Najważniejsze azjatyckie indeksy kontynuowały w poniedziałek piątkowe wzrosty. Nikkei 225 zwyżkował o 0,9 proc. Do poziomu 10624 punktów. Hang Seng zyskał 1,4 proc. i zamknął sesję w okolicach 23340 punktów. Z kolei indeks Shanghai Composite po 0,9 ? proc. wzroście powrócił kilka punktów ponad poziom 2900 punktów. Do niecodziennej sytuacji doszło na australijskiej giełdzie – problemy techniczne uniemożliwiły przeprowadzenie sesji w pełnym wymiarze godzin. Usterki techniczne są na tyle poważne, że pod znakiem zapytania stoi terminowe rozpoczęcie wtorkowej sesji. W momencie, w którym notowania zostały zawieszone indeks australijskich blue chipów S&P ASX 200 był 0,1 proc. pod kreską i znajdował się na poziomie 4830 punktów. Od spadków rozpoczęły nowy tydzień najważniejsze europejskie indeksy. Jednak przewaga sprzedających była symboliczna ? żaden z głównych indeksów Starego Kontynentu nie tracił więcej niż 0,3 proc. W Londynie FTSE 100 zniżkował o 0,05 proc. i testował wsparcie na poziomie 6000 punktów. W Paryżu CAC 40 spadał o 0,1 proc. do poziomu 4065 punktów. We Frankfurcie DAX był na 0,3 ? proc. minusie i znajdował się w okolicach 7165 punktów. Na starym kontynencie w centrum uwagi inwestorów będą dziś odczyt inflacji ze strefy euro, który może udzielić wskazówki odnośnie do polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego. Dodatkowo liczne grono wiodących europejskich przedsiębiorstw prezentuje wyniki finansowe. Kluczowe znaczenie dla rynków ciągle mają obawy o geopolityczną stabilność rejonu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Główne średnie giełdowe w Warszawie znajdowały się na skromnych minusach. Indeks szerokiego rynku tracił zaledwie 0,05 proc. a indeks WIG 20 tylko 0,04 proc. Przed sesją raport kwartalny przedstawił wchodzący w skład warszawskiego indeksu największych firm Polimex- Mostostal. Spółka w trzech ostatnich miesiącach poprzedniego roku zanotowała przychody na poziomie 1,1 mld zł, a czysty zarobek wyniósł 52,7 mln zł. Rok wcześniej firma miała zysk netto na poziomie 50,5 mln zł i 1,31 mld zł przychodów. Kurs akcji spółki rósł o 9:30 o 1,7 proc. – najwięcej wśród ośmiu warszawskich blue chipów, których notowania były w tym czasie nad kreską. Trzy sesje na minusie i jedna ? piątkowa, zakończona nad kreską ?taki jest bilans najważniejszych amerykańskich indeksów w poprzednim, skróconym ze względu na obchody Dnia Prezydenta, giełdowym tygodniu. W piątek Dow Jones Industrial Average, S&P 500 i Nasdaq Composite odrabiały część strat z poprzednich dni. Indeks amerykańskich blue chipów zyskał 0,5 proc. i zakończył dzień na poziomie 12130 punktów. Indeks rynku spółek technologicznych Nasdaq wzrósł o 1,6 proc. do 2781 punktów. Średnia giełdowa S&P 500 po 1,1 – proc. zwyżce zamknęła notowania na poziomie 1320 punktów. tym samym Nasdaq Composite i S&P 500 oddaliły się od obronionych w czwartek poziomów wsparcia. Na przestrzeni całego tygodnia Dow Jones Industrial Average stracił 2,1 proc., Nasdaq 1,9 proc., a S&P 500 1,7 proc.