Bieżący tydzień upłynął pod znakiem umocnienia złotego ? notowania EUR/PLN zeszły do 12-miesięcznego minimum na poziomie 4,0275.
Wsparciem dla krajowej waluty było spore zainteresowanie inwestorów zagranicznych polskimi obligacjami. W poniedziałek odbyła się aukcja 15-letnich euroobligacji o łącznej nominalnej wartości 3 mld euro, wcześniej oczekiwano natomiast, iż wyniesie ona 1 mld EUR. Popyt, pomimo większej od oczekiwań podaży, dwukrotnie przewyższył ofertę. Świadczy to o sporym zaufaniu uczestników rynku względem polskiego systemu finansów publicznych i dobrej ocenie rządowego planu naprawy budżetu. Udany tegoroczny debiut krajowych euroobligacji zachęcił pozostałe gospodarki regionu do podobnych emisji. Rumunia zapowiedziała aukcję długu denominowanego w euro o wartości 1 mld EUR. Przedstawiciele Ministerstwa Finansów Węgier wybierają się z kolei na spotkania z inwestorami USA oraz Europy aby zorientować się, jakie byłoby zainteresowanie węgierskimi euroobligacjami denominowanymi w dolarze. Obecnie kraje naszego regionu w obliczu wyższych deficytów budżetowych oraz zwiększonych potrzeb finansowania zewnętrznego, kładą szczególny nacisk na pozyskanie kapitału zagranicznego. Zainteresowanie polskimi papierami dłużnymi zostało potwierdzone w czasie kolejnej w tym tygodniu aukcji ? w środę zaoferowano 2-letnie obligacje denominowane w PLN o wartości 5,5 mld zł. Popyt wyniósł 16,2 mld zł i był rekordowo wysoki w historii emisji dwulatek oraz drugi najwyższy, biorąc pod uwagę wszystkie dotychczasowe aukcje długu. Słabo pod względem zainteresowania inwestorów wypadają natomiast obligacje czeskie. W bieżącym tygodniu odbyła się bowiem również aukcja papierów dłużnych w Czechach, w czasie której tamtejsze Ministerstwo Finansów nie zdołało uplasować całej oferty o wartości 5,95 mld koron (nieco ponad 330 mln dolarów) ? popyt wyniósł natomiast 5,347 mld CZK.
W ciągu tygodnia nie poznaliśmy zbyt wielu danych makro z naszego kraju, a te które napłynęły na rynek, nie wywarły praktycznie żadnego wpływu na notowania polskiej waluty. Indeks inflacji konsumentów CPI wskazał na zwiększenie tempa wzrostu cen w grudniu do 3,5% r/r z 3,3% r/r, oczekiwano natomiast odczytu na nieco wyższym poziomie 3,6%. Negatywnie zaskoczyły dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących z Polski. Wykazało ono w listopadzie deficyt wysokości 1272 mln euro, podczas gdy prognozowano wynik -975 mln eur. Słaby odczyt z listopada (podobnie jak ten z października) nie był jednak efektem deficytu w handlu zagranicznym (bilans handlowy stanowi główną część obrotów bieżących) i wynikał z wysokiej ujemnej pozycji transferów bieżących. W związku z tym inwestorzy praktycznie nie zareagowali na te dane.
