Przez większą część dzisiejszej sesji kurs eurodolara poruszał się w okolicy poziomu 1,3600. Poziom ten jest istotnym oporem, którego pokonanie otworzyłoby drogę do dalszej zwyżki i tym samym scenariusz korekty wzrostowej stałby się bardziej prawdopodobny. Jednak dziś pomimo kliku istotnych publikacji danych makro notowania głównej pary walutowej jedynie testowały wspomniany opór. Dziś poznaliśmy zrewidowany odczyt zannualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB za czwarty kwartał. Ku pozytywnemu zaskoczeniu wielu inwestorów wskaźnik ten został zrewidowany w górę do poziomu 5,9%. Pomimo tego, że odczyt ten nie wpłynął istotnie na rynek walutowy świadczy on o odzyskiwaniu siły przez amerykańską gospodarkę. Z pozostałych publikacji warto wspomnieć również o lepszym od prognoz odczycie indeksu Chicago PMI, który wyniósł 62,6 pkt. Jest to dobry prognostyk przed poniedziałkową prezentacją indeksu ISM dla przemysłu. Od początku dzisiejszej sesji obserwować można było stopniowe umacnianie się krajowej waluty względem euro oraz dolara. Jednak dopiero pod koniec sesji ruch ten przybrał na sile i obserwować można było dynamiczny spadek notowań EUR/PLN oraz USD/PLN, które doszły około godziny 16.45 do poziomów odpowiednio: 3,9450 oraz 2,8910. Umocnienie krajowej waluty związane było głównie z wyznaczeniem przez eurodolara nowych szczytów dzisiejszej sesji. Nie bez wpływu na złotego pozostał pewnie także gwałtowny wystrzał indeksu WIG20 w samej końcówce sesji, co prawdopodobnie związane było ze złożeniem dużego zlecenia przez jednego z zagranicznych graczy.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku walutowym upłynęła w spokojnych nastrojach. Notowania eurodolara nie wychodziły przez większość dnia poza przedział 1,4350 ? 1,4370. Jeszcze większa stabilność charakteryzowała polską walutę, której kurs wahał się pomiędzy 4,0900 a 4,1000 PLN za EUR. Waluty rynków wschodzących, w tym złoty wykazały się dziś spora odpornością na negatywne doniesienia napływające z Islandii. Dane, jakie napłynęły dziś z amerykańskiego rynku pracy nie zrobiły większego wrażenia na inwestorach, którzy w bieżącym tygodniu w głównej mierze koncentrują się na publikacji raportu Departamentu Pracy USA. Będzie miała ona miejsce już w piątek. Dzisiejszy raport agencji ADP, dotyczący zatrudnienia w pozarolniczym sektorze prywatnym wskazał na redukcję etatów w grudniu na poziomie 84 tys., czyli niewiele więcej niż wskazywały prognozy, przewidujące spadek miejsc pracy wysokości 73 tys. Nieco gorszy od oczekiwań odczyt grudniowy został zniwelowany pozytywną rewizją odczytu z listopada, który został podniesiony z -169 tys. do -145 tys. Raport Challenger?a o planowanych zwolnieniach wykazał w minionym miesiącu poprawę ? planowana redukcja etatów spadła bowiem w grudniu do 45,1 tys. z 50,3 tys. Trzecia istotna dziś publikacja ? indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług ? wypadła trochę gorzej od prognoz. Wskaźnik aktywności gospodarczej wyniósł w zeszłym miesiącu 50,1 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 50,5 pkt. Pierwsza reakcja na te dane była korzystna dla euro ? kurs EUR/USD zwyżkował w kierunku 1,4400.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty wciąż mocny