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W poniedziałek w Stanach Zjednoczonych obchodzono Dzień Prezydenta i rynki nie pracowały. Wtorkowa sesja na parkietach regionu Azji i Pacyfiku upłynęła pod znakiem mocnych przecen. Wyprzedaż akcji na rynkach wschodzących jest wyraźnym przejawem spadku apetytu na ryzyko wywołanym przez niepokoje i zamieszki na tle politycznym, które rozprzestrzeniają się na kolejne państwa Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Indeks chińskiej giełdy zanurkował o ponad 2,6 proc. i zamknął sesję na poziomie 2856 punktów. Shanghai Composite od połowy listopada poruszał się w dość wąskim kanale spadkowym o szerokości około 160 punktów. W pierwszej połowie lutego nastąpiło przebicie górnej bandy, ale indeks rozszerzył tylko pasmo zmian. Obecnie górne ograniczenie wyznaczają lokalne maksima z pierwszej połowy listopada i poniedziałkowy szczyt leżący w okolicach 2930 punktów, a szerokość kanału zwiększyła się do prawie 300 punktów. Główny indeks giełdy w Hong Kongu spadł o prawie 2,3 proc., przełamał psychologiczny poziom 23000 punktów i zakończył sesję na poziomie 22955 punktów. Na plusie finiszowały tylko dwie spośród czterdziestu pięciu tworzących go spółek. Na tokijskiej giełdzie zakończyła się sześciosesyjna seria zwyżek. Nikkei 225 stracił blisko 1,8 proc. i zakończył dzień na poziomie 10665 punktów. Wyprzedaży na tokijskiej giełdzie dodatkowo sprzyjało obniżenie przez agencję Moody?s perspektywy ratingu Aa2 ze stabilnej na negatywną. Kilka tygodni temu na podobny krok zdecydowała się także agencja Standard&Poor?s. Indeks australijskich blue chipów nie zdołał obronić poziomu 4900 punktów, na którym zakończył poprzednią sesję. S&P 200 ASX spadł o 43 punkty, czyli o 0,9 proc. Europejskie indeksy od początku sesji pogłębiają wczorajsze spadki. W Londynie FTSE 100 tracił 1,1 proc., i nurkował pod kluczowy poziom 6000 punktów. W Paryżu spadał kurs wszystkich spółek tworzących indeks CAC 40, a średnia giełdowa traciła 1,4 proc. i testowała wsparcie wyznaczane przez dołek z początku lutego. Kolejną, dużo ważniejszą barierą będzie psychologiczny poziom 4000 punktów. We Frankfurcie DAX zniżkował o 0,6 proc. i znajdował się na poziomie 7280 punktów. Od najbliższego wsparcia indeks największych niemieckich firm dzieli 150 punktów. Około 11.00 indeks WIG 20 tracił 0,5 proc. i znajdował się w okolicach 2645 punktów, a WIG zniżkował o 0,8 proc. w okolice poziomu 46400 punktów. Przed południem, podobnie jak wczoraj, rodzimy parkiet należał do najsilniejszych rynków Starego Kontynentu.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W piątek amerykańskie indeksy kontynuowały wzrosty ? trzecią sesję z rzędu zyskała zarówno średnia giełdowa Dowa, indeks S&P 500, jak i Nasdaq Composite. Główne indeksy po raz kolejny ustanowiły rekordy hossy i trzeci raz z rzędu zakończyły tydzień na poziomie wyższym niż go rozpoczynały. Indeks amerykańskich blue chipów w ostatnich dziesięciu tygodniach nie zanotował tygodniowej zwyżki tylko raz. W piątek Dow Jones Industrial Average zyskał 0,6 proc. i zamknął sesję na poziomie 12 391 punktów. S&P 500 i indeks rynku Nasdaq zanotowały skromniejsze wzrosty – zwyżkowały o około 0,2 i 0,1 proc. i finiszowały odpowiednio na poziomie 1343 i 2834 punktów. W poniedziałek, po drugiej stronie Atlantyku giełdy nie będą pracowały, ponieważ obchodzony jest Dzień Prezydenta. Mieszane nastroje panowały podczas pierwszej w tym tygodniu sesji na rynkach azjatyckich: na nowe szczyty weszły indeksy w Tokio i Szanghaju, natomiast sprzedający osiągnęli przewagę na giełdach w Hong Kongu i Sydney. W Japonii średnia Nikkei 225 wzrosła szóstą sesję z rzędu, tym razem o około 0,1 proc. i ustanowiła wielomiesięczne maksima na poziomie 10857 punktów. Od początku tej serii indeks zyskał około 2,3 proc., a od początku lutego 6,1 proc. Indeks chińskiej giełdy wzrósł w poniedziałek o 1,1 proc., naruszył poziom oporu wyznaczony przez szczyty z grudnia i połowy lutego i zakończył dzień na poziomie 2932 punktów. Hang Seng spadł o około 0,5 