Notowania EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji utrzymują się na niskim poziomie, w okolicach wartości 3,8600. Kurs w dalszym ciągu pozostaje w pobliżu istotnego wsparcia ? dolnego ograniczenia szerokiego kanału spadkowego widocznego na dziennym wykresie EUR/PLN od kwietnia bieżącego roku. Dziś rozpoczyna się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, jutro natomiast poznamy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje podwyżki kosztu pieniądza o 25 pb, czyli podniesienia głównej stopy referencyjnej do 3,75 proc. Byłaby to już druga podwyżka w regionie, po tym jak w listopadzie na ten krok zdecydowały się Węgry (stopy wzrosły tam wtedy o 50 pb). Styczniowe posiedzenie węgierskich władz monetarnych będzie miało miejsce w przyszły poniedziałek. Dziś rano na rynek napłynęła informacja o planowanej przez polski rząd nowej emisji euroobligacji denominowanych we franku lub jenie ? według Ministerstwa Finansów miałby ona się odbyć w I połowie 2011 r. W ubiegłym tygodniu natomiast Polska z sukcesem uplasowała na rynku 10-letnie euroobligacje o łącznej wartości 1 mld euro. Ministerstwo poinformowało dzisiaj również, iż w obecnym momencie przyjęcie w naszym kraju wspólnej waluty nie jest sprawą priorytetową, podobnie jak priorytetem Eurolandu nie jest teraz przyjmowanie nowych członków. Zdaniem MF obecny kryzys w strefie euro zachęca do inwestycji w Polsce. Według prognoz Ministerstwa wzrost gospodarczy w naszym kraju w IV kw. wyniósł 4,3 – 4,4 proc. r/r, a w całym 2010 r. 3,8 proc.
Wczorajsza umiarkowana zniżka w notowaniach eurodolara zatrzymana została przez poziom 1,3250. Dziś w czasie sesji azjatyckiej nastąpiło odbicie kursu EUR/USD, który kontynuował wzrosty w pierwszych godzinach handlu w Europie. Dynamiczna zwyżka eurodolara najprawdopodobniej zaowocuje ponownym przetestowaniem oporu na poziomie 1,3450. Jednak perspektywa pokonania tego ograniczenia nie musi być już tak oczywista. W istotnym punkcie znajduje się również wartość indeksu dolarowego. Wskaźnik ten testuje dziś wsparcie na poziomie 79,00, którego przełamanie otwierałoby drogę do dalszego osłabienia amerykańskiej waluty, czyli kontynuację wzrostów EUR/USD. Ewentualne przebicie oporu 1,3450 otwierałoby drogę do wzrostu w okolice kolejne ważnego poziomu, czyli 1,3800. Wczorajsze spotkanie ministrów finansów państw Eurolandu i dyskusja nad rozszerzeniem Europejskiego Systemu Stabilności Finansowej póki, co nie przyniosły żadnych konkretnych rozstrzygnięć. Dziś odbędzie się kolejne spotkanie, w którym udział wezmą również pozostali ministrowie finansów państw należących do Unii Europejskiej. Najprawdopodobniej jeszcze teraz nie poznamy konkretnych decyzji ws. sprawie rozbudowy EFSF, a konkretnych propozycji spodziewać można się dopiero na kolejnym marcowym szczycie. Dziś z istotnych danych makroekonomicznych o godzinie 11:00 poznamy odczyt indeksu instytutu ZEW za styczeń, wartość indeksu NY Empire State oraz edycję banku centralnego Kanady ws. stóp procentowych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
decyzja RPP,
EFSF,
emisja euroobligacji,
Euroland,
Europa,
Europejski System Stabilności Finansowej,
eurpln,
eurusd,
frank,
indeks dolarowy,
indeks NY Empire State,
instytut ZEW,
jen,
Kanada,
kurs eurusd,
MF,
Ministerstw Finansów,
Ministerstwo Finansów,
ministrowie finansów,
notowania eurodolara,
notowania eurpln,
Polska,
polski rząd,
Rada Polityki Pienieżnej,
stopa referencyjna,
stopy procentowe,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
Węgry,
władze monetarne,
władze węgierskie,
wspólna waluta,
