Na początku dzisiejszej sesji notowania EUR/PLN pozostają stabilne w pobliżu poziomu 3,9000. Kurs euro względem złotego odreagował ostatnie osłabienie, jakie miało miejsce na fali pogorszenia nastrojów pod wpływem problemów gospodarczych w Eurolandzie.
Kraje Europy Środkowo ? Wschodniej znajdują się w dużo lepszej kondycji fiskalnej niż najsłabsze gospodarki strefy euro. W związku z tym inwestorzy na rynkach europejskich emerging markets wykazywali raczej sporą odporność na nasilające się kłopoty krajów takich jak Grecja czy Portugalia. Ostatnie dni jednak przyniosły zdecydowane pogorszenie nastrojów wśród uczestników rynku w związku z obniżkami ratingów dla trzech krajów strefy euro. Tym razem osłabienie sentymentu było tak silne, że objęło również region Europy Środkowo ? Wschodniej.
Nastroje nieco poprawiły się po tym jak na rynek dotarły nieoficjalne informacje, dotyczące wartości pakietu pomocowego dla Grecji w kolejnych latach ? do tej pory bowiem mówiono jedynie o zakresie pomocy w roku bieżącym. Napięcia związane z tzw. ?sprawą grecką? zapewne jeszcze nie raz powrócą na rynek, co poprzez oddziaływanie na nastroje inwestycyjne, powinno wpływać na waluty regionu, w tym na złotego. W przyszłym tygodniu decyzję o stopach procentowych podejmie bank centralny Czech. Spora część uczestników rynku oczekuje obniżki kosztu pieniądza u naszych południowych sąsiadów. Oczekiwania te mogą oddziaływać negatywnie na koronę, która na fali ostatnich obaw o stabilność finansową Grecji osłabiła się do poziomu 25,70 CZK za EUR ? najwyższego od początku marca.
Dzisiejszą sesję europejską kurs EUR/USD rozpoczął od wzrostu. Zdołał on dotrzeć w okolice poziomu 1,3300. Za zwyżką kursu tej pary walutowej przemawia zmniejszenie się obaw o sytuację Grecji i innych mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro, wyrażające się spadkiem rentowności obligacji tych państw. Ze strony przedstawicieli europejskich władz padają zapewnienia, że przygotowania do udzielenia pomocy Grecji dobiegną końca w ciągu najbliższych dni. Wszystko wskazuje na to, że tym razem nic już nie stanie na przeszkodzie i kraj ten otrzyma niezbędne do pokrycia zobowiązań środki. By jednak kurs EUR/USD odnotował silniejszą zwyżkę, niezbędne wydaje się oficjalne zakończenie wspomnianych przygotowań. W dalszej części dzisiejszej sesji ?sprawa grecka? może zejść chwilowo na drugi plan. Uwaga inwestorów skupi się bowiem na publikacji wstępnych danych o PKB Stanów Zjednoczonych za I kw. Poznamy je o godz. 14.30. Prognozy zakładają zannualizowany wzrost o 3,4%, co w tradycyjnym ujęciu kwartalnym oznacza zwyżkę o nieco ponad 0,8%. Motorem rozwoju prawdopodobnie okaże się dynamiczny wzrost wydatków konsumpcyjnych. Niewykluczone, że rzeczywisty okaże się lepszy od oczekiwań, co może przynajmniej chwilowo zahamować zwyżkę kursu EUR/USD. Dzisiejszy dzień będzie obfitował w publikacje interesujących danych makro. Oprócz wskaźnika PKB z USA poznamy dzisiaj również odczyt indeksu Chicago PMI oraz finalne szacunki kwietniowego indeksu nastrojów konsumentów, sporządzanego przez Uniwersytet Michigan. Ze strefy euro napłynie natomiast odczyt inflacji konsumentów w marcu i stopy bezrobocia w lutym. Reakcja rynku na dane ze Starego Kontynentu (które poznamy o godz. 11.00) będzie prawdopodobnie ograniczona z uwagi na oczekiwania inwestorów na późniejszą prezentację wskaźnika PKB z USA. Do czasu publikacji tego wskaźnika kurs EUR/USD będzie prawdopodobnie pozostawał umiarkowanie stabilny.