Przez zdecydowaną większość mijającego tygodnia kurs EUR/USD poruszał się w konsolidacji oscylując wokół poziomu 1,4500. Rozstrzygnięcie tej sytuacji nastąpiło w trakcie piątkowej sesji azjatyckiej, kiedy to kurs tej pary walutowej wybił się dołem z wspomnianego ruchu bocznego, pokonując poziom wsparcia 1,4450. Eurodolar w dalszym ciągu ma przed sobą pole do dalszego spadku i prawdopodobnie zmierzać będzie w okolice poziomu 1,4200, będącego lokalnym minimum z początku grudnia 2009 roku. Obecnie napływ dobrych informacji z amerykańskiej gospodarki przekłada się na umocnienie dolara, a biorąc pod uwagę wolną, aczkolwiek sukcesywną poprawę jej kondycji oczekiwać można, że w najbliższym czasie poznamy więcej pozytywnych danych, które przełożą się na pogłębienie spadku kursu EUR/USD. Z danych przedstawionych w ostatnich dniach warto wspomnieć o odczycie dynamiki sprzedaży detalicznej, która spadła w grudniu o 0,3% m/m, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 0,5% m/m. Z przedstawionego w środę comiesięcznego raportu zwanego Beżową Księgą wynika, że sytuacja gospodarcza uległa lekkiej poprawie w 10 z 12 regionów USA. W dalszej części tygodnia poznaliśmy decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. ECB utrzymał koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. Dla inwestorów ważniejszy był komunikat europejskich władz monetarnych przedstawiony na konferencji po ogłoszeniu decyzji. J.C. Trichet stwierdził, że mocny dolar leży w interesie gospodarki światowej, a ponadto dodał, że Grecja będzie musiała poradzić sobie sama z problem nadmiernego zadłużenia. W minionym tygodniu obserwować można było wzrost kursu GBP/USD do poziomu 1,6350. Wsparciem dla funta były publikacje pozytywnych danych z brytyjskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa wzrosła o 0,4% m/m i był to wynik lepszy od prognoz kształtujących się na poziomie 0,3%. Ponadto poznaliśmy także saldo handlu zagranicznego za listopad, które wyniosło -6,784 mld GBP. Oczekiwano, iż deficyt handlowy osiągnie większe rozmiary. Kurs USD/JPY po dojściu do linii trendu spadkowego rozpoczętego w marcu 2009 roku odbił się od tego silnego poziomu oporu, spadając blisko 3,5%. Jednak dalsza zniżka tego kursu walutowego jest mało prawdopodobna, gdyż umacniający się względem dolara jen szkodzi notowaniom japońskich spółek-eksporterów, a w takiej sytuacji oczekiwać można kolejnych sygnałów ze strony tamtejszego rządu oraz władz monetarnych, sugerujących możliwość interwencji.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Uncategorized | Tagged:
akcje długu,
amerykańska gospodarka,
brytyjska gospodarka,
deficyt budżetowy,
ecb,
eur,
euro,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
finanse publiczne,
funt,
gbpusd,
J.C. Trichet,
MF,
Ministerstwa Finansów,
obligacje czeskie,
podaż,
popyt,
produkcja przemysłowa,
rachunek obrotów bieżących,
Rumunia,
umocnienie dolara,
USA,
usdjpy,
węgierskie euroobligacje,
władze monetarne,
złoty |
Mimo kilku istotnych wydarzeń makroekonomicznych, dzisiejsza sesja europejska nie przyniosła przełomu w notowaniach EUR/USD. Co prawda po publikacji danych z USA o dynamice sprzedaży detalicznej i w trakcie konferencji prasowej z udziałem prezesa Europejskiego Banku Centralnego J. C. Tricheta obserwowaliśmy wzrost zmienności wartości euro względem dolara, jednak nie wykroczyła ona poza dotychczasowy przedział wahań. Dane o sprzedaży detalicznej z USA okazały się gorsze od prognoz. Wskaźnik ten odnotował spadek o 0,3% m/m, podczas gdy oczekiwano jego wzrostu o 0,5%. Negatywny wydźwięk tego odczytu nieco ograniczyła jednak rewizja w górę listopadowego wyniku. Dane z USA stworzyły chwilową i niewielką presję wzrostową w notowaniach EUR/USD. Przeciwny kierunek kurs tej pary walutowej obrał jednak już po kilku minutach od rozpoczęcia konferencji prasowej z udziałem prezesa ECB. Za niewielkimi spadkami mógł przemawiać fakt, iż J. C. Trichet