota wzrosła powyżej swoich historycznych maksimów, dochodząc do poziomu 1045 USD za uncję. W powszechnej opinii zwyżka cen złota sugeruje dalsze wzrosty na giełdach, jednak w obecnej sytuacji prawidłowość ta nie musi okazać się prawdziwa. Przy obecnym poziomie cen na rynku część inwestorów obawiać może się nadejścia korekty, dlatego poszukują oni alternatywnej formy inwestycji, zwracając się ku złotu. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej także dominowały wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,11%, ciągnięty w górę przez akcje producentów stali i spółki wydobywcze, rosnące w ślad za cenami surowców. Dobrze radziły sobie także spółki z sektora finansowego. Notowania wsparte zostały przez informację, że bank centralny Australii jako pierwszy kraj z grupy państw rozwiniętych podniósł główną stopę procentową o 25 pb do poziomu 3,25%. Decyzja ta wskazuje na siłę australijskiej gospodarki oraz zadowalające tempo wychodzenia z kryzysu.
Wczorajszą sesję giełdy europejskie zakończyły na solidnych plusach. Najsilniej na wartości zyskiwały akcje spółek wydobywczych i banków. Dzisiejsze notowania rynki na Starym Kontynencie także rozpoczęły od wzrostów. Zwyżkom w dalszym ciągu przewodzą akcje banków oraz spółek wydobywczych. Jednak inwestorzy powinni pozostać ostrożni, gdyż popyt na walory spółek surowcowych wynika ze wzrostu cen metali w ślad z osłabiającym się dolarem, a nie z szybszym tempem ożywienia gospodarczego.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Alcoa,
australia,
giełdy amerykańskie,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
JP Morgan,
metale,
rynek,
uncja,
Wall Street,
złoty |