Dzisiaj poznaliśmy już kilka istotnych wskaźników z Japonii. Pozytywnie inwestorów zaskoczył odczyt danych o wydatkach gospodarstw domowych, niewielki zawód natomiast przyniosły szacunki produkcji przemysłowej i stopy bezrobocia. Zgodna z oczekiwaniami okazała się dynamika cen ? wskazała na to, iż w marcu trzynasty miesiąc z rzędu w japońskiej gospodarce panowała deflacja. Z powodu ciągłego spadku cen japońskie władze monetarne zachowują wyjątkowo łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Dzisiaj po raz kolejny zadecydowały one o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Wskazały ponadto na to, że w najbliższym czasie będą testować sposoby dodatkowego wsparcia rynku finansowego. Polityka pieniężna w Japonii pozostanie łagodna prawdopodobnie jeszcze przez wiele miesięcy, co będzie zachęcać inwestorów do wykorzystywania jena w transakcjach opartych o carry trade. Z tego względu ewentualny dalszy spadek awersji do ryzyka na rynkach wywoła kontynuację osłabienia japońskiej waluty.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
Czechy,
dane o wydatkach,
Euroland,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
eurusd,
gospodarstwa domowe,
Grecja,
indeks Chicago PMI,
Japonia,
japonska gospodarka,
japońska waluta,
jen,
koszt pieniądza,
kurs euro,
PKB,
polityka pieniężna,
Portugalia,
problemy gospodarcze,
produkcja przemysłowa,
rynek europejski,
rynek finansowy,
sesja europejska,
Stany Zjednoczone,
Stary Kontynent,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
strefa euro,
Uniwersytet Michigan,
USA,
złoty |
Podczas wczorajszej sesji nastroje na światowych giełdach nie były optymistyczne, jednak prawdziwe pogorszenie sentymentu inwestycyjnego nastąpiło wraz z obniżką ratingu Grecji oraz Portugali. W efekcie te rynki europejskiej, które jeszcze pracowały zanotowały dynamiczny spadek. Najsilniejszą przecenę od blisko trzech miesięcy obserwować można było także w USA. Indeks Dow Jones spadł o 1,90%, S&P 500 o 2,34%, a technologiczny Nasdaq stracił 2,04%. Obniżka ratingu Grecji o trzy stopnie z BBB+ do poziomu śmieciowego BB+ przez agencję Standard&Poor?s silnie uderzyła w rynki dynamicznie ciągnąc indeksy w dół. Grecja jest pierwszym krajem ze strefy euro, którego rating spadł poniżej poziomu inwestycyjnego. Ponadto gdyby kraj ten ogłosił restrukturyzację długu to posiadacze greckich obligacji mogliby liczyć na zwrot jedynie 30% z zainwestowanych środków. Widać również, że problemy nadmiernego deficytu zaczynają poważnie dotykać także pozostałe kraje strefy euro. Agencja S&P obniżyła wczoraj również rating Portugalii o 2 stopnie z A+ do A- z perspektywą negatywną. Przecena na Wall Street spośród indeksu blue chipów w największym stopniu dotknęła akcje spółek Alcoa (-4,34%), DuPont (-3,79%) oraz Caterpillar (-4,35%). Silnie na wartości straciły także akcje koncernu Ford (-6,15%) po tym jak opublikował on lepszy od prognoz wynik finansowy, jednak istotnie rozczarował w kwestii przychodów ze sprzedaży. Natomiast najlepiej poradziły sobie