proc. i finiszował na poziomie 23485 punktów. Z kolei australijski S&P 200 ASX stracił 0,8 proc. Inwestorzy wyprzedawali przede wszystkim papiery spółek telekomunikacyjnych. Główny indeks giełdy w Sydney wyhamował dokładnie na psychologicznym poziomie 4900 punktów. Na początku europejskiej sesji przewagę osiągnęli sprzedający. Główne indeksy zaczęły dzień od spadków, potem zarówno FTSE 100, CAC 40, jak i DAX, wyszły na plus, lecz jeszcze przed południem wszystkie trzy najważniejsze indeksy Starego Kontynentu zanurkowały pod kreskę. Indeks blue chipów w Londynie spadał o 0,3 proc., w Paryżu o 0,8 proc., we Frankfurcie 0,7 proc. Największe wyprzedaże spotkały walory spółek notowanych w Mediolanie i Madrycie. FTSE MIB tracił 1,8 proc., a Ibex 35 1,20 proc. i powracał pod przebity w zeszłym tygodniu poziom 11000 punktów. W tym samym czasie rodzime indeksy również zniżkowały. Około 11.30 indeks szerokiego rynku zniżkował 0,3 proc., a warszawski indeks blue chipów tracił 0,44 proc.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Od spadku o zaledwie 0,04 proc. do poziomu 12268 punktów rozpoczął nowy tydzień indeks Dow Jones Industrial Average. W gronie spółek tworzących średnią giełdową Dowa siedemnaście kończyło dzień pod kreską, ale tylko dwie ? Wal Mart i Verizon były na większym niż 1 proc. minusie. Amerykańskie blue chipy przed silniejszymi spadkami uchroniły drożejące o 2,5 proc. papiery Exxon Mobil. Więcej niż jeden proc. zyskały także walory spółek Pfizer i Alcoa. Za Oceanem powoli dobiega końca sezon publikacji kwartalnych raportów – wyniki zaprezentowało już 27 na 30 amerykańskich blue chipów. Pozytywne sygnały ze spółek były w ostatnim miesiącu ważnym czynnikiem wspierającym wzrosty na Wall Street. Kiedy zabraknie impulsu z firm, wielu inwestorów przejdzie zapewne do realizacji zysków, co może położyć kres trwającej od listopada fali wzrostowej. Indeks S&P zyskał podczas poniedziałkowej sesji 0,24 proc. i po raz kolejny ustanowił nowy rekord hossy ? tym razem na poziomie 1332 punktów. Na nowym szczycie, na poziomie 2817 punktów, zamknął notowania także indeks Nasdaq Composite, który zwyżkował o 0,3 proc. W Chinach inflacja ponownie przyśpieszyła, wyniosła w styczniu 4,9 proc., ale obawiano się jeszcze szybszego tempa wzrostu cen. Indeks Shanghai Composite zakończył dzień na poziomie wczorajszego zamknięcia. Blisko 1 proc. stracił natomiast indeks Hang Seng, który zamknął notowania na poziomie 22900 punktów. Nikkei 225 zakończył dzień 0,2 proc. nad kreską i ustanowił nowe maksima na poziomie 10747 punktów. Główny indeks tokijskiej giełdy wsparł oficjalny komunikat Banku Japonii, w którym stwierdzono, że gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni stopniowo wychodzi z fazy spowolnienia. W Sydney, indeks blue chipów S&P 200 ASX stracił 0,1 proc. i finiszował na poziomie 4931 punktów. Na Starym Kontynencie główne indeksy rozpoczęły dzień od nieznacznych wzrostów. O 10.10 FTSE 100 oscylował w granicach wczorajszego zamknięcia, CAC 40 zyskiwał 0,3 proc, a DAX zwyżkował o 0,1 proc. Po wczorajszej, zakończonej powodzeniem emisji obligacji, najsilniej, bo o 1,1 proc. zwyżkował mediolański indeks FTSE MIB. Większe wzrosty od głównych europejskich indeksów notowały także indeksy w Madrycie i Lizbonie. Obrazuje to słabsze niż poprzednio obawy o powodzenie aukcji długu peryferyjnych państw Eurolandu. Przed południem, na rodzimym parkiecie po raz kolejny obserwowaliśmy bardzo małą zmienność notowań. Indeks szerokiego rynku tracił zaledwie 0,04 proc., a WIG 20 zniżkował o niecałe 0,1 proc.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