6 Styczeń 2010

Dzisiejsza sesja na rynku złotego upłynęła w pozytywnych nastrojach. Notowania EUR/PLN po porannej zniżce pod poziom 4,1000 utrzymały się w okolicach 4,0900. Dobry sentyment względem złotego wspierały zwyżki na europejskich parkietach oraz lepsze od oczekiwań dane, jakie napłynęły rano z krajowej gospodarki, dotyczące wskaźnika PMI dla przemysłu. Oprócz odczytu PMI z Polski poznaliśmy również publikacje wskaźników aktywności gospodarczej z Czech oraz Węgier. Czeski PMI pozostał w grudniu na niezmienionym względem listopada poziomie 50,6 pkt. Indeks węgierski z kolei wykazał poprawę, rosnąc w minionym miesiącu do poziomu 48,5 pkt z 47,5 pkt ? wskaźnik ten jednak wciąż pozostaje poniżej granicznej wartości 50 pkt, oddzielającej ekspansję od recesji w danym sektorze. Notowania pary EUR/USD po raz kolejny podjęły próbę zwyżki do poziomu 1,4450 ? wzrosty zatrzymała chwilowo dopiero publikacja wskaźnika ISM dla przemysłu, będącego amerykańskim odpowiednikiem indeksu PMI. Po ostatnim dużo lepszym od oczekiwań odczycie Chicago PMI, inwestorzy liczyli również na dobrą publikację ISM. Indeks wyniósł w grudniu 55,9 pkt, podczas gdy oczekiwano jego niewielkiego wzrostu do 54,3 pkt. Efektem była lekka zniżka eurodolara. Inwestorzy jednak najprawdopodobniej liczyli na jeszcze lepszy odczyt, gdyż notowania EUR/USD już wkrótce powróciły do wzrostów. Wsparciem dla kontynuacji zwyżki eurodolara mogły być również rozczarowujące dane o wydatkach na inwestycje budowlane za listopad ? odczyt bieżący wypadł gorzej od oczekiwań (-0,6% m/m wobec -0,4% m/m), a ponadto skorygowano odczyt listopadowy z 0% m/m do -0,5% m/m.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły w większości na plusie. Indeks S&P 500 oraz technologiczny Nasdaq wzrosły o odpowiednio: 0,24% i 0,4%. Z kolei dzień pod kreską zakończył indeks Dow Jones tracąc 0,18%. Indeks ten został pociągnięty w dół m.in. przez akcje spółki Intel (-2,68%), po tym jak Morgan Stanley obniżył swoją rekomendację dla papierów tej firmy oraz zredukował swoją ocenę dla całej branży. Wsparciem dla notowań spółek transportowych okazała się informacja, że Warren Buffett przejął spółkę Burlington Northern Santa Fe (+27,51%) płacąc za nią łącznie 26 mld USD. Dobrze radziły sobie także spółki przemysłowe, zyskujące dzięki pozytywnym odczytom danych makro – m.in. wielkość zamówień w przemyśle wzrosła we wrześniu o 0,9% m/m. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej dominowały umiarkowane wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,42%, ciągnięty w górę przez walory spółek detalicznych. Koreański indeks KOSPI wzrósł o 1,94%, wspierany przez zwyżkujące akcje Korea Exchange Bank po tym, jak instytucja ta podała dobre wyniki kwartalne. Dzisiejszą sesje giełdy europejskie rozpoczęły od solidnych wzrostów. Silnie na wartości zyskują walory banków. Dobrze radzą sobie także spółki wydobywcze na fali spekulacji, że po dzisiejszym komunikacie FOMC dolar zacznie się osłabiać, co uatrakcyjni ceny denominowanych w amerykańskiej walucie surowców. Oczekuje się, że Rezerwa Federalna utrzyma wsparcie dla gospodarki nawet w obliczu pojawienia się oznak ożywienia. Dzisiaj ma miejsce także początek publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy tj. raport ADP oraz raport Challengera. O godzinie 16.00 zaprezentowany zostanie także odczyt indeksu ISM dla sektora usług w USA.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas wczorajszej sesji w USA w dalszym ciągu widoczny był utrzymujący się pesymizm wśród inwestorów związany z obawami o kondycję tamtejszej gospodarki. Niepokój na rynku wiąże się również z oczekiwaniami na wyniki kwartalne spółek, które mogą okazać się gorsze od prognoz. Indeksy Dow Jones oraz S&P 500 na zamknięciu zdołały jednak lekko wzrosnąć odpowiednio o: 0,5% i o 0,2%, Nasdaq natomiast nie obronił się przed spadkami i ostatecznie stracił na wartości 0,5%. W dalszym ciągu zniżkują walory spółek paliwowych m.in. Exxon Mobile oraz Chevron w ślad za spadającą ceną ropy naftowej. Indeksy w górę ciągnęły walory defensywne m.in. akcje spółek farmaceutycznych. Na poprawę nastrojów wpłynął odczyt indeksu ISM dla usług, który wzrósł w czerwcu do 47 pkt. z 44 pkt. w maju. Jest to najlepszy wynik od dziewięciu miesięcy, a wartość tego wskaźnika nieustannie zbliża się do poziomu 50 pkt., powyżej którego sytuację w badanym sektorze interpretuje się jako ekspansję.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji nastroje na giełdach były podzielone. Indeks Nikkei 225 spadł o 0,3%. Na wartości traciły głównie spółki-eksporterzy w ślad za umacniającym się jenem. Do zniżki przyczyniła się również informacja, że spółki Isuzu Motors i Toyota Motor zarzucił plany wspólnej produkcji silników dieslowskich. W Seulu indeks KOSPI wzrósł o 0,3% na fali pozytywnych prognoz wyników kwartalnych LG Electronics oraz Hyundai Motor.
Wczoraj w Europie giełdy odnotowały spadki trzeci dzień z rzędu. Traciły głównie spółki z sektora finansowego oraz surowcowego. Zyskiwały natomiast typowe walory defensywne z sektora opieki zdrowotnej, telekomunikacyjnego oraz spożywczego. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły bez większych zmian. Spadki kontynuowały spółki surowcowe, a na wartości zyskiwały akcje banków i spółek farmaceutycznych.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Po silnym umocnieniu złotego w pierwszej połowie zeszłego tygodnia, polska waluta podlega konsolidacji. Kurs EUR/PLN porusza się w przedziale 4,3500 ? 4,4000, a USD/PLN pozostaje w kanale 3,1000 ? 3,1500. Kontynuację aprecjacji uniemożliwiają ostatnie spadki w notowaniach eurodolara i wciąż kiepski sentyment inwestycyjny na rynku. Polska waluta powinna jednak powrócić do umocnienia wraz z poprawą nastrojów wśród inwestorów zagranicznych. W obecnym momencie złotego przed umocnieniem nie powstrzymują bowiem ani negatywne czynniki regionalne, ani też krajowe.
Do instytucji finansowych pozytywnie oceniających stan krajowej gospodarki dołączyła agencja ratingowa Moody?s. W wywiadzie dla Rzeczpospolitej analityk tej  agencji K. Orchard nie zaprzeczył, że kondycja polskiego sektora finansów publicznych nie jest najlepsza, a rząd będzie musiał włożyć dużo wysiłku, by nie dopuścić do jej znaczącego pogorszenia w przyszłym roku. Dodał jednak również, iż obecny rating kraju na poziomie A2 dobrze odzwierciedla sytuację gospodarczą Polski, a jego perspektywa jest póki co stabilna. Agencja będzie obserwować działania Ministerstwa Finansów oraz dalszy wpływ kryzysu na perspektywy dla krajowej gospodarki.
Odnośnie sytuacji w regionie, uległa ona zdecydowanej poprawie, po tym jak okazało się, iż Łotwa otrzyma kolejną transzę pomocy finansowej z połączonych funduszy Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Komisji Europejskiej. Ponadto według nieoficjalnych informacji posiadanych przez agencję Bloomberg, KE uznała, iż kraj ten najprawdopodobniej nie będzie potrzebować większego pakietu pomocowego niż wcześniej przyznany. Komisja ocenia, iż Łotwa do końca 2010 roku zgromadzi na rachunku obrotów bieżących nadwyżkę o wartości 600 mln euro, co oznacza poprawę w porównaniu z prognozami z grudni, przewidującymi skumulowany deficyt wielkości 2,9 mld euro.