spółki defensywne, czyli walory z sektora telekomunikacyjnego oraz opieki zdrowotnej. Wczoraj rozpoczęło się także przesłuchanie byłych oraz obecnych członków władz banku Goldman Sachs. W swoich zeznaniach osoby te stanowczo zaprzeczały świadomym działaniom nakierowanym na odniesienie korzyści w związku z załamaniem się rynku nieruchomości w USA. W efekcie akcje GS zyskały 0,66%. Wpływ wczorajszych wydarzeń widoczny był także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Wszystkie giełdy z tego regiony zanotowały spadki, a najsilniejszej przecenie podlegał tokijski indeks Nikkei 225, który stracił 2,57%. Na japońskim rynku najmocniej ucierpiały akcje eksporterów. Tak silna zniżka w Tokio w stosunku do pozostałych giełd azjatyckich wynika z podobnych do greckich problemów z jakimi boryka się japońska gospodarka, czyli ogromnego zadłużenia. Dziś na giełdach europejskich obserwować można kontynuację wczorajszej przeceny. Najsilniej na wartości tracą walory banków. W okolicach godziny 10.30 indeks WIG 20 zniżkował o około 2%. Praktycznie wszystkie walory z warszawskiego indeksu blue chipów podlegają silnej przecenie. Kwestia zadłużenia gospodarek strefy euro staje się coraz poważniejsza. Przyznawanie kolejnych pakietów pomocowych nie jest w stanie uspokoić inwestorów, a problem będzie w dalszym ciągu narastać.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
euro,
giełdy azjatyckie,
giełdy europejskie,
Grecja,
greckie obligacje,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG,
japonska gospodarka,
opieka zdrowotna,
Portugalia,
przychody ze sprzedaży,
rynek nieruchomości,
rynki europejskie,
sektor telekomunikacyjny,
sesja azjatycka,
strefa euro,
światowe giełdy,
USA,
Wall Street,
wynik finansowy |
Przed nami najprawdopodobniej kolejna sesja pod znakiem konsolidacji notowań EUR/PLN. Kurs tej pary walutowej rozpoczyna dzień w pobliżu poziomu 3,8300 i niewykluczone, że podobnie jak wczoraj, nie wyjdzie on poza wąski korytarz wahań z górnym ograniczeniem w okolicach 3,8400 PLN za EUR. Za takim scenariuszem przemawiałby m.in. brak istotnych publikacji makroekonomicznych z krajowego rynku, a także duża odporność złotego na lokalne wydarzenia.
Polska waluta pozostaje poza wpływem sporu pomiędzy polskim rządem a NBP w sprawie dystrybucji przychodów, wynikających z dodatnich różnic kursowych. Również nowe gołębie komentarze członków Rady Polityki Pieniężnej dotyczące stóp procentowych nie wywierają wpływu na złotego. Fala tego typu wypowiedzi, jaka miała miejsce w drugiej połowie marca pozwoliła inwestorom zdyskontować scenariusz, w którym stopy procentowe w Polsce wzrosną najwcześniej pod koniec bieżącego roku. Ponadto ostatnie dane o inflacji oraz prognoza wskaźnika CPI, opublikowana w minionym tygodniu przez Ministerstwo Finansów, wskazują na spadek presji inflacyjnej w kraju, co również studzi oczekiwania na zacieśnianie polityki pieniężnej w najbliższym czasie. W obecnym momencie złoty podlega w głównej mierze oddziaływaniu nastrojów na globalnym rynku.