opowiedział się za silnym dolarem. Bez zmian pozostawił on swoje dotychczasowe nastawiania do polityki pieniężnej. Obecnie można ocenić je jako neutralne. J. C. Trichet nie udzielił żadnych bezpośrednich wskazówek na temat tego, jak w przyszłości mogą kształtować się stopy procentowe. Wskazał natomiast, iż gospodarka strefy euro powinna rozwijać się w umiarkowanym tempie, a inflacja w najbliższej przyszłości będzie prawdopodobnie kształtować się w pobliżu 1% (cel inflacyjne ECB usytuowany jest nieco poniżej 2%). Po dzisiejszym wystąpieniu J. C. Trichet trudno oczekiwać, by w najbliższym czasie inwestorzy grali pod ewentualne podwyżki stóp, kupując euro. Podwyżek tych należy spodziewać się raczej w odległym terminie. Jutrzejszy kalendarz makroekonomiczny, podobnie jak dzisiejszy również będzie dość bogaty. Kluczowe będą odczyty wskaźników z USA ? dynamiki produkcji przemysłowej oraz indeksu nastroju konsumentów sporządzanego przez Uniwersytet Michigan. Być może to one przyniosą przełom w notowaniach EUR/USD. Na początku dzisiejszej sesji złoty zyskiwał na wartości. Kurs EUR/PLN chwilowo zszedł nawet pod istotne wsparcie 4,0400 i znalazł się najniżej od roku. Przebicie wspomnianej bariery okazało się jednak nietrwałe. Po powrocie ponad nią obserwowaliśmy niewielkie odreagowanie. W najbliższym czasie poziome 4,0400 powinien pozostawać istotnym ograniczeniem. Dzisiaj z Polski napłynęły dane o inflacji konsumentów w grudniu. Odczyt tego wskaźnika okazał się nieco niższy od prognoz (wyniósł 3,5% r/r, oczekiwano 3,6%). Dane te nie miały wpływu na notowania rodzimej waluty. Jutro poznamy listopadowe saldo na rachunku obrotów bieżących naszego kraju.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
EBC,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
J.C. Trichet,
para walutowa,
rachunek obrotów bieżących,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
Uniwersytet Michigan,
USA |
W czasie dzisiejszej sesji obserwować mogliśmy lekkie osłabienie złotego, jakie miało miejsce pod wpływem spadków w notowaniach EUR/USD. Eurodolar zniżkował pod poziom 1,4900, ciągnięty w dół przez słabe dane z USA oraz niejednoznaczną interpretację wczorajszego wystapienia szefa Fed B. Bernanke. Impuls do spadków EUR/USD dało wczorajsze wystąpienie B. Bernanke. Z jednej strony zaznaczył on, iż stopy procentowe w USA pozostaną na obecnym niskim poziomie jeszcze przez jakiś czas ? słowa te zazwyczaj działały osłabiająco na dolara. Tym razem Bernanke dodał jednak, iż Fed będzie zwracał uwagę na to, jak niskie stopy procentowe wpływają na amerykańską walutę. To z kolei może stanowić zapowiedź zacieśnienia polityki pieniężnej w momencie, w którym słaby dolar będzie stwarzał zagrożenie inflacją w USA. Dodatkowo notowania USD wsparły słowa prezesa ECB J. C. Trichet?a, który kolejny już raz powtórzył, iż silny dolar powinien działać na korzyść amerykańskiej gospodarki oraz, że nigdy nie było planów ustanowienia euro światową waluta rezerwową.
O godz. 15.15 poznaliśmy dane dotyczące produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych w październiku. Wzrosła on o 0,1% m/m, czyli mniej niż oczekiwane 0,4% m/m. Dane te w połączeniu z wczorajszym słabym odczytem dynamiki sprzedaży detalicznej bez samochodów wsparły presję spadkową w notowaniach EUR/USD. W efekcie kurs tej pary walutowej zniżkował dziś silnie z okolic poziomu 1,5000 do 1,4830.
Jak już wspomniano notowania złotego podążały dziś za eurodolarem. Zdecydowany spadek EUR/USD wyciągnął w górę kursy EUR/PLN i USD/PLN, które na zakończenie sesji europejskiej wzrosły w okolice poziomów odpowiednio: 4,1000 i 2,7600.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska gospodarka,
amerykańska waluta,
Ben Bernanke,
dolar,
EBC,
euro,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
J.C. Trichet,
polityka pieniężna,
produkcja przemysłowa,
sesja giełdowa,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