Na rynku cały czas utrzymuje się pesymizm po rozczarowujących zeszłotygodniowych danych z amerykańskiego rynku pracy. Nastroje inwestorów na Wall Street poprawiły się jednak nieco po publikacji wskaźnika ISM dla usług, mierzącego aktywność gospodarczą w tym sektorze. Wartość indeksu w czerwcu wzrosła do 47 pkt. z 44 pkt. w maju, podczas gdy oczekiwano zwyżki do 46 pkt. Sektor usług stanowi 80% PKB Stanów Zjednoczonych. Główne indeksy za Oceanem lekko zwyżkowały, optymizmu jednak nie wystarczyło by wyciągnąć notowania eurodolara ponad poziom 1,4000. Kurs EUR/USD rozpoczyna dzisiejszą sesję europejską w okolicach poziomu 1,3950. Euro osłabiło się względem koszyka głównych walut na fali dość rozczarowujących informacji płynących ze szczytu ministrów finansów Eurolandu. Wczoraj minister finansów Luxemburga J.C. Junker powiedział, iż gospodarka strefy euro jest wciąż jeszcze w środku kryzysu. Jednym z wniosków płynących z wczorajszego spotkania było stwierdzenie, iż jest jeszcze za wcześnie, by zacząć wycofywać pakiety stymulacyjne, wprowadzone przez rządy poszczególnych krajów strefy euro. Dziś spotkanie będzie kontynuowane, inwestorzy obawiają się, kolejnych pesymistycznych komentarzy. Należy jednak zaznaczyć, iż eurodolar nie jest w stanie przebić się również przez poziom 1,3900 ze względu na niepewność, jaka towarzyszy oczekiwaniu na szczyt krajów G-8 i następujące po nim spotkanie grupy największych światowych gospodarek z grupą G-5, skupiającą gospodarki wschodzące. Bez wątpienia w czasie szczytu i spotkania grup będzie dyskutowana kwestia roli dolara jako głównej waluty rezerwowej.
Dziś na rynek napłyną dane dotyczące produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii oraz zamówień w przemyśle w Niemczech. Publikacje będą jednak dotyczyć maja, toteż nie powinny mieć większego wpływu na rynek, chyba że okazałyby się znacząco gorsze od oczekiwań.