Po wczorajszej publikacji zapisków z ostatniego posiedzenia amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy chwilową korektę wzrostową. Wartość euro względem dolara znalazła się nieco ponad poziomem 1,3400. Dzisiaj jednak powróciła ona do spadku. W najbliższym czasie celem dla notowań tej pary walutowej powinien pozostawać poziom 1,3330 (na cel ten wskazuje formacja głowy z ramionami, dobrze widoczna na wykresie godzinowym). Z zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC wynika, iż amerykańskie władze monetarne zachowują wyjątkowo łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Niektórzy przedstawiciele Komitetu ostrzegali przed zbyt szybkim podnoszeniem stóp procentowych. Według FOMC sytuacja w gospodarce USA ulega poprawie, jednak ożywienie jest hamowane przez trudną sytuację na rynku pracy. Oczekiwania na zacieśnienie polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych wciąż maleją. Obecnie inwestorzy obstawiają, że pierwsza podwyżka stóp w tym kraju będzie miała miejsce dopiero w grudniu bieżącego roku. Stopniowy spadek oczekiwań na podniesienie kosztu pieniądza w USA obecnie nie jest w stanie wywrzeć trwałego wpływu na notowania dolara. Dzieje się tak z uwagi na to, że w innych dużych gospodarkach perspektywa podwyżek stóp również się oddala. Łagodne nastawienie do polityki pieniężnej wciąż zachowuje Bank Japonii. Dzisiaj po raz kolejny zdecydował się on na pozostawienie stóp na dotychczasowym, wyjątkowo niskim poziomie. Inwestorzy przed posiedzeniem BoJ liczyli, iż przedstawiciele Banku podniosą ocenę japońskiej gospodarki. Tak się jednak nie stało. Kurs USD/JPY powrócił dzisiaj ponad poziom 0,9400. Po przebiciu istotnego oporu 0,9380 posiada on potencjał do zwyżki przynajmniej w okolice 0,9500. Dzisiejsza sesja będzie zdecydowanie bardziej bogata w istotne wydarzenia makro niż dwie ostatnie. Poznamy dzisiaj m.in. marcowy odczyt indeksu PMI dla sektora usług Wielkiej Brytanii, finalne szacunki PKB Eurolandu w IV kw. oraz dynamikę zamówień w przemyśle z Niemiec.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
BoJ,
dane o inflacji,
Euroland,
eurpln,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
indeks PMI,
japonska gospodarka,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania dolara,
para walutowa,
PKB,
polityka pieniężna,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek pracy,
sektor usług,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
USA,
usdjpy,
Wielka Brytania,
władze monetarne,
złoty |
Na początku bieżącej sesji złoty ponownie umacnia się. Notowania EUR/PLN zeszły do poziomu 3,8600, a kurs USD/PLN zniżkuje w okolice 2,8000. Zdecydowanemu umocnieniu podlega również forint węgierski. Jedynie korona czeska pozostaje relatywnie stabilna, po tym jak wczoraj na rynek napłynęły słabe dane o sprzedaży detalicznej z Czech, które zdecydowanie ochłodziły oczekiwana inwestorów na podwyżki stóp procentowych w tym kraju. Obecnie koszt pieniądza wynosi tam 1% i znajduje się na najniższym poziomie wśród europejskich gospodarek wschodzących. Wczoraj na rynek napłynęła wypowiedź kolejnego członka Rady Polityki Pieniężnej dotycząca przyszłej polityki monetarnej w Polsce. Zdaniem A. Glapińskiego stopy procentowe w naszym kraju mogą wzrosnąć pod koniec 2010 r. Inflacja po osiągnięciu minimum w wakacje, znów zacznie rosnąć. Według ostatniej projekcji inflacji, tempo wzrostu cen będzie przyspieszać również w 2011 r. i 2012 r. Aby przeciwdziałać tym tendencjom, zdaniem Glapińskiego Rada powinna zacząć podnosić stopy już pod koniec bieżącego roku. Jakkolwiek jest to jeden z bardziej jastrzębich komentarzy ze strony członków RPP, jakie w ostatnich dniach napłynęły na rynek, to i tak niweluje on oczekiwania uczestników rynku, iż stopy procentowe w kraju mogą zacząć rosnąć na początku drugiej połowy bieżącego roku. Ostatnie łagodniejsze wypowiedzi członków Rady i podkreślanie przez nich roli RPP w zapewnianiu stabilności notowań złotego, mogą póki co hamować silniejsze umocnienie polskiej waluty. Dziś inwestorzy oczekują na dane o produkcji przemysłowej z Polski. Oczekuje się, iż wzrosła ona w lutym o 8,9% r/r. Publikacja ta będzie miała miejsce o godz. 14.00. W tym samym czasie poznamy jeszcze odczyt inflacji producentów (PPI) za luty.
