Od końca minionego tygodnia notowania EUR/PLN poruszają się w przedziale wahań 3,9000 ? 3,9400. Dzisiejsza sesja rozpoczęła się od lekkiego wzrostu kursu tej pary walutowej w okolice górnego ograniczenia wspomnianego wyżej kanału. Słabe poziomy złotego wynikają z wciąż pesymistycznych nastrojów inwestycyjnych, pomimo ostatecznego zaakceptowania w weekend pakietu pomocowego dla Grecji , opiewającego na kwotę 110 mld euro. Uczestnicy rynku wciąż jednak mają wątpliwości, czy pomoc tak okaże się wystarczająca i czy Grecja zdoła wypełnić związane z nią zobowiązania. W efekcie dziś od rana europejskie indeksy zniżkują, co z kolei wspiera osłabienie walut naszego regionu. O godz. 9.00 poznaliśmy kwietniową publikację indeksu PMI dla polskiego przemysłu ? wyniósł on 52,5 pkt i praktycznie nie zmienił się w porównaniu z odczytem marcowym, utrzymując swoje 2-letnie maksimum. Oczekiwano niewielkiej zwyżki do poziomu 53,1 pkt. Wzrost zanotowała zarówno produkcja, jak i zmówienia krajowe i eksportowe, dynamika zwyżki była jednak mniejsza (szczególnie w przypadku zamówień w eksporcie) ? stąd odczyt nieco słabszy od prognoz. O godz. 10.00 natomiast poznaliśmy najnowszą prognozę inflacji Ministerstwa Finansów. MF szacuje, iż w marcu tempo wzrostu cen spowolniło do 2,3% r/r, schodząc tym samym poniżej oficjalnego celu NBP na poziomie 2,5% r/r. Wczoraj, gdy polski rynek nie pracował, opublikowane zostały indeksy PMI z innych gospodarek naszego regionu. Czeski indeks zanotował zwyżkę do poziomu 57,3 pkt, węgierski z kolei spadł do 51,6 pkt z 54.4 pkt. W przypadku Węgier za gorszym od oczekiwań odczytem stał, podobnie jak w Polsce, słabszy eksport.
Kurs EUR/USD rozpoczął wczorajszą sesję na wysokim poziomie (znajdował się wtedy w pobliżu 1,3360), później już jednak obserwowaliśmy jego dynamiczną zniżkę aż pod 1,3160. Próby większego odreagowania tego ruchu zakończyły się niepowodzeniem, co świadczy o ciągłym potencjale eurodolara do spadku. Pierwszym celem dla notowań tej pary walutowej powinny stać się dołki z minionego tygodnia, usytuowane w pobliżu 1,3115. Po przebiciu tego poziomu kurs EUR/USD powinien zmierzać do 1,3000. Dzisiaj o godz. 10.00 kształtował się on wciąż w pobliżu poziomu 1,3160. W weekend osiągnięto porozumienie w sprawie udzielenia wsparcia dla Grecji. Kraj ten w ciągu 3 lat otrzyma pomoc w wysokości 110 mld EUR, z czego 80 mld wyłożą państwa strefy euro, a pozostałą część udostępni Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Wsparcie to zostanie udzielone w postaci pożyczek o oprocentowaniu zbliżonym do 5%. Warunkiem wypłacania kolejnych transz pomocy będzie spełnianie wyjątkowo surowego planu ograniczenia deficytu budżetowego. Do 2014 r. dziura budżetowa Grecji ma zostać ograniczona do poziomu 2,6% PKB (w minionym roku wyniosła ona 13,6% PKB). W ciągu trzech lat powinny zostać dokonane cięcia budżetowe oraz podwyżki podatków, opiewające na łączną kwotę ok. 30 mld EUR. Oszczędności uderzają m.in. w zarobki pracowników sektora budżetowego, co powoduje ich zdecydowane protesty. Dzisiaj strajkować będą pracownicy szpitali i szkół. Opór greckiego społeczeństwa może utrudniać wprowadzenie w życie planu ograniczenia deficytu, co będzie w przyszłości tworzyć niepewność wokół realizacji pakietu pomocowego. Do wprowadzenia w życie działań pomocowych dla Grecji niezbędna jest jeszcze zgoda parlamentów niektórych państw strefy euro (ministrowie finansów wyrazili już taką zgodę). Jednak jedynie w przypadku Niemiec, czyli państwa, które stawiało najwięcej warunków w tej kwestii, istnieje niewielka niepewność odnośnie wyniku głosowania w parlamencie. Kanclerz tego kraju wezwała polityków do zatwierdzenia wspomnianego pomysłu. Jej koalicja posiada niezbędną ku temu większość, dlatego też nie powinno być większych problemów. Głosowanie odbędzie się w piątek (wtedy też odbędzie się