szef Fed,
światowa waluta,
USA,
usd,
waluta rezerwowa |
W czasie dzisiejszej sesji w notowaniach eurodolara panowała podwyższona zmienność. Kurs EUR/USD wzrósł rano w okolice 1,4970, jednak po publikacji wyników kwartalnych banku Goldman Sachs zaczął nieoczekiwanie zniżkować. Zysk spółki w przeliczeniu na jedna akcję wyniósł w III kwartale 5,25 dolara, co było wynikiem lepszym od oficjalnych prognoz, przewidujących zysk wysokości 4,18 USD. Jak się jednak okazało, część inwestorów liczyła na wynik w okolicach 6 dolarów na akcję ? siła tych oczekiwań i późniejszego rozczarowania zepchnęła kurs EUR/USD pod poziom 1,4900, w okolice 1,4840. Rozczarował również wskaźnik Fed Filadelfia, mierzący aktywność gospodarczą w okręgu Filadelfijskiego Banku Federalnego ? wartość indeksu spadła w październiku do poziomu 11,5 pkt z 14,1 pkt miesiąc wcześniej. Rozczarowanie związane z tym odczytem zdominowało dużo lepszą od prognoz publikację indeksu NY Empire State, odzwierciedlającego nastroje w biznesie w stanie Nowy Jork. W bieżącym miesiącu wzrósł on do poziomu 34,57 pkt z 18,88 pkt we wrześniu. Oczekiwano natomiast spadku tego wskaźnika do poziomu 17 pkt. Wszystko jednak wskazuje na to, że inwestorzy na rynku eurodolara, po ostatnim silnym wzroście tej pary walutowej tylko czekali na dogodny moment do realizacji zysków. Słabsze od nieoficjalnych oczekiwań wyniki Goldman Sachs oraz indeks Fed Filadelfia dostarczyły odpowiednich sygnałów i uczestnicy rynku przystąpili do zamykania długich pozycji w EUR/USD. Motywów do sprzedaży euro dostarczył również sam szef ECG J.C. Trichet, który powiedział dziś, iż rząd USA oraz Fed powinny wspierać silnego dolara. Po południu jednak siłę pokazali kupujący EUR/USD, co ostatecznie wyciągnęło notowania eurodolara w okolice 1,4950.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
eurusd,
fed filadelfia,
filadelfijski bank federalny,
Goldman Sachs,
J.C. Trichet,
Nowy Jork,
NY Empire State,
USA,
usd |
Złoty rozpoczął tydzień od zdecydowanego umocnienia względem euro oraz dolara. Kurs EUR/PLN zniżkował z poziomu 4,5000 do 4,3450, notowania USD/PLN w tym czasie spadły o 15 groszy z okolic 3,2200 do 3,0700. Druga połowa tygodnia przyniosła wyhamowanie spadków wartości euro, a w przypadku dolara kilkugroszowe odbicie w górę.
W poniedziałek złoty kontynuował umocnienie, rozpoczęte jeszcze pod koniec poprzedniego tygodnia po tym, jak Ministerstwo Finansów ogłosiło, iż deficyt budżetowy w bieżącym roku zostanie zwiększony do 27 mld zł. Do poniedziałku jednak aprecjacja miała miejsce w ramach kilkunastodniowego kanału wahań i dopiero początek bieżącego tygodnia przyniósł wybicie dołem z konsolidacji w notowaniach EUR/PLN oraz USD/PLN, które z kolei pociągnęło za sobą dalsze silne spadki kursów. Informacja o ostatecznym rozmiarze dziury budżetowej stanowiła pozytywne zaskoczenie dla inwestorów. Spodziewali się oni bowiem, iż komunikat na temat deficytu fiskalnego zostanie podany do publicznej wiadomości nie wcześniej niż 7 lipca, na który to dzień została zaplanowana nowelizacja krajowego budżetu. Ponadto oczekiwano, że deficyt zostanie zwiększony do co najmniej 30 mld zł. Niepewność wokół kondycji polskiego sektora finansów publicznych była przyczyną presji deprecjacyjnej w notowaniach złotego, odpowiedzialnej za brak umocnienia PLN, podczas gdy pozostałe waluty regionu zyskiwały na wartości na fali dobrych nastrojów na światowym rynku finansowym. Inwestorzy zagraniczni oczekiwali również z niepokojem na koniec miesiąca, który zazwyczaj przynosił osłabienie złotego, związane ze wzrostem popytu na waluty zagraniczne (w szczególności na euro) w wyniku rozliczania się terminowych kontraktów walutowych. Najprawdopodobniej jednak spora część kontraktów wygasła bądź została zamknięta jeszcze przed końcem półrocza, w zawiązku z czym w ostatnich dniach czerwca wbrew oczekiwaniom nie obserwowaliśmy typowej dla końca miesiąca ?gry pod fixing?.