Kurs EUR/USD rozpoczął dzisiejsze notowania od wzrostów. Zdołał on nawet znaleźć się ponad bardzo istotnym oporem 1,3800. Jeśli przebicie tej bariery okaże się trwałe, powstanie przestrzeń do zwyżki do poziomu 1,4000. Wzrostowi kursu EUR/USD sprzyja fakt, iż w przedstawionym wczoraj komunikacie po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) amerykańskie władze monetarne zachowały łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Nie zmieniono stóp procentowych i powtórzono stwierdzenie, że powinny one pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Podobnie jak w styczniu ze zdaniem tym nie zgodził się jeden z przedstawicieli FOMC, który opowiada się za nieco szybszym zacieśnianiem polityki pieniężnej. Łagodne nastawienie do polityki monetarnej zachowuje również Bank Japonii. Zmusza go do tego deflacja, szkodząca japońskiej gospodarce oraz mocny jen. Na dzisiejszym posiedzeniu BoJ pozostawił stopy na dotychczasowym poziomie i zdecydował się ponadto na zwiększenie o 100% programu wspierającego płynność na rynku finansowym. Program ten polega na udzielaniu 3-miesięcznym pożyczek o bardzo niskim koszcie. Po rozszerzeniu opiewa on na kwotę 222 mld USD. Jen nieco stracił na wartości po zakończeniu posiedzenia Banku Japonii. Kurs EUR/JPY wzrósł do szczytu z minionego tygodnia usytuowanego w pobliżu 125,00. Poziom ten zdołał zatrzymać zwyżkę. W najbliższym czasie może pozostawać istotnym oporem. Dzisiaj odbędzie spotkanie OPEC. Zostanie na nim podjęta decyzja w sprawie limitów wydobycia ropy naftowej dla członków kartelu. Prawdopodobnie nie zostaną one zmienione. Taka decyzja została już wliczona w wartość surowca, w związku z czym nie powinna mieć wpływu na jego notowania. Wartość baryłki ropy Brent kształtuje się obecnie w pobliżu marcowych szczytów usytuowanych nieco ponad 81,00 USD. Poziom ten to pierwszy istotny opór w notowaniach surowca. Kolejny usytuowany jest bardzo blisko ? bo już na 82,00 USD. W pobliżu drugiej z wymienionych wartości znajdują się niespełna półtoraroczne maksima.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
BoJ,
Czechy,
eurjpy,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
gospodarki europejskie,
gospodarki wschodzące,
inflacja,
inflacja producentów,
japonska gospodarka,
jen,
korona czeska,
koszt pieniądza,
notowania złotego,
OPEC,
polityka pieniężna,
Polska,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
ropa Brent,
RPP,
rynek finansowy,
sprzedaż detaliczna,
usdpln,
złoty |
Dzisiejsza sesja na krajowym rynku rozpoczęła się od kilkugroszowego osłabienia rodzimej waluty. Notowania EUR/PLN przed godz. 10.00 zwyżkowały w okolice 4,1300, a kurs USD/PLN wzrósł w pobliże poziomu 2,7400. Złoty osłabia się pomimo że eurodolar wciąż pozostaje ponad swoimi tegorocznymi szczytami, konsolidując się nieco poniżej 1,5100. Para EUR/USD jest jednak w tym momencie wyjątkiem na rynku ? odreagowaniu podlegają bowiem notowania praktycznie wszystkich par walutowych. Obserwujemy m.in. spadki w notowaniach GBP/USD, AUD/USD, osłabiają się również zazwyczaj silne waluty krajów latynoamerykańskich. W notowaniach walut naszego regionu mogą ponadto ciążyć obawy związane z głosowaniem łotewskiego Parlamentu nad poprawkami do budżetu. Odbędzie się ono w najbliższych dniach, a poprawki zaproponowane przez rząd są konieczne, by Łotwa mogła na bieżąco otrzymywać pomoc finansową z połączonych środków z Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Komisji Europejskiej. W ciągu sesji na rynek nie napłyną żadne istotne dane makroekonomiczne z głównych światowych gospodarek, jak również z regionu. Po porannym odreagowaniu notowania walut powinny podlegać stabilizacji. Fakt, iż rynek amerykański nie będzie dziś pracował powinien mimo wszystko powstrzymywać pozostałych inwestorów przed bardziej radykalnymi ruchami. Oporem dla silniejszego osłabienia złotego jest poziom 4,1300 PLN za EUR.