wzrost gospodarczy |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy rozpoczęły na plusie i przez zdecydowaną większość dnia utrzymywały się po wzrostowej stronie rynku. Dopiero na zakończenie notowań przewagę zdobyła strona podażowa, spychając indeksy poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Ostatecznie indeks Dow Jones spadł o 0,2%, S&P 500 o 0,18%, a technologiczny Nasdaq zakończył dzień praktycznie bez zmian, zyskując nieznacznie 0,02%. Powodem przeceny w końcówce notowań była informacja, że agencja Moody?s obniżyła rating Grecji do poziomu Ba1 z A3 ? to kolejna obniżka oceny wiarygodności kredytowej tego kraju do poziomu ?śmieciowego?. W opinii przedstawicieli Grecji obniżka ratingu przez agencję Moody?s w żaden sposób nie odzwierciedla postępów poczynionych przez ten kraj w ostatnich miesiącach. Początkowy optymizm na wczorajszej sesji wynikał z lepszego od prognoz odczytu dynamiki produkcji przemysłowej w strefie euro, która wyniosła w kwietniu 9,5% r/r. Dane te w największym stopniu wsparły akcje spółek przemysłowych oraz technologicznych. Z kolei słabo po doniesieniach w sprawie Grecji spisywały się walory banków m.in. JP Morgan (-2%), Bank of America (-1,22%). Indeks S&P 500 w dalszym ciągu pozostaje w przedziale wahań z dołu ograniczonym przez poziom 1045 pkt, a z góry przez 200-dniową średnią kroczącą. Dziś giełdy azjatyckie odnotowały skromne wzrosty, a inwestorzy w swoich decyzjach pozostawali ostrożni po wczorajszym kroku ze strony agencji Moody?s. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł nieznacznie o 0,08%, utrzymując się w okolicach istotnego poziomu oporu 9900 pkt. Wsparciem dla japońskiej giełdy był sektor finansowy, z kolei słabiej wypadły akcje lokalnych blue-chipów. Dziś na giełdach europejskich obserwować można przewagę spadków. Na lekkie pogorszenie nastrojów wśród inwestorów wpływ ma przede wszystkim wczorajsza decyzja agencji Moody?s. Zniżka na parkietach europejskich zakończyła także serię wzrostów akcji banków. Negatywnie na indeksy wpłynęła też dzisiejsza gorsza od prognoz publikacja indeksu instytutu ZEW, który wyniósł w czerwcu 28,7 pkt, podczas gdy spodziewano się wyniku w okolicach 42 pkt.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
agencja Moody's,
Bank of America,
giełdy amerykańskie,
giełdy azjatyckie,
Grecja,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
instytut ZEW,
JP Morgan,
Moody's,
parkiety europejskie,
produkcja przemysłowa,
sektor finansowy,
sesja amerykańska,
strefa euro |
W czasie dzisiejszej sesji złoty konsolidował się wokół poziomu 4,0000. Po ostatniej wysokiej zmienności notowań, jaką mogliśmy obserwować na rynku, nastroje inwestorów od początku bieżącego tygodnia wykazują sporą stabilność. Bez wpływu na krajową walutę pozostały dzisiejsze komentarze ze strony Ministerstwa Finansów, iż dla Polski wciąż istotne jest przyjąć euro najszybciej jak to możliwe. Według MF przystąpienie do Eurolandu będzie możliwe w 2014 r., ale nie należy wykluczyć tez 2015 r. lub nawet 2016 r. Notowania eurodolara lekko dziś zwyżkowały, dochodząc do poziomu 1,2440. Po tym jednak nastąpił ponowny spadek w okolice 1,2400, gdzie kurs konsolidował się do końca sesji europejskiej. Napływające na rynek dane nie wywarły większego wpływu na notowania pary EUR/USD. Indeks niemieckiego instytutu ZEW zgodnie z oczekiwaniami wykazał spadek w maju ? był on jednak nieco większy niż zakładały prognozy. Wartość wskaźnika wyniosła w maju 45,8 pkt, wobec oczekiwań 48,0 pkt ? w poprzednim miesiącu natomiast indeks kształtował się na poziomie 53,0 pkt. Dane z amerykańskiego rynku nieruchomości z kolei wypadły niejednoznacznie, czego efektem był brak reakcji ze strony inwestorów. Liczba pozwoleń na budowę domów w USA spadła w kwietniu do 606 tys., podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 680 tys. Liczba rozpoczętych budów domów natomiast wypadła lepiej od prognoz ? wzrosły one w ubiegłym miesiącu do 672 tys., co stanowi wynik o 30 tys. lepszy niż zakładały przewidywania.