szczyt szefów państw i rządów strefy euro). Stanowisko Niemiec jest o tyle istotne, że kraj ten w ramach pakietu pomocowego ma w ciągu 3 lat udzielić pożyczek o wartości aż 22,4 mld EUR. Na rynku pojawiły się dzisiaj pogłoski na temat tego, że pożyczki w wysokości 110 mld EUR mogą okazać się niewystarczające dla Grecji. Pogłoski te szkodzą obecnie wartości euro względem dolara. Notowania rentowności greckich obligacji po spadku w ostatnich dniach, obecnie pozostają stosunkowo stabilne. Z jednej strony cieszyć może brak powrotu do wzrostów, z drugiej jednak przyjęcie pakietu pomocowego powinno przynieść dynamiczniejszy spadek. Być może rynek czeka na rozwianie ostatnich wątpliwości odnośnie wprowadzenie w życie tego pakietu, co powinno nastąpić w piątek.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
czeski indeks,
deficyt budżetowy,
dolar,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Grecja,
indeks PMI,
indeksy europejskie,
indeksy PMI,
inflacja,
MF,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
osłabienie walut,
para walutowa,
PKB,
Polska,
polski rynek,
produkcja,
sektor budżetowy,
szefowie państw,
szefowie rządów,
Węgry,
wzrost cen,
zamówienia eksportowe,
zamówienia krajowe,
złoty |
Miniony tydzień na rynku surowców przebiegał pod znakiem wzrostu cen głównych towarów. Dobrze radziły sobie notowania ropy naftowej oraz metali. Głównymi czynnikami napędzającymi wzrosty na tych rynkach były dobre dane makro jakie inwestorzy poznawali w tym czasie, a także rosnący kurs eurodolara. Notowania ropy naftowej Brent wzrosły z okolic poziomu 76 USD za baryłkę na początku ubiegłego tygodnia do 80 USD w jego końcówce (+5,6%). Ceny tego surowca w pierwszej części minionego tygodnia ciągnięte były w górę m.in. przez tracącego na wartości dolara, który uatrakcyjnił denominowaną w nim cenę ?czarnego złota? dla inwestorów spoza USA. W tym czasie na rynek napłynęło także sporo dobrych danych z amerykańskiej gospodarki. Warto tutaj wspomnieć m.in. o odczycie indeksu ISM dla sektora usług, który wyniósł w lutym 53 pkt, wypadając lepiej od oczekiwań. Najważniejsze jednak dla inwestorów było to, że wskaźnik ten oddalił się od granicy 50 pkt, oddzielającej recesję od ekspansji w sektorze. Najważniejsze dane napłynęły na rynek na zakończenie tygodnia, kiedy to zaprezentowano oficjalną publikację amerykańskiego Departamentu Pracy. Stopa bezrobocia w USA nie uległa w lutym zmianie, pozostając na poziomie 9,7%. Z kolei zatrudnienie w sektorze pozarolniczym spadło w tym czasie o 36 tys. etatów, podczas gdy oczekiwano zniżki o 50 tys. Dobre dane z amerykańskiego rynku pracy przełożyły się na znaczącą poprawę nastrojów wśród inwestorów. Utrzymująca się sukcesywna poprawa sytuacji w amerykańskiej gospodarce wywindowała cenę ropy naftowej powyżej 80 USD za baryłkę. Z kolei lekką presję spadkową na notowania tego surowca mogły wywierać gorsze dane, jakie napłynęły z Chin. Chodzi tutaj o odczyt indeksów PMI dla tamtejszego przemysłu oraz sektora pozaprzemysłowego, które wypadły gorzej od prognoz. Drugi z tych wskaźników spadł poniżej poziomu 50 pkt po raz pierwszy od roku. Gorsze wyniki przypisuje się m.in. blisko tygodniowym obchodom Chińskiego Nowego Roku. Na notowania ropy nie wpłynęły dane przedstawione przez Agencję Informacji Energetycznej. Z szacunków tej instytucji wynika, że w ujęciu tygodniowym zapasy tego surowca zwiększyły się o 5,1 mln baryłek, podczas gdy spodziewano się wzrostu jedynie o 1,2 mln baryłek. W ubiegłym tygodniu obserwować można było także wzrost cen miedzi. Metal ten zyskiwał na wartości głównie dzięki nadziejom na poprawę sytuacji w globalnej gospodarce oraz wzrost popytu. Oprócz tych czynników istotny wpływ na cenę miedzi miało trzęsienie ziemi w Chile. Kraj ten jest największym producentem tego surowca. W wyniku kataklizmu znaczna część produkcji metalu w Chile