Po wczorajszej dynamicznej zwyżce, dzisiaj w notowaniach EUR/USD obserwujemy umiarkowane odreagowanie. Kurs tej pary walutowej zszedł pod poziom 1,5100 (wczoraj ustanowił on szczyty nieco powyżej 1,5140). Ruch ten nie neguje jednak jego potencjału do wzrostu. W perspektywie najbliższych tygodni wartość euro względem dolara może dotrzeć nawet w okolice 1,5300. Dzisiaj w notowaniach EUR/USD możemy jednak obserwować niższą zmienność spowodowaną nieobecnością inwestorów z USA (dzisiaj w tym kraju jest Święto Dziękczynienia). Spadkowi skali wahań służyć będzie również fakt, iż nie poznamy żadnych istotnych danych makroekonomicznych z największych gospodarek. Dolar osłabił się ostatnio nie tylko względem euro, ale również względem innych walut. Kurs USD/JPY spadł do najniższego poziomu od 14 lat. Spadek tego kursu jest szczególnie dotkliwy dla japońskiej gospodarki, której rozwój bazuje przede wszystkim na eksporcie. Władze japońskie jak na razie odmawiają komentarza na temat dokonania ewentualnej interwencji w celu osłabienia jena. Zaznaczają jednak, iż bacznie przyglądają się rozwojowi wydarzeń na rynku walutowym. O możliwych interwencjach mówi się również w przypadku franka szwajcarskiego oraz dolara australijskiego. Wczoraj kurs USD/CHF zszedł poniżej poziomu parytetu (poniżej 1,0000). Dzisiaj frank jest nieco słabszy m.in. za sprawą pogłosek, iż na interwencję zdecydował się szwajcarski bank centralny. Przedstawiciele SNB odmówili jednak komentarza na ten temat. Na rynku pojawiły się również spekulacje na temat tego, że centralny bank Australii może interweniować, gdy kurs AUD/USD wzrośnie powyżej 0,9310. Pogłoski te sprawiły, że kurs tej pary walutowej spadł z poziomu 0,9300 aż na 0,9170. Dzisiejszy dzień jest dość dobry na interwencję ? pod nieobecność inwestorów z USA rynek walutowy będzie prawdopodobnie mniej płynny, w związku z czym skala działań interwencyjnych nie musi być zbyt duża, by przynieść zamierzony efekt.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
audusd,
eurpln,
gbpusd,
japonska gospodarka,
Komisja Europejska,
kraje latynoamerykańskie,
łotewski Parlament,
Łotwa,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania walut regionu,
poprawki nad budżetem,
rodzima waluta,
rynek amerykański,
rynek krajowy,
światowe gospodarki,
Święto Dziękczynienia,
USA,
usdchf,
usdjpy,
usdpln |
Kurs EUR/USD konsolidował się wczoraj w przedziale 1,4575-1,4675. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej pokonał on dolne ograniczenie wskazanego zakresu wahań i zszedł do 1,4550. Kurs tej pary walutowej zniżkował w ślad za azjatyckimi giełdami. Negatywnie na nastroje inwestycyjne wpłynęły tam przedstawione wczoraj z USA, gorsze od prognoz dane (m.in. słabiej od oczekiwań wypadł odczyt indeksu Chicago PMI). Inwestorzy negatywnie zareagowali również na publikację wyników kwartalnego badania Tankan, mierzącego sytuację w japońskiej gospodarce. Wyniki te m.in. wskazały, że japońskie duże przedsiębiorstwa planują do marca 