Eurodolar, pomimo podejmowanych do poniedziałku prób odreagowania, pod koniec sesji europejskiej pozostawał wciąż w pobliżu poziomu 1,2400. Para ta wciąż posiada potencjał do kontynuacji spadków.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
budowa domów,
eurodolar,
Euroland,
eurusd,
instytut ZEW,
krajowa waluta,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania eurodolara,
Polska,
rynek nieruchomości,
sesja europejska,
sesja złotego,
USA |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego umocnienia polskiej waluty względem euro. Notowania EUR/PLN zniżkowały pod poziom 4,0000. O ile pozytywny sentyment na globalnym rynku utrzyma się, kurs tej pary walutowej ma szansę pozostać poniżej wartości 4,0000 zł za euro. W ostatnich dniach złoty podąża głównie za nastrojami na światowych rynkach ? te, choć wciąż niepewne, dziś podlegają lekkiemu odreagowaniu. Dzisiaj rano na rynek napłynęły dane z Węgier o dynamice płac w marcu. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło tam aż o 9,4% r/r w porównaniu z 0,8% r/r miesiąc wcześniej. Wpływ na ten wzrost miały wypłaty premii w sektorze publicznym. Wielu ekonomistów podkreśla jednak, iż tempo wzrostu płac w sektorze prywatnym także się zwiększa ? w marcu wyniosło ono 6,9% r/r wobec 4% r/r w lutym. Z Polski dane o płacach napłyną jutro ? będą one dotyczyły wyłącznie sektora prywatnego. Oczekuje się, iż w przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło w marcu o 4% r/r.
Kurs EUR/USD wszedł wczoraj w fazę konsolidacji w przedziale 1,2300-1,2415. Dzisiaj rano pozostawał on w tym zakresie wahań. Wzrost zmienności wartości euro względem dolara może przynieść zaplanowana na godz. 11.00 publikacja indeksu nastrojów niemieckich inwestorów instytutu ZEW. Wskaże on, jak ostatnie zawirowania wokół sytuacji fiskalnej strefy euro wpływają na atmosferę wśród uczestników rynku z kraju, który będzie musiał wyłożyć najwięcej środków na pomoc dla takich państw jak np. Grecja. Prognozy zakładają spadek tego wskaźnika, co wydaje się oczywiste. Dla notowań EUR/USD istotna będzie skala tej zniżki.
Dzisiaj ministrowie finansów UE w trakcie spotkania w Brukseli będą głosować nad nowymi regulacjami dla instytucji alternatywnego inwestowania. Nowe zasady mogą zakładać m.in. obowiązek rejestracji funduszy spoza UE w każdym kraju, w którym planują działalność. Ponadto nadzór finansowy prawdopodobnie zyska prawo do uniemożliwienia działania na europejskich rynkach funduszom z krajów, gdzie zasady opodatkowania nie odpowiadają międzynarodowym standardom. Wprowadzenie tego typu zasad może chwilowo pogorszyć nastroje na rynkach, co prawdopodobnie wpłynie na notowania walut bardziej podatnych na wahania rynkowej atmosfery. Dzisiaj został opublikowany raport z ostatniego posiedzenia australijskiego banku centralnego. Padło w nim stwierdzenie, iż RBA powinno być ostrożne przy podejmowaniu kolejnych kroków zmierzających do zaostrzenia polityki pieniężnej. Oczekiwaniu na kolejne podwyżki stóp w Australii nie są obecnie tak wysokie, jak jeszcze miesiąc temu. W opinii uczestników rynku koszt pieniądza pozostanie tam bez zmian przynajmniej w czerwcu i w lipcu. W kolejnych miesiącach nie spodziewają się oni już powrotu do fazy szybkich podwyżek. Kurs AUD/USD znajduje się obecnie w dość istotnym punkcie. Zszedł on bowiem w pobliże minimum z pierwszego tygodnia maja usytuowanego na 0,8700. Jeśli poziom ten zostałby przebity, od większej zniżki kurs dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty mógłby jedynie powstrzymać poziom 0,8600 (dołek z lutego br.). Dopóki wspomniane poziomy hamują spadek AUD/USD wciąż najbardziej prawdopodobna w dłuższym terminie wydaje się konsolidacja pomiędzy tymi wartościami, a ponad 1,5-rocznymi szczytami usytuowanymi w pobliżu 0,9400.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
australijski bank centralny,
doalr australijski,
dolar,
dolar australijski,
euro,
eurpln,
eurusd,
instytut ZEW,
ministrowie finansów,
nadzór finansowy,
notowania walut,
Polska,
przedsiębiorstwa,
RBA,
rynek globalny,
rynek światowy,
rynek złotego,
sektor prywatny,
sektor publiczny,
strefa euro,
UE,
Węgry |