została wstrzymana. Zrodziło to obawy o spadek jego podaży tego na rynku, co wspierało ceny. Szybko jednak na rynek napłynęły informacje, że wstrzymanie produkcji wynika głównie z przerwy w dostawie energii, a nie ze zniszczeń infrastruktury produkcyjnej. Największym koncernom wydobywczym szybko udało się przywrócić zasilanie i wznowić produkcję. W ostatnim czasie obserwować można wzrost wartości palladu. Metal ten wykorzystywany jest w produkcji katalizatorów do samochodów. Napływ dobrych danych z USA oraz Chin na temat sprzedaży aut w tych krajach ucieszył inwestorów i zwiększył oczekiwania na wzrost produkcji aut. W efekcie obserwować można było także wzrost popytu na pallad. Chińskie huty stali przeżywają ostatnio pewne trudności. Obecnie obserwować można wzrost cen żelaza na rynku, które jest niezbędne w produkcji stali. To z kolei przekłada się na spadek rentowności produkcji. Chińskie huty stali są w 61 procentach zależne od zagranicznych dostawców żelaza. Z kolei rynek rudy żelaza jest wybitnie rynkiem, na którym to dostawcy dyktują ceny. Z tego też względu trudno jest chińskim producentom przeciwstawić się warunkom narzucanym przez koncerny wydobywcze.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
"czarne złoto",
Agencja Informacji Energetycznej,
AIE,
amerykańska go,
amerykańska gospodarka,
baryłka,
Chiński Nowy Rok,
Departament Pracy,
indeks ISM,
indeksy PMI,
koncerny wydobywcze,
metale,
popyt,
rentowność produkcji,
ropa Brent,
ropa naftowa,
rynek surowców,
sektor pozarolniczy,
USA,
usd |
Na przestrzeni minionego tygodnia mogliśmy obserwować lekkie odreagowanie ostatniego osłabienia walut regionu. Umacniał się także złoty, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zniżkowały po ok. 8-10 groszy do poziomów odpowiednio: 4,2400 i 2,9400. Tydzień ten był kolejnym, w którym złoty podążał w ślad za notowaniami eurodolara, które odbiły ponad 2,5 figury w górę po wcześniejszym spadku do poziomu 1,4630.
W minionym tygodniu na rynek napłynęło sporo danych makroekonomicznych z regionu ? przeważały głównie informacje pozytywne. Jak już jednak wcześniej wspomniano, za obserwowaną w ostatnich dniach aprecjacją lokalnych walut stało w głównej mierze odbicie w notowaniach eurodolara. W poniedziałek miały miejsce publikacje wskaźników aktywności gospodarczej m.in. dla Czech, Węgier, Rosji oraz Polski. Indeksy PMI polski i czeski wykazały poprawę kolejny już miesiąc z rzędu, rosnąc do poziomów odpowiednio: 48,8 pkt i 49,8 pkt. Zbliżyły się one tym samym do granicznej wartości 50 pkt, jaka oddziela recesję od ekspansji. Rozczarowały natomiast odczyty wskaźników z Rosji oraz Węgier ? rosyjski PMI zszedł bowiem z poziomu 52 pkt do 49,6 pkt, zniżkę zanotował również PMI węgierski. Kilka dni później jednak ze wspomnianych krajów napłynęły także pozytywne dane. Dynamika produkcji przemysłowej na Węgrzech w końcu oddaliła się od poziomów poniżej -20% r/r ? wrześniowy jej odczyt kształtował się na poziomie -15% r/r, co stanowiło również wynik lepszy od oczekiwań. Z Rosji natomiast poznaliśmy odczyt wskaźnika PMI dla usług, który w październiku wyniósł 54,3 pkt i kolejny już miesiąc z rzędu wskazał na poprawę w tym sektorze. Nieźle wypadł również miesięczny odczyt dynamiki PKB za październik ? wyniosła ona -0,6% r/r, co oznacza najmniejszy spadek PKB od roku. Z walut regionu najsilniej umocniła się korona czeska, a to za sprawą bardziej jastrzębiego niż oczekiwano komunikatu po posiedzeniu banku centralnego Czech. Wzrost inflacji oraz poprawa kondycji gospodarczej tamtejszej gospodarki zadecydowały o pozostawianiu stóp procentowych na i tak już rekordowo niskim poziomie 1,25% oraz zmniejszeniu się oczekiwań obniżki kosztu pieniądza w przyszłości. W efekcie na przestrzeni tygodnia kurs EUR/CZK zniżkował o ponad 2,5%, podczas gdy notowania EUR/PLN spadły o 1,6%, a EUR/HUF o 1,7%.