2010 r. ograniczyć wydatki aż o 10,8%. Prognozy zakładały cięcia na poziomie 9%. Na początku notowań w Europie obserwowaliśmy już jednak powrót w okolice 1,4600. Sytuacja na rynku eurodolara pozostaje nierozstrzygnięta. Niewykluczone, że na jej rozstrzygnięcie przyjdzie nam poczekać do jutra, kiedy to napłyną oficjalne, wrześniowe dane z amerykańskiego sektora pracy. Przedstawione wczoraj dane o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych w minionym miesiącu, oszacowane przez firmę ADP, okazały się gorsze od prognoz, nie przyniosły jednak trwałej reakcji kursu EUR/USD. W związku z tym trudno oczekiwać, by taką reakcją przyniósł publikowany dzisiaj raport Challengera o planowanych w USA zwolnieniach. Podczas dzisiejszej sesji poznamy również wiele innych dość ważnych danych, jednak ich wpływ na rynek walutowy, z uwagi na oczekiwania inwestorów na publikowany jutro raport amerykańskiego Departamentu Pracy, będzie prawdopodobnie ograniczony.
Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami rynku, pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Z wydźwięku oficjalnego komentarza do tej decyzji można wnioskować, że RPP w najbliższym czasie zmieni swe łagodne nastawienie do polityki pieniężnej na neutralne. Wynikać to może m.in. ze sformułowania, że maleje prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji w średnim terminie poniżej celu, wynoszącego 2,5%. Dzisiaj członek Rady, J. Czekaj stwierdził, że w najbliższych miesiącach stopy procentowe w naszym kraju mogą zostać utrzymane na obecnym poziomie.
Niewielką i nietrwałą reakcję notowań złotego obserwowaliśmy dzisiaj po przedstawionym o godz. 9.00 odczycie indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego. Wskaźnik ten we wrześniu utrzymał się na poziomie z sierpnia i wyniósł 48,2 pkt. Prognozy zakładały jednak wynik o ok. 1 pkt wyższy. W ciągu dziesięciu minut po tej publikacji, kurs EUR/PLN wzrósł o ok. 0,5 grosza do 4,2250. Zaraz po tym jednak odnotował zniżkę poniżej 4,2100. Godzinę po odczycie indeksu PMI, Ministerstwo Finansów przedstawiło prognozę wrześniowej inflacji. Według MF inflacja w minionym miesiącu spadła do 3,5% r/r z 3,7% w sierpniu. Wpływ tej publikacji okazał równie niewielki jak w przypadku indeksu PMI ? kurs EUR/PLN odnotował zwyżkę spod poziomu 4,2100 do 4,2150. W kolejnych godzinach w notowaniach złotego będziemy prawdopodobnie obserwować konsolidację. Chwilowe wzrosty zmienności na rynku polskiej waluty mogą wywoływać doniesienia z zaplanowanego na dzisiaj Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy PZU, na którym będzie podejmowana decyzja odnośnie wypłaty dywidendy.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
azjatyckie gieldy,
Departament Pracy,
Europa,
eurusd,
indeks Chicago PMI,
indeks PMI,
japonska gospodarka,
polski sektor przemyslowy,
Powszechny Zakład Ubezpieczeń,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek eurodolara,
sektor pracy,
tankan,
USA,
walne zgromadzenie akcjonariuszy pzu |