Druga połowa dzisiejszej sesji przyniosła zdecydowaną zwyżkę eurodolara. Notowania pary EUR/USD wzrosły do poziomu 1,3760 bezpośrednio po tym jak na rynek napłynęły informacje o potwierdzeniu ratingu Grecji przez agencję Standard & Poor?s. Agencja potwierdziła ocenę wiarygodności kredytowej na poziomie BBB+ i zdjęła ją z listy obserwacyjnej. Perspektywa ratingu tego kraju nadal jednak pozostaje negatywna. Zdaniem S&P Grecja powinna być w stanie sprostać tegorocznemu celowi budżetowemu, zakładającemu ograniczenie deficytu do poziomu 8,7% PKB. Dzisiejsze dane, jakie napłynęły na rynek nie wywarły większego wpływu na notowania eurodolara. Opublikowany przed południem wskaźnik instytutu ZEW z Niemiec okazał się nieco lepszy od prognoz, jednak słabszy od poprzedniego odczytu. Spadł on w marcu do poziomu 44,5 pkt z 45,1 pkt, zakładano natomiast zniżkę do 43,7 pkt. W dalszej części dnia poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku nieruchomości ? również i one okazały się nieznacznie lepsze od prognoz. Liczba pozwoleń na budowę domów wyniosła w lutym 612 tys., wobec przewidywanych 610 tys. Liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych kształtowała się natomiast na poziomie 575 tys., czyli o 5 tys. więcej niż zakładały prognozy. W obecnym momencie inwestorzy oczekują już tylko na komunikat do decyzji Fed w sprawie stóp procentowych ? poznamy go o godz. 19.15. Na rynku złotego sesja przebiegała w spokojnych nastrojach. Kurs EUR/PLN przez większość dnia pozostawał poniżej poziomu 3,8900. Również na polskim rynku dane makro nie wywarły większego wpływu na zachowanie inwestorów. Poznaliśmy dziś dane o zatrudnieniu i płacach w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w lutym o 2,9% r/r wobec oczekiwanych 2,6% r/r. Minimalnie poniżej prognoz wypadły dane o zatrudnieniu. Spadło ono w lutym o 1,1% r/r, podczas gdy prognozowano zniżkę o 1% r/r.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.
Początek bieżącego tygodnia przyniósł aprecjację złotego do psychologicznego poziomu 4,0000 PLN za EUR. Po tym jednak kurs odreagował, kończąc tydzień na poziomie 4,1000. Z jednej strony dalsze umocnienie złotego względem euro zahamowało bardzo silne wspomniane wsparcie na poziomie 4,0000. Z drugiej natomiast nastroje na naszym rynku popsuły się pod wpływem negatywnych informacji napływających z Grecji. Tamtejsza gospodarka ma poważne problemy z budżetem i wszystko wskazuje na to, iż będzie musiała poradzić sobie z nimi sama bez pomocy ze strony pozostałych krajów Unii Europejskiej.
Informacje napływające z Grecji ponownie zwróciły uwagę inwestorów na problemy fiskalne naszego regionu. W ostatnim czasie uczestnicy rynku zdawali się bowiem ignorować słabsze strony poszczególnych gospodarek, skupiając się na ich pozytywnych aspektach. Problemy Grecji prawdopodobnie zwróciły uwagę na fakt, iż inwestowanie w regionie europejskich rynków wschodzących wiąże się wciąż z poważnym ryzykiem. Ponadto, mogą one spowodować, iż Komisja Europejska zaostrzy restrykcyjność przestrzegania fiskalnego kryterium konwergencji, co może spowolnić proces integracji walutowej i opóźnić przyjęcie euro przez wiele państw naszego regionu. Złotemu nie pomogła nawet kolejna bardzo udana aukcja polskiego długu. W środę Ministerstwo Finansów zaoferowało 10- i 20 letnie obligacje skarbowe o łącznej wartości nominalnej 2,5 mld zł ? popyt przekroczył natomiast ofertę trzykrotnie. W ostatnich dniach do kraju napłynęło sporo danych makroekonomicznych ? były one jednak raczej neutralne dla polskiej waluty. Na początku tygodnia poznaliśmy dynamikę wynagrodzeń oraz zatrudnienia. Sytuacja w sektorze przedsiębiorstw ulega poprawie ? spadek zatrudnienia wyhamowuje ? w grudniu wyniósł on 1,8% r/r, przeciętna płaca natomiast wzrosła w tym okresie aż o 6,5% r/r. Mogło być to jednak efektem wypłaty w grudniu rocznych premii, które prawdopodobnie pod koniec kryzysowego 2008 r. były zdecydowanie mniejsze. Słabsze od prognoz okazały się natomiast dane o produkcji przemysłowej ? wzrosła ona w grudniu o 7,4% r/r, podczas gdy po bardzo dobrych danych listopadowych (9,8% r/r) oczekiwano wyniku na poziomie 11% r/r. Z pozostałych publikacji makro, poznaliśmy jeszcze wskaźnik inflacji producentów (PPI) oraz inflację bazową. Obydwa wskaźniki były nieco niższe od oczekiwań oraz od swoich poprzednich odczytów. Dane o inflacji oraz produkcji przemysłowej zbiegły się z publikacją raportu z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. RPP stwierdziła, iż ze względu na utrzymującą się na niskim poziomie presję inflacyjną oraz wciąż mało stabilne ożywienie gospodarcze, stopy procentowe w krótkim terminie pozostaną na obecnym rekordowo niskim poziomie.