O 0,25 proc. wzrósł w piątek indeks Dow Jones Industrial Average i ustanowił rekord hossy na poziomie 12092 punktów. S&P zyskał 0,3 proc. i zakończył tydzień na poziomie 1311 punktów. Najsilniej zwyżkował technologiczny Nasdaq, który zyskał około 0,6 proc. i finiszował w okolicy 2770 punktów. W ubiegłym tygodniu indeks Dow Jones każdą z giełdowych sesji kończył na plusie. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w tygodniu przed Bożym Narodzeniem, ale wtedy odbyły się tylko cztery sesje. Pełny, giełdowy tydzień, w którym średnia Dowa zanotowała tylko zwyżki miał miejsce na początku listopada. Na przestrzeni całego ubiegłego tygodnia indeks amerykańskich blue chipów zyskał 2,3 proc., S&P 500 zwyżkował o 2,7 proc., a indeks technologicznego rynku Nasdaq wzrósł o 3,1 proc. Nowy tydzień nie będzie obfitował w publikacje makro, dlatego też uwaga inwestorów skupi się na wynikach finansowych amerykańskich spółek. Kwartalne raporty zaprezentują m.in. Walt Disney, technologiczny gigant Cisco, Kraft i symbol amerykańskiej gospodarki Coca- Cola.
Nikkei 225 ustanowił nowe wielomiesięczne maksima na poziomie 10592 punktów. Główny indeks tokijskiej giełdy wzrósł w poniedziałek o 0,5 proc., a nastroje na rynku wspierały udana sesja na Wall Street oraz ostatnie osłabienie jena, które sprzyja eksporterom. W Hong Kongu inwestorzy powrócili na parkiet po noworocznej przerwie, ale pierwszej sesji nie mogą zaliczyć do udanych. Hang Seng stracił na wartości 1,5 proc. i kończył poniedziałkową sesję w okolicach 23550 punktów. Nad kreską finiszowały zaledwie 4 z 45 spółek tworzących główny indeks. Ciągle nie pracuje natomiast giełda w Szanghaju. Australijski indeks S&P 200 ASX wzrósł o zaledwie 0,12 proc. i ustanowił nowy szczyt w okolicach 4870 punktów.
Na początku poniedziałkowej sesji, na parkietach europejskich przeważali kupujący. Około 10.30 nad kreską były wszystkie najważniejsze indeksy. FTSE 100 i DAX zyskiwały po 0,8 proc. W Paryżu CAC 40 zwyżkował o 1,1 proc., najlepiej radziły sobie walory banków, a w szczególności akcje Credit Agricole, które drożały o blisko 4 proc. Zaledwie jedna spółka wchodząca w skład głównego indeksu notowała straty. Rodzime indeksy WIG i WIG 20 rozpoczęły notowania około 0,4 proc. nad kreską. O 11.00 indeks szerokiego rynku rósł 0,6 proc., a indeks blue chipów o 0,7 proc. O 2,5 proc. drożały papiery spółki CEZ, a walory BZ WBK zyskiwały 2,4 proc. Jedyną spółką na minusie był Tauron.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Główne amerykańskie indeksy rozpoczęły czwartkową sesję od umiarkowanych spadków ? wszystkie traciły po zaledwie kilka punktów. Do końca sesji zarówno Dow Jones Industrial Average, S&P 500, jak i Nasdaq wyszły jednak nad kreskę i ostatecznie zyskały po około 0,2 proc. Duża w tym zasługa szefa Fed, Bena Bernanke, który podczas publicznego wystąpienia pozytywnie wypowiadał się o perspektywach amerykańskiej gospodarki. Indeks amerykańskich blue chipów wszystkie sesje w tym tygodniu kończył na plusie i ustanowił kolejny szczyt hossy na poziomie 12062 punktów. S&P 500 finiszował minimalnie poniżej wtorkowego maksimum wynoszącego 1307 punktów. Indeks rynku spółek technologicznych zamknął notowania na poziomie 2754 punktów. W czwartek traciły na wartości papiery tylko sześciu spółek tworzących średnią giełdową Dowa. Największe spadki zanotowały papiery farmaceutycznego potentata Merck, które po publikacji słabych kwartalnych wyników