Rozczarowanie inwestorów piątkowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy nie pozwoliło na zdecydowane wybicie górą poziomu 1,4900 w notowaniach EUR/USD. To z kolei zaprzepaściło szansę na silniejszy spadek notowań EUR/PLN i USD/PLN pod koniec tygodnia. W nadchodzących dniach złoty powinien w dalszym ciągu podążać za eurodolarem. Ewentualna aprecjacja polskiej waluty, w przypadku kontynuacji wzrostów pary EUR/USD, może być hamowana przez wciąż obecne na rynku obawy związane z krajowym budżetem i długiem publicznym.
W dobiegającym końca tygodniu na międzynarodowym rynku walutowym obserwować można było podwyższoną zmienność w notowaniach głównych par walutowych.
Kurs eurodolara rozpoczął tydzień w okolicach poziomu 1,4700 i po nieznacznym wzroście w okolice 1,4800 w następnych dniach gwałtownie zniżkował, schodząc do poziomu 1,4630. Tak istotna zniżka notowań sugerowała dalsze spadki nawet w okolice 1,4500, co oznaczałoby 100-procentowe zniesie rozpoczętej na początku października fali wzrostowej. Jednak w dalszej części tygodnia kurs EUR/USD odbił się od lokalnego minimum i rozpoczął zdecydowany ruch w górę. Po dojściu notowań tej pary walutowej w pobliże 1,4870, eurodolar ustabilizował się i pozostał w tej krótkoterminowej konsolidacji praktycznie do czasu piątkowej publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Niejednoznaczność danych spowodowała jednak, że kurs EUR/USD po pierwszej reakcji spadkowej, szybko powrócił w okolice poziomu 1,4900.
Na początku tygodnia na rynek napłynęła informacja na temat wielkości indeksu ISM dla amerykańskiego przemysłu, który wyniósł w październiku 55,7 pkt, podczas gdy inwestorzy oczekiwali wyniku na poziomie 53 pkt. W dalszej części tygodnia na opublikowano indeks ISM dla usług ? wyniósł on 50,6 pkt i okazał się nieznacznie gorszy od prognoz. Kluczową informacją dla inwestorów było utrzymanie się obu wskaźników powyżej poziomu 50 pkt, co oznacza, że zarówno przemysł jak i usługi pozostają w fazie lekkiego ożywienia. W tym tygodniu poznaliśmy także decyzję FOMC w sprawie stóp procentowych w USA. Zgodnie z oczekiwaniami Rezerwa Federalna utrzymała koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie, nie dając żadnych sygnałów sugerujących zmianę jej nastawienia w najbliższej przyszłości. Również Europejski Bank Centralny zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Przedstawiciele władz monetarnych strefy euro zdecydowali jednak jednocześnie o stopniowym wycofywaniu części środków kreujących dodatkową płynność na rynku. Informacja ta wsparła kurs euro, gdyż pokazuje, że sytuacja w Eurolandzie ulega poprawie. Na zakończenie tygodnia inwestorzy poznali kluczowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia w USA wzrosła w październiku do poziomu 10,2%, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 9,9%. Gorzej od oczekiwań zaprezentowała się także wielkości zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, odnotowując spadek w październiku o 190 tys. Pomimo rezultatu gorszego od prognoz, cieszyć może trend spadkowy tempa redukcji etatów, czyli coraz mniejszy spadek zatrudnienia w kolejnych miesiącach.
W dobiegającym końca tygodniu obserwować mogliśmy także silny ruch wzrostowy w przypadku notowań GBP/USD. Kurs tej pary walutowej w kilka dni gwałtownie zwyżkował z poziomu 1,6270 do 1,6620 (+2,3%). Ruch ten dokonał się pod wpływem tracącego na wartości dolara wraz z rosnącym apetytem na ryzyko. Wpływ na to miała również aprecjacja funta po decyzji Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Brytyjskie władze monetarne pozostawiły koszt pieniądza na niezmienionym poziomie, jednak w swoim komunikacie zaprezentowały bardziej jastrzębie nastawienie. Zdecydowano również o przeznaczeniu 25 mld funtów na program skupu obligacji z rynku, podczas gdy prognozy zakładały kwotę w wysokości 41 mld funtów.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
aktywnośc gospodarcza,
bank centralny,
Czechy,
dane makroekonomiczne,
eurpln,
indeksy PMI,
notowania eurodolara,
notowanie eurodolara,
PKB,
PMI węgierski,
Polska,
Rosja,
rosyjski PMI,
stopy procentowe,
usdpln,
waluty regionu,
Węgry,
wskaźnik PMI dla usług |