Ubiegły tydzień na rynku walutowym rozpoczął się stabilnie, a notowania eurodolara konsolidowały się tuż poniżej poziomu 1,4400. Ograniczona zmienność na rynku walutowym była spowodowana przez niepracujące w poniedziałek rynki finansowe w USA ze względu na obchody dnia Martina Luthera Kinga. W dalszej części tygodnia wraz z powrotem inwestorów zza oceanu obserwować można było znaczący spadek kursu EUR/USD w okolice poziomu 1,4000. Ruch ten był jednak spowodowany w dużej mierze nie przez siłę dolara, a przez słabość waluty europejskiej. Świadczyła o tym m.in. reakcja uczestników rynku po publikacji indeksu instytutu ZEW, który wyniósł w styczniu 47,2 pkt, plasując się zarówno poniżej oczekiwań (49,5 pkt), jak i wartości poprzedniego odczytu (50,4 pkt). Po tym odczycie kurs EUR/USD zniżkował o blisko figurę, schodząc w okolice poziomu 1,4300. Widać również było, że euro w dalszym ciągu ciążą problemy finansowe Grecji. Ostatnie doniesienia mówiące, że kraj ten będzie musiał sam sobie poradzić z nadmiernym zadłużeniem i nie będzie mógł liczyć na pomoc finansową ze strony europejskich władz pokazały, że łatwego rozwiązania problemu nie będzie. Malejąca wiarygodność greckiej gospodarki odzwierciedlona m.in. w rosnących kwotowaniach CDS-ów dla tego kraju, jest dyskontowana przez inwestorów w wartości euro, co rodzi silną presję spadkową na notowania wspólnej waluty. Końcówka tygodnia przyniosła wzrost zmienności na rynku spowodowany wystąpieniem prezydenta USA Baracka Obamy. Podczas przemówienia Obama wskazał konieczność ograniczenia ryzyka podejmowanego przez instytucje finansowe, które to doprowadziło m.in. do wybuchu obecnego kryzysu. Nowe surowsze regulacje zakładają rozgraniczenie działalności depozytowo-kredytowej banków od inwestycji dokonywanych na własny rachunek. Poruszono również kwestię zakresu działalności traderskiej oraz transakcji zawieranych z funduszami hedgingowymi. Pomysł prezydenta Obamy został przyjęty przez rynki bardzo negatywnie, a na światowych giełdach obserwować można było solidne spadki. Natomiast eurodolar po krótkotrwałym wzroście ponownie zszedł w okolice pokonanego raz już wsparcia 1,4115, którego ponowne sforsowanie nie powinno być trudne. Eurodolar w dalszym ciągu znajduje się silnym trendzie spadkowym i z tego też względu oczekiwać można dalszej zniżki notowań tej pary walutowej w okolice 1,4000, a w szerszym horyzoncie czasowym nawet do poziomu 1,3800. W minionym tygodniu obserwować można było zniżkę notowań GBP/USD z poziomu 1,6450 do 1,6100, czyli o ponad 2%. Spadek notowań tej pary walutowej przybrał na sile w końcówce tygodnia, kiedy to na rynek napłynęły rozczarowujące dane na temat sprzedaży detalicznej. Wzrosła ona w grudniu jedynie o 0,3% m/m, podczas gdy spodziewano się wyniku na poziomie 1,1% m/m. Negatywny wpływ na brytyjską walutę miały także obawy inwestorów, iż władze Wielkiej Brytanii, w ślad za administracją prezydenta Obamy, mogą wprowadzić podobne surowsze regulacje dla sektora finansowego.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
brytyjska waluta,
dane makroekonomiczne,
dolar,
działalność depozytowo-kredytowa,
eur,
euro,
eurodolar,
gbpusd,
Grecja,
inflacja,
instytucje finansowe,
instytut ZEW,
PLN,
polski dług,
problemy fiskalne,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
region europejski,
RPP,
rynek wlautowy,
rynki finansowe,
sektor finansowy,
UE,
Unia Europejska,
USA,
waluta europejska,
Wielka Brytania |
Na krajowym rynku walutowym, na początku dzisiejszej sesji miało miejsce lekkie umocnienie złotego. Wpływ na to miały dobre nastroje na globalnych rynkach, czego wyrazem były zwyżki na giełdach azjatyckich i otwarcie na plusie notowań w Europie. W dalszej części dnia kurs polskiej waluty konsolidował się ? EUR/PLN kształtował się w okolicach 4,1650, zaś USD/PLN w pobliżu 2,8500. O godzinie 14.00 GUS opublikował dane dotyczące inflacji w Polsce w sierpniu ? wzrosła ona do 3,7% r/r i okazała się zgodna z prognozami Ministerstwa Finansów. Nie wywarło to wpływu na rynek złotego, którego kurs dalej wahał się w okolicach wspomnianych wcześniej poziomów.