taniały o 2,7 proc. Najwyraźniej podrożały akcje Bank of America i Cisco, których kursy wzrosły po 1,3 proc. Dziś o 14.30 polskiego czasu zostaną opublikowane wyczekiwane dane z amerykańskiego rynku pracy. Poznamy stopę bezrobocia i zmianę zatrudnienia w styczniu. Odczyty te będą miały bardzo duży wpływ na rozwój wypadków na światowych rynkach. W Azji, ze względu na obchody Księżycowego Nowego Roku nie handlowano na giełdach w Hong Kongu, Szanghaju, Tajpej i Seulu. Na tokijskim parkiecie w centrum uwagi inwestorów była planowana fuzja między liderem japońskiego rynku stali Nippon Steel , a trzecią co do wielkości spółką w sektorze – Sumitomo Metal Industries. Z połączenia spółek powstanie drugi co do wielkości producent stali na świecie. Akcje Nippon Steel wystrzeliły o 9,0 proc., a Sumitomo Metal Industries aż o 16 proc. Główny indeks Nikkei 225 zyskał 1,1 proc. i finiszował na poziomie 10543 punktów. Wielomiesięczne maksima ustanowiono na parkiecie w Sydney. Indeks australijskich blue chipów wzrósł w piątek o 0,9 proc. do poziomu 2863 punktów. W Europie, na początku dzisiejszej sesji, przewagę osiągnęli kupujący. Przed południem FTSE 100 zwyżkował o 0,4 proc, DAX i CAC zyskiwały po 0,3 proc. Najsłabiej na kontynencie radził sobie madrycki indeks IBEX 35, który oscylował w okolicach wczorajszego zamknięcia. W Warszawie, około 10.30, WIG zyskiwał 0,5 proc., a WIG 20 0,8 proc. Obok głównego indeksu mediolańskiej giełdy – FTSE MIB, warszawski indeks blue chipów rósł najmocniej na Starym Kontynencie. Na rodzimym parkiecie, w gronie spółek tworzących indeks WIG 20 tylko 3 były pod kreską. Najlepiej radziły sobie walory Telekomunikacji Polskiej, które zyskiwały 2,1 proc.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Po ustanowieniu ponad dwuletnich maksimów w środę Dow Jones Iduststrial Average i Standard & Poor?s 500 zakończyły czwartkowe notowania na małym minusie. Oba indeksy straciły niewiele ponad 0,2 proc. W rezultacie Dow Jones powrócił pod poziom 11700 punktów. Wśród amerykańskich blue chipów najlepiej radziły sobie spółki technologiczne: na 8 spółek, które zanotowały wzrosty połowa należała do tego sektora. Najwięcej na wartości ? blisko 3 proc. ? zyskały papiery Microsoftu. Indeks spółek technologicznych Nasdaq Composite zanotował wzrost o 0,28 proc. i w konsekwencji utrzymał się powyżej bariery 2700 pkt. Tym samym ustanowił nowy rekord – zakończył dzień na poziomie najwyższym od 3 lat. Kluczowym wydarzeniem, które wyznaczy kierunek rozwoju sytuacji na światowych rynkach będzie dzisiejsza publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. O 14.30 polskiego czasu poznamy stopę bezrobocia oraz zmianę zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w grudniu. Dodatkowo godzinę później rozpocznie się przemówienie szefa FED, które może dać wskazówki odnośnie do dalszych poczynań władz monetarnych. Na rynkach azjatyckich, najlepiej radziła sobie dziś giełda w Szanghaju, gdzie główny indeks wzrósł o blisko pół procenta. Skromne zwyżki obserwowaliśmy również w Tokio, nieznacznie straciły natomiast indeksy w Hong Kongu i Australii. Piątkowe notowania główne europejskie indeksy zaczęły od spadków, przed południem indeksy w Paryżu i Londynie traciły po około pół procenta. Minimalnie zniżkował też niemiecki DAX, który od kilku sesji nie może sforsować psychologicznej bariery 7000 punktów. Rodzimy WIG 20 wprawdzie rozpoczął notowania minimalnie powyżej środowego poziomu zamknięcia, ale potem już tracił na wartości i osunął się poniżej poziomu 2700 pkt.

Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji złoty podlega lekkiemu osłabieniu, a notowania EUR/PLN zwyżkują w okolice poziomu 3,9450. Rośnie również kurs USD/PLN ? notowania tej pary odbiły się od piątkowych minimów na poziomie 2,8500 i dziś rano wzrosły w pobliże 2,8700. Wartość dolara w górę ciągnie zniżkujący eurodolar. Notowania głównych indeksów na europejskich parkietach lekko zwyżkowały na dzisiejszym otwarciu, jednak wkrótce na większości giełd mogliśmy obserwować spadki. Sytuacja ta może w ciągu dnia wpływać niekorzystnie na złotego ? kurs EUR/PLN ma jednak szansę utrzymać się w pobliżu poziomu 3,9500. Sentyment względem polskiej waluty pozostaje pozytywny, po tym jak w piątek z kraju napłynęły kolejne dobre dane z krajowej gospodarki. Mocna pozostaje również korona czeska ? do piątkowej zniżki kursu EUR/CZK do poziomu najniższego od listopada 2008 r. przyczyniły się również optymistyczne dane makro. Bieżący tydzień nie przyniesie żadnych publikacji makroekonomicznych z naszego kraju. Z Węgier natomiast oraz z Czech i Rumunii poznamy dane o produkcji przemysłowej za sierpień. Ponadto z czeskiej gospodarki napłyną dane o sprzedaży detalicznej. Inwestorzy będą również oczekiwać na plan cięć wydatków budżetowych, jaki w bieżącym tygodniu ma zaprezentować węgierski rząd. W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej eurodolar zwyżkował chwilowo w okolice poziomu 1,3800 ? najwyższego od połowy marca bieżącego roku. Ponieważ jednak poziom ten stanowi silny opór, na początku notowań w Europie para ta zeszła już poniżej 1,3750. Premier Chin Wen Jiabao w czasie swojej wizyty w Grecji zapowiedział gotowość wsparcia finansowego dla tego kraju, ale także dla pozostałych gospodarek strefy euro, walczących z negatywnymi skutkami kryzysu. Poinformował on, iż rząd Chin zamierza kupić greckie obligacje skarbowe. Dziś Grecja ma przedstawić plan finansowania wydatków budżetowych na przyszły rok. Zdaniem laureata nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii J. Stiglitza przyszłość euro wygląda pesymistycznie, o ile władze Eurolandu nie zdecydują się na bardziej zdecydowane i efektywne kroki oraz reformy, by zmniejszać różnice gospodarcze pomiędzy poszczególnymi krajami. Dziś na rynek nie napłynie zbyt wiele interesujących publikacji makro ? jedynie o godz. 16.00 zostaną przedstawione zamówienia w przemyśle oraz finalny odczyt zamówień na dobra trwałego użytku z USA. W dalszej części tygodnia uwaga inwestorów skupi się na publikacjach z amerykańskiego rynku pracy. Ponadto rozpoczynający się tydzień upłynie pod znakiem decyzji banków centralnych w sprawie stóp procentowych. O koszcie pieniądza zadecydują władze monetarne Japonii, Australii, Wielkiej Brytanii oraz Eurolandu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się spadkiem głównych indeksów. Dow Jones stracił na zamknięciu 0,42%, a S&P 500 zniżkował o 0,32%. Początek notowań przebiegał w pozytywnych nastrojach – indeksy zwyżkowały na otwarciu. Jednak po bardzo rozczarowujących danych z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz słabszym od oczekiwań odczycie indeksu ISM dla przemysłu, sentyment uległ zdecydowanemu pogorszeniu. Dane wskazały na 30-procentowy spadek podpisanych umów kupna domów w maju, w porównaniu z oczekiwaną