W efekcie uspokojenia się obaw związanych z deficytem budżetowym oraz w związku z brakiem wzmożonego popytu na euro, negatywne czynniki, hamujące do tej pory umocnienie złotego, zostały praktycznie wyeliminowane. To z kolei uwolniło potencjał aprecjacyjny polskiej waluty, która umocniła się w ostatnich dniach czerwca o 4,6 % względem euro i o 6,4% w stosunku do dolara. Wzrosło też powiązanie złotego z nastrojami na światowych giełdach oraz nasiliła się dodatnia korelacja pomiędzy kursem eurodolara a wartością PLN. Pozytywny sentyment inwestycyjny na globalnym rynku nie utrzymywał się jednak długo ? nastroje popsuły się po rozczarowujących, dużo gorszych od oczekiwań danych z rynku pracy USA. Pesymizm na rynkach wsparła również negatywna wymowa komentarza J.C. Tricheta, jaki wygłosił na konferencji po posiedzeniu ECB. Na fali tych wydarzeń spadki w notowaniach EUR/PLN nieco wyhamowały, a kurs USD/PLN zwyżkował w okolice 3,1400, ciągnięty w górę przez spadającego eurodolara. Początek minionego tygodnia na rynkach finansowych charakteryzował się wzrostem optymizmu wśród inwestorów i nadzieją na szybsze tempo wyjścia globalnej gospodarki z kryzysu. Kurs EUR/USD poruszał się w korytarzu wahań 1,3800-1,4150. Zwyżki na światowych giełdach oraz wzrost apetytu na ryzyko spowodowały odwrót inwestorów od amerykańskiej waluty w kierunku bardziej dochodowych inwestycji. Napływające kolejne pozytywne informacje m.in. podwyższona prognoza Deutsche Banku dotycząca wzrostu światowej gospodarki oraz znacząco lepszy od oczekiwań odczyt indeksu MSCI (odnotował on najsilniejszy wzrost od początku swojego istnienia) sprawiły, że kurs EUR/USD testował poziom oporu 1,4150. Nieudana próba pokonania górnego ograniczenia kanału wahań oraz lekkie pogorszenie nastrojów, spowodowane gorszą od prognoz publikacją wartości indeksu nastrojów konsumentów w USA, wpłynęły na delikatne umocnienie dolara. W dalszej części tygodnia eurodolar podjął kolejną, tym razem udaną próbę przebicia poziomu 1,4150. Paradoksalnie dolar zaczął się osłabiać po gorszych od oczekiwań danych agencji ADP, dotyczących ubytku miejsc pracy w USA, jednak jednocześnie pozytywnie zrewidowany został odczyt z poprzedniego miesiąca, co w konsekwencji mogło zostać dobrze odebrane przez rynek. Po ustaleniu przez kurs EUR/USD maksimum tygodniowych notowań na poziomie 1,4200, nastąpiło na rynku ochłodzenie nastrojów, będące wyrazem oczekiwań inwestorów na czwartkowe publikacje danych z amerykańskiego rynku pracy. Uczestnicy rynku zaczęli postępować bardzo zachowawczo oczekując, że informacje z USA będą świadczyć o pogarszającej się sytuacji gospodarczej. Wyrazem tego były spadki na światowych giełdach oraz na rynku surowców i zniżka kursu EUR/USD. Opublikowane przez Amerykański Departament Pracy dane rzeczywiście okazały się rozczarowujące. W czerwcu w USA ubyło 467 tys. miejsc w sektorze pozarolniczym wobec ubytku o 322 tys. po koreckie w maju. Prognozowano natomiast spadek o 363 tys. Informacje te nasiliły zniżkę w notowaniach pary EUR/USD, której kurs doszedł do poziomu 1,3950. Zaprezentowane informacje z USA oraz wypowiedź szefa ECB J.C. Tricheta, który zakłada, że wzrost gospodarczy w Europie może pojawić się dopiero w drugiej połowie 2010 roku wprowadziły pesymizm na rynek. Wyrazem tego były spadki na światowych giełdach oraz na rynku surowców. Zniżkował również kurs EUR/JPY oraz USD/JPY w wyniku ograniczenia transakcji opartych o carry-trade. Końcówka tygodnia na rynku walutowym przebiegała spokojnie, gdyż rynki w USA w piątek nie pracowały ze względu na obchody Święta Niepodległości. W piątek zarówno na parze EUR/USD jak i USD/JPY nie odnotowywano większej zmienności.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
agencja ADP,
Amerykański Departament Pracy,
deficyt budżetowy,
Deutsche Bank,
EBC,
eurjpy,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
finanse publiczne,
J.C. Trichet,
Ministerstwo Finansów,
osłabienie złotego,
rynek surowców,
sektor pozarolniczy,
umocnienie złotego,
USA,
usdjpy,
usdpln,
waluty regionu |