W czasie dzisiejszej sesji na zagranicznym rynku walutowym napłynęło kilka istotnych danych makroekonomicznych, które jednak nie znalazły odzwierciedlenia w notowaniach eurodolara. O godzinie 11.00 miał miejsce odczyt niemieckiego indeksu instytutu ZEW. Wynik okazał się gorszy od oczekiwań i wyniósł 57,7 pkt wobec prognozowanych 60 pkt. W dalszej części dnia, o godzinie 14.30 na rynek dotarły dane z USA. Tamtejszy indeks NY Empire State był lepszy od prognoz i wyniósł 18,88 pkt, zaś amerykańska inflacja PPI wzrosła z poziomu -0,9% m/m do 1,7% m/m. Bardzo dobrze wypadła również sierpniowa dynamika sprzedaży detalicznej, która wyniosła 2,7% m/m, co jest wynikiem lepszym od prognoz rynkowych, przewidujących zwyżkę sprzedaży na poziomie 2% m/m. Jak już jednak wspomniano, dane te nie wywarły wpływu na kurs EUR/USD, który konsolidował się dziś w okolicach 1,4600.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
dane makroekonomiczne,
eurodolar,
Europa,
eurpln,
eurusd,
Główny Urząd Statystyczny,
GUS,
inflacja PPI,
instytut ZEW,
Ministerstwo Finansów,
NY Empire State,
Polska,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sprzedaż detaliczna,
USA,
usdpln |
Wczorajsze wzrosty na giełdach w USA stały się impulsem dla zwyżek na parkietach w Azji oraz Europie, a to doprowadziło do wzrostu apetytu na ryzyko wśród inwestorów. Dalszy wzrost optymizmu na rynku ograniczany był przez oczekiwanie na wyniki finansowe Goldman Sachs za drugi kwartał. Amerykańska waluta osłabiała się od początku wczorajszej sesji na Wall Street, jednak podczas dzisiejszych notowań spadek wartości dolara został zahamowany. Kurs EUR/USD poruszał się dziś w przedziale wahań 1,3960-1,4010. Podobnie zachowywał się kurs USD/JPY, który po wczorajszym wzroście dziś poruszał się w korytarzu 92,80-93,20.
Na rynek napłynęły nowe dane z gospodarek światowych, jednak nie wywarły one znaczącego wpływu na notowania głównych par walutowych ? w centrum uwagi inwestorów znajdowała się bowiem zaplanowana wspomniana już prezentacja wyników kwartalnych Goldman Sachs. Z danych z Europy poznaliśmy wartość indeksu oczekiwań przedsiębiorców w Niemczech oraz poziom produkcji przemysłowej w strefie euro. Wielkość indeksu konstruowanego przez niemiecki instytut ZEW wyniosła w lipcu 39,5 pkt wobec 44,8 pkt w czerwcu, podczas gdy rynek prognozował 47,8 pkt. Natomiast produkcja przemysłowa w państwach strefy euro wzrosła w maju o 0,5 % m/m, a w stosunku rocznym spadła o 17% r/r (oczekiwano natomiast wzrostu o 1,2% m/m oraz spadku o 17,7% r/r). Z danych napływających z USA, poznaliśmy poziom sprzedaży detalicznej, która wzrosła w czerwcu o 0,6% m/m, podczas gdy rynek oczekiwał zwyżki o 0,4%. W okolicach godziny 14.00 Goldman Sachs opublikował swój wynik finansowy za drugi kwartał, który okazał się znacząco lepszy od oczekiwań rynkowych. Bank ten odnotował zysk netto w wysokości 3,44 mld USD czyli 4,93 USD na akcję, podczas gdy rynek prognozował 3,54 USD na jedną akcję. Wyniki amerykańskiego giganta nie rozczarowały, co stanowi silne wsparcie dla nastrojów na rynku. Podczas dzisiejszej sesji złoty zyskiwał na wartości względem euro oraz dolara, wspierany przez wzrosty na światowych parkietach. Na rynek napływały dziś komunikaty Ministerstwa Finansów, dotyczące poziomu przyszłorocznego deficytu budżetowego, który zdaniem MF nie powinien być wyższy od tegorocznego. Podczas przemówienia w sejmie minister Rostowski powiedział, że wpłata do budżetu państwa zysku NBP może uchronić Polaków przed zwiększeniem obciążeń podatkowych. Z opublikowanych dziś danych, warto wspomnieć o poziomie inflacji, która zwolniła w czerwcu do 3,5% r/r. Zaprezentowano również wielkość salda na rachunku obrotów bieżących, które wykazało sporą nadwyżkę na poziomie 207 mln euro, podczas gdy rynek oczekiwał salda na poziomie +45 mln euro. Na zakończenie sesji w Europie złoty zaczął istotnie zyskiwać na wartości, na co wpływ mogły mieć dobre wyniki Goldman Sachsa.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe | Tagged:
amerykańska waluta,
Europa,
eurusd,
Goldman Sachs,
gospodarki światowe,
instytut ZEW,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
pary walutowe,
sporzedaż detaliczna,
USA,
usdjpy,
Wall Street,
wynik finansowy |
Miniony tydzień upłynął pod znakiem konsekwentnej konsolidacji w notowaniach złotego. Po silnym osłabieniu polskiej waluty w poniedziałek, kiedy kurs EUR/PLN zwyżkował o prawie 10 groszy w okolice poziomu 4,5500, notowania euro poruszały się w przedziale 4,5000 ? 4,5600. W podobny sposób kształtowała się wartość dolara względem polskiej waluty. W czasie pierwszej sesji minionego tygodnia kurs EUR/USD wzrósł w pobliże poziomu 3,3000, czyli o prawie 12 groszy, by potem skonsolidować się w kanale 3,2400 ? 3,2800.
W ostatnich dniach dało się zauważyć, że złoty wykazuje mniejszą tendencję aprecjacyjną niż waluty naszych sąsiadów ? Czech i Węgier. Notowania forinta, korony czeskiej oraz złotego od początku maja konsekwentnie pozostają w średnioterminowej konsolidacji. W ostatnim czasie jednak kursy EUR/HUF oraz EUR/CZK zbliżyły się do dolnych ograniczeń swoich przedziałów wahań, podczas gdy notowania euro względem złotego pozostają w pobliżu górnej bariery kanału konsolidacyjnego.
Waluty regionu korzystają bowiem z lepszych nastrojów na globalnym rynku finansowym, oraz poprawy sentymentu względem europejskich emerging markets, podczas gdy złoty pozostaje pod negatywnym wpływem czynników lokalnych. Popyt na polską walutę zmniejszają obawy o kondycję krajowego sektora finansów publicznych. Uczestnicy rynku z niepokojem oczekują na zaplanowaną na 7 lipca nowelizację budżetu ? prawdopodobnie jej skutkiem będzie wzrost deficytu fiskalnego, co w obliczu spadającego tempa wzrostu gospodarczego, może skutkować silnym zwiększeniem udziału deficytu w PKB. W zeszłym roku wyniósł on 3,9% PKB i znacząco przekroczył maksymalny próg dopuszczalny w kryteriach konwergencji.
Oprócz obaw związanych z pogorszeniem się sytuacji fiskalnej Polski, złotego osłabia również czynnik cykliczny, a mianowicie rozliczanie się transakcji terminowych na rynku walutowym, jakie zwykle ma miejsce pod koniec miesiąca. W szczególności wiele kontraktów wygasa pod koniec oraz w połowie roku, stąd możliwy większy niż zazwyczaj wzrost popytu na walutę zagraniczną w drugiej połowie czerwca.
Z drugiej strony jednak silniejsza deprecjacja złotego jest powstrzymywana przez wspomniane już lepsze nastroje wśród inwestorów na rynku globalnym oraz regionalnym. O ich poprawie w przypadku europejskich rynków wschodzących świadczy najnowszy odczyt indeksu nastrojów inwestorów w Europie Środkowo ? Wschodniej. Jak podał instytut ZEW, wskaźnik ten wyniósł w czerwcu 22,6 pkt. wobec ?6 pkt. w maju. Inwestorzy oczekują bowiem, iż kraje regionu powoli wchodzą już na ścieżkę stabilizacji i powrotu do zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Tę poprawę nastrojów i oczekiwań odczuwają waluty całego regionu, w przypadku złotego jednak, negatywne czynniki wewnętrzne będą raczej powstrzymywać silniejszą aprecjację do końca miesiąca.