Sporządziła
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Rynek oczekuje na G-8

8 Lipiec 2009

Opublikowane w zeszłym tygodniu rozczarowujące dane z amerykańskiego rynku pracy wywarły znaczący wpływ na globalne rynki finansowe, istotnie pogarszając sentyment inwestycyjny. Spadki na giełdach oraz wzrost awersji do ryzyka powodują ucieczkę uczestników rynku w stronę bezpieczniejszych inwestycji, co owocuje wzrostem wartości dolara oraz jena. Od początku sesji w Europie kurs EUR/USD spadał, osiągając poziom 1,3880, po czym uległ lekkiemu odbiciu. Dolar umacniał się również na fali zapewnień ze strony Chin, które podkreślają, że jego pozycja jako  waluty rezerwowej nie jest zagrożona. Jednak część inwestorów pozostaje ostrożna przed szczytem grupy G 8, gdyż Chiny już wcześniej dawały wiele sprzecznych sygnałów, a dyskusja na temat roli amerykańskiej waluty jest jak najbardziej prawdopodobna. To właśnie te obawy powodują, że część inwestorów większym zaufaniem darzy jena wokół, którego nie toczą się żadne spekulacje. Wyrazem tego jest zniżkujący kurs USD/JPY, który około godziny 16.00 osiągnął poziom 94,77. Ruch ten oznacza większy wzrost wartości jena niż dolara. Tendencja ta została dodatkowo nasilona przez wypowiedź Rosji oraz Indii, że globalna gospodarka jest zbyt zależna od amerykańskiej waluty. Opublikowana dziś przez Amerykański Instytut Zarządzania Podażą (ISM) wielkość indeksu obrazującego poziom aktywności gospodarczej w sektorze usług wyniosła w czerwcu 47 pkt., podczas gry rynek oczekiwał 46 pkt.
Spadki na giełdach oraz ucieczka w stronę bezpiecznych walut osłabiają notowania złotego. Krajowa waluta osłabiła się dziś zarówno wobec dolara jak i euro. W przypadku notowań USD/PLN kurs tej pary walutowej pod koniec sesji europejskiej oscylował wokół istotnego oporu 3,1500, notowania EUR/PLN natomiast pozostawały stabilne w pobliżu poziomu 4,3800. Z danych makroekonomicznych z Polski poznaliśmy dziś wielkość stopy bezrobocia, która w czerwcu spadła w porównaniu z majem do poziomu 10,7% z 10,8% (dane Ministerstwa Pracy).

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.