zniżkę na poziomie 12% m/m. Indeks ISM natomiast zanotował w czerwcu spadek do 56,2 pkt z 59,7 pkt miesiąc wcześniej, oczekiwano natomiast nieco mniejszej zniżki, do poziomu 59,0 pkt. Nie zachwyciły również cotygodniowe dane o liczbie nowo zarejestrowanych bezrobotnych ? wyniosła ona 472 tys., podczas gdy prognozy wskazywały na wynik o 22 tys. niższy. Dziś inwestorzy czekają na publikację oficjalnego raportu Departamentu Pracy USA, w którym zostaną przedstawione m.in. dane o stopie bezrobocia oraz zmianie miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Jest to najważniejsza publikacja miesiąca ? do godz. 14.30, kiedy to będzie miała ona miejsce, inwestorzy mogą wstrzymywać się z większymi transakcjami. Atmosfera oczekiwania panowała dziś na azjatyckich parkietach. Indeksy zakończyły sesję z niezdecydowanym wynikiem. Nikkei 225 zwyżkował lekko o 0,13%, a chiński Shanghai Composite o 0,38%. Również tutaj popyt ograniczały słabe dane z USA. Niewielkie wzrosty możemy obserwować w notowaniach indeksów europejskich. Zwyżka z wyjątkiem kilku indeksów środkowoeuropejskich nie przekracza 1%. Rosną głównie spółki z sektora surowcowego po tym jak australijski premier zgodził się na dokonanie korzystnych zmian w nowych podatkach dla branży wydobywczej. Do godz. 14.30 zmienność będzie najprawdopodobniej utrzymywać się na niskim poziomie.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Po dobrym początku sesji indeksy amerykańskie zakończyły ostatecznie dzień na minusach. Dow Jones zniżkował o 0,69%, a S&P 500 stracił 0,57%. Przed spadkami na koniec sesji nie uchroniły nawet dużo lepsze od oczekiwań kwietniowe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz o sprzedaży nowych domów. Dynamika zamówień wyniosła 2,9% m/m, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 1,3% m/m. Zrewidowano również w górę odczyt marcowy ? z -0,6% m/m do 0,0% m/m. Sprzedaż domów na rynku pierwotnym kształtowała się na poziomie 504 tys., czyli o 74 tys. wyższym niż zakładały prognozy. Także w przypadku tego wskaźnika miała miejsce pozytywna rewizja poprzedniego odczytu (z 411 tys. do 439 tys.). Niepokój na rynkach, w związku z aktualnymi kłopotami Eurolandu, wciąż jednak utrzymuje się, czego wyrazem są wczorajsze spadki na Wall Street, pomimo dobrych danych. Indeksy azjatyckie zakończyły dzisiejszą sesję na plusach. Nikkei 225 zyskał 1,23%, a Shanghai Composite wzrósł na zamknięciu o 1,15%. Nastroje poprawiły się po tym jak rząd chiński zdementował pogłoski, mówiące, iż miałby on zmniejszyć wielkość rezerw denominowanych w euro. Chiny zaprzeczyły tym spekulacjom, dodając, iż wciąż są zwolennikami dywersyfikacji rezerw walutowych. Zwyżka ma dziś miejsce również na parkietach europejskich. Polski WIG-20 jednak w okolicach południa wykazywał umiarkowane wzrosty, zyskując mniej niż 0,5%. W czasie wczorajszej sesji był on jednak jednym z najsilniej zwyżkujących indeksów europejskich, w związku z czym dzisiejsze umiarkowane wzrosty nie są zaskoczeniem. Dziś o 14.30 zostanie zaprezentowany drugi odczyt dynamiki PKB w USA za I kwartał bieżącego roku. Zazwyczaj rewizja przynosi zmiany pierwszego odczytu, w związku z tym w drugiej części dnia uwaga inwestorów może skupić się na tej publikacji.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.