O ile w przyszłym tygodniu ze światowych giełd nie napłyną zdecydowane sygnały wzrostu lub spadku, można spodziewać się kontynuacji ruchu konsolidacyjnego w notowaniach polskiej waluty. Nieco większa zmienność może jedynie mieć miejsce w połowie tygodnia, kiedy to poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej dotyczącą stóp procentowych oraz stanowisko RPP odnośnie dalszego kierunku polityki monetarnej. Na konferencji po posiedzeniu Rady zostaną też najprawdopodobniej ujawnione wstępne wyniki raportu z projekcją inflacji.
Pierwsza sesja mijającego tygodnia przyniosła dynamiczny spadek kursu EUR/USD, który jednak w kolejnych dniach został niemal w całości odrobiony. W rezultacie notowania tej pary walutowej pozostały bez rozstrzygnięcia. Wciąż dość istotnymi poziomami eurodolara są wartości: z dołu okolice 1,3800, natomiast z góry 1,4340.
Zdecydowanych impulsów, podobnie jak w pierwszych dniach czerwca, nie dostarczyły notowaniom EUR/USD światowe giełdy. Co prawda odnotowały one spadki na początku tygodnia, jednak nie były one na tyle silne, by dać impuls do większego i trwalszego spadku eurodolara.
W mijającym tygodniu o losach kursu EUR/USD w pewnym stopniu decydowały wypowiedzi przedstawicieli rosyjskich władz. Były one na tyle istotne, iż miały miejsce przed wtorkowym spotkaniem grupy BRIC, w skład której wchodzą największe państwa wschodzące, w tym Rosja. Członkowie tej grupy (w szczególności Chiny) mają coraz większy wpływ na światowy system finansowy, dlatego też inwestorzy z uwagą śledzą opinie przez nich wygłaszane. W ostatnich dniach najpierw minister finansów Rosji, A. Kudrin stwierdził, że obecnie jest zbyt wcześnie, by szukać alternatywnej waluty rezerwowej, która miałaby zastąpić dolara. Słowa te dały impuls do spadku wartości EUR względem USD. Później jednak, prezydent tego kraju, D. Miedwiediew wyraził pogląd, iż świat potrzebuje nowych rezerw walutowych, co zahamowało spadek kursu EUR/USD a następnie dało impuls do odreagowania wcześniejszej zniżki. Ostatecznie państwa grupy BRIC we wspólnym komunikacie opowiedziały się za ?bardziej zdywersyfikowanym? globalnym systemem monetarnym.
Podobnie jak notowania EUR/USD w mijającym tygodniu zdecydowanego kierunku nie obrał również kurs GBP/USD. Pozostawał on w przedziale wahań 1,6200-1,6500. Kurs tej pary walutowej podjął co prawda próbę przebicia dolnego ograniczenia wspomnianego zakresu, po publikacji znacznie gorszych od oczekiwań danych z Wielkiej Brytanii na temat sprzedaży detalicznej, jednak zakończyła się ona niepowodzeniem Bardziej zdecydowane zmiany w notowaniach GBP/USD dokonają się prawdopodobnie dopiero wtedy, gdy zostanie pokonana jedna z kluczowych obecnie barier tj. 1,6200, czyli minima z tego tygodnia oraz 1,6600 ? kilkumiesięczne maksima.
Z wydarzeń jakie będą miały miejsce w przyszłym tygodniu, wpływ na rynek walutowy może mieć posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, a w szczególności komunikat, który zostanie przedstawiony przez amerykańskie władze monetarne po tym posiedzeniu. Na rynku w ostatnim czasie pojawiły się pogłoski, że komunikat ten może uciąć spekulacje na temat ewentualnych podwyżek stóp procentowych jeszcze w bieżącym roku w USA. Ostatnio uczestnicy rynku na ponad 50% oceniali szanse podniesienia kosztu pieniądza o 25 pb przed końcem 2009 r.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
A.Kudrin,
Chiny,
Czechy,
D.Miedwiiediew,
deficyt fiskalny,
deprecjacja złotego,
emerging markets,
eur,
eurczk,
eurhuf,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
gbpusd,
grupa BRIC,
inflacja,
instytut ZEW,
konsolidacja,
minister finansów,
notowania forinta,
notowania korony czeskiej,
notowania złotego,
PKB,
polityka monetarna,
polska waluta,
popyt,
Rosja,
rynek finansowy,
rynek globalny,
rynek walutowy,
spadek eurodolara,
sprzedaż detaliczna,
USA,
usd,
Węgry,
Wielka Brytania |